Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?

Hej!
Jak wyglądają Wasze przyjaźnie i znajomości w dorosłym życiu? Czy utrzymujecie kontakt z dawnymi znajomymi?
Ja przyznaję, że nie. Moje znajomości i przyjaźnie rozpadły się (m.in. z powodu śmierci przyjaciółki) i jakoś nie mam bliskich koleżanek, znajomych. Mam mnóstwo zainteresowań, ale nie zajmują mnie typowo "babskie" tematy jak: dzieci, kosmetyki, moda, tematy urodowe. Nie lubię też plotek.
Przywykłam do życia nieco samotniczego, nie mam dzieci, ale mam szczęśliwe małżeństwo i zastanawiam się, co ludzie robią, że mają znajomych w realu?

Jak do tego podchodzicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?

Cześć Meteora, czas zweryfikował znajomości z dawnych lat. Znajomi się zmienili, ja się zmieniłam, chyba zabrakło wspólnych tematów w pewnym momencie. Część tych relacji umarła zatem śmiercią naturalną, część ktoś zakończył, część ja zakończyłam.

Życie nie znosi próżni jednak. W nowym miejscu pojawili się wokół mnie nowi znajomi i co ważne, ludzie, których mogę nazwać przyjaciółmi. Jest ich niewielu, ale to wynika i z moich doświadczeń życiowych i introwertycznej natury- po dniu wypełnionym spotkaniami i rozmowami z ludźmi ładuję baterie w samotności, co nie oznacza, że czuję się samotna. Mam koleżanki w realu, z którymi czasem umawiam się na kawę i ploteczki przy okazji.

Mam kilka kafejkowych wirtualnych "znajomości", gdzie sobie gadamy w babskim gronie "o wszystkim i o niczym."

"Znajomych" na Facebooku nie mam, bo nie mam Facebooka. Taka dziwaczka ze mnie. wink

3

Odp: Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?

Caffissimo1 Wcale nie dziwaczka! Ja też nie prowadzę FB. I rozumiem też zmiany z biegiem lat. Zauważyłam, ze ludzie z dziećmi trzymają się razem, co też jest naturalne. Jak w dorosłym życiu znalazłaś znajomych?

Odp: Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?
Meteora napisał/a:

Caffissimo1 Wcale nie dziwaczka! Ja też nie prowadzę FB. I rozumiem też zmiany z biegiem lat. Zauważyłam, ze ludzie z dziećmi trzymają się razem, co też jest naturalne. Jak w dorosłym życiu znalazłaś znajomych?

Ja dopiero w tym roku Facebook zalozylam

5

Odp: Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?

Meteora, w mojej dawnej pracy. Ciężkie przeżycia cementują czasem relacje. wink Co ciekawe znajomości te zaczęły się rozwijać kiedy przestaliśmy pracować razem.

6

Odp: Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?
Meteora napisał/a:

Hej!
Jak wyglądają Wasze przyjaźnie i znajomości w dorosłym życiu? Czy utrzymujecie kontakt z dawnymi znajomymi?
Ja przyznaję, że nie. Moje znajomości i przyjaźnie rozpadły się (m.in. z powodu śmierci przyjaciółki) i jakoś nie mam bliskich koleżanek, znajomych. Mam mnóstwo zainteresowań, ale nie zajmują mnie typowo "babskie" tematy jak: dzieci, kosmetyki, moda, tematy urodowe. Nie lubię też plotek.
Przywykłam do życia nieco samotniczego, nie mam dzieci, ale mam szczęśliwe małżeństwo i zastanawiam się, co ludzie robią, że mają znajomych w realu?

Jak do tego podchodzicie?

Hm, wydaje mi się,że to zależy od osoby a z drugiej strony jednak socjalizacja i prowadzenie aktywnego życia towarzyskiego spowalnia starzenie (to mentalne, mózg musi się wysilać w interakcjach i nie gnije tak prędko oczywiście metaforycznie )

Ja mam od lat te same koleżanki, spotykam się z nimi regularnie na zmianę. Natomiast nie chce mi się poznawać nowych ludzi i poszerzać kręgu znajomych co może i jest mało rozwijające ale mi wystarczy. Plus mnóstwo kuzynek i kuzynów z którymi mam mocne relacje i bardzo przyjacielskie więc w sumie już bym nie wcisnęła nikogo więcej.

