Mój chłopak i ja planujemy w najbliższym czasie ślub. Kiedy zaczynaliśmy się poznawać, on otwarcie opowiedział mi o swojej przeszłości miał kilka partnerek, z którymi uprawiał seks. Ja natomiast podczas tej rozmowy nie przyznałam się, że mam już za sobą pierwszy raz z innym mężczyzną. Nie potwierdziłam tego, ale też wyraźnie nie zaprzeczyłam po prostu sytuacja potoczyła się tak, że on sam wyciągnął wniosek, że nadal jestem dziewicą. Z czasem ta sprawa zabrnęła za daleko i teraz czuję, że jest już za późno, by wyprowadzać go z błędu. Bardzo źle się z tym czuję, ale mam świadomość, że gdybym teraz wyznała mu prawdę, mogłoby to doprowadzić nawet do naszego rozstania. Dlatego poważnie myślę o zabiegu rekonstrukcji błony dziewiczej.
Jest jeszcze jeden istotny powód, dla którego nie chcę mu o tym mówić. Wiem, jak bardzo by go to zabolało, że nie jest moim pierwszym partnerem. Sama zresztą bardzo cierpię przez to, że on miał przede mną wiele niezobowiązujących relacji i kilka partnerek seksualnych. Nie chcę być oceniana miałam w życiu tylko jednego partnera, podczas gdy on miał ich wielu. Chciałabym po prostu wiedzieć, co sądzicie o takim zabiegu i czy faktycznie warto go wykonać? A jeśli się na niego nie zdecyduję, to czy mężczyzna z jego doświadczeniem będzie w stanie rozpoznać, że to nie jest mój pierwszy raz?
Podobne tematy
Chcesz powiedzieć, że planujecie ślub nie uprawiając seksu, czyli dopiero po ślubie?
Jak długo jesteście razem?
3 2026-04-09 16:27:41 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-04-09 16:29:43)
Jego by zabolalo, ze nie jest pierwszym partnerem Twoim,ale, że Ty NIE jestes jego pierwsza partnerka to juz go nie boli ? ![]()
Mój chłopak i ja planujemy w najbliższym czasie ślub. Kiedy zaczynaliśmy się poznawać, on otwarcie opowiedział mi o swojej przeszłości miał kilka partnerek, z którymi uprawiał seks. Ja natomiast podczas tej rozmowy nie przyznałam się, że mam już za sobą pierwszy raz z innym mężczyzną. Nie potwierdziłam tego, ale też wyraźnie nie zaprzeczyłam po prostu sytuacja potoczyła się tak, że on sam wyciągnął wniosek, że nadal jestem dziewicą. Z czasem ta sprawa zabrnęła za daleko i teraz czuję, że jest już za późno, by wyprowadzać go z błędu. Bardzo źle się z tym czuję, ale mam świadomość, że gdybym teraz wyznała mu prawdę, mogłoby to doprowadzić nawet do naszego rozstania. Dlatego poważnie myślę o zabiegu rekonstrukcji błony dziewiczej.
Jest jeszcze jeden istotny powód, dla którego nie chcę mu o tym mówić. Wiem, jak bardzo by go to zabolało, że nie jest moim pierwszym partnerem. Sama zresztą bardzo cierpię przez to, że on miał przede mną wiele niezobowiązujących relacji i kilka partnerek seksualnych. Nie chcę być oceniana miałam w życiu tylko jednego partnera, podczas gdy on miał ich wielu. Chciałabym po prostu wiedzieć, co sądzicie o takim zabiegu i czy faktycznie warto go wykonać? A jeśli się na niego nie zdecyduję, to czy mężczyzna z jego doświadczeniem będzie w stanie rozpoznać, że to nie jest mój pierwszy raz?
Ja bym to nazwała rzucaniem pereł przed wieprze. Zastanów się czy warto.
Elamaj napisał/a:Mój chłopak i ja planujemy w najbliższym czasie ślub. Kiedy zaczynaliśmy się poznawać, on otwarcie opowiedział mi o swojej przeszłości miał kilka partnerek, z którymi uprawiał seks. Ja natomiast podczas tej rozmowy nie przyznałam się, że mam już za sobą pierwszy raz z innym mężczyzną. Nie potwierdziłam tego, ale też wyraźnie nie zaprzeczyłam po prostu sytuacja potoczyła się tak, że on sam wyciągnął wniosek, że nadal jestem dziewicą. Z czasem ta sprawa zabrnęła za daleko i teraz czuję, że jest już za późno, by wyprowadzać go z błędu. Bardzo źle się z tym czuję, ale mam świadomość, że gdybym teraz wyznała mu prawdę, mogłoby to doprowadzić nawet do naszego rozstania. Dlatego poważnie myślę o zabiegu rekonstrukcji błony dziewiczej.
Jest jeszcze jeden istotny powód, dla którego nie chcę mu o tym mówić. Wiem, jak bardzo by go to zabolało, że nie jest moim pierwszym partnerem. Sama zresztą bardzo cierpię przez to, że on miał przede mną wiele niezobowiązujących relacji i kilka partnerek seksualnych. Nie chcę być oceniana miałam w życiu tylko jednego partnera, podczas gdy on miał ich wielu. Chciałabym po prostu wiedzieć, co sądzicie o takim zabiegu i czy faktycznie warto go wykonać? A jeśli się na niego nie zdecyduję, to czy mężczyzna z jego doświadczeniem będzie w stanie rozpoznać, że to nie jest mój pierwszy raz?Ja bym to nazwała rzucaniem pereł przed wieprze. Zastanów się czy warto.
Zaiste ![]()
Mój chłopak i ja planujemy w najbliższym czasie ślub. Kiedy zaczynaliśmy się poznawać, on otwarcie opowiedział mi o swojej przeszłości miał kilka partnerek, z którymi uprawiał seks. Ja natomiast podczas tej rozmowy nie przyznałam się, że mam już za sobą pierwszy raz z innym mężczyzną. Nie potwierdziłam tego, ale też wyraźnie nie zaprzeczyłam po prostu sytuacja potoczyła się tak, że on sam wyciągnął wniosek, że nadal jestem dziewicą. Z czasem ta sprawa zabrnęła za daleko i teraz czuję, że jest już za późno, by wyprowadzać go z błędu. Bardzo źle się z tym czuję, ale mam świadomość, że gdybym teraz wyznała mu prawdę, mogłoby to doprowadzić nawet do naszego rozstania. Dlatego poważnie myślę o zabiegu rekonstrukcji błony dziewiczej.
Jest jeszcze jeden istotny powód, dla którego nie chcę mu o tym mówić. Wiem, jak bardzo by go to zabolało, że nie jest moim pierwszym partnerem. Sama zresztą bardzo cierpię przez to, że on miał przede mną wiele niezobowiązujących relacji i kilka partnerek seksualnych. Nie chcę być oceniana miałam w życiu tylko jednego partnera, podczas gdy on miał ich wielu. Chciałabym po prostu wiedzieć, co sądzicie o takim zabiegu i czy faktycznie warto go wykonać? A jeśli się na niego nie zdecyduję, to czy mężczyzna z jego doświadczeniem będzie w stanie rozpoznać, że to nie jest mój pierwszy raz?
Just do it ![]()
Tamiraa napisał/a:Elamaj napisał/a:Mój chłopak i ja planujemy w najbliższym czasie ślub. Kiedy zaczynaliśmy się poznawać, on otwarcie opowiedział mi o swojej przeszłości miał kilka partnerek, z którymi uprawiał seks. Ja natomiast podczas tej rozmowy nie przyznałam się, że mam już za sobą pierwszy raz z innym mężczyzną. Nie potwierdziłam tego, ale też wyraźnie nie zaprzeczyłam po prostu sytuacja potoczyła się tak, że on sam wyciągnął wniosek, że nadal jestem dziewicą. Z czasem ta sprawa zabrnęła za daleko i teraz czuję, że jest już za późno, by wyprowadzać go z błędu. Bardzo źle się z tym czuję, ale mam świadomość, że gdybym teraz wyznała mu prawdę, mogłoby to doprowadzić nawet do naszego rozstania. Dlatego poważnie myślę o zabiegu rekonstrukcji błony dziewiczej.
