netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rodzina i ja

37 odpowiedzi1 796 wyświetleńzałożony przez Alina1000, 19.01.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Rodzina i ja

Cześć, mam problem z rodziną partnera, a dokładnie z jego siostrą. Zacznę od tego, że jesteśmy trzy lata ze sobą. Jego rodzina cały czas traktuje mnie jakbym była obca. Nie zapraszają na obiady, jeszcze nigdy nie zaprosili mnie na wigilię do siebie. Chodzi mi o obronę mnie. Czyli rodzicom potrafi się postawić i zwrócić uwagę na takie traktowanie mnie. Problem jest właśnie z siostrą. Siostra to świętość.
Może podam przykład. Byliśmy u niej w gościach, nieopatrznie zostawiłam u niej w domu kurtkę i pojemnik na jedzenie. Ona ma duży dom. Jak wyjechaliśmy to wysłała mi wiadomość "Twoja kurtka i pudełko szczerze mówiąc mi zalegają. Poproszę o kasę na wysyłkę i adres wtedy ci je odeślę. PZDR". Nie wiem dlaczego jest tak do mnie wrogo nastawiona. Nigdy jej nie obraziłam ani awantury nie zrobiłam.
Druga sytuacja wyglądała tak. Był drugi dzień świąt. Oni wyjeżdżali juz do domu. Chciałam się pożegnać przez telefon bo wiedziałam, że nie zdążę podjechać osobiście to zrobić. Nie podeszła do telefonu bo stwierdziła, że się pakuje. Ja tylko chciałam na minutę, żeby dosłownie podeszła.Zignorowała mnie.
Na roczek jej syna ostatnio we wrześniu też nie dostałam zaproszenia.On twierdzi, że skoro ona się go przez telefon pytała "czy z nią przyjedziesz?" to to jest zaproszenie.
W listopadzie ostatnio mieli też rodzinny obiad. Jego rodzice mnie nie zaprosili. Poczułam się podle. Niby jego siostra była zaskoczona, że ich rodzice tak postąpili. Ale jak się pytałam go czemu w takim razie jego siostra nie  chce się ze mną spotkać poza domem to wytłumaczyli się tym, że "jest zimno", gdzie ja nie mówiłam, żeby spotkać się na dworze. Mogłabym tak jeszcze wymieniać.
Chodzi mi o to, że mój partner nie broni mnie przed siostrą w ogóle. Nie zwróci jej uwagi. Prosiłam go o to. Mówiłam, że przykro mi, że jego siostra tak się do mnie odnosi.
On robi mi za każdym razem jak o tym mówię awanturę. Mówi, że nie chce po niczyjej stronie stawać. Że się nie pytał dlaczego tak jest więc mi nie powie (mówię mu, że to jego błąd, że nie interesuje się tym).
I wspomina też, ze chce być bezstronny.
Nie wiem jak już na to reagować. Czy to jest powód poważny do tego, żeby pomysleć o rozstaniu?
Proszę o świeże spojrzenie na tą sprawę. Ja  już nie wiem co myśleć.

2

Odp: Rodzina i ja

Nie mają obowiązku cię zapraszać. Jesteś formalnie obcą osobą, a nie żoną. Widać takie mają zwyczaje. Nie rozumiem po co się pchać na siłę gdzie cię nie chcą.

3

Odp: Rodzina i ja

Czemu pchasz sie do obcej rodziny na Wigilie? Nie masz własnych krewnych?

4

Odp: Rodzina i ja

Mam własnych krewnych. Nie pcham się na siłę.
Po prostu moja rodzina od początku zaprasza go na wszystkie spotkania. Rodzina dziewczyny mojego brata też wszędzie gdzie to możliwe mojego brata zaprasza.
W takim otoczeniu serdeczności zostałam wychowana i moje otoczenie też nie rozumie takiego postępowania.
Widocznie to kwestia wychowania.
Po prostu ostatnio jak zamieniłam z jego rodzicami parę zdań to byli zdziwieni, że jak przychodzę do niego (mieszka z rodzicami) to siedzę z nim zamknięta w pokoju i nie przychodzę do nich porozmawiać.
Jak mam przyjść i rozmawiać jak nie inicjują żadnych spotkań żeby się poznać i porozmawiać. Ja właśnie tego na siłę nie będę robić i im wchodzić do pokoju.

