Witam.
Jestem w zwiazku malzenskim juz 10 lat. Mam 2 dzieci. Mam problem z alkoholem i juz pare razy zlamalam dana obietnice. Nie robie tego specjalnie ale ranie tym moja rodzine co mnie tez bardzo boli. Chce naprawde sie zmienic. Po ostatniej zlamanej obietnicy partner oswiadczyl ze chce skonczyc zwiazek ale tego nie chce tak odpuscic
Jestem zdecydowana skonczyc z nalogiem i udalo mi sie go o tym przeswiadczyc. On jednak zaczal pisac przez telefon z inna kobieta ktora ma podobna sytuacje ale ze swoim facetem. Mowi ze bardzo sie rozumieja i ze nie skonczy z Nia pisac co mnie bardzo boli. Co mam robic? Chce sie zmienic ale ta sytuacja mnie dobija, myslalam ze moze tez zaczne pisac z jakims facetem aby moze poczul co to znaczy ale nie wiem czy todo konca dobry pomysl. Prosze o porade. Z gory bardzo dziekuje
2 2026-04-08 13:52:43 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-04-08 13:59:05)
Witam.
Jestem w zwiazku malzenskim juz 10 lat. Mam 2 dzieci. Mam problem z alkoholem i juz pare razy zlamalam dana obietnice. Nie robie tego specjalnie ale ranie tym moja rodzine co mnie tez bardzo boli. Chce naprawde sie zmienic. Po ostatniej zlamanej obietnicy partner oswiadczyl ze chce skonczyc zwiazek ale tego nie chce tak odpuscic
Jestem zdecydowana skonczyc z nalogiem i udalo mi sie go o tym przeswiadczyc. On jednak zaczal pisac przez telefon z inna kobieta ktora ma podobna sytuacje ale ze swoim facetem. Mowi ze bardzo sie rozumieja i ze nie skonczy z Nia pisac co mnie bardzo boli. Co mam robic? Chce sie zmienic ale ta sytuacja mnie dobija, myslalam ze moze tez zaczne pisac z jakims facetem aby moze poczul co to znaczy ale nie wiem czy todo konca dobry pomysl. Prosze o porade. Z gory bardzo dziekuje
Odgrywanie się na mężu to bardzo zły pomysł, chyba najgorszy na jaki mogłabyś wpaść w tej sytuacji.
Nie koncentruj się teraz na tym, na co jak widać nie masz wpływu, a przełóż całą swoją energię na wyjście z nałogu. Profesjonalna pomoc - oto czego teraz potrzebujesz. Decyzja o podjęciu terapii uzależnień to pierwszy, ale bardzo ważny krok ku wyjściu z tego zaklętego koła w które wpadłaś. Chwilowa abstynencja, bo chcesz zrobić na mężu wrażenie, to naprawdę nic nie znaczy. Wystarczy, że zaczną się schody w twoim związku a wrócisz do butelki, bo tak to się kończy u 99,9% kobiet, które mają za cel tylko utrzymanie rodziny w stanie sprzed picia. O wyzdrowieniu z nalogu mogą powiedzieć tylko takie osoby, których nie złamią życiowe przeszkody, nawet gdy dzieje się w ich życiu nie tak, jakby tego chciały. Zdaję sobie sprawę, że podjęcie takiej decyzji łatwe nie jest, ale narobiłaś juź wiele złego w swojej rodzinie. Nie chce wnikać w to, co spowodowalo że zaczęłaś pić, bo przecież od zawsze tak nie bylo, kiedyś to się zaczęło, gdzieś był ten punkt zapalny. Dobrze byloby gdybyś umiała nazwać ten problem i spróbowała się z nim zmierzyć w pierwszej kolejności. Dlatego uważam, że bez pomocy i dobrego psychoterapeuty nie poradzisz sobie.
mitingi AA w okolicy
4 2026-04-08 14:05:12 Ostatnio edytowany przez paslawek (2026-04-08 14:25:06)
Witam.