Jest jeszcze jeden istotny powód, dla którego nie chcę mu o tym mówić. Wiem, jak bardzo by go to zabolało, że nie jest moim pierwszym partnerem. Sama zresztą bardzo cierpię przez to, że on miał przede mną wiele niezobowiązujących relacji i kilka partnerek seksualnych. Nie chcę być oceniana miałam w życiu tylko jednego partnera, podczas gdy on miał ich wielu. Chciałabym po prostu wiedzieć, co sądzicie o takim zabiegu i czy faktycznie warto go wykonać? A jeśli się na niego nie zdecyduję, to czy mężczyzna z jego doświadczeniem będzie w stanie rozpoznać, że to nie jest mój pierwszy raz?Ja bym to nazwała rzucaniem pereł przed wieprze. Zastanów się czy warto.
Zaiste
Wyczuwam ironię ![]()
Ja bym to nazwała rzucaniem pereł przed wieprze. Zastanów się czy warto.
Zaiste
Wyczuwam ironię
![]()
9 2026-04-09 17:07:25 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-04-09 17:13:12)
Tamiraa napisał/a:Ja bym to nazwała rzucaniem pereł przed wieprze. Zastanów się czy warto.
paslawek napisał/a:Zaiste
Tamiraa napisał/a:Wyczuwam ironię
![]()
Aaaa, no, tak ![]()
Chcesz powiedzieć, że planujecie ślub nie uprawiając seksu, czyli dopiero po ślubie?
Jak długo jesteście razem?
Znamy się 5 miesięcy.Plsnujemy czekać do ślubu no chyba że nie dany rady ale raczej taki jest plan że względu na wiarę.
wieka napisał/a:Chcesz powiedzieć, że planujecie ślub nie uprawiając seksu, czyli dopiero po ślubie?
Jak długo jesteście razem?Znamy się 5 miesięcy.Plsnujemy czekać do ślubu no chyba że nie dany rady ale raczej taki jest plan że względu na wiarę.
Jeśli wiara jest dla Ciebie naprawdę ważna to powinnaś iść do spowiedzi, wyznać, ze nie przyznałaś się narzeczonemu do utraty dziewictwa.
A aby spowiedź była ważna to i narzeczonego powinnaś poinformować, że przez niedomówienie został wprowadzony w błąd.
Natomiast moje zdanie jest takie, że jeśli masz zamiar oszukiwać z tą rekonstrukcją błony to nie ma takiej potrzeby aby zabieg robić.
Możesz śmiało upierać się, że jesteś dziewicą bo są dowody na to, że u niektórych kobiet błona jest rozciągliwa, ze nie powoduje krwawienia przy pierwszym stosunku. Lub, że jako dziecko sama się błony pozbawiłaś wkładając palec do pochwy.
I inne przyczyny bardzo prawdopodobne.
wieka napisał/a:Chcesz powiedzieć, że planujecie ślub nie uprawiając seksu, czyli dopiero po ślubie?
Jak długo jesteście razem?Znamy się 5 miesięcy.Plsnujemy czekać do ślubu no chyba że nie dany rady ale raczej taki jest plan że względu na wiarę.
Zaraz chwila jaka wiare? Przeciez sama napisalas "że on juz mial partnerki przed Toba", wiec seks już zapewne przedslubny uprawial i to nie raz,a teraz udaje poboznego wierzacego
Elamaj napisał/a:wieka napisał/a:Chcesz powiedzieć, że planujecie ślub nie uprawiając seksu, czyli dopiero po ślubie?
Jak długo jesteście razem?Znamy się 5 miesięcy.Plsnujemy czekać do ślubu no chyba że nie dany rady ale raczej taki jest plan że względu na wiarę.
![]()
![]()
![]()
Zaraz chwila jaka wiare? Przeciez sama napisalas "że on juz mial partnerki przed Toba", wiec seks już zapewne przedslubny uprawial i to nie raz,a teraz udaje poboznego wierzacego
Julcia, bo on się nawrócił. Gdy miał te partnerki to nie był wierzacy
wieka napisał/a:Chcesz powiedzieć, że planujecie ślub nie uprawiając seksu, czyli dopiero po ślubie?
Jak długo jesteście razem?Znamy się 5 miesięcy.Plsnujemy czekać do ślubu no chyba że nie dany rady ale raczej taki jest plan że względu na wiarę.
Trudno po tak krótkiej znajomości planować ślub, tak jak kupować kota w worku ![]()
Chcesz się wpakować w jeszcze większy kanał…
Jeśli chodzi o pierwszy raz, to nie każdy facet potrafi rozróżnić czy ma do czynienia z kobietą cnotliwą, nie mówiąc, że niektóre kobiety potrafią udawać pierwszy raz, jak i zdarzają się faceci, którzy nie wierzą w cnotę, choć jest faktem.
Najlepszym wyjściem będzie przetestowanie, skoro facet wierzy w twoją cnotę, to tym bardziej się nie zorientuje.
Jeśli nawet, to w przypływie szczerości możesz mu to kiedyś wyznać, bo tak często bywa, więc się zastanów czy warto lawirować.
Choć nie do końca wierzę w tę Twoją historię.
Julia life in UK napisał/a:Elamaj napisał/a:Znamy się 5 miesięcy.Plsnujemy czekać do ślubu no chyba że nie dany rady ale raczej taki jest plan że względu na wiarę.
![]()
![]()
![]()
Zaraz chwila jaka wiare? Przeciez sama napisalas "że on juz mial partnerki przed Toba", wiec seks już zapewne przedslubny uprawial i to nie raz,a teraz udaje poboznego wierzacegoJulcia, bo on się nawrócił. Gdy miał te partnerki to nie był wierzacy
To nie tak. To byly same dziewice i teraz jest problem
Z ciekawości sprawdziłam cenę tego zabiegu.
Widełki od 2000 do 5000 zł
Taniocha.
Można tak po każdym partnerze rekonstruować.
Z ciekawości sprawdziłam cenę tego zabiegu.
Widełki od 2000 do 5000 zł
Taniocha.
Można tak po każdym partnerze rekonstruować.
I jeszcze w kazde urodziny dorzucić. A co
18 2026-04-09 18:27:52 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-04-09 18:36:27)
......... Sama zresztą bardzo cierpię przez to, że on miał przede mną wiele niezobowiązujących relacji i kilka partnerek seksualnych. Nie chcę być oceniana miałam w życiu tylko jednego partnera, podczas gdy on miał ich wielu. Chciałabym po prostu wiedzieć, co sądzicie o takim zabiegu i czy faktycznie warto go wykonać? A jeśli się na niego nie zdecyduję, to czy mężczyzna z jego doświadczeniem będzie w stanie rozpoznać, że to nie jest mój pierwszy raz?
Powiedziałaś mu, że bardzo cię boli to, że miał przed tobą kilka partnerek? W ogole wy rozmawiacie czasem ze sobą, czy tylko każde na boku, po swojemu rysuje sobie w marzeniach własny domek, który prędzej czy później okaże się domkiem z kart i pięknie runie jak to z domkiem z kart bywa.
