netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

22 odpowiedzi5 456 wyświetleńzałożony przez facet39, 18.06.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Witam szanowne Panie.
Jestem stosunkowo nową osobą na forum. Poza tym nie jestem kobietą, a to przecież forum kobiet. Mogę nawet powiedzieć, że zetknąłem się tutaj z aprobatą. Jako facet stwierdzam, że bardzo wyraźna jest na forum tzw. solidarność płci, co samo w sobie nie jest niczym złym jeśli służy właściwej pomocy.
W czasie lektury postów wielu koleżanek zwróciłem uwagę, że słowo MIŁOŚĆ jest bardzo nadużywane. To może być tylko moje wrażenie. A może któraś z Pań ma podobne zdanie?
Wiem że opisując swoją sytuację uczestnik forum skupia się na czymś innym niż na analizowaniu słów które używa. Jednak wydaje mi się, że sfera której te sprawy dotyczą wymaga takiej refleksji.
Czy nie byłoby mniej skrzywdzonych osób, gdyby wcześniej, od początku wiedziały czym jest autentyczna miłość?
Kiedy może uważać, że partner je kocha?
Co na to wskazuje, a jakie postępowanie mówi wręcz przeciwnego?

I ostatnie, ale bardzo ważne pytanie:

Co ma wcześniej miejsce?:

1. prawdziwa miłość, a dopiero później wypływająca z niej dobroć, lojalność, szacunek, łagodność i zrozumienie?

czy:

2. najpierw człowiek stara się być dobrym, lojalnym, wiernym, itd., i gdy to się udaje to wtedy można dopiero mówić o AUTENTYCZNEJ MIŁOŚCI?

Specjalnie omijam strefę tzw. zauroczenia czy fascynacji drugą osobą. Idealnie gdyby taki stan trwał zawsze, ale to tak jak z pieniędzmi. Spróbujcie to oddzielić.

Co o tym myślicie?

2

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Witam, postanowiłam zabrać głos w tym wątku, gdyż z określeniem "autentycznej miłości" spotkałam się już w innym Twoim poście.
Nie chcę powtarzać tego samego, nie ma w ogóle rozróżnienia na miłość zwykłą i tę autentyczną. Miłość po prostu może być, albo jej nie ma. Każdy ma swoją własną definicję, każdy człowiek ma system wartości, którymi się kieruje i które pozwalają mu jedne zachowania akceptować, innych nie. Stąd też jedne pary wzajemnie pozostawiają sobie w związku wiele swobody, podczas gdy inne uważałyby coś za zdradę. Niektóre zachowania to czyimś zdaniem brak szacunku, dla innych nie koniecznie. Moim zdaniem problem może polegać nie na odróżnianiu miłości autentycznej, a jedynie na odróżnianiu przywiązania, zazdrości czy też konieczności podporządkowywania lub bycia podporządkowanym komuś. Są też chore związki, w których ludzie trwają nazywając je "miłością" bo po prostu sądzą, że to jest właśnie to uczucie. Pomyłka wynika tu z nieświadomości.
Owszem istotą tego uczucia jest szacunek, zaufanie, czułość, zrozumienie... Ale to dla każdego będzie czymś innym.

3

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Mnie też naszło już nie raz to pytanie. I zgodzę się z november, że nie ma jednej uniwersalnej definicji. Każdy ma inną i dlatego żadna nie jest słuszna, ani mylna. Możemy, rzecz jasna, przyjąć pewne oczywiste oczywistości za pewniki - takie jak wzajemny szacunek, zaufanie, wsparcie na przykład - ale będą to tylko nieostre wskaźniki, który każdy we własnym zakresie sobie precyzyjnie ukształtuje.

