netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Wspólne finanse z partnerem

28 odpowiedzi1 563 wyświetleniazałożony przez Malinowy król, 18.04.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wspólne finanse z partnerem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Wspólne finanse z partnerem

Witam wszystkich serdecznie i proszę o radę w mojej sprawie.
Temat myślę że powszechny ale chciałabym zapytać co myślicie o wspólnych finansach w związku.
Planuje w najbliższym czasie zamieszkać wspólnie z moim chłopakiem w moim mieszkaniu.
Nasza sytuacja materialna jest podobna tzn. obydwoje zarabiamy dobrze, (chłopak jakieś 5 tys miesięcznie więcej niż ja), mamy swoje mieszkania on na kredyt i ja również na kredyt.Mieszkamy w innych miastach więc postanowiliśmy zamieszkać razem aby być ze sobą na codzień i sprawdzić jak nam będzie.
O wspólnym.mieszkaniu rozmawiamy już jakiś czas ale że strony mojego chłopaka nie padła jeszcze żadna propozycja aby dokładał się za rachunki mam na myśli internet prąd gaz czyli to wszystko z czego będziemy wspólnie korzystać gdy będziemy razem mieszkać.Mysle że z jedzeniem nie będzie problemu bo on już teraz proponuje że zapłaci za nie jak jesteśmy na zakupach więc pewnie będziemy to dzielić na pół.
Moje pytanie teraz do was jak zacząć z nim rozmowę na ten temat i czy w ogóle zaczynać czy poczekać aż on sam z tym tematem wyjdzie i coś zaproponuje.
Dla mnie to też będzie swego rodzaju test dla niego czy jest fer jeśli chodzi o finanse bo wydaje mi się że skoro ma u mnie mieszkać i korzystać z tego wszystkiego to winien za to płacić w cześć równej.
Powiedzieć proszę jeśli mieliście taka sytuację jak to u was wyglądało.
Dodam że już od jakiś miesiąca praktycznie jest u mnie więcej niż u siebie i póki co nic nie proponuje.
Przyznam że trochę mi nie zręcznie z nim o tym rozmawiać choć temat wspólnych pieniędzy po ślubie mamy już obgadany.
Czy u was partner sam wychodził z propozycją dokładania się do rachunków czy to wy to proponowaliscie?

2

Odp: Wspólne finanse z partnerem

Nie oglądaj się na nikogo, tylko sama zaproponuj, że wszelkie opłaty i wydatki będziecie pokrywać po połowie.
A najlepiej stworzyć wspólne konto, na które będziecie przelewać określoną kwotę która mniej więcej starczy na bieżące tylko wspólne wydatki, czyli opłaty i jedzenie.

3 Ostatnio edytowany przez GloriaSoul (2026-04-18 16:55:01)

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Malinowy król napisał/a:

Witam wszystkich serdecznie i proszę o radę w mojej sprawie.
Temat myślę że powszechny ale chciałabym zapytać co myślicie o wspólnych finansach w związku.
Planuje w najbliższym czasie zamieszkać wspólnie z moim chłopakiem w moim mieszkaniu.
Nasza sytuacja materialna jest podobna tzn. obydwoje zarabiamy dobrze, (chłopak jakieś 5 tys miesięcznie więcej niż ja), mamy swoje mieszkania on na kredyt i ja również na kredyt.Mieszkamy w innych miastach więc postanowiliśmy zamieszkać razem aby być ze sobą na codzień i sprawdzić jak nam będzie.
O wspólnym.mieszkaniu rozmawiamy już jakiś czas ale że strony mojego chłopaka nie padła jeszcze żadna propozycja aby dokładał się za rachunki mam na myśli internet prąd gaz czyli to wszystko z czego będziemy wspólnie korzystać gdy będziemy razem mieszkać.Mysle że z jedzeniem nie będzie problemu bo on już teraz proponuje że zapłaci za nie jak jesteśmy na zakupach więc pewnie będziemy to dzielić na pół.
Moje pytanie teraz do was jak zacząć z nim rozmowę na ten temat i czy w ogóle zaczynać czy poczekać aż on sam z tym tematem wyjdzie i coś zaproponuje.
Dla mnie to też będzie swego rodzaju test dla niego czy jest fer jeśli chodzi o finanse bo wydaje mi się że skoro ma u mnie mieszkać i korzystać z tego wszystkiego to winien za to płacić w cześć równej.
Powiedzieć proszę jeśli mieliście taka sytuację jak to u was wyglądało.
Dodam że już od jakiś miesiąca praktycznie jest u mnie więcej niż u siebie i póki co nic nie proponuje.
Przyznam że trochę mi nie zręcznie z nim o tym rozmawiać choć temat wspólnych pieniędzy po ślubie mamy już obgadany.
Czy u was partner sam wychodził z propozycją dokładania się do rachunków czy to wy to proponowaliscie?