Ale jak nie czujesz że chcesz to nie ma się co wysilać też tak w sumie uważam.

7

Odp: Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?
Meteora napisał/a:

Hej!
Jak wyglądają Wasze przyjaźnie i znajomości w dorosłym życiu? Czy utrzymujecie kontakt z dawnymi znajomymi?
Ja przyznaję, że nie. Moje znajomości i przyjaźnie rozpadły się (m.in. z powodu śmierci przyjaciółki) i jakoś nie mam bliskich koleżanek, znajomych. Mam mnóstwo zainteresowań, ale nie zajmują mnie typowo "babskie" tematy jak: dzieci, kosmetyki, moda, tematy urodowe. Nie lubię też plotek.
Przywykłam do życia nieco samotniczego, nie mam dzieci, ale mam szczęśliwe małżeństwo i zastanawiam się, co ludzie robią, że mają znajomych w realu?

Jak do tego podchodzicie?

Hm, wydaje mi się,że to zależy od osoby a z drugiej strony jednak socjalizacja i prowadzenie aktywnego życia towarzyskiego spowalnia starzenie (to mentalne, mózg musi się wysilać w interakcjach i nie gnije tak prędko oczywiście metaforycznie )

Ja mam od lat te same koleżanki, spotykam się z nimi regularnie na zmianę. Natomiast nie chce mi się poznawać nowych ludzi i poszerzać kręgu znajomych co może i jest mało rozwijające ale mi wystarczy. Plus mnóstwo kuzynek i kuzynów z którymi mam mocne relacje i bardzo przyjacielskie więc w sumie już bym nie wcisnęła nikogo więcej.

Ale jak nie czujesz że chcesz to nie ma się co wysilać też tak w sumie uważam.

8

Odp: Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?

Mam 3 przyjaciółki z podstawówki z którymi wciąż mam kontakt. Nie tak częsty jak bym chciała i zdecydowanie to ja walczę o to aby ten kontakt wciąż był no ale jak napiszę, zadzwonię czy zaproponuję spotkanie to jest odezwa z drugiej strony. Więc to plus. Z czasów licealnych wciąż mam kontakt z jedną przyjaciółką, po wielu latach odnowiłam kontakt z drugą, trzecia niestety "zapadła się pod ziemię" i po kilku latach prób dotarcia do niej dałam sobie już spokój.
A prócz tego? Mam całkiem fajne sąsiadki które chętnie przyjmują zaproszenie na kawę i umawiamy się na pogaduchy u siebie nawzajem. Ale to nie są przyjaźnie, chociaż zawsze fajnie sobie tak na luzie pogadać na każdy temat. Z czasów studenckich z nikim już nie mam kontaktu, z dawnej pracy/firmy też kompletnie z nikim, jakiś luźny kontakt mam z kobietami, które poznałam w ramach różnych kursów/hobby.

Generalnie mam wrażenie, że jak nie mam problemów nawiązywać nowych znajomości i relacji to są one powierzchowne i luźne. Tylko te przyjaźnie które nawiązałam w czasie szkoły są faktycznie mocne. Ale im jestem starsza tym jest ciężej znaleźć czas a nawet gdy go mam to głupio mi kolejny raz zawracać innym głowę. Bo wiem jak to jest ogarniać pracę, dzieci i szarą codzienność. Moje dzieci są już starsze i mniej wymagają mojej uwagi, więc nie ma żadnego problemu żebym wieczorem umówiła się na kawę z przyjaciółką i siedziała z nią na mieście do 22. Mój mąż spokojnie wszystko ogarnie. Ale one nie mogą, bo ich mąż jest taki biedny sam i ona koniecznie musi pomóc. Albo w ogóle jeszcze ma tak małe dziecko, że no nie ma opcji. Albo jest samotną matką więc to już wogóle przekreśla wiele spraw.