Szczerość w związku to podstawa, szczerość i akceptacja tego co było i czego zmienić się już nie da. Moim zdaniem porozmawiaj z chlopakiem jak najprędzej, nie przeciągaj tego w czasie, a przekonasz się, czy on cię kocha naprawdę, czy tylko twój wyidealizowany obraz który sobie stworzył. Poza tym, ty też masz wiele do przepracowania, jesli chłopak powiedział ci o sobie prawdę, a ty trzymasz to w sobie jak drzazgę, którą ci wbito.
Dziwna z was para, czas chyba wydorośleć, jesli myśli się o zalożeniu rodziny.
Problem nie polega na tym, ze on chce byc z dziewica tylko na tym, ze autorka dawala dupy za papierosa a obecny partner dostanie w 1 pozycji na 5 minut jak podpisze dokument, ze wszystko co zarobi bedzie w polowie tego pasozyta.
Faktycznie lepiej wchodzić w związek małżeński już od początku z kłamstwem, który jak twierdzisz mógłby zaważyć na tym, czy ślub w ogóle się odbędzie czy nie.
Ja się w ogóle dziwię. Bo skoro się kochacie, to naprawdę powiedzenie prawdy spowodowałoby żeby od Ciebie odszedł? Przecież ty nie straciłaś dziewictwa w trakcie bycia z nim, tylko przed poznaniem go, gdy byłaś w innym związku... Jeśli przez to miałby zerwać zaręczyny... To co to za związek? Nie możesz być szczera ze swoim partnerem, bo lepiej mu kłamać i dawać wierzyć w coś co jest nieprawdą, by było między wami dobrze? Jeśli tak ma wyglądać wasze małżeństwo, to naprawdę gratuluję.
Elamaj napisał/a:......... Sama zresztą bardzo cierpię przez to, że on miał przede mną wiele niezobowiązujących relacji i kilka partnerek seksualnych. Nie chcę być oceniana miałam w życiu tylko jednego partnera, podczas gdy on miał ich wielu. Chciałabym po prostu wiedzieć, co sądzicie o takim zabiegu i czy faktycznie warto go wykonać? A jeśli się na niego nie zdecyduję, to czy mężczyzna z jego doświadczeniem będzie w stanie rozpoznać, że to nie jest mój pierwszy raz?
Powiedziałaś mu, że bardzo cię boli to, że miał przed tobą kilka partnerek? W ogole wy rozmawiacie czasem ze sobą, czy tylko każde na boku, po swojemu rysuje sobie w marzeniach własny domek, który prędzej czy później okaże się domkiem z kart i pięknie runie jak to z domkiem z kart bywa.
Szczerość w związku to podstawa, szczerość i akceptacja tego co było i czego zmienić się już nie da. Moim zdaniem porozmawiaj z chlopakiem jak najprędzej, nie przeciągaj tego w czasie, a przekonasz się, czy on cię kocha naprawdę, czy tylko twój wyidealizowany obraz który sobie stworzył. Poza tym, ty też masz wiele do przepracowania, jesli chłopak powiedział ci o sobie prawdę, a ty trzymasz to w sobie jak drzazgę, którą ci wbito.
Dziwna z was para, czas chyba wydorośleć, jesli myśli się o zalożeniu rodziny.
Tak powiedziałam że bardzo boli mnie to że sypiał z dziewczynami zwłaszcza takimi które nie były jego dziewczynami bo takie głównie miał boli mnie to że mógł sypiać z jednorazówkami z którymi nie łączyła go żadna relacja.
Ale muszę to zaakceptować jeśli mam z nim być.Nasz związek jest bardzo dojrzały od samego początku bardzo dużo rozmawiamy o naszych oczekiwaniach i tym czego chcemy jesteśmy w tym zgodnie i wydaje mi się że się dobrze dobraliśmy.
Chcesz powiedzieć, że planujecie ślub nie uprawiając seksu, czyli dopiero po ślubie?
Jak długo jesteście razem?
4 miesiące chcemy czekać do ślubu
Elamaj napisał/a:Mój chłopak i ja planujemy w najbliższym czasie ślub. Kiedy zaczynaliśmy się poznawać, on otwarcie opowiedział mi o swojej przeszłości miał kilka partnerek, z którymi uprawiał seks. Ja natomiast podczas tej rozmowy nie przyznałam się, że mam już za sobą pierwszy raz z innym mężczyzną. Nie potwierdziłam tego, ale też wyraźnie nie zaprzeczyłam po prostu sytuacja potoczyła się tak, że on sam wyciągnął wniosek, że nadal jestem dziewicą. Z czasem ta sprawa zabrnęła za daleko i teraz czuję, że jest już za późno, by wyprowadzać go z błędu. Bardzo źle się z tym czuję, ale mam świadomość, że gdybym teraz wyznała mu prawdę, mogłoby to doprowadzić nawet do naszego rozstania. Dlatego poważnie myślę o zabiegu rekonstrukcji błony dziewiczej.
Jest jeszcze jeden istotny powód, dla którego nie chcę mu o tym mówić. Wiem, jak bardzo by go to zabolało, że nie jest moim pierwszym partnerem. Sama zresztą bardzo cierpię przez to, że on miał przede mną wiele niezobowiązujących relacji i kilka partnerek seksualnych. Nie chcę być oceniana miałam w życiu tylko jednego partnera, podczas gdy on miał ich wielu. Chciałabym po prostu wiedzieć, co sądzicie o takim zabiegu i czy faktycznie warto go wykonać? A jeśli się na niego nie zdecyduję, to czy mężczyzna z jego doświadczeniem będzie w stanie rozpoznać, że to nie jest mój pierwszy raz?Ja bym to nazwała rzucaniem pereł przed wieprze. Zastanów się czy warto.
Co to znaczy?
Elamaj napisał/a:wieka napisał/a:Chcesz powiedzieć, że planujecie ślub nie uprawiając seksu, czyli dopiero po ślubie?
Jak długo jesteście razem?Znamy się 5 miesięcy.Plsnujemy czekać do ślubu no chyba że nie dany rady ale raczej taki jest plan że względu na wiarę.
Jeśli wiara jest dla Ciebie naprawdę ważna to powinnaś iść do spowiedzi, wyznać, ze nie przyznałaś się narzeczonemu do utraty dziewictwa.
A aby spowiedź była ważna to i narzeczonego powinnaś poinformować, że przez niedomówienie został wprowadzony w błąd.
Natomiast moje zdanie jest takie, że jeśli masz zamiar oszukiwać z tą rekonstrukcją błony to nie ma takiej potrzeby aby zabieg robić.
Możesz śmiało upierać się, że jesteś dziewicą bo są dowody na to, że u niektórych kobiet błona jest rozciągliwa, ze nie powoduje krwawienia przy pierwszym stosunku. Lub, że jako dziecko sama się błony pozbawiłaś wkładając palec do pochwy.
I inne przyczyny bardzo prawdopodobne.
Boje się że się zorientuje.
Nie, nie i jeszcze raz nie. Jeśli macie ze sobą coś budować, to na pewno nie na braku szczerości, próbach oszustwa i górze niewypowiedzianego głośno żalu.
Znacie się dopiero pięć miesięcy, a dużo tego narosło, moim zdaniem zbyt dużo. Co gorsza, zamiast zmierzyć się z sytuacją usiłujesz zrobić unik.
Generalnie dziwi mnie, że od razu, jak tylko zorientowałaś się, że sobie coś dopowiedział, tego nie wyprostowałaś. Dlaczego? Bałaś się, że będzie Tobą rozczarowany?
Jeśli dla niego Twoje dziewictwo jest na tyle ważne, żeby robić Ci wyrzuty, a tym bardziej zakończyć związek, to wyraźnie wyznaje (i stosuje) podwójne standardy - chcesz być z kimś takim?
Jeśli Ty już na starcie z lęku przed reakcją partnera usiłujesz go oszukać, to powinnaś zastanowić się, co jest z Tobą nie tak, że wstydzisz się swojej przeszłości i obawiasz prawdy, pomimo że nie zrobiłaś nic złego.