Jestem zdecydowana skonczyc z nalogiem i udalo mi sie go o tym przeswiadczyc.
No nie wiem , czy taka jesteś zdecydowana , jeżeli jesteś to znajdziesz pomoc bez problemu
jest od groma poradni/przychodni , ośrodków terapeutycznych , jest AA , wszystko pod ręką i pod nosem
Po pierwsze znikaj z forum , to miejsce nie jest od wsparcia w Twoim problemie , choć to jeszcze nie jest najgorsze forum
tylko forum nie jest od pomagania zwłaszcza w obecnej formie, od leczenia wspierania , pomocy są specjaliści , albo inne osoby z podobnym problemem
Jeżeli Twoja motywacja jest marna , albo pozorna to zostań , jaki chcesz tylko chwilowej ulgi i pocieszania ,upuszczenia pary , teoretyzowania i niekończących się dyskusji , racjonalizacji etc
na jakiś czas ci to wystarczy zamiast alko ,ale w niczym nie pomoże.
Z Twojego postu na pierwszym miejscu przebija przede wszystkim chęć odzyskania kontroli nad mężem
to najgorsze co możesz zrobić teraz , nie zatrzymasz go i nie upilnujesz po za tym jeżeli faktycznie masz problem z alkoholem , to mąż i jego wygłupy
nie są Twoim największym problemem ,choć Twoje pomysły mnie nie dziwią to daj sobie spokój z nimi i zajmij się sobą.
Szczerze ja bym Ci nie uwierzyła, bo dopiero gdy chce odejść, ty się decydujesz na rzucenie nałogu. A robisz już coś z tym? Czy tylko mu tak powiedziałaś?
Zapisałaś się do AA? Wzięłaś się za siebie?
Jeśli myślisz, że pomoże Ci polepszyć wasz związek bo znajdziesz sobie kogoś, by mu się odpłacić, to możesz się spodziewać że facet spakuje się i wyprowadzi bez słowa.
Facet żyje z kobietą, która przez 10 lat nałogowo pije, zapewne masz depresje, a on znalazł choć jedną duszę która go rozumie, a że to akurat kobieta, to po przejściach z Tobą znalazł kogoś z kim może o tym pogadać, bo z Tobą mu się nie udawało byś ten nałóg rzuciła.
Rzucanie nałogu nie jest proste, ale jeśli się weźmiesz za siebie to będzie dobrze. Ale same rzucanie słów na wiatr nie ma znaczenia, ty mu musisz to udowodnić.
Zapisałaś się do AA?
Do AA się nie zapisuje , nie ma tam czegoś takiego , jak zapisy ,listy członków itp .
W samopomocowych grupach wsparcia anonimowość jest bardzo istotna , dlatego o tym pisze bo wspominanie o jakichś zapisach do AA jest
wprowadzaniem w błąd , choć możliwe że w dobrej intencji .
7 2026-04-08 21:37:40 Ostatnio edytowany przez Samba (2026-04-08 21:52:56)
Co mam robic? Chce sie zmienic ale ta sytuacja mnie dobija, myslalam ze moze tez zaczne pisac z jakims facetem aby moze poczul co to znaczy ale nie wiem czy todo konca dobry pomysl. Prosze o porade. Z gory bardzo dziekuje
Na pewno masz trudno, bo oddalający się mąż nie pomaga w procesie twojego zdrowienia, w sensie, masz kolejne niekorzystne emocje i kolejny powód do wypicia. Ale zważ, że są alkoholicy, którzy na samym starcie do nowego życia stracili wszystko albo prawie wszystko. Ty przynajmniej masz kochające zapewne dzieci. I to ich dobro, oczywiście obok własnego, powinno kierować tobą na proces zdrowienia. Mąż - puść wolno, nie masz nad nim kontroli. To oddzielny od ciebie i osobny człowiek, o własnej wolnej woli. Tak że pisanie teraz z jakimś byle pierwszym lepszym facetem, by wyżyć się na mężu, jest tak bez sensu, ze aż mowę odejmuje, zwłaszcza w kontekście twojego problemu. Rozliczysz go z tego, gdy ozdrowiejesz.
