czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 214 ]

Temat: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Zawsze dotąd myślałam, że to taki tam stereotyp. Ale ostatnio zdarzyło mi się pare dziwnych rzeczy, które mnie w sumie kurcze zastanowiły. Jestem ładna - mam tego świadomość i tyle. Nie mówię ,ze nie wiem jak ładna, ale obiektywnie mogę się podobać. Tak się stało ,ze zmieniłam ostatnio pracę - teraz w zespole nowym są same kobiety i kurcze czuję niechęć od nich. Szczególnie od tych "mniej" ładnych sad Poza tym np. ostatnio rozstałam się z chłopakiem i najlepsza moja koleżanka powiedziała coś takiego "nie martw się, jesteś ładna to szybko kogoś znajdziesz". Przykre to w sumie sad
Co o tym myślicie ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Napisałaś, że w sumie to przykre, ale z drugiej strony ewidentnie z Twojej relacji- czujesz się z takiego stanu rzeczy dumna. Zastanów się co tak naprawdę sama myślisz o sobie, jako o osobie atrakcyjnej i jaka jest dla Ciebie rola atrakcyjniości w życiu człowieka.
Wydaje mi się, że keidy koleżanka oceniła cała Ciebie tylko przez ten pryzmat ("jesteś ładna, szybko kogoś znajdziesz") poczułaś sie nieco urażona. Ale Ty sama czując niechęć do koleżanek z pracy, które nie dorównują Tobie urodą robisz dokładnie to samo....
Jestem 100procentową zwolenniczka podkreślania swojej atrakcyjności i świadomości swojej urody. Ale to zupełnie co innego niż ocenianie ludzi wyłacznie przez ten pryzmat....

"Dopóki walczysz- jesteś zwycięzcą"

3

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Pamiętaj, że to jak spostrzegają nas inni ludzie i przez jaki "pryzmat" na nas patrzą, zależy w głównej mierze od nas. To my, jako kowale swego losu, nijako "kreujemy" siebie i tworzymy swój wizerunek (i nie mam tu na myśli zewnętrznej atrakcyjności, bo ta  odgrywa role jedynie w tzw. "pierwszym kontakcie").

Znam kobiety, które pomimo urody, wdzięku i niesamowitej atrakcyjności, są fachowcami w swoim fachu i obejmują bardzo odpowiedzialne stanowiska. Jedna z bliskich mi bardzo kobiet jest specjalistą w branży finansowej, choć równie dobrze mogła by być wziętą modelką.

Ważne jest by swoje atuty przekuwać w sukces, by nam pomagały a nie zawadzały! "Pięknym łatwiej"! wink

Psycholog z wyksztalcenia.
Obszar zainteresowan: piękno człowieka.

4

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?
zenobia napisał/a:

Zawsze dotąd myślałam, że to taki tam stereotyp. Ale ostatnio zdarzyło mi się pare dziwnych rzeczy, które mnie w sumie kurcze zastanowiły. Jestem ładna - mam tego świadomość i tyle. Nie mówię ,ze nie wiem jak ładna, ale obiektywnie mogę się podobać. Tak się stało ,ze zmieniłam ostatnio pracę - teraz w zespole nowym są same kobiety i kurcze czuję niechęć od nich. Szczególnie od tych "mniej" ładnych sad Poza tym np. ostatnio rozstałam się z chłopakiem i najlepsza moja koleżanka powiedziała coś takiego "nie martw się, jesteś ładna to szybko kogoś znajdziesz". Przykre to w sumie sad
Co o tym myślicie ?

5

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?
Joasia napisał/a:

.
Wydaje mi się, że keidy koleżanka oceniła cała Ciebie tylko przez ten pryzmat ("jesteś ładna, szybko kogoś znajdziesz") poczułaś sie nieco urażona. Ale Ty sama czując niechęć do koleżanek z pracy, które nie dorównują Tobie urodą robisz dokładnie to samo....

ale to nie zenobia czuje do nich niechęć, tylko dokładnie na odwrót.

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Przykre? Bardzo bym chciała być ładną i młodą.

7 Ostatnio edytowany przez impresja (2009-02-03 15:47:02)

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

A ja powiem inaczej: też jestem osobą ładną i zdaję sobie z tego sprawę. Ale... podoba mi się to, że np. w mojej pracy gdy popełnię jakiś błąd (pracuję z ludźmi- customer service), ładnie się uśmiechnę i wszystko jest mi wybaczone (tym bardziej, że jestem jedyną kobietą na tym stanowisku. Kolejna jest moją szefową, która też jest ładną kobietą i na początku były między nami jakieś nieporozumienia, ale odkąd na firmowym party razem sobie wypiłyśmy- wszystko jest ok:)

Kolejne kobiety w mnie w pracy- to sprzątaczki (pracuję w UK) i wśród nich jest jedna Polka. Nie jest brzydka, ale piękna jakaś specjalnie też nie jest i... ja naprawdę uważam ją za fajną dziewczynę. Nie mam tu zbytnio koleżanek, bo wszystkie zostały w Polsce, a te co tutaj poznałam parę to... po prostu nie chcę mieć tego rodzaju znajomych. Ale ta dziewczyna jest ok. Naprawde chciałam się z nia zakumplować. Ale nie mogę... bo co ją poproszę czy poszłaby ze mną na zakupy albo coś w tym stylu, to zawsze słyszę: nie w tym tyg., jestem zajęta, albo: zadzwonię do Ciebie i cisza... Nie wiem w sumie- może to nie chodzi o mój wygląd. Może po prostu mnie nie lubi, chociaż nie wiem za co... nawet nie miałyśmy okazji lepiej się poznać. Może temu, że mam lepszą pozycję??? No cóż- prawda jest taka, że o wiele lepiej mówię po angielsku i... miałam szczęście... ale NIGDY nie pomyślałam nawet o niej gorzej, dlatego, że sprząta (sama jak tu przyjechałam to od tego zaczynałam!!!)

Kolejna sprawa to gdy zapoznawałam koleżanki przez internet. Tutaj w UK. Poznawałam je, gadałyśmy- było super. Pisałam, że mam narzeczonego... a w końcu dochodziło do tego, że wymieniałyśmy się fotkami i... pyk- więcej się nie odzywały, albo coraz rzadziej i nie chciały już się spotkać...


Różnie to bywa, ale ja jestem zadowolona z tego jak wyglądam. I nie chciałabym być brzydsza tylko dlatego, że jakaś baba czuje się niedowartościowana.... (nawet równie ładna jak ja lub ładniejsza- bo i tak bywa!) Nie wie co traci- jak to mówi mój R:)

'Każdą sekundę mojego życia nazywam Twoim imieniem, bez Ciebie moja dziecino świat dla mnie nie istnieje.'

8

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Beznadziejny przypadek.

9

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

To wszystko zależy jak na to spojrzec, bo ładne kobiety maja większą szanse na dobra prace ale są w niej odbierane jako lalunie baz mózgu. Ładne kobiety mają wiecej adoratorów ale zazwyczaj takich którzy nie traktuja ich poważnie. Ładne kobiety maja lepiej na studiach u profesorów a gorzej u profesorek smile
Dobrze jest miec świadomośc że nasz wygląd jest ok, i tak na prawde to od nas zalerzy czy będziemy się z tym obnosic czy pokarzemy swoje wnętrze to uroda przemija zostaje środek a ten nie zawsze jets piękny.

10

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?
fenix napisał/a:

To wszystko zależy jak na to spojrzec, bo ładne kobiety maja większą szanse na dobra prace ale są w niej odbierane jako lalunie baz mózgu. Ładne kobiety mają wiecej adoratorów ale zazwyczaj takich którzy nie traktója ich poważnie. Ładne kobiety maja lepiej na studiach u profesorów a gorzej u profesorek smile
Dobrze jest miec świadomośc że nasz wygląd jest ok, i tak na prawde to od nas zalerzy czy będziemy się z tym obnosic czy pokarzemy swoje wnętrze to uroda przemija zostaje środek a ten nie zawsze jets piękny.

zgadzam sie w 100%

porąbana jak łajno w tartaku

11

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

wiecie co moje zdanie jest takie oki jestes ladna to bd Cie postrzegac dostalas prace bo nie jestes madra tylko ladna ale wiecie co trzeba sie nie unosic z tym ze ahh jestem piekna mnie to najgorzej denerwuja takie dziewczyny jak poznamy sie czy cos i ona zaczyna mowic ile to ona nie miala facetow ile to sie za nia nie uganaia bo jest piekna zgrabna i wogole ja o sobie nie moge powiedziec ze jestem ladna chociaz moge to odczuc od otoczenia ze jestem atrakcyjana ale sie z tym nie unosze kazda kobieta jest piekna a kazdy facet ma swoj gust smile

12

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Ja uważam, ze ładnym dziewczynom jest jednak łatwiej. Jeżeli bierzemy pod uwagę kwestie pracy to na pewno trzeba pokazać, że coś się umie, a nie że jest się tylko ładnym. A jakieś niechęci to raczej się budzi osobowością, zachowaniem.