A tak w ogóle to nie o to pytam w poście. Dobrze, jestem obca. Ale to nie zmienia faktu, że jego siostra musi być do mnie wrogo nastawiona.

5 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-01-19 20:54:16)

Odp: Rodzina i ja
Alina1000 napisał/a:

Cześć, mam problem z rodziną partnera, a dokładnie z jego siostrą. Zacznę od tego, że jesteśmy trzy lata ze sobą. Jego rodzina cały czas traktuje mnie jakbym była obca. Nie zapraszają na obiady, jeszcze nigdy nie zaprosili mnie na wigilię do siebie. Chodzi mi o obronę mnie. Czyli rodzicom potrafi się postawić i zwrócić uwagę na takie traktowanie mnie. Problem jest właśnie z siostrą. Siostra to świętość.
Może podam przykład. Byliśmy u niej w gościach, nieopatrznie zostawiłam u niej w domu kurtkę i pojemnik na jedzenie. Ona ma duży dom. Jak wyjechaliśmy to wysłała mi wiadomość "Twoja kurtka i pudełko szczerze mówiąc mi zalegają. Poproszę o kasę na wysyłkę i adres wtedy ci je odeślę. PZDR". Nie wiem dlaczego jest tak do mnie wrogo nastawiona. Nigdy jej nie obraziłam ani awantury nie zrobiłam.
Druga sytuacja wyglądała tak. Był drugi dzień świąt. Oni wyjeżdżali juz do domu. Chciałam się pożegnać przez telefon bo wiedziałam, że nie zdążę podjechać osobiście to zrobić. Nie podeszła do telefonu bo stwierdziła, że się pakuje. Ja tylko chciałam na minutę, żeby dosłownie podeszła.Zignorowała mnie.
Na roczek jej syna ostatnio we wrześniu też nie dostałam zaproszenia.On twierdzi, że skoro ona się go przez telefon pytała "czy z nią przyjedziesz?" to to jest zaproszenie.
W listopadzie ostatnio mieli też rodzinny obiad. Jego rodzice mnie nie zaprosili. Poczułam się podle. Niby jego siostra była zaskoczona, że ich rodzice tak postąpili. Ale jak się pytałam go czemu w takim razie jego siostra nie  chce się ze mną spotkać poza domem to wytłumaczyli się tym, że "jest zimno", gdzie ja nie mówiłam, żeby spotkać się na dworze. Mogłabym tak jeszcze wymieniać.
Chodzi mi o to, że mój partner nie broni mnie przed siostrą w ogóle. Nie zwróci jej uwagi. Prosiłam go o to. Mówiłam, że przykro mi, że jego siostra tak się do mnie odnosi.
On robi mi za każdym razem jak o tym mówię awanturę. Mówi, że nie chce po niczyjej stronie stawać. Że się nie pytał dlaczego tak jest więc mi nie powie (mówię mu, że to jego błąd, że nie interesuje się tym).
I wspomina też, ze chce być bezstronny.
Nie wiem jak już na to reagować. Czy to jest powód poważny do tego, żeby pomysleć o rozstaniu?
Proszę o świeże spojrzenie na tą sprawę. Ja  już nie wiem co myśleć.

Nie są specjalnie grzeczni wobec ciebie, zwłaszcza jego siostra, to fakt. Jednak gdyby mnie ktoś tak ignorowal, to zwyczajnie bym nie chodziła do takich ludzi i tyle. Żle się u nich czujesz a dajesz się zabierać partnerowi i dajesz im pole do popisu, masochistka jesteś?

To prawda, nie jesteś żoną ale to żaden powod aby cię poniżać czy robić czy przykrość. Daj sobie spokój z nimi i przestań liczyć na to, że cię będą zapraszać, po prostu bądź ponad to. Masz na pewno swoja rodzinę i przyjaciół  gdzie dobrze się czujesz i tam bywaj.

Jest tylko obawa, że gdybyście wzięli z partnerem ślub, to ich stosunek do ciebie się nie zmieni. Musisz to brać pod uwagę i się z tym liczyć.

EDIT; Teraz dopiero zauważyłam twoj wpis, minełyśmy się.

