netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Rewolucja w podejściu do planowanego macierzyństwa

7 odpowiedzi2 589 wyświetleńzałożony przez Olinka, 20.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Rewolucja w podejściu do planowanego macierzyństwa

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Rewolucja w podejściu do planowanego macierzyństwa

W ostatnim numerze ,,Claudii? przewodnim tematem miesiąca jest antykoncepcja, bo według miesięcznika w tej dziedzinie następuje obecnie prawdziwa rewolucja. Pomijając już wszelkie nowe rozwiązania prawdziwy renesans przeżywa antykoncepcja naturalna, choć wspierana nowoczesnymi pomocami, jak na przykład aparaty, inteligentne komputerki cyklu czy programy na telefon komórkowy, które obliczają nam dni płodne.

Czytamy w piśmie: ,,Naturalne metody przeżywają na świecie prawdziwy ,,comeback?, a moda na nie dociera już do Polski. Dlaczego? Rezygnujemy ze środków hormonalnych i spirali, bo boimy się, że nie będziemy mogły urodzić dziecka.?

Idąc dalej za rozważaniami autorów tematu: ,,Ostatnio lęk przed niechcianą ciążą zastępuje obawa, że nie uda nam się w nią zajść. Najpierw stawiamy na karierę, samorealizację, a dopiero po trzydziestce zaczynamy myśleć o małżeństwie i dziecku. Dzięki dostępnym dziś środkom antykoncepcyjnym łatwo odłożyć macierzyństwo na później. Życie na własny rachunek stało się znakiem naszych czasów. Obecnie bardziej ceni się kobiety pracujące zawodowo niż prowadzące dom. (...) Obawiamy się ciąży, gdyż często przeszkadza nam w karierze, krzyżuje plany czy sprawia, że wypadamy z obiegu. Mniej więcej do trzydziestki żyjemy w przekonaniu, że jeszcze mamy czas i zdążymy. Około tej magicznej liczby zaczynamy próbować- jeśli bezskutecznie pojawia się strach, który wraz z każdą kolejną ,,niechcianą? miesiączką staje się coraz większy. Kobiety rzeczywiście zaczynają się obawiać, że mogą mieć trudności z zajściem w ciążę. To nowe zjawisko, nie tylko w Polsce.?

Mnie co prawda problem nie dotyczy, bo od kilku ładnych lat jestem już mężatką, mam też syna, jednak wśród koleżanek, które postawiły na karierę, samodzielność i stabilizację finansową, odkładając gdzieś na bok życie osobiste, obserwuję opisane wyżej zjawisko. Dziś zaczyna do nich docierać świadomość, że coś je ominęło i wciąż nie ułożyły sobie życia, czas mija, a na macierzyństwo też jakby zaczynała być już pora. I tylko budzi to wszystko lęk czy aby na pewno nie jest już za późno, czy aby się jeszcze uda.

A jak to jest u Was? Co postawiłyście na pierwszym miejscu? A jeśli karierę to czy teraz budzą się obawy, że możecie mieć problem z zajściem w ciążę? Czy opisywane lęki Polek i innych mieszkanek Europy Wam również są bliskie? Czy rzeczywiście strach przed nieplanowaną ciążą ustąpił miejsca lękom przed ciążą ,,niemożliwą"? Zapraszam do dyskusji.

2

Odp: Rewolucja w podejściu do planowanego macierzyństwa

U mnie na pierwszym miejscu jest rodzina. Po ślubie będziemy opierać się wyłącznie na NPR i nawet gdyby zdarzyła nam się "wpadka", to nie byłoby to dla nas żadnym pokrzyżowaniem planów.

3

Odp: Rewolucja w podejściu do planowanego macierzyństwa

Uważam, że wszystko należy wypośrodkować. Nie ma co czekać z zajściem w ciążę, bo z wiekiem jest coraz trudniej. No i wspaniała kariera, kiedy nie ma komu opowiedzieć, jak minął dzień, ani z kim wydać zarobionych pieniędzy, jest jakaś... smutna. Ale zakładanie rodziny zaraz po szkole średniej i ufanie, że ojciec dzieci będzie nas utrzymywał, to samobójstwo.

4

Odp: Rewolucja w podejściu do planowanego macierzyństwa

Uważam, że na wszystko jest czas.
Za pół roku biorę ślub. Obecnie stosuję antykoncepcję, choć nie robię tego tak przykładnie jak robiłam jeszcze kilka lat temu. Gdybym zaszła teraz w ciążę bardzo bym się cieszyła, jednak wolałabym aby to stało się po ślubie.
Po ślubie zamierzam przejść na metody mniej inwazyjne - w stylu własnie kalendarza. Szkoda mi organizmu.
Planuję jedno dziecko lub może dwójkę. Zależy jak będziemy sobie radzić i jak nasze spojrzenie się zmieni po pierwszym.
Gdy już będę Mamą znów zamierzam oprzeć się na antykoncepcji oszczędzającej organizm. Ale gdyby się okazało, żę trzeci raz jestem w ciąży to już niewątpliwie wróciłabym do pewniejszych metod - może piguły, może spirala.

