Pomyślicie, że zwariowałam, ale zauważyłam coś niepokojącego. W mojej firmie pracuję już 7 lat. W tym czasie poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi jak i typowych cymbałów. I właśnie....te osoby do których się przywiązuje najbardziej, zaprzyjaźniam po niedługim czasie zostają zwolnione. Dodam, że zwolnienia u nas są bardzo rzadko, zwykle ludzie odchodzą sami albo zostają na lata. Czuję się z tym źle. W ten sposób straciłam już piątkę pracowych przyjaciół, natomiast Ci, za którymi nie przepadam zostają. Teraz zaczęłam spotykać się z chłopakiem z innego działu. On zawsze był tytanem pracy, docenianym i lubianym. Dziś słyszałam rozmowę, że Prezes go nie widzi w firmie i szuka na niego haków. Czy to moje urojenia czy naprawdę jakaś klątwa???
Pomyślicie, że zwariowałam, ale zauważyłam coś niepokojącego. W mojej firmie pracuję już 7 lat. W tym czasie poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi jak i typowych cymbałów. I właśnie....te osoby do których się przywiązuje najbardziej, zaprzyjaźniam po niedługim czasie zostają zwolnione. Dodam, że zwolnienia u nas są bardzo rzadko, zwykle ludzie odchodzą sami albo zostają na lata. Czuję się z tym źle. W ten sposób straciłam już piątkę pracowych przyjaciół, natomiast Ci, za którymi nie przepadam zostają. Teraz zaczęłam spotykać się z chłopakiem z innego działu. On zawsze był tytanem pracy, docenianym i lubianym. Dziś słyszałam rozmowę, że Prezes go nie widzi w firmie i szuka na niego haków. Czy to moje urojenia czy naprawdę jakaś klątwa???
Bez przesady, ani jedno, ani drugie.
Dobrze się stało, że chłopak z którym się spotykasz nie będzie pracował w tej firmie, bo związki w pracy często nie wychodzą na „zdrowie”.
3 2026-04-07 20:31:18 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-04-07 20:31:31)
Pomyślicie, że zwariowałam, ale zauważyłam coś niepokojącego. W mojej firmie pracuję już 7 lat. W tym czasie poznałam mnóstwo wspaniałych ludzi jak i typowych cymbałów. I właśnie....te osoby do których się przywiązuje najbardziej, zaprzyjaźniam po niedługim czasie zostają zwolnione. Dodam, że zwolnienia u nas są bardzo rzadko, zwykle ludzie odchodzą sami albo zostają na lata. Czuję się z tym źle. W ten sposób straciłam już piątkę pracowych przyjaciół, natomiast Ci, za którymi nie przepadam zostają. Teraz zaczęłam spotykać się z chłopakiem z innego działu. On zawsze był tytanem pracy, docenianym i lubianym. Dziś słyszałam rozmowę, że Prezes go nie widzi w firmie i szuka na niego haków. Czy to moje urojenia czy naprawdę jakaś klątwa???
No, już nie wkręcaj sobie
Podobają ci się osoby, które mają inne spojrzenie na firmę niż prezes, i tyle.