Nie, nie i jeszcze raz nie. Jeśli macie ze sobą coś budować, to na pewno nie na braku szczerości, próbach oszustwa i górze niewypowiedzianego głośno żalu.
Znacie się dopiero pięć miesięcy, a dużo tego narosło, moim zdaniem zbyt dużo. Co gorsza, zamiast zmierzyć się z sytuacją usiłujesz zrobić unik.Generalnie dziwi mnie, że od razu, jak tylko zorientowałaś się, że sobie coś dopowiedział, tego nie wyprostowałaś. Dlaczego? Bałaś się, że będzie Tobą rozczarowany?
Jeśli dla niego Twoje dziewictwo jest na tyle ważne, żeby robić Ci wyrzuty, a tym bardziej zakończyć związek, to wyraźnie wyznaje (i stosuje) podwójne standardy - chcesz być z kimś takim?
Jeśli Ty już na starcie z lęku przed reakcją partnera usiłujesz go oszukać, to powinnaś zastanowić się, co jest z Tobą nie tak, że wstydzisz się swojej przeszłości i obawiasz prawdy, pomimo że nie zrobiłaś nic złego.
Dokładnie ja bym.juz dawno z takim zerwala,bo to nie jest normalne, zeby sie bac i kombinowac powiedziec,ze sie nie jest juz dziewica, tym bardziej, ze jak nia przestala byc,to nawet nie wiedziala,że jej partner wogole istnieje na tej planecie.
Salomonka napisał/a:Elamaj napisał/a:......... Sama zresztą bardzo cierpię przez to, że on miał przede mną wiele niezobowiązujących relacji i kilka partnerek seksualnych. Nie chcę być oceniana miałam w życiu tylko jednego partnera, podczas gdy on miał ich wielu. Chciałabym po prostu wiedzieć, co sądzicie o takim zabiegu i czy faktycznie warto go wykonać? A jeśli się na niego nie zdecyduję, to czy mężczyzna z jego doświadczeniem będzie w stanie rozpoznać, że to nie jest mój pierwszy raz?
Powiedziałaś mu, że bardzo cię boli to, że miał przed tobą kilka partnerek? W ogole wy rozmawiacie czasem ze sobą, czy tylko każde na boku, po swojemu rysuje sobie w marzeniach własny domek, który prędzej czy później okaże się domkiem z kart i pięknie runie jak to z domkiem z kart bywa.
Szczerość w związku to podstawa, szczerość i akceptacja tego co było i czego zmienić się już nie da. Moim zdaniem porozmawiaj z chlopakiem jak najprędzej, nie przeciągaj tego w czasie, a przekonasz się, czy on cię kocha naprawdę, czy tylko twój wyidealizowany obraz który sobie stworzył. Poza tym, ty też masz wiele do przepracowania, jesli chłopak powiedział ci o sobie prawdę, a ty trzymasz to w sobie jak drzazgę, którą ci wbito.
Dziwna z was para, czas chyba wydorośleć, jesli myśli się o zalożeniu rodziny.
Tak powiedziałam że bardzo boli mnie to że sypiał z dziewczynami zwłaszcza takimi które nie były jego dziewczynami bo takie głównie miał boli mnie to że mógł sypiać z jednorazówkami z którymi nie łączyła go żadna relacja.
Ale muszę to zaakceptować jeśli mam z nim być.Nasz związek jest bardzo dojrzały od samego początku bardzo dużo rozmawiamy o naszych oczekiwaniach i tym czego chcemy jesteśmy w tym zgodnie i wydaje mi się że się dobrze dobraliśmy.
Skoro Ty musisz zaakceptować jego przyszłość, to i on twoją powinien.
Poza tym dużo ryzykujesz z tym seksem po ślubie, obydwoje możecie się rozczarować.
Skoro nie pytał, ty nie mówiłaś o swojej przeszłości seksualnej, to nie wiem po co panikujesz, a już pomysł który ci przyszedł do głowy jest gorszy niż twoja obecna sytuacja.
Wygląda jakbyś łapała się jak tonący brzytwy, żeby tylko się z tobą ożenił, co też dobrze nie wróży na przyszłość.
I nie zasłaniaj się wiarą, skoro wcześniej o niej nie myślałaś.
Dokładnie ja bym.juz dawno z takim zerwala,bo to nie jest normalne, zeby sie bac i kombinowac powiedziec,ze sie nie jest juz dziewica, tym bardziej, ze jak nia przestala byc,to nawet nie wiedziala,że jej partner wogole istnieje na tej planecie.
Widzę tu dwa scenariusze: albo on jest przemocowy, albo Autorka jest desperatką. Jedno i drugie wróży problemy.
Julia life in UK napisał/a:Dokładnie ja bym.juz dawno z takim zerwala,bo to nie jest normalne, zeby sie bac i kombinowac powiedziec,ze sie nie jest juz dziewica, tym bardziej, ze jak nia przestala byc,to nawet nie wiedziala,że jej partner wogole istnieje na tej planecie.
Widzę tu dwa scenariusze: albo on jest przemocowy, albo Autorka jest desperatką. Jedno i drugie wróży problemy.
Ja tez właśnie widze te dwa scenariusze, gorzej jak tez na jakiegos fanatyka religijnego trafila albo hipokryte
Teraz zauważyłam, że przeoczylam ten post, a on tu sporo wyjaśnia:
Tak powiedziałam że bardzo boli mnie to że sypiał z dziewczynami zwłaszcza takimi które nie były jego dziewczynami bo takie głównie miał boli mnie to że mógł sypiać z jednorazówkami z którymi nie łączyła go żadna relacja.
Ale muszę to zaakceptować jeśli mam z nim być.Nasz związek jest bardzo dojrzały od samego początku bardzo dużo rozmawiamy o naszych oczekiwaniach i tym czego chcemy jesteśmy w tym zgodnie i wydaje mi się że się dobrze dobraliśmy.
To prawda - jeśli masz z nim być, to musisz to zaakcetować. Pozostaje pytanie, czy to nie będzie do Ciebie wracać, zwłaszcza w konfliktowych sytuacjach? Pewnych rzeczy nie da się sobie wmówić.
Równocześnie, jeśli on ma być z Tobą, to musi zaakcetować Cię razem z Twoją przeszłością. Inaczej to nie zadziała.
31 2026-04-10 00:41:29 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-04-10 00:57:40)
Glupi facet - widac zyciowo zaradny jest jak go szmula tak szybko chce wrobic w malzenstwo (podczas gdy sie jeszcze nie znaja).
Z seksu zrobila marcheweczke sprzedajac mu bajeczke, ze ona taka nieskazitelnie czysta ortodoksyjna katoliczka a teraz pyta ludzi w internecie co ona biedna ma zrobic bo sie wyda, ze skakala po bolcach.
Wytlumacz facetowi, ze bylas zmuszona sytuacja - bo rodzice nie chcieli Ci kupic trampoliny a Ty zwyczajnie probowalas doskoczyc do przecietnego ilorazu inteligencji.
Gdyby ludzie nie byli egoistycznymi dziecmi to 90% najglupszych problemow by nie bylo.
No bo co to za problem... oklamalam narzeczonego, ze jestem dziewica ale nie mam blony i sie wyda. Co zrobic?
xD xD
Jego problemem nie jest to, ze spotyka sie z kobieta, ktora miala przeszlosc seksualna tylko, ze planuje ozenic sie z kobieta, ktorej nie moze zaufac - bo pokazala, ze, jesli tylko ma w tym interes, jest zdolna do klamstwa / wymijania prawdy.
A wiemy tylko o tym przypadku bo to klamstwo / celowe wprowadzenie w blad ma szanse sie wydac i autorka szuka ucieczki od konsekwencji.