A czy dla mnie jest autentyczna miłośc? Fundamentem jest dla mnie zgodność i akceptacja. Rozumiem przez to, że w najważnieszych, najbardziej istotnych sprawach panuje między partnerami zgodność, a w pozostałych, jeśli jest jakaś rozbieżność - jest akceptacja. To jest fundament.  Czy raczej to są dla mnie czynniki, które muszą zaistnieć aby mogła pojawić się zdrowa miłość, i które przez cały okres związku muszą pozostać obecne. Za dużo moim zdaniem związków - bądź miłości - 'na siłę' - aby tylko z kimś być, aby tylko nie być samotnym... Niezależnie od tego, czy rzeczywiście nam ze sobą "dobrze", czy oboje jesteśmy w tym związku zasadniczo szczęsliwi...  Być z nim, a jednocześnie myśleć ile rzeczy w nim chiałabym zmienić, ile mi nie pasuje, ile doprowadza mnie do szewskiej pasji i ile frustruje. Czasem dziewczyny piszą tu o poważnych problemach w związkach, które zdradzają rozbieżność WSZYSTKIEGO - marzeń, planów, oczekiwań, charakterów, podejścia do życia - w szerszym i węższym kontekście, i proszą o radę dodając "My się naprawdę kochamy". Zupełnie jakby miłość była ślepym, nieuzasadnionym uczuciem, które zmusza nas do bycia z konkretną osobą niezależnie od wszystkiego. I natychmiast w głowie staje mi pytanie - co jest podstawą tej miłości? Dla mnie jest to dom bez fundamentów... Czasem piszą też bo chcą zmienić coś w partnerze - to tak jakby mówiły: Akceptuję jego zalety, to i tamto mi się podoba, ale to mi nie pasuje, tego nie akceptuję i to chcę zmienić. Na litość boską, jakby to był co najmniej samochód i chodziło o zmianę koloru tapicerki.
Nigdy żadnego faceta - czy kogokolwiek - nie próbowałam zmieniać wedle własnych potrzeb i upodobań, w ogóle mi się to w głowie nie mieści i w moim rozumieniu tego zagadnienia, przeczy samemu pojęciu miłości. Ludzi bierze się takimi, jakimi są, albo nie bierze się wcale. (Chcę podkreślić, że chodzi mi tu o ludzką naturę i charakter, a nie o to, czy ktoś zostawia włosy na mydle i pustą butelkę po mleku w lodówce. Kompromis jest dla mnie również niodłącznym elementem każdego związku, ale taki, który nie wymaga rezygnacji z samego siebie). Jeśli była jakaś poważna rozbieżność - taka, której nie dało się rozwiązać za pomocą kompromisu - nasze drogi się rozchodziły. Nie pasowaliśmy do siebie. Koniec kropka. (Nie mam tu na myśli drobnych nieporozumień, sprzeczek, różnic zdania na temat nic lub mało znaczących pierdól) Nie wyobrażam sobie również, żeby ktoś zmieniał mnie. Jeśli chcesz Forda, kupujesz Forda. Nie bierzesz Citroena i nie przerabiasz go na Forda. To bez sensu. Mam jasny obraz tego, co mogę zaakceptować i pokochać. I nie raz - w bólach i cierpieniu - to sprawdziłam. Mam też jasny obraz tego ile mogę (czy też ile jest zdrowo) poświęcić w imię miłości.
To zresztą jest bardzo szerokie zagadnienie. Pewnie zależy też od tego, jak widzimy samych siebie - czy jestem wolną, niezależną, pełnowartościową samą w sobie jednostką i partner jest dla mnie rzeczywiście tylko (i aż) partnerem, czy szukam uzupełnienia i realizacji poprzez kogoś innego...

Za zgodnością i akceptacją, idzie szacunek. Bez wdawania się w szczegóły - dla mnie miłość bez szacunku nie istnieje. Amen. Jeśli ktoś przejawia brak owego szacunku, nie ma w nim miłości. Poza tym dla mnie szacunek sam w sobie mieści wiele pojęć - na przykład szczerość, zaufanie, wsparcie... Osobiście nie jestem w stanie okłamać osoby, która szanuję, ani też nadużyć jej zaufania.

A potem są już szczegóły...

