netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

68 odpowiedzi6 045 wyświetleńzałożony przez LostAndSad, 03.08.2024

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 69 ]

1

Temat: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Jestem zakochana w kochanku od roku i trzech miesięcy. Znamy się półtora roku, w tym właśnie od roku na żywo.
Spotkań nie było wiele, tylko osiem, bo mieszkamy 300 km od siebie, ale nie to jest problemem, lecz to, że on nie ma praktycznie żadnej wolności, żeby gdzieś pojechać. Ma postawione od kilku lat ultimatum (po romansie, który zakończył, a to był właśnie taki romans gdzie jeździł do tej kobiety pod różnymi pretekstami).
On daje się tak trzymać na krótkiej smyczy, nie chce odejść od tej żony a jednocześnie co parę lat wchodzi w jakis romans czyli ewidentnie coś tu jest nie tak.
Ten romans jest moim pierwszym i mam nadzieję ostatnim, gdyż moja sprawa rozwodowa jest w toku i nigdy nie chcę już zdradzac, po prostu tak wyszło ale ja i mąż się już nie kochamy od paru lat więc to był jakby przypadek, nie zamierzałam celowo zdradzić, po prostu byłam głodna uczuć i łatwo było mnie poderwać komuś kto naprawdę jest w moim guście.
Ja poczyniłam kroki, rozwodzę się, a kochanek powiedział że nigdy się nie rozwiedzie.
Chciałam ustalić z nim choćby spotkanie raz na trzy tygodnie lub miesiąc nawet od biedy, ale nawet tego nie jest mi w stanie obiecać, co mnie po prostu rozpie...ala
Męczę się niesamowicie. Do przedwczoraj pisal do mnie codziennie i dzwonił ale zdenerwowałam się gdy po naszym niedawnym spotkaniu nie zaproponował nic nowego, mówi że u niego w domu nie przejdzie to że jego nie ma tyle godzin i możemy się spotkać dopiero wtedy gdy jego żona pojedzie do ciotki czy cokolwiek. A to może być dopiero za pół roku nawet!
Zdenerwowałam się, wygarnęłam mu że drzwi uchylone są gorsze niż zamknięte, bo jak masz uchylone to ciągle się zastanawiasz czemu nie jesteś dość dobra na otwarte.
Nikt już mu nie mówi nawet by się rozwodził ale do cholery żeby się spotkał choć raz na parę tygodni a on nawet tego mi nie może dac, było o tym wiele rozmów a on dalej to ciągnie, dzwoni, też to jest słabe bo dzwoni tylko wtedy jak ma wydarte paręnaście minut dziennie jak jej w domu nie ma
Okropne to jest.
Od dwóch dni nie pisze, może wreszcie zrozumiał że ja tak dłużej nie mogę.
Jak taki człowiek żyje, przytula, całuje, idzie ze mną za rękę a potem na pytanie kiedy znów randka mówi: *nie jestem w stanie stwierdzić "?
Ja z tęsknoty się wije a on?? Otrzepuje się i idzie dalej.
Jakie macie rady?
Naprawdę bardzo go polubiłam jako człowieka więc niby żal kontakt zrywać ale dwa dni go nie mamy i jakoś nie szaleję.
Może tak mi już to w D. Dało że już mi to obojętne.

Obawiam się jednak że w jakiś gorszy dzień sama się złamię i odezwę do niego albo że jak on się odezwie to znowu wpadnę po uszy, znów będzie się mną bawił w to cieplo-zimno.

Ale nadzieja jest, bowiem nigdy aż dwóch dni nie wytrzymałam by się nie odezwac czy to ja, czy też on

2

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Kolejna zakochana w żonkosiu. Sprawa tak pilna, że aż trzeba załozyc kilka wątków na forum.

3

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Jednak coś w tym jest, że laski ciagnie do żonatych.  Cholerna, a moglem sie chajtnac..

4

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Legat napisał/a:

Kolejna zakochana w żonkosiu. Sprawa tak pilna, że aż trzeba załozyc kilka wątków na forum.

Serce nie sługa. ..

5

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Mariusz 1984 napisał/a:

Jednak coś w tym jest, że laski ciagnie do żonatych.  Cholerna, a moglem sie chajtnac..

Nie ciągnie. On uchodził za osobę, która tej konkretnej kobiecie nigdy nie była wierna, więc odbierałam to małżeństwo jako atrapę, papier, coś co on robi dla wygody a nie kocha tej baby

6

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Czyli facet zdradza żonę na lewo i prawo, kochanki zmienia jak rękawiczki, ale trafilo na ciebie i myślałas, że ty będziesz ta jedyna dla której on się zmieni? 

Nie wiem czy tutaj wystarczy słowo "naiwność", bo ciśnie mi się na usta inne, bardziej dosadne.

7

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Salomonka napisał/a:

Czyli facet zdradza żonę na lewo i prawo, kochanki zmienia jak rękawiczki, ale trafilo na ciebie i myślałas, że ty będziesz ta jedyna dla której on się zmieni? 

Nie wiem czy tutaj wystarczy słowo "naiwność", bo ciśnie mi się na usta inne, bardziej dosadne.


Zgadza się.  Ale wychodzą jeszcze podwójne standardy; jak facet zdradza to jest chujem. Jak laska zdradza bo małżeństwo tylko na papierze,  to jest ok:D

8

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Salomonka napisał/a:

Czyli facet zdradza żonę na lewo i prawo, kochanki zmienia jak rękawiczki, ale trafilo na ciebie i myślałas, że ty będziesz ta jedyna dla której on się zmieni? 

Nie wiem czy tutaj wystarczy słowo "naiwność", bo ciśnie mi się na usta inne, bardziej dosadne.

Nie oczekuję od niego, że nie będzie miał innych kochanek. Panny na raz lub dwa sobie może mieć, bylebym ja o tym nie wiedziała. Ja po prostu nie mam złudzeń.
Ale romans jako taki to myślałam że będzie tylko jego i mój.
Pokochałam go.

9

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Mariusz 1984 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Czyli facet zdradza żonę na lewo i prawo, kochanki zmienia jak rękawiczki, ale trafilo na ciebie i myślałas, że ty będziesz ta jedyna dla której on się zmieni? 

Nie wiem czy tutaj wystarczy słowo "naiwność", bo ciśnie mi się na usta inne, bardziej dosadne.


Zgadza się.  Ale wychodzą jeszcze podwójne standardy; jak facet zdradza to jest chujem. Jak laska zdradza bo małżeństwo tylko na papierze,  to jest ok:D


Nie jest ok, dlatego mój rozwód już jest w toku.
Skąd wniosek, że uważam że jak baba zdradza to ok???

10

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Legat napisał/a:

Kolejna zakochana w żonkosiu. Sprawa tak pilna, że aż trzeba załozyc kilka wątków na forum.

Przecież to ten sam troll siedzi i klepie non stop xd

11

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Mariusz 1984 napisał/a:

Jednak coś w tym jest, że laski ciagnie do żonatych.  Cholerna, a moglem sie chajtnac..

To by nic nie dało. Nie dałoby nic.

12

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Halina3.1 napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:

Jednak coś w tym jest, że laski ciagnie do żonatych.  Cholerna, a moglem sie chajtnac..

To by nic nie dało. Nie dałoby nic.

Nawet gdyby wygrał w kulach big_smile

13

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Mariusz 1984 napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:

Jednak coś w tym jest, że laski ciagnie do żonatych.  Cholerna, a moglem sie chajtnac..

To by nic nie dało. Nie dałoby nic.

Nawet gdyby wygrał w kulach big_smile

I tak by nic nie dało xd

14

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Jakby ktoś nie ogarnął, że to nowe konto Autorki https://www.netkobiety.pl/t133670.html

15

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
SamotnaWilczyca napisał/a:

Jakby ktoś nie ogarnął, że to nowe konto Autorki https://www.netkobiety.pl/t133670.html

Miałam pisać to samo:)

16

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Kochanek Ciebie niedlugo kopnie w dooopa i tyle bredzisz miala swoich praw z tego. Wykorzystal Cie dla seksu,  zmanowal piekne dni zycia Twojego i teraz jestes coraz starsza,a nie coraz mlodsza i taki masz efekt romansowania.  Nawet zlamanego grosza za to nie dostaniesz,bo NIC Tobie sie za to nie nalezy. Zona nawet po lub przed rozwodem ma prawa, Ty ich nie masz, wiec po co sie zgadzalas byc kochanka?

17

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
JuliaUK33 napisał/a:

Kochanek Ciebie niedlugo kopnie w dooopa i tyle bredzisz miala swoich praw z tego.

Ale jaka podniecająca karuzela. smile

18

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Legat napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Kochanek Ciebie niedlugo kopnie w dooopa i tyle bredzisz miala swoich praw z tego.

Ale jaka podniecająca karuzela. smile

Tu nie ma nic podniecajacego tylko tragedia dla autorki

19

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
JuliaUK33 napisał/a:
Legat napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Kochanek Ciebie niedlugo kopnie w dooopa i tyle bredzisz miala swoich praw z tego.

Ale jaka podniecająca karuzela. smile

Tu nie ma nic podniecajacego tylko tragedia dla autorki

Ale krwiopijcy z forum mają używanie.
Czasem mam wrażenie, że ludzie którzy tutaj wchodzą dzielą się na trzy grupy: 1) ludzie, którzy przychodzą z konkretnym problemem 2) mali ludzie czerpiący satysfakcję z tego, że ktoś wpadł w bagno (jest ich tu wśród komentujących z 80 procent) i 3) realnie współczujące osoby chcące pomóc

To forum przyciąga grubiańskie osoby, które stosują metody kija. Ktoś na problem to pobić go tym kijem, dobić.

A co myślicie o słowach żony kochanka, które napisała mi pół roku temu: "dziewczyno, wykasuj go i tyle. Pobawi się, pobawi i tyle, a ty się wkopujesz coraz bardziej". ..

20

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:

A co myślicie o słowach żony kochanka, które napisała mi pół roku temu: "dziewczyno, wykasuj go i tyle. Pobawi się, pobawi i tyle, a ty się wkopujesz coraz bardziej". ..

Faktycznie troll albo idiotka.

