Witajcie. Potrzebuję porady ,bo nie mam z kim o tym pogadać. Pracuje w pewnej firmie produkcyjnej kilka miesięcy i jest tam pewna dziewczyna z którą bardzo dobrze mi się rozmawia.. gdy pracujemy obok siebie to rozmawiamy o wszystkim i mamy wspólne tematy.. od gotowania po życie itd. Ona jest w związku ponad 10 lat ,i to chyba jej pierwszy partner. Gdy zapytałem kiedy ślub, to wstrząsnęła tylko ramionami.. Jestem obecnie na zwolnieniu lekarskim i ostatnio napisała, bo w firmie są jakieś dokumenty do wypisania. Nie byłoby w tym nic złego, ale pisząc do mnie używa dziwnych zwrotów czy zdrobnień imienia np. Dziękuję Tomeczku ,miłego dnia, dobranoc , miłych snów, pa itd.. Dziwnie się z tym czuje gdy wiem ,że ona jest zajęta, bo gdybym był na miejscu jej chłopaka to nie chciałbym, by pisała do kolegi z pracy Tomeczku.. czy ja jestem przewrażliwiony i przesadzam??? Może jakaś kobieta mi odpowie czy to normalna relacja z jej strony ???
Podobne tematy
Witajcie. Potrzebuję porady ,bo nie mam z kim o tym pogadać. Pracuje w pewnej firmie produkcyjnej kilka miesięcy i jest tam pewna dziewczyna z którą bardzo dobrze mi się rozmawia.. gdy pracujemy obok siebie to rozmawiamy o wszystkim i mamy wspólne tematy.. od gotowania po życie itd. Ona jest w związku ponad 10 lat ,i to chyba jej pierwszy partner. Gdy zapytałem kiedy ślub, to wstrząsnęła tylko ramionami.. Jestem obecnie na zwolnieniu lekarskim i ostatnio napisała, bo w firmie są jakieś dokumenty do wypisania. Nie byłoby w tym nic złego, ale pisząc do mnie używa dziwnych zwrotów czy zdrobnień imienia np. Dziękuję Tomeczku ,miłego dnia, dobranoc , miłych snów, pa itd.. Dziwnie się z tym czuje gdy wiem ,że ona jest zajęta, bo gdybym był na miejscu jej chłopaka to nie chciałbym, by pisała do kolegi z pracy Tomeczku.. czy ja jestem przewrażliwiony i przesadzam??? Może jakaś kobieta mi odpowie czy to normalna relacja z jej strony ???
Nie jesteś jej chłopakiem, więc jeden problem "masz z głowy'.
Jeśli jej słowa do Ciebie kierowane nie podobają się Tobie, jeśli masz wątpliwości co do intencji koleżanki, to... powiedz jej to.
Tomasz2255 napisał/a:Witajcie. Potrzebuję porady ,bo nie mam z kim o tym pogadać. Pracuje w pewnej firmie produkcyjnej kilka miesięcy i jest tam pewna dziewczyna z którą bardzo dobrze mi się rozmawia.. gdy pracujemy obok siebie to rozmawiamy o wszystkim i mamy wspólne tematy.. od gotowania po życie itd. Ona jest w związku ponad 10 lat ,i to chyba jej pierwszy partner. Gdy zapytałem kiedy ślub, to wstrząsnęła tylko ramionami.. Jestem obecnie na zwolnieniu lekarskim i ostatnio napisała, bo w firmie są jakieś dokumenty do wypisania. Nie byłoby w tym nic złego, ale pisząc do mnie używa dziwnych zwrotów czy zdrobnień imienia np. Dziękuję Tomeczku ,miłego dnia, dobranoc , miłych snów, pa itd.. Dziwnie się z tym czuje gdy wiem ,że ona jest zajęta, bo gdybym był na miejscu jej chłopaka to nie chciałbym, by pisała do kolegi z pracy Tomeczku.. czy ja jestem przewrażliwiony i przesadzam??? Może jakaś kobieta mi odpowie czy to normalna relacja z jej strony ???
Nie jesteś jej chłopakiem, więc jeden problem "masz z głowy'.
Jeśli jej słowa do Ciebie kierowane nie podobają się Tobie, jeśli masz wątpliwości co do intencji koleżanki, to... powiedz jej to.
Nie to ,że mi się nie podobają ,ale źle się czuję wiedząc, że ona jest w związku... Nie wiem może źle interpretuje takie słowa.. może przesadzam i to normalne ?
