Jak się z kimś zaprzyjaźnić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak się z kimś zaprzyjaźnić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez Inkwizytorka (2024-02-07 00:34:23)

Temat: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?

Jak w temacie. Chodzi mi o same początki, bo nie wiam jak się za to zabrać. Próbowałam spotted, ale mały oddźwięk, a i tak nic z tego nie wyszło. W obecnej pracy wszyscy są starsi, więc odpada. Przez chwilkę na początku pracowałam gdzieś indziej i tam były dwie osoby w mniej więcej podobnym wieku. Dziewczyna i chłopak. Próbowałam w ostatnich tygodniach z ta dziewczyna. Deklarowała chęcie, ale rozmową z jej strony trochę płytka, a konkretne sugestie o spotkanie zbywała brakiem czasu. Chyba dam se spokój, bo ile można zagadywać. Z tego siedzenia samemu odezwałam się do tego chłopaka. Tu już było lepiej. Ku mojemu zaskoczeniu, naprawdę się rozpisywał, był ciekawy co u mnie, bo tak zniknęłam, a jak przez dłuższą chwilę nie odp to przepraszał. Zaskoczyło mnie to bo ostatnio to już nie liczę nawet, że komuś choć pisać by się że mną chciało. Wcześniej mimo moich już chyba znanych na forum mankamentów byłam osobą pewna siebie, ale przez moje doświadczenia moja samooceną spadła. To grzeczny kulturalny chłopak, choć nieco zakręcony, ale może przez jego doświadczenia z dzieciństwa. Zawsze był do mnie miły. I jest jedna z nielicznych osób, którym nie przeszkadza jak wyglądam. Niestety nie mam w czym przebierać. A raz nawet przez chwilę widział mnie bez makeup bo musiałam przemyć twarz i akurat wszedł xD
Było mi go zawsze trochę szkoda, bo czuł się dotknięty tym, że rodzice się go pozbyli umieszczając w internacie. Myślicie że mogłabym mu zaproponować spotkanie? Nie bardzo wiem jak, bo nasze relacje były czysto zawodowe. A do tego jeszcze mam już jakiś uraz jeżeli chodzi o płeć przeciwna. Moje szczere zdanie o niej chyba zachowam dla siebie, bo wypowiedź nie byłaby zbyt kulturalna.

A jeśli nie to jak/gdzie szukać przyjaciół? I wrócę do pytania z początku jak ją w ogóle nawiązać, jeżeli chodzi o sam początek, bo nie wiem jak się za to zabrać.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?

Skoro masz uraz do mężczyzn to po co Ci taka przyjaźń? Sporo ludzi w dzisiejszych czasach korzysta z mediów społecznościowych, są tam różne grupy tematyczne związane z zainteresowaniami. Najlepsze będą takie w których trzeba spotykać się na żywo. Masz już okazję do poznania osób zupełnie za free. Pewnie są też takie grupy gdzie ludzie po prostu chcą się spotkać i koleżeńsko wyjść na spacer czy na przykład do kina. Kolejna opcja to zwyczajne założenie tematu tutaj, gdzie piszesz z jakiego jesteś miasta i czy ktoś nie chce wyjść na przysłowiową kawę czy coś w tym stylu. Możesz zapisać się na jakieś kursy tańca, jogę czy inne tego typu rzeczy. Jak widać możliwości jest trochę.

3 Ostatnio edytowany przez Inkwizytorka (2024-02-07 09:17:09)

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?

Może w teorii, bo w praktyce to nie jest takie łatwe. Widziałam tu posty dziewczyn szukających koleżanek i żadna nie znalazła. Jesteśmy zbyt rozlani po całej Polsce a nawet świecie.

Zapisałam sie na Kurs tańca. Trwa godzine tygodniowo. Na kursie nie pogadasz bo sie tańczy, a przed po też nie ma możliwości bo musisz sie streszczać z ubieraniem bo wchodzi następna grupa. Wszyscy od razu spadają do domu. Wydałam hajs po nic, bo moim głównym celem nie był taniec sam w sobie tylko właśnie poznanie innych ludzi.
Dlatego chciałam spróbować z tych których już znam ale nawet tu nie wiem jak do tego podejść żeby powstało koleżeństwo a nie cześć na ulicy jak sie przypadkiem spotkacie.

