netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

41 odpowiedzi1 500 wyświetleńzałożony przez Sarma1978, 12.01.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

1

Temat: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Witam serdecznie
Spotykam się ponad 6 lat z partnerem, nie mieszkamy razem, widujemy się dość rzadko bo on ciągle chce mieć czas na pasje. Mamy po 47 lat, on mieszka z niepełnosprawna matką, ona jest dość samodzielna ale musi poruszać się z chodzikiem. On nigdy nie mieszkał sam chciaz mama jest niepełnosprawna od ok 7 lat. Nigdy nie zaprosił mnie do domu, mamę poznałam, kilkurtonie zaprosiłam ją do siebie ale nigdy nie było rewizyty. On nie potrafił wytłumaczyć dlaczego tak postępuje i ostatnio po ostrej wymianie zdan powiedział że musi to przemyśleć więc powiedziałam żebyśmy więcej się nie spotykali. On jest bardzo skoncentrowany na sobie, raczej wychodzi samz głównie spotykamy się u mnie albo czasm na miesice. Nie planuje u mnie zamieszkać, rzadko nocuje. Mam już tego dość, wielokrotnie mówiłam ze ta znajomość nie ma sensu ale on wydzwania i mówi że głupoty mi w głowie. Co o tym sadziecie ?

2

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Serio przez 6 lat znajomości nie bylas u niego w domu? Sie tam wybierz moze niespodzianke tam trzyma big_smile

3

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Wstydzi się, dlatego nie zaprasza.

4

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Jeszcze kiedy powiedziałam o tym znajomym to się wściekł ze nie powinnam o tym mówić. Czasem stałam u niego pod blokiem dłuższy czas czekając na niego i tez mnie nie zaprosiłeś. To upokarzające.

5

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Jeszcze kiedy powiedziałam o tym znajomym to się wściekł ze nie powinnam o tym mówić. To wszystko jest upokarzające, sporo w życiu przeszłam i cis takiego mnie znowu spotyka.

6

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Sarma1978 napisał/a:

Jeszcze kiedy powiedziałam o tym znajomym to się wściekł ze nie powinnam o tym mówić. Czasem stałam u niego pod blokiem dłuższy czas czekając na niego i tez mnie nie zaprosiłeś. To upokarzające.

To po co z nim jesteś?

7

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Farmer napisał/a:

Wstydzi się, dlatego nie zaprasza.

Moje myśli poszły w tę samą stronę.
Prawdopodobnie dom jest po prostu zaniedbany, bo mama jest niepełnosprawna, a on nie jest w stanie wystarczająco o niego zadbać, a że trwa to co najmniej od kilku lat, to zapewne to po prostu widać.

Na Twoim miejscu, Autorko, zamiast stawiać jakieś ultimatum i się obrażać, dążyłabym do tego, aby otwarcie zapytać, czego on się obawia w związku z Twoją ewentualną wizytą w jego domu. Nie atakuj go jednak, ale zapytaj - spokojnie i rzeczowo.

8

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

To nie była pierwsza rozmowa na ten temat, on nic nie mówi albo zmienia temat. Córki też nie zapraszał do domu, jego matka jej nie lubi bo przypomina jego eks. On nie planuje i mnie zamieszkać, nic nie mówi o przyszłości, żyje z dnia na dzień. Często wyjeżdża na dłużej i matka nie ma problemu z samodzielnością.

Po.co z nim jestem ?
Chyba boję się samotmosci i zwatplolam w mężczyzn

9

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

To nie była pierwsza rozmowa na ten temat, on nic nie mówi albo zmienia temat. Córki też nie zapraszał do domu, jego matka jej nie lubi bo przypomina jego eks. On nie planuje i mnie zamieszkać, nic nie mówi o przyszłości, żyje z dnia na dzień. Często wyjeżdża na dłużej i matka nie ma problemu z samodzielnością.

Po.co z nim jestem ?
Chyba boję się samotmosci i zwatplolam w mężczyzn

10 Ostatnio edytowany przez Serduszko<3 (2026-01-12 03:43:59)

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Może ja jestem inna, ale bardziej mi by przeszkadzał ten brak czasu i rzadkie spotkania, bo priorytetem jest wszystko, ale nie ty. Chaty może sie wstydzić, może mieszkają skromnie czy coś. Dodatkowym redflagiem traktowanie wnuczki przez matke, a on to tak sobie olał, zamiast wpłynąć na jej nastawienie.