Jeżeli byłoby na odwrót to wychodziłoby, że brzydcy maja więcej znajomych, bo nikt ich nie ocenia po wyglądzie, czy aby na pewno tak jest?

13

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Ja nie widzę różnicy....Tzn. nie czuję się z racji mojej urody jakoś wyróżniana czy dyskryminowana.... Mam świadomość własnej atrakcyjności, ale nie obnoszę sie z tym w jakis szczególny sposób.Ale nie sądzę by ładne kobiety miały trudniej w życiu, chyba że to jedyna zaleta....

"... Aniele mój Ty wiedziałeś i cierpiałeś tak jak ja...przyrzekam Ci więc,że każdy mój dzień będzie światłem tych,którzy zgubią się..."

14

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

JA UWAŻAM, ŻE MAJĄ ŁATWIEJ. BO NP ŁATWIEJ IM ZNALEŹĆ FACETA I PRACĘ. ALE PODOBNO WSZYSTKIE KOBIETY SĄ PIĘKNE smile

15

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Eksperyment:
Nauczyciele proszeni byli o ocenę zachowania dziecka przedstawionego na zdjęciu. Dostarczono im krótki opis bójki, w którym dziecko przedstawione było jako prowokator. Niektórym nauczycielom wręczono zdjęcie ładnego, innym brzydkiego dziecka. Jeśli dziecko na zdjęciu wyglądało ładnie, nauczyciele przekonani byli, że bójka była jednorazowym wyskokiem, który prawdopodobnie był spowodowany przez sytuację (atrybucja sytuacyjna). Przewidywali także, że w przyszłości nie będzie się to powtarzać i deklarowali, że mogliby uczyć to dziecko w swojej klasie.
Gdy do opisu bójki dołączone było zdjęcie brzydkiego dziecka, nauczyciele szukali przyczyn jego zachowania w złych i trwałych cechach charakteru (np. agresywności), czyli dokonywali atrybucji dyspozycyjnej. Sądzili także, że dziecko będzie powtarzać swoje zachowania w przyszłości i prawdopodobnie "źle skończy". Zdecydowanie nie chcieli widzieć go w swojej klasie.


I powiedzcie mi teraz, że jako ładniejsze osoby jest wam trudniej!

16

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

E tam... jak już mówiłam to zależy... wszystko jest wypośrodkowane... ładne osoby mają lżej w wielu aspektach życia, ale w wielu mają tez trudniej...

Poza tym nie ma brzydkich ludzi:)

'Każdą sekundę mojego życia nazywam Twoim imieniem, bez Ciebie moja dziecino świat dla mnie nie istnieje.'

17

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Mnie sie wydaje ze wlasnie maja latwiej ,pod pewnymi warunkami oczywiscie.Chodzi mi o to ze jak jakas laska jest naprawde ladna to musi miec swiadomosc ze ,budzi tez zazdrosc np.kolezanek ktore najchetniej pozbylyby sie jej .Skoro bedzie sypatyczna skora do pomocy ,usmiechnieta ,dostrzegajaca inne dziewczyny a nie rozgladajaca sie tylko za plcia przeciwna -mysle ze ma szanse na to aby i kolezanki ja zaakceptowaly (mimo!!) jej urody:) 

Natomiast co do facetow to wiadomo ze to wzrokowcy i chetnie oko zawiesza na ladnej buzi ,wiecej mozna zalatwic gdy sie jest zgrabna ,ponetna dziewczyna o ile ma sie jesze cos w glowie .Intelegencja ,umiejetnosc prowadzenia rozmowy ,elokwencja oraz poczucie humoru -wiecej nie trzeba aby taka laska miala swiat u swoich stop.
Jesli natomiast jest pusta jak beben i tylko ladna -wiele nie zdziala !!!

18

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

wedlug mnie - ladne,owszem moze i maja latwiej,ale po warunkiem,ze maja jeszcze urok osobisty.

19

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Uroda w identyczny sposób jak pomaga może szkodzić. Wszystko zależy od naszego otoczenia, zajmowanego stanowiska i naszego podejścia. Wdzięk, uśmiech...pomaga, zamiast mandatu-pouczenie itp. Lecz jest jeden bradzo istotny aspekt... moim zdaniem ładnym kobieta jest trudniej znalezc wartościowego mężczyznę. Stereotyp mówi, że uroda nie idzie w parze z intelektem i niektórzy w to wierzą... przykre.

20

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Myślę, że nie jesteś ładna tylko fizycznie atrakcyjna i na tym koniec, bo wewnątrz siedzi zakompleksiona panienka z osobowością słodkiej idiotki. A jak zapewne wiesz ze szkoły wyższej na taką osobowość poleci niemal każdy facet, nawet inteligent.

Ps. Osobowości kobiet mamy dziewięc.

Znać mnie to sztuka.

21

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

hmm wg mnie jesteś zbyt pewna siebie. uroda to nie wszystko- miałam kiedyś przyjaciółkę, z brzydkiego kaczątka stała się łabędziem, naprawdę ładna dziewczyną i strasznie jej odbiło.. zrobiła się kimś nie do zniesienia, korzystała ze swojej urody gdzie popadło, szkoda tylko że jedynie z urody bo z intelektem różnie bywało.. strasznie zmieniła się, jej pewność siebie przysporzyła jej wielu wrogów, i niechęci ze strony normalnych "szarych" ludzi, którzy zaczęli postrzegać ja nie tylko jako Kaśkę ale jako sztuczną gwiazdkę.. myślę że uroda nie przeszkadza jeśli nie towarzyszy jej głupota i zbytnia pewność siebie. to co jest w środku prędzej czy później i tak okaże się być czymś najważniejszym.

"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś." Paulo Coelho

22

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

A ja myślę,że dziewczyna tylko szczerze napisała,że jest ładna i że spotyka się z zazdrością kobiet.
Nie widzę tu ani zbytniej pewności siebie,ani kompleksów tym bardziej smile.
To,że ktoś się uważa za osobę atrakcyjną,to jeszcze nie znaczy,że jest zakochany w sobie i uważa wygląd za najważniejszy wink.
Co do zazdrosnych kobiet-norma.

?-my only love

23

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

No właśnie tak jak napisał SAMIEC na ładna słodką idiotkę poleci każdy facet.......i nie mają trudniej jeżeli potrafią to wykorzystać.

24

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Podobno tym ładnym przypadają częsciej brzydale -a czemu?
bo ci przystojni mają w głowie ,kurcze taka laska więc nie mam po co startować i tak zostają im ci mniej urodziwi ale za to pewniejsi siebie!
niewiem ile w tym prawdy ,musiałby wypowiedziec się facet.
Czasem myślę że byłoby łatwiej gdybym była ładniejsza,młodsza ale co tam-kilku straciło głowe a praca ? mam nadzieję ,ze poza nielicznymi wyjątkami zwykle najważniejsze są umiejętności.

,,Bo żyć godnie to nie znaczy nie upadać, każdy robi błędy, ważne jak będziesz wstawać.''

25 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-12-22 08:36:13)

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Nigdy nie mialam problemu z uroda kobiet... dziwne dla mnie to co piszecie.
.. i szczerze glupiutka a sliczniutka dziewczyna jest dla mnie zawsze brzydsza od madrej i nieladnej.
Przeanalizowalam urode kobiet spotkanych w zyciu i
... zdarzylo mi sie kiedys obejrzec na ulicy za piekna i zgrabna dziewczyna (bez podtekstow, prosze)
Piekno jest zawsze piekne big_smile
Moze moja barierka dotyczaca urody stoi zbyt wysoko ale nie spotkalam osobiscie zbyt wielu pieknych skobiet. Zawsze jak ktos mi powie, ze jakas dziewczyna jest piekna, musze sie przyjrzec jeszcze raz... jakbym nie odbierala ludzkiego wizerunku wzrokiem. Inteligentne kobiety zawsze sa dla mnie powalajaca piekne. Nie umiem tego uzaadnic. Maja w sobie wewnetrzne swiatlo i piekno.