4

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?
Inkwizytorka napisał/a:

Może w teorii, bo w praktyce to nie jest takie łatwe. Widziałam tu posty dziewczyn szukających koleżanek i żadna nie znalazła. Jesteśmy zbyt rozlani po całej Polsce a nawet świecie.

Zapisałam sie na Kurs tańca. Trwa godzine tygodniowo. Na kursie nie pogadasz bo sie tańczy, a przed po też nie ma możliwości bo musisz sie streszczać z ubieraniem bo wchodzi następna grupa. Wszyscy od razu spadają do domu. Wydałam hajs po nic, bo moim głównym celem nie był taniec sam w sobie tylko właśnie poznanie innych ludzi.
Dlatego chciałam spróbować z tych których już znam ale nawet tu nie wiem jak do tego podejść żeby powstało koleżeństwo a nie cześć na ulicy jak sie przypadkiem spotkacie.

Oj bo to nie działa tak, że zaczniesz pisać z kimś przez internet i nagle bum, wielka przyjaźń. Muszą być jakieś punkty styczne, a z obcą osobą tego nie zrobisz.

U mnie ludzie z kursu tańca po prostu po lekcji szli jeszcze gdzies.

5 Ostatnio edytowany przez Legat (2024-02-07 09:32:34)

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?

Powiedzmy to wprost. Nie ma czegoś takiego jak perpetuum mobile. Żeby coś dostać (jak to się mówi po piłkarsku), trzeba dać z wątroby. Nie wystarczy czekać i pokazywać się o tu jestem. Jestem super. Pytać. Dlaczego mnie nie podziwiacie i nie bierzecie? Bez zaangażowania i zainwestowania - nic z tego nie będzie.
Do tego targając za sobą całą masę bagaży w postaci uprzedzeń i urazów.

6 Ostatnio edytowany przez Inkwizytorka (2024-02-07 11:37:03)

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?

No to co i jak dawac? Do tych na kursie probuje zagadac ale to Sa pojedyncze zdania, bo nie ma jak i kiedy. Do tej z bylej pracy czasami sie odzywalam i to ja pytalam o spotkania. Po x razach jak mowi ze nie ma czasu to chyba wiadome żeby se odpuścić bo nie jest zainteresowana koleżeństwem.
Dziś na przystanku zetknełam sie z tym kolegą. Stanął daleko. Nie wiem czy mnie widział/poznał czy nie. Było troche ludzi, ale wie jaką mam kurtke i byłam na widoku. Podeszłabym ale jeśli specjalnie to nie chce sie narzucać. Dopiero jak musiał wejść do autobusu i przejść sie przywitał i od razu pożegnał xD, ale może z grzeczności bo tak wypada, przecież jak sie znamy to nie oleje /uda że nie zna.
Za każdym razem to ja inicjuje ze wszystkimi rozmowy i spotkania. Nawet z tymi dwiema koleżankami które mialam aż nie znalazły chłopaków. Ja je wypisałam i wychodziłam. Potem było spoko. Ale próbowałam z więcej osób i troche mam dość takiego narzucania innym.
Gdyby nie to, że nie podszedł dziś to może bym zaproponowała jemu wyjście na kręgle albo kawe ale jeśli specjalnie to nie chce sie narzucać. No i nie wiedziałabym jak. Z własną płcią jakoś tak swobodniej zapytać. Nie wiem czy mnie lubi czy tylko jest kulturalny. Może by se pomyślał co ten monsterek w ogóle chce. Do niego chociaż mam numer, z tańca do nikogo. Ale dopiero co pisaliśmy, a ciągle wypisywać to też tak głupio nie chce być upierdliwa. Na tańcach nie spytam tak od razu, najpierw trzebaby choć chwilke pogadać kilka razy a mówie nie bardzo jest jak.. Będzie jeszcze pare spotkań to może sie uda, ale jeszcze nie wiem. Każdy sie zwija w mgnieniu oka do domu, nie ma wspólnych spotkań po. Jeśli sie nie uda to z kursami dam se spokój. Bo szkoda kasy jak efektów żadnych.

7 Ostatnio edytowany przez blueangel (2024-02-07 13:39:38)

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?

