netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

PROBLEM Z OJCEM!

8 odpowiedzi4 487 wyświetleńzałożony przez jakWiatr, 04.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez jakWiatr (2010-07-04 15:11:08)

Temat: PROBLEM Z OJCEM!

ojciec utrudnia mi zycie,chowa przede mna jedzenie do reklamowek,chowa nawet gleboko do szafy proszek do prania,przychodzi i wylacza prad np.gdy baterie w tel ładuje,gasi swiatlo,pozostawia jedna zapalona zarowke tak,ze nawet czytac sie nie da bo oczy bola,przykreca gaz gdy cos gotuje(zaznacze,ze  jak sobie kupisz i ugotujesz to sobie zjesz!)patrzy co jem,kaze prac w rekach bo szkoda wlaczac pralke jak nie jest zapchana ubraniami calkowicie,mowi mi w kolko,ze ja nie mam w tym domu nic do gadania i ze jestem tu tylko lokatorem,nienawidze go wrecz!chcial ze mnie zrobic sluzaca ja powiedzialam nie!,idz,zrob zakupy,pozniej ugotuj(to co on lubi,jak zrobilam mielone to musialam je caly tydz sama jesc bo on akurat nie ma na nie ochoty) i lataj przez caly dzien ze szmatka a on emerytowany wojskowy siedzi i patrzy sie w okno caly dzien,nawet gwozdzia nie umie przybic,jest niedorajda zyciowa,wszystko za niego zalatwiano,nie pomaga mi w zyciu,tylko krytykuje,ze jakie ja to studia skonczylam ze pracy nie ma,sknera jak cholera,kupuje jak najoszczedniej,nikt go nie zaprasza bo jak w gosci jedzie to na wyzerke,ciagle sie odchudza i cwiczy i gada,ze pierogi maja tyle i tyle kalorii,w domu jak cos sie rozlatuje to wyrzuci nie naprawi,nie mamy odkurzacza bo kasy nie ma i zmiotka z dywanu sciaga kurz codzien i twierdzi,ze to  do mnie nalezy,telewizor ledwo odbiera programy nie ustawi bo nie umie,drzwi zepsute,na naprawe kasy nie ma,nawet naczynia mam myc w zimnej wodzie bo jak wlacze ciepla to cos kapie i mam jej nie wlaczac,kiedys sie mnie zapytal gdzie sie kupuje bilet autobusowy...

upokarza mnie do braci,nagaduje na mnie,nie rozmawia ze mna  w ogole,a do rodziny placze ,ze on sam musi obiad gotowac(i ze ma strasznie duzo roboty w domu zakupy,gotowanie,sprzatanie i ze mu nikt w tym nie pomaga0tyle,ze on siedzi w domu i gapi sie w okno),wypedzil brata z domu,mieszka teraz u dziewczyny,chcial z ojcem tez kontakt zerwac ale nie zrobil tego,jak przychodzi brat do domu to ojciec nadstawia mu np moze banana albo wez sobie obiad czyli jak sie zastawisz tak sie postawisz a gdy mieszkal z nami to chowal przed nim wszystko...skonczylam studia,dlugo szukalam pracy,znalalzlam,wyjechalam szczesliwa z domu rodzinnego,chcialam z nim zerwac kontakt,nawet go nie interesowalo gdzie jestem,z kim i co robie,ale w pracy sie pogmatwalo,szef nie wyplacal pensji,wykorzystywal,robilo sie po godzinach,niszczyl psychicznie,wyzywal,zrezygnowalam po roku i wrocilam do domu,jestem obecnie bezrobotna choc dziennie z 10cv wysylam,dostalam propozycje,ze moze cos stalego od wrzesnia za 1500zl..Mama zmarla,nagle 3lata temu.

doluje sie,czasem chodze do psychologa,i przychodze znow do domu zamykam sie w pokoju i tak siedze,mam duzo znajomych,mam z kim pogadac,wyjsc na piwko od czasu do czasu,do rodziny czesto dzwonie, by zapytac co tam u nich i jak zdrowko,mialam tez chlopaka 10mies.ale uwielbiał codzien alkohol,byl na dlugach i czasami bywal agresywny,rozstalismy sie niedawno...

czy ktos byl z Was w podobnej sytuacji?za pomoc i dobre slowo-dziekuje!