Nigdy nie zauwazylam by ktokolwiek dyskryminowal ladne dziewczyny. Przyznam natomiast szczerze, ze raz w zyciu uslyszalam od dziewczyny, ze jest nielubiana przez kolezanki bo jest ladniejsza. Nie wierzylam wlasnym uszom! Nic nie powiedzialam bo mnie zwyczajnie zatkalo ale moja druga koleznaka powiedziala, ze przyczyna MOZE nie lezy w urodzie tylko zachowaniu. (daje slowo, ze chodzilo o zachowanie)... i ona jakos tego jakby nie slyszala.. jakby to byly jakies ultradzwieki.. inne czestotliwosci... normalnie nie docieralo do niej, ze zle robi. Uwierzyla, ze to kwestia urody i KONIEC!
Nie uwazam sie za pieknosc mysle, nawet ze jestem brzydka mimo to moi partnerzy nigdy nie gasili swiatla do seksu... Lubia na mnie patrzec smile Duzo kobiet mowi ze jestem ladna i ze mam drogie ubrania (co jest totalna bzdura, Coz, widocznie nosze je tak jakby byly warte tysiace)
Mysle, ze nie mozna dopisywac filozofii do tego, ze ktos nas unika... moze zwyczajnie nie pasuje mu nasz charakter..
Z reguly zjednuje sobie ludzi szybko. zdarzalo sie jednak, ze jakas dziewczyna mnie olewala... widocznie nie bylam dla niej interesujaca, a moze za glupia... Nigdy nie przyszlo mi wizac tego z uroda... mimo, ze ta ostnia byla zdecydowanie brzydsza i bardzo niezadbana. Pomyslalam, ze jestem dla niej nudna sad

Sh-bam

26

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Zazdrość, tak jak napisałaś ".. i szczerze glupiutka a sliczniutka dziewczyna jest dla mnie zawsze brzydsza od madrej i nieladnej.
Inteligentne kobiety zawsze sa dla mnie powalajaca piekne. Nie umiem tego uzaadnic. Maja w sobie wewnetrzne swiatlo i piekno."

Uważam podobnie - kobieta nie musi byc piękan fizycznie, aby świeciła pieknem od środka. I często to do takich "mniej atrakcyjnych" dziewczyn coś ludzi przyciąga, a faktycznie do powierzchwnie pięknych nie zawsze. Ale, jak przedmówczyni zauwazyła - wina może leżec w zachowaniu tej pięknej fizycznie istoty, czyli w jej niepięknym wnętrzu. Wtedy faktycznie może irytować.

27 Ostatnio edytowany przez fammefatale (2010-12-22 19:46:17)

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Ciekawe ze nie przyszlo nikomu do glowy ze piekna nie znaczy glupia albo slodka idiotka.Piekna tez moze byc inteligentna i fajna z charakteru.

?-my only love

28

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?
fammefatale napisał/a:

Ciekawe ze nie przyszlo nikomu do glowy ze piekna nie znaczy glupia albo slodka idiotka.Piekna tez moze byc inteligentna i fajna z charakteru.

oczywiscie, ze przyszlo!
to co ja napisalam mialo tylko oznaczac ze uroda badz jej brak nie swiadczy o tym czy kogos lubimy i ze madrosc W MOJEJ OPINI dodaje nam urody fizycznej bez wzgledu na to jak ladne jesesmy w skali od  1 do 10.
Nie wierze by uroda sama w sobie byla przyczyna odrzucenia. Zawsze uwazam, ze to charakter, sposob bycia, zainteresowania. Sa osoby, ktorych nie lubie i sa one ladne i nieladne...rozne!
Sa tez takie ktore lubie i tez sa rozne.
W zyciu nie spotkalam osoby odrzucanej ze wzgledu na urode. Spotkalam raz osobe, ktora uwazala, ze jest odrzucana przez urode. Nie bylo to w jej wypadku prawda i nie dala sie przekonac. Mam wrazenie, ze nawet koleznka, ktora chciala jej to uzmyslowic tez znalazla sie na czarnej liscie OSOB NIELUBIACYCH URODZIWYCH KOBIET.

Dla mnie to paranoja..

Uroda nie ma zwiazku z charakterem i inteligencja... Nigdy nie spotkalam tak pokreconej osoby, ktora unikalaby kontaktow z fajna kolezanka tylko dlatego, ze ona jest ladna.
Mam kolezanki brzydsze i ladniejsze, takie ktore odniosly sukces i ktorym sie nie powiodlo. Lubimy ze soba przebywac i rozmawiac.
Spotkalam sie natomiast z zawiscia mezczyzn w stosunku do kobiet odnoszacych sukces w masowej ilosci... Kazda zadbana kobieta sukcesu to lesba neutral
Mam na swojej liscie kontaktow (raczej sluzbowych) osobnika dla ktorego chyba tez jestem lesbijka... bo osiagnelam zawodowo i materialnie nieporownywalnie wiecej... Jego kompleksy wyczuwa sie przy kazdym spotkaniu. Nie podoba mi sie jak traktuje kobiety i jak sie do nich odnosi. Swoja zone traktowal ponizej krytyki. Odeszla... bo wg jego opini glupia byla i podaje dwie wersje  przyczyn jej odejscia
1. bo on mial "za malego"
2. bo byl za biedny a ona wyrachowana

ona z placzem, latami probowala z nim rozmawiac bez skutku. Odeszla.
Dlaczego ludzie nie slysza tych prawdziwych powodow niepowodzen tylko na wlasny uzytek przyswajaja sobie najbardziej wygodna wersje?

Sh-bam

29

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Niee no tak jak wspomnialam po prostu moim zdaniem trudniej wtedy o spotkanie wartosciowych facetow,a latwiej o przyciagania typu maczo,no albo tylko ja takie wrazenie odnosze.
Co do zadrosci o sprawy materialne,to wydaje mi sie,ze po prostu facet jest przyzwyczajony ,ze to on wiecej osiaga zawodowo,moze chca czuc sie potrzebni,boja sie zaradnych kobiet?
Ale to juz zupelnie inny temat..

?-my only love

30

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Witam,
Kiedy chodziłam do przedszkolai byłam chyba najbrzydszą dziewczynką na świecie. Wtedy mi to nie przeszkadzało ale kiedy dziś patrzę na zdjęcia nie mogę w to uwierzyć że to właśnie ja. Chuda, odstające uszy, krzywe mleczaki, rzadkie włosy itp. Mały skrzat. Potem zaczęłam dorastać i bardzo się zmieniać. Rysy twarzy, bardziej kobiece kształty...wiecie o co chodzi. Nawet nie wiem kiedy stałam się piękną kobietą. Naprawdę... do dzisiaj kiedy patrzę w lustro to nie wiem jak to się stało. Jestem świadoma że nie jestem ideałem ...mam wady, jak każdy wiem o tym.Dużo osób uważa że naprawdę jestem piękna i mówi mi o tym wprost. Mam też o tyle to szczęście że uroda idzie w parze z inteligencją. Ale to u mnie rodzinne także nie zależy to ode mnie. Po prost taka się urodziłam.
Uważam, że moja uroda przynosi mi zarówno dużo korzyści jak i wad.
ZALETY:
Uroda daje mi niezwykłą pewność siebie. Co za tym idzie....bardzo szybko nawiązuję kontakty z ludzmi(nie tylko mężczyznami), jestem pewna siebie i mam dużą świadomość tego. Pozatym mam duże poczucie chumoru i jestem niezwykle rozgadana. Mogę gadać i gadać godzinami (to po tacie uwierzcie mi). Moja rodzina należy do tych, w której rozmawia się bardzo dużo na różne tematy i to może dlatego taka jestem. Naprawdę jestem otwarta na ludzi. Pozatym mam w sobie tak wiele energii,  że wiele uaważ mnie za taką "rozstrzepaną trzpiotkę". Często ni stąd ni zowąd zdarz mi się coś rozbić, upuścić, popsuć (wiedzą o tej przypadłości wszyscy z mojego otoczenia i to jest dla mnie charakterystyczne).
O...przepraszam odbiegłam od tematu....troszkę.
W szkole zawsze też było łatwiej. Szczególnie w LO. Zawsze dobry kontakt z z nauczycielami( oczywiście facetami) , to się uśmiechnęłam gdzieś na korytarzu, to spotkałam przypadkiem gdzieś w supermarkecie albo na mieście  i zagadałam. Matury próbne (szczególnie z polskiego) zawsze na piątki. Wiedziałam o tym że nie mam takiej wiedzy ale pan od polskiego miał słabość do mnie. Na  maturze w maju ledwo 60% ale przeżyłam. Prawa jazdy zrobione też dziwacznie. Wyjeździłam 36 godzin(wszystkie zapisywałam) a instruktor dalej twierdził że było tylko 30..Po prost lubiła ze mną spędzać czas, jak sam przyznał. Dzisiaj jest moim najlepszym przyjacielem.:) ale to juz inna historia. Kolejny przykład z zycia. Telefon nawalił...co robić.Idę do salonu ładnie się uśmiecham wchodzę rozmowę ze sprzedawcą. Wymiana spojrzeń, uśmiech, dobra gadka. Dowartościowuje faceta. Każe mi usiąść, grzebie w telefonie przeszło 20 minut. W końcu znajduje przyczynę..odgięta blaszka od baterii. Moje pytanie..."ile się należy?" Odpowiedż: "Nic, następnym razem pójdziemy gdzieś na kawę."
Dorywcz praca kelnerki we Włoszech na wakacjach bo mam tam rodzinę = duże napiwki + spojrzenia facetów i uczucie którego nie da się opisać.
Mogę tak wymieniać godzinami..i podawać inne przykłady...naprawdę mam łatwiej.

