Witam,
Mam taka sytuację, poniewaz od jakiegoś czasu kolega z pracy tak jakby próbował się do mnie zbliżyć. Może po prostu złe to interpretuje, ale kilka razy zapraszał mnie na wspólne pływanie, próbuje coś zagadywać, proponuje odwieźć mnie domu. Nie wiem, czy jest tylko miły, czy próbuje coś ugrać. Jest ode mnie starszy o Ok. 10 lat i chyba przechodzi kryzys wieku średniego, bo zaczął bardzo o siebie dbać. Jestem dla niego tez miła, bo z nim pracuje. Cały czas mu odmawiałam tych spotkań, ale kończą mi się już wymówki… nie wiem, czy to wynika z koleżeństwa czy chce cis ugrać. Od razu mówię, ze nie będę z nim rozmawiać na ten temat, poniewaz na pewno bym się ośmieszyła w ten sposób. Ma żonę, wiec mi nie zależy na jakiechs bliższych relacjach, ale znowu nie chce wyjść na jakiegoś odludka. Czy ktoś może miał podobna sytuację?
Podobne tematy
Witam,
Mam taka sytuację, poniewaz od jakiegoś czasu kolega z pracy tak jakby próbował się do mnie zbliżyć. Może po prostu złe to interpretuje, ale kilka razy zapraszał mnie na wspólne pływanie, próbuje coś zagadywać, proponuje odwieźć mnie domu. Nie wiem, czy jest tylko miły, czy próbuje coś ugrać. Jest ode mnie starszy o Ok. 10 lat i chyba przechodzi kryzys wieku średniego, bo zaczął bardzo o siebie dbać. Jestem dla niego tez miła, bo z nim pracuje. Cały czas mu odmawiałam tych spotkań, ale kończą mi się już wymówki… nie wiem, czy to wynika z koleżeństwa czy chce cis ugrać. Od razu mówię, ze nie będę z nim rozmawiać na ten temat, poniewaz na pewno bym się ośmieszyła w ten sposób. Ma żonę, wiec mi nie zależy na jakiechs bliższych relacjach, ale znowu nie chce wyjść na jakiegoś odludka. Czy ktoś może miał podobna sytuację?
Ma żonę.
Więc najlepiej ochłodzić relacje. Czy z kolegą z pracy poszłabyś na basen? Ja tak niespecjalnie.
3 2022-12-11 18:14:11 Ostatnio edytowany przez Elena1301 (2022-12-11 18:14:39)
Elena1301 napisał/a:Witam,
Mam taka sytuację, poniewaz od jakiegoś czasu kolega z pracy tak jakby próbował się do mnie zbliżyć. Może po prostu złe to interpretuje, ale kilka razy zapraszał mnie na wspólne pływanie, próbuje coś zagadywać, proponuje odwieźć mnie domu. Nie wiem, czy jest tylko miły, czy próbuje coś ugrać. Jest ode mnie starszy o Ok. 10 lat i chyba przechodzi kryzys wieku średniego, bo zaczął bardzo o siebie dbać. Jestem dla niego tez miła, bo z nim pracuje. Cały czas mu odmawiałam tych spotkań, ale kończą mi się już wymówki… nie wiem, czy to wynika z koleżeństwa czy chce cis ugrać. Od razu mówię, ze nie będę z nim rozmawiać na ten temat, poniewaz na pewno bym się ośmieszyła w ten sposób. Ma żonę, wiec mi nie zależy na jakiechs bliższych relacjach, ale znowu nie chce wyjść na jakiegoś odludka. Czy ktoś może miał podobna sytuację?Ma żonę.
Więc najlepiej ochłodzić relacje. Czy z kolegą z pracy poszłabyś na basen? Ja tak niespecjalnie.
Nie, dlatego do tej pory odmawiałam. Ale już mi głupio, ja interesuje się sportem już od dawna, on w sumie od kilku miesięcy zaczął uprawiać sport. Może to po prostu wynika z tego, ze nie ma żadnego innego kompana do wspólnego trenowania i są bardzo to nadinterpretuje?
Lady Loka napisał/a:Elena1301 napisał/a:Witam,
Mam taka sytuację, poniewaz od jakiegoś czasu kolega z pracy tak jakby próbował się do mnie zbliżyć. Może po prostu złe to interpretuje, ale kilka razy zapraszał mnie na wspólne pływanie, próbuje coś zagadywać, proponuje odwieźć mnie domu. Nie wiem, czy jest tylko miły, czy próbuje coś ugrać. Jest ode mnie starszy o Ok. 10 lat i chyba przechodzi kryzys wieku średniego, bo zaczął bardzo o siebie dbać. Jestem dla niego tez miła, bo z nim pracuje. Cały czas mu odmawiałam tych spotkań, ale kończą mi się już wymówki… nie wiem, czy to wynika z koleżeństwa czy chce cis ugrać. Od razu mówię, ze nie będę z nim rozmawiać na ten temat, poniewaz na pewno bym się ośmieszyła w ten sposób. Ma żonę, wiec mi nie zależy na jakiechs bliższych relacjach, ale znowu nie chce wyjść na jakiegoś odludka. Czy ktoś może miał podobna sytuację?Ma żonę.