A kiedy jest już prawdziwa, zdrowa miłość, to jej istotą jest dla mnie bezinteresowne dawanie...

4

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

KENDY, bardzo ladnie i madrze to wszystko opisalas.  Zgadzam sie z toba w 100 %.

5

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Wg mnie taka definicja jak miłość autentyczna jest błędna i właściwie nie wiem czego to jest określenie, jest wiele rodzajów miłości :matczyna, braterska, ojcowska , miłość nastolatków, ludzi dojrzałych ale czy w takim razie one nie są autentyczne , to która jest? Moim zdaniem nie można miłości określać przymiotnikiem autentyczna , zgadzam się z jedą z poprzednich wypowiedzi miłość albo jest albo jej nie ma a jeśli już jest to nie będzie.. Wtedy jest AUTENTYCZNA

6

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?
Zapracowana23 napisał/a:

Wg mnie taka definicja jak miłość autentyczna jest błędna i właściwie nie wiem czego to jest określenie, jest wiele rodzajów miłości :matczyna, braterska, ojcowska , miłość nastolatków, ludzi dojrzałych ale czy w takim razie one nie są autentyczne , to która jest? Moim zdaniem nie można miłości określać przymiotnikiem autentyczna , zgadzam się z jedą z poprzednich wypowiedzi miłość albo jest albo jej nie ma a jeśli już jest to nie będzie.. Wtedy jest AUTENTYCZNA

Dziękuję za zwrócenie uwagi.
Faktycznie napisałem AUTENTYCZNA MIŁOŚĆ, a to trochę zbyt ogólnie. Z drugiej strony czy miłość  matczyna, braterska, ojcowska nie może być autentyczna czyli prawdziwa, pełna i głęboka? Albo nieautentyczna, co rozumiem udawana, płytka, nieprawdziwa.

Oczywiście miałem na myśli miłość między dwojgiem ludzi, szczególnie płci przeciwnej. W domyśle leżącą u podstaw małżeństwa.

7

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Jeśli mogę:

november napisał/a:

Każdy ma swoją własną definicję, każdy człowiek ma system wartości, którymi się kieruje i które pozwalają mu jedne zachowania akceptować, innych nie.

Każdy ma własną definicję...hm. Może tak jest ale czy tak powinno być?

november napisał/a:

Są też chore związki, w których ludzie trwają nazywając je "miłością" bo po prostu sądzą, że to jest właśnie to uczucie. Pomyłka wynika tu z nieświadomości.

Przepraszam, ale nie można nazwać "chore" skoro uznaje się prawo do własnej definicji miłości. Wiem dlaczego tak piszesz. Jest coś co nie wynika z czyjeś definicji, tylko jest coś w co wszyscy wierzymy, jesteśmy tego pewni.

kendy napisał/a:

...nie ma jednej uniwersalnej definicji. Każdy ma inną i dlatego żadna nie jest słuszna, ani mylna. Możemy, rzecz jasna, przyjąć pewne oczywiste oczywistości za pewniki - takie jak wzajemny szacunek, zaufanie, wsparcie na przykład - ale będą to tylko nieostre wskaźniki, który każdy we własnym zakresie sobie precyzyjnie ukształtuje.

...tylko nieostre wskaźniki?
Właśnie dzięki nim potrafimy, potrafisz Ty, trafnie opisać sytuację w której znalazł się ktoś, jak to nazwała november: sytuacji wynikająca z nieświadomości.

Pytanie: Skąd młodzi ludzie mają zdobywac tą wiedzę? Jak uzupełnić nieświadomość?
Przecież rozmawiając ogólnie sami wpadamy w nurt rozmywania znaczeń zamiast dążyć do sprecyzowania kwestii zasadniczych.

Jasne, w konkretnej sprawie widzimy, staramy się dostrzec co jest nie tak. Ale rozmawiając ogólnie mam wrażenie, że już trochę kręcimy, odwracamy znaczenie. Pomału, pocichu i tylnymi drzwiami wprowadzamy usprawiedliwienie dla każdego.

