I coooo? Co z tego czy otrzymasz odpowiedź twierdzącą lub przeczącą że ona jest Tobą zainteresowana?
Bo jeśli jest zainteresowana, to może wykonasz bezpieczny krok aby ją poderwać?
A jak nie jest zainteresowana, to nie wykonasz kroku, bo to ryzykowne?
Czyli chciałbyś mieć łatwiej, co?
Hehee... no nie ma łatwo. Sorki.
Podoba Ci się dziewcyzna? To kopa w tyłek sobie daj i idź ją podrywać.
macpal312 napisał/a:Witam. Jestem tu nowy, mam problem z zachowaniem pewnej dziewczyny z pracy, nie wiem czy są to oznaki zainteresowania/zakochania czy może jakieś moje dziwne urojenia.
Należy ten akapit tak czytać:
Witam. Jestem tu nowy i mam problem ze sobą, bo boję się podrywać dziewczyny, ale gdyby się okazało, że ona jest zainteresowana, to bym się odważył... a jak tego nie wiem to się boję i jestem biedny... a będę jeszcze biedniejszym misiem, jak powiem, abyśmy się całowali/szli na kawę/spacer/do kina/do łóżka a ona się nie zgodzi. Najlepiej aby ktoś mi powiedział, czego ona chce, a ja jej to zaproponuję... wtedy nie będę pokrzywdzony na pewno.
Zauważyłeś, że stare dziadki łatwo rozmawiają z młodymi dziewczynami, albo z kobietami np. 30+? To taki podryw dziadka... bo dziadek się nie przejmuje. Też tak możesz.
Druga wskazówka... Masz problem z rozmowami z kolegami w pracy? Wstydzisz się? Rumienisz? Zastanawiasz czy orzmawiać z kolegą, bo ten się zarumienił, albo robi takie same ruchy? Eeee... no bzdura totalna. Z kolegami się rozmawia... To wieszzzzzzzzz.. z dziewczynami też.