Na samym początku jak jeszcze nie jestem wkręcona albo jest to znajomość z neta a jeszcze nawet nie było spotkania nie lubie pisać godzinami o pierdołach. Jaki wpływ może to mieć na te drugą osobe, jeśli on pisze codziennie, a ja odp z opóźnieniem kilku godzin albo na drugi dzień albo nawet 2 dni później?
Nie chce żeby ktoś czuł sie olewany, ale dla mnie to poprostu jeszcze obca osoba i nie chce inwestować tyle czasu skoro potem spotkanie i może sie okazać że ja nic nie chce albo on albo oboje.
To nie są z mojej strony jakieś gierki poprostu tak mam. Co innego jak sie spotkamy raz czy dwa i kliknie to te zeinteresowanie z mojej strony jest takie naturalne.
A do tego czasu? Moge pisać tak jak teraz jak mi sie chce? Czy mam pisać na siłe bo tak wypada?
A co do spotkan jestem otwarta jeśli typ zaproponuje a ja mam czas. Pytam tylko o pisanie
Myślicie że facet może czuć sie olewany? Czy mu to obojętne? Macie jakieś doświadczenia z nimi gdy tak pisałyście? Miało to jakiś wpływ na typa/ znajomość?