Ślub a brak podejmowania własnych decyzji - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Witam serdecznie, chcialabym poradzic się w pewnej kwestii. Po długim związku z moim narzeczonym i po pol roku mieszkania że sobą postanowiliśmy że weźmiemy ślub. Zaczęliśmy oboje beż informowania rodziców szukać sali I terminu. Zależało nam żeby było to w przyszłym roku. Trafił nam się super termin w bardzo ładnej sali z dobrym jedzeniem polecanej przez znajomych naprawde przez przypadek bo w tej sali byly dwa ostatnie terminy., Stwierdziliśmy że powiemy rodzica o wybranym przez nas terminie ślubu i sali.  I teraz pojawią się problem mojemu tacie nie podoba się termin. Chce żebyśmy wzięli ten drugi bo chce zaprosić kilka osób z innego miasta którzy w tym czasie wyjeżdżają za granicę i mówi że nie liczę się z jego zdaniem. On finansuje salę. W tym drugim terminie mojego narzeczonyego przyjaciel  ma wesele ,dodał że co to za problem najwyżej w tym samym dniu będziemy mieć wesele. Albo inna sala. Czy mimo że tata płaci za wesele po połowie z rodziną narzeczonego nie mam prawa postawic na swoim? Czy powinnam wczensiej uzgadniać termin i pytać się rodzicow o zdanie kiedy mam wziąć ślub? Zaczęłam sie obwiniać i czuje ze przestałam się cieszyć tym wydarzeniem. Bardzo proszę o opinie

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Uwaga: piszę wyłącznie we własnym imieniu, poglądy mam dość radykalne.

Ślub jest wyłącznie sprawą Twoją i Twojego narzeczonego.  To Wasze święto!  To Wy macie się cieszyć.  Wszystkie pozostałe osoby są tylko tłem.

Spróbuj spokojnie porozmawiać z tatą i wytłumaczyć mu że to Twoje święto, a nie rodziny i to Ty powinnaś się dobrze czuć,.  Ślub organizujesz dla siebie i partnera, a wszyscy inni są tylko świadkami tego wydarzenia.  To nie tak, że Ty organizujesz ślub dla rodziny.

Jeżeli tata zrozumie, to super.  Jeżeli nie i nadal będzie upierał się przy swoim, to znak że powinnaś zdecydowanie postawić swoje warunki, bo inaczej po ślubie to on będzie Wam urządzał życie, już zawsze będziecie musieli żyć pod jego dyktando.  Fajnie że tata chce sfinansować połowę kosztu wesela, ale nie oznacza to że za tę sumę masz mu sprzedać prawo do własnego szczęścia.

3

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Kto płaci, ten wymaga.

Życie ...

4

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji
Oliwia1000 napisał/a:

On finansuje salę.

Albo rybki, albo akwarium. Chcesz decydować to płać za siebie.

Forumowe perełki:
"Kiedy kobiety naucza się jednej prostej rzeczy: Żeby w małżeństwie było dobrze, muszą rozkładać nogi. To ich obowiązek." - Szeptuch
"Kamil, dość dyktatury kobiet, dość." - ulle

5 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-11-21 09:41:05)

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Tak jest, kto ma kasę, ten rządzi... choć nie zawsze tak bywa.
Myślę, że jeden termin jak i drugi jest dobry, bo  drugorzędną sprawą jest, kto będzie na weselu, a kto nie.
Zawsze można też poszukać sali w dogodnym terminie dla wszystkich i to chyba by było najlepsze wyjście, żeby wilk był syty i owca cała smile

6

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Niestety tak jest gdy za ślub płacą rodzice. Między innymi dlatego powiedziałam sobie, że sama uzbieram chociażby miało to trwać długo i nikt nie będzie mi mówił jak ma wyglądać ten dzień. Niestety starsze pokolenia chcą decydować bo wykładają kasę. Oczywiście nie powinni jeżeli Wam ufają, ale najwidoczniej wychodzą z założenia, że wiedzą lepiej.

7 Ostatnio edytowany przez madoja (2022-11-21 12:37:13)

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Ale chyba lepiej żeby nie dotarła jedna osoba (bo ma wtedy ślub, a do tego sama powiedziała że to żaden problem) niż kilka? Pomijam już to że Twój tata płaci, A NIE TY.
Moim zdaniem stroisz fochy i tupiesz nóżką jak księżniczka. Ogarnij się, dziewczynko.

8

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji
Farmer napisał/a:

Kto płaci, ten wymaga.

Dlatego nie chciałabym sama w takiej sytuacji  brac pieniędzy i sama o sobie decydowac. Najwyżej slub byłby skromny.
Czemu rodzice mają finansować wesele?
Młodzi biora ślub, młodzi sami sobie wszystko opłacają i samu decydują kiedy i gdzie ma byc wesele i kogo zaprosić.

