netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

nowa ja

6 odpowiedzi1 032 wyświetleniazałożony przez kingakabb, 24.11.2024

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: nowa ja

Hej.To mój pierwszy post na forum, chyba nie jest to odpowiedni dział tematyczny,choć trochę o to zahacza a poza tym widzę że tu jest dużo odpowiedzi więc może ktoś mądry coś mi podpowie.Za kilka dni skończę 31 lat, od dłuższego czasu czuję się strasznie rozczarowana, zmęczona, nic mnie nie cieszy, wracam często pamięcią do przeszłości, mam wrażenie że katuję się myślami w stylu jak to dobrze żyje się np któremus facetowi z mojej przeszłości, jaki jest szczęśliwy,jak się mu wszystko udaje, myśli dotyczą też tego jaka byłam kiedys a jaka nie potrafię być dzisiaj...Od dziecka byłam introwertykiem, zawsze mało znajomych,ale nie przeszkadzało mi to, robiłam co swoje, byłam bardzo pozytywnie nastawiona do życia, na wszystko patrzyłam z optymizmem, cieszylam się tym co mam, co przynosi nowy dzień, wierzyłam w szczęśliwa przyszłość, nawet moja mama się cieszyla że mimo różnych trudności i tego co przeżyłam w dzieciństwie(nieobecny, stosujący przemoc psychiczna ojciec alkoholik, od  5 lat nie mam z nim w zasadzie kontaktu) radzę sobie tak dobrze i stawiam czoło różnym przeciwnościom.Jednak kilka lat temu stwierdziłam że w sumie fajnie byłoby znaleźć sobie partnera, więc szukałam online, w rzeczywistości nie miałam zbyt wielu okazji, spotkałam się z kilkoma facetami, dwóch jednak wyjątkowo niefajnie ze mną postąpiło, odrzucili mnie bez żadnego uprzedzenia,słowa dlaczego tak, do dziś nie poznałam i nie wymyśliłam jakiegokolwiek wyjaśnienia, obaj mi się podobali, myślałam że coś z tego będzie, dodatkowo źle pokierowałam w pewnych wyborach w karierze zawodowej, wydawało mi się że jak zwykle o wszystkim zapomnę i będzie jak dawniej ale nie...od 1,5 roku nie mam motywacji, nic mi się nie chce,jestem zdołowana, przybita, próbuje się zmobilizować do aktywnosci fizycznej ale to słomiany zapał, nie mogę skupić się na czytaniu,tak jakby życie nie miało celu, wszystko jest takie jałowe, bez smaku i barw, boję się że tak już będzie zawsze, tak jakbym nie zasługiwała na szczęście, radość,zastanawiam się czy po prostu teraz wychodza ze mnie pod wpływem tego co się wydarzyło w ostatnich latach te wszystkie zaniedbania z dzieciństwa czy cos jeszcze innego? Tak bardzo chciałabym żeby się zmieniło, znowu być sobą, spokojna, wierząca że będzie lepiej mimo wszystko, czy macie jakieś pomysły jak dojść do siebie? Dodatkowo jak patrzę na niektórych znajomych po których widać że nie udają tylko po prostu wszystko u nich ok i są zadowoleni jest mi jeszcze bardziej źle i przykro.Jak wywalić przeszlosc do kosza i przerwać to błędne kolo, zlozone z uczuć, emocji i ludzi z przeszłości?

2

Odp: nowa ja

Tylko terapia u psychologa, poza tym to taki wiek.

3

Odp: nowa ja

Teraz już z górki

4

Odp: nowa ja
Farmer napisał/a:

Teraz już z górki

No niestety zapierdziela ten czas szybko ale to dobrze bo szybciej pojde do Nieba

5

Odp: nowa ja
kingakabb napisał/a:

Hej.To mój pierwszy post na forum, chyba nie jest to odpowiedni dział tematyczny,choć trochę o to zahacza a poza tym widzę że tu jest dużo odpowiedzi więc może ktoś mądry coś mi podpowie.Za kilka dni skończę 31 lat, od dłuższego czasu czuję się strasznie rozczarowana, zmęczona, nic mnie nie cieszy, wracam często pamięcią do przeszłości, mam wrażenie że katuję się myślami w stylu jak to dobrze żyje się np któremus facetowi z mojej przeszłości, jaki jest szczęśliwy,jak się mu wszystko udaje, myśli dotyczą też tego jaka byłam kiedys a jaka nie potrafię być dzisiaj...Od dziecka byłam introwertykiem, zawsze mało znajomych,ale nie przeszkadzało mi to, robiłam co swoje, byłam bardzo pozytywnie nastawiona do życia, na wszystko patrzyłam z optymizmem, cieszylam się tym co mam, co przynosi nowy dzień, wierzyłam w szczęśliwa przyszłość, nawet moja mama się cieszyla że mimo różnych trudności i tego co przeżyłam w dzieciństwie(nieobecny, stosujący przemoc psychiczna ojciec alkoholik, od  5 lat nie mam z nim w zasadzie kontaktu) radzę sobie tak dobrze i stawiam czoło różnym przeciwnościom.Jednak kilka lat temu stwierdziłam że w sumie fajnie byłoby znaleźć sobie partnera, więc szukałam online, w rzeczywistości nie miałam zbyt wielu okazji, spotkałam się z kilkoma facetami, dwóch jednak wyjątkowo niefajnie ze mną postąpiło, odrzucili mnie bez żadnego uprzedzenia,słowa dlaczego tak, do dziś nie poznałam i nie wymyśliłam jakiegokolwiek wyjaśnienia, obaj mi się podobali, myślałam że coś z tego będzie, dodatkowo źle pokierowałam w pewnych wyborach w karierze zawodowej, wydawało mi się że jak zwykle o wszystkim zapomnę i będzie jak dawniej ale nie...od 1,5 roku nie mam motywacji, nic mi się nie chce,jestem zdołowana, przybita, próbuje się zmobilizować do aktywnosci fizycznej ale to słomiany zapał, nie mogę skupić się na czytaniu,tak jakby życie nie miało celu, wszystko jest takie jałowe, bez smaku i barw, boję się że tak już będzie zawsze, tak jakbym nie zasługiwała na szczęście, radość,zastanawiam się czy po prostu teraz wychodza ze mnie pod wpływem tego co się wydarzyło w ostatnich latach te wszystkie zaniedbania z dzieciństwa czy cos jeszcze innego? Tak bardzo chciałabym żeby się zmieniło, znowu być sobą, spokojna, wierząca że będzie lepiej mimo wszystko, czy macie jakieś pomysły jak dojść do siebie? Dodatkowo jak patrzę na niektórych znajomych po których widać że nie udają tylko po prostu wszystko u nich ok i są zadowoleni jest mi jeszcze bardziej źle i przykro.Jak wywalić przeszlosc do kosza i przerwać to błędne kolo, zlozone z uczuć, emocji i ludzi z przeszłości?

Przeszłości bym w to nie mieszała. Co było, to było i nie wróci.
Natomiast, o co chodzi z twoją pracą, bo tutaj chyba masz główny problem - jest za słaba dla Ciebie? Nie możesz się z nią identyfikować i przez to odechciewa się Tobie wszystkiego innego?

6

Odp: nowa ja

Warto poszukać swojego prawdziwego ja. Miałem naprawdę podobnie i mnie pomogły rytuały które dużo już w samej fazie przygotowania do nich nauczyły rozumieć siebie samego i świat. Pomimo, że ktoś życzył mi wszystkiego co najgorsze i popsuł aurę na tyle, że było blisko utraty wszystkiego z pomocą właściwego człowieka i energii która wydobyły ze mnie zabiegi ezoteryczne naprawdę mogę powiedzieć, że wiele się nauczyłem. Warto pracować nad sobą i zamykać zamknięte rozdziały odcinając grubą kreską to co złe bez winienia siebie za coś na co wpływu już się nie ma.

