Juz mam dosyc tego zmeczenia. Nigdy nie zdawalam sobie sprawy,ze zmęczenie może aż tak wykańczać człowieka. O zmęczeniu pisalam na forum juz jakis rok temu,ale miałam pozniej okres poprawy, a następnie znowu wszystko sie posypalo ze zdrowiem i znowu mam to zmęczenie.
Ja bym chciała robic wiele rzeczy,a nie moge. Jak wychodzę z domu musze robic przerwy na odpoczynek, w domu po kazdej czynnosci musze robic przerwy na odpoczynek inaczej mam zjazd energii i leżę w lozku caly dzien prawie.
Ostatnie badania nie wykazaly żadnych zmian neurologicznych w mózgu, aktywnosc wirusa EBV spadla,boreliozy nie mam, niedoborow żadnych tez nie,bo biore suplementy. Czeka mnie jeszcze kilka innych badan m in na nietolerancje laktozy oraz rozszerzone badania krwi, bo wcześniej robili mi podstawowe tylko- mam juz dość tego psychicznie sie wykoncze tym.zmeczeniem
Wiem,ze CFS jest trudny do zrozumienia,lekarze sami szukaja tego przyczyny, ja juz tez tego nie rozumiem wogole jakim cudem mnie to dopadlo to ja niewiem,ale ostatnio czytalam, ze po dlugim covid tak moze tez byc,no tylko,ze w okresie pandemii to ja mialam tego lagodne objawy, wiec watpie czy to od tego jest.
Badania bede miec robione dalsze tarczycy i na nietolerancje w następnym tygodniu, a na rozszerzone badania krwi idę w ten piątek do swojego lekarza
Oprócz silnego zmęczenia to nie mam innych objawów, a jak mam to tylko sporadyczne np 2 razy mi krew z nosa leciala tylko,ale w ciagu tak dlugiego czasu zmeczenia nie uznaje tego za cos poważnego,tym bardziej,ze juz w zeszlym roku mnie sie to raz na jakis czas zdarzalo plus badania nie wykryly niedoboru żelaza,czy problemów z krzepliwoscia a tak oprocz tego to nic mi wiecej nie dolega tylko to okropne zmęczenie mnie wykańcza ![]()