8 2026-04-08 23:19:29 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-04-08 23:20:13)
Co mam robic? Chce sie zmienic ale ta sytuacja mnie dobija, myslalam ze moze tez zaczne pisac z jakims facetem aby moze poczul co to znaczy ale nie wiem czy todo konca dobry pomysl.
Jeśli chcesz się zmienić, to to zrób, nie szukając usprawiedliwiania dla trwania w nałogu, bo teraz dokładnie to robisz.
Łamiesz dawane obietnice, a to znaczy, że zmarnowałaś dawane Ci szanse, co kawałek po kawałku rozwaliło zaufanie do Ciebie. Trudno się dziwić, że mąż ma dość i oznajmił, że chce zakończyć Wasz związek, to się przecież nie wzięło znikąd. I Ty w tym momencie wpadasz na "genialny" pomysł, że może sobie z kimś popiszesz? Serio? Co dokładnie chcesz tym osiągnąć? Bo na pewno nie odbudowanie relacji. Jeśli liczysz na zazdrość, to możesz się mocno rozczarować - prędzej dasz mu tylko powód, żeby definitywnie się odciąć i pozbyć resztek skrupułów.
Zamiast dokładać kolejne problemy, zajmij się tym głównym, czyli swoim uzależnieniem. Bo to ono rozwala Twoje życie i rodzinę, nie jakaś kobieta po drugiej stronie telefonu.
Na ten moment nie jesteś w pozycji, żeby stawiać warunki czy "wyrównywać rachunki”. Najpierw pokaż realną zmianę, a nie kolejne deklaracje bez pokrycia. Inaczej stracisz wszystko - i to nie przez niego, tylko przez własne decyzje.
Melanie93 napisał/a:Zapisałaś się do AA?
Do AA się nie zapisuje , nie ma tam czegoś takiego , jak zapisy ,listy członków itp .
W samopomocowych grupach wsparcia anonimowość jest bardzo istotna , dlatego o tym pisze bo wspominanie o jakichś zapisach do AA jest
wprowadzaniem w błąd , choć możliwe że w dobrej intencji .
Moja mama piła przez wiele lat, wiem o czym mówię.
To nie jest wprowadzaniem w błąd, bo istnieją ośrodki w których należy się zapisywać - moja mama w takim ośrodku była - a są też taki gdzie możesz z ulicy wejść bez zapisów, ale te zwykle mało co dają. Najlepsze są ośrodki właśnie gdzie się zapisujesz, bo tam zostajesz zapisana na leczenie. Jak wybierze zwykły ośrodek, w którym sobie może bywać i nie, to nie widzę powodzenia w jej rzucaniu nałogu.
paslawek napisał/a:Melanie93 napisał/a:Zapisałaś się do AA?
Do AA się nie zapisuje , nie ma tam czegoś takiego , jak zapisy ,listy członków itp .
W samopomocowych grupach wsparcia anonimowość jest bardzo istotna , dlatego o tym pisze bo wspominanie o jakichś zapisach do AA jest
wprowadzaniem w błąd , choć możliwe że w dobrej intencji .Moja mama piła przez wiele lat, wiem o czym mówię.
To nie jest wprowadzaniem w błąd, bo istnieją ośrodki w których należy się zapisywać - moja mama w takim ośrodku była - a są też taki gdzie możesz z ulicy wejść bez zapisów, ale te zwykle mało co dają. Najlepsze są ośrodki właśnie gdzie się zapisujesz, bo tam zostajesz zapisana na leczenie. Jak wybierze zwykły ośrodek, w którym sobie może bywać i nie, to nie widzę powodzenia w jej rzucaniu nałogu.
