netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?

12 odpowiedzi892 wyświetleniazałożony przez mango_mango, 09.04.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez mango_mango (2026-04-09 12:45:46)

Temat: wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?

Witajcie,
Piszę do Was, ponieważ nie wiem, czy w sumie tak już jest, czy ja nie mam granic. Mam tylko kilku dobrych znajomych, od lat dla mnie ważniejsza jest jakość, a nie ilość.

Nie pochodzę z jakiejś bogatej rodziny, ale zawsze rodzice starali się mnie i siostrę wychować na ludzi. Sami mieli wyższe wykształcenie i dla nich też to było ważne. Jednak moj rodzinny dom to mieszkanie w bloku, a nie tak jak innych koleżanek w domu z ogrodem. Miałam taki stereotyp w życiu, że jeśli ktoś mieszkał w bloku z płyty, to na pewno jest z biedniejszej klasy społecznej, a w domu z ogrodem na pewno ludzie z wyższym wykształceniem i lepszą pracą. Jednak u nas rodzice wydawali pieniądze na podróże i na nasze wykształcenie i swoje dokształcenia, a nie na mieszkanie czy nowe auta. Uważam obecnie, ze dobrze robili.

Jakieś 10 lat temu zakolegowałam się z pewną dziewczyną ode mnie starszą o 5 lat. Poznałyśmy się w pracy i do tej pory jesteśmy przyjaciółkami. Ona zawsze wydawała mi się super kreatywna, pomysłowa, artystyczna i ciekawa świata. Jednak po latach zauważyłam, że ma bardzo złe stosunki ze swoją rodziną, jest w kontrze i zawsze wszystko sprowadza do pieniędzy. Ona też nie pochodziła z bogatej rodziny. Jej rodzice nie mieli wykształcenia i ona się tego bardzo wstydziła. Wszystkich „z bloków” wsadzała do jednego wora — że to patologia, ludzie bez wykształcenia, że w Polsce tylko ludzie gorsi mieszkają w blokach, bo nie mają finansowej poduszki na wyprowadzkę — to jej słowa. Do wszystkiego doszła sama, swoją pracą, swoim sprytem, pracowitością, za co się chwali. Ale czasem mam wrażenie, że ona mi zazdrości mojej dobrej relacji z rodzicami i tego, że, mimo wszystko, wychowawszy się w bloku, nie jestem 'patologią', a sama obecnie uczę w jednej szkole wyższej.

W czasie pandemii ja i siostra odziedziczyłyśmy mieszkania po dalszej rodzinie. Jakiś czas później naturalnie stało się, że jej o tym powiedziałam.  Nic się nie zmieniło, jednak ona coraz bardziej z roku na rok mówiła o kwestiach materialnych, finansowych, jakby chciała się ode mnie podowiadywać. Sama mieszka w Warszawie od wielu lat. Ma bardzo dobry deal z właścicielem mieszkania, Od 7 lat wynajmuje po cenie sprzed 2019 roku. Płaci grosze, a ciagle narzeka. Nie ma prawa jazdy, ani auta- wszędzie jest wożona przez kierowców z pracy. Wszystko ciuła. Pracuje w artystycznych projektach, które nie są stałe, ale zarabia na nich o wiele więcej niż ja w stałej pracy. Może więc sobie pozwolić, np. na 2–3-miesięczne wakacje na 2. końcu świata. Wraca do Polski i ciągle narzeka na finansowe kwestie. Mowi, ze za mało zarabia. Wiem, że zainwestowała wiele lat temu w kryptowaluty. Ma tam naprawdę pokaźną sumę np. na wklad własny. Nie chce tego ruszac. Zarabia wiecej ode mnie i ciagle narzeka. W styczniu wybrałyśmy się na miesiąc na wakacje za granicę. Wszystko przeliczała, porównywała do swoich podróży do Azji – gdzie Wietnam jest podobno najtańszym państwem. Nasza wycieczka była można powiedzieć, takim porównywaniem finansowym i standardów życia z innymi krajami, gdzie ona była wcześniej. Spędziłyśmy prawie 30 dni na męczącym narzekaniu i porównywaniu wszystkiego. Ja miałam dość.