21

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Nie ma innej drogi,w Twoim przypadku jak całkowicie zerwać kontakt.
Zablokować gdzie się da.
Iść na terapię.
,należy sobie absorbujące zajęcie w realu.
Szukać innego kochanką, wolnego

22

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Legat napisał/a:

Ale jaka podniecająca karuzela. smile

Tu nie ma nic podniecajacego tylko tragedia dla autorki

Ale krwiopijcy z forum mają używanie.
Czasem mam wrażenie, że ludzie którzy tutaj wchodzą dzielą się na trzy grupy: 1) ludzie, którzy przychodzą z konkretnym problemem 2) mali ludzie czerpiący satysfakcję z tego, że ktoś wpadł w bagno (jest ich tu wśród komentujących z 80 procent) i 3) realnie współczujące osoby chcące pomóc

To forum przyciąga grubiańskie osoby, które stosują metody kija. Ktoś na problem to pobić go tym kijem, dobić.

A co myślicie o słowach żony kochanka, które napisała mi pół roku temu: "dziewczyno, wykasuj go i tyle. Pobawi się, pobawi i tyle, a ty się wkopujesz coraz bardziej". ..

Jest tez 4) fetyszyści zdrady i kochanków. Zakładają taśmowo watki żeby onanizowac się odpowiedziami.

23

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Mogę zrozumieć że się w nim zakochałaś, to pewnie naturalna kolej rzeczy gdy Ci sie podoba  i macie regularny kontakt.
Ale sama widzisz jak mało dla niego znaczysz, skoro nie potrafi wygospodarować jednego spotkania w miesiącu. A teraz milczy.
Jesteś po prostu jedną z wielu.
Poprzednie tez całował, trzymał za rękę, może nawet mówił "kocham".
To smutne, ale w żaden sposób nie jesteś dla niego wyjątkowa. Żona była dla niego wyjątkowa, skoro wziął z nią ślub i to też nic nie znaczyło, bo ją zdradza.
Zejdź na ziemię i zrozum że to nie jest odpowiedni facet.

24 Ostatnio edytowany przez LostAndSad (2024-08-04 17:49:39)

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Widzieliśmy się równy tydzień temu, w niedzielę.
W poniedziałek dzwonił, we wtorek pisał, a od środy nagle zaczął się oddalać. W czwartek zapytałam czy wszystko ok, ale twierdził że tak i wymawiał się brakiem czasu i obowiązkami rodzinnymi oraz domowymi.
Od trzech dni milczy, choć nie było między nami żadnej kłótni, ale pisałam mu że nie mogę dłużej znieść że nawet razu w miesiącu nie jest w stanie się spotkać i że mnie to męczy i w nieskończoność czekać się nie da.
Odczytał, napisał że nie wie co odpisać a potem na dobranoc napisał i od tego czasu nie odzywa się.
Dokładnie od dnia kiedy jego żona wróciła do domu z kilkudniowej nieobecności....

Nie rozumiem, dlaczego zostałam zghostowana.
Nawet na rozmowę nie było go stać??? Skoro wygląda jakby chciał to zakończyć.

25

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
madoja napisał/a:

Mogę zrozumieć że się w nim zakochałaś, to pewnie naturalna kolej rzeczy gdy Ci sie podoba  i macie regularny kontakt.
Ale sama widzisz jak mało dla niego znaczysz, skoro nie potrafi wygospodarować jednego spotkania w miesiącu. A teraz milczy.
Jesteś po prostu jedną z wielu.
Poprzednie tez całował, trzymał za rękę, może nawet mówił "kocham".
To smutne, ale w żaden sposób nie jesteś dla niego wyjątkowa. Żona była dla niego wyjątkowa, skoro wziął z nią ślub i to też nic nie znaczyło, bo ją zdradza.
Zejdź na ziemię i zrozum że to nie jest odpowiedni facet.


To akurat prawda.
Zatem to, że od trzech dni się nie odzywa, z jednej strony jest dobre, bo jak dalej tak będzie robił to ja nie chcąc być natrętna po prostu odzwyczaje się w końcu od kontaktu.
Z drugiej strony, sposób w jaki to zrobił, ryje mi psychikę. Przestał pisać i dzwonić z dnia na dzień.
Na pytanie czy wszystko ok, stwierdził że tak, miał napisać w kolejny dzień co sam zaproponował i tego nie zrobił.
Klasyczny ghosting, a kto go doświadczył to wie jak to boli.
Półtora roku codziennych rozmów i nagle pa pa, nie na człowieka, nawet na szczerą rozmowę go stać nie było

26

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:

Półtora roku codziennych rozmów i nagle pa pa, nie na człowieka, nawet na szczerą rozmowę go stać nie było


Ciekawe w jaki sposób kończy się większość romansów. Może właśnie tak? Bez słowa?

27

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Samba napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

Półtora roku codziennych rozmów i nagle pa pa, nie na człowieka, nawet na szczerą rozmowę go stać nie było


Ciekawe w jaki sposób kończy się większość romansów. Może właśnie tak? Bez słowa?

No tak sie koncza naiwne kochanki dostaja kopa w dooopa, ani zlamanego grosza ani dziekuje ani pocaluj mnie w d*** i tak sie konczy romansowanie. Trzeba byc naiwnym by byc kochanka

28 Ostatnio edytowany przez LostAndSad (2024-08-05 10:56:50)

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
JuliaUK33 napisał/a:
Samba napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

Półtora roku codziennych rozmów i nagle pa pa, nie na człowieka, nawet na szczerą rozmowę go stać nie było


Ciekawe w jaki sposób kończy się większość romansów. Może właśnie tak? Bez słowa?

No tak sie koncza naiwne kochanki dostaja kopa w dooopa, ani zlamanego grosza ani dziekuje ani pocaluj mnie w d*** i tak sie konczy romansowanie. Trzeba byc naiwnym by byc kochanka


W normalnym przypadku tak, ale nie wtedy, gdy wiesz o danym człowieku, że chodził z tą kobietą 20 lat zanim po wielu aluzjach, prośbach i szantażach wziął z nią ślub, a potem ją zdradzał nie raz...
Mi się wydawało że widocznie ta konkretna kobieta to nie jest jego miłość, bo gdyby była, nie kazałby jej czekać na papierek dwie dekady a potem i przedtem by jej nie zdradzał.
Skoro miałam taki ogląd tego konkretnego związku, to uważałam że tamto małżeństwo jest tylko i wyłącznie atrapą, a że mi się podobał, a zaczął mnie podrywać, myślałam że będzie chciał zbudować ze mną coś innego niż tylko relację na seks parę razy do roku.
Tak więc "trzeba być naiwną żeby być kochanką", owszem, gdybym miała obraz jego małżeństwa jako prawdziwej miłości albo chociaż układu, gdzie nie ma zdrad.
A skoro widzę że co parę lat szuka na boku relacji/przyjaźni/romansu, to widocznie związek na całe życie nie jest dla niego.
Ja też nie jestem naiwna, czułam że nawet gdyby nam wyszło to pewnie tylko na parę lat. Skoro gość lubi "zmiany".

No ale niestety, nie wiem co się z nim dzieje. Jeszcze w środę pisał do mnie, żartował, zachowywał się normalnie, a od czwartku zaczął totalnie mnie olewać, jak nigdy w ciągu tego półtora roku.
Po -zdawałoby się - randce lepszej niż wszystkie inne, bez ukrywania się, ze spacerem za ręce, obiadem, a nie samym seksem jak na początku bywało i paroma godzinami leżenia w hotelu - on nagle zamilkł. Tak, wiem, żona wróciła do domu, ale prawda jest taka że mógłby choć jedną wiadomość dziennie napisać, dla chcącego nic trudnego, a on nagle, po miłym spotkaniu, odrzuca mnie.

Jestem zdezorientowana. Co się stało, że zaczął sam z siebie się wycofywać ...wczoraj nie wytrzymałam i pytam go czy wszystko ok, a on że zapomniał mojego numeru (???) bo on nigdy mnie nie ma zapisanej w aplikacji, bo żona na jego śnie przepatrza mu telefon, a on gra uczciwego, który nie ma nic do ukrycia. Do tej pory jak twierdzi, wpisywał numer z pamięci ale twierdzi że zapomniał tego numeru.
Dziwi mnie, że człowiek po 50tce ma takie dziecinne wymówki. Rozumiem jakby miał 15 lat ale jak jest facetem niby to dojrzałym to chyba nie tak powinno się kończyć romans.

Najbardziej boli, że przez półtora roku dzwonił na video co dnia, wszystko sobie mówiliśmy, a teraz znika jak kamfora, to jest jak jakby nagle ktoś Ci umarł, jesteś w szoku, to jest ghosting, szukasz winy w sobie. .co źle zrobiłam, że nagle mój przyjaciel mnie opuścił.
Najbardziej przykre jest to, że zaufałam mu że będzie cały czas mimo że na odległość to co dnia będę mogła się zwierzyć, pogadać, był moim powiernikiem a teraz rzuca mnie jak zużyty łach, czuję się oszukana.

Gdyby wcześniej taki był, na przykład na spotkaniu, to rozumiem.  Ale było wszystko ok ten tydzień temu na spotkaniu, potem kolejne trzy dni też ok a nagle jakby ktoś coś uciął.
Zostajesz wtedy w szoku.  Nie wiesz co się dzieje.
Zdążył tylko wtedy powiedzieć mi że ma doła i że nie jest on związany z naszą relacją.

A i dodam że zaczął się dystansować jeszcze dzień przed powrotem żony, więc to nie tak że dopiero jak ona wróciła.

Co zrobiłam źle? Gdzie popełniłam błąd? Te myśli nie dają mi spokoju

29

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:

Jednak coś w tym jest, że laski ciagnie do żonatych.  Cholerna, a moglem sie chajtnac..

Nie ciągnie. On uchodził za osobę, która tej konkretnej kobiecie nigdy nie była wierna, więc odbierałam to małżeństwo jako atrapę, papier, coś co on robi dla wygody a nie kocha tej baby

Zonaty nigdy(prawie) nie rzuca zony dla kochanki. Juz wiedzialas, ze mial wczesniej inne kochanki. Wnioslas pozew o rozwod i on rezygnuje z ciebie, bo juz "wolna".