Skoro źle się czujesz słysząc/czytając takie słowa, to... powiedz jej to.
To zależy.... Jedne kobiety mogą przywiązywać uwagę do takich zdrobnień i może to być nasiąknięte jakimiś emocjami czy uczuciami, inne mogą mieć totalnie luźne do tego podejście.
Nurtujące raczej jest to , jak bardzo martwisz się o Jej partnera, czyżbyś miał ochotę, nadzieję na koleżankę z pracy? ![]()
To zależy.... Jedne kobiety mogą przywiązywać uwagę do takich zdrobnień i może to być nasiąknięte jakimiś emocjami czy uczuciami, inne mogą mieć totalnie luźne do tego podejście.
Nurtujące raczej jest to , jak bardzo martwisz się o Jej partnera, czyżbyś miał ochotę, nadzieję na koleżankę z pracy?
Po prostu też jestem facetem i na jego miejscu byłbym zaniepokojony takimi tekstami do kolegi z pracy co nie zmienia faktu, że gdyby była sama to na pewno bym się zaangażował bardziej w relacje.
Nie rozumiem rozkimny, serio. Ja na przykład pracuje z dziećmi wiec mowie do nich słoneczko, czy jakieś tam inne pierdólki i później z przyzwyczajenia mowie tez tak do dorosłych. Ostatnio dzwonił do mnie kolega w jakiejś sprawie i powiedziałam do niego 'bejbe zaraz do ciebie oddzwonię'. Nie wydaje mi się żeby interpretował jakoś moje słowa ( tez jestem w związku i do swojego tez mowie 'bejbe') niż ze oddzwonię za chwile, bo tym był główny przekaz.
Żonom zdarza się mówić do obcych mężczyzn zdrobniale, i mężowie nie są zazdrośni.
Zatem ona ma może taki "styl"
Swoją drogą -- skoro jesteś taki prawy i rycerski i trzymasz się relacji biznesowych tylko -- to nie pytaj jej kiedy ślub
Nie przekraczaj granic.
Nie to ,że mi się nie podobają ,ale źle się czuję wiedząc, że ona jest w związku... Nie wiem może źle interpretuje takie słowa.. może przesadzam i to normalne ?
Czy normalne - A ile jeszcze kobiet zwraca się do Ciebie "Dziękuję Tomeczku ,miłego dnia, dobranoc , miłych snów, pa itd" ?
A jak się źle czujesz, wiedząc, że ona jest w związku, to po prostu przerwij z nią taki kontakt. No chyba, że nie chcesz tego przerywać
, to mamy pewien problem...
E tam gadasz... Ja tu raczej czuję inne intencje
"Czy się Jej podobam?"
Tomasz2255 napisał/a:Nie to ,że mi się nie podobają ,ale źle się czuję wiedząc, że ona jest w związku... Nie wiem może źle interpretuje takie słowa.. może przesadzam i to normalne ?
Czy normalne - A ile jeszcze kobiet zwraca się do Ciebie "Dziękuję Tomeczku ,miłego dnia, dobranoc , miłych snów, pa itd" ?
A jak się źle czujesz, wiedząc, że ona jest w związku, to po prostu przerwij z nią taki kontakt. No chyba, że nie chcesz tego przerywać
, to mamy pewien problem...
Właśnie już sam nie wiem.. może i nie chce przerywać
Herne napisał/a:Tomasz2255 napisał/a:Nie to ,że mi się nie podobają ,ale źle się czuję wiedząc, że ona jest w związku... Nie wiem może źle interpretuje takie słowa.. może przesadzam i to normalne ?
Czy normalne - A ile jeszcze kobiet zwraca się do Ciebie "Dziękuję Tomeczku ,miłego dnia, dobranoc , miłych snów, pa itd" ?
A jak się źle czujesz, wiedząc, że ona jest w związku, to po prostu przerwij z nią taki kontakt. No chyba, że nie chcesz tego przerywać
, to mamy pewien problem...
Właśnie już sam nie wiem.. może i nie chce przerywać
Jeżeli za kilka lat chcesz się znaleźć na miejscu jej obecnego partnera to wal jak "w dym"
.
Herne napisał/a:Tomasz2255 napisał/a:Nie to ,że mi się nie podobają ,ale źle się czuję wiedząc, że ona jest w związku... Nie wiem może źle interpretuje takie słowa.. może przesadzam i to normalne ?