9

Odp: Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?

Znajomości to jedno, przyjaźń to drugie. Moja introwertyczna natura nie łaknie wielu znajomych, mimo, iż nie unikam ludzi i jestem dość towarzyska, więc znajomych jako takich mam, ale nie przywiązuję do tych znajomości większej wagi. U mnie mniej znaczy więcej. Przyjaźń to już co innego, to jak diament wśród tandety. Jeśli człowiek ma choć jednego prawdziwego przyjaciela przez duże P, na którego może liczyć zawsze i wszędzie, to już jest wygrany. Czy ja mam? Tak. Wierzę, że tak, choć życie nigdy nie musiało weryfikować tej mojej wiary, bo nie było dotąd sytuacji, w której ta przyjaźń byłaby wystawiona na wielką próbę.

10

Odp: Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?

Solaris Tak, masz rację. Mam chyba podobnie - kiedyś sądziłam, że mogę i mam taką samą zażyłośc ze wszystkimi wokół, a jednak okazało się, że nie smile Ludzie po prostu się rozpełźli.

Odp: Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?

Mam 2 kumpele,ktore poznalam, gdy mialam 24 lata. Oprocz tego mam znajomych, ale z nimi spotykam sie tylko czasami. 

Jeżeli chodzi o dawne znajomości z Polski to utrzymuje glownie przez telefon

12 Ostatnio edytowany przez Animus (2025-05-17 12:02:33)

Odp: Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?
Meteora napisał/a:

Mam mnóstwo zainteresowań,

U mnie to właśnie zainteresowania generują kręgi towarzyskie. Ponieważ mam bardzo różne zainteresowania, więc należę do różnych kręgów towarzyskich z tymi zainteresowaniami powiązanych.

Spotykam się cyklicznie raz w miesiącu: na dyskusjach tematycznych, w dyskusyjnym klubie czytelniczym, na spotkaniach autorskich, na konferencjach.

Odwiedzam znajomych prywatnie by rozmawiać na interesujące nas tematy, na przykład polityczne, duchowe lub inne. Mam znajomych w róznym wieku, od o wiele młodszych do o wiele starszych.

Okazją do spotkań są także wspólne inicjatywy takie jak przygotowanie występów wokalnych.

Mam liczną rodzinę i tradycją są spotkania przy ognisku z rozmowami i wspólnym śpiewem.

Nie mam FB, telefonu używam w celu umówienia terminu spotkania, aktywność Internetową traktuję jako marginalną.

Wiele zależy od temperamentu: inaczej funkcjonuje towarzysko introwertyk, a inaczej ekstrawertyk ( u mnie jest przewaga ekstrawertyzmu, ale lubię także odosobnienie i ciszę), inaczej funkcjonuje melancholik, inaczej flegmatyk, a jeszcze inaczej sangwinik czy choleryk.

Najważniejsze jednak jest czy to co masz jest tym co lubisz, czy chcesz to zmienić i pozwalasz sobie na zmianę, czy może boisz się zmiany?

13 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-05-17 14:39:20)

Odp: Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?

2 przyjaciółki ze studenckich czasów, 1 bardzo dobra znajoma- która wie o mnie tyle co przyjaciólki, ale chyba żle zniosła moje wydobywanie się z dołka, wiec raczej znajoma.
jeden bliski sercu przyjaciel od lat  smile smile
i trochę fajnych znajomych z biznesowych kontaktów.
poza tym 1 super bratowa smile
i bardzo dobry kontakt z 2 dorosłych dzieci.
no i mam takie wibracje: wiele przyjaznych osób zsyłają mi planety. ale też i wrogów zażartych czasem smile
dziecko Jowisza wink
no i nowa miłość po rozwodzie.
czuję się obdarowana smile

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Znajomości i przyjaźnie w dorosłym życiu - jak to u Was wygląda?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024