Więc najlepiej ochłodzić relacje. Czy z kolegą z pracy poszłabyś na basen? Ja tak niespecjalnie.Nie, dlatego do tej pory odmawiałam. Ale już mi głupio, ja interesuje się sportem już od dawna, on w sumie od kilku miesięcy zaczął uprawiać sport. Może to po prostu wynika z tego, ze nie ma żadnego innego kompana do wspólnego trenowania i są bardzo to nadinterpretuje?
Ja bym powiedziała wprost, że nie chodzę na basen w towarzystwie facetów. Tyle.
5 2022-12-11 18:23:01 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2022-12-11 18:23:21)
A czemu z żoną nie pójdzie na basen? Nie nadinterpretujesz, bo takie propozycje nie są na miejscu. On powinien o tym wiedzieć, a ty mu odpowiedz raz a sugestywnie,
6 2022-12-11 18:40:08 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-12-11 20:18:56)
Witam,
Mam taka sytuację, poniewaz od jakiegoś czasu kolega z pracy tak jakby próbował się do mnie zbliżyć. Może po prostu złe to interpretuje, ale kilka razy zapraszał mnie na wspólne pływanie, próbuje coś zagadywać, proponuje odwieźć mnie domu. Nie wiem, czy jest tylko miły, czy próbuje coś ugrać. Jest ode mnie starszy o Ok. 10 lat i chyba przechodzi kryzys wieku średniego, bo zaczął bardzo o siebie dbać. Jestem dla niego tez miła, bo z nim pracuje. Cały czas mu odmawiałam tych spotkań, ale kończą mi się już wymówki… nie wiem, czy to wynika z koleżeństwa czy chce cis ugrać. Od razu mówię, ze nie będę z nim rozmawiać na ten temat, poniewaz na pewno bym się ośmieszyła w ten sposób. Ma żonę, wiec mi nie zależy na jakiechs bliższych relacjach, ale znowu nie chce wyjść na jakiegoś odludka. Czy ktoś może miał podobna sytuację?
Witaj na moje oko to jeszcze nie flirt,ale idzie z jego strony w te rejony i w takim kierunku, małymi krokami.
On Ciebie bada i testuje, sprawdza - podobasz mu się ewidentnie.
Nie pamiętam jak zakończyła się Twoja historia z chłopakiem i czy w końcu się roztarliście ,bywa że taki żonkoś/niepozorny podrywacz i niby nieudolny, w dziwny sposób wyczuwa że jest ktoś po rozstaniu albo ma spore problemy w związku,ale to nienaukowe jest i ciężko to udowodnić,czasem się wie takie rzeczy o ludziach z pracy,bo świat jest mały.
Dalej będzie Ciebie uwodził jeżeli nie chcesz tego to bądź stanowcza i schładzaj tę znajomość im więcej stanowczego konsekwentnego milczenia z Twojej strony tym lepiej a im więcej odpowiedzi nawet rozbudowanych w wyjaśnienia tym więcej się odkrywasz w sensie dajesz mu pole i punkty do zaczepiania.
To żaden kryzys trele morele - kryzys wieku średniego( nawiasem mówiąc) wielu specjalistów uważa za psychologiczny mit
nie tłumacz go i nie próbuj zrozumieć o to chodzi w uwodzeniu między innymi, żeby zaszczepić rozkminy i figurę u osoby, którą ma się na oku- facet szuka przygody to też ewidentne nawet przy tak małej ilości info od Ciebie
Prawdziwych powodów dlaczego chce zdradzić żonę nie ma sensu rozkminiać.Wcale nie przesadzam z tą zdradą najwięcej romansów jest w pracy
krótko pisząc facet chce zamoczyć i krąży coraz bliżej.
Odmawiając mu spotkań nie musisz się z niczego tłumaczyć to wymawianie się to odruch i taki "społeczny" zbędny zwyczaj
taka marna asertywność,z obaw jakiś że będzie nieprzyjemnie i niemiło w pracy, jego uczucia w stylu urażonej dumy to nie Twój problem
nie jesteś mu nic winna a jego nawet skryte dla niego oczekiwania nie mają żadnej mocy wiążącej.
Facet jest żonaty a to też nie Twój problem.
Dobrze to widzisz.
Z pozycji (starszego) mężczyzny może się Ciebie zapytać jak lepiej ćwiczyć itp., ale nie można zapraszać młodszej koleżanki mając żonę.
Pewnych rzeczy po prostu się nie robi.
8 2022-12-11 18:59:47 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2022-12-11 19:01:04)
Słuchaj, powiedz o tych zaproszenia komuś w pracy, albo nagraj je.
Odrzuceni faceci potrafią się paskudnie zemścić.
Jemu powiedz że nie utrzymujesz kontaktów towarzyskich z kolegami z pracy.
Może poproś jakiegoś kolegę zaufanego spoza pracy, by parę razy przyszedł po Ciebie, daj jakoś znać że kogoś masz. Bo gość się nie odczepi, widać że to taki typ.