No i uparte dziecko
Nie nie wiesz o czym piszesz ,albowiem AA to Anonimowi Alkoholicy (AA jest zastrzeżonym znakiem) to wspólnota , samopomocowa grupa wsparcia,
nie jest to żaden ośrodek odwykowy, ani przychodnia , poradnia, nie ma też AA nic wspólnego z klubami abstynenckimi ,
wchodzi się tam między innymi z ulicy
Nie ma w AA żadnych zapisów.
Bez sensu najpierw piszesz "że nie chcesz ,żeby odszedl" a potem "że znajdziesz sobie innego" ![]()
Witam.
. Co mam robic? Chce sie zmienic ale ta sytuacja mnie dobija, myslalam ze moze tez zaczne pisac z jakims facetem aby moze poczul co to znaczy ale nie wiem czy todo konca dobry pomysl. Prosze o porade. Z gory bardzo dziekuje
Przede wszystkim, jeśli już taki pomysł chodzi ci po głowie, to pomyśl, przemyśl, jak mogą potoczyć się dzieje twojej nowej relacji i jaka jest szansa, że ta relacja tylko cię pogrąży, nawet nie w oczach nielojalnego męża, co w nałogu.
Melanie93 napisał/a:paslawek napisał/a:Do AA się nie zapisuje , nie ma tam czegoś takiego , jak zapisy ,listy członków itp .
W samopomocowych grupach wsparcia anonimowość jest bardzo istotna , dlatego o tym pisze bo wspominanie o jakichś zapisach do AA jest
wprowadzaniem w błąd , choć możliwe że w dobrej intencji .Moja mama piła przez wiele lat, wiem o czym mówię.
To nie jest wprowadzaniem w błąd, bo istnieją ośrodki w których należy się zapisywać - moja mama w takim ośrodku była - a są też taki gdzie możesz z ulicy wejść bez zapisów, ale te zwykle mało co dają. Najlepsze są ośrodki właśnie gdzie się zapisujesz, bo tam zostajesz zapisana na leczenie. Jak wybierze zwykły ośrodek, w którym sobie może bywać i nie, to nie widzę powodzenia w jej rzucaniu nałogu.No i uparte dziecko
![]()
Nie nie wiesz o czym piszesz ,albowiem AA to Anonimowi Alkoholicy (AA jest zastrzeżonym znakiem) to wspólnota , samopomocowa grupa wsparcia,
nie jest to żaden ośrodek odwykowy, ani przychodnia , poradnia, nie ma też AA nic wspólnego z klubami abstynenckimi ,
wchodzi się tam między innymi z ulicy![]()
Nie ma w AA żadnych zapisów.
Z tego co widzę to ciągniesz te słowa z internetu... a nie z życia. AA to tylko nazwa używana przez osoby uzależnione, które jeszcze nie szukają terapii a pomocy wśród innych alkoholików, a chodzi tu tylko o to że łączy je jedno to są ośrodki, które dzielą się na publiczne i prywatne - co za tym idzie do jednych możesz trafić od tak z ulicy, do drugich trzeba się zapisać. Dlatego w zależności od potrzeby, można zadecydować do którego chce się pójść.
Nie pisałabym tego gdybym przez to nie przechodziła, dlatego niestety ale nie zgodzę się z tobą, bo wiem jak to się załatwia.
14 2026-04-09 20:23:17 Ostatnio edytowany przez paslawek (2026-04-09 20:43:07)
paslawek napisał/a:Melanie93 napisał/a:Moja mama piła przez wiele lat, wiem o czym mówię.