Gdziekolwiek  jej coś powiem, że mam nowe zlecenie, jej pierwsza reakcja jest: a ile będziesz zarabiać? - a nie np. czy praca, zadania i towarzystwo jest dla mnie ok. Kiedyś jeszcze z 2–3 lata temu byłam bardzo otwarta i wylewna. Również rozmawiałyśmy bez 'granic' o wydatkach, ale od ponad roku gryzę się w język i nie mówię jej o tym, ile ja wydaję. Ona potrafi np. w umyśle przeliczyć tyle, ile ja wydaję miesięcznie. Nie wiem po co jest jej ta wiedza. Wszystko sprowadza się do finansów i obliczania. W żartach mówi, że ona ma taki mózg, który szybko musi analizować i dodawać, odejmować różne liczby. Zachowuje się, jakby nie wiem był jakimś tajniakiem, który musiałby szpiegować swoich znajomych. Nie wiem po co w sumie potrzebna jest jej az ta wielka wiedza kto ile zarabia i ile wydaje. Ciagle narzeka na Polske , jak jest jej zle. Gdybym była w jej sytuacji, wzięłabym kredyt na mieszkanie i z zainwestowanej kasy wpłaciłabym na wkład własny. Ale ona nie chce się zadomawiać, tylko woli narzekać i np. co pół roku wyjeżdżać na 1–2 miesiące w odległe kraje, gdzie kontempluje.

Ostatnio powiedziała mi, że w dzieciństwie jej rodzice mieli dom z basenem, o który nie dbali, i obecnie mieszka tam jej ojciec (po rozwodzie z matką), który notabene ma jakiś wielki skład kamienia pod miastem. Dom podobno jest w ruinie. W momencie, kiedy to usłyszałam, zdziwiłam się, bo cała nasza znajomość opowiadała o sobie jako o dziewczynie z biednych bloków. Zastanawiam się, czy ona nie wyciąga informacji od innych, a swoje trzyma głęboko. Tylko nie wiem, po co? Po co ludziom takie informacje? Do jakiejs analizy? Jakiś haków na innych ludzi? Od momentu, kiedy przestałam jej odpowiadać na kwestie finansowe, umiem się wymigać dyplomatycznie.

OStatnio mamy w rodzinie problem, chorym dziadkiem. Dziadek ma mieszkanie, ale prawdopodobnie przeprowadzi się do rodziców. Mówiłam jej o tym. Pierwsze, co powiedziała, to że na pewno jak on umrze będę właścicielką tego mieszkania i mam szczęście. Mówięjej, że nie życzę sobie, aby tak mówiła, bo wolałabym, żeby dziadek żył jak najdłużej, a ona mówi, że wie, że się domyśla, ale takie jest życie i prędzej czy później przyjdzie najgorsze. Ale zostanę z mieszkaniem (pewnie podzielonym na rodziców i siostrę). Niby prawda, ale podana w bardzo surowej nieemocjonalnej formie. MNie to trochę zastanawia. Czy ona zazdrości?
Czy uważącie, że może jestem dla niej za łagodna?

Obecnie u mnie w rodzinie jest wiele sytuacji, o których z premedytacją jej nie powiedziałam i to przed nią ukrywam, bo wiem, że byłaby jeszcze bardziej dociekliwa. CHodzi o sytuacje finansowe i np mieszkaniowo-dziedziczeniowe. Mogę o tym porozmawiać np z innymi znajomymi- dlaszymi, którzy mają podobne stosunki z rodziną co ja- ale inaczej reagują na takie sytuacje. Sa bardziej dyplomatyczni i mili, bo np ich dziadkowie czy rodzicie mieli wlasne mieszkania i logiczne jest to, ze po pewnym czasie to przechodzi na następne pokolenia albo się spienięża. Z nią — moją przyjaciółką — mogę porozmawiać o wszystkim, ale nie o mojej rodzinie , o takich kwestiach, bo zaraz jest wypytywanie — a skąd twój dziadek miał na to mieszkanie, a dlaczego druga babcia teraz mieszka w jednym z ciocią, a wcześniej miała ze swoim mężem inne mieszkanie? Sprzedaliście je czy macie? Ile kosztowało?