Normalnie z kolegami /kolezankami nie pisze sie codziennie. Odczekaj kilka dni i pod jakims pretekstem albo tak o napisz. W trakcie pisania zaproponuj spotkanie. Najwyzej sie wykreci.


A jak na luzie delikatnie zaproponowac to moze juz ktos inny doradzi 


Byc facetem to jednak jest latwiej. Gdyby on zaproponowal to byloby normalne i nikogo by nie dziwilo, wypada/nie wypada.
Swoja droga jakby chcial, sam by z czyms wyszedl. Oni zazwyczaj zapraszaja prosto z mostu. Moze tez tak zrob, bo skoro nie mieliscie prywatnych kontaktow dotad to jak zrobisz to delikatnie to moze nie zalapac, a drugi raz sie nie odwazysz. Raz sie zyje, lepiej miec pewnosc niz tygodniami rozmyslac.

8

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?
Inkwizytorka napisał/a:

Może by se pomyślał co ten monsterek w ogóle chce.

Daj sobie spokój z tym samobiczowaniem i zmniejszaniem swojej wartości.

Jeśli nie wychodzi ze spotkaniem kogoś na tańcach, to może przez to, że twoim priorytetem nie są tańce, a poznanie kogoś.

9

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?
Inkwizytorka napisał/a:

No to co i jak dawac? Do tych na kursie probuje zagadac ale to Sa pojedyncze zdania, bo nie ma jak i kiedy. Do tej z bylej pracy czasami sie odzywalam i to ja pytalam o spotkania. Po x razach jak mowi ze nie ma czasu to chyba wiadome żeby se odpuścić bo nie jest zainteresowana koleżeństwem.
Dziś na przystanku zetknełam sie z tym kolegą. Stanął daleko. Nie wiem czy mnie widział/poznał czy nie. Było troche ludzi, ale wie jaką mam kurtke i byłam na widoku. Podeszłabym ale jeśli specjalnie to nie chce sie narzucać. Dopiero jak musiał wejść do autobusu i przejść sie przywitał i od razu pożegnał xD, ale może z grzeczności bo tak wypada, przecież jak sie znamy to nie oleje /uda że nie zna.
Za każdym razem to ja inicjuje ze wszystkimi rozmowy i spotkania. Nawet z tymi dwiema koleżankami które mialam aż nie znalazły chłopaków. Ja je wypisałam i wychodziłam. Potem było spoko. Ale próbowałam z więcej osób i troche mam dość takiego narzucania innym.
Gdyby nie to, że nie podszedł dziś to może bym zaproponowała jemu wyjście na kręgle albo kawe ale jeśli specjalnie to nie chce sie narzucać. No i nie wiedziałabym jak. Z własną płcią jakoś tak swobodniej zapytać. Nie wiem czy mnie lubi czy tylko jest kulturalny. Może by se pomyślał co ten monsterek w ogóle chce. Do niego chociaż mam numer, z tańca do nikogo. Ale dopiero co pisaliśmy, a ciągle wypisywać to też tak głupio nie chce być upierdliwa. Na tańcach nie spytam tak od razu, najpierw trzebaby choć chwilke pogadać kilka razy a mówie nie bardzo jest jak.. Będzie jeszcze pare spotkań to może sie uda, ale jeszcze nie wiem. Każdy sie zwija w mgnieniu oka do domu, nie ma wspólnych spotkań po. Jeśli sie nie uda to z kursami dam se spokój. Bo szkoda kasy jak efektów żadnych.

Weź popatrz na to inaczej.
Efekty tego kursu tańca mogą się pojawić za jakiś czas.
Nie są to wrzucone w błoto pieniądze o ile będziesz się przykładać do nauki i coś z tego kursu wyniesiesz.
Za jakiś czas możesz sobie pójść na dancing  czy podczas jakiegoś wyjazdu na wieczorek taneczny i to co się teraz nauczysz może zaowocować.
Bo ktoś się Tobą zainteresuje, po tańcu zaprosi do baru czy na świeże powietrze.
Z innych miejsc gdzie się można z kimś zaprzyjaźnić to polecam wszelkiego rodzaju wolontariaty.
Tam nie tracisz kasy, jedynie swój czas i energię.