WADY:
Niesamowita zazdrość ze strony kobiet. Daje się ją odczuć na każdym kroku i w każdym miejscu, w którym jestem. Obojętnie czy idę ulicą, czy jestem w kościele czy robię zakupy. Ukradkowe spojrzenia kobiet pod moim adresem, które naprawdę widzę i mam z nich satysfakcję. Przywykłam...czasami mnie śmieszą nawet no ale cóż. Jedna koleżanka na koniec LO powiedziała mi: " wiesz przez dwa lat liceum  nie nawidziłam cię za to że jesteś ładniejsz ode mnie ale w trzeciej klasie zaprzyjaźniłam się z tobą i już tak bardzo cię nie nienawidzę" Łzy napłynęł mi do oczu (jestem wrażliwa) ale jej wybaczyłam.
Do wad dochodzą też ciągłe problemy z facetami. Nie tylko z moimi rówieśnikami ale też dużo starszymi, takimi którzy wydają się już poukładani i ustabilizowani życiowo czego nie mogę pojąć. Prawie przyczyniłam do rozwalenia narzeczeństwa. Miłość platoniczna  z jego strony, z mojej zupełnie nic ale wystarczyło. Przerzyłam to strasznie...wylądowałam u psychologa...pomógł mi się z tym jakoś uporać.
W parcy we Włoszech ciągłe konflikty z pracownikam (tzn kobietami o takie głupoty że śmiech.)
Wady też  mogłabym wymieniać i wymieniać....dalej ale nie ma miejsca.

WNIOSEK KOŃCOWY:
Piękne kobiety nie mają wcale lepiej ani wcale gorzej...:)

31

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?
GIA napisał/a:

Witam,
Kiedy chodziłam do przedszkolai byłam chyba najbrzydszą dziewczynką na świecie. Wtedy mi to nie przeszkadzało ale kiedy dziś patrzę na zdjęcia nie mogę w to uwierzyć że to właśnie ja. Chuda, odstające uszy, krzywe mleczaki, rzadkie włosy itp. Mały skrzat. Potem zaczęłam dorastać i bardzo się zmieniać. Rysy twarzy, bardziej kobiece kształty...wiecie o co chodzi. Nawet nie wiem kiedy stałam się piękną kobietą. Naprawdę... do dzisiaj kiedy patrzę w lustro to nie wiem jak to się stało. Jestem świadoma że nie jestem ideałem ...mam wady, jak każdy wiem o tym.Dużo osób uważa że naprawdę jestem piękna i mówi mi o tym wprost. Mam też o tyle to szczęście że uroda idzie w parze z inteligencją. Ale to u mnie rodzinne także nie zależy to ode mnie. Po prost taka się urodziłam.
Uważam, że moja uroda przynosi mi zarówno dużo korzyści jak i wad.
ZALETY:
Uroda daje mi niezwykłą pewność siebie. Co za tym idzie....bardzo szybko nawiązuję kontakty z ludzmi(nie tylko mężczyznami), jestem pewna siebie i mam dużą świadomość tego. Pozatym mam duże poczucie chumoru i jestem niezwykle rozgadana. Mogę gadać i gadać godzinami (to po tacie uwierzcie mi). Moja rodzina należy do tych, w której rozmawia się bardzo dużo na różne tematy i to może dlatego taka jestem. Naprawdę jestem otwarta na ludzi. Pozatym mam w sobie tak wiele energii,  że wiele uaważ mnie za taką "rozstrzepaną trzpiotkę". Często ni stąd ni zowąd zdarz mi się coś rozbić, upuścić, popsuć (wiedzą o tej przypadłości wszyscy z mojego otoczenia i to jest dla mnie charakterystyczne).
O...przepraszam odbiegłam od tematu....troszkę.
W szkole zawsze też było łatwiej. Szczególnie w LO. Zawsze dobry kontakt z z nauczycielami( oczywiście facetami) , to się uśmiechnęłam gdzieś na korytarzu, to spotkałam przypadkiem gdzieś w supermarkecie albo na mieście  i zagadałam. Matury próbne (szczególnie z polskiego) zawsze na piątki. Wiedziałam o tym że nie mam takiej wiedzy ale pan od polskiego miał słabość do mnie. Na  maturze w maju ledwo 60% ale przeżyłam. Prawa jazdy zrobione też dziwacznie. Wyjeździłam 36 godzin(wszystkie zapisywałam) a instruktor dalej twierdził że było tylko 30..Po prost lubiła ze mną spędzać czas, jak sam przyznał. Dzisiaj jest moim najlepszym przyjacielem.:) ale to juz inna historia. Kolejny przykład z zycia. Telefon nawalił...co robić.Idę do salonu ładnie się uśmiecham wchodzę rozmowę ze sprzedawcą. Wymiana spojrzeń, uśmiech, dobra gadka. Dowartościowuje faceta. Każe mi usiąść, grzebie w telefonie przeszło 20 minut. W końcu znajduje przyczynę..odgięta blaszka od baterii. Moje pytanie..."ile się należy?" Odpowiedż: "Nic, następnym razem pójdziemy gdzieś na kawę."
Dorywcz praca kelnerki we Włoszech na wakacjach bo mam tam rodzinę = duże napiwki + spojrzenia facetów i uczucie którego nie da się opisać.
Mogę tak wymieniać godzinami..i podawać inne przykłady...naprawdę mam łatwiej.

WADY:
Niesamowita zazdrość ze strony kobiet. Daje się ją odczuć na każdym kroku i w każdym miejscu, w którym jestem. Obojętnie czy idę ulicą, czy jestem w kościele czy robię zakupy. Ukradkowe spojrzenia kobiet pod moim adresem, które naprawdę widzę i mam z nich satysfakcję. Przywykłam...czasami mnie śmieszą nawet no ale cóż. Jedna koleżanka na koniec LO powiedziała mi: " wiesz przez dwa lat liceum  nie nawidziłam cię za to że jesteś ładniejsz ode mnie ale w trzeciej klasie zaprzyjaźniłam się z tobą i już tak bardzo cię nie nienawidzę" Łzy napłynęł mi do oczu (jestem wrażliwa) ale jej wybaczyłam.
Do wad dochodzą też ciągłe problemy z facetami. Nie tylko z moimi rówieśnikami ale też dużo starszymi, takimi którzy wydają się już poukładani i ustabilizowani życiowo czego nie mogę pojąć. Prawie przyczyniłam do rozwalenia narzeczeństwa. Miłość platoniczna  z jego strony, z mojej zupełnie nic ale wystarczyło. Przerzyłam to strasznie...wylądowałam u psychologa...pomógł mi się z tym jakoś uporać.
W parcy we Włoszech ciągłe konflikty z pracownikam (tzn kobietami o takie głupoty że śmiech.)
Wady też  mogłabym wymieniać i wymieniać....dalej ale nie ma miejsca.

