Postanowiłem napisać gdyż od jakiegoś już czasu chodzi mi po głowie pewna refleksja.
Mimo młodego wieku od lat zgłębiam wiedzę zarówno z zakresu psychologii, jak i socjologii.
Analizuję ludzkie zachowanie i wyciągam wnioski. Ostatnio zastanowiło mnie to, czy kobiety w obecnych czasach nie mają zawyżonych wymagań.
Obserwując moich męskich znajomych dochodzę do wniosku, że wiele im do szczęścia nie trzeba. Oczywiście obejrzą się za piękną kobietą, lecz nie wymagają od swojej partnerki jakieś niecodziennej urody, wystarczy im dziewczyna o której można powiedzieć "niebrzydka", a zatem zwykła, normalna kobieta może być w ich oczach atrakcyjna.
Inaczej w moim odczuciu jest w przypadku kobiet. Patrząc na liczne wypowiedzi moich koleżanek, odnoszę wrażenie że panie szukają faceta atrakcyjnego. I nie chodzi tu bynajmniej o zadbanego, czystego, schludnie ubranego, w miarę ładnego. Kobiety szukają znacznie atrakcyjniejszego partnera, niż mężczyźni. I tak przeciętna dziewczyna, może zostać przez wielu mężczyzn określona jako - ładna, natomiast zwykły facet nie zostanie nazwany przez płeć piękną mianem - ciacha, jeśli z wyglądu nie jest co najmniej 9/10.
Moim zdaniem kobiety mają obecnie wyższe wymagania. Kobieta o której można powiedzieć, że jest 6/10 uznawana jest przez facetów za ładną. Natomiast aby facet został nazwany przystojnym, jego wygląd musi w 10-cio stopniowej skali zawierać minimum 9 oczek.
Przyjrzałem się ostatnim niepowodzeniom randkowym moich przyjaciół i zdziwiło mnie, to że mężczyźni zostali odrzuceni przez kobiety przeciętne - średnie z twarzy, lekka nadwaga. Natomiast koleżanki które z pewnością nie zakwalifikowałyby się do konkursu miss, odrzucały facetów z powodu ich wyglądu.
Przeprowadziłem również eksperyment. Założyłem dwa konta na portalu społecznościowym badoo. Na jednym z profili wstawiłem zdjęcia typowego ciacha, na drugim zwykłego faceta.
Jakie było moje zdziwienie kiedy okazało się, że pierwszy cieszy się ogromnym powodzeniem, a drugi niekoniecznie. Przyznam szczerze, że najbardziej zdziwiło mnie to, że nie najpiękniejsze kobiety ze sporą nadwagą zaczepiały tego przystojniaka, a nie zwracały uwagi na drugi profil. W tym wszystkim największym zaskoczeniem była reakcja samych kobiet. Kiedy z pierwszego profilu po krótkiej rozmowie spytałem o to czy byłyby na tyle wyrozumiałe, że zrobiłyby "loda" na pierwszym spotkaniu, 90% się zgodziło.
Kiedy napisałem do tych samych kobiet z innego profilu, znaczna część z nich nie odpisała.
Grupka, która zdecydowała się na kontakt, nie była zainteresowana spotkaniem, a próba przejścia na tematy seksu skończyła się fiaskiem.
Z tego doświadczenia wynika również, że atrakcyjniejsze kobiety odmawiały seksu na pierwszym spotkaniu, nawet kiedy zapraszał przystojniak. Natomiast chętnie zgadzały się na zwykłe spotkanie typu spacer, kawiarnia, kino. W przypadku drugiego profilu, nie odnotowałem jakiegokolwiek większego przejawu zainteresowania.
Na koniec wspomnę o pewnej znajomej. Mogę opisać ją w taki sposób: niewysoka, lekka nadwaga, mało zgrabna, z twarzy przeciętna. Kiedy wychodzi do klubu podrywa wyłącznie największych przystojniaków. Jedynie na nich zwraca uwagę. I tak ona 5/10 skutecznie uwodzi mężczyzn 9/10. Mimo, że sama nie jest zbyt atrakcyjna nie umawia się z przeciętnymi mężczyznami.
Na tej podstawie wychodzę z założenia, że kobiety mają większe wymagania.
Zgadzacie się z tym?