Dziewczyna chce wyjebać swoje pieniadze dla idei. Dlaczego nie, to jej pieniadze, może ma za dużo. Akurta za kilka miesiecy sie wygoi i bedzie w sam raz. Ludzie nie takie rzeczy robią dla idei.
Osobiście nie nie kupowałbym kota w worku. Mam tylko jedno pytanie. W dojrzałym związku ludzie mówią sobie prawdę o wszystkim. Sama twierdzisz że to dojrzały związek.
Ileż to już takich histori słyszałem że dziewczynie ktoś nakładł do głowy że dziewictwo to rzecz najważniejsza ( matka ksiądz ciotka babka ojciec ) Potem przyjeżdża królewicz w białym BMW ona sie zakochuje to jest piekny dojrzaly związek ale on nie toleruje dziewic lub opowiada jej ze w tym BMW miał już takie 153 dziewice. I po dojrzałym związku zostają wspomienia
Tamiraa napisał/a:Elamaj napisał/a:Mój chłopak i ja planujemy w najbliższym czasie ślub. Kiedy zaczynaliśmy się poznawać, on otwarcie opowiedział mi o swojej przeszłości miał kilka partnerek, z którymi uprawiał seks. Ja natomiast podczas tej rozmowy nie przyznałam się, że mam już za sobą pierwszy raz z innym mężczyzną. Nie potwierdziłam tego, ale też wyraźnie nie zaprzeczyłam po prostu sytuacja potoczyła się tak, że on sam wyciągnął wniosek, że nadal jestem dziewicą. Z czasem ta sprawa zabrnęła za daleko i teraz czuję, że jest już za późno, by wyprowadzać go z błędu. Bardzo źle się z tym czuję, ale mam świadomość, że gdybym teraz wyznała mu prawdę, mogłoby to doprowadzić nawet do naszego rozstania. Dlatego poważnie myślę o zabiegu rekonstrukcji błony dziewiczej.
Jest jeszcze jeden istotny powód, dla którego nie chcę mu o tym mówić. Wiem, jak bardzo by go to zabolało, że nie jest moim pierwszym partnerem. Sama zresztą bardzo cierpię przez to, że on miał przede mną wiele niezobowiązujących relacji i kilka partnerek seksualnych. Nie chcę być oceniana miałam w życiu tylko jednego partnera, podczas gdy on miał ich wielu. Chciałabym po prostu wiedzieć, co sądzicie o takim zabiegu i czy faktycznie warto go wykonać? A jeśli się na niego nie zdecyduję, to czy mężczyzna z jego doświadczeniem będzie w stanie rozpoznać, że to nie jest mój pierwszy raz?Ja bym to nazwała rzucaniem pereł przed wieprze. Zastanów się czy warto.
Co to znaczy?
Nie znacie się dobrze. Rozumiem zakochanie i akceptację jego przeszłych przygód - to przeszłość, choć dla ciebie bolesna. Ale - tu piszesz, że bardzo by go to zabolało, gdyby się okazało, że nie jesteś dziewicą. I tu powinna ci się zapalić czerwona lampka. Dlaczego? Bo on z tego związku jak gdyby już ma wytłumaczenie nagłej ewakuacji pomimo, że sam w przeszłości miał te związki i się nimi zdążył pochwalić. Wygląda jakbyś go na siłę chciała zatrzymać właśnie tym zabiegiem, który chyba nie jest przyjemnością? Czyli już jesteś przygotowana na poświęcenie. Zastanawiasz się tylko czy on się przypadkiem nie domyśli. Pomijam sprawę kłamstwa, które nie powinno zaistnieć na początku związku. Brak zaufania, chęć okłamywania nie wróży dobrze. Pomijam też sprawę wiary. Jeśli chcesz wykonać ten zabieg, bo to jest dla ciebie ważne, to inna sprawa.
Czy warto dla pięciomiesięcznego związku dokonać takiego zabiegu, odpowiedz sobie sama. Nie wiadomo przecież jak długo ten wasz związek będzie trwał.
Jaja sb robisz z tym przywracaniem?
Chcecie czekac do slubu. Fajnie.
A skoro on mial i to KILKA przed toba to nie powinien plakac, ze ty mialas jednego. Jesli juz ktos tu mogl miec problem to TY. Chyba ze splynelo to po tobie jak po kaczce.
Ja bym nie czekala. Skoro planujecie slub to mus porozmawiac teraz. 1 zeby nue bylo nieporozumien 2 bedac malzenstwem jak chcecue sie komunikowac i rozwiazywac problemy jak teraz nie potrafisz otworzyc geby. A moja narracje rozmowy jakbym to przeprowadzila masz wyzej.
35 2026-04-10 13:30:46 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-04-10 13:45:46)
Chcecie czekac do slubu. Fajnie.
A skoro on mial i to KILKA przed toba to nie powinien plakac, ze ty mialas jednego. Jesli juz ktos tu mogl miec problem to TY.
Ty uzywasz mozgu czasami?
Do slubu z seksem nie chca czekac ONI tylko ONA.
Jej zakomunikowanym powodem jest fakt, ze ona jest ortodoksyjnie wierzaca.
Co oznacza, ze oklamala / celowo wprowadzila w blad czlowieka, z ktorym chce wziac slub.
Ludzie maja rozna przeszlosc.
Wszystko jest OK jesli sa ze soba szczerzy i to akceptuja.
ONA oklamala tego czlowieka co do jej przeszlosci.
I Ty piszesz, ze jesli ktos tu moze miec problem to ONA?
Chyba taki wymagajacy dlugiego pobytu w zakladzie psychiatrycznym.
Ps. ludzie, ktorzy otwarcie klamia maja przynajmniej jaja.
Najgorszym scierwem na tym swiecie sa dokladnie te gowno potrafiace, niepotrzebne szczury - tchorze, ktore zamiast powiedziec "tak" lub "nie" chocby mieli sklamac, lawiruja wypowiedziami i tworza niedopowiedzenia tak aby wprowadzic druga osobe w blad, po czym gdy wyda sie, ze ukrywali prawde, zrzucaja wine na ofiare, ze "ona sama doszla do blednych wnioskow".
Elamaj napisał/a:Tamiraa napisał/a:Ja bym to nazwała rzucaniem pereł przed wieprze. Zastanów się czy warto.
Co to znaczy?
Nie znacie się dobrze. Rozumiem zakochanie i akceptację jego przeszłych przygód - to przeszłość, choć dla ciebie bolesna. Ale - tu piszesz, że bardzo by go to zabolało, gdyby się okazało, że nie jesteś dziewicą. I tu powinna ci się zapalić czerwona lampka. Dlaczego? Bo on z tego związku jak gdyby już ma wytłumaczenie nagłej ewakuacji pomimo, że sam w przeszłości miał te związki i się nimi zdążył pochwalić. Wygląda jakbyś go na siłę chciała zatrzymać właśnie tym zabiegiem, który chyba nie jest przyjemnością? Czyli już jesteś przygotowana na poświęcenie. Zastanawiasz się tylko czy on się przypadkiem nie domyśli. Pomijam sprawę kłamstwa, które nie powinno zaistnieć na początku związku. Brak zaufania, chęć okłamywania nie wróży dobrze. Pomijam też sprawę wiary. Jeśli chcesz wykonać ten zabieg, bo to jest dla ciebie ważne, to inna sprawa.
Czy warto dla pięciomiesięcznego związku dokonać takiego zabiegu, odpowiedz sobie sama. Nie wiadomo przecież jak długo ten wasz związek będzie trwał.