Może nie proponuje bo jeszcze tak całkiem nie mieszka z Tobą.
Może też uważać, że swoją część zapłacił w postaci rachunków za jedzenie, z którego Ty też korzystasz.
Aby nie żyć w niepewności to polecam zagaić rozmowę na ten temat.
Skoro macie ustalone finanse po ślubie to nie powinno to być krępujące czy niezręczne.
Konkretnie usiąść i swobodnie zacznij temat pytaniem jak on to widzi.
Może niepotrzebnie się martwisz na zapas.

4

Odp: Wspólne finanse z partnerem

Ogolnie to nie wyobrazam sobie miec faceta pod moim dachem,ale gdybym jakims cudem go miala to nie wymagala bym placenia rachunkow na mieszkanie,bo placi za wszystko mi urzad. Doladowanie elektryku i gazu na karte kosztuje 10-15 funtów tygodniowo, wiec moglby placic za jeden z nich. To wszystko. Reszte wyplaty mógłby sobie zatrzymac, a oczywiscie,męskie kosmetyki,ubrania i inne swoje zachciewajki kupuje sobie sam dla siebie. Za swoj samochod tez on placi w 100% ja ewentualnie moge sie dorzucic na paliwo jezeli bym gdzieś z nim jechala daleko. Spozywcze rzeczy itp by sie podzielilo na pół ich koszta-po £50 na tydzien kazde razem £100 i sa zakupy na caly tydzień  i to wcale nie syf ,bo warzywa,owoce sa tu duzo tansze niz w Polsce-to w moim przypadku, a w Twoim to oczywiscie,ze Twoj partner powinien sie dokladac do rachunkow w Polsce sytuacja jest o wiele inna niz w Anglii

5

Odp: Wspólne finanse z partnerem

Jak rozwiązaliście temat finansów po ślubie? Pytam, bo możesz zaproponować, że już teraz wdrożycie go w życie, a przy okazji sprawdzicie, jak to będzie funkcjonować.

Generalnie coś jest nie tak, jeśli masz problem z tym, żeby otwarcie porozmawiać na temat, który Cię zajmuje. Szczerość i otwartość to filary dobrego związku, a jeśli już na starcie macie problem z komunikacją, to warto się temu bliżej przyjrzeć.

6

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Priscilla napisał/a:

Jak rozwiązaliście temat finansów po ślubie? Pytam, bo możesz zaproponować, że już teraz wdrożycie go w życie, a przy okazji sprawdzicie, jak to będzie funkcjonować.

Generalnie coś jest nie tak, jeśli masz problem z tym, żeby otwarcie porozmawiać na temat, który Cię zajmuje. Szczerość i otwartość to filary dobrego związku, a jeśli już na starcie macie problem z komunikacją, to warto się temu bliżej przyjrzeć.

Ustaliliśmy że będziemy np.3000zl każde z nas oddawać na jedzenie rachunku itp.wydatki.
Następnie każde z nas będzie brać jakieś 6000zl dla siebie na co chce kredyty i inne rzeczy jak ciuchy itp. a to co zostanie to będzie nasze wspólne np.na wakacje lub inne rzeczy.