11 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-01-12 04:19:08)

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Sarma1978 napisał/a:

Córki też nie zapraszał do domu, jego matka jej nie lubi bo przypomina jego eks.

Nie daje Ci to do myślenia, że to nie jest normalna sytuacja? W taki sposób zachowują się osoby niedojrzałe, które Bogu ducha winne dziecko karzą za jego rodziców. On być może wyrastał w toksycznej atmosferze, na co może wskazywać zachowanie tej kobiety, bo to jest zwyczajnie toksyczne, dlatego tym przesiąkł i zachowuje się w tak dziwny sposób. Ja tego oczywiście nie wiem, ale podsuwam do przemyślenia.
Pomijam przy tym, co zresztą Serduszko<3 już zaznaczyła, że brak jego stanowczej reakcji na niechęć matki do wnuczki też dużo o nim mówi.

12 Ostatnio edytowany przez Serduszko<3 (2026-01-12 04:37:54)

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

A teraz też tak sobie myśle drugi scenariusz, że może matka nie chce, żebyś do niej przyjeżdżała? Przy tobie może być miła, ale za plecami niekoniecznie. Tylko znowu tu nie pasowałby jego stosunek do ciebie, że on cie nawet nie chce widywać i dlatego rzadko przyjeżdża, bo gdyby chciał znalazłby czas. Gdy cie do kogoś ciągnie i ci na kimś zależy odpuścisz sobie jakieś zajęcie dodatkowe, aby sie spotkać z podobno najważniejszą osobą. Nawet w pół drogi, czy na mieście gdzieś wyjść. Ty żadną ważną osobą nie jesteś. Tylko dodatkiem jak panu sie nudzi albo ewentualnie dodatkowo jaja puchną. Taka opcja na boku.

Jak wyglądają wasze spotkania?

13

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

wpada rzadko, czasem raz na 2 tyg, ostatnio odwoływałam spotkania bo miałam tegu układu dość, spotykamy sie raczej u mnie, czasem idziemy potańczyc do znajomej klubu. z wyjazdów zrezygnowałam na razie bo przed kążdym nawet na 2 dni spóźniał sie po 5 godzin i miałam dosyc tego stresu. on uwaza ze powinnam byc mu wdzięczna ze mi nie przeszkasza, ze mogę sie wyspac i mam czas na rozwój ale ja potrzbuje człowieka obok siebie a nie gościa widmo. Nie chce go do niczego zmuszać, moze nie ma potrzeby bycia na codzień z kobietą, zreszta jedna juz ma - swoja mamę ale nie odpuszcza i wydzwania i pisze chociaz zmian nie chce wprowadzać a ja nie chcę tak żyć.

14 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-01-12 18:33:26)

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Sarma1978 napisał/a:

Po.co z nim jestem ? Chyba boję się samotmosci i zwatplolam w mężczyzn

Praktycznie rzecz biorąc to jesteś sama i do tego samotna. Jakoś nie widać z tego powodu jakiegokolwiek lęku czy też napadów paniki u Ciebie.

Sarma1978 napisał/a:

wpada rzadko, czasem raz na 2 tyg, ostatnio odwoływałam spotkania bo miałam tegu układu dość, spotykamy sie raczej u mnie, czasem idziemy potańczyc do znajomej klubu. z wyjazdów zrezygnowałam na razie bo przed kążdym nawet na 2 dni spóźniał sie po 5 godzin i miałam dosyc tego stresu. on uwaza ze powinnam byc mu wdzięczna ze mi nie przeszkasza, ze mogę sie wyspac i mam czas na rozwój ale ja potrzbuje człowieka obok siebie a nie gościa widmo. Nie chce go do niczego zmuszać, moze nie ma potrzeby bycia na codzień z kobietą, zreszta jedna juz ma - swoja mamę ale nie odpuszcza i wydzwania i pisze chociaz zmian nie chce wprowadzać a ja nie chcę tak żyć.

W takim razie co Ty w tej relacji jeszcze robisz? On nie zmieni się. Nawet nie licz na to. Z czasem będzie tylko gorzej, a to przełoży się fatalnie na Twój stan psychiczny i emocjonalny. Zamknij ten rozdział definitywnie. Za jakiś czas sama stwierdzisz, że podjęłaś właściwą decyzję.