P.S.
kendy dlaczego piszesz tyle o zmienianiu partnera na innego niż tego kim on jest naprawdę?
Do pewnego stopnia podzielam Twoje poglądy, tylko troszkę uciekłaś od tematu. Czyżbyś była pamiętliwa?

8

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Moim zdaniem niejednokrotnie trudno jest powiedzieć, że coś powinno być - mówiąc o jakimś pożądanym stanie czy porządku sytuacji. Jak powiedziałam wynika to z subiektywnych oczekiwań danego człowieka.
Co do "chorej" miłości. Nie chciałabym popadać w skrajności- skoro otaczasz "miłość" superlatywami tak też logicznie rzecz biorąc mogę wysuwać wniosek, że miłość jest czymś dobrym, czyż nie? Zatem miłość destrukcyjna, a taką nazywam chorą jest stanem niepożądanym. I oczywiście możesz przyjąć roztrząsając moją wypowiedź dotyczącą subiektywizmu, że taka chora miłość jest także dobra dla tych, którzy jej chcą, ale czy tędy droga?

9 Ostatnio edytowany przez kendy (2010-06-20 20:14:13)

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Nie, nie jestem pamiętliwa. To po prostu temat, który jak dla mnie, bardzo często - zbyt często - przewija się na tym forum. Wątki pt. Jak do niego dotrzeć, żeby zrozumiał... Jak z nim rozmawiać? On mnie obraża, co zrobić? Brak zrozumienia w związku - poradzcie cos... Az zal patrzec. Poza tym, na chwile przed napisaniem posta bylam na innym watku i chyba wdarly sie reminescencje przemyslen na poprzedni temat. Co nie zmienia faktu, że zasadniczo wyrazilam dosc jasno swoja opinie. Tylko nacisk mi sie nierównomiernie rozłozyl...

facet39 napisał/a:

Każdy ma własną definicję...hm. Może tak jest ale czy tak powinno być?

Tak, dokladnie tak powinno byc. Wkraczamy na niebezpieczne wody pod tytulem prawdy absolutne, co mnie sie w ogole nie podoba. Kazdy z nas jest inny, kazdy na zycie spoglada inaczej, kazdy ma inne cele, pragnienia, potrzeby i marzenia. Dlatego jesli mowimy o milosci i wspominamy o wartosciach takich jak szacunek, zaufanie, oparcie, itd. to przyjmujemy pewna ogolna definicje tych wartosci. Przyjmujemy rowniez, ze kazdy na wlasna reke i wedle wlasnych potrzeb precyzuje, co dla niego konkretnie - w przelozeniu na konkretne sytuacje - te wartosci oznaczaja. Sa ludzie, dla ktorych dana sytuacja bedzie przejawem braku szacunku i tacy, ktorzy te sama potraktuja z humorem. Tacy, dla ktorych internetowy flirt to zdrada, i tacy, ktorzy nie beda sie w tej samej sytuacji gniewac. Tacy, dla których zaufanie jest ważniejsze niż oparcie, i tacy, dla których oparcie jest ważniejsze niż zaufanie. I tak dalej... Dlatego uważam Twoją potrzebę "precyzowania kwestii zasadniczych" za niezrozumiałą, a uwagę o wprowadzaniu usprawiedliwienia dla każdego tylnymi drzwami, za bezpodstawną (by the way - jakiego usprawiedliwienia???). Nie rozmawiamy o konkretnej sytuacji, rozmawiamy o ogólnej definicji miłości. To nie jest mundurek, w który da się wbić całą ludzkość (zresztą, definicja słowa "definicja" zakłada uogólnienie). Pierwszym przystankiem na drodze do zrozumienia tematu, jest lekcja o prawdach absolutnych. Lekcja jest krótka - prawdy absolutne nie istnieją. A raczej istnieją w odniesieniu do konkretnych sytuacji, i właśnie to czyni je względnymi. Mały paradoks do przemyślenia...

facet39 napisał/a:

Pytanie: Skąd młodzi ludzie mają zdobywac tą wiedzę? Jak uzupełnić nieświadomość?