10

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?
GloriaSoul napisał/a:
Inkwizytorka napisał/a:

No to co i jak dawac? Do tych na kursie probuje zagadac ale to Sa pojedyncze zdania, bo nie ma jak i kiedy. Do tej z bylej pracy czasami sie odzywalam i to ja pytalam o spotkania. Po x razach jak mowi ze nie ma czasu to chyba wiadome żeby se odpuścić bo nie jest zainteresowana koleżeństwem.
Dziś na przystanku zetknełam sie z tym kolegą. Stanął daleko. Nie wiem czy mnie widział/poznał czy nie. Było troche ludzi, ale wie jaką mam kurtke i byłam na widoku. Podeszłabym ale jeśli specjalnie to nie chce sie narzucać. Dopiero jak musiał wejść do autobusu i przejść sie przywitał i od razu pożegnał xD, ale może z grzeczności bo tak wypada, przecież jak sie znamy to nie oleje /uda że nie zna.
Za każdym razem to ja inicjuje ze wszystkimi rozmowy i spotkania. Nawet z tymi dwiema koleżankami które mialam aż nie znalazły chłopaków. Ja je wypisałam i wychodziłam. Potem było spoko. Ale próbowałam z więcej osób i troche mam dość takiego narzucania innym.
Gdyby nie to, że nie podszedł dziś to może bym zaproponowała jemu wyjście na kręgle albo kawe ale jeśli specjalnie to nie chce sie narzucać. No i nie wiedziałabym jak. Z własną płcią jakoś tak swobodniej zapytać. Nie wiem czy mnie lubi czy tylko jest kulturalny. Może by se pomyślał co ten monsterek w ogóle chce. Do niego chociaż mam numer, z tańca do nikogo. Ale dopiero co pisaliśmy, a ciągle wypisywać to też tak głupio nie chce być upierdliwa. Na tańcach nie spytam tak od razu, najpierw trzebaby choć chwilke pogadać kilka razy a mówie nie bardzo jest jak.. Będzie jeszcze pare spotkań to może sie uda, ale jeszcze nie wiem. Każdy sie zwija w mgnieniu oka do domu, nie ma wspólnych spotkań po. Jeśli sie nie uda to z kursami dam se spokój. Bo szkoda kasy jak efektów żadnych.

Weź popatrz na to inaczej.
Efekty tego kursu tańca mogą się pojawić za jakiś czas.
Nie są to wrzucone w błoto pieniądze o ile będziesz się przykładać do nauki i coś z tego kursu wyniesiesz.
Za jakiś czas możesz sobie pójść na dancing  czy podczas jakiegoś wyjazdu na wieczorek taneczny i to co się teraz nauczysz może zaowocować.
Bo ktoś się Tobą zainteresuje, po tańcu zaprosi do baru czy na świeże powietrze.
Z innych miejsc gdzie się można z kimś zaprzyjaźnić to polecam wszelkiego rodzaju wolontariaty.
Tam nie tracisz kasy, jedynie swój czas i energię.



Ja dołączyłam dopiero na trzecia lekcje, jak już mieli wyuczone podstawowe kroki, może jeszcze nadrobię. Nie przeszkadzało mi to, bo moim celem byloc coś innego. A nie chciało mi się czekać x czasu zanim zacznie się kolejny. Ale nie ma tam możliwości do rozmowy, nie trzeba dorabiać do tego jakiś teorii, że to dlatego bo chce kogoś poznać. Na dancing nie mam z kim, a sama nie pójdę bo będą się na mnie patrzeć jak na dziwoląga. Wszyscy są z kimś.

11

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?
Farmer napisał/a:
Inkwizytorka napisał/a:

Może by se pomyślał co ten monsterek w ogóle chce.

Daj sobie spokój z tym samobiczowaniem i zmniejszaniem swojej wartości.

Jeśli nie wychodzi ze spotkaniem kogoś na tańcach, to może przez to, że twoim priorytetem nie są tańce, a poznanie kogoś.



Tobie łatwo mówić skoro wyrywasz łaski a do tego młodsze a ja mogę wyrwać, ale ścianę.

Już jeden mi powiedział, dlaczego nie chciał kontaktu, zgadnij czemu. Raz ktoś z kimś się próbowałam zakolegować to samo. A też już raz wspominałam, czemu kuzynka mnie nie zaprosiła na urodziny, bo się wstydziła mojej facjaty przed znajomymi.