15

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Sarma1978 napisał/a:

Witam serdecznie
Spotykam się ponad 6 lat z partnerem, nie mieszkamy razem, widujemy się dość rzadko bo on ciągle chce mieć czas na pasje. Mamy po 47 lat, on mieszka z niepełnosprawna matką, ona jest dość samodzielna ale musi poruszać się z chodzikiem. On nigdy nie mieszkał sam chciaz mama jest niepełnosprawna od ok 7 lat. Nigdy nie zaprosił mnie do domu, mamę poznałam, kilkurtonie zaprosiłam ją do siebie ale nigdy nie było rewizyty. On nie potrafił wytłumaczyć dlaczego tak postępuje i ostatnio po ostrej wymianie zdan powiedział że musi to przemyśleć więc powiedziałam żebyśmy więcej się nie spotykali. On jest bardzo skoncentrowany na sobie, raczej wychodzi samz głównie spotykamy się u mnie albo czasm na miesice. Nie planuje u mnie zamieszkać, rzadko nocuje. Mam już tego dość, wielokrotnie mówiłam ze ta znajomość nie ma sensu ale on wydzwania i mówi że głupoty mi w głowie. Co o tym sadziecie ?

Tyle lat byłaś z nim na jego warunkach, choć to ci nie odpowiadało, a teraz się buntujesz, to się nie dziw jego reakcji.
Jesteście bardziej w relacji fwb, więc nie wiem czemu masz takie parcie na wizytę w mieszkaniu jego matki.
Pewnie mają bajzel i się wstydzi.
Jeśli uważasz, że ta relacja nie ma sensu, to po co to ciągniesz?
Chcesz go zmienić na siłę tym ultimatum, nie da się, dlatego sama zakończ znajomość.

16

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Nie wiem jaki on musiałby mieć bajzel, żeby wstydzić się zaprosić Cię przez 6 lat do domu. Przez ten czas to można wypucować chatę od podłogi po sufit xd
Najwidoczniej nie chce i już, bo to zawsze jakiś dystans tworzy. Patrząc na to jak opisałaś ten wasz związek, to ja się bardziej dziwię, że Ty jeszcze w ogole chcesz, aby on Cię zapraszał. 
W przeciwieństwie do innego wątku, gdzie babka wymieniła dużo pozytywów faceta z którym się spotyka i jego zaangażowanie, tutaj nie ma nic, co by przemawiało na jego korzyść. Po co Ci taki typ? Lepiej już kota sobie kup;)
Zmarnowanych 6 lat na gościa, który chce żyć jak kawaler, bo jak napisałaś, jest skoncentrowany na sobie, najczęściej prowadza się sam, nie ma żadnych planow w związku z Tobą a na Twoje obiekcje w temacie wciska Ci, że masz w głowie głupoty. Czarujący jak majonez w sałatce big_smile

17 Ostatnio edytowany przez Muqin (2026-01-12 19:29:29)

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Farmer napisał/a:

Wstydzi się, dlatego nie zaprasza.


Niepełnosprawna matka po 70-ce zapewne... tak samo pomyślałam. Plus - matka może mieć dowolne fanaberie, na przykład nie życzyć sobie gości w domu i dawać temu wyraz w sposób przykry. Bajzel bajzlem, on nie jest panem w tym swoim domu, opieka nad niepełnosprawna osobą starszą w domu  oznacza brak decyzyjności w pewnych sprawach. Diabli wiedzą, jaka ta jego matka jest, może się wstydzić także jej zachowań, na które wpływu nie ma. Chatę można wypucować, jak własna jest. Z (hipotetycznie) protestującą mamusią już nie za bardzo. Kto nie przeżył opiekowania się starym rodzicem na pewne rzeczy wyobraźni nie ma.

Nie żeby związek z opisu wydał mi się jakiś atrakcyjny ogólnie, ale akurat to nie zapraszanie znajduje racjonalne uzasadnienia.

18 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-01-12 19:37:20)

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Muqin napisał/a:
Farmer napisał/a:

Wstydzi się, dlatego nie zaprasza.


Niepełnosprawna matka po 70-ce zapewne... tak samo pomyślałam. Plus - matka może mieć dowolne fanaberie, na przykład nie życzyć sobie gości w domu i dawać temu wyraz w sposób przykry. Bajzel bajzlem, on nie jest panem w tym swoim domu, opieka nad niepełnosprawna osobą starszą w domu  oznacza brak decyzyjności w pewnych sprawach. Diabli wiedzą, jaka ta jego matka jest, może się wstydzić także jej zachowań, na które wpływu nie ma.