WNIOSEK KOŃCOWY:
Piękne kobiety nie mają wcale lepiej ani wcale gorzej...:)

Hmm, na pewno bycie ponadprzeciętnym ma wady i zalety, aczkolwiek piszesz o sobie tak, że wyczuwam narcyzm big_smile.
Ja tam, bym sie nie cieszyła, gdybym np dobre oceny miała w dużej mierze dzięki urodzie, ale to tylko ja.
Pozdrawiam smile.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

32

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Ja zauwazylam co nastepuje...
Latwiej pieknym kobietom z facetami. Jak tu ktos stwierdzil, wystarczy ze ladnie sie usmiechne i jest mi wybaczone. I to wnioskujac z moich doswiadczen jest prawda. Ale trzeba uwazac zeby facetom bron Boze nie dac do zrozumienia ze na dokladke posiada sie jeszcze inteligencje big_smile To juz ich moze przerazac.
Z kobietami to juz kompletnie inaczej. Z zadna sie nie dogadasz (przynajmniej ja tak mam). A powod? Urocza buzia lub dobra figura. Nie uwierzycie ale dlatego mam problemy z tesciowa. Bo mam biust a ona nie i to jest sola w oku big_smile Kiedys mialam moment ze staralam sie siebie ubrzydnic zeby miec kolezanki. Ale doszlam do wniosku ze nie bede sobie ciela twarzy zyletka zeby usatsfakcjonowac obce baby big_smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

33

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Do truskweczka19:
Z całą pwnością nie jestem osobą narcystyczną. Wręcz przeciwie drażnią mnie one strasznie...
Nawet moje przyjaciółki często mówią mi że dziwią mi się jak przy mojej urodzie jeszcze nie zbzikowałam i jestem poprostu taka normalna. Po prostu nie kręci mnie tona tapety na twarzy i różowe ciuszki. zwykły T-shirt i trampki to jest to.
Nie mam też mani wyższości tylko dlatego  że jestem ładna. Uważam, że każda kobieta ma coś w sobie takiego, indywidualnego że mogę jej tego tylko pozazdroscić.
A jeśli chodzi o oceny. No cóż...przypomnij sobie prawo dżunglii.

34 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-09-11 00:26:23)

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?
Sadie napisał/a:

Ja zauwazylam co nastepuje...
Latwiej pieknym kobietom z facetami. Jak tu ktos stwierdzil, wystarczy ze ladnie sie usmiechne i jest mi wybaczone. I to wnioskujac z moich doswiadczen jest prawda. Ale trzeba uwazac zeby facetom bron Boze nie dac do zrozumienia ze na dokladke posiada sie jeszcze inteligencje big_smile To juz ich moze przerazac.
Z kobietami to juz kompletnie inaczej. Z zadna sie nie dogadasz (przynajmniej ja tak mam). A powod? Urocza buzia lub dobra figura. Nie uwierzycie ale dlatego mam problemy z tesciowa. Bo mam biust a ona nie i to jest sola w oku big_smile Kiedys mialam moment ze staralam sie siebie ubrzydnic zeby miec kolezanki. Ale doszlam do wniosku ze nie bede sobie ciela twarzy zyletka zeby usatsfakcjonowac obce baby big_smile

Hehe rozumiem to co piszesz, ale skąd wiesz, że teściowa zazdrosna o biust? Pytam z czystej ciekawości.
Oczywiście zdarzają się takie przypadki, ale moga też być różne inne powody niechęci.

Może i tak GIA wink. Po prostu opis Ciebie brzmiał dla mnie trochę narcystycznie tongue.
Nie no, co do tych ocen, to ja wiem, że często np ładniejsze kobiety (w opinii tych mężczyzn, bo przecież nie każdemu się spodobasz i Ty, i każda inna dziewczyna) ma łatwiej np u nauczyciela (choć na pewno nie u każdego, bo znam takich, dla których naprawdę nie wystarczy uroda, żeby postawić dobrą ocenę). Po prostu na Twoim miejscu (chyba) byłoby mi przykro, że oceny dostaję wyższe, bo mam coś co im się podoba.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

35 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2011-09-11 11:59:49)

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Witam.

GIA napisał/a:

Matury próbne (szczególnie z polskiego) zawsze na piątki. Wiedziałam o tym że nie mam takiej wiedzy ale pan od polskiego miał słabość do mnie. Na  maturze w maju ledwo 60% ale przeżyłam.

Twojej urody tu na forum nie można ocenić/ podważyć. To, że na "piękne oczy" zaliczyłaś  maturę z języka polskiego, w to akurat można wierzyć.    tongue
W swoim poście zrobiłaś następujące błędy (wyrazy po lewej stronie napisane przez Ciebie, a po prawej napisane poprawnie):
Pozatym - poza tym
chumoru - humoru
Odpowiedż  - odpowiedź
nie nawidziłam - nienawidziłam
Przerzyłam - przeżyłam
dżunglii - dżungli

GIA napisał/a:

A jeśli chodzi o oceny. No cóż...przypomnij sobie prawo dżunglii.

Jeśli chodzi o oceny, to moim zdaniem powinnaś dostać 2 (dwójkę) z matury z języka polskiego. A pisownią polską nie rządzi prawo dżungli tylko zasady poprawnej pisowni.
Piszesz co prawda na forum NETKOBIET, ale zagościli u NAS też Net- Faceci, którzy nie będą oceniali Cię za urodę (nie widzą Cię), ale za to jak radzisz sobie z ojczystym językiem (może nie wszyscy).
Zatem odsyłam Cię do wątku " Piszcie proszę po polsku" - poczytaj...
Proszę nie załamuj się moją krytyką, zawsze jeszcze możesz te braki nadrobić.  smile

Jest takie powiedzenie dotyczące kobiet, o sobie: "Jestem piękna i młoda".
Można zastosować je również w stosunku do mężczyzn.
Tylko, że z czasem młodość, uroda odchodzi, a pozostaje tylko "i". Myślę, że to "i" zawiera wszystko co dotyczy naszej osobowości - kobiet/mężczyzn: inteligencji, wiedzy, zdobytych kwalifikacji zawodowych, obycia itd.


GIA napisał/a:

Uważam, że moja uroda przynosi mi zarówno dużo korzyści jak i wad.

Z tym akurat się zgadzam i dotyczy to każdej kobiety.

Czytając Twoją wypowiedź, też tak jak TRUSKAWECZKA uważam, że darzysz się samouwielbieniem. Jeśli to jest Twoja recepta na życie, to nic mi/ komuś do tego, ale takie wrażenie sprawiasz.

Pozdrawiam WSZYSTKIE KOBIETY i pamiętajcie, że żadna kobieta nie jest brzydka , co najwyżej zaniedbana.   smile

Edit:

GIA napisał/a:

WADY:
Niesamowita zazdrość ze strony kobiet. Daje się ją odczuć na każdym kroku i w każdym miejscu, w którym jestem. Obojętnie czy idę ulicą, czy jestem w kościele czy robię zakupy. Ukradkowe spojrzenia kobiet pod moim adresem, które naprawdę widzę i mam z nich satysfakcję.

Dlaczego uważasz, że wszystkie kobiety, z którymi się spotykasz zazdroszczą Ci urody?
Moim zdaniem takie właśnie myślenie o innych kobietach, jest Twoją największą wadą. Twoja uroda nie ma związku z tą cechą Twojego charakteru - są osoby, które zawsze uważają, że wszyscy wszystkiego im zazdroszczą.
Jeżeli spojrzę na przechodzącą kobietę, która będzie nader urodziwa, to mam już być posądzana o zazdrość?
E, tam ...może pomyśl inaczej, że generalnie ludzie lubią spoglądać/oglądać piękno...i nie tylko kobiet...