W sytuacji idealnej - wynoszą ją z domu. A że sytuacje idealne nie istnieją - najczęściej drogą prób i błędów, często w bólach i mękach zdobywają powoli wiedzę na temat samych siebie... A czasem nie zdobywają bo przeżywają życie bezrefleksyjnie,a doświadczenia spływają po nich jak woda po kaczce.

10

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Ja myślę, że nie ma takiego czegoś że od razu jest prawdziwa miłość.
Najpierw jest przyjaźń, która umożliwia poznanie osoby, potem może zrodzić się miłość. Porządny związek można zbudować tylko na przyjaźni, niekiedy wieloletniej. Na głębszym uczuciu, na poznaniu siebie nawzajem, na długich rozmowach a nie na płytkim zauroczeniu, fascynacji. Dlatego tak wazna jest otwartość, chęc rozmawiania. Ważna jest autentyczność i bycie sobą od samego początku.

Z przyjaźni może zrodzic się autentyczna miłość, która przejawia sie w tęsknocie do partnera, checi przebywania z nim, rozmawiania, przytulania, po prostu bycia razem. WAżne żeby miec do zaoferowania coś więcej niż tylko oddanie, np. wspólne pasje, podobne spojrzenie na świat i ludzi, takie same poczucie humoru (jednym słowem im więcej podobieństw tym lepsza więź).

W prawdziwej miłosci nie ma nic na siłę, nie ma STARANIA SIĘ. Jeśli ludzie dobrze się rozumieja i czuja w swoim towarzystwie to beda swobodnie ciągnac do siebie, i budować zwiazek bez wysiłku, spontanicznie. Zwiazek jako staranie się kojarzy sie z wysiłkiem, z pracą, a chodzi o związek oparty na przyjemności spędzania ze sobą czasu, na odprezeniu się , zrelaksowaniu a nie na wysiłku. Wysiłek mamy w pracy!

Najpierw więc powinna być przyjażń, potem miłosc,a lojalność i wiernośc same z tego wynikną.

11

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?
november napisał/a:

...miłość destrukcyjna, a taką nazywam chorą jest stanem niepożądanym. I oczywiście możesz przyjąć roztrząsając moją wypowiedź dotyczącą subiektywizmu, że taka chora miłość jest także dobra dla tych, którzy jej chcą, ale czy tędy droga?

Oczywiście, że nie. Zwróć jednak uwagę, że ten stan co nazywasz chorą miłością tak naprawdę ma już mało wspólnego z nią samą.
Sytuacja przyjmowania definicji miłości jako niekoniecznie czegoś dobrego prowadzi właśnie do wielu nieszczęść, których przyczyn, uczestnicy zaangażowani i często mało obiektywni, nie potrafią zrozumieć.

kendy napisał/a:

Wkraczamy na niebezpieczne wody pod tytulem prawdy absolutne, co mnie sie w ogole nie podoba.

Ojej, dlaczego niebezpieczne? A jeżeli nawet to znaczy, że my amatorzy, przynajmniej ja, nie powinniśmy ich poruszać?
Moim zdaniem one są fundamentalne. O nich powinniśmy rozmawiać.

12

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Wiele mądrych rzeczy tu napisaliście ja jednak uważam że należy się starać.Mam na myśli dbać i pielęgnować związek jak również pracować nad sobą nad swoimi wadami-które każdy ma.

13

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?
facet39 napisał/a:
november napisał/a:

...miłość destrukcyjna, a taką nazywam chorą jest stanem niepożądanym. I oczywiście możesz przyjąć roztrząsając moją wypowiedź dotyczącą subiektywizmu, że taka chora miłość jest także dobra dla tych, którzy jej chcą, ale czy tędy droga?

