netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Hazard,alkohol,narkotyki i zdrada-długi,kredyty!!!!!!jakis KOSZMAR!!!!

6 odpowiedzi5 147 wyświetleńzałożony przez jagodka7580, 17.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Hazard,alkohol,narkotyki i zdrada-długi,kredyty!!!!!!jakis KOSZMAR!!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Hazard,alkohol,narkotyki i zdrada-długi,kredyty!!!!!!jakis KOSZMAR!!!!

WITAM.w moim małżeńswie pojawily sie problemy -wszystkie wyzej wymienione.....mało tego były tez 2 próby samobójcze mojego męza....detoks,leczenie.terapia.....pomoglo mu ale na chwile.!!!!!od 3 miesiecy zyjemy oddzielnie..on 3 miesiące temu wyjechal za granice,tam pracuje.....a ja????zostalam sama,z chorym dzieckiem...praktycznie bez srodków do zycia....bo tyle co ja zarobie to ledwo wystarcza na połaty i jedzenie!on nie wysyla mi pieniedzy odkąd wyjechał....zresztą nie oszukujmy sie....przez piekło jakie nam tu urządził tez jak jeszcze mieszkalismy razem.....stracił prace przez pijaństwo i hazard.....do tego doszla zdrada.....i kredyty o których dowiedzialam sie jak przyszły wezwania do zapłaty......teraz scigają go komornicy...i nawet urząd skarbowy....ON w rozmowach przez telefon ciagle mydli mi oczy,ze nie ma kasy,ze tez za cos musi zyc.....ze zbiera dla nas na kaucje na dom,ze tez pokoj musi opłacic,,,,,, a ja juz mu w nic nie wierze...i nie jestem w stanie uwierzyc!!!!ciagle kłamstwa...oszustwa.....dziecko lezało ze mną w szpitalu a on przez 2 tygodnie wogóle nie odzywał sie do nas!!!!bo po co????wiedzial,ze jak zadzwoni to bede atakowac go o pieniądze......!!!!!obiecuje mi zlote góry.....a ja mam dosc.....nie wiem co dalej robic???? jak zyc???mieszkam na wlasnosciowym mieszkaniu jego rodziców.....nie jestem z dzieckiem nawet zameldowana(a mieszkamy juz ponad 3 lata)malzeństwem jestesmy od 6.....ciągle słysze od tesciowej,ze nic nie mam ,ani szkoly,ani mieszkania,ani pieniedzy....JESTEM DLA NICH NIKIM!!!!!czuje sie tak jak to ja byłabym tą złą w naszym małzeństwie,a nie jej synus.....chcialabym odejsc...ale brak mi sił.....jak sie w tym wszystkim odnalezc??????

2

Odp: Hazard,alkohol,narkotyki i zdrada-długi,kredyty!!!!!!jakis KOSZMAR!!!!

o kurcze jednak wygląda na to że nawet moje problemy są niczym:( bardzo Ci współczuje nie mam pojęcia co doradzić ale nasuwa się tylko jedna myśl Uciekaj.....tylko dokąd...

3

Odp: Hazard,alkohol,narkotyki i zdrada-długi,kredyty!!!!!!jakis KOSZMAR!!!!

jagodka, masz jakas rodzine albo znajomych u ktorych moglabys pomieszkac?

4 Ostatnio edytowany przez jagodka7580 (2012-10-17 17:23:01)

Odp: Hazard,alkohol,narkotyki i zdrada-długi,kredyty!!!!!!jakis KOSZMAR!!!!

witam ponownie.niestety szansa na zamieszkanie u mojej rodzinki jest znikoma!!!!!!zbyt kiepska,a wrecz TRAGICZNA sytułacja mieszkaniowa.....brak warunków do zamieszkania z dzieckiem ,w dodatku jeszcze chorym......takze jestem zalamana!!!!!Byl nawet okres u nas kiedy mialam zalozoną NIEBIESKĄ KARTE!!!!! znęcał sie nade mną psychicznie.....ale ze on wyjechał to ją zamknełam......dzis wiem,po przeczytaniu paru ksiązek psychologicznych,ze jestem WSPÓŁUZALEZNIONA......ZYLAM CIĄGLE JEGO PROBLEMAMI,JEGO DLUGAMI....JEGO ŻYCIEM........PŁACIŁAM CO MOGŁAM ZA NIEGO......SPŁACALAM CO MOGŁAM......POMAGALAM.....JAK MOGLAM.....KILKARAY INFORMOWALAM JEGO RODZICÓW JAKIE PIEKLO Z NIM PRZECHODZE......ale.....JAKBYM WALIŁA GROCHEM O SCIANE!!!!!!!Przeciez jestem nikim,........niczego nie mam......niczego nie osiagnełam......STRACIŁAM SIEBIE......W TYM MAŁZEŃSTWIE.....a byłam pełną energii fajną dziewczyną...ponimo,ze wychowal mnie tylko tato....mama mi zmarła.....niestety!!!!!MOjego tate tez naciągnąl na kredyt i juz rok oddaje........niestety wiem,ze nie odda tych pieniedzy......CHciałabym uciec......daleko od niego!!!!!!!!!!!!!zapomniec i zyc zyciem moim ,dla mnie i dla mojej kochanej córki!!!!!!!bo co ze mnie za matka?????wiecznie zła,zabiegana.....z nerwicą....?????zyje w ciąglym stresie!!!!!!!!!