Nie żeby związek z opisu wydał mi się jakiś atrakcyjny ogólnie, ale akurat to nie zapraszanie znajduje racjonalne uzasadnienia.

Matka wielokrotnie była u autorki w domu więc chyba ją lubi a przynajmniej jej nie nienawidzi;), gdyby było inaczej, na pierwszym razie by się skończyło, to raz a dwa nie jest taka niepelnosprawna jak sie wydaje, zwlaszcza, że bez problemu zostaje sama gdy on wyjeżdża, więc matka raczej nie jest przeszkodą. On po prostu nie chce. Może obawia się, że jak raz zaprosi to już ona poczuje się jak u siebie i będzie wpadać z wizytami a on woli chyba trzymać dystans.

19

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

A to nic nie ma wspólnego jedno z drugim. Odloty starszych ludzi bywają przedziwne. To może być na przykład niechęć tej matki do wpuszczania gości do własnego domu, opór przed przestawianiem czegoś w domu i solidny protest na gruntowne porządki albo cokolwiek innego, nie że ta konkretna matka cokolwiek, tak ogólnie bywa i dla dziecka sprawującego opiekę jest to zwykle paskudnie drażliwy i bolesny temat.  Zwłaszcza jeśli rodzic taki nie był i mu się odmieniło skutkiem na przykład początków chorób z grupy otępiennych.
Tak opcjonalnie napisałam, że to możliwe.
Pan do zacieśnienia relacji najwyraźniej nie dąży, to inna sprawa.

20

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Priscilla napisał/a:

Nie daje Ci to do myślenia, że to nie jest normalna sytuacja? W taki sposób zachowują się osoby niedojrzałe, które Bogu ducha winne dziecko karzą za jego rodziców. On być może wyrastał w toksycznej atmosferze, na co może wskazywać zachowanie tej kobiety, bo to jest zwyczajnie toksyczne, dlatego tym przesiąkł i zachowuje się w tak dziwny sposób. Ja tego oczywiście nie wiem, ale podsuwam do przemyślenia.


Często w tle niepełnosprawności ruchowej idą problemy psychiczne. Nawet jeśli nie są bezpośrednio skorelowane, to mogą być efektem wtórnym, np matka boi się, że jak syn pozna kogoś to zechce się wyprowadzić i zostanie sama z palcem w dupie więc urządza mu sceny w domu, manipuluje, pogrywa itp. Albo ma jakiekolwiek inne okazjonalne odpały.


Solaris napisał/a:

Nie wiem jaki on musiałby mieć bajzel, żeby wstydzić się zaprosić Cię przez 6 lat do domu. Przez ten czas to można wypucować chatę od podłogi po sufit xd

Zapraszam do wolontariatu na tym polu. Osoby z niepełnosprawnością to nie jest taki sobie o bałagan w domu. To często skrzyżowanie ze szpitalem i zwyczajna niemożność posprzątania ze względu na określony "porządek" dostosowany do możliwości mobilnych i psychicznych osoby niepełnosprawnej. Jeśli jego matka jest osobą 70+ z balkonikiem to całkiem możliwe, że ma problem z nietrzymaniem moczu lub wraz z bąkiem regularnie idzie kleks. Wymiana (lub asysta/pomoc) pieluchy dorosłej osobie kilka razy dziennie to nie jest bajka. I tego nie wywietrzysz otwierając okno na kilka minut.

21

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Jack Sparrow napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Nie daje Ci to do myślenia, że to nie jest normalna sytuacja? W taki sposób zachowują się osoby niedojrzałe, które Bogu ducha winne dziecko karzą za jego rodziców. On być może wyrastał w toksycznej atmosferze, na co może wskazywać zachowanie tej kobiety, bo to jest zwyczajnie toksyczne, dlatego tym przesiąkł i zachowuje się w tak dziwny sposób. Ja tego oczywiście nie wiem, ale podsuwam do przemyślenia.


Często w tle niepełnosprawności ruchowej idą problemy psychiczne. Nawet jeśli nie są bezpośrednio skorelowane, to mogą być efektem wtórnym, np matka boi się, że jak syn pozna kogoś to zechce się wyprowadzić i zostanie sama z palcem w dupie więc urządza mu sceny w domu, manipuluje, pogrywa itp. Albo ma jakiekolwiek inne okazjonalne odpały.