Czy normalne - A ile jeszcze kobiet zwraca się do Ciebie "Dziękuję Tomeczku ,miłego dnia, dobranoc , miłych snów, pa itd" ?
A jak się źle czujesz, wiedząc, że ona jest w związku, to po prostu przerwij z nią taki kontakt. No chyba, że nie chcesz tego przerywać
, to mamy pewien problem...
Właśnie już sam nie wiem.. może i nie chce przerywać
Tak...i trochę zaczynają się schody. Chociaż także jest dużo niewiadomych.
A więc zauroczyłeś się w (problem nr 1) zajętej koleżance z pracy, inaczej nie nurtowałby Cie ten problem i nie poruszałbyś go cały czas najpierw w myślach, a na obecnym etapie na forum. Dodatkowo Ona także (problem nr 2) nie traktuje Cię jak zwykłego kolegę, no chyba że do innych kolegów z pracy zwraca się także w taki sposób i to jest świadomy/nieświadomy Jej styl wypowiedzi (co samo w sobie stanowiłoby problem nr 3). I najprawdopodobniej (problem nr 4) jest coś nie tak w Jej związku, czegoś Jej tam brakuje (10lat, brak ślubu, chociaż może tak się umówili i jest im z tym dobrze, tego nie wiemy), ponieważ jakby było wszystko ok to nie zwracałaby się w taki sposób do kolegi z pracy (no, chyba że patrz: problem nr 3)
Trochę mieszanka wybuchowa i geneza kolejnego wątku w przyszłości na tym forum pt."Jestem w 10 letnim związku z dziewczyną, a ona właśnie zdradziła mnie z kolegą z pracy"
Odpowiedz sobie samemu - chcesz się w to pchać?
Jak chcesz - rozwalisz czyjś związek, a dodatkowo, osoba która zrobiła to z Tobą może zrobić to Tobie w przyszłości.
Jak nie chcesz - przerwij to tu i teraz.
Tomasz2255 napisał/a:Herne napisał/a:Czy normalne - A ile jeszcze kobiet zwraca się do Ciebie "Dziękuję Tomeczku ,miłego dnia, dobranoc , miłych snów, pa itd" ?
A jak się źle czujesz, wiedząc, że ona jest w związku, to po prostu przerwij z nią taki kontakt. No chyba, że nie chcesz tego przerywać
, to mamy pewien problem...
Właśnie już sam nie wiem.. może i nie chce przerywać
Tak...i trochę zaczynają się schody. Chociaż także jest dużo niewiadomych.
A więc zauroczyłeś się w (problem nr 1) zajętej koleżance z pracy, inaczej nie nurtowałby Cie ten problem i nie poruszałbyś go cały czas najpierw w myślach, a na obecnym etapie na forum. Dodatkowo Ona także (problem nr 2) nie traktuje Cię jak zwykłego kolegę, no chyba że do innych kolegów z pracy zwraca się także w taki sposób i to jest świadomy/nieświadomy Jej styl wypowiedzi (co samo w sobie stanowiłoby problem nr 3). I najprawdopodobniej (problem nr 4) jest coś nie tak w Jej związku, czegoś Jej tam brakuje (10lat, brak ślubu, chociaż może tak się umówili i jest im z tym dobrze, tego nie wiemy), ponieważ jakby było wszystko ok to nie zwracałaby się w taki sposób do kolegi z pracy (no, chyba że patrz: problem nr 3)
Trochę mieszanka wybuchowa i geneza kolejnego wątku w przyszłości na tym forum pt."Jestem w 10 letnim związku z dziewczyną, a ona właśnie zdradziła mnie z kolegą z pracy"Odpowiedz sobie samemu - chcesz się w to pchać?
Jak chcesz - rozwalisz czyjś związek, a dodatkowo, osoba która zrobiła to z Tobą może zrobić to Tobie w przyszłości.
Jak nie chcesz - przerwij to tu i teraz.
Tu masz racje ,że się nie układa, bo sama mi powiedziała że się często kłócą i nie mogą dojść do porozumienia. Pewnie jest nieszczęśliwa i dlatego nie wzięła ślubu, a jest z nim bo nie chce być sama? No nie wiem ja tak to widzę. Muszę się nad tym zastanowić, bo takie teksty do kolegi nie są normalne.. I chyba nie będę się w to bawił, bo mogę żałować.