Na wszystko jest czas. Teraz skupiam się na pracy i rozwoju, ale dbam o zaplecze rodzinne. Za około 2 lata chciałabym być już w ciąży i wtedy to rodzina będzie najważniejsza, jednak będę już miała pewne zaplecze 'karierowe'. Gdy wrócę do pracy będę miała jedno i drugie, po trochu. Jednak myślę, że dziecko i mąż zawsze będą ważniejsi.

5

Odp: Rewolucja w podejściu do planowanego macierzyństwa

Ja o swoim "awersie do macierzyństwa" pisałam już w innym wątku, jednak uważam, że faktycznie metody naturalne wracają do łask.

Weźmy na przykład temat z forum o Lady Comp i Pearly, jak widać mimo kosmicznej ceny, aparaty te cieszą się powodzeniem, sama skrupulatnie ciułam na jedno z nich tongue

Nigdy nie brałam tabletek, możliwe, że właśnie w obawie, że "kiedyś mogę chcieć ale organizm powie, że on nie chce", a jak wiadomo z organizmem bardzo trudno wygrać wink Kobiety mają świadomość jak dużym problemem jest bezpłodność. Zapewne każda z nas ma w towarzystwie kogoś z problemami tej natury. Ponadto wiadomo, ze ludzki organizm jest coraz słabszy , bo z zewnątrz atakuje go coraz więcej zanieczyszczeń chemii i ulepszaczy, dlatego też zaczynamy rozważniej pakować w siebie kolejne leki smile

Mimo że póki co nie chcę być mamą, miałam w głowie przez chwilę obawę, że jestem bezpłodna...
Współżyję gdzieś od 4 lat, nie stosuje antykoncepcji hormonalnej, jedynie gumki, różnie bywało, nie zawsze pamiętało się o bezpieczeństwie, nie zawsze zwracało się uwagę na dni płodne czy niepłodne, a mimo to mamą nie jestem... tyle szczęścia mam w życiu czy organizm niedomaga, a może mąż ma problem? Kiedyś się dowiem, ale póki co macierzyństwo nie jest moim priorytetem, ale pigułek nie będę brać, dla własnego zdrowia smile NPR musi mi wystarczyć, moze kiedyś zastosuję go w druga stronę, aby świadomie zaplanować sobie ciąże smile Kto wie smile

6

Odp: Rewolucja w podejściu do planowanego macierzyństwa

ja stosuję tylko gumki,kiedyś po pierwszej ciąży doszły jeszcze globulki,ale one paskudne,zresztą jak ktoś używał to wie,potem przez 9 lat właściwie seks z gumką był tylko w dni płodne,albo po prostu facet wyciągał to co trzeba w odpowiednim momencie smile udał sie przez 9 lat nie zajść w ciążę smile po drugiej ciąży nie ma seksu bez gumki,nieważne płodne czy nie,bez tego nie ma szans
gdybym wpadła z 3 dzieckiem wtedy niestety albo tabletki albo spirala

7

Odp: Rewolucja w podejściu do planowanego macierzyństwa

Swojego synka urodziłam jak miałam 21 lat, była to świadoma i planowana ciąża. Dla otaczajacego mnie środowiska było to absurdalne "21 lat i dziecko???" , tymczasem ja wszystko miałam zaplanowane: byłam na 2 roku jak zaszłam w ciąże, więc zimna kalkulacją wiedzialam, że jak będę kończyć studia to dziecko będzie "odchowane" i będę mogła iść do pracy.  Fakt, że stać nas było na to, że nie musialam pracować w okresie ciąży i wychowywania synka. Plan zrealizowałam, jeszcze na studiach udało mi się znaleźć dobrze płatną prace i pogodzić to z obroną mgr i wychowaniem dziecka. Udało się i nie żałuję. Ale mam teraz super porównanie, ponieważ już nie planowalam drugiego dziecka a los zaplanował za mnie - pokołony w strone metod naturalnych hah smile oczywiście  nie żałuje. Wracając do porównania: minęło 8 lat a wszystko uległo zmianie, wszystko jest droższe co wymaga od nas większego nakładu pracy, co powoduje, że większość z nas nie jest w stanie pozwolić sobie na to aby być w domu z maluchem. Ciężko jest ze znalezieniem pracy, cieżko jest się teraz w tej pracy utrzymać. Te wszystkie czynniki wpływają na to, że coraz trudniej nam się zdecdować świadomie. Stąd zapewne decyzje kobiet o tak inwazyjnych środkach antykoncepcyjnych. Drugie dziecko jest dla mnie wyzwaniem, musiałam się zatrzymać, zrezygnować z postawionych sobie wcześniej celów ( no może odłożyć je w czasie, choć nie wiem bo wszystko wiąże się z finansami) . Wiem jednak, że to dla mnie ogromne szczęście, że będe drugi raz mamą. Natomiast jak już urodzę to nie ukrywam, że ciężko będzie mi zaufać metodom naturalnym.

Jest jeszcze jedna kwestia o ktorej warto wspomnieć. Edukacja dotycząca antykoncepcji. Nie przeczę, że metody naturalne ( wzbogacone o innowacyjność ) są skuteczne, ale wciąż za mało u nas się mówi o jakichkolwiek metodach zabezpieczania. Szesnastolatki idą do gina i dostają bez niczego tablety ..... no może to i dobrze, ale powinno się poinformować to młode dziewcze ( a często też jej rodzicielkę ) o wszystkich innych możliwych sposobach.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Rewolucja w podejściu do planowanego macierzyństwa

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026