2

Odp: PROBLEM Z OJCEM!

oj sad kochana ciężko czytać że ludzie naprawdę mają problemy i aż nie wiarygodne !
nie piszesz o mamie ? ale to pewnie pytanie nie na miejscu ?
tata dziś ja swojego uważam za najwspanialszego człowieka świata a dawniej he emerytowany policjant
za gbura i co gorsze nie znosiłam jego nakazów zakazów itp !!!
  dawniej było nie ciekawie i może to on sie zmienił może to ja sie zmieniłam .... dorosłam ........
wiesz myśle że najważniejsze sie pogodzić z rzeczywistością  i nie pogłębiać nieporozumień wiesz tata jest jaki jest i sie raczej nie zmieni ale to tata i trzeba akceptować życie i ludzi bo my świata nie uleczymy !!!! pamiętaj że  miłością i pogodą ducha tylko możemy coś wnieść do domu może kiedyś tata zrozumie i pamiętaj nie trać kontaktu   jak sie wyprowadzisz  to rodzina !!!bo jak widzisz przyjął cie bo jesteś córką
A może postawisz sie na jego miejscu i postarasz sie jego zrozumieć problem z pieniędzmi nie jest prosty w życiu i zawsze potrafi wiele namieszać  !!!

3

Odp: PROBLEM Z OJCEM!
karolinaq napisał/a:

tata jest jaki jest i sie raczej nie zmieni ale to tata i trzeba akceptować życie i ludzi bo my świata nie uleczymy !!!! pamiętaj że  miłością i pogodą ducha tylko możemy coś wnieść do domu może kiedyś tata zrozumie i pamiętaj nie trać kontaktu   jak sie wyprowadzisz  to rodzina !!!bo jak widzisz przyjął cie bo jesteś córką
A może postawisz sie na jego miejscu i postarasz sie jego zrozumieć problem z pieniędzmi nie jest prosty w życiu i zawsze potrafi wiele namieszać  !!!

Nie wiem jak można taką osobę zrozumieć, to jest tyran nie ojciec, a dziewczyna wróciła, bo nie miała innego wyjścia. Mogę się założyć, że przyjął z powrotem, bo tak wypada i jest wygodniej. Sama się utrzymuje - kupuje jedzenie, gotuje, sprząta, myje w zimnej wodzie, więc jak taką córkę miał nie przyjąć do domu. Darmowa siła robocza. Moim zdaniem nic nie usprawiedliwia takiego zachowania.
Najlepiej się odizolować od takiego ojca, ja bym już nigdy się nie odezwała do niego. Rodzina jak to wszystko odbiera? Może masz jakąś bliską ciocię, ze strony mamy. Chociaż właśnie nic o mamie nie wspominasz. Może jest ktoś kto mógłby Ci pomóc? W takim wypadku szkoda kasy na psychologa, lepiej zainwestuj te pieniądze w usamodzielnienie się.

4

Odp: PROBLEM Z OJCEM!

OJ Małgorzatka tyle w tobie wrogości sad przykro mi z tego powodu........
ja wiem że dziewczyna nie ma łatwo ale nie może sie poddawać i jakiś czas musi żyć z tym ojcem ty  ją podburzasz a po co po  to by sie użalała nad swoim losem czy porostu zyła życiem !!!!
tak jest łatwiej wiem co pisze i to że myje sie w zimnej wodzie !!!!! mam koleżankę także ma podobną sytuacje raczej miała bo teraz żyje na swoim i ma 2 wspaniałych dzieci  a dziadek jest w ich życiu i to inny pan Stefan nie ten który zamykał lodówkę na łańcuch tylko dziadek który odbiera dzieci z przedszkola i szykuje obiadki !!!! życie naprawdę potrafi być przewrotne !!!!!!!!!!!!   a ludzie zmieniać !!!!!

5

Odp: PROBLEM Z OJCEM!

a tak poza marginesem to dziewczyna jest dorosła ja tylko mogę wyrazić swoją opinie
a ona i tak postąpi jak uważa smile

6

Odp: PROBLEM Z OJCEM!

...jest coraz gorzej,ojciec nie rozmawia ze mna w ogole,chowa w dalszym ciagu jedzenie przede mna,wczoraj zrobil mi wielka awanture,ze jadam jego jedzenie,fakt,zrobilam sobie sniadanie i posmarowalam bulke jego maslem i stad ta awantura,nienawidze go,obiecuje sobie,ze jak cos wynajme i bedzie mnie stac na maly pokoik i bede miala prace nie bede do ojca przyjezdzac,pokaze mu jak to fajnie jest "jak Kuba Bogu,tak Bog Kubie",juz dawno bym sie wyprowadzila ale nie mam gdzie,jestem juz 3ci miesiac bezrobotna i szukam,caly czas szukam pracy ale nie jest latwo,nie mam nikogo(dwa miesiace temu rozstalam sie z chlopakiem),powoli zalamuje sie,siedze w domu caly dzien,nie mam na nic ochoty,zamykam sie w pokoju i powoli "lapie"doła,myslalam,ze zaczne prace od 1 sierpnia,niestety,nie wypaliła ta oferta,nie mam do kogo sie zwrocic,jak kogos spotkam,gdy jestem na miescie slysze pytanie:pracujesz?,czy nikt naprawde nie rozumie,ze o prace ciezko,fajnie sie mowi,tak pracuje-ale malo kto sie przyzna,ze prace mam,ale po znajomosciach,zaznacze,ze ojciec moj narzeka na mnie,ze siedze w domu i nic nie robie do naszej rodziny,fajnego mam tego ojca,prawda?...