A jak ma wpływ na Twoje zatrudnienie, to jeszcze gorzej.
Nic dobrego z jego strony nie oczekuj, dziewczyno, pewnie jeszcze młoda jesteś.
Tacy są mężczyźni.
Potrafią pięknie nienawidzić kobiet, których nie mogą mieć, niszczyć im reputację i karierę.
Mam nadzieję że się z tego wyplączesz.
9 2022-12-11 19:10:18 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2022-12-11 19:10:54)
(...) Cały czas mu odmawiałam tych spotkań, ale kończą mi się już wymówki… nie wiem, czy to wynika z koleżeństwa czy chce cis ugrać. Od razu mówię, ze nie będę z nim rozmawiać na ten temat, poniewaz na pewno bym się ośmieszyła w ten sposób. Ma żonę, wiec mi nie zależy na jakiechs bliższych relacjach, ale znowu nie chce wyjść na jakiegoś odludka. Czy ktoś może miał podobna sytuację?
A może zamiast wymówek, powiesz mu wreszcie wprost, że nie jesteś zainteresowana utrzymywaniem z nim kontaktów towarzyskich? I... powtarzać będziesz to krótkie zdanie przy każdym pytaniu o powody odmowy i po każdej jego kolejnej propozycji.
10 2022-12-11 19:54:35 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-12-11 20:16:14)
Odrzuceni faceci potrafią się paskudnie zemścić.
Tacy są mężczyźni.
Potrafią pięknie nienawidzić kobiet, których nie mogą mieć, niszczyć im reputację i karierę.
.
To nie jest cecha charakterystyczna dla mężczyzn na wyłączność,
Na pewno nie wszyscy faceci tak robią jak piszesz,to jest cecha/wada, podłość - ludzi a nie konkretnie jakiejś płci.
Żona biblijnego Putyfara,która próbowała uwieść Józefa jest takim symbolem urażonej kobiecej dumy,zranionego ego i podłej zemsty za odrzucenie zalotów i utraty perspektywy na słodki romans ![]()
Ela210 napisał/a:Odrzuceni faceci potrafią się paskudnie zemścić.
Tacy są mężczyźni.
Potrafią pięknie nienawidzić kobiet, których nie mogą mieć, niszczyć im reputację i karierę.
.To nie jest cecha charakterystyczna dla mężczyzn na wyłączność,
Na pewno nie wszyscy faceci tak robią jak piszesz,co cecha ludzi a nie konkretnie jakiejś płci.
Żona biblijnego Putyfara,która próbowała uwieść Józefa jest takim symbolem urażonej kobiecej dumy,zranionego ego i podłej zemsty za odrzucenie zalotów i utraty perspektywy na słodki romans
Eeee, on jest na razie na etapie basenu.
12 2022-12-11 20:05:58 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-12-11 20:14:07)
paslawek napisał/a:Ela210 napisał/a:Odrzuceni faceci potrafią się paskudnie zemścić.
Tacy są mężczyźni.
Potrafią pięknie nienawidzić kobiet, których nie mogą mieć, niszczyć im reputację i karierę.
.To nie jest cecha charakterystyczna dla mężczyzn na wyłączność,
Na pewno nie wszyscy faceci tak robią jak piszesz,co cecha ludzi a nie konkretnie jakiejś płci.
Żona biblijnego Putyfara,która próbowała uwieść Józefa jest takim symbolem urażonej kobiecej dumy,zranionego ego i podłej zemsty za odrzucenie zalotów i utraty perspektywy na słodki romansEeee, on jest na razie na etapie basenu.
Wszystko ma swój początek a dynamiki,stopnia jego desperacji i chcicy nikt nie jest w stanie przewidzieć z drugiej strony nie ma co Eleny straszyć potencjalną zemstą tego gostka.
Niewiele też a raczej niczego nie wiadomo jaki ma układ z żoną ten kolega
Elena jak zacznie sprawdzać takie rzeczy to zawsze jest ryzyko wdepnięcia na minę .
Witaj.Moim zdaniem ten jak go nazywasz,,etap basenu,, może zdecydować o jego dalszych krokach względem Ciebie.Widok kobiecych wdzięków w stroju bikini czy jednoczęściowym jest z reguły motywem dle mężczyzny. Szanuj się dziewczyno.Pozdrawiam.
14 2022-12-11 21:07:17 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2022-12-11 21:07:35)
Witaj.Moim zdaniem ten jak go nazywasz,,etap basenu,, może zdecydować o jego dalszych krokach względem Ciebie.Widok kobiecych wdzięków w stroju bikini czy jednoczęściowym jest z reguły motywem dle mężczyzny. Szanuj się dziewczyno.Pozdrawiam.
Przepraszam, to ja a nie autorka nazwała etapem basenu.
Rzeczywiście dla tego pana może to tak wyglądać.
Normalnie to basen jak basen, gdyby nie to, że pan ma żonę, a chce umawiać się z autorką.
Słuchaj, powiedz o tych zaproszenia komuś w pracy, albo nagraj je.