7

Odp: Wspólne finanse z partnerem
wieka napisał/a:

Nie oglądaj się na nikogo, tylko sama zaproponuj, że wszelkie opłaty i wydatki będziecie pokrywać po połowie.
A najlepiej stworzyć wspólne konto, na które będziecie przelewać określoną kwotę która mniej więcej starczy na bieżące tylko wspólne wydatki, czyli opłaty i jedzenie.

Nie chce wspólnego konta nie ma takiej potrzeby.
Myślę że powinniśmy się poprostu dzielić tymi wydatkami na pół i tyle

8

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Malinowy król napisał/a:
wieka napisał/a:

Nie oglądaj się na nikogo, tylko sama zaproponuj, że wszelkie opłaty i wydatki będziecie pokrywać po połowie.
A najlepiej stworzyć wspólne konto, na które będziecie przelewać określoną kwotę która mniej więcej starczy na bieżące tylko wspólne wydatki, czyli opłaty i jedzenie.

Nie chce wspólnego konta nie ma takiej potrzeby.
Myślę że powinniśmy się poprostu dzielić tymi wydatkami na pół i tyle

Na to samo wyjdzie, a odejdzie uciążliwe rozliczanie się co miesiąc i zapisywanie wydatków.
Bo jest tu mowa o dodatkowym wspólnym koncie, jaki masz argument na nie?

9

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Malinowy król napisał/a:

Mysle że z jedzeniem nie będzie problemu bo on już teraz proponuje że zapłaci za nie jak jesteśmy na zakupach więc pewnie będziemy to dzielić na pół.

Znaczy, on sam teraz płaci za całokształt waszego jedzenia?
Może on tak myśli, że będzie pokrywał jedzenie, a ty rachunki.

10

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Samba napisał/a:
Malinowy król napisał/a:

Mysle że z jedzeniem nie będzie problemu bo on już teraz proponuje że zapłaci za nie jak jesteśmy na zakupach więc pewnie będziemy to dzielić na pół.

Znaczy, on sam teraz płaci za całokształt waszego jedzenia?
Może on tak myśli, że będzie pokrywał jedzenie, a ty rachunki.

W sumie to też dobry pomysł,wiele par tak robi

11

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Samba napisał/a:
Malinowy król napisał/a:

Mysle że z jedzeniem nie będzie problemu bo on już teraz proponuje że zapłaci za nie jak jesteśmy na zakupach więc pewnie będziemy to dzielić na pół.

Znaczy, on sam teraz płaci za całokształt waszego jedzenia?
Może on tak myśli, że będzie pokrywał jedzenie, a ty rachunki.

Do tej pory to raczej ja w 80%za zakupy

12

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Malinowy król napisał/a:
Samba napisał/a:
Malinowy król napisał/a:

Mysle że z jedzeniem nie będzie problemu bo on już teraz proponuje że zapłaci za nie jak jesteśmy na zakupach więc pewnie będziemy to dzielić na pół.

Znaczy, on sam teraz płaci za całokształt waszego jedzenia?
Może on tak myśli, że będzie pokrywał jedzenie, a ty rachunki.

Do tej pory to raczej ja w 80%za zakupy

No to.zrob tak zeby bylo 50% albo Ty plac w calosci za zakupy, a on niech placi w całości za rachunki

13

Odp: Wspólne finanse z partnerem

Mieszka większość miesiąca u Ciebie, nic nie płaci za rachunki.
Płacisz 80% za wasze jedzenie.
A więc pasożytuje na Tobie, mimo ze zarabia 5 000 więcej.
Gościo nie ma poczucia przyzwoitości tak Ciebie wykorzystując.