Dokładnie możesz żałować, może powiedz jej to i dodaj ze jeśli coś nie pójdzie w jej relacji i będzie wolna chętnie zabierzesz ja na kawę ale póki jest z kimś to się nie bawisz we wtrącanie itd
Herne napisał/a:Tomasz2255 napisał/a:Właśnie już sam nie wiem.. może i nie chce przerywać
Tak...i trochę zaczynają się schody. Chociaż także jest dużo niewiadomych.
A więc zauroczyłeś się w (problem nr 1) zajętej koleżance z pracy, inaczej nie nurtowałby Cie ten problem i nie poruszałbyś go cały czas najpierw w myślach, a na obecnym etapie na forum. Dodatkowo Ona także (problem nr 2) nie traktuje Cię jak zwykłego kolegę, no chyba że do innych kolegów z pracy zwraca się także w taki sposób i to jest świadomy/nieświadomy Jej styl wypowiedzi (co samo w sobie stanowiłoby problem nr 3). I najprawdopodobniej (problem nr 4) jest coś nie tak w Jej związku, czegoś Jej tam brakuje (10lat, brak ślubu, chociaż może tak się umówili i jest im z tym dobrze, tego nie wiemy), ponieważ jakby było wszystko ok to nie zwracałaby się w taki sposób do kolegi z pracy (no, chyba że patrz: problem nr 3)
Trochę mieszanka wybuchowa i geneza kolejnego wątku w przyszłości na tym forum pt."Jestem w 10 letnim związku z dziewczyną, a ona właśnie zdradziła mnie z kolegą z pracy"Odpowiedz sobie samemu - chcesz się w to pchać?
Jak chcesz - rozwalisz czyjś związek, a dodatkowo, osoba która zrobiła to z Tobą może zrobić to Tobie w przyszłości.
Jak nie chcesz - przerwij to tu i teraz.Tu masz racje ,że się nie układa, bo sama mi powiedziała że się często kłócą i nie mogą dojść do porozumienia. Pewnie jest nieszczęśliwa i dlatego nie wzięła ślubu, a jest z nim bo nie chce być sama? No nie wiem ja tak to widzę. Muszę się nad tym zastanowić, bo takie teksty do kolegi nie są normalne.. I chyba nie będę się w to bawił, bo mogę żałować.
Mozesz żalować. A jak już koleżanka omawia z Tobą problemy w swoim związku, to nie taka do końca już to koleżanka i zmierza to powolutku w jednym kierunku. Możliwe, że to taki typ kobiety, ktòra boi się być sama, trochę styl przywiązania lękowo-unikowy. Kolezanka powinna rozstac się ze swoim facetem, odchorować to i dopiero wtedy wejść w kolejny związek. Ale z tym bywa różnie...
Tomasz2255 napisał/a:Herne napisał/a:Tak...i trochę zaczynają się schody. Chociaż także jest dużo niewiadomych.
A więc zauroczyłeś się w (problem nr 1) zajętej koleżance z pracy, inaczej nie nurtowałby Cie ten problem i nie poruszałbyś go cały czas najpierw w myślach, a na obecnym etapie na forum. Dodatkowo Ona także (problem nr 2) nie traktuje Cię jak zwykłego kolegę, no chyba że do innych kolegów z pracy zwraca się także w taki sposób i to jest świadomy/nieświadomy Jej styl wypowiedzi (co samo w sobie stanowiłoby problem nr 3). I najprawdopodobniej (problem nr 4) jest coś nie tak w Jej związku, czegoś Jej tam brakuje (10lat, brak ślubu, chociaż może tak się umówili i jest im z tym dobrze, tego nie wiemy), ponieważ jakby było wszystko ok to nie zwracałaby się w taki sposób do kolegi z pracy (no, chyba że patrz: problem nr 3)
Trochę mieszanka wybuchowa i geneza kolejnego wątku w przyszłości na tym forum pt."Jestem w 10 letnim związku z dziewczyną, a ona właśnie zdradziła mnie z kolegą z pracy"Odpowiedz sobie samemu - chcesz się w to pchać?
Jak chcesz - rozwalisz czyjś związek, a dodatkowo, osoba która zrobiła to z Tobą może zrobić to Tobie w przyszłości.
Jak nie chcesz - przerwij to tu i teraz.Tu masz racje ,że się nie układa, bo sama mi powiedziała że się często kłócą i nie mogą dojść do porozumienia. Pewnie jest nieszczęśliwa i dlatego nie wzięła ślubu, a jest z nim bo nie chce być sama? No nie wiem ja tak to widzę. Muszę się nad tym zastanowić, bo takie teksty do kolegi nie są normalne.. I chyba nie będę się w to bawił, bo mogę żałować.