Zapomnij o nim, poszukaj wolnego, nie rozumiem, ze kobiety rzucaja/zdradzaja dla sexu...

30

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Gosiawie napisał/a:
LostAndSad napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:

Jednak coś w tym jest, że laski ciagnie do żonatych.  Cholerna, a moglem sie chajtnac..

Nie ciągnie. On uchodził za osobę, która tej konkretnej kobiecie nigdy nie była wierna, więc odbierałam to małżeństwo jako atrapę, papier, coś co on robi dla wygody a nie kocha tej baby

Zonaty nigdy(prawie) nie rzuca zony dla kochanki. Juz wiedzialas, ze mial wczesniej inne kochanki. Wnioslas pozew o rozwod i on rezygnuje z ciebie, bo juz "wolna".

Zapomnij o nim, poszukaj wolnego, nie rozumiem, ze kobiety rzucaja/zdradzaja dla sexu...

Masz na myśli to, że nie jestem już dla niego wyzwaniem, bo już nie mężatka lecz wolna? Nie na już u niego tego dreszczyku? Możliwe, też o tym myślałam. Jest to bardzo przykre.

Po co im żona, skoro wiedzą że nie są w stanie wytrzymać w związku dłużej niż parę lat.
Kto broni żyć na kocią łapę a potem zmienić partnera. A rozwód to już cały bałagan i ostracyzm rodzinny

31

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Gosiawie napisał/a:
LostAndSad napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:

Jednak coś w tym jest, że laski ciagnie do żonatych.  Cholerna, a moglem sie chajtnac..

Nie ciągnie. On uchodził za osobę, która tej konkretnej kobiecie nigdy nie była wierna, więc odbierałam to małżeństwo jako atrapę, papier, coś co on robi dla wygody a nie kocha tej baby

Zonaty nigdy(prawie) nie rzuca zony dla kochanki. Juz wiedzialas, ze mial wczesniej inne kochanki. Wnioslas pozew o rozwod i on rezygnuje z ciebie, bo juz "wolna".

Zapomnij o nim, poszukaj wolnego, nie rozumiem, ze kobiety rzucaja/zdradzaja dla sexu...

Nie rzuciłam dla seksu. Byłam spragniona uczuć, a myślałam że on też. Bo jakby nie był to chyba nie wchodziłby w relacje z kobietami opierające się na codziennych rozmowach, tylko zapłaciłby tirówce, sorry za dosadność. Albo brałby się za tzw. latawice, takie które są w środowisku wokół znane jako łatwe, które "lubią ten sport".
Zresztą ja w jednym z ostatnich zdań do niego napisałam mu, żeby na przyszłość celował w takie właśnie panny które mają taką opinię, albo szedł komuś zapłacić, bo ja ani inne kobiety które wcześniej miały męża, rodzinę, więc mają w głowie ułożone, nie zasługują na rozkochanie i porzucenie.

32

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:
Gosiawie napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

Nie ciągnie. On uchodził za osobę, która tej konkretnej kobiecie nigdy nie była wierna, więc odbierałam to małżeństwo jako atrapę, papier, coś co on robi dla wygody a nie kocha tej baby

Zonaty nigdy(prawie) nie rzuca zony dla kochanki. Juz wiedzialas, ze mial wczesniej inne kochanki. Wnioslas pozew o rozwod i on rezygnuje z ciebie, bo juz "wolna".

Zapomnij o nim, poszukaj wolnego, nie rozumiem, ze kobiety rzucaja/zdradzaja dla sexu...

Masz na myśli to, że nie jestem już dla niego wyzwaniem, bo już nie mężatka lecz wolna? Nie na już u niego tego dreszczyku? Możliwe, też o tym myślałam. Jest to bardzo przykre.

Po co im żona, skoro wiedzą że nie są w stanie wytrzymać w związku dłużej niż parę lat.
Kto broni żyć na kocią łapę a potem zmienić partnera. A rozwód to już cały bałagan i ostracyzm rodzinny

Facet, ktory zdradza nie potrafi kochac, ot co.

Trzyma sie jej(zony) z kilku powodow  -

1. duma, co ludzie powiedza
2. rozwodnik to nie brzmi fajnie
3. Ew. dzieci
4. a najwazniejsze dla takiego chu.. to adrenalina, przy zonie pewnie juz mu nie staje.

33

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:

Co zrobiłam źle? Gdzie popełniłam błąd? Te myśli nie dają mi spokoju

Przede wszystkim kierujesz się emocjami. Po drugie wymagasz niemożliwego. Facet, który zdradza żonę kolejny raz - zdradził żonę kolejny raz. Ty byłaś tylko kolejnym numerkiem na jego liście.
Po trzecie niepotrzebnie swoją uwagę skupiasz na nim. To kompletnie bez sensu. To jego problemy, z którymi on sobie nie radzi i zapewne nie chce radzić. Prawdopodobnie zachowanie podobne do alkoholika, który aby zapomnieć o rzeczywistości musi się napić. On przelecieć kolejną kobietę.
Jak z tego wyjść? Potraktować jak lekcję życia. Może przygodę.

34

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Gosiawie napisał/a:
LostAndSad napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

Zonaty nigdy(prawie) nie rzuca zony dla kochanki. Juz wiedzialas, ze mial wczesniej inne kochanki. Wnioslas pozew o rozwod i on rezygnuje z ciebie, bo juz "wolna".

Zapomnij o nim, poszukaj wolnego, nie rozumiem, ze kobiety rzucaja/zdradzaja dla sexu...

Masz na myśli to, że nie jestem już dla niego wyzwaniem, bo już nie mężatka lecz wolna? Nie na już u niego tego dreszczyku? Możliwe, też o tym myślałam. Jest to bardzo przykre.

Po co im żona, skoro wiedzą że nie są w stanie wytrzymać w związku dłużej niż parę lat.
Kto broni żyć na kocią łapę a potem zmienić partnera. A rozwód to już cały bałagan i ostracyzm rodzinny

Facet, ktory zdradza nie potrafi kochac, ot co.

Trzyma sie jej(zony) z kilku powodow  -

1. duma, co ludzie powiedza
2. rozwodnik to nie brzmi fajnie
3. Ew. dzieci
4. a najwazniejsze dla takiego chu.. to adrenalina, przy zonie pewnie juz mu nie staje.

Tak, on nawet mi kiedyś powiedział, że rozwód to przyznanie się do porażki a on się nie przyzna nigdy i przed nikim że mu się coś nie udało, raz już odszedł od żony i dziecka jak dziecko miało 4 lata, odszedł do pierwszej miłości spotkanej po latach, ale żona chodziła, błagała i w końcu wrócił. Oczywiście dalej ją zdradzał, ale z innymi. Ale ona pociesza się i twierdzi że jak ktoś był na raz to nie stwarza zagrożenia. Ona boi się romansow czyli z pannami na stałe.
Czyli u niego na pewno powody 1,3,4. Do tego żona go zna od najgorszej strony jak pił, mdlał, nie jadł dwa tygodnie etc.  a przy kochankach może zgrywać Adonisa

35

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Legat napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

Co zrobiłam źle? Gdzie popełniłam błąd? Te myśli nie dają mi spokoju

Przede wszystkim kierujesz się emocjami. Po drugie wymagasz niemożliwego. Facet, który zdradza żonę kolejny raz - zdradził żonę kolejny raz. Ty byłaś tylko kolejnym numerkiem na jego liście.
Po trzecie niepotrzebnie swoją uwagę skupiasz na nim. To kompletnie bez sensu. To jego problemy, z którymi on sobie nie radzi i zapewne nie chce radzić. Prawdopodobnie zachowanie podobne do alkoholika, który aby zapomnieć o rzeczywistości musi się napić. On przelecieć kolejną kobietę.
Jak z tego wyjść? Potraktować jak lekcję życia. Może przygodę.


Dobry pomysł. Btw tak, on jest suchym alkoholikiem. Nie upija się od dwóch lat, z drobnymi wpadkami raz na parę miesięcy.
Też dla mnie to tak wygląda że wódkę zastępuje romansami a romanse wódką

36 Ostatnio edytowany przez LostAndSad (2024-08-05 11:34:19)

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Ja na tym etapie na którym jestem teraz, po tym półtora roku gdy przekonałam się że nigdy nic się tu nie zmieni, chciałabym po prostu żeby on to zakończył w cywilizowany sposób.
No nie wiem, zadzwonił jak dawniej na video, powiedział, że według niego to jest bez sensu, że dziękuje za miłe chwile ale on widzi że się angażuję więc lepiej będzie odpuścić kontakt, etc.

Zupełnie inaczej czułabym się po takiej rozmowie, bo miałam już kilkanaście lat temu taką rozmowę z chłopakiem w którym się kochałam (byłam wtedy nastolatką), poczucie wartości nie zjechaloby gwałtownie bo druga osoba wyjaśniłaby że to nie ze mną jest coś nie tak tylko po prostu on nie chce robić fałszywych nadziei, bo lubi mnie ale nie będzie ze mną sypiał bo wie że potem będę cierpiała, a on i tak myśli o innej. I tego chłopaka zapamiętałam jako fair i spoko. Nie czułam się potem jak g..wno.

A ten? Nie umie powiedzieć wprost, ucieka, nagle urywa ... To bardzo ryje poczucie wartości

37

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:
Gosiawie napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

Nie ciągnie. On uchodził za osobę, która tej konkretnej kobiecie nigdy nie była wierna, więc odbierałam to małżeństwo jako atrapę, papier, coś co on robi dla wygody a nie kocha tej baby

Zonaty nigdy(prawie) nie rzuca zony dla kochanki. Juz wiedzialas, ze mial wczesniej inne kochanki. Wnioslas pozew o rozwod i on rezygnuje z ciebie, bo juz "wolna".

Zapomnij o nim, poszukaj wolnego, nie rozumiem, ze kobiety rzucaja/zdradzaja dla sexu...