Odrzuceni faceci potrafią się paskudnie zemścić.
Jemu powiedz że nie utrzymujesz kontaktów towarzyskich z kolegami z pracy.
Może poproś jakiegoś kolegę zaufanego spoza pracy, by parę razy przyszedł po Ciebie, daj jakoś znać że kogoś masz. Bo gość się nie odczepi, widać że to taki typ.
A jak ma wpływ na Twoje zatrudnienie, to jeszcze gorzej.
Nic dobrego z jego strony nie oczekuj, dziewczyno, pewnie jeszcze młoda jesteś.
Tacy są mężczyźni.
Potrafią pięknie nienawidzić kobiet, których nie mogą mieć, niszczyć im reputację i karierę.
Mam nadzieję że się z tego wyplączesz.
Ale on zazwyczaj mnie zaprasza w obecności drugiej koleżanki. Przeciez z drugiej strony to tylko zaproszenie na basen, żeby razem zrobić trening, nie iść np. Posiedzieć w saunie czy coś takiego. On nie ukrywa, ze ma żonę. Dlaczego mam z tego robić aferę skoro w sumie dalej się nie posuwa, czy już po prostu nie istnieje zwykle koleżeństwo między kobieta a mężczyzna, czy po prostu jestem naiwna? Sama dużo cwicze, wiec w sumie bez różnicy mi by było, czy zrobię trening sama czy z nim… dlaczego od razu miałabym robić z igły widły?
Słuchaj, powiedz o tych zaproszenia komuś w pracy, albo nagraj je.
Odrzuceni faceci potrafią się paskudnie zemścić.
Jemu powiedz że nie utrzymujesz kontaktów towarzyskich z kolegami z pracy.
Może poproś jakiegoś kolegę zaufanego spoza pracy, by parę razy przyszedł po Ciebie, daj jakoś znać że kogoś masz. Bo gość się nie odczepi, widać że to taki typ.
A jak ma wpływ na Twoje zatrudnienie, to jeszcze gorzej.
Nic dobrego z jego strony nie oczekuj, dziewczyno, pewnie jeszcze młoda jesteś.
Tacy są mężczyźni.
Potrafią pięknie nienawidzić kobiet, których nie mogą mieć, niszczyć im reputację i karierę.
Mam nadzieję że się z tego wyplączesz.
Ale on zazwyczaj mnie zaprasza w obecności drugiej koleżanki. Przeciez z drugiej strony to tylko zaproszenie na basen, żeby razem zrobić trening, nie iść np. Posiedzieć w saunie czy coś takiego. On nie ukrywa, ze ma żonę. Dlaczego mam z tego robić aferę skoro w sumie dalej się nie posuwa, czy już po prostu nie istnieje zwykle koleżeństwo między kobieta a mężczyzna, czy po prostu jestem naiwna? Sama dużo cwicze, wiec w sumie bez różnicy mi by było, czy zrobię trening sama czy z nim… dlaczego od razu miałabym robić z igły widły?
17 2022-12-11 21:21:37 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2022-12-11 21:29:39)
Jednak ją postraszę.
Bo ten Pan nie uznaje odmowy jak widać.
Więc jego ego jest wielkie i nie zniesie dobrze kosza.
Gdyby to był nieśmiały kolega, co raz to z siebie wydusil to zaproszenie i zamilkł, nie napisalabym tak.
No i ma żonę, a jednak wyrywa ją na oczach publiczności, bo w pracy jak rozumiem.
Myślisz autorko, że inni tego nie widzą?
Paslawek nie znam historii o której piszesz..Ale chyba siegasz aż do biblii, więc to dawno i nieprawdą, a ja nie muszę dalej sięgać niż Office we współczesnych czasach.![]()
A w Office rządzą Panowie.
I trzymają się stadem.
Autorko, doczytałam.
Niby niewinnie, o ile wcześniej o tym basenie wiele mówiłaś.
Ale na litość, chyba widzisz czy gość na Ciebie leci czy nie, takie rzeczy kobiety wyczuwają z miejsca. Coś w końcu wywołało Twoje rozterki i ten temat.
18 2022-12-11 21:30:37 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-12-11 21:41:21)
Ale on zazwyczaj mnie zaprasza w obecności drugiej koleżanki. Przeciez z drugiej strony to tylko zaproszenie na basen, żeby razem zrobić trening, nie iść np. Posiedzieć w saunie czy coś takiego. On nie ukrywa, ze ma żonę. Dlaczego mam z tego robić aferę skoro w sumie dalej się nie posuwa, czy już po prostu nie istnieje zwykle koleżeństwo między kobieta a mężczyzna, czy po prostu jestem naiwna? Sama dużo cwicze, wiec w sumie bez różnicy mi by było, czy zrobię trening sama czy z nim… dlaczego od razu miałabym robić z igły widły?