9

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji
madoja napisał/a:

Ale chyba lepiej żeby nie dotarła jedna osoba (bo ma wtedy ślub, a do tego sama powiedziała że to żaden problem) niż kilka? Pomijam już to że Twój tata płaci, A NIE TY.
Moim zdaniem stroisz fochy i tupiesz nóżką jak księżniczka. Ogarnij się, dziewczynko.

To też zależy kim są ci ludzie, których chce ojciec zaprosić.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Nie rozmawiam z idiotami.

10

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji
Oliwia1000 napisał/a:

Witam serdecznie, chcialabym poradzic się w pewnej kwestii. Po długim związku z moim narzeczonym i po pol roku mieszkania że sobą postanowiliśmy że weźmiemy ślub. Zaczęliśmy oboje beż informowania rodziców szukać sali I terminu. Zależało nam żeby było to w przyszłym roku. Trafił nam się super termin w bardzo ładnej sali z dobrym jedzeniem polecanej przez znajomych naprawde przez przypadek bo w tej sali byly dwa ostatnie terminy., Stwierdziliśmy że powiemy rodzica o wybranym przez nas terminie ślubu i sali.  I teraz pojawią się problem mojemu tacie nie podoba się termin. Chce żebyśmy wzięli ten drugi bo chce zaprosić kilka osób z innego miasta którzy w tym czasie wyjeżdżają za granicę i mówi że nie liczę się z jego zdaniem. On finansuje salę. W tym drugim terminie mojego narzeczonyego przyjaciel  ma wesele ,dodał że co to za problem najwyżej w tym samym dniu będziemy mieć wesele. Albo inna sala. Czy mimo że tata płaci za wesele po połowie z rodziną narzeczonego nie mam prawa postawic na swoim? Czy powinnam wczensiej uzgadniać termin i pytać się rodzicow o zdanie kiedy mam wziąć ślub? Zaczęłam sie obwiniać i czuje ze przestałam się cieszyć tym wydarzeniem. Bardzo proszę o opinie

Adekwatna nazwa wątku:
Kochani rodzice, zdecydowaliśmy o tym, jak i gdzie wydacie swe pieniądze.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

11

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Uważam, że skoro finansują wasze wesele/część wesela to niestety ale też powinni mieć coś do powiedzenia w tej materii. Jak ktoś napisał- albo rybki, albo akwarium, autorko. U mnie połowę ślubu i wesela finansował wtedy jeszcze narzeczony, a połowę mój tata i też miał swoje warunki w postaci kilkunastu gości, których ja osobiście bym pominęła na liście, a dla niego byli ważni i chciał, by byli. Tyle mogłam zrobić w ramach podziękowania za jego wklad w wesele córki, zgodzić się na to. I wszyscy zadowoleni.

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa- Jiddu Krishnamurti

12 Ostatnio edytowany przez display (2022-11-21 22:00:03)

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Dlatego za swój ślub i wesele płaciliśmy sami.  Mieliśmy skromne przyjęcie dla 40 osób e restauracji i tyle. Od początku zaznaczyłam że ja płacę i będzie po mojemu. Teściowa oczywiście stroiła fochy i chciała wpychać swoich znajomych jako gości ale twardo powiedziałam że przyjęcie jest tylko dla bliskiej rodziny. W duchu dziękowałam sobie mnóstwo razy za to że nie uległam i nie wzięłam kasy od nikogo

13

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

A za rozwód i imprezy rozwodowe kto będzie płacił?

Przemyśl to jeszcze raz bo ten pieprzony papier niczego nie daje.

Jeśli nie chcesz się stać kolejną zabawką i poznać czyjeś rzeczywiste intencje, odkładaj seks w czasie.

14

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Twojemu tatusiowi sie chyba wydaje że to jego impreza.
Nie on jest organizatorem żeby sobie decydował kto na WASZE wesele ma przyjść.
Szczyt absurdu i chamstwa.
To że płaci,i to jeszcze połowę nie upoważnia go ani do tworzenia sobie listy gości,ani decydowania o terminie.
Co powinniście zrobić?
Powiedzieć mu otwarcie że to wasze wesele,wasza lista gości i wasz termin.
A jak sie chociaż zająknie o kwestii płacenia,to grzecznie mu podziękować za jego pieniądze i zorganizować sobie przyjecie weselne w jakiejś restauracji w gronie najbliższych osób.
I jego oczywiście nie zaprosić.
Niech sobie zorganizuje swoja imprezę z swoimi gośćmi.
Nie dajcie sie szantażować finansowo.

15

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Przepraszam bardzo, ale logicznym jest, że jak młodzi organizują wesele, to proszą rodziców o listę gości, tym bardziej jak rodzice pomagają finansowo Jeśli finansują sami, mają prawo ograniczyć rodziców co do ilości gości.
Ale termin, to już nie sprawa rodziców, widać tata jest apodyktyczny.
Jeśli on Cię szantażuje w ten sposób, powiedz w takim razie, dziękuję, nie chcę wesela, zobaczysz, że odpuści, tylko musisz być konsekwentna... Bo jakby wypadł w oczach rodziny, że córka nie ma wesela...
To Ty powinnaś się czuć komfortowo, więc tak zrób jak chcesz.

