Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 73 ]

Temat: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Witam wszystkich serdecznie!
Chcę podzielić się z Wami pewną historią, która wydarzyła się wraz z początkiem bieżącego roku. Początek historii zaczyna się w wakacje. Jest sierpień, znużony poszukiwaniem kogoś,z kim mógłbym spędzić życie postanawiam raz jeszcze skorzystać z internetu, raz jedyny i odpuścić sobie wszystko. Zamieściłem wpis na pewnym portalu, kategoria miłość i przyjaźń, przez pewien czas nie było odzewu, jednak nagle napisała do mnie kobieta, która mnie zaintrygowała, wskazała mi, że podoba jej się interpunkcja i gramatyka .... Początkowo nie wiedziałem, co o tym myśleć, ale postanowiłem, że odpiszę, może będzie to dobra rozmówczyni? Zaczęliśmy wymieniać maile, pisaliśmy do późnej nocy przez wiele dni. Z biegiem czasu przeszliśmy na sms, a później zaczęliśmy się spotykać.

Od chwili zapoznania przez internet do spotkania minął miesiąc. Spotykaliśmy się co tydzień, w piątki, soboty, czasami niedziele. Wszystko układało się idealnie. Ona doceniała we mnie to, co robię w życiu, ja w niej również. Słuchaliśmy takiej samej muzyki, lubiliśmy te same zwierzęta, mieliśmy podobny gust kulinarny.

W maju 2019 owa panna wyszła ze związku, który trwał przez 6 lat, z czego w połowie okazało się, że jej facet jest uzależniony od alkoholu, później również narkotyków itd ..

Czułem, że tej kobiecie na mnie zależy. Miała problem z uczuciowością, ale mówiła, że nikt jej tego nie okazywał i stąd ten problem. Starałem się otoczyć ją opieką w taki sposób, żeby czuła się dobrze, komfortowo, bezpiecznie. Rozmawialiśmy godzinami. Mówiła, że to ja poskładałem ją do kupy po tym wszystkim i beze mnie nie poradziłaby sobie. Mówiła, że rodzina i znajomi mówią, że promienieje i dodawała, że to dzięki mnie.

Wraz z końcem roku zdecydowaliśmy, że pojedziemy w styczniu 2020 nad morze na kilka dni. Owy wyjazd był planowany, cieszyliśmy się tym, że spędzimy ze sobą kilka dni. Pierwszego dnia panna poinformowała mnie, że chce zobaczyć, jak się zachowuję po alkoholu. Jako, że nie używam go prawie wcale to jego działanie na mnie było mocniejsze niż na ludzi zaprawionych w bojach. Nie zrobiłem jej krzywdy werbalnie ani pozawerbalnie, jednak rano usłyszałem, że do wczoraj nie miała żadnych w stosunku do mnie wątpliwości a teraz je ma. Od tego dnia zaczęła być oschła, obojętna, wszystko ją denerwowało we mnie. W niedzielę stwierdziła, że to było jedynie zauroczenie, że nie będzie z tego związku. Co dziwne ona podchodziła do tego bez żadnych emocji, chociaż wcześniej słyszałem wiele razy jak to świata sobie poza mną nie wyobraża, nawet coś o tym, że wie kogo kocha i z kim jest.

Przeprosiłem ją za lekkie przegięcie i obiecałem, że to się nigdy więcej nie powtórzy bo wiem, że tak będzie, nie mam problemów z alkoholem, po prostu piję go bardzo rzadko. Ona wskazywała, że nie jest mi w stanie zaufać, czuje przy mnie strach jak przy poprzednim mężczyźnie. Od tego dnia jest zimna, oschła i obojętna, jakbym nic nigdy nie znaczył w jej życiu. Podczas ostatniego dnia cały czas akcentowała, ile to rzeczy ją we mnie denerwuje, ale nie była w stanie nic konkretnie opisać. Co ciekawe pomimo tego, że nie ma już dla mnie miejsca to seks bez zabezpieczeń w postaci prezerwatyw miał miejsce cały czas aż do końca, kilkukrotnie jednego wieczora, czego też nie jestem w stanie zrozumieć, nawet na pożegnanie rano ostatniego dnia .....

Od mojej przyjaciółki usłyszałem ciekawą opinię, "gdyby się bała poszłaby spać do innego hotelu, zadzwoniła po ojca albo przyjaciółkę ..." Zapewniałem ją, że nie ma możliwosci, żeby coś takiego się powtórzyło, że to przez to, że bardzo rzadko używam alkoholu, przeprosiłem ją, ona mi podobno wybaczyła .....

Mój związek był idealny, ilość sms w ciągu dnia przekraczała czasami granice absurdu, było to kilkadziesiąt wiadomości. Czułe, romantyczne, dające nadzieje na wspólną przyszłość.

Nagle jak domek z kart. Ponoć mamy zostać przyjaciółmi. Ponoć czuje cały czas strach i mamy za sobą zatęsknić, ale nie będziemy tworzyć związku.