14 Ostatnio edytowany przez Melanie93 (2026-04-20 13:18:41)

Odp: Wspólne finanse z partnerem

Po prostu się wprowadził i ja tylko mówiłam ile ma mi zapłacić za rachunki. Nie było żadnej rozmowy, bo to jest oczywiste. Przecież nie bierzesz do siebie utrzymanka, tylko człowieka który też zarabia.
Ja jedynie nie jestem za tym by konta bankowe były wspólne. Każdy ma swoje dochody i może robić z tymi pieniędzmi co chce, oczywiście jest tylko różnica w momencie jakiegoś poważniejszego zakupu np. telefonu/laptopa itp. Bo to nie są tanie rzeczy, a jednak wspólnie żyjemy i rozmawiamy czy to faktycznie nam potrzebne i czy to się na nas jakoś finansowo nie odbije, gdy np. Komunia za miesiąc, ślub za 2 miesiące itp.
Wiadomo, że jak są niespodziewane sytuacje jak np. padnie pralka, to też płacimy za nią pół na pół w końcu oboje będziemy użytkować.
Tak samo jest z samochodem, gdy mamy jeden wspólny to raz on, a raz ja płacę za pełny bak. Z zakupami robimy tak, że przez ciąże ja zwykle nie jeżdżę, bo zakupy swoje potrafią ważyć, dlatego on robi zakupy, a ja mu za nie oddaje. Nie za każdym razem, ale zwykle robimy tak, że on przez pół miesiąca płaci i ja przez drugie pół.
A jeśli Ty płacisz za zakupy 80%, to zdecydowanie tak nie powinno być, chyba że będzie w całości pokrywał rachunki za mieszkanie. To wtedy bym się mogła na to zgodzić.

15 Ostatnio edytowany przez Samba (2026-04-20 18:58:55)

Odp: Wspólne finanse z partnerem

Autorko, po prostu powiedz mu, że musicie porozmawiać o wspólnym ponoszeniu kosztów waszego wspólnego życia, i co w związku z tym proponuje. Zaznaczam, że warto użyć słowa "wspólny". W przeciwnym razie wyjdziesz niechcący na narzucającą swoje zdanie.

16 Ostatnio edytowany przez Samba (2026-04-20 18:58:27)

Odp: Wspólne finanse z partnerem

.

17 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-04-20 18:42:39)

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Samba napisał/a:

Autorko, po prostu powiedz mu, że musicie porozmawiać o wspólnym ponoszeniu kosztów waszego wspólnego życia, i co w związku z tym proponuje. Zaznaczam, że warto położyć akcent na słowo "wspólny". W przeciwnym razie wyjdziesz niechcący na narzucającą swoje zdanie.

W wielu przypadkach najwiekszym kosztem wspolnego zycia dla mezczyzny jest stabilizowanie niestabilnej emocjonalnie kobiety i sluchanie glupot.
Zwlaszcza tych, ktore uwazaja, ze uzycie jakiegos konkretnego slowa zmienia cokolwiek w sytuacji.

18

Odp: Wspólne finanse z partnerem
JohnyBravo777 napisał/a:
Samba napisał/a:

Autorko, po prostu powiedz mu, że musicie porozmawiać o wspólnym ponoszeniu kosztów waszego wspólnego życia, i co w związku z tym proponuje. Zaznaczam, że warto położyć akcent na słowo "wspólny". W przeciwnym razie wyjdziesz niechcący na narzucającą swoje zdanie.

W przypadku wielu kobiet kosztem wspolnego zycia dla mezczyzny jest sluchanie pyerdolenia kobiety.
Zwlaszcza tych, ktore uwazaja, ze uzycie jakiegos konkretnego slowa zmienia cokolwiek w sytuacji.

Ale to chyba dobrze dla obojga jak zarabiają podobnie i wszystko też opłacają na pół

19

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Julia life in UK napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:
Samba napisał/a:

Autorko, po prostu powiedz mu, że musicie porozmawiać o wspólnym ponoszeniu kosztów waszego wspólnego życia, i co w związku z tym proponuje. Zaznaczam, że warto położyć akcent na słowo "wspólny". W przeciwnym razie wyjdziesz niechcący na narzucającą swoje zdanie.