"Ludzi poznajemy w momencie, kiedy sytuacja jest dla nich trudna, wtedy pokazują prawdziwą twarz" - przeczytane na forum

36

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?
GIA napisał/a:

Witam,
Kiedy chodziłam do przedszkolai byłam chyba najbrzydszą dziewczynką na świecie. Wtedy mi to nie przeszkadzało ale kiedy dziś patrzę na zdjęcia nie mogę w to uwierzyć że to właśnie ja. Chuda, odstające uszy, krzywe mleczaki, rzadkie włosy itp. Mały skrzat. Potem zaczęłam dorastać i bardzo się zmieniać. Rysy twarzy, bardziej kobiece kształty...wiecie o co chodzi. Nawet nie wiem kiedy stałam się piękną kobietą. Naprawdę... do dzisiaj kiedy patrzę w lustro to nie wiem jak to się stało. Jestem świadoma że nie jestem ideałem ...mam wady, jak każdy wiem o tym.Dużo osób uważa że naprawdę jestem piękna i mówi mi o tym wprost. Mam też o tyle to szczęście że uroda idzie w parze z inteligencją. Ale to u mnie rodzinne także nie zależy to ode mnie. Po prost taka się urodziłam.
Uważam, że moja uroda przynosi mi zarówno dużo korzyści jak i wad.
ZALETY:
Uroda daje mi niezwykłą pewność siebie. Co za tym idzie....bardzo szybko nawiązuję kontakty z ludzmi(nie tylko mężczyznami), jestem pewna siebie i mam dużą świadomość tego. Pozatym mam duże poczucie chumoru i jestem niezwykle rozgadana. Mogę gadać i gadać godzinami (to po tacie uwierzcie mi). Moja rodzina należy do tych, w której rozmawia się bardzo dużo na różne tematy i to może dlatego taka jestem. Naprawdę jestem otwarta na ludzi. Pozatym mam w sobie tak wiele energii,  że wiele uaważ mnie za taką "rozstrzepaną trzpiotkę". Często ni stąd ni zowąd zdarz mi się coś rozbić, upuścić, popsuć (wiedzą o tej przypadłości wszyscy z mojego otoczenia i to jest dla mnie charakterystyczne).
O...przepraszam odbiegłam od tematu....troszkę.
W szkole zawsze też było łatwiej. Szczególnie w LO. Zawsze dobry kontakt z z nauczycielami( oczywiście facetami) , to się uśmiechnęłam gdzieś na korytarzu, to spotkałam przypadkiem gdzieś w supermarkecie albo na mieście  i zagadałam. Matury próbne (szczególnie z polskiego) zawsze na piątki. Wiedziałam o tym że nie mam takiej wiedzy ale pan od polskiego miał słabość do mnie. Na  maturze w maju ledwo 60% ale przeżyłam. Prawa jazdy zrobione też dziwacznie. Wyjeździłam 36 godzin(wszystkie zapisywałam) a instruktor dalej twierdził że było tylko 30..Po prost lubiła ze mną spędzać czas, jak sam przyznał. Dzisiaj jest moim najlepszym przyjacielem.:) ale to juz inna historia. Kolejny przykład z zycia. Telefon nawalił...co robić.Idę do salonu ładnie się uśmiecham wchodzę rozmowę ze sprzedawcą. Wymiana spojrzeń, uśmiech, dobra gadka. Dowartościowuje faceta. Każe mi usiąść, grzebie w telefonie przeszło 20 minut. W końcu znajduje przyczynę..odgięta blaszka od baterii. Moje pytanie..."ile się należy?" Odpowiedż: "Nic, następnym razem pójdziemy gdzieś na kawę."
Dorywcz praca kelnerki we Włoszech na wakacjach bo mam tam rodzinę = duże napiwki + spojrzenia facetów i uczucie którego nie da się opisać.
Mogę tak wymieniać godzinami..i podawać inne przykłady...naprawdę mam łatwiej.

WADY:
Niesamowita zazdrość ze strony kobiet. Daje się ją odczuć na każdym kroku i w każdym miejscu, w którym jestem. Obojętnie czy idę ulicą, czy jestem w kościele czy robię zakupy. Ukradkowe spojrzenia kobiet pod moim adresem, które naprawdę widzę i mam z nich satysfakcję. Przywykłam...czasami mnie śmieszą nawet no ale cóż. Jedna koleżanka na koniec LO powiedziała mi: " wiesz przez dwa lat liceum  nie nawidziłam cię za to że jesteś ładniejsz ode mnie ale w trzeciej klasie zaprzyjaźniłam się z tobą i już tak bardzo cię nie nienawidzę" Łzy napłynęł mi do oczu (jestem wrażliwa) ale jej wybaczyłam.
Do wad dochodzą też ciągłe problemy z facetami. Nie tylko z moimi rówieśnikami ale też dużo starszymi, takimi którzy wydają się już poukładani i ustabilizowani życiowo czego nie mogę pojąć. Prawie przyczyniłam do rozwalenia narzeczeństwa. Miłość platoniczna  z jego strony, z mojej zupełnie nic ale wystarczyło. Przerzyłam to strasznie...wylądowałam u psychologa...pomógł mi się z tym jakoś uporać.
W parcy we Włoszech ciągłe konflikty z pracownikam (tzn kobietami o takie głupoty że śmiech.)
Wady też  mogłabym wymieniać i wymieniać....dalej ale nie ma miejsca.

WNIOSEK KOŃCOWY:
Piękne kobiety nie mają wcale lepiej ani wcale gorzej...:)

O Boziu! Rece , nogi i biust opadaja. Albo to jest jakas wymyslna prowokacja (zobaczymy co inne na to) albo takiej idiotki jeszcze na swej drodze nie spotkalam. I obym nie spotkala.
Matura z takim kurzym mozdzkiem zdana? Nie moge..blaszka od bateri sie odgiela:))) Blondynka jak z kawalow.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

37 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-09-12 16:13:32)

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?
Mussuka napisał/a:

takiej idiotki jeszcze na swej drodze nie spotkalam. I obym nie spotkala.

Nie stawaj naprzeciw lustra. I może się przy okazji pochwal, po czym oceniasz idiotyzm innych, jeśli własną niezdolność do rozumienia słowa pisanego masz za normalność. wink

---

żyworódka - GIA bardzo uczciwie przyznała, gdzie miała łatwiej. Czy uczciwe przyznanie, że jest się pięknym, to zbrodnia? Czy tylko do wad można się przyznać?

---

GIA - nic się ortografią nie przejmuj, tylko nieliczni mężczyźni zauważą błędy. Chyba widzę tę zazdrość, o której piszesz tongue

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

38 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-09-12 20:07:19)

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Sęk w tym, że moim zdaniem piękna kobieta z klasą nie musi wszem i wobec trąbić, że fajnie wygląda,a bo sama to czuje i wie, a przede wszystkim skupia się, by widziano też jej charakter, inteligencję, wie przecież, że nie każdemu mężczyźnie się jej wygląd musi podobać, nie traktuje swojego wyglądu jako bazy.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

39

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Myślę, że faktycznie ładne osoby mają trudniej. Na każdym kroku muszą udowadniać, że nie mają jedynie fajnego "opakowania", ale także coś do powiedzenia; że są inteligentne, zaradne etc.

40

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

truskaweczko19: a czy Twoim zdaniem kobieta z klasą wyzywa inne od idiotek, gdy tylko nieortograficznie przyznają się do urody?
Czy Twoim zdaniem kobieta z klasą pomija treść wiadomości, nie trzyma się tematu, a tylko wyszukuje błędy ortograficzne? Czy Twoim zdaniem kobieta z klasą pozwala innym na setki postów żalenia się, ale nie pozwala na 6 (słownie: SZEŚĆ) postów o własnej urodzie (a nie sprawdziłem, czy we wszystkich swoich postach GIA porusza ten temat)? Czy gdy ktoś pisze o swej urodzie w temacie urody, to kobiety z klasą nazywają to "trąbieniem" i uznają za konieczne pisanie na temat inteligencji? smile

W ogóle zabawna kategoria - kobieta z klasą. Stereotyp, schemat, nieco bezmyślności.

GIA trafiła z postem w dobry temat. Jej wypowiedź była całkiem sensowna, choć sporo było w niej błędów. Możecie o sobie powiedzieć, że trafiłyście w temat (w postach 38, 36, w połowie 35) i wasze wypowiedzi komuś coś dały? I może przypisanie Wam zazdrości będzie jeszcze atakiem z mojej strony?
Ale pobawimy się w test. Jestem od Was inteligentniejszy. Przeróżne testy klasyfikują mnie w pierwszych 3-4% populacji, te bardziej nastawione na logikę - wyżej. I co? Jak Wam teraz brzmi takie pochwalenie się? Ja tu słyszę, jak zębami zgrzytacie. Ba, nawet słyszę myśli co drugiej damy, że osoba inteligentna nie powinna się tym w ten sposób chwalić - zapewne nieobdarzone inteligencją najlepiej wiedzą, co się z nią powinno robić. smile

Nietrudno przewidzieć - nie lubicie chwalenia. Nie musicie się chwalić - czy macie czym, czy nie macie - ale atakowanie tych, którzy sądzą, że mają, i to atakowanie niskie, rzut stereotypem w oko, nieszczególnie świadczy o klasie. Macie swój ubogi obraz inteligencji czy klasy, ale ani inteligencji, ani klasy nie widać, gdy krytykujecie kogoś, że Wam do obrazka nie pasuje.