Solaris napisał/a:

Nie wiem jaki on musiałby mieć bajzel, żeby wstydzić się zaprosić Cię przez 6 lat do domu. Przez ten czas to można wypucować chatę od podłogi po sufit xd

Zapraszam do wolontariatu na tym polu. Osoby z niepełnosprawnością to nie jest taki sobie o bałagan w domu. To często skrzyżowanie ze szpitalem i zwyczajna niemożność posprzątania ze względu na określony "porządek" dostosowany do możliwości mobilnych i psychicznych osoby niepełnosprawnej. Jeśli jego matka jest osobą 70+ z balkonikiem to całkiem możliwe, że ma problem z nietrzymaniem moczu lub wraz z bąkiem regularnie idzie kleks. Wymiana (lub asysta/pomoc) pieluchy dorosłej osobie kilka razy dziennie to nie jest bajka. I tego nie wywietrzysz otwierając okno na kilka minut.

Ja bym nie chciala dozyc tego wieku,gdzie bede z pampersem leżeć i robic pod siebie. Tak mam nadzieje ze pozyje do 60 tki max ,po co dluzej jak dalej juz sa cierpienie

22 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-01-12 19:55:46)

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Jack Sparrow napisał/a:

Zapraszam do wolontariatu na tym polu. Osoby z niepełnosprawnością to nie jest taki sobie o bałagan w domu. To często skrzyżowanie ze szpitalem i zwyczajna niemożność posprzątania ze względu na określony "porządek" dostosowany do możliwości mobilnych i psychicznych osoby niepełnosprawnej. Jeśli jego matka jest osobą 70+ z balkonikiem to całkiem możliwe, że ma problem z nietrzymaniem moczu lub wraz z bąkiem regularnie idzie kleks. Wymiana (lub asysta/pomoc) pieluchy dorosłej osobie kilka razy dziennie to nie jest bajka. I tego nie wywietrzysz otwierając okno na kilka minut.

Nie musisz mnie zapraszać, opiekowałam się dużo starsza osobą, ktora o chodzeniu mogła tylko pomarzyć bo była leżąca, więc chodzenie przy balkoniku to luksus. 
A kobieta wie w jakim stanie jest jego matka bo zapraszała ja do siebie nie raz, więc chyba nie sądzisz, że jej się wydaje, że ona skacze i biega?;) a w domu mają Hilton?
Na pewno jeszcze by mu pomogła.  6 tat sie bujają. To nie jest osoba z łapanki, dlatego podejrzewam, że  zaslanianie się matką to zwykla wymówka dla niego.

23

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Dzięki dziewczyny, on jest bardzo czyściutki więc raczej nie o bajzel chodzi. Samo to że muszę się domyślać jest nienormalne, dorośli ludzie potrafią rozmawiać o wszystkim a ja nie należę do osób które by nie rozumiały bałaganu czy skromnych warunków. Chyba się do niego przywiązałam i dlatego trudno mi go zablokować bo inaczej kontaktu nie urwę bo on niezależnie że nie chce z nim rozmawiać to i tak pisze. Może to asperger, ktoś mu tak powiedział albo wodzi.mnie za nos licząc że się ugnę kolejny raz i zgodzę się na ten dziwny układ .

24 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-01-12 19:57:09)

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

To, że matka przyjęła twoje zaproszenie nie znaczy wcale, że nie zaznaczyła synowi, żeby cię do domu nie zapraszał. Gdyby bylo inaczej, to pewnie przy okazji jej bytności u ciebie padloby sakramentalne zaproszenie na rewizytę. Jesli takiego nie otrzymałaś, to o czym tu myśleć?

Kobieta nie chce cię w swoim domu i jej miłe uśmiechy w twoją stronę nic nie znaczą. Pewnie tego boi się twój partner, że matka zrobi sajgon w domu i wywali nie tylko ciebie ale też i jego. Nie wiesz, co facet ma z nią w domu, bo normalna to ona nie jest, jeśli wnuczki nie chce widywać, bo jej przypomina byłą synową.

25

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Solaris napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Zapraszam do wolontariatu na tym polu. Osoby z niepełnosprawnością to nie jest taki sobie o bałagan w domu. To często skrzyżowanie ze szpitalem i zwyczajna niemożność posprzątania ze względu na określony "porządek" dostosowany do możliwości mobilnych i psychicznych osoby niepełnosprawnej. Jeśli jego matka jest osobą 70+ z balkonikiem to całkiem możliwe, że ma problem z nietrzymaniem moczu lub wraz z bąkiem regularnie idzie kleks. Wymiana (lub asysta/pomoc) pieluchy dorosłej osobie kilka razy dziennie to nie jest bajka. I tego nie wywietrzysz otwierając okno na kilka minut.

