Witajcie:)
Opiszę moją sytuację,
Nie tak dawno wróciłem z pobytu w Ameryce Południowej, w której przebywałem w celach biznesowych, w wolnym czasie poznałem tam 17 letnią (w czerwcu ukończy 18 lat) przepiękną latynoske, z którą miło spędzałem wolny czas, utrzymuje z nią codzienny kontakt na WhatsApp 'ie oraz Skype'ie. Poznałem jej rodzinę, nie są biedni jak na tamtejsze standardy klasa średnia, oczywiście przyjęli mnie bardzo serdecznie. W tym roku w Polsce czeka mnie bardzo ważny projekt do zrealizowania, dlatego też nie mogę do niej wyjechać (najwcześniej w następnym roku, planuje przeprowadzkę na stałe), w związku z czym ona zaproponowała, że przyleci do mnie. Z jednej strony nie jest to zła opcja, bo poduczy mnie hiszpańskiego, (piszemy, rozmawiamy po angielsku, jej tata jest wykładowcą z języka angielskiego, więc przypilnował tego), a z drugiej strony ja pracuje głównie po 10 h dziennie (oprócz niedzieli), często w delegacjach. Poruszaliśmy temat, że gdyby chciała do mnie przylecieć, to musiałaby znaleźć tutaj prace, żeby nie siedzieć tylko w domu w obcym kraju. Poza tym jeśli bylibyśmy parą na 100%, to wymagałbym od niej tego, aby się rozwijała, na początek zarobiła coś tutaj na studia, które w jej kraju są bardzo drogie, a nie jak w Polsce za darmo.
* Wizualnie wygląda bardzo dojrzale
* Szkołę średnia u niej w kraju kończy się mając 16-17 lat
Co sądzicie o tej całej sytuacji ? Warto się zgodzić na jej przyjazd?
Ktoś miał styczność z latynoskami w Polsce, jak się one tutaj w ogóle odnajdują ?
Jakiego typu pracę doradzalibyście na początku młodej niepełnoletniej dziewczynie w naszym kraju?
Pozdrawiam