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

41

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

No to najwidoczniej mamy inne obrazy klasy, inteligencji.
Ogólnie atrakcyjność to dla mnie nie tylko wizerunek zewnętrzny, ale to co dana osoba sobą reprezentuje.
Przesadne chwalenie się nie jest dla mnie niczym fajnym, niezależnie od tego czy mamy czym się chwalić czy nie. I myślę, że wiele osób przyznałoby mi rację - najwidoczniej wiele osób na tym świecie ma płytkie, stereotypowe myślenie roll.
Znam wielu ludzi pięknych, inteligentnych, którzy nie obchodzą się z tym tak widocznie. Nie cieszą się, gdy są np oceniani tylko na kanwie urody i że dostają coś na "ładna oczka". I takich ludzi bardziej cenię, po prostu.
Nawet najpiękniejsza osoba, lecz zbyt pewna siebie wiele u mnie straci.
A post Żyworódki oprócz wspomnianego wytknięcia błędów zawierał coś odnośnie wypowiedzi GIA, a na przykład to, że (być może) osoby wokół Niej wcale nie są zazdrosne, zawistne, tylko Ona sama tak to odbiera. Czasami tak się zdarza. Czasem warto zrozumieć, gdy ktoś np spojrzy na nas, to nie jest to manifestacja zawiści, lecz przypadkowe spojrzenie albo takie miłe smile.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

42

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Nie uważam siebie za wybitnie ładną, ale słyszę komplementy na ulicy, w sklepie, w pracy.
Gdy wysyłam CV, to bez mojego zdjęcia. Studiuje na politechnice. Wiadomo kobiety mają trudniej jeżeli chodzi o pracę w dziedzinach techniki. Nie chce, aby osoba, która zobaczy moje CV pomyślała: "ładniutka i głupiutka" ;P Ze strony innych kobiet nie spotkałam się z jakąś wyjątkową zazdrością itp. Może dlatego, że w szkole, na studiach przeważa część męska. Nie uważam, że wygląd jest wielką przeszkodą, ale wolałabym, aby ludzie kierowali się tym co mam do powiedzenia, zaoferowania niż tym jak wyglądam.

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty, to też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie, ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze (Happysad)

43

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?
truskaweczka19 napisał/a:

No to najwidoczniej mamy inne obrazy klasy, inteligencji.

Chętnie poczytam. W odpowiednich wątkach. smile

truskaweczka19 napisał/a:

Przesadne chwalenie się nie jest dla mnie niczym fajnym,

Wiesz, co to tautologia?
Skoro piszesz "przesadne", to masz na myśli "jest go zbyt dużo". I piszesz odkrywczo, że chwalenia, którego jest zbyt dużo, jest zbyt dużo, więc nie jest niczym fajnym. smile

A zmieńmy nieco użyte słowa, co sądzisz o chwaleniu się racjonalnym, o trafnym opisie swoich zalet? Bo nie wiesz, czy GIA się chwaliła przesadnie, czy może proporcjonalnie do swej urody. Zakładasz, że przesadziła, a czy bez tego założenia sobie poradzisz? smile

truskaweczka19 napisał/a:

Nawet najpiękniejsza osoba, lecz zbyt pewna siebie wiele u mnie straci.
A post Żyworódki oprócz wspomnianego wytknięcia błędów zawierał coś odnośnie wypowiedzi GIA, a na przykład to, że (być może) osoby wokół Niej wcale nie są zazdrosne, zawistne, tylko Ona sama tak to odbiera. Czasami tak się zdarza. Czasem warto zrozumieć, gdy ktoś np spojrzy na nas, to nie jest to manifestacja zawiści, lecz przypadkowe spojrzenie albo takie miłe smile.

Tak, potwierdzasz, że GIA ma rację opisując wady swej urody.
Natomiast postaraj się zrozumieć, co się dzieje, gdy ja patrzę na Was. smile Podobno warto zrozumieć. Mussuka wyraźnie nie rozumie. Odpowiedz mi proszę na pytanie, czy post 36 to klasa, Twoim zdaniem, czy inteligencja. Bo nie skrytykowałaś. Dopiero za chwilę, jeśli już odpowiesz, być może spytam, czy Mussuka to Twoja koleżanka. smile

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

44

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Nie mówię, że GIA przesadziła. Przecież może być bardzo ładna. Tylko o tym, że przesadnie się chwali. Jeżeli mam wyjaśnić czym jest klasa u pięknej kobiety, to przeczytaj powyższy post użytkowniczki Małgorzatki. Kiedy uroda idzie w parze z taką inteligencją, to jest dopiero coś!
A i Mussaka ani żadna inna dziewczyna z wątku nie jest moją koleżanką, wyrażam tylko swoje zdanie. Myślę, że robię to kulturalnie.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

45

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

truskaweczko19 - Twoim zdaniem na pewno kulturalnie. smile Natomiast moim zdaniem intensywnie unikasz odpowiedzi na zadane pytania. Kolejny raz nie powtórzę.
Mogę dodać kolejne pytanie do listy - czy kobieta z klasą ocenia inteligencję po kilku linijkach tekstu, nie woli lepiej poznać osoby, którą ocenia?
I mówisz, że chwaliła się przesadnie, czyli nie tyle, ile trzeba. A skąd bierzesz miarę, ile trzeba się chwalić? Ja nie znam miary innej niż zgodność z rzeczywistością. Ale ja nie lubię schematów, stereotypów.. wink

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

46 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-09-12 21:18:58)

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Masz rację, najlepiej byłoby poznać osobę, by to stwierdzić.
Jednak w Internecie nieuniknione jest to, że nawet podświadomie kogoś oceniamy, dlatego w moich oczach, to co napisała brzmiało narcystycznie . Co nie zmienia faktu, że mogę się mylić.
Jaka jest miara? Wiadomo, że nie da się tego zdefiniować, lecz intuicyjnie chyba to się wyczuwa.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

47

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Intuicja, zwana czasem zdrowym rozsądkiem, innym zaś razem wrażeniem, to miara niedokładna. W podświadomości gromadzą się nam doświadczenia, poglądy otoczenia, różne poglądowe bzdurki, i nagle wydaje nam się coś! Nie jest dziwne, że otoczeniu wydaje się to samo! Nie jest dziwne, że czasem trafiamy. I tak o intuicji zaczynają fantastyczne historie krążyć.

Zastanów się jednak, czy nie wystarczy zmiana kultury, środowiska, miejsca, by już osoby wokoło "intuicyjnie" dochodziły do zupełnie innych wniosków. Moim zdaniem wystarczy. Wolę pominąć wydawanie się, wrażenia, a się zastanowić.

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

48

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?
truskaweczka19 napisał/a:
Sadie napisał/a:

Ja zauwazylam co nastepuje...
Latwiej pieknym kobietom z facetami. Jak tu ktos stwierdzil, wystarczy ze ladnie sie usmiechne i jest mi wybaczone. I to wnioskujac z moich doswiadczen jest prawda. Ale trzeba uwazac zeby facetom bron Boze nie dac do zrozumienia ze na dokladke posiada sie jeszcze inteligencje big_smile To juz ich moze przerazac.
Z kobietami to juz kompletnie inaczej. Z zadna sie nie dogadasz (przynajmniej ja tak mam). A powod? Urocza buzia lub dobra figura. Nie uwierzycie ale dlatego mam problemy z tesciowa. Bo mam biust a ona nie i to jest sola w oku big_smile Kiedys mialam moment ze staralam sie siebie ubrzydnic zeby miec kolezanki. Ale doszlam do wniosku ze nie bede sobie ciela twarzy zyletka zeby usatsfakcjonowac obce baby big_smile

Hehe rozumiem to co piszesz, ale skąd wiesz, że teściowa zazdrosna o biust? Pytam z czystej ciekawości.
Oczywiście zdarzają się takie przypadki, ale moga też być różne inne powody niechęci.