Trochę jesteś naiwna, na ogół właśnie od niewinnego koleżeństwa zaczyna się niemal każdy romans w pracy i od tego zaczyna się budowanie intymności
To że nie ukrywa że ma żonę jest oczywistym ciężko to zataić i to ryzyko bycia na wstępie niewiarygodnym zatajając fakt bycia żonatym,praca to nie portal randkowy to z jego strony w pewnym sensie jasny sygnał i zabezpieczenie na zaś, typu "wiedziałaś na co się piszesz", "nie oczekuj cudów", "żony nie zostawię",zaproszenia przy koleżance to też można zinterpretować jako zasłona dymna - że on nie ma nic do ukrycia i nie ma złych intencji, on musi wierzyć w to co mówi i robi, jeżeli ma na celu romans z Tobą, musi wierzyć w takie sztuki najpierw siebie przekonać że niczego złego nie robi .
Jak dla mnie facet chce Ciebie "wyjąć', wywabić z tej pracy chodzi o miejsce i przenieść znajomość w inne miejscu dla niego bardziej wygodne ,na inny poziom właśnie wikłania w jakąś intymność, w pracy jako miejsce niewiele może ze względu na inne osoby świadków.
19 2022-12-11 21:34:33 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-12-11 21:38:09)
A w Office rządzą Panowie.
Raczej to faceci podrywają kobiety niby w większości ,co bywa złudzeniem nawet dla nich samych ![]()
trudno żeby kobiety Ciebie uwodziły masowo, to znacznie rzadsze w przyrodzie jest zjawisko.
Ela210 napisał/a:Słuchaj, powiedz o tych zaproszenia komuś w pracy, albo nagraj je.
Odrzuceni faceci potrafią się paskudnie zemścić.
Jemu powiedz że nie utrzymujesz kontaktów towarzyskich z kolegami z pracy.
Może poproś jakiegoś kolegę zaufanego spoza pracy, by parę razy przyszedł po Ciebie, daj jakoś znać że kogoś masz. Bo gość się nie odczepi, widać że to taki typ.
A jak ma wpływ na Twoje zatrudnienie, to jeszcze gorzej.
Nic dobrego z jego strony nie oczekuj, dziewczyno, pewnie jeszcze młoda jesteś.
Tacy są mężczyźni.
Potrafią pięknie nienawidzić kobiet, których nie mogą mieć, niszczyć im reputację i karierę.
Mam nadzieję że się z tego wyplączesz.Ale on zazwyczaj mnie zaprasza w obecności drugiej koleżanki. Przeciez z drugiej strony to tylko zaproszenie na basen, żeby razem zrobić trening, nie iść np. Posiedzieć w saunie czy coś takiego. On nie ukrywa, ze ma żonę. Dlaczego mam z tego robić aferę skoro w sumie dalej się nie posuwa, czy już po prostu nie istnieje zwykle koleżeństwo między kobieta a mężczyzna, czy po prostu jestem naiwna? Sama dużo cwicze, wiec w sumie bez różnicy mi by było, czy zrobię trening sama czy z nim… dlaczego od razu miałabym robić z igły widły?
Ciekawe czy żona tego pana to zrozumie?
21 2022-12-11 21:46:10 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2022-12-11 21:46:53)
Nie chodzi mi o to, że masowo podrywają,
to by nie było skuteczne, masowo trzymają sztamę w tej sprawie raczej.
Nie fajne to jest co powiem, ale singielka w biurze, o ile ma jakąś tam atrakcyjnosc może być uznana albo za zimną sukę, albo za puszczalską.
Wybierajcie, dziewczyny.
Ale on zazwyczaj mnie zaprasza w obecności drugiej koleżanki. (...)
Jeśli nie chodziłoby o zmianę rodzaju znajomości, to zaproszenie dostałaby także koleżanka. ![]()
(...) Dlaczego mam z tego robić aferę skoro w sumie dalej się nie posuwa, czy już po prostu nie istnieje zwykle koleżeństwo między kobieta a mężczyzna, czy po prostu jestem naiwna? Sama dużo cwicze, wiec w sumie bez różnicy mi by było, czy zrobię trening sama czy z nim… dlaczego od razu miałabym robić z igły widły?
To przy kolejnej jego propozycji, umów się z nim. ![]()
W pierwszym swym poście napisałaś jednak, że
(...) Cały czas mu odmawiałam tych spotkań, ale kończą mi się już wymówki… nie wiem, czy to wynika z koleżeństwa czy chce cis ugrać. Od razu mówię, ze nie będę z nim rozmawiać na ten temat, poniewaz na pewno bym się ośmieszyła w ten sposób. Ma żonę, wiec mi nie zależy na jakiechs bliższych relacjach (...)
Czego chcesz, czego nie chcesz? ![]()
Elena1301 napisał/a:Ale on zazwyczaj mnie zaprasza w obecności drugiej koleżanki. Przeciez z drugiej strony to tylko zaproszenie na basen, żeby razem zrobić trening, nie iść np. Posiedzieć w saunie czy coś takiego. On nie ukrywa, ze ma żonę. Dlaczego mam z tego robić aferę skoro w sumie dalej się nie posuwa, czy już po prostu nie istnieje zwykle koleżeństwo między kobieta a mężczyzna, czy po prostu jestem naiwna? Sama dużo cwicze, wiec w sumie bez różnicy mi by było, czy zrobię trening sama czy z nim… dlaczego od razu miałabym robić z igły widły?