5

Odp: Hazard,alkohol,narkotyki i zdrada-długi,kredyty!!!!!!jakis KOSZMAR!!!!

Kochana twój mąż jest niestabilny emocjonalnie o czym świadczą jego próby samobujcze. To ty niestety będziesz musiała grać pierwsze skrzypce.dlatego im szybciej sobie to uświadomisz tym lepiej.musisz mieć swój plan działania zacznij od drobnych zmian ale bądż konsekwentna.pamiętaj że życie składa się z drobiazgów więc każda twoja decyzja jest krokiem milowym i WAŻNE nie słuchaj nikogo kto będzie mówił lub myślał inaczej.Jest w każdym z nas ogromny potencjał o ile nie pozwolimy żeby inni go deptali.to ty musisz rozpostrzeć parasol ochronny nad swoją rodziną,jesteś mądra inteligentna i silna a Bóg niec Cię prowadzi .

6

Odp: Hazard,alkohol,narkotyki i zdrada-długi,kredyty!!!!!!jakis KOSZMAR!!!!
jagodka7580 napisał/a:

WITAM.w moim małżeńswie pojawily sie problemy -wszystkie wyzej wymienione.....mało tego były tez 2 próby samobójcze mojego męza....detoks,leczenie.terapia.....pomoglo mu ale na chwile.!!!!!od 3 miesiecy zyjemy oddzielnie..on 3 miesiące temu wyjechal za granice,tam pracuje.....a ja????zostalam sama,z chorym dzieckiem...praktycznie bez srodków do zycia....bo tyle co ja zarobie to ledwo wystarcza na połaty i jedzenie!on nie wysyla mi pieniedzy odkąd wyjechał....zresztą nie oszukujmy sie....przez piekło jakie nam tu urządził tez jak jeszcze mieszkalismy razem.....stracił prace przez pijaństwo i hazard.....do tego doszla zdrada.....i kredyty o których dowiedzialam sie jak przyszły wezwania do zapłaty......teraz scigają go komornicy...i nawet urząd skarbowy....ON w rozmowach przez telefon ciagle mydli mi oczy,ze nie ma kasy,ze tez za cos musi zyc.....ze zbiera dla nas na kaucje na dom,ze tez pokoj musi opłacic,,,,,, a ja juz mu w nic nie wierze...i nie jestem w stanie uwierzyc!!!!ciagle kłamstwa...oszustwa.....dziecko lezało ze mną w szpitalu a on przez 2 tygodnie wogóle nie odzywał sie do nas!!!!bo po co????wiedzial,ze jak zadzwoni to bede atakowac go o pieniądze......!!!!!obiecuje mi zlote góry.....a ja mam dosc.....nie wiem co dalej robic???? jak zyc???mieszkam na wlasnosciowym mieszkaniu jego rodziców.....nie jestem z dzieckiem nawet zameldowana(a mieszkamy juz ponad 3 lata)malzeństwem jestesmy od 6.....ciągle słysze od tesciowej,ze nic nie mam ,ani szkoly,ani mieszkania,ani pieniedzy....JESTEM DLA NICH NIKIM!!!!!czuje sie tak jak to ja byłabym tą złą w naszym małzeństwie,a nie jej synus.....chcialabym odejsc...ale brak mi sił.....jak sie w tym wszystkim odnalezc??????

Jeśli on jest dla nich kimś, a Ty nikim, to żeby stać się kimś, zacznij go naśladować. Przemyśl sobie to i zastanów się co by Twoi rodzice, bliscy myśleli o Tobie gdygyś była jak on. Meldunek nie jest obowiązkowy obecnie. A dla jego rodziców jesteś matką ich wnuka - wykorzystaj to. A im bardziej sie denerwujesz - i okazujesz to teściom tym gorzej będą Cię traktować. Wyluzuj, nie angażuj się w sprawy z rodzicami, zajmij się córką. Dla niej jeseś najelpszą mamą na świecie. Nic poza tym się nie liczy. Matką jesteś dla niej - a nie dla teściów, męża i innych.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Hazard,alkohol,narkotyki i zdrada-długi,kredyty!!!!!!jakis KOSZMAR!!!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026