16 Ostatnio edytowany przez 123qwerty123 (2022-11-22 09:59:41)

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

A to jest dla Ciebie aż taki problem, aby ślub był w tym drugim terminie? Twój narzeczony nie ma z tym problemu, aby jego kolegi na waszym ślubie nie było. Dla Ciebie coś to zmienia?

Być może ojciec chce się cieszyć tym dniem również z tymi gośćmi o których piszesz. Być może ma dobre z nimi kontakty i mu zależy żeby byli w tym dniu z wami. Wesele to nie jest tania impreza. jak już wydaje te pieniądze to niech ma z tego przyjemność i niech się na nim bawi z tymi kilkoma osobami na których mu zależy. Jeszcze bym zrozumiała gdyby Tobie ten termin robił różnicę, ale z tego co piszesz nie robi.

17

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Nie rozumiem, skąd w tylu ludziach to głupie przekonanie, że kasa daje im władzę nad kimś. Takie podejście "płacę - wymagam" można sobie prezentować w jakimś lokalu, z którego usług chce się skorzystać, a nie wobec własnej córki, której się opłaca salę na wesele. To powinien być po prostu gest ze strony ojca - chce, to niech Wam opłaci tę salę, nie to nie, ale niech się nie zachowuje z tego powodu jak pan i władca. Mimo wszystko ślub i wesele jest przede wszystkim dla pary młodej i zwyczajnym chamstwem jest wpieprzanie się w Wasze plany i wymaganie czegoś na siłę, bo "ja płacę i mam prawo decydować". Skoro ojciec ma takie podejście, to lepiej niech Wam nic nie opłaca i się nie wtrąca. To tak jakby swojemu dziecku powiedzieć: ja ci organizuję imprezę urodzinową, więc nie zaprosisz koleżanki, której nie lubię, bo ja płacę i decyduję. Takich rzeczy się po prostu nie robi. Jeśli chcesz zapłacić za coś swojemu dziecku, to to zrób, ale z dobrego serca, a nie po to, żeby potem to dziecko czymś szantażować.

18

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji
murhaaja napisał/a:

Nie rozumiem, skąd w tylu ludziach to głupie przekonanie, że kasa daje im władzę nad kimś. Takie podejście "płacę - wymagam" można sobie prezentować w jakimś lokalu, z którego usług chce się skorzystać, a nie wobec własnej córki, której się opłaca salę na wesele. To powinien być po prostu gest ze strony ojca - chce, to niech Wam opłaci tę salę, nie to nie, ale niech się nie zachowuje z tego powodu jak pan i władca. Mimo wszystko ślub i wesele jest przede wszystkim dla pary młodej i zwyczajnym chamstwem jest wpieprzanie się w Wasze plany i wymaganie czegoś na siłę, bo "ja płacę i mam prawo decydować". Skoro ojciec ma takie podejście, to lepiej niech Wam nic nie opłaca i się nie wtrąca. To tak jakby swojemu dziecku powiedzieć: ja ci organizuję imprezę urodzinową, więc nie zaprosisz koleżanki, której nie lubię, bo ja płacę i decyduję. Takich rzeczy się po prostu nie robi. Jeśli chcesz zapłacić za coś swojemu dziecku, to to zrób, ale z dobrego serca, a nie po to, żeby potem to dziecko czymś szantażować.

Ale to nieletnie dziecko, które kończy 13 kat, robi imprezę urodzinową i wtedy faktycznie ono zaprasza koleżanki i mówi, jaki ma być tort, bo ono samo sobie nie zarobi na imprezę.
Tu jest dorosła osoba. Moim zdaniem dorosle osoby same niech sobie zapłacą za ślub, a wtedy będą same o wszystkim decydowały.

19

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Tradycyjnie ślub jest momentem 'wyjścia' z dotychczasowej rodziny i założeniem własnej.
Z tego tytułu jest impreza ogolnorodzinna.

Nie jest to zatem 'tylko' święto młodych, a reszta niech się buja; bo np. dla rodziców to takie symboliczne zakończenie i ukoronowanie procesu wychowania dziecka.

W świecie idealnym należy tak kombinować, by wszyscy byli zadowoleni. I to jest zazwyczaj wykonalne, tylko trzeba chcieć.
Tutaj tego chcenia nie widzę po żadnej ze stron.

Zarówno Autorka jak i jak ojciec są konfliktogenni i zapatrzeni w siebie. Cóż, geny....

20

Odp: Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Ten kto płaci, ten wymaga.
Nie podoba się, to niech sama płaci.
Proste ...

Życie ...

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ślub a brak podejmowania własnych decyzji

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021