Na kursie nikt że sobą nie rozmawia, bo nie ma jak, nie że tylko że mną, bo ja się nakręcam

12 Ostatnio edytowany przez Inkwizytorka (2024-02-07 18:01:02)

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?
blueangel napisał/a:

Normalnie z kolegami /kolezankami nie pisze sie codziennie. Odczekaj kilka dni i pod jakims pretekstem albo tak o napisz. W trakcie pisania zaproponuj spotkanie. Najwyzej sie wykreci.


A jak na luzie delikatnie zaproponowac to moze juz ktos inny doradzi 


Byc facetem to jednak jest latwiej. Gdyby on zaproponowal to byloby normalne i nikogo by nie dziwilo, wypada/nie wypada.
Swoja droga jakby chcial, sam by z czyms wyszedl. Oni zazwyczaj zapraszaja prosto z mostu. Moze tez tak zrob, bo skoro nie mieliscie prywatnych kontaktow dotad to jak zrobisz to delikatnie to moze nie zalapac, a drugi raz sie nie odwazysz. Raz sie zyje, lepiej miec pewnosc niz tygodniami rozmyslac.



Chciałabym żeby to wyszło na luzie a nie na desperację czy jakbym go podrywała. Kiedyś nie miał dziewczyny, nie wiem jak teraz, jak dlamnie mógłby wziasc ja że sobą. Ale jak się spytam wprost czy ma to może pomyśleć że zapraszam na randkę haha

Ja już dałam sobie spokój że związkami. Pogodziłam się już że w żadnym nie będę. Jedyne co bym chciała to jakiś 1-2 znajomych, żeby się spotkać raz na 2-4 tygodnie. Większych ambicji nie mam.


Do niego jutro miałabym pretekst, bo będę w miejscu związanym tematycznie z naszą praca. Jestem osobą która sobie strzela selfie jak gdzieś jest i mogłabym mu podesłać. Ale jakoś już nie wyobrażam sobie zapytać o spotkanie.

Bo już drugi raz to ja zagadam i to w tak krótkim czasie to too much. Nie będę też wysyłać fotki za 2 tyg bo będę jutro a nie 2 tyg. No trzeci raz już pisać nie będę. To tak jakby do ciebie wypisywał jakiś odrzucający koleś jakbyś się czuła i co byś myślała? Do tego te staniecie kilometr ode mnie.

Może z tym że przyjaciół też nie będę mieć nie tylko chłopaka też powinnam się pogodzić? Udało mi się z jednym to może to też zaakceptuje.. Tylko na początku jest ciężko.

13

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?

Spróbuj poszukać znajomych w grupach turystycznych. To zupełnie inna sytuacja od tej na  kursie tańca.
Z  grupą turystyczną jedziesz w autobusie, czasem kilka godzin, i już jest okazja do rozmowy z osobą siedzącą obok. Potem w czasie wędrówki też jest sporo czasu, który można wykorzystać na  rozmowy z różnymi osobami. Co prawda często w takich grupach jest sporo osób starszych, ale tych młodych też jest dużo, bo najczęściej jest wiele osób z różnych grup wiekowych. Stali członkowie takich grup często są przyjaźnie nastawieni do nowych i starają się ich wciągnąć w społeczność, bo świeża krew to jakaś odmiana  - przynajmniej tak jest w grupach z którymi my chodzimy. Często osoby, które nikogo z takich grup nie znają obawiają się dołączyć, a to błąd.
Nie myślę teraz  o wycieczkach z biur podróży, bo tam zazwyczaj wszyscy są nowi i przypadkowi, często z miejscowości bardzo oddalonych od siebie, tylko o stowarzyszeniach, grupach przy domach kultury, PTTK, PTT i innych. Rozglądnij się w swojej okolicy i sprawdź możliwości. Na FB też można znaleźć  takie grupy.