Trochę jesteś naiwna, na ogół właśnie od niewinnego koleżeństwa zaczyna się niemal każdy romans w pracy i od tego zaczyna się budowanie intymności
To że nie ukrywa że ma żonę jest oczywistym ciężko to zataić i to ryzyko bycia na wstępie niewiarygodnym zatajając fakt bycia żonatym,praca to nie portal randkowy to z jego strony w pewnym sensie jasny sygnał i zabezpieczenie na zaś, typu "wiedziałaś na co się piszesz", "nie oczekuj cudów", "żony nie zostawię",zaproszenia przy koleżance to też można zinterpretować jako zasłona dymna - że on nie ma nic do ukrycia i nie ma złych intencji, on musi wierzyć w to co mówi i robi, jeżeli ma na celu romans z Tobą, musi wierzyć w takie sztuki najpierw siebie przekonać że niczego złego nie robi .
Jak dla mnie facet chce Ciebie "wyjąć', wywabić z tej pracy chodzi o miejsce i przenieść znajomość w inne miejscu dla niego bardziej wygodne ,na inny poziom właśnie wikłania w jakąś intymność, w pracy jako miejsce niewiele może ze względu na inne osoby świadków.
Raczej trochę przesadzacie. Przeciez jak się idzie np. Na siłownie, czy na basen, to po coś, a nie na pogawędkę albo jakieś romanse.
Elena1301 napisał/a:Ale on zazwyczaj mnie zaprasza w obecności drugiej koleżanki. (...)
Jeśli nie chodziłoby o zmianę rodzaju znajomości, to zaproszenie dostałaby także koleżanka.
(...) Dlaczego mam z tego robić aferę skoro w sumie dalej się nie posuwa, czy już po prostu nie istnieje zwykle koleżeństwo między kobieta a mężczyzna, czy po prostu jestem naiwna? Sama dużo cwicze, wiec w sumie bez różnicy mi by było, czy zrobię trening sama czy z nim… dlaczego od razu miałabym robić z igły widły?
To przy kolejnej jego propozycji, umów się z nim.
W pierwszym swym poście napisałaś jednak, że
(...) Cały czas mu odmawiałam tych spotkań, ale kończą mi się już wymówki… nie wiem, czy to wynika z koleżeństwa czy chce cis ugrać. Od razu mówię, ze nie będę z nim rozmawiać na ten temat, poniewaz na pewno bym się ośmieszyła w ten sposób. Ma żonę, wiec mi nie zależy na jakiechs bliższych relacjach (...)
Czego chcesz, czego nie chcesz?
Nie, koleżanka nie dostałaby zaproszenia, bo nie nic wspólnego ze sportem. Widzę, ze wszystkich mierzycie swoją miara, a ja dostałam zaproszenie, bo sama trenuje.
25 2022-12-11 21:56:27 Ostatnio edytowany przez Elena1301 (2022-12-11 21:57:04)
Nie chodzi mi o to, że masowo podrywają,
to by nie było skuteczne, masowo trzymają sztamę w tej sprawie raczej.
Nie fajne to jest co powiem, ale singielka w biurze, o ile ma jakąś tam atrakcyjnosc może być uznana albo za zimną sukę, albo za puszczalską.
Wybierajcie, dziewczyny.
Skąd w ogóle takie wnioski? Nie chodzi tu o mnie, bo mnie to nie rusza, znam swoją wartość i mam swoje zasady. Ale co ma zrobić jakas dziewczyna w biurze, która po prostu nie ma szczęścia w miłości i jest sama? Ma sobie znaleźć chłopa na sile, żeby tak hak ty twierdzisz nie uchodziła za ,,puszczalska”? Skąd się wzięła u Ciebie taka teza, proszę wytłumacz mi to.
Nie, koleżanka nie dostałaby zaproszenia, bo nie nic wspólnego ze sportem. Widzę, ze wszystkich mierzycie swoją miara, a ja dostałam zaproszenie, bo sama trenuje.
Jasne. Pluralis maiestaticus - niepotrzebne. ![]()
Umów się z nim i tyle. ![]()
27 2022-12-11 21:59:21 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-12-11 22:16:38)
paslawek napisał/a:Elena1301 napisał/a:Ale on zazwyczaj mnie zaprasza w obecności drugiej koleżanki. Przeciez z drugiej strony to tylko zaproszenie na basen, żeby razem zrobić trening, nie iść np. Posiedzieć w saunie czy coś takiego. On nie ukrywa, ze ma żonę. Dlaczego mam z tego robić aferę skoro w sumie dalej się nie posuwa, czy już po prostu nie istnieje zwykle koleżeństwo między kobieta a mężczyzna, czy po prostu jestem naiwna? Sama dużo cwicze, wiec w sumie bez różnicy mi by było, czy zrobię trening sama czy z nim… dlaczego od razu miałabym robić z igły widły?
