netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Maz wykancza mnie psychicznie

22 odpowiedzi11 088 wyświetleńzałożony przez ania19874, 13.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Maz wykancza mnie psychicznie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Maz wykancza mnie psychicznie

Witam,
Mam 25 lat. W tym roku skonczyłam studia magisterskie. Bardzo chciałabym pracować w zawodzie. Skonczyłam edukacje wczesnoszkolna. Od trzech lat jestem żonata. Mam trzyletnia córeczke.Mój problelm polega na tym, że nie potrafie już wcale porozumieć się ze swoim mężem. Odkad pamietam to zawsze nam sie nie układało. Żaszłam w ciąże to postanowiliśmy się pobrać i wzieliśmy słub cywilny, wydaje mi sie ze tylko dlatego ze bylam w ciazy. Ciagle sa kłotnie pretensje. Nie moge sie spotykac z kolezankami bo twierdzi ze moge go zdradzic. Do pracy tez nie moge isc poniewaz on uwaza ze kobieta powinna siedziec w domu. Problem równiez tkwi w tym ze lubi maz sobie wypic a jak wypije staje sie bardzo nerwowy boje sie wtedy wogole do niego odezwac, Juz nie raz wygnał mnie z domu (mieszkamy u jego rodziców). Dwa razy wrocilam do swoich rodzicow ale za kazdym razem maz potrafil przeprosic i namowic do powrotu. Dobrze bylo tylko przez ok tygodnia. W tamtym roku gdy postanowilam aby corka wyjechala z dziadkami nad morze upil sie i probowal popelnic samobujstwo ( znalazłam go w kuchni ze sznurem przywiazanym do szyi) Od tej pory staram sie go nie denerwowac robic wszystko pod jego dyktando gdy odwiedzam moich rodzicow to zaraz sa pretensje, wyzwiska od najgorszyc, ze dlugo siedze. Zawsze mogłam liczyc na moich rodziców i tak jest nadal i nie chciałabym stracic z nimi kontakyu. Moi rodzice rzadko mnie odwiedzaja nie moga zrozumiec dlaczego dalam sie tak omotac mu. Boje sie go ale mysle ze jestem chyba od niego uzależnina najgorsze jest to ze na tym wszystkim cierpi corka choc bardzo sie staram aby jak najrzadziej przy niej odbywaly sie klotnie, wole sie nie odzywac poczekac az maz sie wygada i pojdzie spac. Jestem na tabletkach uspokajajacych. Boje sie odejsc ale wydaje mi sie ze powinnam ale nie mem tyle odwagi.

2

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Twierdzisz, że brak Ci odwagi. Odwagi do czego?
Do życia samodzielnego?
Do życia bez szantażu?
Do życia odpowiedzialnego?
Do życia świadomego?
Do życia godnego?


Czemu zgadzasz się na to, by Twoim życiem (ale też Twego dziecka) kierował człowiek stosujący przemoc?
Odszukaj w internecie stron Niebieskiej Linii (są dwie), poczytaj na temat przemocy fizycznej i psychicznej, na temat sposobów wyjścia z tej sytuacji, na tematy prawne związane z zakończeniem takiego związku. Dowiesz się, w jaki sposób otrzymasz z ich strony pomoc prawną.

3

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

To znajdź ta odwagę dla dobra Twojego dziecka, bo to na nim odbije się to najbardziej. Mojej matce wybaczyłam, ze nie potrafiła odejść, ale do tej pory nie potrafię tego zrozumieć.

4

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Bo znęcanie psychiczne polega właśnie na tym że ta druga osoba potem naprawdę wierzy że jest do niczego i sama sobie nie poradzi. 
Aniu,wiem coś o tym.Odeszłam po 16 latach i żałuję że tak pózno.Uwierz mi,szkoda życia

5

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

ja odeszłam po dwóch latach mam 8miesięczną córkę też sie wahałam ale zrobiłam to dla dobra i bezpieczeństwa córki.. wierzę że też zdobędziesz tyle siły PAMIĘTAJ NIE JESTEŚ SAMA!!! rodzina napewno Ci pomoże.. trzymam kciuki.

6 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-10-13 22:51:48)

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

diana45, tak, wiem, znam teorie. Jednak na takie słabości można sobie pozwolić jak dzieci nie ma. Z każdej sytuacji jest wyjście i brak wiary w siebie tego nie usprawiedliwia. ania19874, naprawdę Ci współczuje. Ale weź się w garść dla siebie i dziecka. Odejdź jak najszybciej, bo to i tak nastąpi, tylko ze czym później tym piętno na psychice Twojego dziecka będzie głębsze.