Nie musisz mnie zapraszać, opiekowałam się dużo starsza osobą, ktora o chodzeniu mogła tylko pomarzyć bo była leżąca, więc chodzenie przy balkoniku to luksus. 
A kobieta wie w jakim stanie jest jego matka bo zapraszała ja do siebie nie raz, więc chyba nie sądzisz, że jej się wydaje, że ona skacze i biega?;) 
Na pewno jeszcze by mu pomogła.  6 tat sie bujają. To nie jest osoba z łapanki, dlatego podejrzewam, że  zaslanianie się matką to zwykla wymówka dla niego.

Moze on tam ma tez żonę i  dzieci big_smile

26

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Solaris napisał/a:

podejrzewam, że  zaslanianie się matką to zwykla wymówka dla niego.

Może. Ale to też temat bardzo drażliwy. Szczególnie, że jego matka też najeżdża na jego córkę. Także też nie wiadomo co za plecami jego matka opowiada o niej. Może to być wymówka, a może to być po prostu chęć spokoju. Na dwoje babka wróżyła.

27

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Jack Sparrow napisał/a:
Solaris napisał/a:

podejrzewam, że  zaslanianie się matką to zwykla wymówka dla niego.

Może. Ale to też temat bardzo drażliwy. Szczególnie, że jego matka też najeżdża na jego córkę. Także też nie wiadomo co za plecami jego matka opowiada o niej. Może to być wymówka, a może to być po prostu chęć spokoju. Na dwoje babka wróżyła.

Bo corka mu przypomina jego ex ponoc.
Jak matka z tych staruszek co nie znosza kobiet synalka z zasady to nie jeździlaby z wizytami do nowej, zapomnij. Jak się nie lubi to się nie lubi, niezaleznie od miejsca.
Tak czy siak, dla mnie to on jest dziwny. Sama kobita pisze, że egoista i skupiony na sobie. Nie napisala właściwie nic pozytywnego o nim. 6 lat się bujają, babka by chciala jakis progres i gdy mu mówi to ten jej wyjeżdża, że ma glupoty w glowie.

28

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Osoby o pewnym stopniu niepełnosprawności czy też cierpiące na pewne choroby, wymagają często stałej opieki, prawie 24/dobę. Całe mieszkanie lub rytm dnia bywa do nich dostosowywany, zatem jeśli on znajduje jeszcze czas na życie towarzyskie, to może nie jest tak tragicznie..
Najgorzej to być zwodzonym i nie mieć pojęcia tak naprawdę, dlaczego dana sytuacja tak wygląda. Może uznał, że Autorka by się całkiem wystraszyła i go zostawiła...?
Można się tam parę razy spotykać w hotelu, ale żeby tak żyć całymi latami....?

29

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Jego matka nie zapraszała wnuczki jeszcze zanim została niepełnosprawna, mnie to wszystko przeraża, nie spotkałam się z takimi relacjami w rodzinie. Jego była rzeczywiście odjechała więc tym bardziej powinni strać się mieć dobre relacje z wnuczką. On nawet nie zaprosił córki na pogrzeb ojca, obawiał się zd znowu będzie go dojeżdżać jak będzie wiedziała ze ojciec już nie będzie mógł stanąć w jego obronie.






Jack Sparrow napisał/a:
Solaris napisał/a:

podejrzewam, że  zaslanianie się matką to zwykla wymówka dla niego.

Może. Ale to też temat bardzo drażliwy. Szczególnie, że jego matka też najeżdża na jego córkę. Także też nie wiadomo co za plecami jego matka opowiada o niej. Może to być wymówka, a może to być po prostu chęć spokoju. Na dwoje babka wróżyła.

30

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Sarma1978 napisał/a:

Jego matka nie zapraszała wnuczki jeszcze zanim została niepełnosprawna, mnie to wszystko przeraża, nie spotkałam się z takimi relacjami w rodzinie. Jego była rzeczywiście odjechała więc tym bardziej powinni strać się mieć dobre relacje z wnuczką. On nawet nie zaprosił córki na pogrzeb ojca, obawiał się zd znowu będzie go dojeżdżać jak będzie wiedziała ze ojciec już nie będzie mógł stanąć w jego obronie.