Alina1000 napisał/a:

Po prostu ostatnio jak zamieniłam z jego rodzicami parę zdań to byli zdziwieni, że jak przychodzę do niego (mieszka z rodzicami) to siedzę z nim zamknięta w pokoju i nie przychodzę do nich porozmawiać.
Jak mam przyjść i rozmawiać jak nie inicjują żadnych spotkań żeby się poznać i porozmawiać. Ja właśnie tego na siłę nie będę robić i im wchodzić do pokoju.

.

Tutaj się z toba nie zgodzę.  Może właśnie oni odbierają cię jako zamknietą w sobie i nietowarzyską, skoro z nimi nie rozmawiasz gdy gościsz w ich domu?

6

Odp: Rodzina i ja

Przychodzę tam tak rzadko jak to możliwe ale on z nimi mieszka i nieraz przyjdę jeśli on chce coś mi tylko u siebie pokazać. Trudno jest, aż tak ich domu unikać jeśli partner tam mieszka. Siostra akurat mieszka 500 km od rodziców więc nie daję się tak cały czas poniżać. Z tym zapraszaniem już sobie dałam spokój. Juz dawno na to przestałam liczyć.

Chodzi mi bardziej o nastawienie mojego partnera względem tego jak jego siostra mnie traktuje.

7

Odp: Rodzina i ja

Nie rozumiem, dlaczego pytasz czy to powód do rozstania. Chyba słabo Ci na tym chłopsku zależy. Ja siostrę mojego męża widuje 1.11 a ostatnia wspólna impreza rodzinna byly urodziny mojego syna 5 lat temu. Mieszkają 20km od nas. Ja z nimi ślubu nie brałam i o kontakty z nikim zabiegać nie będę. Można wyciągnąć rękę raz,drugi i wystarczy.

8

Odp: Rodzina i ja

A to wyjaśnia się sprawa z płaszczem czy kurtką. Nie rozumiem twoich pretensji. Nie  rozumiem jak można roztrząsać zachowanie kobiety, która mieszka 500km od ciebie, nie wpływa w żaden sposób na twoje codzienne życie. I umówmy się ona nie ma obowiązku cię lubić. Masz wydumane problemy.

9

Odp: Rodzina i ja

Nie o to chodzi. Nie czytacie ze zrozumieniem.
Siostra jego mnie obraża, a on staje po jej stronie.
Nie każę mu robić awantury. Ale jak rozmawiamy między sobą to raczej dla mnie normalne jest, że staje po mojej stronie, a nie po stronie siostry skoro siostra robi takie akcje. A on mi urządza awantury, że nie bedzie po niczyjej stronie stawał (czyli broni siostry) i chce być bezstronny.

Zależy mi na nim dlatego pytam się o to osób bezstronnych.

10

Odp: Rodzina i ja

No jak cię obraża? Mówi, że jesteś głupia, brzydka? Konkret.

11

Odp: Rodzina i ja

Przeczytałam ze zrozumieniem.

W sytuacjach, które opisałaś ani słowa nie ma o obrażaniu kogokolwiek.
Nikt Ciebie nie atakuje, nikt zatem nie musi Cię bronić. Poza tym dużą dziewczynką będąc możesz sama poinformować inną osobę (tu: siostrę partnera) o tym, że jej zachowanie wobec Ciebie sprawia Ci przykrość.

12

Odp: Rodzina i ja

Np. zaprosili nas do siebie. Oglądaliśmy film. Mój partner poszedł spać, a ja jeszcze posiedziałam do końca filmu. Wyjechaliśmy i za parę dni się dowiaduje, że "jestem jakaś nienormalna bo powinnam od razu iść za moim partnerem do łóżka, a nie z nimi film do końca oglądać". Tak mu powiedziała. Może dla was nie jest to jakieś super szokujące ale dla mnie to nie było nic miłego.

13

Odp: Rodzina i ja

"Tutaj się z toba nie zgodzę.  Może właśnie oni odbierają cię jako zamknietą w sobie i nietowarzyską, skoro z nimi nie rozmawiasz gdy gościsz w ich domu?"

Co ja przychodzę to oni siedzą zamknięci w pokoju. Potrafią w ogóle nie wychodzić. To trudno jest tak nawiązać jakąś konwersację.