Nie rzuciłam dla seksu. Byłam spragniona uczuć, a myślałam że on też. Bo jakby nie był to chyba nie wchodziłby w relacje z kobietami opierające się na codziennych rozmowach, [
  tylko zapłaciłby tirówce, sorry za dosadność. Albo brałby się za tzw. latawice, takie które są w środowisku wokół znane jako łatwe, które "lubią ten sport".
Zresztą ja w jednym z ostatnich zdań do niego napisałam mu, żeby na przyszłość celował w takie właśnie panny które mają taką opinię, albo szedł komuś zapłacić, bo ja ani inne kobiety które wcześniej miały męża, rodzinę, więc mają w głowie ułożone, nie zasługują na rozkochanie i porzucenie.


No wlasnie, ze nie. Elegancki, ulozony maczo, nie wybierze jakiejs latawicy. Wybiera mezatki, bo chce sie tylko zabawic, a nie rzucac tego co ma, co "zbudowal".

Taki facet mysli czlonkiem, nie kocha zony i nie kocha ciebie - kocha tylko siebie.

38

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:
Legat napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

Co zrobiłam źle? Gdzie popełniłam błąd? Te myśli nie dają mi spokoju

Przede wszystkim kierujesz się emocjami. Po drugie wymagasz niemożliwego. Facet, który zdradza żonę kolejny raz - zdradził żonę kolejny raz. Ty byłaś tylko kolejnym numerkiem na jego liście.
Po trzecie niepotrzebnie swoją uwagę skupiasz na nim. To kompletnie bez sensu. To jego problemy, z którymi on sobie nie radzi i zapewne nie chce radzić. Prawdopodobnie zachowanie podobne do alkoholika, który aby zapomnieć o rzeczywistości musi się napić. On przelecieć kolejną kobietę.
Jak z tego wyjść? Potraktować jak lekcję życia. Może przygodę.


Dobry pomysł. Btw tak, on jest suchym alkoholikiem. Nie upija się od dwóch lat, z drobnymi wpadkami raz na parę miesięcy.
Też dla mnie to tak wygląda że wódkę zastępuje romansami a romanse wódką

Pamietaj jeszcze, ze oni klamia.

39

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Gosiawie napisał/a:
LostAndSad napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

Zonaty nigdy(prawie) nie rzuca zony dla kochanki. Juz wiedzialas, ze mial wczesniej inne kochanki. Wnioslas pozew o rozwod i on rezygnuje z ciebie, bo juz "wolna".

Zapomnij o nim, poszukaj wolnego, nie rozumiem, ze kobiety rzucaja/zdradzaja dla sexu...

Nie rzuciłam dla seksu. Byłam spragniona uczuć, a myślałam że on też. Bo jakby nie był to chyba nie wchodziłby w relacje z kobietami opierające się na codziennych rozmowach, [
  tylko zapłaciłby tirówce, sorry za dosadność. Albo brałby się za tzw. latawice, takie które są w środowisku wokół znane jako łatwe, które "lubią ten sport".
Zresztą ja w jednym z ostatnich zdań do niego napisałam mu, żeby na przyszłość celował w takie właśnie panny które mają taką opinię, albo szedł komuś zapłacić, bo ja ani inne kobiety które wcześniej miały męża, rodzinę, więc mają w głowie ułożone, nie zasługują na rozkochanie i porzucenie.


No wlasnie, ze nie. Elegancki, ulozony maczo, nie wybierze jakiejs latawicy. Wybiera mezatki, bo chce sie tylko zabawic, a nie rzucac tego co ma, co "zbudowal".

Taki facet mysli czlonkiem, nie kocha zony i nie kocha ciebie - kocha tylko siebie.

Dlaczego nie wybierze "latawicy" tudziez gościnnej w kroku? Właśnie że to byłby bezpieczny wybór, bo taka dziś ma tego, jutro innego, nie przywiązuje do tego uwagi. Myśli tą na dole, tak jak on tym na dole. Dobraliby się idealnie.
A mężatka według mnie jak już wchodzi w coś na boku to znaczy że szuka substytutu męża, bo widocznie tam już musi być bardzo źle że ona decyduje się na taki krok.
Każdy terapeuta to powie. Kobieta wiele zniesie. Ale matka z dziećmi jak się decyduje na zdradę to naprawdę już musi być pod ścianą, albo ktoś tak nią zakręcił że głowę straciła. A ktoś był w stanie nią zakręcić bo w domu była traktowana jak zero i ściera. Tak bylo u mnie.
Kiedyś bardzo męża kochałam i nie do pomyślenia było że spojrzę na innego a gdzie tam że się rozwiode.

40

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Gosiawie napisał/a:
LostAndSad napisał/a:
Legat napisał/a:

Przede wszystkim kierujesz się emocjami. Po drugie wymagasz niemożliwego. Facet, który zdradza żonę kolejny raz - zdradził żonę kolejny raz. Ty byłaś tylko kolejnym numerkiem na jego liście.
Po trzecie niepotrzebnie swoją uwagę skupiasz na nim. To kompletnie bez sensu. To jego problemy, z którymi on sobie nie radzi i zapewne nie chce radzić. Prawdopodobnie zachowanie podobne do alkoholika, który aby zapomnieć o rzeczywistości musi się napić. On przelecieć kolejną kobietę.
Jak z tego wyjść? Potraktować jak lekcję życia. Może przygodę.


Dobry pomysł. Btw tak, on jest suchym alkoholikiem. Nie upija się od dwóch lat, z drobnymi wpadkami raz na parę miesięcy.
Też dla mnie to tak wygląda że wódkę zastępuje romansami a romanse wódką

Pamietaj jeszcze, ze oni klamia.

Alkoholicy? Ale to tak w każdej sferze życia kłamią?
Napisz co wiesz, ja nie mam doświadczenia z alkoholikami. Jak wyglądają ich relacje np.
Czy to tak że jak nie pije aktualnie to z kolei r**cha na boku bo narkotyk zastępuje innym narkotykiem ? Tak mi to wygląda.
Myślałam że jest inny, że rozpoczął pracę nad sobą a ta nasza relacja, gdzie ja bardzo go wspierałam w niepiciu, pomoże mu.
Jego żona za kołnierz nie wylewa. Lubi się podpic na imieninach czy gdzieś a jemu zabrania bo alkoholik

41

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:
Gosiawie napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

Dobry pomysł. Btw tak, on jest suchym alkoholikiem. Nie upija się od dwóch lat, z drobnymi wpadkami raz na parę miesięcy.
Też dla mnie to tak wygląda że wódkę zastępuje romansami a romanse wódką

Pamietaj jeszcze, ze oni klamia.

Alkoholicy? Ale to tak w każdej sferze życia kłamią?
Napisz co wiesz, ja nie mam doświadczenia z alkoholikami. Jak wyglądają ich relacje np.
Czy to tak że jak nie pije aktualnie to z kolei r**cha na boku bo narkotyk zastępuje innym narkotykiem ? Tak mi to wygląda.
Myślałam że jest inny, że rozpoczął pracę nad sobą a ta nasza relacja, gdzie ja bardzo go wspierałam w niepiciu, pomoże mu.
Jego żona za kołnierz nie wylewa. Lubi się podpic na imieninach czy gdzieś a jemu zabrania bo alkoholik

Nie alkoholicy - mezowie, ktorzy zdradzaja

42

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Gosiawie napisał/a:
LostAndSad napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

Pamietaj jeszcze, ze oni klamia.

Alkoholicy? Ale to tak w każdej sferze życia kłamią?
Napisz co wiesz, ja nie mam doświadczenia z alkoholikami. Jak wyglądają ich relacje np.
Czy to tak że jak nie pije aktualnie to z kolei r**cha na boku bo narkotyk zastępuje innym narkotykiem ? Tak mi to wygląda.
Myślałam że jest inny, że rozpoczął pracę nad sobą a ta nasza relacja, gdzie ja bardzo go wspierałam w niepiciu, pomoże mu.
Jego żona za kołnierz nie wylewa. Lubi się podpic na imieninach czy gdzieś a jemu zabrania bo alkoholik

Nie alkoholicy - mezowie, ktorzy zdradzaja

Ok. Ja już sobie w głowie poukładałam i jestem gotowa tą znajomość zakończyć, bo jednak to dla mnie niemały policzek, że zakończył nagle, odsunął się, zaczął olewać bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia że coś jest nie tak, a wręcz przeciwnie.
Widocznie ma takie dziecinne, niedojrzałe metody - zniknąć bez ostrzeżenia.
Przykre, ale dużo to mówi o nim jako człowieku, pokazuje niski poziom empatii i teraz mnie może boli, ale kiedyś ruszę dalej.

43 Ostatnio edytowany przez LostAndSad (2024-08-05 12:44:30)

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Czasem jeszcze dźwięczy mi w głowie to, co powiedziała jego żona w lutym, tzn. napisała mi po tym jak dowiedziała się, że nadal mamy kontakt (dziewczyno, on się pobawi, pobawi i tyle, a ty wkopujesz się coraz bardziej. Zablokuj go i tyle"). Dziwi mnie, że mówi to tak spokojnie, podziwiam też że potrafi z takim kimś być tyle lat, wiedząc że on się bawi innymi pannami...mi gdybym byla na jej miejscu, nie wystarczyłaby aż na 30 lat sama świadomość że on  ostatecznie zawsze wraca do mnie. A wyciera sie po obcych łóżkach.
A ona zamiast jego wykopać, wchodzi w polemikę z jego "koleżanką" czyli mną, z tego co wiem to za każdym razem tak robi, czepia się tych kobiet i je niszczy, szantażuje zdjęciami które przechwyciła i grozi ich opublikowaniem, zamiast w pierwszej kolejności skupić się na niewiernym mężulku. Nie mieści mi się to w pale i może to i lepiej że z tej patusiarni się wypisuję.
Mi się wydawało że on wreszcie coś chce zmienić, dzieci dorosłe to może dojrzał do odejścia
. Ale nie.
A ona....ciekawe w czym jest lepsza od innych, w tym ode mnie. To wygląda jakby się tym podbudowywala, ale to już nie moja broszka.
Mówię tylko, że ja bym tak nie umiała. Po góra paru latach odeszłabym. Ale nie że dziesiątki lat siedzę z facetem który zwie się moim mężem a doprawia mi rogi od 3 dekad. Dzieci nie są już wymówką, bo są pełnoletnie.