Mozesz żalować. A jak już koleżanka omawia z Tobą problemy w swoim związku, to nie taka do końca już to koleżanka i zmierza to powolutku w jednym kierunku. Możliwe, że to taki typ kobiety, ktòra boi się być sama, trochę styl przywiązania lękowo-unikowy. Kolezanka powinna rozstac się ze swoim facetem, odchorować to i dopiero wtedy wejść w kolejny związek. Ale z tym bywa różnie...
To nie jest też tak, że omawiamy problemy w jej związku, tak wyszło podczas normalnej rozmowy. No cóż najlepiej jak utbę znajomość, lecz to nie jest takie proste gdy się pracuje razem..
Istotka6 napisał/a:To zależy.... Jedne kobiety mogą przywiązywać uwagę do takich zdrobnień i może to być nasiąknięte jakimiś emocjami czy uczuciami, inne mogą mieć totalnie luźne do tego podejście.
Nurtujące raczej jest to , jak bardzo martwisz się o Jej partnera, czyżbyś miał ochotę, nadzieję na koleżankę z pracy?
Po prostu też jestem facetem i na jego miejscu byłbym zaniepokojony takimi tekstami do kolegi z pracy co nie zmienia faktu, że gdyby była sama to na pewno bym się zaangażował bardziej w relacje.
a ja myślę, że intuicja dobrze Ci podpowiada i wiele mówi o koleżance... Uważam, że robi podchody i czeka na Twoją zdecydowana reakcję, jednym słowem próbuje się zbliżyć i szuka punktu zaczepienia. To, że stawiasz się w sytuacji jej faceta to tylko dobrze o Tobie świadczy, watro też zastanowić się czy "koleżanka" warta jest uwagi jeśli będąc z kimś w związku wylewa czułości do innego faceta...
Tomasz2255 napisał/a:Istotka6 napisał/a:To zależy.... Jedne kobiety mogą przywiązywać uwagę do takich zdrobnień i może to być nasiąknięte jakimiś emocjami czy uczuciami, inne mogą mieć totalnie luźne do tego podejście.
Nurtujące raczej jest to , jak bardzo martwisz się o Jej partnera, czyżbyś miał ochotę, nadzieję na koleżankę z pracy?
Po prostu też jestem facetem i na jego miejscu byłbym zaniepokojony takimi tekstami do kolegi z pracy co nie zmienia faktu, że gdyby była sama to na pewno bym się zaangażował bardziej w relacje.
a ja myślę, że intuicja dobrze Ci podpowiada i wiele mówi o koleżance... Uważam, że robi podchody i czeka na Twoją zdecydowana reakcję, jednym słowem próbuje się zbliżyć i szuka punktu zaczepienia. To, że stawiasz się w sytuacji jej faceta to tylko dobrze o Tobie świadczy, watro też zastanowić się czy "koleżanka" warta jest uwagi jeśli będąc z kimś w związku wylewa czułości do innego faceta...
Tylko jak sprawdzic czy to prawda i rzeczywiście robi podchody ? Hmm
Przecież jej nie zapytam, bo wyjdę na głupka jeśli traktuje mnie jak zwykłego znajomego, a ja wyolbrzymiam.. a chciałbym to wiedzieć dla świętego spokoju..
Ja do wszystkich swoich kolegów mówię Kubusiu, Michasiu, Łukaszku. Czasami dotknę ramienia. Ale do głowy mi nie przyszło by z nimi coś ten tego. Po prostu chcę być miła, słodka. Widzę że bardzo to lubią.
PS. Do dziewczyn tez jestem słodka, zdrabniam imiona itd.
Ja do wszystkich swoich kolegów mówię Kubusiu, Michasiu, Łukaszku. Czasami dotknę ramienia. Ale do głowy mi nie przyszło by z nimi coś ten tego. Po prostu chcę być miła, słodka. Widzę że bardzo to lubią.
PS. Do dziewczyn tez jestem słodka, zdrabniam imiona itd.
Też zależy w jakim kontekście i temacie to mówisz. Nie mam problemu gdy ktoś powie do mnie Tomeczku ,ale zależy właśnie od sytuacji.. ,bo są sytuację gdzie wiadomo ,że to normalne ,ale pisząc do kolegi mając partnera Dobranoc Tomeczku miłej nocy i wysyłanie emotek jest moim zdaniem dziwne. Może jestem starej daty i czasy się zmieniły. Myślę, że temat się wyczerpał i nic nowego się nie dowiem. Jakoś to wyjaśnię..