W przypadku wielu kobiet kosztem wspolnego zycia dla mezczyzny jest sluchanie pyerdolenia kobiety.
Zwlaszcza tych, ktore uwazaja, ze uzycie jakiegos konkretnego slowa zmienia cokolwiek w sytuacji.

Ale to chyba dobrze dla obojga jak zarabiają podobnie i wszystko też opłacają na pół

Gdybym chcial placic po pol to bym mieszkal z przyjaciolmi.

20

Odp: Wspólne finanse z partnerem
JohnyBravo777 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

W przypadku wielu kobiet kosztem wspolnego zycia dla mezczyzny jest sluchanie pyerdolenia kobiety.
Zwlaszcza tych, ktore uwazaja, ze uzycie jakiegos konkretnego slowa zmienia cokolwiek w sytuacji.

Ale to chyba dobrze dla obojga jak zarabiają podobnie i wszystko też opłacają na pół

Gdybym chcial placic po pol to bym mieszkal z przyjaciolmi.

Tylko weź pod uwagę to że on też płaci za rachunki w swoim mieszkaniu i gdyby mi się dokładał to musiałby płacić podwójnie

21

Odp: Wspólne finanse z partnerem

To płacenie pół na pół to takie dziwne w związku. A w małżeństwie to już całkiem niezrozumiałe dla mnie. Chociaż wiadomo, sytuacje są różne.

Mówisz, że Twój facet zarabia znacznie więcej. Może zostań więc w domu. No, chyba że lubisz prace, jeśli nie to jaki sens jest pracować?
Jeśli jedna strona zarabia dużo i na wszystko wystarcza, to może nie być potrzeby dorabiania do budżetu przez drugą osobę.
Oczywiście, jeśli jeden partner zarabia na tyle, że ledwo wiąże się koniec z końcem i druga strona nie pracuje, bo nie chce, to już jest chore.

22

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Malinowy król napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ale to chyba dobrze dla obojga jak zarabiają podobnie i wszystko też opłacają na pół

Gdybym chcial placic po pol to bym mieszkal z przyjaciolmi.

Tylko weź pod uwagę to że on też płaci za rachunki w swoim mieszkaniu i gdyby mi się dokładał to musiałby płacić podwójnie

Nie do końca podwójnie.
Mieszkając u Ciebie nie zużywa w swoim mieszkaniu tego co zużywa u Ciebie.
Jego rachunki za wodę, ciepłą, zimną, ścieki, prąd, gaz są znacznie niższe gdy go nie ma w domu. Do tego środki do utrzemania czystości, proszek, różne płyny.
Powinien płacić za to co zużywa u Ciebie.
Bo to nie jest jednorazowy, krótki pobyt tylko normalne mieszkanie tygodniami.

23

Odp: Wspólne finanse z partnerem
GloriaSoul napisał/a:
Malinowy król napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Gdybym chcial placic po pol to bym mieszkal z przyjaciolmi.

Tylko weź pod uwagę to że on też płaci za rachunki w swoim mieszkaniu i gdyby mi się dokładał to musiałby płacić podwójnie

Nie do końca podwójnie.
Mieszkając u Ciebie nie zużywa w swoim mieszkaniu tego co zużywa u Ciebie.
Jego rachunki za wodę, ciepłą, zimną, ścieki, prąd, gaz są znacznie niższe gdy go nie ma w domu. Do tego środki do utrzemania czystości, proszek, różne płyny.
Powinien płacić za to co zużywa u Ciebie.
Bo to nie jest jednorazowy, krótki pobyt tylko normalne mieszkanie tygodniami.

Dokładnie tak masz racje

24

Odp: Wspólne finanse z partnerem

On nie może swojego mieszkania wynająć na czas mieszkania z tobą, Malinowa królowo?