14

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?
Inkwizytorka napisał/a:

Jak w temacie. Chodzi mi o same początki, bo nie wiam jak się za to zabrać. Próbowałam spotted, ale mały oddźwięk, a i tak nic z tego nie wyszło. W obecnej pracy wszyscy są starsi, więc odpada. Przez chwilkę na początku pracowałam gdzieś indziej i tam były dwie osoby w mniej więcej podobnym wieku. Dziewczyna i chłopak. Próbowałam w ostatnich tygodniach z ta dziewczyna. Deklarowała chęcie, ale rozmową z jej strony trochę płytka, a konkretne sugestie o spotkanie zbywała brakiem czasu. Chyba dam se spokój, bo ile można zagadywać. Z tego siedzenia samemu odezwałam się do tego chłopaka. Tu już było lepiej. Ku mojemu zaskoczeniu, naprawdę się rozpisywał, był ciekawy co u mnie, bo tak zniknęłam, a jak przez dłuższą chwilę nie odp to przepraszał. Zaskoczyło mnie to bo ostatnio to już nie liczę nawet, że komuś choć pisać by się że mną chciało. Wcześniej mimo moich już chyba znanych na forum mankamentów byłam osobą pewna siebie, ale przez moje doświadczenia moja samooceną spadła. To grzeczny kulturalny chłopak, choć nieco zakręcony, ale może przez jego doświadczenia z dzieciństwa. Zawsze był do mnie miły. I jest jedna z nielicznych osób, którym nie przeszkadza jak wyglądam. Niestety nie mam w czym przebierać. A raz nawet przez chwilę widział mnie bez makeup bo musiałam przemyć twarz i akurat wszedł xD
Było mi go zawsze trochę szkoda, bo czuł się dotknięty tym, że rodzice się go pozbyli umieszczając w internacie. Myślicie że mogłabym mu zaproponować spotkanie? Nie bardzo wiem jak, bo nasze relacje były czysto zawodowe. A do tego jeszcze mam już jakiś uraz jeżeli chodzi o płeć przeciwna. Moje szczere zdanie o niej chyba zachowam dla siebie, bo wypowiedź nie byłaby zbyt kulturalna.

A jeśli nie to jak/gdzie szukać przyjaciół? I wrócę do pytania z początku jak ją w ogóle nawiązać, jeżeli chodzi o sam początek, bo nie wiem jak się za to zabrać.

Sam się zawsze nad tym zastanawiałem, bo nigdy nie miałem znajomych. Próbowałem różnych rzeczy, ale nic to nie dawało. Aż w końcu trafiłem na właściwą grupę ludzi i zaczęliśmy się regularnie spotykać. Współczuję ci, bo wiem, jak to jest, ale nie wiem, jak ci pomóc.

15

Odp: Jak się z kimś zaprzyjaźnić?
Agnes76 napisał/a:

Spróbuj poszukać znajomych w grupach turystycznych. To zupełnie inna sytuacja od tej na  kursie tańca.
Z  grupą turystyczną jedziesz w autobusie, czasem kilka godzin, i już jest okazja do rozmowy z osobą siedzącą obok. Potem w czasie wędrówki też jest sporo czasu, który można wykorzystać na  rozmowy z różnymi osobami. Co prawda często w takich grupach jest sporo osób starszych, ale tych młodych też jest dużo, bo najczęściej jest wiele osób z różnych grup wiekowych. Stali członkowie takich grup często są przyjaźnie nastawieni do nowych i starają się ich wciągnąć w społeczność, bo świeża krew to jakaś odmiana  - przynajmniej tak jest w grupach z którymi my chodzimy. Często osoby, które nikogo z takich grup nie znają obawiają się dołączyć, a to błąd.
Nie myślę teraz  o wycieczkach z biur podróży, bo tam zazwyczaj wszyscy są nowi i przypadkowi, często z miejscowości bardzo oddalonych od siebie, tylko o stowarzyszeniach, grupach przy domach kultury, PTTK, PTT i innych. Rozglądnij się w swojej okolicy i sprawdź możliwości. Na FB też można znaleźć  takie grupy.

Gorzej, jakby trafiła na taką Smutną, która nie ma czasu na rozmawianie z innymi ludźmi xd

SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Doba ma tylko 24 godziny. Nie moge znalezc czasu na hobby/rodzine/meza/prace/obowiazki domowe/utrzymywanie obecznych relacji z przyjaciolmi i jeszcze zawracac sobie glowe kazdym gosciem.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Jak się z kimś zaprzyjaźnić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024