14

Odp: Rodzina i ja

Dziecinada. Może oni po prostu chcieli być sami, a ty z nimi na upartego siedziałaś.

15

Odp: Rodzina i ja

Zapytałaś partnera, w jakim celu przekazuje Ci to, co siostra powiedziała do niego?

16

Odp: Rodzina i ja

Jeśli chcieli by być sami to raczej nie zaprosili by nas na wspólne oglądanie filmu.

To wyszło jak rozmawialiśmy o tej kurtce. On się po prostu wygadał.

17

Odp: Rodzina i ja

"Wiele hałasu o nic"

18

Odp: Rodzina i ja

No to większym problemem jest to, że on jest paplą. I nie umie tajemnicy zachować. Dziewczyno znajdź sobie jakieś realne problemy, a nie to że siostra mieszkająca 500 km cię nie lubi. Przy sprzyjających wiatrach zobaczycie się kilka razy w roku albo i to nie.

19

Odp: Rodzina i ja

Ja mam na odwrót, kombinuję jak nie chodzić na takie rodzinne imprezy. smile A tam gdzie mnie nie chcą, to nie chodzę i mam spokój. smile

20

Odp: Rodzina i ja

Wiem to.
Nie chcę też do jego siostry pisać bo nie będę awantur urządzać
Ale ja się nie pytałam o siostrę tylko o podejście partnera.


Co ja mówię mu o swoich uczuciach jak jesteśmy we dwoje to nigdy mnie nie pocieszył tylko podnosi ton.
Chodzi mi o wsparcie partnera.

Dziękuję za odpowiedzi.

21

Odp: Rodzina i ja

Autorko, wcale ale to wcale nie przesadzasz. Rzeczywiście masz powody, by nie czuć się tam fajnie, tyle tylko że ja może nie odbierałabym ich zachowania jako manifestacje wrogości, lecz lekceważenie cię. To dla ciebie przykre, ale prawdę mówiąc, między wierszami wyczytałam, że on tam z nimi mieszka, czyli nie mieszkacie razem. Jakim on jest więc dla ciebie partnerem? A może się mylę?
Jednak jeśli nie mieszkacie razem, to ten facet jest raczej tzw dochodzącym, czyli praktycznie nikim. Może oni odbierają cię jako kolejna jego przelotna i nie widzą sensu, by traktować cię jakoś szczególnie dobrze? Kto wie jak on też mówi o tobie pod twoja nieobecność? Najwyraźniej oni nie mają o tobie zbyt dobrego mniemania, a ponieważ nie ma dymu bez ognia, to ja myślę, że muszą być tego konkretne powody.
Siostra rzeczywiście jest oschła i nieprzyjemna, brat czyli twój facet bierze jej stronę, dla mnie byłyby to bardzo niepokojące sygnały. Coś musi być na rzeczy, chyba że jego rodzina generalnie jest wyniosła i mają się za lepszych od innych.

22

Odp: Rodzina i ja
Alina1000 napisał/a:

Chodzi mi o wsparcie partnera.

Własnie. Robienie zastępczych problemów, żeby zwrócić na siebie uwagę.

23

Odp: Rodzina i ja

Mądry chłop. Nie pcha się między 2 skłócone baby, wie że nic dobrego z tego nie wyniknie.

24

Odp: Rodzina i ja

Alina1000 główna tajemnica naszego szczęścia.
To Ty jesteś głównym sprawcą swojego szczęścia.
Robisz błąd, bo weszłaś do związku, aby znaleźć w nim szczęście. I co? Robisz testy, robisz podchody i klapa.

25

Odp: Rodzina i ja

Weszłam do związku aby w razie problemów razem się wspierać i z miłości.

Nie robię żadnych testów czy podchodów.

26

Odp: Rodzina i ja

To że siostra cię nie lubi, to nie jest problem dotyczący związku.

27

Odp: Rodzina i ja

Czy to takie złe, że źle się czuje jak ktoś mnie ignoruje i dzielę się tymi uczuciami z partnerem?
To może partner nie jest od tego aby dzielić się z nim przemyśleniami i uczuciami?