To nie jest wprowadzaniem w błąd, bo istnieją ośrodki w których należy się zapisywać - moja mama w takim ośrodku była - a są też taki gdzie możesz z ulicy wejść bez zapisów, ale te zwykle mało co dają. Najlepsze są ośrodki właśnie gdzie się zapisujesz, bo tam zostajesz zapisana na leczenie. Jak wybierze zwykły ośrodek, w którym sobie może bywać i nie, to nie widzę powodzenia w jej rzucaniu nałogu.No i uparte dziecko
![]()
Nie nie wiesz o czym piszesz ,albowiem AA to Anonimowi Alkoholicy (AA jest zastrzeżonym znakiem) to wspólnota , samopomocowa grupa wsparcia,
nie jest to żaden ośrodek odwykowy, ani przychodnia , poradnia, nie ma też AA nic wspólnego z klubami abstynenckimi ,
wchodzi się tam między innymi z ulicy![]()
Nie ma w AA żadnych zapisów.Z tego co widzę to ciągniesz te słowa z internetu... a nie z życia. AA to tylko nazwa używana przez osoby uzależnione, które jeszcze nie szukają terapii a pomocy wśród innych alkoholików, a chodzi tu tylko o to że łączy je jedno to są ośrodki, które dzielą się na publiczne i prywatne - co za tym idzie do jednych możesz trafić od tak z ulicy, do drugich trzeba się zapisać. Dlatego w zależności od potrzeby, można zadecydować do którego chce się pójść.
Nie pisałabym tego gdybym przez to nie przechodziła, dlatego niestety ale nie zgodzę się z tobą, bo wiem jak to się załatwia.
To masz słabe to widzenie
brniesz po prostu i tyle
strzeliłaś babola bronisz sie nie wiadomo przed czym i jakbyś pozjadała wszystkie rozumy
Znowu się mylisz i jesteś w bardzo dużym błędzie co do moich słów
Jeszcze raz do AA (Anonimowi Alkoholicy) nie ma zapisów , a Ty pytasz autorkę czy się tam zapisała ,dla mnie bez sensu i błąd w tym pytaniu tkwi.
Mieszasz kwestie i piszesz o poradniach , przychodniach , ośrodkach terapeutycznych
które z AA nie mają nic wspólnego,organizacyjnie i instytucjonalnie, ponieważ ruch AA jest w istocie swej niezależnym ruchem, wspólnotą.
Chcesz się "licytować" ?
Uczepiłaś się ![]()
Idzcue na grupy wsparcia. Tam moze poznac osoby z podobnym problemem to nie bd musiql gadac z nia. Dodatkowo ty na odwyk, bo sama nie dasz rady rzucic. Bez tego nie dziwie mu sie, ze nie wierzy, ze to zrobisz, bo niby jakie realne kroki podjelas?
Melanie93 napisał/a:paslawek napisał/a:No i uparte dziecko
![]()
Nie nie wiesz o czym piszesz ,albowiem AA to Anonimowi Alkoholicy (AA jest zastrzeżonym znakiem) to wspólnota , samopomocowa grupa wsparcia,
nie jest to żaden ośrodek odwykowy, ani przychodnia , poradnia, nie ma też AA nic wspólnego z klubami abstynenckimi ,
wchodzi się tam między innymi z ulicy![]()
Nie ma w AA żadnych zapisów.Z tego co widzę to ciągniesz te słowa z internetu... a nie z życia. AA to tylko nazwa używana przez osoby uzależnione, które jeszcze nie szukają terapii a pomocy wśród innych alkoholików, a chodzi tu tylko o to że łączy je jedno to są ośrodki, które dzielą się na publiczne i prywatne - co za tym idzie do jednych możesz trafić od tak z ulicy, do drugich trzeba się zapisać. Dlatego w zależności od potrzeby, można zadecydować do którego chce się pójść.
Nie pisałabym tego gdybym przez to nie przechodziła, dlatego niestety ale nie zgodzę się z tobą, bo wiem jak to się załatwia.To masz słabe to widzenie
brniesz po prostu i tyle
strzeliłaś babola bronisz sie nie wiadomo przed czym i jakbyś pozjadała wszystkie rozumy
![]()
Znowu się mylisz i jesteś w bardzo dużym błędzie co do moich słów![]()
Jeszcze raz do AA (Anonimowi Alkoholicy) nie ma zapisów , a Ty pytasz autorkę czy się tam zapisała ,dla mnie bez sensu i błąd w tym pytaniu tkwi.