Oczywiście, że nie. Zwróć jednak uwagę, że ten stan co nazywasz chorą miłością tak naprawdę ma już mało wspólnego z nią samą.
Sytuacja przyjmowania definicji miłości jako niekoniecznie czegoś dobrego prowadzi właśnie do wielu nieszczęść, których przyczyn, uczestnicy zaangażowani i często mało obiektywni, nie potrafią zrozumieć.

kendy napisał/a:

Wkraczamy na niebezpieczne wody pod tytulem prawdy absolutne, co mnie sie w ogole nie podoba.

Ojej, dlaczego niebezpieczne? A jeżeli nawet to znaczy, że my amatorzy, przynajmniej ja, nie powinniśmy ich poruszać?
Moim zdaniem one są fundamentalne. O nich powinniśmy rozmawiać.

Jasne, ale moje rozumowanie jest tylko konsekwencją tego, co już tu chyba przyjęliśmy - o ile sądzę, także zaakceptowałeś to, iż pojęcie "miłości" jest subiektywne, zatem nawet osoby, które się krzywdzą "kochając" mają prawo to uczucie tak nazywać - jak powiedziałam z nieświadomości.
Co do wspomnianych przez kendy prawd absolutnych - zgadzam się. Nie chodzi o to, że nie powinno się o tym gadać, ale w takich kwestiach albo idzie się w stronę zbytniego relatywizmu, albo utwardzenia własnego stanowiska - a obie opcje jak sądzę, nie sprzyjają wyciągnięciu wspólnych wniosków. Wracamy więc do punktu wyjścia, czyli subiektywizmu.

14

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?
Abra napisał/a:

Wiele mądrych rzeczy tu napisaliście ja jednak uważam że należy się starać.Mam na myśli dbać i pielęgnować związek jak również pracować nad sobą nad swoimi wadami-które każdy ma.

Nie chodziło mi o to że nie trzeba się starać. Trzeba dbać o miłośc. Tylko że jeśli się kogoś kocha to te starania idą niejako bez wysiłku, spontanicznie.

15

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Cos mi sie widzi, że ktos tu ma zapędy na naprawianie całego świata...

Niebezpieczne dlatego, że nie istnieją. Ok, mozemy się już domyslic, że mamy tu absolutystę etycznego, subiektywistkę i relatywistkę. Fajnie, szanse na osiągniecie "wspólnych" wniosków oscylują wokół zera... Co już chyba samo w sobie jest dowodem, że ustalenie jednej jedynej słusznej definicji miłości (dla każdego) jest niewykonalne.

Dla mnie tego typu rozważania są zupełnie bezcelowe. Nie 'bezsensowne' czy 'glupie', ale wlasnie bezcelowe. Facet39, twierdzisz, że to właśnie o prawdach absolutnych powinniśmy rozmawiać. A ja sie pytam: dlaczego? Ty wiesz, czym dla Ciebie jest milosc, ja wiem, czym jest dla mnie, november wie, czym jest dla niej... Zakladając, że kiedys udaloby sie wyciagnac wspolne wnioski - co z tego wyniknie? Pojdziemy w swiat i bedziemy nauczac?

Dla mnie problem nie jest ustalenie jedynie słusznej definicji milości. Problemem jest to, aby kazdy miał własną - inną od mojej, november, czy twojej - ale taką, która pozwoli mu odróżnić wszelkie "stany niepożądane" (jako negatywne w skutkach dla samego wyznawcy danej definicji) od stanu powszechnie nazywanego miłością, a dającego szczęście (nie w ogólnym rozumieniu tego słowa, ale według definicji samych zainteresowanych). I teraz znowu ktoś mi zarzuci wprowadzanie usprawedliwienia dla kazdego tylnymi drzwiami... A ja znowu odpowiem, że kazdy czlowiek jest inny wiec nie mozemy jasno i przejrzyscie zdefiniowac pojęć takich jak "szczeście" czy "miłość"... Bo to nie jest matematyka. Niestety albo i stety...