Wiem bo mi powiedziala big_smile "Gdybym ja miala taki biust jak ty to bym mogla sobie pozwalac..." Pytanie tylko na co? Bo ja nie uwazam ze ladne dziewczyny maja przywilej puszczania sie na prawo i lewo tylko dlatego ze moze im to zostac latwiej wybaczone. Poza tym jej maz ma nieformalny zakaz "zbyt dlugiej rozmowy ze mna" Biedny facet nawet patrzyc mu nie wolno big_smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

49

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?
Sadie napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:
Sadie napisał/a:

Ja zauwazylam co nastepuje...
Latwiej pieknym kobietom z facetami. Jak tu ktos stwierdzil, wystarczy ze ladnie sie usmiechne i jest mi wybaczone. I to wnioskujac z moich doswiadczen jest prawda. Ale trzeba uwazac zeby facetom bron Boze nie dac do zrozumienia ze na dokladke posiada sie jeszcze inteligencje big_smile To juz ich moze przerazac.
Z kobietami to juz kompletnie inaczej. Z zadna sie nie dogadasz (przynajmniej ja tak mam). A powod? Urocza buzia lub dobra figura. Nie uwierzycie ale dlatego mam problemy z tesciowa. Bo mam biust a ona nie i to jest sola w oku big_smile Kiedys mialam moment ze staralam sie siebie ubrzydnic zeby miec kolezanki. Ale doszlam do wniosku ze nie bede sobie ciela twarzy zyletka zeby usatsfakcjonowac obce baby big_smile

Hehe rozumiem to co piszesz, ale skąd wiesz, że teściowa zazdrosna o biust? Pytam z czystej ciekawości.
Oczywiście zdarzają się takie przypadki, ale moga też być różne inne powody niechęci.

Wiem bo mi powiedziala big_smile "Gdybym ja miala taki biust jak ty to bym mogla sobie pozwalac..." Pytanie tylko na co? Bo ja nie uwazam ze ladne dziewczyny maja przywilej puszczania sie na prawo i lewo tylko dlatego ze moze im to zostac latwiej wybaczone. Poza tym jej maz ma nieformalny zakaz "zbyt dlugiej rozmowy ze mna" Biedny facet nawet patrzyc mu nie wolno big_smile

A to współczuję big_smile.
Widocznie ma niską samoocenę, skoro myśli, że Ty i Jej mąż moglibyście coś teges tongue.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

50 Ostatnio edytowany przez Jaskółka (2011-09-12 22:12:26)

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

heathcliff, a ja podam Ci pewien przykład. W jednym z programów rozrywkowych występowała grupa taneczna, która - jak wszyscy uczestnicy - bardzo chciała przejść do kolejnego etapu. Była to grupa świetnie przygotowana, wspaniale poprowadzona, z wieloma sukcesami w Polsce i za granicą. Popełniła jednak podstawowy błąd. Przed występem opowiedziała o swoich sukcesach jury, na zasadzie: "x pierwszych miejsca w Polsce", "x pierwszych miejsc na Broadway'u" itp. Oczywiście nie było w tym niczego złego, ale sędziowie nastawili się, że zobaczą naprawdę piękny występ. Tymczasem grupa przedstawiła występ dobry, poprawny, ale nie powalający na kolana. I... nie przeszła dalej. Nie dlatego, że nieadekwatnie oceniła swoje umiejętności, bo te umiejętności jak najbardziej posiadała. Dlatego, że była zadufana w sobie i nie potrafiła pokazać się od dobrej strony, która pomogłaby jej zjednać sobie sympatię jury i widowni.

Drugi przykład - w tym samym programie wystąpił chłopak, który postanowił zaśpiewać. Miał ładną prezencję i jakieś nieduże (ale zawsze) sukcesy na koncie. Mimo to bardzo się denerwował. Starał się jednak zdobyć sobie sympatię jury, więc przed występem nie tylko wymienił swoje sukcesy, ale również opowiedział o sobie, pożartował. Naturalny, skromny chłopak. W końcu zaśpiewał. Miał piękny głos i duży talent, choć trochę fałszował. Zdobył jednak same pozytywne opinie i przeszedł do kolejnego etapu. Za pozytywną decyzję ładnie podziękował.

Jak myślisz, dlaczego ci uczestnicy zostali zupełnie inaczej ocenieni przez jury? Odpowiem Ci: ci pierwsi pokazali, że choć potrafią wiele, są zapatrzeni w siebie i nie godzą się z najmniejszą krytyką pod swoim adresem (próbowali kłócić się po występnie z jury), a ten drugi pomimo nieco mniejszych zdolności urzekł swoją naturalną, niezwykle sympatyczną osobowością i szacunkiem dla jury. I myślę, że podobnie ma się sprawa z ludźmi przesadnie i racjonalnie chwalącymi siebie samych: ci pierwsi swoimi rzekomymi zaletami starają się przesłonić obserwatorom cały świat, narzucić im swoją wolę i wymagać, żeby patrzyli na nich tak, jak oni sami: "Przecież ja jestem ładna, musisz za darmo naprawić mi telefon!", "Jestem artystą i wygrałem konkurs, więc skoro moje piosenki ci się nie podobają, to się nie znasz". Ci, którzy chwalą się racjonalnie, potrafią udowodnić swoje zalety bez narzucania woli innym, są otwarci na to, że ktoś może stwierdzić: "Moim zdaniem nie jesteś wcale wybitnie ładna, jesteś po prostu przeciętna" albo "Masz ładny głos, ale tworzone przez ciebie piosenki nie podobają mi się". Rozumiesz, o co mi chodzi? Nie chodzi o to, że ktoś po prostu stwierdza fakt, że jest taki i owaki, czy że coś potrafi. Chodzi o sposób, w jaki to robi.

51 Ostatnio edytowany przez heathcliff (2011-09-12 22:25:11)

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Jaskółka - pierwszy przykład mówi o tym, że należy manipulować. Bo tak - świadome ukazanie się w pewien sposób, kreacja wizerunku, to właśnie manipulacja. A jurorów większości programów bym wyrzucił na bruk, cóż mnie ich zdanie obchodzi? smile

Przykład drugi mówi wyraźniej jeszcze, że zdecydowały względy pozamerytoryczne. Równie dobrze można zatrudniać rodzinę, nie wystawiać znajomym mandatu, kryć krewnego-złodzieja. Jeśli natomiast jury ma za zadanie oceniać i charakter, to się zastanów, czy też masz ten obowiązek. smile

Wierzę, że Ci się może nie podobać sposób, w jaki ktoś opisuje swoją urodę. Widzę, że się kilku innym paniom coś nie spodobało. A mnie się nie podoba, gdy ktoś obdarzony najwyżej przeciętną inteligencją innych wyzywa od idiotów, gdy się rzuca "klasą" w prymitywny i nieelegancki sposób. Natomiast gdy już opiszesz "jak powinno się zachowywać", to uczysz ludzi grania dla osiągnięcia korzyści. Wolę ładne, naturalne, nieumiejące pisać i zapatrzone w siebie dziewczęta od średnio ładnych, nie umiejących pisać, pochopnie oceniających, wyrachowanych dziewcząt. wink

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

52

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?
truskaweczka19 napisał/a:

A to współczuję big_smile.
Widocznie ma niską samoocenę, skoro myśli, że Ty i Jej mąż moglibyście coś teges tongue.

A zastanow sie...czy cala ta zazdrosc innych kobiet nie wywodzi sie wlasnie z niskiej samooceny? Jak dla mnie tak i jesli kobieta pokazuje ze jest o mnie zazdrosna to juz latwo mi ja podgryzac jesli zajdzie potrzeba big_smile Bo wiem co jest jej slabym punktem. Wiec masz racje, moja tesciowa ma wewnetrznie bardzo niska samoocene big_smile

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

53

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Odpowiadając na pytanie z tytułu:
Wszystko zależy od tego jak bardzo są ładne i co chcą osiągnąć. tongue

Nadejdzie czas, gdy uznasz, że wszystko skończone. I to będzie początek.

54

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

A Wy, które tu piszecie, jesteście ładne? (Pytam wszystkie panie, które jeszcze nie napisały.)

In omnibus requiem quaesivi, et nusquam inveni nisi in angulo cum libro.

55

Odp: czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

zdefiniuj co dla ciebie znaczy "ladna"?

Kiedy się urodziłam, diabeł spojrzał, skrzywił się i mruknął...szlag konkurencja big_smile

Posty [ 1 do 55 z 214 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » czy ładne kobiety mają trudniej w życiu ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018