28

Odp: Rodzina i ja
Alina1000 napisał/a:

Nie o to chodzi. Nie czytacie ze zrozumieniem.
Siostra jego mnie obraża, a on staje po jej stronie.
Nie każę mu robić awantury. Ale jak rozmawiamy między sobą to raczej dla mnie normalne jest, że staje po mojej stronie, a nie po stronie siostry skoro siostra robi takie akcje. A on mi urządza awantury, że nie bedzie po niczyjej stronie stawał (czyli broni siostry) i chce być bezstronny.

Zależy mi na nim dlatego pytam się o to osób bezstronnych.

To jest Twój partner, a nie Twój tatuś. Jeśli ktoś Ci daje w kość, to po to masz buzię, by ją otworzyć i się postawić. Pogadaj z siostrą brata szczerze, powiedz, co Cię boli i czego sobie nie życzysz, a nie wymagaj tego od partnera.
Naprawdę nie umiesz sama rozwiązywać tak błahych konfliktów?

29

Odp: Rodzina i ja

Jesu, ale co on ma z tym zrobić? Nakrzyczeć na siostrę, że ma cię lubić. Obrazić się. Tupać nogami. Kurczę,  nie każdy ma obowiązek cię lubić. Nikt cię nie obraża. Wymyślasz sobie problemy.

30 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-01-19 22:09:33)

Odp: Rodzina i ja

Alina, postaw się w sytuacji twojego partnera. Przecież jesli facet zacznie wtrącać się między ciebie a swoją rodzinę, to może wyjść z tego taki galmatias, że nigdy sie nie dogadacie.
Zostaw to tak jak jest, a jak nie chcesz się narażać na nieprzyjemności, to przestań do nich jeździć i sprawa załatwiona. Może im przejdzie, jak zobaczą że ich unikasz? A jesli nie, to pies ich drapał, twoje zycie od tego zależy czy  oni cię lubią? Żyj i daj żyć innym.

31

Odp: Rodzina i ja

Akurat on ze swoimi rodzicami się w ogóle nie dogaduje. Narzeka na nich.

W takim razie już, nie będę nic tłumaczyć.

Dziękuję za odpowiedzi.

32

Odp: Rodzina i ja

On może sobie mieć stosunki takie jak mu się podoba. To nie twoja sprawa.

33

Odp: Rodzina i ja

Alino, proszę, byś odezwała się do mnie na adres mailowy: cyngli.chce@gmail.com.

34

Odp: Rodzina i ja

Gdyby siostra mojego meza powiedziala do niego, ze jestem 'jakas nienormalna' to na tym on by zakonczyl spotykanie sie z nia.

35

Odp: Rodzina i ja

Winter.Kween, ale "nie wszystko co na płocie to o Tobie" - jest wielu mężczyzn, którzy w takich sytuacjach nie chcą zrywać kontaktu z rodziną.

36

Odp: Rodzina i ja
IsaBella77 napisał/a:

Winter.Kween, ale "nie wszystko co na płocie to o Tobie" - jest wielu mężczyzn, którzy w takich sytuacjach nie chcą zrywać kontaktu z rodziną.

Nie musi zrywac kontaktu zeby posadac krztyne charakteru.
Autorka po prostu wziela faceta co ma mleko zamiast krwi. Zmienic sie tego nie da. Zreszta on mieszka z rodzicami i na nich narzeka... Wiec czego oczekiwac mozna po takiej sytuacji? Jasne, ze bedzie is zachowywal w ten slaby sposob.

Jedna rzecz to lojalnosc, a druga sprawiedliwosc tez.
Jak ktos o kims plecie niesprawiedliwe glupoty to sie otwiera buzie i sie cos mowi.
Nie wazne czy mamusia mowi czy babunia czy siostrzyczka.

37 Ostatnio edytowany przez balin (2020-01-20 10:09:39)

Odp: Rodzina i ja

Watek zapewne niezgodnie z intencja Autorki, pokazuje anatomię konfliktów miedzy kobietami w rodzinach i wciąganiem w to jeszcze facetów.

38

Odp: Rodzina i ja

Problemy rodzinne to zawsze będzie niewygodny temat. Ciężko na miejscu tego gościa stawać między młotem a kowadłem, choć na miejscu Autorki nie pakowałbym się tam, gdzie mnie ktoś obraża..

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026