7 Ostatnio edytowany przez asisko (2012-10-13 23:04:10)

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

ja odeszłam po dwóch latach mam 8miesięczną córkę też sie wahałam ale zrobiłam to dla dobra i bezpieczeństwa córki.. wierzę że też zdobędziesz tyle siły PAMIĘTAJ NIE JESTEŚ SAMA!!! rodzina napewno Ci pomoże.. trzymam kciuki. przeczytaj też inne wątki''zabrania mi wszystkiego" ,"bardzo toksyczny związek" a zobaczysz że nie jesteś sama w takiej sytuacji.

8

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Jezusie.... Dziewczyny trzymam kciuki za was wszystkie. Ja sama nie wiem co bym na waszym miejscu zrobiła. Z jednej strony jestem wychowana po staroświecku - że rodzina jest najważniejsza i na dobre i na złe, a z drugiej strony czasami trzeba wybrać dobro dziecka, na które się patrzy z szerszej perspektywy.

9

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Przede wszystkim znajdz prace i zlobek dla dziecka. Nic nie mow mezowi, skontaktuj sie za to z rodzicami. Podstaw go przed faktem dokonanym.

Lepiej z wlasnymi rodzicami mieszkac przez jakis czas niz z facetem, ktoremu sie wydaje, ze Ty jestes jego wlasnoscia.

I na koniec, pozew o rozwod.

10

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Bardzo Ci współczuję, bo wiem przez co przechodzisz. Ja odeszłam od byłego już męża po 14 latach z dwójką dzieci, córka miała wtedy 14 m-cy. Prawie do samego końca łudziłam się, że się zmieni i będzie lepiej a jego zachowanie jest tylko chwilowe, że to taki kryzys małżeński a gdy go pokonamy to będziemy silniejsi. Teraz po 2-letniej terapii wiem, że wmawiałam to sobie tylko po to żeby jakoś to wytrzymać i nie zwariować. Zacznij działać metodą małych kroczków. Nie planuj, że od razu wszystko zmienisz. Działaj pomału ale konsekwentnie. Porozmawiaj z rodzicami to może Ci pomogą w tej trudnej dla Ciebie sytuacji

11

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Dziekuje wszystkim za dodanie otuchy i wiary w siebie. Mam nadzieje ze uda mi sie pokonac strach. Jak narazie to caly czas myslalam ze to ja robie cos nie tak, i jeszcze w dodatku mieszkam z tesciami, ktorzy uwazaja podobnie jak maz ze powinnam siedziec w domu z dzieckiem i niegdzie sie nie ruszac tesciowa mowi ze jak chce gdzies jechac to najlepiej jak meza nie ma w domu i powinnam przed nim wrocic i nic nie mowic ze gdzies bylam. Mieszkam jeszcze ze szwagierka i jej dziecmi ale jak ona wyjezdza na caly dzien na zakupy zostawiajac dzieci tesciowej i mi na glowie to wszystko jest dobrze i jeszcze ja chwali zeby jechala i sobie wszystko pozalatwiala. A dzieci te sa naprawde bardzo nieznosne:-(((
Mam nadzieje ze podejme jakas dobra decyzje i bede miala dosc sily zeby odejsc.
Pozdrawiam

12

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Witam Cie Aniu 19874, dolaczam sie do tych wszystkich wypowiedzi poniewaz mam tak samo ciagle czepianie sie o byle co doslownie byle co jak tylko wchodzi do domu po pracy wiem ze bezie sie czepial a o to ze obiad mu nie odpowiada o to ze telewizor gra a nie powinien bo akurat nie ma mnie w pokoju o to ze zle robie pranie o to ze chce sie przytulic a on akurat nie ma na to ochoty i mu przeszkadzam o to ze go po prostu ciagle i nieustannie wkur...m jak on to nazwal.Jedyne wytlumaczeni to po prostu mnie nie kocha, bo ja kocham i staram sie jak moge.Juz nie wiem jak do niego dotrzec prosze o rozmowe nie pomaga, prosze zeby nie odzywal sie do mnie tak brzydko to odpowiada ze na to zasluguje, wyzywa mnie od nieudacznikow, na moje pytania odpowiada gowno, nie, co cie to itd ciezki temat naprawde juz nie wiem sama co myslec i co pisac pozdrawiam i trzymaj sie Aniu

13

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Wspolczuje Ci z calego serca ale nie mozesz tak dalej zyc. Ani Ty, ani Twoja corka.
Dobrze, ze mozesz liczyc na wsparcie rodziny.
Powodzenia !

14 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-10-14 13:10:54)

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Nie masz sił? To znajdź. Koniec kropka. Nie jesteś sama. Masz córkę, która patrzy na Ciebie i przyprowadzi takiego zięcia jak Twój mąż. Chcesz?

