Tamiraa napisał/a:kobiety, które przepraszają, sa niżej w hierarchii czyli pochylają głowę i przyjmują ciosy z pokorą. Nie ma takiej możliwości, żeby negocjowały na równych warunkach. Czy odnoszą jakieś korzyści z tego tytułu? - być może jakieś ukryte? Nie wiem. To jest ich wybór, choć często nawet o tym nie myslą, że mogłyby się zachować inaczej. One przepraszają z automatu.
W jakiej hierarchii sa nizej kobiety, ktore przepraszaja?
O hierarchii zawodowej decyduja umiejetnosci i zaufanie - dyrektor, ktory przeprosi swojego podwladnego managera nie spada na poziom magazyniera xD
O hierarchii w rodzinie decyduje to jak ludzie sie dogadaja i kto jest odpowiedzialny za wspolna przyszlosc - popularne dzis, egalitarystarne zwiazki daza do tego aby decyzje i odpowiedzialnosci byly wspolne, konserwatywne stawiaja wyzej w hierarchii meza - jesli przeprosze zone to z glowy rodziny, ktora jest odpowiedzialna za nasza przyszlosc i ma ostateczne slowo, zona nie zacznie mi wydawac rozkazow.
Przyjazn jest z definicji egalitarna.
Wiec o jakiej hierarchii mowa?
Jakiejs wymyslonej w glowach chorych psychicznie ludzi, ktora nie ma zadnego wplywu na rzeczywistosc i dotyczy jedynie subiektywnych omamow, ktore ktos o sobie snuje w kontekscie innych osob?
Tamiraa napisał/a:Podejrzewam, że kobiety, ktore za wszystko przepraszają, nie stały nawet obok feminizmu; tak zostały wychowane, że więcej skorzystają, jeśli dla świętego spokoju przeproszą lub żeby nie pogorszyły własnych relacji z otoczeniem lub, że tak wypada.
Kobiety?
Przeciez to rada, ktora daja sobie mezowie, ktorzy nie potrafili wybrac i wychowac sobie dobrej zony: "jak sobie cos ubzdurala to nie wygrasz, chcesz miec dobry zwiazek to pozwol jej ponarzekac, przepros i za chwile zapomni o co byla taka wsciekla".
Ogolnie przepraszanie gdy szczere, a czasami nawet gdy nie, jest pomocne w zyciu.
Chetnie dowiem sie wiecej o tej hierarchii, na ktora to wplywa wiec prosze napisz wiecej o tym 
Bo moim zdaniem ta mistyczna hierarchia to wymysl, ktory pozwala racjonalizowac brak przeprosin osobom, ktore maja zbyt wielkie EGO aby wykonac czynnosc, ktora nic nie kosztuje a czesto pomaga.
Jedyna sytuacja, w ktorej moim zdaniem trzeba sie dwa razy zastanowic zanim sie przeprosi, to gdy w gre wchodza konsekwencje prawne - przeprosiny moga zostac uznane za przyznanie sie do winy.
Ale to jest bardzo rzadki przypadek, ktory nie dotyczy kontekstu z watku.