Jeśli tak bylo przed choroba to jakas dziwna rodzinka. Moze kryje w nieszkaniu mroczny sekret


Jack Sparrow napisał/a:
Solaris napisał/a:

podejrzewam, że  zaslanianie się matką to zwykla wymówka dla niego.

Może. Ale to też temat bardzo drażliwy. Szczególnie, że jego matka też najeżdża na jego córkę. Także też nie wiadomo co za plecami jego matka opowiada o niej. Może to być wymówka, a może to być po prostu chęć spokoju. Na dwoje babka wróżyła.

31

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Sarma1978 napisał/a:

Chyba się do niego przywiązałam i dlatego trudno mi go zablokować bo inaczej kontaktu nie urwę bo on niezależnie że nie chce z nim rozmawiać to i tak pisze. Może to asperger, ktoś mu tak powiedział albo wodzi.mnie za nos licząc że się ugnę kolejny raz i zgodzę się na ten dziwny układ .

To, że pisze to niech sobie pisze. Ty wcale nie musisz odpowiadać na jego pisaninę. Co do przywiązania, to jeszcze nie choroba. Zawsze można odzwyczaić się. Zastanów się, czy warto nadal podtrzymywać tą znajomość.

32

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

No toś się związała z facetem z ogromnym obciążeniem, pokrzywiony to on musi solidnie być przy takiej rodzinie. Nie dziwię się, ze Cię to przeraża.
Tyle że w tej sytuacji masz jakąś jasność - małe szanse, że on  się jakoś zauważalnie zmieni. Czyli bierzesz go jakim jest albo jednak nie. Byleś w ten ich rodzinny pasztet nie próbowała wchodzić, zrozumieć tego i uchowajcie wszyscy bogowie byleś nie próbowała czegoś naprawiać czy prostować.

33 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-01-12 20:24:09)

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
bagienni_k napisał/a:

Osoby o pewnym stopniu niepełnosprawności czy też cierpiące na pewne choroby, wymagają często stałej opieki, prawie 24/dobę. Całe mieszkanie lub rytm dnia bywa do nich dostosowywany, zatem jeśli on znajduje jeszcze czas na życie towarzyskie, to może nie jest tak tragicznie..
Najgorzej to być zwodzonym i nie mieć pojęcia tak naprawdę, dlaczego dana sytuacja tak wygląda. Może uznał, że Autorka by się całkiem wystraszyła i go zostawiła...?
Można się tam parę razy spotykać w hotelu, ale żeby tak żyć całymi latami....?

6 lat to szmat czasu a tu status jak dalecy znajomi a nie prawie rodzina;) Kobieta wydaje się nie mieć dużych wymagań, więc trwa w tym układzie, podejrzewam, że bez problemu by mu jeszcze przy matce pomogła, gdyby widziała, że jemu zależy. Ale jemu chyba nie bardzo. Skoro przez 6 lat nie potrafi wyjasnić, dlaczego jej nie zaprosił nigdy do domu. Gdyby matka była problemem to by powiedzial, przeciez nie jego wina:)
Do domu z reguly nie zaprasza sie ludzi, z ktorymi nie czujemy się dość blisko. Ona jego i jego matke bez problemu zaprasza, bo ona chce bliskości. On najwyrazniej niekoniecznie az tak.

34

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Jestem bardzo wyrozumiała, oczywiście wysyłałam mu wiele artykułów nt toksycznych rodziców, próbowałam wytłumaczyć że takie traktowanie wnuczki jest okrutne ale on zawsze o niej Matula i.koniec. Macie rację, świata mie zmienia a sama.sie w końcu wykoncze..





Muqin napisał/a:

No toś się związała z facetem z ogromnym obciążeniem, pokrzywiony to on musi solidnie być przy takiej rodzinie. Nie dziwię się, ze Cię to przeraża.
Tyle że w tej sytuacji masz jakąś jasność - małe szanse, że on  się jakoś zauważalnie zmieni. Czyli bierzesz go jakim jest albo jednak nie. Byleś w ten ich rodzinny pasztet nie próbowała wchodzić, zrozumieć tego i uchowajcie wszyscy bogowie byleś nie próbowała czegoś naprawiać czy prostować.

35

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Sarma1978 napisał/a:

Jego matka nie zapraszała wnuczki jeszcze zanim została niepełnosprawna, mnie to wszystko przeraża, nie spotkałam się z takimi relacjami w rodzinie. Jego była rzeczywiście odjechała więc tym bardziej powinni strać się mieć dobre relacje z wnuczką. On nawet nie zaprosił córki na pogrzeb ojca, obawiał się zd znowu będzie go dojeżdżać jak będzie wiedziała ze ojciec już nie będzie mógł stanąć w jego obronie.