Uważacie, ze takie pytania sa na miejscu  w przyjaźni czy to, że ja mam opory aby na nie odpowiadać jest normalne? Pytam, bo ludzie mają różne bariery i postawione granice. Ja jestem dość otwarta i dyplomatyczna, ale nie lubię jak ktoś mi tak drąży.

2

Odp: wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?

Nie da się przeczytać takiej ściany tekstu, po drugie widać, że jest wygenerowany przez AI.

3

Odp: wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?
wieka napisał/a:

Nie da się przeczytać takiej ściany tekstu, po drugie widać, że jest wygenerowany przez AI.

przepraszam, ale to ja pisałam a nie AI. nie wiem dlaczego taki wniosek faktycznie sciana tekstu, ale tutaj widziałam też na forum istnieją wypociny podobnej długosci

4

Odp: wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?

Jak nie lubisz to nie odpowiadaj, jaki masz problem tak naprawdę? Masochistka jesteś? Z tego tasiemca wynika, że nie leży Ci ta znajomość, więc w jakim celu ją podtrzymujesz? Ponoć stawiasz na jakość.

5

Odp: wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?
mango_mango napisał/a:
wieka napisał/a:

Nie da się przeczytać takiej ściany tekstu, po drugie widać, że jest wygenerowany przez AI.

przepraszam, ale to ja pisałam a nie AI. nie wiem dlaczego taki wniosek faktycznie sciana tekstu, ale tutaj widziałam też na forum istnieją wypociny podobnej długosci

Tak czy tak na forum lepiej pisać zwięźle, pomijając sprawy nieistotne.

6 Ostatnio edytowany przez paslawek (2026-04-09 14:53:43)

Odp: wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?
wieka napisał/a:
mango_mango napisał/a:
wieka napisał/a:

Nie da się przeczytać takiej ściany tekstu, po drugie widać, że jest wygenerowany przez AI.

przepraszam, ale to ja pisałam a nie AI. nie wiem dlaczego taki wniosek faktycznie sciana tekstu, ale tutaj widziałam też na forum istnieją wypociny podobnej długosci

Tak czy tak na forum lepiej pisać zwięźle, pomijając sprawy nieistotne.

Tak co najwyżej pięć zdań tekstu , bo forumowicze więcej nie dają rady przeczytać i się męczą srodze,
nie mogą potem doradzać skutecznie , jak się tak zmęczą .

7

Odp: wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?
paslawek napisał/a:
wieka napisał/a:
mango_mango napisał/a:

przepraszam, ale to ja pisałam a nie AI. nie wiem dlaczego taki wniosek faktycznie sciana tekstu, ale tutaj widziałam też na forum istnieją wypociny podobnej długosci

Tak czy tak na forum lepiej pisać zwięźle, pomijając sprawy nieistotne.

Tak co najwyżej pięć zdań tekstu , bo forumowicze więcej nie dają rady przeczytać i się męczą srodze,
nie mogą potem doradzać skutecznie , jak się tak zmęczą .

Tak dla mnie to za długo tekst a jak doszlam do.polowy to zapomnialam co bylo na początku napisane big_smile

8

Odp: wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:
wieka napisał/a:

Tak czy tak na forum lepiej pisać zwięźle, pomijając sprawy nieistotne.

Tak co najwyżej pięć zdań tekstu , bo forumowicze więcej nie dają rady przeczytać i się męczą srodze,
nie mogą potem doradzać skutecznie , jak się tak zmęczą .

Tak dla mnie to za długo tekst a jak doszlam do.polowy to zapomnialam co bylo na początku napisane big_smile

To Twój problem Julka tongue a nie autorki big_smile

9

Odp: wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:

Tak co najwyżej pięć zdań tekstu , bo forumowicze więcej nie dają rady przeczytać i się męczą srodze,
nie mogą potem doradzać skutecznie , jak się tak zmęczą .

Tak dla mnie to za długo tekst a jak doszlam do.polowy to zapomnialam co bylo na początku napisane big_smile

To Twój problem Julka tongue a nie autorki big_smile

No to ja wiem ze to moj problem big_smile, ale duzo osob tak moze zapomnieć jak tekst za dlugi.... wogole,że ludziom palce nie odpadną jak czasami wysyłają takie długie eleboraty  big_smile

10

Odp: wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?

