Dziewczyny pomóżcie mi, ja nie wiem co mam ze sobą robic. Jestem chorobliwie zazdrosna o swojego chłopaka. On nic złego chyba teraz nie roi ale sprzeczamy się zawsze z mojego powodu, to ja zawsze coś wymyślę. Wszystko zawsze było ok ale około 2 lata temu M. mnie zdradził z siostrą swojego kolegi. Było o tak że mieli z kolegami imprezę koło domu kolegi i oczywiście alkohol był. Dołączyła do nich siostra Marcina, i wykorzystała to że Maciek jest pijany. Zostali sami o całe towarzystwo sie zmyło. Zaczęli się całowac i niby tak jak twierdzi M. się skączyło. Wierzą mu ale czasami są momenty kiedy wątpię. Straciłam zaufanie do M. dlatego że dowiedziałam się o tym wszystkim dopiero po pół roku i to przypadkiem. Robiliśmy wspólną imprezę z kolegami M.i któryś puścił zdjęcia przez przypadek. Wszystko mi się wtedy zawaliło, najgorszy czas w moim życiu. Maciek prosił i przepraszał. Czułam do niego wstręt. Minęło 1.5 roku , wybaczyłam mu , jesteśmy razem, szkoda mi było czasu spędzonego razem ale ja tego nigdy nie zapomnę, zdradził mnie a ja nie wiem do końca czy na całowaniu się skączyło, okłamywał mnie przez pół roku to teraz też może prawda?
No dobrze ale odbiegłam od tematu ale lepiej mi jak wam trochę przyliżyłam moją historię. U mnie jest coraz gorzej , wszytko jest źle. zmieniło się. Najlepiej to bym M. zamknęła w klatce. Jestem zazdrosna o najmniejsze głupoty. NAWET O KOLEGÓW!!!! że na przykład idzie z nimi na ryby, piwo czy coś w tym rodzaju. Dziś np. pokłucilśmy się o to że M. chce jechac nad rzekę z kolegą na ryby do miejscowości gdzie mieszka dziewczyn jego kolegi. Pozwoliłam M. jechac na ryby ale tylko na ryby, bez żadnego wchodzenia do Agi na kawę czy coś. Wiem że to nie możliwe bo zapewne ich zaprosi. Czuję sie strasznie, M. powiedział ze nie jestem normalna, że nie chce żebym trzymała go na łańcuchu. JA NIE CHCE PRZECIEŻ! on nic nie rozumie. Ze mną jest chyba na prawdę coś nie tak , to chorę co robie, gdzie szuka pomocy? M. się męczy ze mną.
Powiem wam że żałuję chyba że nie zakączyłam naszego związku jak dowiedziałam się o zdradzie:( miała bym to już za sobą. teraz za bardzo przywiązałam się do M.
Proszę o pomoc