7

Odp: nowa ja
kingakabb napisał/a:

Hej.To mój pierwszy post na forum, chyba nie jest to odpowiedni dział tematyczny,choć trochę o to zahacza a poza tym widzę że tu jest dużo odpowiedzi więc może ktoś mądry coś mi podpowie.Za kilka dni skończę 31 lat, od dłuższego czasu czuję się strasznie rozczarowana, zmęczona, nic mnie nie cieszy, wracam często pamięcią do przeszłości, mam wrażenie że katuję się myślami w stylu jak to dobrze żyje się np któremus facetowi z mojej przeszłości, jaki jest szczęśliwy,jak się mu wszystko udaje, myśli dotyczą też tego jaka byłam kiedys a jaka nie potrafię być dzisiaj...Od dziecka byłam introwertykiem, zawsze mało znajomych,ale nie przeszkadzało mi to, robiłam co swoje, byłam bardzo pozytywnie nastawiona do życia, na wszystko patrzyłam z optymizmem, cieszylam się tym co mam, co przynosi nowy dzień, wierzyłam w szczęśliwa przyszłość, nawet moja mama się cieszyla że mimo różnych trudności i tego co przeżyłam w dzieciństwie(nieobecny, stosujący przemoc psychiczna ojciec alkoholik, od  5 lat nie mam z nim w zasadzie kontaktu) radzę sobie tak dobrze i stawiam czoło różnym przeciwnościom.Jednak kilka lat temu stwierdziłam że w sumie fajnie byłoby znaleźć sobie partnera, więc szukałam online, w rzeczywistości nie miałam zbyt wielu okazji, spotkałam się z kilkoma facetami, dwóch jednak wyjątkowo niefajnie ze mną postąpiło, odrzucili mnie bez żadnego uprzedzenia,słowa dlaczego tak, do dziś nie poznałam i nie wymyśliłam jakiegokolwiek wyjaśnienia, obaj mi się podobali, myślałam że coś z tego będzie, dodatkowo źle pokierowałam w pewnych wyborach w karierze zawodowej, wydawało mi się że jak zwykle o wszystkim zapomnę i będzie jak dawniej ale nie...od 1,5 roku nie mam motywacji, nic mi się nie chce,jestem zdołowana, przybita, próbuje się zmobilizować do aktywnosci fizycznej ale to słomiany zapał, nie mogę skupić się na czytaniu,tak jakby życie nie miało celu, wszystko jest takie jałowe, bez smaku i barw, boję się że tak już będzie zawsze, tak jakbym nie zasługiwała na szczęście, radość,zastanawiam się czy po prostu teraz wychodza ze mnie pod wpływem tego co się wydarzyło w ostatnich latach te wszystkie zaniedbania z dzieciństwa czy cos jeszcze innego? Tak bardzo chciałabym żeby się zmieniło, znowu być sobą, spokojna, wierząca że będzie lepiej mimo wszystko, czy macie jakieś pomysły jak dojść do siebie? Dodatkowo jak patrzę na niektórych znajomych po których widać że nie udają tylko po prostu wszystko u nich ok i są zadowoleni jest mi jeszcze bardziej źle i przykro.Jak wywalić przeszlosc do kosza i przerwać to błędne kolo, zlozone z uczuć, emocji i ludzi z przeszłości?

Nie rozpamiętuj przeszłości, nie bój się przyszłości. Zacznij żyć teraźniejszością
Żyj dniem dzisiejszym, rób sobie małe przyjemności, celebruj zwykłe czynności. Czytaj motywujące książki jeśli potrafisz czerpać z nich siłę.
Być może wpadłaś w "pułapkę szczęścia", w myślenie, że partner i cudowna praca nadałyby Twojemu życiu sens, którego obecnie nie masz.
Takie nurzanie się w swoich problemach to najprostsza droga do depresji, a wtedy dopiero zaczną się poważne problemy.

Nikt nie ma życia jak z bajki, to utopia. Nawet jak spojrzysz na życie koronowanych głów, zobaczysz, że jak każdy mierzy się z podobnymi problemami.
Staraj się zmieniać to, co sprawia Ci największy problem. Jeśli źle się czujesz w pracy zastanów się, co mogłabyś z tym zrobić. Może wystarczy zmienić nastawienie a może trzeba zmienić pracę. Masz dopiero 31 lat, nie możesz reszty życia robić czegoś, co nie tylko nie daje Ci satysfakcji ale wręcz wypala, pozbawia życiowej energii.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026