Myślę, że twoja koleżanka ma głębokie kompleksy związane z rodziną i zaniedbanym domem rodziców.  Do tego dochodzą ugruntowane przekonania o tym czym jest patologia - mieszkanie w blokowisku.

Jeśli uważasz, że nie powinnaś z nią rozmawiać  o sprawach finansowych, to nie rozmawiaj i powiedz, że czujesz się niekomfortowo, opowiadając o tym.

11 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-04-09 18:46:32)

Odp: wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?

Ta Twoja  przyjaciółka wywołuje w Tobie w większości negatywne emocje. Może posiada jakieś nieprzepracowane i niewyleczone traumy z przeszłości. Skoro uważasz, że Waszą relację definiuje pojęcie przyjaźni to uważam, że powinnaś z nią porozmawiać o tym wszystkim, o swoich odczuciach, wątpliwościach, przemyśleniach. W końcu, było nie było, na tym polega przyjaźń. Jeśli przyjaciele nie rozmawiają ze sobą uważając, że lepiej zamieść wszystko pod dywan to nie jest żadna przyjaźń tylko zwykła pospolita znajomość.

12

Odp: wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?
mango_mango napisał/a:

Jakieś 10 lat temu zakolegowałam się z pewną dziewczyną ode mnie starszą o 5 lat. Poznałyśmy się w pracy i do tej pory jesteśmy przyjaciółkami. Ona zawsze wydawała mi się super kreatywna, pomysłowa, artystyczna i ciekawa świata. Jednak po latach zauważyłam, że ma bardzo złe stosunki ze swoją rodziną, jest w kontrze i zawsze wszystko sprowadza do pieniędzy. Ona też nie pochodziła z bogatej rodziny. Jej rodzice nie mieli wykształcenia i ona się tego bardzo wstydziła. Wszystkich „z bloków” wsadzała do jednego wora — że to patologia, ludzie bez wykształcenia, że w Polsce tylko ludzie gorsi mieszkają w blokach, bo nie mają finansowej poduszki na wyprowadzkę — to jej słowa. Do wszystkiego doszła sama, swoją pracą, swoim sprytem, pracowitością, za co się chwali. Ale czasem mam wrażenie, że ona mi zazdrości mojej dobrej relacji z rodzicami i tego, że, mimo wszystko, wychowawszy się w bloku, nie jestem 'patologią', a sama obecnie uczę w jednej szkole wyższej.

Co za wierutne bzdury. Pewnie masz rację - ona wam zazdrości.

13 Ostatnio edytowany przez Melanie93 (2026-04-09 20:09:16)

Odp: wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?

Ja widzę jedno, że bardzo Ci przeszkadza jej wypytywanie o finanse, ile czego masz, ile możesz dostać itp.
Tylko ja mam dwa pytania.
Czy mówiłaś jej prosto z mostu, że nie chcesz poruszać kwestii finansowych, i bardzo ją prosisz by zaprzestała zawsze o to ciągnąć Cię za język?  A drugie pytanie: Czy nie pytałaś, bo obawiałaś się że to może wpłynąć na waszą przyjaźń i coś zepsuć?
Chodzi mi o to, że powinnaś być szczera z przyjaciółką, jeśli jej niektóre pytania, po prostu Ci nie pasują. Moim zdaniem masz do tego prawo i powinnaś jej pokazać granice. Jeśli ciągle na dodatek tylko narzeka i to też Ci przeszkadza, to też powinnaś być z nią w tym aspekcie szczera. Bo to trochę toksyczne. Źle się czujesz w jej towarzystwie, bo albo Ciebie wypytuje o kasę, zarobki itp., a z drugiej strony narzeka na swoje zarobki, na kraj, na ludzi, na wszystko. Ja osobiście tak bym rady nie dała, i ciebie z tej strony podziwiam, że Ty dajesz radę się z tak narzekającą, negatywną i niezadowoloną z życia osobą zadawać. Widzę tylko jedno wyjście - rozmowę.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wścibska koleżanka - jak powinnam reagować?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026