Głównym powodem tego że się nie przyznam jest to że za daleko zabieram w to kłamstwo, i nie chodzi o to że on mógłby mieć z tym problem ale o to że go szukałam z tego powodu nie chce mówić bo to mogłoby być powodem rozstania czy braku zaufania do mnie nie San fakt że nie jestem dziewicą.
Planuje ten zabieg wykonać przed ślubem ewentualnie przed pierwszym sexem bo nie wiem czy wytrzymamy tak długo .
Muszę to zrobić bo on zorientuje się że go oklamałam tak mi się wydaje.
Sam zabieg mnie nie przeraża bardziej to że się wyda że go oszukałem.
Tamiraa napisał/a:Elamaj napisał/a:Co to znaczy?
Nie znacie się dobrze. Rozumiem zakochanie i akceptację jego przeszłych przygód - to przeszłość, choć dla ciebie bolesna. Ale - tu piszesz, że bardzo by go to zabolało, gdyby się okazało, że nie jesteś dziewicą. I tu powinna ci się zapalić czerwona lampka. Dlaczego? Bo on z tego związku jak gdyby już ma wytłumaczenie nagłej ewakuacji pomimo, że sam w przeszłości miał te związki i się nimi zdążył pochwalić. Wygląda jakbyś go na siłę chciała zatrzymać właśnie tym zabiegiem, który chyba nie jest przyjemnością? Czyli już jesteś przygotowana na poświęcenie. Zastanawiasz się tylko czy on się przypadkiem nie domyśli. Pomijam sprawę kłamstwa, które nie powinno zaistnieć na początku związku. Brak zaufania, chęć okłamywania nie wróży dobrze. Pomijam też sprawę wiary. Jeśli chcesz wykonać ten zabieg, bo to jest dla ciebie ważne, to inna sprawa.
Czy warto dla pięciomiesięcznego związku dokonać takiego zabiegu, odpowiedz sobie sama. Nie wiadomo przecież jak długo ten wasz związek będzie trwał.Głównym powodem tego że się nie przyznam jest to że za daleko zabieram w to kłamstwo, i nie chodzi o to że on mógłby mieć z tym problem ale o to że go szukałam z tego powodu nie chce mówić bo to mogłoby być powodem rozstania czy braku zaufania do mnie nie San fakt że nie jestem dziewicą.
Planuje ten zabieg wykonać przed ślubem ewentualnie przed pierwszym sexem bo nie wiem czy wytrzymamy tak długo .
Muszę to zrobić bo on zorientuje się że go oklamałam tak mi się wydaje.
Sam zabieg mnie nie przeraża bardziej to że się wyda że go oszukałem.
A wiesz,ze kazdy zabieg to ryzyko powiklan. Chcesz ryzykowac,zamiast powiedziec prawde ?
Elamaj napisał/a:Tamiraa napisał/a:Ja bym to nazwała rzucaniem pereł przed wieprze. Zastanów się czy warto.
Co to znaczy?
Nie znacie się dobrze. Rozumiem zakochanie i akceptację jego przeszłych przygód - to przeszłość, choć dla ciebie bolesna. Ale - tu piszesz, że bardzo by go to zabolało, gdyby się okazało, że nie jesteś dziewicą. I tu powinna ci się zapalić czerwona lampka. Dlaczego? Bo on z tego związku jak gdyby już ma wytłumaczenie nagłej ewakuacji pomimo, że sam w przeszłości miał te związki i się nimi zdążył pochwalić. Wygląda jakbyś go na siłę chciała zatrzymać właśnie tym zabiegiem, który chyba nie jest przyjemnością? Czyli już jesteś przygotowana na poświęcenie. Zastanawiasz się tylko czy on się przypadkiem nie domyśli. Pomijam sprawę kłamstwa, które nie powinno zaistnieć na początku związku. Brak zaufania, chęć okłamywania nie wróży dobrze. Pomijam też sprawę wiary. Jeśli chcesz wykonać ten zabieg, bo to jest dla ciebie ważne, to inna sprawa.
Czy warto dla pięciomiesięcznego związku dokonać takiego zabiegu, odpowiedz sobie sama. Nie wiadomo przecież jak długo ten wasz związek będzie trwał.
Czy to aby nie jakaś fiksacja na temat dziewictwa?
Tamiraa napisał/a:Elamaj napisał/a:Co to znaczy?
Nie znacie się dobrze. Rozumiem zakochanie i akceptację jego przeszłych przygód - to przeszłość, choć dla ciebie bolesna. Ale - tu piszesz, że bardzo by go to zabolało, gdyby się okazało, że nie jesteś dziewicą. I tu powinna ci się zapalić czerwona lampka. Dlaczego? Bo on z tego związku jak gdyby już ma wytłumaczenie nagłej ewakuacji pomimo, że sam w przeszłości miał te związki i się nimi zdążył pochwalić. Wygląda jakbyś go na siłę chciała zatrzymać właśnie tym zabiegiem, który chyba nie jest przyjemnością? Czyli już jesteś przygotowana na poświęcenie. Zastanawiasz się tylko czy on się przypadkiem nie domyśli. Pomijam sprawę kłamstwa, które nie powinno zaistnieć na początku związku. Brak zaufania, chęć okłamywania nie wróży dobrze. Pomijam też sprawę wiary. Jeśli chcesz wykonać ten zabieg, bo to jest dla ciebie ważne, to inna sprawa.
Czy warto dla pięciomiesięcznego związku dokonać takiego zabiegu, odpowiedz sobie sama. Nie wiadomo przecież jak długo ten wasz związek będzie trwał.Czy to aby nie jakaś fiksacja na temat dziewictwa?
Nie chce poczuć się tak jakby był moim pierwszym żałuję że nie czekałam na niego tylko to zrobiłam z kimś kto nie będzie moim mężem.
Wiem że to durne ale chcę trochę poczuć się tak jakby był tym pierwszym...i chce żeby on się tak czuł.
40 2026-04-10 16:50:22 Ostatnio edytowany przez Samba (2026-04-10 16:52:25)
Inne przyczyny (przed stosunkiem) przerwania błony dziewiczej: Intensywny sport (jazda konna, rower), używanie tamponów/kubeczków menstruacyjnych, masturbacja, urazy mechaniczne.
Przynajmniej dobrze wiesz w imię czego chcesz się poświęcić?
chcę trochę poczuć się tak jakby był tym pierwszym...i chce żeby on się tak czuł.
Nie chcesz "trochę" chcesz "bardzo". Nie musisz do tego robić operacji (zabiegu). Wystarczy trochę fantazji i pomysłów. Zadbaj o atmosferę i powiedz by Ci w tym pomógł. Przecież przygaszone światło i kilka świec nie kosztują dużo. Jest tego dużo więcej Wystarczy chcieć.
Same problemy z tymi "dziewicami"
Perwersyjny za to szczupł napisał/a:Tamiraa napisał/a:Nie znacie się dobrze. Rozumiem zakochanie i akceptację jego przeszłych przygód - to przeszłość, choć dla ciebie bolesna. Ale - tu piszesz, że bardzo by go to zabolało, gdyby się okazało, że nie jesteś dziewicą. I tu powinna ci się zapalić czerwona lampka. Dlaczego? Bo on z tego związku jak gdyby już ma wytłumaczenie nagłej ewakuacji pomimo, że sam w przeszłości miał te związki i się nimi zdążył pochwalić. Wygląda jakbyś go na siłę chciała zatrzymać właśnie tym zabiegiem, który chyba nie jest przyjemnością? Czyli już jesteś przygotowana na poświęcenie. Zastanawiasz się tylko czy on się przypadkiem nie domyśli. Pomijam sprawę kłamstwa, które nie powinno zaistnieć na początku związku. Brak zaufania, chęć okłamywania nie wróży dobrze. Pomijam też sprawę wiary. Jeśli chcesz wykonać ten zabieg, bo to jest dla ciebie ważne, to inna sprawa.