...kiedys zastanawialam sie skad takie jego zachowanie,on od dziecinstwa byl rozpieszczany,jego mama czyli moja babcia nadskakiwala mu jak mogla,a to obiadki pod nos podstawiala,a to jakos zalatwila mu mature i prace tez!wiec w sumie wyrosl na takiego kogos kto nawet rowno gwozdzia nie umie przybic,kasy tez nie umie zarobic,zreszta ciagle jej nie ma pomimo,ze ma dosc wysoka emeryture,pozniej moja mama tez miala tak postepowac jak moja babcia,czesto sie klocili,ze obiadki co dwa dni maja byc swieze,pod nos podstawiane,sniadanko ma mu robic i do pracy tez,obiady przynosic do pracy,kobieta ma latac ze szmatka caly dzien,wychowywac dzieci,latac na zebrania a on-gazeta i telewizor i rozlozony na fotelu przez pol dnia,aaa i sex(o zabezpieczenia sie nie martwil bo po co),no i ja mialam tez taka byc,ale jako nastolatka zbuntowalam sie,czemu ja mam sprzatac a dwoch moich braci nie,i od tego okresu sie zaczelo,bylam bita,wyrzucana z domu,ponizana(mama tez mnie upokazala)dzwonili do moich znajomych,zeby sie ze mna nie zadawali,a obgadywanie mnie do rodziny to normalka,ze jestem zlym dzieckiem,nic nie robie,nic nie mam,nic nie potrafie a kolezanki moje i kuzynki to takie cudowne,zero rozmow na jakiekolwiek tematy,gdy mi w szkole nie wychodzilo,bylam bita pasem,a uczylam sie w miare dobrze,staralam sie miec pozytywne oceny,pozniej na studiach,ciagle mnie ponizano,wyzywano,dokuczano,oj nie raz uciekalam z domu do kolezanek ale one(szczegolnie ta najblizsza)odwrocila sie ode mnie widzac moja rodzine i ich zachowanie...nie robilam nic zlego a jednak "kopano mnie" i traktowano w tym domu jak smiecia,bracia odwrocili sie ode mnie,wychodzili jak mnie bito i targano za wlosy po calym domu,za co?za to,ze nie chcialam byc sluzaca mojego ojca,teraz nikt mi w niczym nie pomaga,nikt sie mna nie interesuje...czemu nie popadlam w jakiejs nalogi,czemu nie weszlam na zla droge,staram sie,pracuje nad soba i raczej nie uwazam zebym byla zla osoba,mam wielu znajomych,fakt,trochu mi sie nie uklada w zwiazkach,moze to ten lek w zaangazowanie,lek o przyszlosc,ze facet moze byc jak moj ojciec,do psychologa tez chodze,rzadko ale chodze...

7

Odp: PROBLEM Z OJCEM!

post przeniesiony

jakWiatr napisał/a:

...nie rozmawiam ze swoim ojcem juz 3-ci miesiac,zresztą po co i o czym,jak jego nie interesuje nic,co dotyczy mojej osoby,potrafi o wszystko sie czepiac np.o to,ze posmarowalam sobie kanapke jego masłem,chowa wszystko co jego,nie pomaga mi w niczym,nie doradzi,nie powie dobrego słowa nawet zwykłego dzien dobry jak wstane z łózka...gdy wyjechałam za praca do innego wojewodztwa,nawet go nie interesowało gdzie jestem,gdzie spie,czy zdrowa jestem,czy brakuje mi czegos,z bracmi tez nie mam kontaktu,kazdy tu zyje swoim zyciem,na pomoc nie moge liczyc...nienawidze tego domu,nienawidzę tej rodziny,wigilię tez sama siedziałam w wynajmowanym mieszkaniu,co kogo obchodzi moj los...mama nie zyje juz pare lat,z facetami tez jakos mi sie nie układa...
Jak to zmienić?Jak walczyć z tą samotnością?

8

Odp: PROBLEM Z OJCEM!

Ja również miałam problemy z ojcem+ z wymagającą ponad możliwości matką. Długo by pisać, dziś nie mam sił. Znalazłam tylko jedno wyjście - poszukałam pracy w innym mieście i się wyprowadziłam z domu rodzinnego, zaczęłam studia. Matka zmarła, a z ojcem nie mam kontaktu. Wiem najtrudniej się odważyć, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Chcieć to móc. Czasem jest naprawdę ciężko. Ale trzeba zacisnąć i walczyć o siebie! W końcu mamy tylko jedno życie. Ja zaczęłam życie w momencie wyprowadzki. Powodzenia!!!

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026