malwinakwiat napisał/a:witajcie, mam 35 lat, wyjechałam do stolicy na studia i tak już zostałam tutaj,
znalazłam jako taką prace, nie mam meza dzieci,
ciagle jednak tesknie za domem, zle jest mi tutaj nie lubie tego miejsca zmuszam sie zeby tu byc, życ, nie mam wewnetrzenej motywacji do niczego tutaj,nie che kupowac tu mieszkania ale chyba musze podjąc ten krok,
nie wiem co robic zeby odżyć
Nie sądzę, że Twoja depresja związana jest ze stolicą, a bardziej z tym, z czym wiąże się Twoje życie w stolicy. Być może miałaś inny pomysł na życie, który nie wypalił, mam na myśli taki trochę standard, czyli rodzina, mąż, dzieci, krótko mówiąc więzi z innymi ludźmi. Dlatego może tęsknisz za domem, bo tam masz bliskie relacje.
Chyba nic w życiu nie znaczy więcej niż bliskie więzi z innymi ludźmi. Jednak niekoniecznie znajdziesz w rodzinnym domu to, do czego tęsknisz.
Byłaś u jakiegoś specjalisty od zaburzeń życia psychicznego, żeby pomóc sobie w tej sytuacji?