Niebawem zejdą się tu krytykanci, że koncentruję się na jego żonie i odwracam kota ogonem, ale ja po prostu muszę się wygadać... czuję się podwójnie zgnojona, kiedyś przez nią, teraz też przez niego, bo porzucił " " mnie nagle i bez żadnych oznak, że coś takiego może się zdarzyć akurat teraz i w ogóle że może.
W pierwszym dniu oddalania się jak już tak dziwnie się zaczął zachowywać i inaczej gadać, postanowiłam go sprawdzić i podałam mu gotową datę i godzinę spotkania, wypisałam mu o której ma pociąg, znalazłam tanie połączenie a on na to nie zareagował, mówił że z domu nie może się wyrwać bo żona się domyśli, że to nie przejdzie a jedyną okazją byłaby taka gdyby miał twarde dowody że jest gdzieś służbowo np. a tych na razie brak.
Tak więc taki to niewydarzony kochanek, co to nawet paru godzin regularnie w miesiącu nie ma dla siebie, tak bardzo jest pod butem.
Dziwi mnie, że niektórzy mężczyźni, kobiety, w ogóle ludzie, godzą się na życie w związku, gdzie z każdej minuty muszą się spowiadać i na wszystko mieć alibi.
Nie wyobrażam sobie tego

44

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:

Czasem jeszcze dźwięczy mi w głowie to, co powiedziała jego żona w lutym, tzn. napisała mi po tym jak dowiedziała się, że nadal mamy kontakt (dziewczyno, on się pobawi, pobawi i tyle, a ty wkopujesz się coraz bardziej. Zablokuj go i tyle"). Dziwi mnie, że mówi to tak spokojnie, podziwiam też że potrafi z takim kimś być tyle lat, wiedząc że on się bawi innymi pannami...mi gdybym byla na jej miejscu, nie wystarczyłaby aż na 30 lat sama świadomość że on  ostatecznie zawsze wraca do mnie. A wyciera sie po obcych łóżkach.
A ona zamiast jego wykopać, wchodzi w polemikę z jego "koleżanką" czyli mną, z tego co wiem to za każdym razem tak robi, czepia się tych kobiet i je niszczy, szantażuje zdjęciami które przechwyciła i grozi ich opublikowaniem, zamiast w pierwszej kolejności skupić się na niewiernym mężulku. Nie mieści mi się to w pale i może to i lepiej że z tej patusiarni się wypisuję.
Mi się wydawało że on wreszcie coś chce zmienić, dzieci dorosłe to może dojrzał do odejścia
. Ale nie.
A ona....ciekawe w czym jest lepsza od innych, w tym ode mnie. To wygląda jakby się tym podbudowywala, ale to już nie moja broszka.
Mówię tylko, że ja bym tak nie umiała. Po góra paru latach odeszłabym. Ale nie że dziesiątki lat siedzę z facetem który zwie się moim mężem a doprawia mi rogi od 3 dekad. Dzieci nie są już wymówką, bo są pełnoletnie.

No widocznie w czyms jest lepsza od Ciebie,ze maz do niej wraca. Po za tym moze oni sie wzajemnie zdradzaja, a przy sobie udaja swietych,skoro wszystkie dzieci pelnoletnie to jego zona rowniez ma wolny czas na zdrady, a pozniej oboje udaja niewinnych big_smile

45 Ostatnio edytowany przez LostAndSad (2024-08-05 13:00:38)

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
JuliaUK33 napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

Czasem jeszcze dźwięczy mi w głowie to, co powiedziała jego żona w lutym, tzn. napisała mi po tym jak dowiedziała się, że nadal mamy kontakt (dziewczyno, on się pobawi, pobawi i tyle, a ty wkopujesz się coraz bardziej. Zablokuj go i tyle"). Dziwi mnie, że mówi to tak spokojnie, podziwiam też że potrafi z takim kimś być tyle lat, wiedząc że on się bawi innymi pannami...mi gdybym byla na jej miejscu, nie wystarczyłaby aż na 30 lat sama świadomość że on  ostatecznie zawsze wraca do mnie. A wyciera sie po obcych łóżkach.
A ona zamiast jego wykopać, wchodzi w polemikę z jego "koleżanką" czyli mną, z tego co wiem to za każdym razem tak robi, czepia się tych kobiet i je niszczy, szantażuje zdjęciami które przechwyciła i grozi ich opublikowaniem, zamiast w pierwszej kolejności skupić się na niewiernym mężulku. Nie mieści mi się to w pale i może to i lepiej że z tej patusiarni się wypisuję.
Mi się wydawało że on wreszcie coś chce zmienić, dzieci dorosłe to może dojrzał do odejścia
. Ale nie.
A ona....ciekawe w czym jest lepsza od innych, w tym ode mnie. To wygląda jakby się tym podbudowywala, ale to już nie moja broszka.
Mówię tylko, że ja bym tak nie umiała. Po góra paru latach odeszłabym. Ale nie że dziesiątki lat siedzę z facetem który zwie się moim mężem a doprawia mi rogi od 3 dekad. Dzieci nie są już wymówką, bo są pełnoletnie.

No widocznie w czyms jest lepsza od Ciebie,ze maz do niej wraca. Po za tym moze oni sie wzajemnie zdradzaja, a przy sobie udaja swietych,skoro wszystkie dzieci pelnoletnie to jego zona rowniez ma wolny czas na zdrady, a pozniej oboje udaja niewinnych big_smile


Może "lepsza" to złe słowo, mówił że już ma z nią dzieci to niech już będzie, no i że ona jest mistrzem ogarniania, remonty nawet sama robi, zarabia, on nic nie musi, no na pewno jest otyła, więc może ma zboczenie na grube laski. Z tym, że jego kochanki były szczupłe więc chyba coś nie pyka jednak.
Otyła była już w wieku 35 lat, a ma 51. Teraz już od paru lat po jednej ze zdrad męża wzięła się za siebie i nie ma już otyłości tylko ekstremalną nadwagę.
I widzę po niej, że zrobi wszystko żeby go utrzymać przy sobie, łyknie każde jego kłamstwo.
Ja byłam w zeszłym roku tak nim zaślepiona że zgodziłam się go kryć.
Prosił mnie żebym jak ona tę zdradę wykryła, udawała że to ja pierwsza do niego pisałam i go podrywałam. Zrobiłam to dla niego. Ona chciała mnie zniszczyć, miała moje kompromitujące zdjęcia, znosiłam wszystko dla niego.
Ale jak za drugim razem , w lutym wyszło że on ja kłamał i dalej ze mną kręci i nawet się dalej spotyka, już jej powiedziałam prawdę że kryłam go i od początku to on sprowadzał te znajomość na tory erotyczne.
Nie chciałam drugi raz za niego obrywać. Od tego czasu dalej się ze mną kontaktował co dnia, jak były okazje to się spotykał . A ona potrafiła tylko zniechęcać mnie do niego, mówić że to stary chłop już, że on niewiele wart, że suchy alkoholik.
A jednocześnie robiła wszystko żebym to ja go zostawiła. Nie dałam się. Nikt nie będzie mi mówił co mam robić. Nadal kontakt był. Tyle że bardziej ukrywany, tajne wiadomości, szyfry po których wiadomo było że już nie piszemy na parę godzin.

Z jego punktu widzenia na pewno jest lepsza. A oto dlaczego:
1) zawsze go przyjmie, ile by nie pił i ile by nie zdradzał
2) wszelkie sprawy urzędowe ona ogarnia, on w sumie nie musi nic, tylko trochę zarobić do tego co ona zarabia, on żyje jak chce, chce to pracuje, nie to nie. Ze mną i z innymi by tak nie miał.
3) Ja mam małe dzieci, a on nie jest głupi, woli swoje wygodne życie

Więc rachunek jest dla niego prosty, kalkuluje że najbardziej opłaca się żona, o której zresztą nie raz mi mówił: "nie jest zbyt lotna, ale aż tak głupia by wypuszczać mnie nadal z domu i nic się nie domyślić, też nie jest".

Piszę tutaj to wszystko na pewno nie po to by wystawiać się na ciosy, raczej chcę się wygadać, jest to dla mnie formą terapii, na którą mnie na razie nie stać. Wierzę że wyplucie tego pozwoli mi za jakiś czas zapomnieć, ruszyć do przodu a po przepracowaniu tego, może kiedyś poznam kogoś wolnego, może nie.

46

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

Czasem jeszcze dźwięczy mi w głowie to, co powiedziała jego żona w lutym, tzn. napisała mi po tym jak dowiedziała się, że nadal mamy kontakt (dziewczyno, on się pobawi, pobawi i tyle, a ty wkopujesz się coraz bardziej. Zablokuj go i tyle"). Dziwi mnie, że mówi to tak spokojnie, podziwiam też że potrafi z takim kimś być tyle lat, wiedząc że on się bawi innymi pannami...mi gdybym byla na jej miejscu, nie wystarczyłaby aż na 30 lat sama świadomość że on  ostatecznie zawsze wraca do mnie. A wyciera sie po obcych łóżkach.
A ona zamiast jego wykopać, wchodzi w polemikę z jego "koleżanką" czyli mną, z tego co wiem to za każdym razem tak robi, czepia się tych kobiet i je niszczy, szantażuje zdjęciami które przechwyciła i grozi ich opublikowaniem, zamiast w pierwszej kolejności skupić się na niewiernym mężulku. Nie mieści mi się to w pale i może to i lepiej że z tej patusiarni się wypisuję.
Mi się wydawało że on wreszcie coś chce zmienić, dzieci dorosłe to może dojrzał do odejścia
. Ale nie.
A ona....ciekawe w czym jest lepsza od innych, w tym ode mnie. To wygląda jakby się tym podbudowywala, ale to już nie moja broszka.
Mówię tylko, że ja bym tak nie umiała. Po góra paru latach odeszłabym. Ale nie że dziesiątki lat siedzę z facetem który zwie się moim mężem a doprawia mi rogi od 3 dekad. Dzieci nie są już wymówką, bo są pełnoletnie.

