netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Boję się więc uciekam

6 odpowiedzi2 254 wyświetleniazałożony przez Pogodny1995, 23.10.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Boję się więc uciekam

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Boję się więc uciekam

"Malutkie słoniątko próbowało zerwać się z łańcucha, lecz nie miało dość sił. Kiedy słoniątko dorosło i teoretycznie mogłoby jednym ruchem zniszczyć wiążące je kajdany nie podejmuje nawet próby. Wszystko bowiem przez to, iż ów dorosły już słoń nadal myśli, że nie jest wystarczająco silny".

I ja mam podobnie jak bohater tej krótkiej historyjki.

Na studiach inżynierskich bałem się trudniejszych przedmiotów. I to tak bardzo, że niemal za każdym razem znajdowałem się pod ścianą.
Całki ... gdy tylko zaczął się ich temat ... mentalnie odpuściłem. Obawiałem się licznych trudności z przyswojeniem wiedzy i co chwila rzucanych przysłowiowych kłód pod nogi. Nawet nie próbowałem zrozumieć tematu, a już uznałem, że to nie dla mnie i że marnuję na uczelni swój czas. Podchodziłem do całek jak do jeża. Gdy któregoś razu zakasałem rękawy i pochyliłem się nad nimi szybko dałem sobie spokój. Byłem mocno zniechęcony.

Za naukę wziąłem się dopiero w dosłownie ostatnim terminie. Mając jeden niezaliczony przedmiot i wizję wylotu z uczelni spanikowany przysiadłem do nauki.
Balem się, że nie dam rady, że nie nauczę się, że skoro inni studenci z wyższymi ocenami się z tymi całkami męczyli, to ja polegnę.
Do tego miałem bardzo ograniczony czas. Do głowy co chwila przychodziła myśl, że sobie nie poradzę. Mimo wszystko strach związany ze skreśleniem z listy studentów mnie napędzał. Uczyłem się i ... zdałem na 5.

Potem pojawiły się całki krzywoliniowe, po2, po3. I wtedy spanikowałem, że tym razem sobie nie poradzę. Nie uczyłem się, poddałem się.
Wykładowca prowadzący zajęcia nie wierzył, że będę w stanie nadrobić cały materiał i zdać wszystko w ostatnim terminie.
Zwlekałem z nauką bojąc się, że sobie nie poradzę. Że się nie nauczę. Że to będzie dla mnie zbyt trudne.
Ale znowu strach mnie w jakiś sposób zmotywował i kolejny raz zaskoczyłem wszystkich zdając na ocenę db+.

Podobne historie zdarzają się również w życiu codziennym. Przykładowo koledzy męczyli się w grze GTA VC ze słynną misją z helikopterem.
Powtarzali zadanie po kilkanaście razy by wreszcie po wielu nieudanych próbach ledwo przejść ową misję. Ja odkąd sięgam pamięcią bałem się tego zadania.
Nie próbowałem przejść samodzielnie tylko zawsze prosiłem kogoś o pomoc. Ostatnio nie zwróciłem się do nikogo o pomoc, lecz samodzielnie podszedłem do misji. Przeszedłem ją i to za pierwszym razem, mając jeszcze prawie 2 minuty zapasu. A też zwlekałem z wykonaniem misji ... z obawy o to, że się mi nie powiedzie.

I tak mam ze wszystkim. Gdy coś wydaje się trudne ja z tym zwlekam. Wydaje się mi, że to nie dla mnie, albo że nie podołam bo jestem zbyt głupi.

Jak z tym walczyć?

Ciągle w siebie nie wierzę i wydaje się mi, że inni są lepsi, mądrzejsi itp
Jeszcze w podstawówce podczas zajęć matematyki siedząca ze mną koleżanka często wytykała mi niepoprawne rozwiązania sugerując, że jej tok myślenia jest poprawny. Ufałem jej, przepisywałem zadanie, by potem wszystko jeszcze raz skreślić bo ... wychodziło na to, że jednak moje rozwiązanie było prawidłowe.

Wyrobiłem w sobie przekonanie, że najlepsze oceny nie są dla mnie, tylko są zarezerwowane dla najlepszych uczniów. Nie widząc sensu i nadziei za bardzo się nie uczyłem. Jechałem na trójach. W szkole średniej wciąż byłem przeciętnym uczniem - zawsze uczyłem się na ostatnią chwilę i do nauki nie przykładałem zbyt dużej wagi. Wszystko zmieniło się gdy w klasie pojawiła się nowa koleżanka. Dziewczyna przeprowadziła się z innego miasta. Jako, że dziewczyna wpadła mi w oko zacząłem bać się, że wyjdę w jej oczach na głąba. Wtedy też zacząłem się uczyć. Pamiętam jak dziś - miał być sprawdzian z chemii, a ja nic nie umiałem. Dopadł mnie dreszcz i myślenie typu "nie mogę przed nią się zbłaźnić". Poświęciłem popołudnie na naukę by kolejnego dnia po 20 minutach oddać nauczycielowi kartkę. Dopadły mnie szepty "na bank ma źle to niemożliwe żeby tak szybko poprawnie rozwiązać". Belfer korzystając z wolnego czasu sprawdził moją pracę i wstawił 5.