Czy warto dla pięciomiesięcznego związku dokonać takiego zabiegu, odpowiedz sobie sama. Nie wiadomo przecież jak długo ten wasz związek będzie trwał.Czy to aby nie jakaś fiksacja na temat dziewictwa?
Nie chce poczuć się tak jakby był moim pierwszym żałuję że nie czekałam na niego tylko to zrobiłam z kimś kto nie będzie moim mężem.
Wiem że to durne ale chcę trochę poczuć się tak jakby był tym pierwszym...i chce żeby on się tak czuł.
Robisz sobie problem gdzie go nie ma, ale jak tak czujesz i chcesz to nikt ci nie zabroni.
Choć ważniejsze by było wspólne przebadanie się na wszystkie choroby przenoszone drogą płciową, bo jak on ciebie czymś zarazi, to dopiero będziesz miała problem.
Teraz jak nie masz innych problemów to wymyślasz…
Robisz sobie problem gdzie go nie ma, ale jak tak czujesz i chcesz to nikt ci nie zabroni.
Choć ważniejsze by było wspólne przebadanie się na wszystkie choroby przenoszone drogą płciową, bo jak on ciebie czymś zarazi, to dopiero będziesz miała problem.
Teraz jak nie masz innych problemów to wymyślasz…
Chylę czoła za czujność. Umknęło mi
Elamaj napisał/a:Perwersyjny za to szczupł napisał/a:Czy to aby nie jakaś fiksacja na temat dziewictwa?
Nie chce poczuć się tak jakby był moim pierwszym żałuję że nie czekałam na niego tylko to zrobiłam z kimś kto nie będzie moim mężem.
Wiem że to durne ale chcę trochę poczuć się tak jakby był tym pierwszym...i chce żeby on się tak czuł.Robisz sobie problem gdzie go nie ma, ale jak tak czujesz i chcesz to nikt ci nie zabroni.
Choć ważniejsze by było wspólne przebadanie się na wszystkie choroby przenoszone drogą płciową, bo jak on ciebie czymś zarazi, to dopiero będziesz miała problem.
Teraz jak nie masz innych problemów to wymyślasz…
Dlaczego mamy się przebadać?
On twierdzi że zawsze się zabezpieczał.
Jest jakieś ryzyko że czymś się zaraził?
Inne przyczyny (przed stosunkiem) przerwania błony dziewiczej: Intensywny sport (jazda konna, rower), używanie tamponów/kubeczków menstruacyjnych, masturbacja, urazy mechaniczne.
Przynajmniej dobrze wiesz w imię czego chcesz się poświęcić?
Dziękuję może faktycznie powiem że to przez to nie ma krwawienia czy ,,oporu,,.
wieka napisał/a:Elamaj napisał/a:Nie chce poczuć się tak jakby był moim pierwszym żałuję że nie czekałam na niego tylko to zrobiłam z kimś kto nie będzie moim mężem.
Wiem że to durne ale chcę trochę poczuć się tak jakby był tym pierwszym...i chce żeby on się tak czuł.Robisz sobie problem gdzie go nie ma, ale jak tak czujesz i chcesz to nikt ci nie zabroni.
Choć ważniejsze by było wspólne przebadanie się na wszystkie choroby przenoszone drogą płciową, bo jak on ciebie czymś zarazi, to dopiero będziesz miała problem.
Teraz jak nie masz innych problemów to wymyślasz…Dlaczego mamy się przebadać?
On twierdzi że zawsze się zabezpieczał.
Jest jakieś ryzyko że czymś się zaraził?
No co Ty. Luzik
wieka napisał/a:Elamaj napisał/a:Nie chce poczuć się tak jakby był moim pierwszym żałuję że nie czekałam na niego tylko to zrobiłam z kimś kto nie będzie moim mężem.
Wiem że to durne ale chcę trochę poczuć się tak jakby był tym pierwszym...i chce żeby on się tak czuł.Robisz sobie problem gdzie go nie ma, ale jak tak czujesz i chcesz to nikt ci nie zabroni.
Choć ważniejsze by było wspólne przebadanie się na wszystkie choroby przenoszone drogą płciową, bo jak on ciebie czymś zarazi, to dopiero będziesz miała problem.
Teraz jak nie masz innych problemów to wymyślasz…Dlaczego mamy się przebadać?
On twierdzi że zawsze się zabezpieczał.
Jest jakieś ryzyko że czymś się zaraził?
Prezerwatywa nie zawsze chroni, jak np. przed hpv, jeśli on by był zarażony, może o tym nie wiedzieć i zarazić ciebie, i nawet po 10 latach możesz zachorować na raka szyjki macicy.
Dodać do tego seks oralny…,to nic nie chroni.
Dlaczego mamy się przebadać?
On twierdzi że zawsze się zabezpieczał.
Jest jakieś ryzyko że czymś się zaraził?
Pomyślałaś przez chwilę, że on może być tak szczery z tobą, jak ty z nim jesteś? Niby wierzący jesteście, niby kadzidło i msza w niedzielę, a związek oparty na nieszczerości od samego początku i jeszcze kombinujesz jakby tę nieprawdę którą mu sprzedałaś utrzymać, żeby się nie dowiedzial. Dlaczego myślisz, że tylko ciebie stać na taki brak szczerości?
Poza tym, nie napisałaś w ogóle jak było z tobą i twoim zabezpieczaniem się, więc przebadanie się jak najbardziej zasadne, żeby potem nie bylo, że coś się wam "wykluje" i nie wiadomo od kogo.
Czyli kłamstwa będą się piętrzyć. Najpierw go okłamiesz, że jesteś dziewicą. Później jak już będzie seks to będziesz kłamać, że nie wiesz co jest do czego i zaczniesz w łóżku udawać. Rozmowy po seksie też będą udawane no bo jak po czymś takim pozwolić sobie na chwilę szczerości skoro na każdym kroku trzeba się pilnować by czegoś nie palnąć przypadkiem. Ciekawe wejście w związek. Apogeum może być sytuacja kiedy to wynikną komplikacje po zabiegu o których się dowiesz dopiero po stosunku, co również jest ryzykiem.
A nie można prościej - po prostu żyć z drugim człowiekiem w prawdzie zamiast od razu kombinować i udawać kogoś innego ?
Czyli kłamstwa będą się piętrzyć. Najpierw go okłamiesz, że jesteś dziewicą. Później jak już będzie seks to będziesz kłamać, że nie wiesz co jest do czego i zaczniesz w łóżku udawać. Rozmowy po seksie też będą udawane no bo jak po czymś takim pozwolić sobie na chwilę szczerości skoro na każdym kroku trzeba się pilnować by czegoś nie palnąć przypadkiem. Ciekawe wejście w związek. Apogeum może być sytuacja kiedy to wynikną komplikacje po zabiegu o których się dowiesz dopiero po stosunku, co również jest ryzykiem.
A to dopiero będzie początek.
Później sobie znajdzie jakiegoś gacha, który będzie jej dogadzał, gdy mąż będzie w delegacji.
Będzie dziecko, ale nie męża.
Następnie się rozwiedzie, bo męża jednak nie kocha i zmusi męża do alimentów na cudze dziecko.
I gdzie te kłamstwa się skończą?
Dlatego gdy związek opiera się na kłamstwie, to prawie nigdy nie kończy się to dobrze, bo jedno kłamstwo prowadzi do drugiego, trzeciego, ... , dziesiątego.
Jednym słowem ta cnota na nic się zda w przyszłości, a już sztuczna przyniesie więcej strat niż zysków, tak jak i seks po ślubie.
Ciekawa jestem ile masz lat, że jesteś taka naiwna, choć to nie idzie parze z wiekiem, czasem wręcz odwrotnie.