16

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Dziękuję, że odpisałyście ! Albo powiem tak jak jest:
Macie szczęście smile, że tak szybko odpowiedziałyście miłe Panie, bo ja już od rana szykowałem kolejny post! Zajmowałby chyba wszystkie posty Kendy razem wzięte! Oj by się działo!
Macie rację, świata tutaj nie poprawimy, chociaż każdy kroczek jest cenny.
Dziękuję za uwagę i zajęcie stanowiska.

Pozdrawiam serdecznie!

17

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Miłość w moim pojęciu to stan, w którym chcemy dawać siebie bezinteresownie, bo już samo dawanie sprawia nam radość. Miłość to akceptacja i poczucie akceptacji, tęsknota i świadomość tęsknoty, ogromny szacunek, lojalność, radość bycia ze sobą, brak obojętności na sprawy i problemy drugiego człowieka, dzielenie trosk na pół, poczucie bezpieczeństwa, brak samotności w związku, zrozumienie dla wzajemnych potrzeb, nie rozliczanie z błędów, bliskość, namiętność, pożądanie, ciekawość partnera, wzajemne wspieranie się i dzielenie sukcesami, świadomość, że jest się dla kogoś tym naj...

18

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?
facet39 napisał/a:

... już od rana szykowałem kolejny post! Zajmowałby chyba wszystkie posty Kendy razem wzięte! Oj by się działo!

Czy to miał być jakiś przytyk? :> wink

19

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?
Olina napisał/a:

Miłość w moim pojęciu to stan, w którym chcemy dawać siebie bezinteresownie, bo już samo dawanie sprawia nam radość. Miłość to akceptacja i poczucie akceptacji, tęsknota i świadomość tęsknoty, ogromny szacunek, lojalność, radość bycia ze sobą, brak obojętności na sprawy i problemy drugiego człowieka, dzielenie trosk na pół, poczucie bezpieczeństwa, brak samotności w związku, zrozumienie dla wzajemnych potrzeb, nie rozliczanie z błędów, bliskość, namiętność, pożądanie, ciekawość partnera, wzajemne wspieranie się i dzielenie sukcesami, świadomość, że jest się dla kogoś tym naj...

O,o,o,o dawaj, dawaj - nie młodzi się uczą !

20

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

A jeśli jeszcze nawiązać do tytułu wątku i rozwinąć pojęcie autentycznej miłości, to nasuwa mi się określenie miłości szczerej, nieudawanej (słowem: nic na pokaz), wypływającej z serca, a nie z rozsądku.

21

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Nie wiem jaka jest miłosć "autentyczna" a jaka nie ... dla mnie miłość to miłość w wielu odmianach i wielu odsłonach... ale zawsze niezależnie w stosunku do kogo jest skierowana oznacza czułość, wierność, lojalność, chęć zrozumienia, ... to chęć ofiarowania drugiej osobie wszystkiego co najlepsze..: bezpieczeństwa, uśmiechu, radości, to przytulenie gdy smutno, wysłuchanie gdy ktoś chce się zwyczajnie wygadać., to bycie w pobliżu, ale nie uwieszanie się na kimś, to zaufanie, wiara, to brak kontroli  ale czuła opieka ... to bycie w tej samej chwili solidną ścianą i puchową poduszką... Miłość to mądrość....

22

Odp: Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?
kendy napisał/a:

Mnie też naszło już nie raz to pytanie. I zgodzę się z november, że nie ma jednej uniwersalnej definicji. Każdy ma inną i dlatego żadna nie jest słuszna, ani mylna. Możemy, rzecz jasna, przyjąć pewne oczywiste oczywistości za pewniki - takie jak wzajemny szacunek, zaufanie, wsparcie na przykład - ale będą to tylko nieostre wskaźniki, który każdy we własnym zakresie sobie precyzyjnie ukształtuje.

A czy dla mnie jest autentyczna miłośc? Fundamentem jest dla mnie zgodność i akceptacja. ......

Które zapoczątkowują porozumienie i przyjaźń.
Z czasem rodzi się zaufanie.
Tak właśnie.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Co oznacza pojęcie AUTENTYCZNA miłość?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026