Trochę jesteś naiwna, na ogół właśnie od niewinnego koleżeństwa zaczyna się niemal każdy romans w pracy i od tego zaczyna się budowanie intymności
To że nie ukrywa że ma żonę jest oczywistym ciężko to zataić i to ryzyko bycia na wstępie niewiarygodnym zatajając fakt bycia żonatym,praca to nie portal randkowy to z jego strony w pewnym sensie jasny sygnał i zabezpieczenie na zaś, typu "wiedziałaś na co się piszesz", "nie oczekuj cudów", "żony nie zostawię",zaproszenia przy koleżance to też można zinterpretować jako zasłona dymna - że on nie ma nic do ukrycia i nie ma złych intencji, on musi wierzyć w to co mówi i robi, jeżeli ma na celu romans z Tobą, musi wierzyć w takie sztuki najpierw siebie przekonać że niczego złego nie robi .
Jak dla mnie facet chce Ciebie "wyjąć', wywabić z tej pracy chodzi o miejsce i przenieść znajomość w inne miejscu dla niego bardziej wygodne ,na inny poziom właśnie wikłania w jakąś intymność, w pracy jako miejsce niewiele może ze względu na inne osoby świadków.Raczej trochę przesadzacie. Przeciez jak się idzie np. Na siłownie, czy na basen, to po coś, a nie na pogawędkę albo jakieś romanse.
Dobrze niech Ci będzie Eleno przesadzamy
Na zimne dmuchamy .
Współcześni ludzie są widocznie inni jak ci 20-30,5000 lat temu ![]()
no inny świat po prostu ,żonaci faceci to są tak świadomi i uczciwi,wierni,szczerzy zawsze i wszędzie i o każdej porze
mężatki z resztą też ,niedługo sądy te od rozwodów to pozamykają, bo nie będą mieć co robić ![]()
Koleżeństwo,"dyscyplina", deklaracje - wystarczą , spoko nie ma kłopotu, nie ma się czego obawiać,chcesz pofruwać to pofruwasz
Po siłowni i basenie od razu uciekaj w długą, jak jednak masz chęć się umówić z nim
ciekawość często wygrywa
Ciekawe co się stanie wtedy ?
Rozumiem że zaproszenie od "niezobowiązujące""na kawę' byłoby bardziej złowrogie i niebezpieczne dla Ciebie, takie oczywiste ostrzeżenie, sygnał alarmowy ?
Ela210 napisał/a:Nie chodzi mi o to, że masowo podrywają,
to by nie było skuteczne, masowo trzymają sztamę w tej sprawie raczej.
Nie fajne to jest co powiem, ale singielka w biurze, o ile ma jakąś tam atrakcyjnosc może być uznana albo za zimną sukę, albo za puszczalską.
Wybierajcie, dziewczyny.Skąd w ogóle takie wnioski? Nie chodzi tu o mnie, bo mnie to nie rusza, znam swoją wartość i mam swoje zasady. Ale co ma zrobić jakas dziewczyna w biurze, która po prostu nie ma szczęścia w miłości i jest sama? Ma sobie znaleźć chłopa na sile, żeby tak hak ty twierdzisz nie uchodziła za ,,puszczalska”? Skąd się wzięła u Ciebie taka teza, proszę wytłumacz mi to.
Wnioski z życia..
Przecież nigdzie nie napisałam, że nasz sobie na siłę szukać chłopaka.
Piszę Ci tylko że romanse w pracy źle się kończą dla KOBIET a nie dla mężczyzn.
A Pan wprowadził u Ciebie zamieszanie, prawda?
Nie ruszą Cię?
) tu mnie ubawilaś, o ile nie jesteś prezesem, a raczej właścicielem:)
Elena1301 napisał/a:Ela210 napisał/a:Nie chodzi mi o to, że masowo podrywają,
to by nie było skuteczne, masowo trzymają sztamę w tej sprawie raczej.
Nie fajne to jest co powiem, ale singielka w biurze, o ile ma jakąś tam atrakcyjnosc może być uznana albo za zimną sukę, albo za puszczalską.
Wybierajcie, dziewczyny.Skąd w ogóle takie wnioski? Nie chodzi tu o mnie, bo mnie to nie rusza, znam swoją wartość i mam swoje zasady. Ale co ma zrobić jakas dziewczyna w biurze, która po prostu nie ma szczęścia w miłości i jest sama? Ma sobie znaleźć chłopa na sile, żeby tak hak ty twierdzisz nie uchodziła za ,,puszczalska”? Skąd się wzięła u Ciebie taka teza, proszę wytłumacz mi to.
Wnioski z życia..
Przecież nigdzie nie napisałam, że nasz sobie na siłę szukać chłopaka.
Piszę Ci tylko że romanse w pracy źle się kończą dla KOBIET a nie dla mężczyzn.
A Pan wprowadził u Ciebie zamieszanie, prawda?
Nie ruszą Cię?) tu mnie ubawilaś, o ile nie jesteś prezesem, a raczej właścicielem:)
Nie, nie rusza. Daleko mi do puszczaskiej albo zimnej suki. Twoje wnioski są śmieszne. A co ma zaznaczenie, czy jestem prezesem czy np. Sprzątaczka? To jak będę prezesem, to już wtedy nie mogę nosić miana puszczalskiej, tak?