No widocznie w czyms jest lepsza od Ciebie,ze maz do niej wraca. Po za tym moze oni sie wzajemnie zdradzaja, a przy sobie udaja swietych,skoro wszystkie dzieci pelnoletnie to jego zona rowniez ma wolny czas na zdrady, a pozniej oboje udaja niewinnych big_smile


Może "lepsza" to złe słowo, mówił że już ma z nią dzieci to niech już będzie, no i że ona jest mistrzem ogarniania, remonty nawet sama robi, zarabia, on nic nie musi, no na pewno jest otyła, więc może ma zboczenie na grube laski. Z tym, że jego kochanki były szczupłe więc chyba coś nie pyka jednak.
Otyła była już w wieku 35 lat, a ma 51. Teraz już od paru lat po jednej ze zdrad męża wzięła się za siebie i nie ma już otyłości tylko ekstremalną nadwagę.
I widzę po niej, że zrobi wszystko żeby go utrzymać przy sobie, łyknie każde jego kłamstwo.
Ja byłam w zeszłym roku tak nim zaślepiona że zgodziłam się go kryć.
Prosił mnie żebym jak ona tę zdradę wykryła, udawała że to ja pierwsza do niego pisałam i go podrywałam. Zrobiłam to dla niego. Ona chciała mnie zniszczyć, miała moje kompromitujące zdjęcia, znosiłam wszystko dla niego.
Ale jak za drugim razem , w lutym wyszło że on ja kłamał i dalej ze mną kręci i nawet się dalej spotyka, już jej powiedziałam prawdę że kryłam go i od początku to on sprowadzał te znajomość na tory erotyczne.
Nie chciałam drugi raz za niego obrywać. Od tego czasu dalej się ze mną kontaktował co dnia, jak były okazje to się spotykał . A ona potrafiła tylko zniechęcać mnie do niego, mówić że to stary chłop już, że on niewiele wart, że suchy alkoholik.
A jednocześnie robiła wszystko żebym to ja go zostawiła. Nie dałam się. Nikt nie będzie mi mówił co mam robić. Nadal kontakt był. Tyle że bardziej ukrywany, tajne wiadomości, szyfry po których wiadomo było że już nie piszemy na parę godzin

big_smile jakie przedszkole gorzej jak dzieci sie zachowujecie, takie chore rywalizacje dwoch glupich bab o starego alkoholika by sie utopily w lyzce wody

47

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
JuliaUK33 napisał/a:
LostAndSad napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

No widocznie w czyms jest lepsza od Ciebie,ze maz do niej wraca. Po za tym moze oni sie wzajemnie zdradzaja, a przy sobie udaja swietych,skoro wszystkie dzieci pelnoletnie to jego zona rowniez ma wolny czas na zdrady, a pozniej oboje udaja niewinnych big_smile


Może "lepsza" to złe słowo, mówił że już ma z nią dzieci to niech już będzie, no i że ona jest mistrzem ogarniania, remonty nawet sama robi, zarabia, on nic nie musi, no na pewno jest otyła, więc może ma zboczenie na grube laski. Z tym, że jego kochanki były szczupłe więc chyba coś nie pyka jednak.
Otyła była już w wieku 35 lat, a ma 51. Teraz już od paru lat po jednej ze zdrad męża wzięła się za siebie i nie ma już otyłości tylko ekstremalną nadwagę.
I widzę po niej, że zrobi wszystko żeby go utrzymać przy sobie, łyknie każde jego kłamstwo.
Ja byłam w zeszłym roku tak nim zaślepiona że zgodziłam się go kryć.
Prosił mnie żebym jak ona tę zdradę wykryła, udawała że to ja pierwsza do niego pisałam i go podrywałam. Zrobiłam to dla niego. Ona chciała mnie zniszczyć, miała moje kompromitujące zdjęcia, znosiłam wszystko dla niego.
Ale jak za drugim razem , w lutym wyszło że on ja kłamał i dalej ze mną kręci i nawet się dalej spotyka, już jej powiedziałam prawdę że kryłam go i od początku to on sprowadzał te znajomość na tory erotyczne.
Nie chciałam drugi raz za niego obrywać. Od tego czasu dalej się ze mną kontaktował co dnia, jak były okazje to się spotykał . A ona potrafiła tylko zniechęcać mnie do niego, mówić że to stary chłop już, że on niewiele wart, że suchy alkoholik.
A jednocześnie robiła wszystko żebym to ja go zostawiła. Nie dałam się. Nikt nie będzie mi mówił co mam robić. Nadal kontakt był. Tyle że bardziej ukrywany, tajne wiadomości, szyfry po których wiadomo było że już nie piszemy na parę godzin

big_smile jakie przedszkole gorzej jak dzieci sie zachowujecie, takie chore rywalizacje dwoch glupich bab o starego alkoholika by sie utopily w lyzce wody

Nic to nie wnosi co piszesz. Powiedz lepiej coś czego nie wiem. Albo co wiem, ale pomoże mi ruszyć dalej a nie takie wyśmiewanie

48 Ostatnio edytowany przez LostAndSad (2024-08-05 13:23:28)

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Dlaczego nie było go stać na szczerą rozmowę, tylko to już chciałabym wiedzieć, nie daje mi spokoju to, że w taki sposób to zrobił. Po prostu nagle wyrzucił na śmietnik.
Zaczął kłamać coś o zapomnianym numerze telefonu....jakoś mnie to wszystko nie przekonuje.
Szkoda, że nie zasłuzylam na jakieś słowa na do widzenia, oficjalne domknięcie.
Ghosting jest straszny, on sieje spustoszenie w głowie drugiej osoby. Żeby dorosly rzekomo, 50oatoletni człowiek tak się zachował na koniec.

Chodzi mi tylko o coś takiego, a jakże inaczej bym się czuła:

"Aby zakończyć romans z klasą, po pierwsze musisz osobiście poinformować partnera bądź partnerkę o swojej decyzji. Nagłe zniknięcie, zaprzestanie odpowiadania na wiadomości lub nieodbieranie telefonu to tzw. ghosting, czyli zachowanie mające niewiele wspólnego z kończeniem relacji z klasą. Zakończenie romansu z klasą wymaga dojrzałości i szacunku wobec partnera. Warto być szczerym i otwartym, wyrażając swoje uczucia i powody, dla których chcesz zakończyć romans."

Tutaj może nie jest tak że nie odpisał, ale po prostu nagle z dnia na dzień przestał do mnie pisać. Odpisał na odwal a potem nadal cisza a ja już nie nie narzucałam. Nie nawiazuje kontaktu, to się stało nagle, tak to co dnia rano się witał.

Najbardziej boli, że on NIC do mnie nie czuje, nie ma żadnej empatii, bo jakby miał krztynę szacunku, toby napisał, że odezwie się w lepszym czasie, przecież napisać wiadomość to kosztuje 10 sekund czasu, nikt nie jest zbyt zajęty by nie napisać jednego SMS dziennie.
Jest mi po prostu przykro, ja go kryłam, ja się starałam a on nawet "pocałuj mnie w dupę" nie powie

49 Ostatnio edytowany przez LostAndSad (2024-08-05 13:46:58)

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Salomonka napisał/a:

Czyli facet zdradza żonę na lewo i prawo, kochanki zmienia jak rękawiczki, ale trafilo na ciebie i myślałas, że ty będziesz ta jedyna dla której on się zmieni? 

Nie wiem czy tutaj wystarczy słowo "naiwność", bo ciśnie mi się na usta inne, bardziej dosadne.

Miałam myślenie życzeniowe ... Że on mnie....pokocha. nie wiem może sobie chciałam udowodnić, że można mnie jeszcze pokochać.
Gdybym myślała, że kocha żonę, czyli gdyby nie miał opinii łatwego, w ogóle nie brałabym go pod uwagę. Jednak czasem nawet bawidamka trafi strzała amora.
Nie trafiła. Ale choć myślałam, że będziemy w kontakcie jak długo się da.

50

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Czyli facet zdradza żonę na lewo i prawo, kochanki zmienia jak rękawiczki, ale trafilo na ciebie i myślałas, że ty będziesz ta jedyna dla której on się zmieni? 

Nie wiem czy tutaj wystarczy słowo "naiwność", bo ciśnie mi się na usta inne, bardziej dosadne.

Miałam myślenie życzeniowe ... Że on mnie....pokocha. nie wiem może sobie chciałam udowodnić, że można mnie jeszcze pokochać.
Gdybym myślała, że kocha żonę, czyli gdyby nie miał opinii łatwego, w ogóle nie brałabym go pod uwagę. Jednak czasem nawet bawidamka trafi strzała amora.
Nie trafiła. Ale choć myślałam, że będziemy w kontakcie jak długo się da.

Oczywiscie, ze on ma opinie latwego kazda go moze miec big_smile

51

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:
Gosiawie napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

Alkoholicy? Ale to tak w każdej sferze życia kłamią?
Napisz co wiesz, ja nie mam doświadczenia z alkoholikami. Jak wyglądają ich relacje np.
Czy to tak że jak nie pije aktualnie to z kolei r**cha na boku bo narkotyk zastępuje innym narkotykiem ? Tak mi to wygląda.
Myślałam że jest inny, że rozpoczął pracę nad sobą a ta nasza relacja, gdzie ja bardzo go wspierałam w niepiciu, pomoże mu.
Jego żona za kołnierz nie wylewa. Lubi się podpic na imieninach czy gdzieś a jemu zabrania bo alkoholik

Nie alkoholicy - mezowie, ktorzy zdradzaja

Ok. Ja już sobie w głowie poukładałam i jestem gotowa tą znajomość zakończyć, bo jednak to dla mnie niemały policzek, że zakończył nagle, odsunął się, zaczął olewać bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia że coś jest nie tak, a wręcz przeciwnie.
Widocznie ma takie dziecinne, niedojrzałe metody - zniknąć bez ostrzeżenia.
Przykre, ale dużo to mówi o nim jako człowieku, pokazuje niski poziom empatii i teraz mnie może boli, ale kiedyś ruszę dalej.

zaden poziom empatii, wyrafinowany czlowiek, ktory zaspokaja tylko swoje potrzeby.

Tak trudno jest pani to zrozumiec?