Tomaszu2255,
Twoja koleżanka z pracy jest w związku. Opowiada Ci o tym, co dzieje się między nią a jej partnerem, bo:
a. jesteś jej słuchaczem
b. sprawdza, czy chcesz ją pocieszać, czy jesteś nią zainteresowany, bo nie ma zamiaru być "bez przydziału".
Chcesz sprawdzać/zastanawiać się dalej, którą opcją jesteś? Współczuję.
23 2022-12-13 22:03:20 Ostatnio edytowany przez madoja (2022-12-13 22:03:53)
madoja napisał/a:Ja do wszystkich swoich kolegów mówię Kubusiu, Michasiu, Łukaszku. Czasami dotknę ramienia. Ale do głowy mi nie przyszło by z nimi coś ten tego. Po prostu chcę być miła, słodka. Widzę że bardzo to lubią.
PS. Do dziewczyn tez jestem słodka, zdrabniam imiona itd.
Też zależy w jakim kontekście i temacie to mówisz. Nie mam problemu gdy ktoś powie do mnie Tomeczku ,ale zależy właśnie od sytuacji.. ,bo są sytuację gdzie wiadomo ,że to normalne ,ale pisząc do kolegi mając partnera Dobranoc Tomeczku miłej nocy i wysyłanie emotek jest moim zdaniem dziwne. Może jestem starej daty i czasy się zmieniły. Myślę, że temat się wyczerpał i nic nowego się nie dowiem. Jakoś to wyjaśnię..
A często ona pisze do Ciebie?
Bo jeśli tylko ten jeden raz wtedy, to bez sensu sie nakręcasz.
Ja mowie tak w rożnych sytuacjach, ale bywało tez pisząc. "Dobranoc, Kubusiu" na przykład. I emotka. Dla mnie to nic zdrożnego. Zresztą mój mąz nie raz słyszał że tak mówię do jego kolegów.
Można w sumie uznać że to forma takiego niegroźnego flirtu, coś jak facet wchodzi do pracy i mijając panią Krysię z recepcji mówi "kogo moje oczy widzą? Najpiękniejszą recepcjonistkę!", a pani Krysia cała w pąsach.
To po prostu taki styl bycia. I to, że Tobie by się to nie podobało, w żaden, nawet najmniejszy sposób, nie świadczy o jej zamiarach ![]()
24 2022-12-13 22:06:20 Ostatnio edytowany przez holka777 (2022-12-13 22:06:53)
holka777 napisał/a:Tomasz2255 napisał/a:Po prostu też jestem facetem i na jego miejscu byłbym zaniepokojony takimi tekstami do kolegi z pracy co nie zmienia faktu, że gdyby była sama to na pewno bym się zaangażował bardziej w relacje.
a ja myślę, że intuicja dobrze Ci podpowiada i wiele mówi o koleżance... Uważam, że robi podchody i czeka na Twoją zdecydowana reakcję, jednym słowem próbuje się zbliżyć i szuka punktu zaczepienia. To, że stawiasz się w sytuacji jej faceta to tylko dobrze o Tobie świadczy, watro też zastanowić się czy "koleżanka" warta jest uwagi jeśli będąc z kimś w związku wylewa czułości do innego faceta...
Tylko jak sprawdzic czy to prawda i rzeczywiście robi podchody ? Hmm
Przecież jej nie zapytam, bo wyjdę na głupka jeśli traktuje mnie jak zwykłego znajomego, a ja wyolbrzymiam.. a chciałbym to wiedzieć dla świętego spokoju..
Trudno jest doradzać bo nikt nie widzi zachowań koleżanki tylko Twój opis, nie czujesz tego, że ona chce czegoś więcej? zaproponuj spotkanie na neutralnym gruncie jak wyjście z kumplem. Pogadasz, sprawdzisz reakcje... Mając faceta nie poszłabym na takie spotkanie. Miałam podobną sytuację w pracy, kolega też się zwierzał, nawet go lubiłam, wiele razy powtarzał, że nigdy zony nie zdradzi, do momentu gdy zaczął widzieć we mnie kogoś więcej niż powiernika... no i zaczął się problem... Uważam, że na dłuższą metę takie relacje przyjacielskie damsko meskie nie mają racji bytu...