25

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Samba napisał/a:

On nie może swojego mieszkania wynająć na czas mieszkania z tobą, Malinowa królowo?

Nie może bo ma na kredyt i na takie ograniczenia.
Zgadzam się z tym że zużywa wodę gaz prąd i to ja z tego tytułu ponoszę koszty w związku z tym powinien zaproponować abyśmy te koszty dzielili na pół.Nie każde mu przecież płacić za kredyt.
Będę musiała z nim porozmawiać tylko nie wiem jak zacząć to krępujące

26

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Malinowy król napisał/a:
Samba napisał/a:

On nie może swojego mieszkania wynająć na czas mieszkania z tobą, Malinowa królowo?

Nie może bo ma na kredyt i na takie ograniczenia.

Lol, oczywiście, że mieszkanie w kredycie można wynająć.

27

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Jack Sparrow napisał/a:
Malinowy król napisał/a:
Samba napisał/a:

On nie może swojego mieszkania wynająć na czas mieszkania z tobą, Malinowa królowo?

Nie może bo ma na kredyt i na takie ograniczenia.

Lol, oczywiście, że mieszkanie w kredycie można wynająć.

Jeśli to kredyt rządowy ten który był na 2% to nie może, tj.  formalnie nie może.

Jeśli dobrze zarabiacie ale on o 5 tyś. więcej to trochę dziwne, bo jeśli Ty masz np 7 a on 12 to nie jest to podobna kwota, żeby 5 nie robiło różnicy to musiałaby być 40 i 45 tys. tylko że przy takich kwotach nikt nie mówi ej dorzuć na na wodę 100 zł.

Jeśli on formalnie u Ciebie nie mieszka a jedynie bywa to wątpię aby się dołożył. To też byłoby dziwne, rozumiem, że Ty u niego nigdy nie jesteś?

28

Odp: Wspólne finanse z partnerem
wiśnia2.0 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:
Malinowy król napisał/a:

Nie może bo ma na kredyt i na takie ograniczenia.

Lol, oczywiście, że mieszkanie w kredycie można wynająć.

Jeśli to kredyt rządowy ten który był na 2% to nie może, tj.  formalnie nie może.

Jeśli dobrze zarabiacie ale on o 5 tyś. więcej to trochę dziwne, bo jeśli Ty masz np 7 a on 12 to nie jest to podobna kwota, żeby 5 nie robiło różnicy to musiałaby być 40 i 45 tys. tylko że przy takich kwotach nikt nie mówi ej dorzuć na na wodę 100 zł.

Jeśli on formalnie u Ciebie nie mieszka a jedynie bywa to wątpię aby się dołożył. To też byłoby dziwne, rozumiem, że Ty u niego nigdy nie jesteś?

Już mieszka oficjalnie, w zasadzie od 3 tygodni już jest cały czas, ja u niego byłam z dwa razy ale na chwilę pół dnia.

29

Odp: Wspólne finanse z partnerem
Malinowy król napisał/a:
wiśnia2.0 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Lol, oczywiście, że mieszkanie w kredycie można wynająć.

Jeśli to kredyt rządowy ten który był na 2% to nie może, tj.  formalnie nie może.

Jeśli dobrze zarabiacie ale on o 5 tyś. więcej to trochę dziwne, bo jeśli Ty masz np 7 a on 12 to nie jest to podobna kwota, żeby 5 nie robiło różnicy to musiałaby być 40 i 45 tys. tylko że przy takich kwotach nikt nie mówi ej dorzuć na na wodę 100 zł.

Jeśli on formalnie u Ciebie nie mieszka a jedynie bywa to wątpię aby się dołożył. To też byłoby dziwne, rozumiem, że Ty u niego nigdy nie jesteś?

Już mieszka oficjalnie, w zasadzie od 3 tygodni już jest cały czas, ja u niego byłam z dwa razy ale na chwilę pół dnia.

W takim razie koszty na pol podzielić

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wspólne finanse z partnerem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026