Zyje prawdopodobnie  wygodnie i nie chce z tego zrezygnowac, zastanawiam sie dlaczego jego zona sie na to godzi... moze jedynie co mi przychodzi do glowy to tez dostatek i tez nie chce rezygnowac z wygodnego zycia.

52

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Mariusz 1984 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Czyli facet zdradza żonę na lewo i prawo, kochanki zmienia jak rękawiczki, ale trafilo na ciebie i myślałas, że ty będziesz ta jedyna dla której on się zmieni? 

Nie wiem czy tutaj wystarczy słowo "naiwność", bo ciśnie mi się na usta inne, bardziej dosadne.


Zgadza się.  Ale wychodzą jeszcze podwójne standardy; jak facet zdradza to jest chujem. Jak laska zdradza bo małżeństwo tylko na papierze,  to jest ok:D


Wyzwiska chu.a nie da sie porownac do ku..y.

Oboje sa po prostu osobami niewartosciowymi nad ktorymi nie ma co sie rozczulac.

53 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-08-05 14:08:42)

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Gosiawie napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Czyli facet zdradza żonę na lewo i prawo, kochanki zmienia jak rękawiczki, ale trafilo na ciebie i myślałas, że ty będziesz ta jedyna dla której on się zmieni? 

Nie wiem czy tutaj wystarczy słowo "naiwność", bo ciśnie mi się na usta inne, bardziej dosadne.


Zgadza się.  Ale wychodzą jeszcze podwójne standardy; jak facet zdradza to jest chujem. Jak laska zdradza bo małżeństwo tylko na papierze,  to jest ok:D


Wyzwiska chu.a nie da sie porownac do ku..y.

Oboje sa po prostu osobami niewartosciowymi nad ktorymi nie ma co sie rozczulac.

Cala trojca siebie warta jeden zdradza jak ostatni menel po katach, a dwie sie tluka o menela big_smile sie zaloze,ze juz mial 100 takich kochanek na boku

54

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
JuliaUK33 napisał/a:
Gosiawie napisał/a:
Mariusz 1984 napisał/a:

Zgadza się.  Ale wychodzą jeszcze podwójne standardy; jak facet zdradza to jest chujem. Jak laska zdradza bo małżeństwo tylko na papierze,  to jest ok:D


Wyzwiska chu.a nie da sie porownac do ku..y.

Oboje sa po prostu osobami niewartosciowymi nad ktorymi nie ma co sie rozczulac.

Cala trojca siebie warta jeden zdradza jak ostatni menel po katach, a dwie sie tluka o menela big_smile sie zaloze,ze juz mial 100 takich kochanek na boku


To, że ktoś jest alkoholikiem, nie oznacza, że na niego wygląda, albo tym bardziej że wygląda jak menel. Mało wiesz o alkoholikach wysokofunkcjonujących. Ludzie myślą, że jak alkoholik to musi być niedomyty, spać w witrynie na dworcu albo po rowach. Brak wiedzy...

55 Ostatnio edytowany przez LostAndSad (2024-08-05 14:40:19)

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Gosiawie napisał/a:
LostAndSad napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

Nie alkoholicy - mezowie, ktorzy zdradzaja

Ok. Ja już sobie w głowie poukładałam i jestem gotowa tą znajomość zakończyć, bo jednak to dla mnie niemały policzek, że zakończył nagle, odsunął się, zaczął olewać bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia że coś jest nie tak, a wręcz przeciwnie.
Widocznie ma takie dziecinne, niedojrzałe metody - zniknąć bez ostrzeżenia.
Przykre, ale dużo to mówi o nim jako człowieku, pokazuje niski poziom empatii i teraz mnie może boli, ale kiedyś ruszę dalej.

zaden poziom empatii, wyrafinowany czlowiek, ktory zaspokaja tylko swoje potrzeby.

Tak trudno jest pani to zrozumiec?

Zyje prawdopodobnie  wygodnie i nie chce z tego zrezygnowac, zastanawiam sie dlaczego jego zona sie na to godzi... moze jedynie co mi przychodzi do glowy to tez dostatek i tez nie chce rezygnowac z wygodnego zycia.


Po pierwsze, przyzwyczaiła się że on jest, bo kto jej węgiel przewali, kto zakupy zrobi, kto mopem pojeździ (on z tych co dużo w domu robią). Po drugie, ambicja. On mi kiedyś mówił, że ona ma jakąś taką chorą ambicję że "oho, miał młodsze, szczupłe, ładniejsze, ale i tak wraca do mnie". Mówił też że jest typem masochistki która się umartwia, wszystkich ratuje, angazuje się w pomoc beznadziejnie uzależnionym w tym jemu. Trzecia rzecz: imponuje jej że przy nim jej dużo skapnie, ogromny dwustumetrowy dom, ziemia, profity związane z byciem żoną człowieka który często dostaje za darmo różne gadżety, jest ceniony w swoim środowisku, pracuje w zawodzie gdzie dużo rzeczy dostaje za darmo za to tylko że jest.
I po ostatnie, a może pierwsze? Kto ją zechce, jak ona waży ze sto kilo jak nie lepiej. Chyba tylko jakiś zboczeniec. Więc trzyma się tego chlopa co waży 35 kilo mniej niż ona.

56

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:
Gosiawie napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

Ok. Ja już sobie w głowie poukładałam i jestem gotowa tą znajomość zakończyć, bo jednak to dla mnie niemały policzek, że zakończył nagle, odsunął się, zaczął olewać bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia że coś jest nie tak, a wręcz przeciwnie.
Widocznie ma takie dziecinne, niedojrzałe metody - zniknąć bez ostrzeżenia.
Przykre, ale dużo to mówi o nim jako człowieku, pokazuje niski poziom empatii i teraz mnie może boli, ale kiedyś ruszę dalej.

zaden poziom empatii, wyrafinowany czlowiek, ktory zaspokaja tylko swoje potrzeby.

Tak trudno jest pani to zrozumiec?

Zyje prawdopodobnie  wygodnie i nie chce z tego zrezygnowac, zastanawiam sie dlaczego jego zona sie na to godzi... moze jedynie co mi przychodzi do glowy to tez dostatek i tez nie chce rezygnowac z wygodnego zycia.


Po pierwsze, przyzwyczaiła się że on jest, bo kto jej węgiel przewali, kto zakupy zrobi, kto mopem pojeździ (on z tych co dużo w domu robią). Po drugie, ambicja. On mi kiedyś mówił, że ona ma jakąś taką chorą ambicję że "oho, miał młodsze, szczupłe, ładniejsze, ale i tak wraca do mnie". Mówił też że jest typem masochistki która się umartwia, wszystkich ratuje, angazuje się w pomoc beznadziejnie uzależnionym w tym jemu. Trzecia rzecz: imponuje jej że przy nim jej dużo skapnie, ogromny dwustumetrowy dom, ziemia, profity związane z byciem żoną człowieka który często dostaje za darmo różne gadżety, jest ceniony w swoim środowisku, pracuje w zawodzie gdzie dużo rzeczy dostaje za darmo za to tylko że jest.
I po ostatnie, a może pierwsze? Kto ją zechce, jak ona waży ze sto kilo jak nie lepiej. Chyba tylko jakiś zboczeniec. Więc trzyma się tego chlopa co waży 35 kilo mniej niż ona.

No,ale widocznie cos mu musi w niej pasowac, skoro ciagle do niej wraca. To ja nie rozumiem po co te porownywania, ze jest grubs itp. Ja tez znam faceta szczuplego co ma otyla zone i brzydka w dodatku, na jakas inna na boku, a nadal jest z ta zona to tez niewiem czemu, ale co mnie to obchodzi ich zycie. Moze znajdz sobie wolnego faceta po co prowadzic rywalizacje i sie porownywac do innej kobiety?

57

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
JuliaUK33 napisał/a:
LostAndSad napisał/a:
Gosiawie napisał/a:

zaden poziom empatii, wyrafinowany czlowiek, ktory zaspokaja tylko swoje potrzeby.

Tak trudno jest pani to zrozumiec?

Zyje prawdopodobnie  wygodnie i nie chce z tego zrezygnowac, zastanawiam sie dlaczego jego zona sie na to godzi... moze jedynie co mi przychodzi do glowy to tez dostatek i tez nie chce rezygnowac z wygodnego zycia.


Po pierwsze, przyzwyczaiła się że on jest, bo kto jej węgiel przewali, kto zakupy zrobi, kto mopem pojeździ (on z tych co dużo w domu robią). Po drugie, ambicja. On mi kiedyś mówił, że ona ma jakąś taką chorą ambicję że "oho, miał młodsze, szczupłe, ładniejsze, ale i tak wraca do mnie". Mówił też że jest typem masochistki która się umartwia, wszystkich ratuje, angazuje się w pomoc beznadziejnie uzależnionym w tym jemu. Trzecia rzecz: imponuje jej że przy nim jej dużo skapnie, ogromny dwustumetrowy dom, ziemia, profity związane z byciem żoną człowieka który często dostaje za darmo różne gadżety, jest ceniony w swoim środowisku, pracuje w zawodzie gdzie dużo rzeczy dostaje za darmo za to tylko że jest.
I po ostatnie, a może pierwsze? Kto ją zechce, jak ona waży ze sto kilo jak nie lepiej. Chyba tylko jakiś zboczeniec. Więc trzyma się tego chlopa co waży 35 kilo mniej niż ona.

No,ale widocznie cos mu musi w niej pasowac, skoro ciagle do niej wraca. To ja nie rozumiem po co te porownywania, ze jest grubs itp. Ja tez znam faceta szczuplego co ma otyla zone i brzydka w dodatku, na jakas inna na boku, a nadal jest z ta zona to tez niewiem czemu, ale co mnie to obchodzi ich zycie. Moze znajdz sobie wolnego faceta po co prowadzic rywalizacje i sie porownywac do innej kobiety?

Tak zrobię. Bo to jest moja lekcja. Nigdy więcej żonatego, nawet takiego, który jest znany z tego, że ożenił się z tą osobą po wielu latach i z łaski a potem i tak zdradza. Jak widać, to wcale nie świadczy o tym, że on chce jakiejkolwiek zmiany. On chce mieć i żonę, i kochankę, a każda kochanka prędzej czy później przestanie godzić się na bycie tą drugą.