52 2026-04-11 10:07:34 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-04-11 10:12:01)
Jednym słowem ta cnota na nic się zda w przyszłości, a już sztuczna przyniesie więcej strat niż zysków, tak jak i seks po ślubie.
Ciekawa jestem ile masz lat, że jesteś taka naiwna, choć to nie idzie parze z wiekiem, czasem wręcz odwrotnie.
Raczej tu chodzi o niewyprowadzanie chłopaka z błędu, który myśli, że autorka jest dziewicą, i o ewentualne rozstanie w razie wykrycia prawdy.
Kłamstwo pociągnie inne, i w końcu, i tak się wyda ![]()
53 2026-04-11 11:09:58 Ostatnio edytowany przez WesołaDziewczyna007 (2026-04-11 11:16:19)
Tak powiedziałam że bardzo boli mnie to że sypiał z dziewczynami zwłaszcza takimi które nie były jego dziewczynami bo takie głównie miał boli mnie to że mógł sypiać z jednorazówkami z którymi nie łączyła go żadna relacja.
Ale muszę to zaakceptować jeśli mam z nim być.Nasz związek jest bardzo dojrzały od samego początku bardzo dużo rozmawiamy o naszych oczekiwaniach i tym czego chcemy jesteśmy w tym zgodnie i wydaje mi się że się dobrze dobraliśmy.
Jeśli jesteś wierząca, to wiesz doskonale że to nie on ma cię oceniać i rozgrzeszać, ale Bóg. Wiem, że to szok, ale powinnaś rozwiazac swój dylemat ze swoim przewodnikiem duchowym, przez spowiedź, albo poruszyć na naukach przedmałżeńskich. Twój partner nie jest wyżej od Boga. Szczerze wątpię w prawdziwość tego wpisu, bo nie sądzę, że osoba aktywna w KK może myślić że vibe na nocy poślubnej jest ważniejszy niż nieśmiertelna dusza - zakładając że jesteś katoliczką. Chyba że to będzie ślub buddyjski ![]()
54 2026-04-11 11:21:04 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-04-11 11:22:09)
wieka napisał/a:Jednym słowem ta cnota na nic się zda w przyszłości, a już sztuczna przyniesie więcej strat niż zysków, tak jak i seks po ślubie.
Ciekawa jestem ile masz lat, że jesteś taka naiwna, choć to nie idzie parze z wiekiem, czasem wręcz odwrotnie.Raczej tu chodzi o niewyprowadzanie chłopaka z błędu, który myśli, że autorka jest dziewicą, i o ewentualne rozstanie w razie wykrycia prawdy.
Kłamstwo pociągnie inne, i w końcu, i tak się wyda
Wiadomo o co chodzi autorce, ale strach nie jest dobrym doradcą.
Dlatego poważnie myślę o zabiegu rekonstrukcji błony dziewiczej.
LOL
xD
Elamaj napisał/a:Dlatego poważnie myślę o zabiegu rekonstrukcji błony dziewiczej.
LOL
xD
lał lał opa opa lał lał ![]()
paslawek - nie pierdol. Albo autorka jest trollem, albo istotą z jedną półkulą. Sama stworzyła swój wizerunek w oczach partnera będący de facto konsekwencją jej własnych uprzedzeń i kompleksów. A zamiast szczerze porozmawiać to woli poddać się zabiegowi chirurgicznemu, aby resztę życia udawać i kłamać.
Babka zna typa raptem 5 miesięcy. Nie mieszkają razem, seksu też nie uprawiali, a widać, że babka kłamie, aby tylko się przypodobać. Zamieszkają razem, fikcja zderzy się z rzeczywistością i domek z kart zacznie się sypać. I co dalej? Bo, że to jebnie na jakimś etapie to nikt nie ma wątpliwości. Jedyne co pozostaje to się śmiać. Albo z głupoty autorki albo z poziomu trollowania. Jedno i drugie w tym wypadku jest dość zabawne.
paslawek - nie pierdol.
jakbym pierdolił to bym dupą ruszał
![]()
Dlatego poważnie myślę o zabiegu rekonstrukcji błony dziewiczej.
No a ja dlatego też myślę nad szukaniem wśród kobiet aseksualnych, które nigdy nie uprawiały i nie mają zamiaru uprawiać seksu, a więc były i pozostaną dziewicami na zawsze. To chyba najpewniejszy trop ![]()
Elamaj napisał/a:Dlatego poważnie myślę o zabiegu rekonstrukcji błony dziewiczej.
No a ja dlatego też myślę nad szukaniem wśród kobiet aseksualnych, które nigdy nie uprawiały i nie mają zamiaru uprawiać seksu, a więc były i pozostaną dziewicami na zawsze. To chyba najpewniejszy trop
To nie lepiej zostać ksiedzem? ![]()
To nie lepiej zostać ksiedzem?
Może i jestem chrześcijaninem, ale na pewno nie katolikiem. Staram się znaleźć odpowiednią etykietkę, bo to teraz takie modne. Pasuje trochę heteroromantyczna-demiseksualność. Ale ponieważ kręcą mnie tylko dziewice, musiałbym z taką wziąć chyba "biały ślub", w sensie że jakby przestała być (za moją sprawką) dziewicą, to przestałbym ją kochać
Jako że kocham jak łabędź, czyli jedną kobietę na całe życie, musiałaby ona być do śmierci dziewicą
Wiem, powalone ![]()
Pomijając to, że uważam ten temat za trolling, to na Allegro można było kiedys dostać "sztuczną błonę dziewiczą". To kapsułka jak żelek - wkłada się do pochwy godzine przed stosunkiem, i pod wpływem ciepłoty ciała żelek się rozpuszcza uwalniając "krew" ze środka.
Sprawdziłam, teraz już nie ma.
Ale widzę że jest na Aliexpress.
https://pl.aliexpress.com/item/1005005707574833.html
A tu trochę drożej:
https://pl.restore-virginity.com/kolekc … cz%C4%85-1
To nie lepiej zostać ksiedzem?
Może i jestem chrześcijaninem, ale na pewno nie katolikiem. Staram się znaleźć odpowiednią etykietkę, bo to teraz takie modne. Pasuje trochę heteroromantyczna-demiseksualność. Ale ponieważ kręcą mnie tylko dziewice, musiałbym z taką wziąć chyba "biały ślub", w sensie że jakby przestała być (za moją sprawką) dziewicą, to przestałbym ją kochać
Jako że kocham jak łabędź, czyli jedną kobietę na całe życie, musiałaby ona być do śmierci dziewicą
Wiem, powalone
No powalone ![]()
Pomijając to, że uważam ten temat za trolling, to na Allegro można było kiedys dostać "sztuczną błonę dziewiczą". To kapsułka jak żelek - wkłada się do pochwy godzine przed stosunkiem, i pod wpływem ciepłoty ciała żelek się rozpuszcza uwalniając "krew" ze środka.
Sprawdziłam, teraz już nie ma.
Ale widzę że jest na Aliexpress.
https://pl.aliexpress.com/item/1005005707574833.htmlA tu trochę drożej:
https://pl.restore-virginity.com/kolekc … cz%C4%85-1
Nowoczesność w domu i w zagrodzie ![]()
Pomijając to, że uważam ten temat za trolling, to na Allegro można było kiedys dostać "sztuczną błonę dziewiczą". To kapsułka jak żelek - wkłada się do pochwy godzine przed stosunkiem, i pod wpływem ciepłoty ciała żelek się rozpuszcza uwalniając "krew" ze środka.
Sprawdziłam, teraz już nie ma.
Ale widzę że jest na Aliexpress.
https://pl.aliexpress.com/item/1005005707574833.htmlA tu trochę drożej:
https://pl.restore-virginity.com/kolekc … cz%C4%85-1
Genialne ![]()