15

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Mój związek też jest bardooooo trudny; tak samo jak ty, Aniu, wyszłam za mąż, jak byłam w ciąży i też nie byłam pewna czy dobrze robię; teraz już wiem, że to moja intuicja dobijała się do mnie, żebym tego nie robiła, bo nie byłam najszczęśliwszą panna młodą. Też są wyzwiska, najgorzej było, jak byłam na wychowawczym i nie miałam swoich dochodów; teraz na szczęście mam pracę i jeden problem odszedł. Najgorsze jest to, że jest agresywny, grozi mi, że dostanę po mordzie i wymachuje swoją pięścią przed twarzą. Potrafił uderzyć mnie z liścia, trzymając dziecko na rękach. Nie wspomnę o tym jakich słów potrafi użyć, żeby zabolało najbardziej. Myślę o rozwodzie coraz częściej, aha seksu też nie ma, czułości tym bardziej, a wszystko przez to, że przytyłam w ciąży. Niby tego akurat nie wykrzykuje mi w twarz, ale wiem, że o to właśnie chodzi, a nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio mnie pocałował; jak już dojdzie do seksu, to nie całuje w usta,  co to może oznaczać u faceta. Zaczęło się to dziać odkąd zmienił pracę, jakiś rok temu, a jesteśmy po ślubie już 4 lata.

16

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Aniu ja na szczęście nie mieszkałam z teściami, ale oni zawsze mnie obwiniali o wszystko, bo to ja powinnam ustępować,bo przecież wiem jaki on nerwowy. teściu mi powiedział że nie powinnam do 15stej z córką z domu sama wychodzić tylko mam czekać na męża i z nim iśc na spacer, wszędzie z nim mam chodzić bo tak żona powinna robić, a mojej mamie miałam grafik odwiedzin zrobić bo za często przychodziła a mąż to co ojciec powie uważa za święte i ciągle awantury... teraz chcą ze mnie przed sądem zrobić chorą psychicznie, za wszelką cenę chcą mi małą odebrać.. Aniu z tego co widzę masz podobnego teścia do mojego:( ja na Twoim miejscu jak najszybciej bym się wyprowadziła z córka..                                                                                               MONIA mój mąz też robił na mnie zamachy, a ostatnio zaczął grozić że mnie zabije, on pójdzie siedzieć a dziecko trafi do normalnej rodziny bo on moją rodzinę ma za patologiczną chociaż taka nie jest.. współczuję wszystkim bo wiem przez co przechodzicie:(

17

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

a też macie taki myśli że już nic mnie w życiu dobrego nie spotka . do tego myślę że wszyscy tacy są i widocznie nie zasługuje na szczęście albo to tylko wymysł na potrzeby seriali i komedi romantycznych

18

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Dziewczyny, jak czytam wasze posty, to wierzyć mi się nie chce!  Na co wy się godzicie?!  Mamy 21-szy wiek!  Ratujcie swoją godność, siebie i swoje dzieci!  Ja jestem ponad 30 lat zamężna. Też przeszłam nie jedno,  ale to co wy opisujecie to jakiś koszmar!  Życzę wam, abyście w porę uwolniły się od swoich "panów". Powodzenia!

19

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Nie myśl,żę jak dziecko jest małe to jest trudniej. potem będzie jeszcze trudniej i jeszcze gorzej. Masz rodziców, pewnie chętnie Ci pomogą. A swoją drogą: myślisz, że powiesiłby się? Ja myślę, że to kolejny "straszak". Pozdrawiam cieplutko.

20

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie
ania19874 napisał/a:

Dwa razy wrocilam do swoich rodzicow .... Moi rodzice rzadko mnie odwiedzaja nie moga zrozumiec dlaczego dalam sie tak omotac mu.

Idź mieszkać do rodziców. Nie wracaj do męża, chyba że tak chcesz przez całe życie się kłócić, uciekać, godzić, wracać, kłócić, uciekać, godzić.

Jak chce to niech się zabije -- jego sprawa.

21

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Miedzy mna a moim mezem jest krucho kiedy sa klotnie, raz poprosilam nawet znajomych o pomoc bo o maly wlos nie trafilabym do szpitala ... i wciaz nie wiem czemu jestem z nim problem chyba polega na tym ze mam prace jestem czesciowo niezalezna tylko jak sie rozejde z nim nie ma mi kompletnie kto pomoz nie moge wciaz tylko liczyc na pomoc znajomych... a powiem wam ze gnebienie psychiczne jest najgorsze te wyzwiska, upokazanie drugiej osoby mam juz czasem dosc. Mamy wspaniala corke i to duzo odbija sie na jej wychowaniu czesto wyzwiska ida tez i w jej kierunku ... kompletnie nie wiem co mam robic, rozwod jest tym ostatnim czego bym chciala, czytajac wasze wypowiedzi jestescie takie silne i pewne siebie mnie juz tego brakuje od dawna mysle ze to wlasnie wszystko przez niego stracilam wiare w siebie sama ;((

22

Odp: Maz wykancza mnie psychicznie

Nie chodzi o rozwód, ale o to abyś odeszła. Nie chodzi o papiery, ale abyś mogła normalnie żyć bez wyzwisk.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Maz wykancza mnie psychicznie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026