Jack Sparrow napisał/a:
Solaris napisał/a:

podejrzewam, że  zaslanianie się matką to zwykla wymówka dla niego.

Może. Ale to też temat bardzo drażliwy. Szczególnie, że jego matka też najeżdża na jego córkę. Także też nie wiadomo co za plecami jego matka opowiada o niej. Może to być wymówka, a może to być po prostu chęć spokoju. Na dwoje babka wróżyła.

Boi się własnej córki!? Nie poniosła Cię fantazja? To już wiadomo, że wszyscy po nim jeżdżą z matką włącznie, on się jej też musi słuchać… ale sobie faceta wybrałaś big_smile
Aż niewiarygodne.

36

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Nie córki tylko eks, chyba że to.opisalam. nie żartuję, on potrafił czasm powiedzieć ze rodziców trzeba słuchać, szkoda mi go było, że został tak zdominowany, byl czas że mi bardzo pomógł w trudnej dla mnie sytuacji więc czułam dużą wdzięczność.


wieka napisał/a:
Sarma1978 napisał/a:

Jego matka nie zapraszała wnuczki jeszcze zanim została niepełnosprawna, mnie to wszystko przeraża, nie spotkałam się z takimi relacjami w rodzinie. Jego była rzeczywiście odjechała więc tym bardziej powinni strać się mieć dobre relacje z wnuczką. On nawet nie zaprosił córki na pogrzeb ojca, obawiał się zd znowu będzie go dojeżdżać jak będzie wiedziała ze ojciec już nie będzie mógł stanąć w jego obronie.






Jack Sparrow napisał/a:

Może. Ale to też temat bardzo drażliwy. Szczególnie, że jego matka też najeżdża na jego córkę. Także też nie wiadomo co za plecami jego matka opowiada o niej. Może to być wymówka, a może to być po prostu chęć spokoju. Na dwoje babka wróżyła.

Boi się własnej córki!? Nie poniosła Cię fantazja? To już wiadomo, że wszyscy po nim jeżdżą z matką włącznie, on się jej też musi słuchać… ale sobie faceta wybrałaś big_smile
Aż niewiarygodne.

37

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

No to czuj wdzięczność, choćby i dozgonną, ale budować związek na wdzięczności to chyba słaby pomysł.

38

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Sarma1978 napisał/a:

zreszta jedna juz ma - swoja mamę ale nie odpuszcza i wydzwania i pisze chociaz zmian nie chce wprowadzać a ja nie chcę tak żyć.


A ty jesteś bezwolną mimozą, że nie możesz mu podziękować na dobre? Własne ustalenia masz, wiesz o co ci chodzi a o co nie, więc pozostaje tobie tylko wprowadzić decyzję w życie.

39

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
Julia life in UK napisał/a:

Serio przez 6 lat znajomości nie bylas u niego w domu? Sie tam wybierz moze niespodzianke tam trzyma big_smile

No wlasnie, zone big_smile

40

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat
wieka napisał/a:

Boi się własnej córki!? Nie poniosła Cię fantazja? To już wiadomo, że wszyscy po nim jeżdżą z matką włącznie, on się jej też musi słuchać… ale sobie faceta wybrałaś big_smile
Aż niewiarygodne.


Chęć spokoju ewentualnie niechęć do wysłuchiwania ciągłego gderania ze strony niepełnosprawnej matki to nie jest strach.

41

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Nie wiem po co się interesujesz jego rodziną. Gdyby miał super relacje z matką i córką i był na każde ich skinienie to też by było niedobrze bo by nie miał na ciebie czasu.
Skup się na sobie. czego ty chcesz, co jest realne, co dostajesz, czego ci brakuje, co jest pozytywne.

42

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Dzięki wszystkim za komentarze, opinie osób zupełnie obcych są czasem bezcenne

43

Odp: Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Ostatecznie usłyszałam że się nadaje tylko do seksu  I gotowania ( absurd bo wiele w życiu osiągnęłam) i powinno mi schlebiac ze taki mezczyzna się mną zainteresował. Tyle razy mówiłam żebyśmy się rozstali a on ciągle wydzwaniał i przychodził a na koniec chce mnie poniżyć i zdyskredytować. Zakończyłam znajomość..

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie zaproszona do domu partnera przez 6 lat

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026