Mam nadzieję, że udało się mi przedstawić mój problem i że znajdę jakieś porady smile

2

Odp: Boję się więc uciekam

Z tym, że lepiej jakbyś ujął problem w pigułce, bo ciężko przejść przez taki elaborat. wink

3

Odp: Boję się więc uciekam

W dużym skrócie, gdy stoję przed trudnym zadaniem to z góry zakładam, że mi się nie uda, że się mi nie powiedzie. Boję się porażki, albo "męki" z danym problemem, czy wyzwaniem. I to dotyczy nawet takich trywialnych rzeczy jak gry. I nawet jeśli dobrze się bawię grając na konsoli to świadomość zbliżającej się wielkimi krokami trudnej misji w grze powoduje, że ją wyłączam i ... prędko do owej gry nie wracam.

Identycznie z nauką języka niemieckiego. Uczyłem się podstaw, a gdy doszło do bardziej zaawansowanych rzeczy to się wycofałem.
Gdy pojawiły się całki na studiach nawet nie próbowałem zrozumieć. Z góry się poddałem. Dopiero strach przed skreśleniem z listy studentów spowodował, że w ostatnim momencie wziąłem się do roboty.

4

Odp: Boję się więc uciekam

Może to objaw prokrastynacji.

5

Odp: Boję się więc uciekam
Pogodny1995 napisał/a:

W dużym skrócie, gdy stoję przed trudnym zadaniem to z góry zakładam, że mi się nie uda, że się mi nie powiedzie. Boję się porażki, albo "męki" z danym problemem, czy wyzwaniem. I to dotyczy nawet takich trywialnych rzeczy jak gry. I nawet jeśli dobrze się bawię grając na konsoli to świadomość zbliżającej się wielkimi krokami trudnej misji w grze powoduje, że ją wyłączam i ... prędko do owej gry nie wracam.

Identycznie z nauką języka niemieckiego. Uczyłem się podstaw, a gdy doszło do bardziej zaawansowanych rzeczy to się wycofałem.
Gdy pojawiły się całki na studiach nawet nie próbowałem zrozumieć. Z góry się poddałem. Dopiero strach przed skreśleniem z listy studentów spowodował, że w ostatnim momencie wziąłem się do roboty.

Nie znosisz porażki, bo lubisz wygrywać, więc wolisz się poddać, niż przegrać. Choć to nie zadziałało na studiach, bo pomyślałeś o konsekwencjach, w rezultacie to by była przegrana, więc w sumie wygrałeś.

Jacy jesteśmy to wypadowa naszych genów, nie wiemy dlaczego jedni potrafią pogodzić się z porażką, drudzy nie, a wygrywać lubimy wszyscy.

Nie wiem, co mógłbyś z tym zrobić, poradź się psychologa, może terapia by pomogła, bo nie byłoby jeszcze tak źle, gdybyś trudno znosił porażki, ale nie rezygnował w pół drogi, a jak z góry się wycofujesz że strachu przed porażką, to dobrze nie wróży, bo to bardzo utrudni Ci życie.

6

Odp: Boję się więc uciekam

Moim zdaniem powinieneś nauczyć się sam z siebie motywować się do pracy, a nie, że motywują Cię tylko negatywne skutki niepracowania, takie jak ośmieszenie czy skreślenie z listy studentów.

7 Ostatnio edytowany przez olka411 (2023-10-27 09:14:31)

Odp: Boję się więc uciekam

no wiec, slyszales kiedys o syndromie oszusta? brzmi to troche jak twoj problem. chociaz odnosiles sukcesy, to ciagle masz w glowie, ze jestes nie wystarczajaco dobry. to wlasnie ta glupia mysli z dziecinstwa, ze inni sa lepsi, mimo ze fakty mowia inaczej. czasami ludzie buduja sobie takie mentalne kajdany i zapominaja, jakie maja mozliwosci. pamietaj, ze bledy innych ludzi nie maja okreslac twojej wartosci. moze czas sie zastanowic nad tym, skad te mysli sie biora i dlaczego ciagle do nich wracasz?  warto moze rozmawiac o tym z kims, kto pomoze ci zrozumiec siebie lepiej. ale na pewno jedno jest pewne: jestes duzo silniejszy i sprytniejszy niz myslisz!  czasem trzeba tylko uwierzyc w siebie i nie dac sie strachowi.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Boję się więc uciekam

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026