30 2022-12-11 22:12:02 Ostatnio edytowany przez ulle (2022-12-11 22:13:59)
Autorko, on chce obejrzeć Cię w stroju kąpielowym, by upewnić się czy jesteś warta grzechu.
Mnóstwo facetów tak robi, że zanim zechcą zacząć coś z upatrzona kobietą chca zobaczyć ją na plaży lub na basenie.
Czy na przykład Twoja skóra by mu odpowiadała, kształty, czy nie jesteś zarośnięta tam, gdzie nie trzeba itd, no robią tak, żeby potem, w razie czego, uniknąć niemiłej niespodzianki, gdy kobieta się przy nich rozbierze. Ten jest żonaty, więc woli trafić bezbłędnie w swój gust, a nie tracić czas na, być może, nieudane eksperymenty.
Myślę, że powinnaś spławić go także dlatego, że on ma żonę.
31 2022-12-11 22:27:09 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-12-11 22:58:36)
Autorko, on chce obejrzeć Cię w stroju kąpielowym, by upewnić się czy jesteś warta grzechu.
Chyba dla większości to jest tak oczywiste,ale nie dla Eleny zdaje się ![]()
Najprostsze wytłumaczenia bywają najprawdziwsze ![]()
32 2022-12-11 22:41:58 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2022-12-11 22:46:25)
Tak, będąc prezesem nie będziesz mieć miana puszczalskiej: dokładnie tak.
Ale cieszę się, że problem Ci się wyjaśnił, idź na ten basen jak chcesz,
Kiedyś miałam tyle lat co Ty i byłam naiwna jak Ty.
Myślałam że jak kolega szefa zaprasza mnie na kawę, to żeby omówić projekt.
Szkoda że wtedy nie było netkobiet, co ja gadam, Internet był w powijakach:)
Tylko nie wiem, po co ten temat.
... kilka razy zapraszał mnie na wspólne pływanie, próbuje coś zagadywać, proponuje odwieźć mnie domu.
Wyobraź sobie, że w waszej pracy jest Elena, ten kolega Starszy, i jakiś tam Krzysiu.
Myślisz, że Starszy by zapraszał Krzysia na współne pływanie albo próbował odwiedzić go w domu?
Pewnie nie...
Wniosek? Jego zachowanie nie jest neutralne płciowo.
Wniosek? Podrywa Cię...
Wiosek? Chce z Tobą seksu
Nie wiem, czy jest tylko miły, czy próbuje coś ugrać.
Ugrać? Niby co?
On chce seksu... może i też szuka dziewczyny na stałe, partnerki, kogoś bliskiego, bliskości, przyjaźni.
To nie gra. Tylko zwykłe nasze ludzkie dążenie do szczęścia.
... chyba przechodzi kryzys wieku średniego, bo zaczął bardzo o siebie dbać.
Zaczął? Wcześnei nie dbał? Cóż... może chce, abyś to zauważyła.
To mu się udało. Brawo.
Ma żonę,
Ok. Zatem już wiemy, że nie będziesz dla niego partnerką życiową.
Zostaje seks.
Chcesz go? Pójdziesz z nim do łóżka?
Jeśli nie, to przestań stosować:
brakuej mi wymówek
tylko powiedz wprost "nie pójdę z Tobą na pływalnię, bo utrzymujemy relację tylko zawodową".
Nie musisz z nim prowadzić dyskusji...
Sama w głowie znasz odpowiedzi dlaczego nie pójdziesz na pływalnię, dlaczego nie spotkacie się w mieszkaniu sam na sam. To proste.
... odludka. ...
Możesz być miła, ale nie przekraczać granic, gdzie kończy się relacja zawodowa. ![]()
On nie ukrywa, ze ma żonę. Dlaczego mam z tego robić aferę skoro w sumie dalej się nie posuwa, czy już po prostu nie istnieje zwykle koleżeństwo między kobieta a mężczyzna, czy po prostu jestem naiwna? Sama dużo cwicze, wiec w sumie bez różnicy mi by było, czy zrobię trening sama czy z nim… dlaczego od razu miałabym robić z igły widły?
Hahahahaha
Znam taką jedną, co też nie ukrywała że ma męża. To jakby nie ma większego znaczenia.
Już nie ma męża.
A czemu z żoną nie pójdzie na basen? Nie nadinterpretujesz, bo takie propozycje nie są na miejscu. On powinien o tym wiedzieć, a ty mu odpowiedz raz a sugestywnie,
Dokładnie, nie warto dawać nawet iskierki nadzieji bo nie chcesz być chyba powodem niezgody w ich małżeństwie. Jesteś świadoma ze ma żonę wiec możesz tez delikatnie powiedzieć jako kobieta ze czujesz w jego propozycjach flirt i ze to nie jest fair wobec jego żony i rodziny. Pamiętaj ze dasz sygnał ten się zaraz nakręci zakocha rozwali małżeństwo a wina spadnie również na Ciebie. Pozdrawiam, spławiaj dziada ![]()