Mieszasz kwestie i piszesz o poradniach , przychodniach , ośrodkach terapeutycznych
które z AA nie mają nic wspólnego,organizacyjnie i instytucjonalnie, ponieważ ruch AA jest w istocie swej niezależnym ruchem, wspólnotą.Chcesz się "licytować" ?
Uczepiłaś się
Na razie to Ty zacząłeś ze mną dyskusje, to kto się czepia? Nie pisałam nic o poradniach, przychodniach czy ośrodkach terapeutycznych. Nie czytasz ze zrozumieniem - ośrodek nie musi być terapeutyczny. Ja pisałam o zwykłym ośrodku, już prościej mogę to nazwać organizacją, albo jeszcze prościej grupą by łatwiej jeszcze było zrozumieć. Czyli to coś co pełni jakąś funkcje, ale nie oznacza że tam od razu leczysz się jak u psychologa czy terapeuty... Ty piszesz wspólnota - bo tak się OKREŚLAJĄ. A ja nie piszę o określeniach, a o tym z jakiej gałęzi się wywodzą...
Dlatego ja kończę tą dyskusję, bo całkowicie inaczej odbierane są moje słowa i przekręcane na dodatek.
17 2026-04-10 19:59:29 Ostatnio edytowany przez paslawek (2026-04-10 20:03:54)
paslawek napisał/a:Melanie93 napisał/a:Z tego co widzę to ciągniesz te słowa z internetu... a nie z życia. AA to tylko nazwa używana przez osoby uzależnione, które jeszcze nie szukają terapii a pomocy wśród innych alkoholików, a chodzi tu tylko o to że łączy je jedno to są ośrodki, które dzielą się na publiczne i prywatne - co za tym idzie do jednych możesz trafić od tak z ulicy, do drugich trzeba się zapisać. Dlatego w zależności od potrzeby, można zadecydować do którego chce się pójść.
Nie pisałabym tego gdybym przez to nie przechodziła, dlatego niestety ale nie zgodzę się z tobą, bo wiem jak to się załatwia.To masz słabe to widzenie
brniesz po prostu i tyle
strzeliłaś babola bronisz sie nie wiadomo przed czym i jakbyś pozjadała wszystkie rozumy
![]()
Znowu się mylisz i jesteś w bardzo dużym błędzie co do moich słów![]()
Jeszcze raz do AA (Anonimowi Alkoholicy) nie ma zapisów , a Ty pytasz autorkę czy się tam zapisała ,dla mnie bez sensu i błąd w tym pytaniu tkwi.
Mieszasz kwestie i piszesz o poradniach , przychodniach , ośrodkach terapeutycznych
które z AA nie mają nic wspólnego,organizacyjnie i instytucjonalnie, ponieważ ruch AA jest w istocie swej niezależnym ruchem, wspólnotą.Chcesz się "licytować" ?
Uczepiłaś sięNa razie to Ty zacząłeś ze mną dyskusje, to kto się czepia? Nie pisałam nic o poradniach, przychodniach czy ośrodkach terapeutycznych. Nie czytasz ze zrozumieniem - ośrodek nie musi być terapeutyczny. Ja pisałam o zwykłym ośrodku, już prościej mogę to nazwać organizacją, albo jeszcze prościej grupą by łatwiej jeszcze było zrozumieć. Czyli to coś co pełni jakąś funkcje, ale nie oznacza że tam od razu leczysz się jak u psychologa czy terapeuty... Ty piszesz wspólnota - bo tak się OKREŚLAJĄ. A ja nie piszę o określeniach, a o tym z jakiej gałęzi się wywodzą...
Dlatego ja kończę tą dyskusję, bo całkowicie inaczej odbierane są moje słowa i przekręcane na dodatek.
Ty jesteś bezczelna smarkula , nie pisałeś o poradniach ? Paradne
jesteś durna czy udajesz ?
jeszcze śmiesz pisać o czytaniu bez zrozumienia i przekręcaniu
Idź idź nie chce z kimś takim rozmawiać zarozumiałym i ignorantem ![]()