58

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

Po pierwsze, przyzwyczaiła się że on jest, bo kto jej węgiel przewali, kto zakupy zrobi, kto mopem pojeździ (on z tych co dużo w domu robią). Po drugie, ambicja. On mi kiedyś mówił, że ona ma jakąś taką chorą ambicję że "oho, miał młodsze, szczupłe, ładniejsze, ale i tak wraca do mnie". Mówił też że jest typem masochistki która się umartwia, wszystkich ratuje, angazuje się w pomoc beznadziejnie uzależnionym w tym jemu. Trzecia rzecz: imponuje jej że przy nim jej dużo skapnie, ogromny dwustumetrowy dom, ziemia, profity związane z byciem żoną człowieka który często dostaje za darmo różne gadżety, jest ceniony w swoim środowisku, pracuje w zawodzie gdzie dużo rzeczy dostaje za darmo za to tylko że jest.
I po ostatnie, a może pierwsze? Kto ją zechce, jak ona waży ze sto kilo jak nie lepiej. Chyba tylko jakiś zboczeniec. Więc trzyma się tego chlopa co waży 35 kilo mniej niż ona.

No,ale widocznie cos mu musi w niej pasowac, skoro ciagle do niej wraca. To ja nie rozumiem po co te porownywania, ze jest grubs itp. Ja tez znam faceta szczuplego co ma otyla zone i brzydka w dodatku, na jakas inna na boku, a nadal jest z ta zona to tez niewiem czemu, ale co mnie to obchodzi ich zycie. Moze znajdz sobie wolnego faceta po co prowadzic rywalizacje i sie porownywac do innej kobiety?

Tak zrobię. Bo to jest moja lekcja. Nigdy więcej żonatego, nawet takiego, który jest znany z tego, że ożenił się z tą osobą po wielu latach i z łaski a potem i tak zdradza. Jak widać, to wcale nie świadczy o tym, że on chce jakiejkolwiek zmiany. On chce mieć i żonę, i kochankę, a każda kochanka prędzej czy później przestanie godzić się na bycie tą drugą.

Oczywiscie, ze tak. Dobrze ,ze to rozumiesz.  Daj sobie z nim.spokoj

59 Ostatnio edytowany przez LostAndSad (2024-08-06 22:49:09)

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
JuliaUK33 napisał/a:
LostAndSad napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

No,ale widocznie cos mu musi w niej pasowac, skoro ciagle do niej wraca. To ja nie rozumiem po co te porownywania, ze jest grubs itp. Ja tez znam faceta szczuplego co ma otyla zone i brzydka w dodatku, na jakas inna na boku, a nadal jest z ta zona to tez niewiem czemu, ale co mnie to obchodzi ich zycie. Moze znajdz sobie wolnego faceta po co prowadzic rywalizacje i sie porownywac do innej kobiety?

Tak zrobię. Bo to jest moja lekcja. Nigdy więcej żonatego, nawet takiego, który jest znany z tego, że ożenił się z tą osobą po wielu latach i z łaski a potem i tak zdradza. Jak widać, to wcale nie świadczy o tym, że on chce jakiejkolwiek zmiany. On chce mieć i żonę, i kochankę, a każda kochanka prędzej czy później przestanie godzić się na bycie tą drugą.

Oczywiscie, ze tak. Dobrze ,ze to rozumiesz.  Daj sobie z nim.spokoj


Tyle teorii, a praktyka...będzie ciężko.
Był jedynym męskim powiernikiem moich najskrytszych myśli, problemów, półtora roku niemal codziennego kontaktu nie tak łatwo wymazać. Może gdybym miała nie wiadomo ile opcji, adoratorów, ale ja mam tak że mało kto mnie urzeka, mało kto mi się podoba...
Nigdy nie miałam specjalnego brania...urodę oceniano mi pozytywnie, ale minusowano za charakter ... Raczej taka smutna, dla której szklanka jest do połowy pusta, lubię pośmiać się i pożartować ale raczej mam naturę myślicielki, takiej filozofki, jako młoda dziewczyna niemal zero imprez, młodość w książkach...
A on...wydał mi się taki bliski ...
Niestety, jak tylko zbliża się weekend, jestem wymazywana, od kiedy dowiedziała się że nadal mamy kontakt, on mega ograniczył kontakt ze mną, pilnuje się jak nie wiem, dziwi mnie to.... Jak nie chce się z nią rozejść to widać jego przyjaciółka jakby....
A ja mam dziś kryzys i jestem smutna.

Ja nie jestem w stanie nawet policzyć ile razy próbowałam z nim zerwać kontakt. Jednak stale coś mnie do niego pchało. Cały czas.
Jak się spotykaliśmy, to było bardzo fajnie, ale po każdym spotkaniu się dystansował, po to by później nadal pisać. Ja byłam zdezorientowana, za każdym razem myślałam że jemu się nie podobało. Ale skoro tak to po co nadal ciągnął kontakt....
Kilka razy też w rozmowie jak narzekałam mu że męczy mnie taki układ, mówił tylko tyle, że to ja decyduję, czy chcę w nim być czy nie.
Sprytnie to sobie wymyślił.
Ja jestem od tego człowieka uzależniona, a nie chcę być.
Obawiam się że moja przygoda z miłością już się kończy. Raczej biedniejsza niż bogatsza matk.a z dwójką dzieci, 35 lat na karku. Nie na cudow.
A tu myślałam że jeszcze zaznam szczęścia.
Jak mu narzekałam na - za chwilę byłego - męża, wysłuchiwał, nadawał na niego, ale rozwód zawsze odradzał i mówił że po co mi rozwód, można sobie cynicznie na boku mieć kochanka. No nie, mnie takie życie na niby i w kłamstwie nie kreci.
Dodał też że jego pokolenie się nie rozwodzilo tak jak to moje (dzieli nas 22 lata różnicy wieku).

60

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:

. Raczej taka smutna, dla której szklanka jest do połowy pusta, lubię pośmiać się i pożartować ale raczej mam naturę myślicielki, takiej filozofki, jako młoda dziewczyna niemal zero imprez, młodość w książkach...

I trochę sobie ten związek wymyśliłaś - wy widzieliście sie tylko 8 razy!

61 Ostatnio edytowany przez LostAndSad (2024-08-07 18:29:36)

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
jakról napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

. Raczej taka smutna, dla której szklanka jest do połowy pusta, lubię pośmiać się i pożartować ale raczej mam naturę myślicielki, takiej filozofki, jako młoda dziewczyna niemal zero imprez, młodość w książkach...

I trochę sobie ten związek wymyśliłaś - wy widzieliście sie tylko 8 razy!

Nie zmyśliłam sobie związku. My nie jesteśmy w związku.
Może i długich spotkań na żywo było osiem, ale rozmów na video setki, pisania trochę też, od tego też można się przywiązać skoro na żywo też jest wszystko jak trzeba.
Dla jednych to tylko osiem, dla drugich aż osiem.
A lepiej żeby było osiemdziesiąt i zrobiło się zwyczajnie i powszednio i wtedy dopiero mogę stwierdzić Twoim zdaniem,że się zakochałam?
Dzisiaj dzwonił na video. Oczywiście jak żona nie widziała, czyli jak zawsze miałam wydzielone 20 minut dziennie i pewnie na dobranoc życzenia dobrej nocy przyśle.
Jak gadaliśmy i powiedziałam: "no, przydalyby się jakieś miłe chwile bo u mnie słabo", to powiedział: "oj przydalyby się, ale co zrobić jak nic się nie trafia?" No ja pierdzielę... Nie trafia się bo żona mu nigdzie wyjść nie pozwala. A to że on się tak jej słucha to też jest ciekawe zjawisko.
Mój mąż wszędzie gdzie chciał to chodził, nigdy nie zmuszałam go by spędzal że mną każdą godzinę dnia

62

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:

Dzisiaj dzwonił na video. Oczywiście jak żona nie widziała, czyli jak zawsze miałam wydzielone 20 minut dziennie i pewnie na dobranoc życzenia dobrej nocy przyśle.


Śślisko, oj ślisko. Po co się z nim kontaktujesz? Tzn. chcesz być darmową "dupą" to rób jak do tej pory.

63

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Zona go musi pilnowac, bo wie, ze jak do gdzies wypusci, to on sie pusci ¯\_(ツ)_/¯

64

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
LostAndSad napisał/a:
jakról napisał/a:
LostAndSad napisał/a:

. Raczej taka smutna, dla której szklanka jest do połowy pusta, lubię pośmiać się i pożartować ale raczej mam naturę myślicielki, takiej filozofki, jako młoda dziewczyna niemal zero imprez, młodość w książkach...

I trochę sobie ten związek wymyśliłaś - wy widzieliście sie tylko 8 razy!

Nie zmyśliłam sobie związku. My nie jesteśmy w związku.

Związek nie jako związek, a bardziej jako relacja.
Po co od niego odbierasz?
Niech se chłop dzwoni albo z żoną pogada.

65

Odp: Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?
Halina3.1 napisał/a:

Zona go musi pilnowac, bo wie, ze jak do gdzies wypusci, to on sie pusci ¯\_(ツ)_/¯

No puści się, no i? Nie rozumiem tych żon jeszcze bardziej niż tych facetów.
Ja w małżeństwie byłam 10 lat, no 9,5 uściślając, i taką chorą zazdrość przejawiałam tylko przez połowę tego czasu, pierwszą połowę. Później uznałam, że to chore tak ciągle kogoś podejrzewać.
A nawet jak mnie zdradził, co przecież jest możliwe, to co mi da wiedza o tym?
Tylko ból. Tylko 20 procent kobiet rozwodzi się z mężczyzną po wykryciu zdrady. Gdzieś takie statystyki czytałam.
A jej nie rozumiem po co trzyma go na smyczy. No bo jak się puści, a jej to przeszkadza - to niech go rzuci. A jak i tak wie, że wybaczy, to na kij jej ta wiedza, żeby sobie życie zatruć?

Posty [ 1 do 65 z 69 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochana w kochanku, jak się odkochać ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026