Powiedzcie proszę, co uważacie o tym wszystkim. Czy faktycznie ta moja jedna noc przekreśla wszystko i to jest główny powód rozstania? Nie wiem, gdzie mam szukać winy, w sobie, czy gdzieś indziej. Wybaczcie, ale mając już kilka ładnych lat więcej niż licealista nie jestem w stanie się po tym pozbierać ....

pozdrawiam
t

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Po pierwsze to żaden związek nie jest idealny. To tylko ułuda. W każdej relacji sa pzecież spięcia i konflikty, które staramy się załagodzić, dojść do kompromisów i rozwiązywac trapiąće nas problemy. Co tutaj było nie tak? Urwał Ci się film i nie pamiętasz co robiłeś? Mówiła Ci o tym? Czemu tak nagle jej się mogło zmienić? Najprawdopodobniej nie pozbierała się jeszcze po tamtym związku i w stosunku do Ciebie poczuła jedynie owo zauroczenie, bo ten okres to przecież bardzo krótki czas. Wygląda na to, zę chciała w Tobie znależć chwilowe pocieszenie i oparcie a Ty się za szybko i za mocno zaangażowałeś.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

3

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Witaj,
Czy urwał się film? Nie do końca, rozmawiałem z Aśką, pytała mnie kim jest Aśka a ja miałem na uwadze koleżankę z pracy, którą ona zna. Rozmawiałem z nią przez sen, to sprawa związana z dość napiętą atmosferą w pracy. Nie wiem, jak do tego podejść. Gdyby takie rzeczy zdarzały się u mnie zawsze, czy często to wiedziałbym, że to udawanie jest do czasu, bo kiedyś się przy niej napiję i to wyjdzie, ale tak nie jest. Powiedziałem jej o tym ale i ten argument nic nie zmienił.

4 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-01-20 13:42:38)

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Możliwe, że zachowywałeś się po akoholu w sposób, który jej coś albo kogoś przypomniał, z czymś jej się kojarzył, a ponieważ dziewczyna ciągnie za sobą jakies niezamknięte tematy z przeszłości, poszło jak ogień po suchym sianie. Zablokowała się, a ty kojarzysz jej się teraz tylko z tym,  co nieszczęsnego zrobiłeś będąc wstawionym. Moim zdaniem już tego nie da się odkręcić i to co było "już se ne wrati". Raczej nie masz szans, nawet gdybyś przysiegał, że to się więcej nie powtórzy i w życiu już alkoholu do ust nie weźmiesz.

Aha, jeszcze jedno. To, że dziewczyna chciala sprawdzić jak się zachowujesz po alkoholu mogło znaczyc też tyle, czy w ogóle wiesz ile możesz wypić. Czy potrafisz  właśnie wstawić się tak, że będziesz robił rzeczy których potem będziesz się wstydził. Widocznie nie zdałeś testu.

5

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Gadanie przez sen się zdarza i ja akurat mam dośc zabawne wspomnienia z tym związane. Lecz tutaj widocznie ona rzeczywiście przeżyła jakąś traumę, powiązaną z alkoholem i teraz będziesz się jej kojarzył tylko ze złymi wrażeniami. Pytanie czy Ci o tym wszuystkim powiedziała i wyjaśniła o co chodzi. Zanam przypadki, kiedy ludzie nie piją alkoholu z uwagi na ciężkie przeżycia w najbliższej rodzinie czy znajomych.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

6 Ostatnio edytowany przez balin (2020-01-20 13:48:20)

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Mówisz, że nie jesteś już licealistą, a zachowujesz się jak licealista. Zakochałeś się i odpłynąłeś jak szczeniak. Kompletnie panny nie obserwowałeś. Jak to bywa z takimi pannami po trudnych związkach, potrzebują odskoczni, bo niestety same nie potrafią sobie poradzić z emocjami, biorą sobie misiaczka, żeby dojść do jako takiej równowagi.
Po to tez był też jej seks. Dałeś jej wszystko co potrzeba, odbudowała poczucie własnej wartości.
Pozostał tylko problem jak kopnąć Cie w tyłek, aby jej sumienie nie gryzło, że Cię skrzywdziła.   
Byłeś łatwy od początku do końca. Dlatego Ciebie wybrała i skończyło się tak jak musiało skończyć.

PS Obrazowo wygląda to tak. Jest bokser po ciężkim nokaucie. Żeby się odbudować i wrócić na ring, szuka sparing partnera z niższej ligi.

7

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Czyli uważacie, że to była zabawa z jej strony i to, co mówiła, jak się zachowywała nie miało żadnego znaczenia?

8

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:

Czyli uważacie, że to była zabawa z jej strony i to, co mówiła, jak się zachowywała nie miało żadnego znaczenia?

Nie zabawa. Byłeś jej potrzebny, z biegiem czasu kompletnie dla niej nieciekawy. Ona się odbudowa, a że już nic ciekawego jej nie mogłeś dać. Zostałeś spławiony.

9

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:

Czyli uważacie, że to była zabawa z jej strony i to, co mówiła, jak się zachowywała nie miało żadnego znaczenia?

Ja tak nie uważam. Tylko ja też zwracam uwagę na to, jak mój facet zachowuje sie po alkoholu, jest to dla mnie ogromne ważne, bo mam złe doświadczenia. Teraz wiem, że nie mogłabym być z kimś, kto robi z siebie błazna po kielichu, nie szanowalabym takiego kogoś. Czuję sie komfortowo, bo ufam swojemu partnerowi i wiem, że chocby nie wiem jak długo siedział na "męskim spotkaniu", a ja przyjadę żeby go odebrać, to nigdy ale to przenigdy nie muszę się za niego wstydzić. Choć wstawiony, to zawsze zachowuje się jak trzeba i nie ma z nim problemów. Nie wyobrażam sobie, żebym go musiala zbierać, uspokajać albo się czerwienić za niego, nie ma takiej opcji. Możliwe, że twoja dziewczyna też szuka kogoś, komu będzie mogła w podobny sposób zaufać.

10 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-01-20 14:03:51)

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:

W
Pierwszego dnia panna poinformowała mnie, że chce zobaczyć, jak się zachowuję po alkoholu. Jako, że nie używam go prawie wcale to jego działanie na mnie było mocniejsze niż na ludzi zaprawionych w bojach. Nie zrobiłem jej krzywdy werbalnie ani pozawerbalnie, jednak rano usłyszałem, że do wczoraj nie miała żadnych w stosunku do mnie wątpliwości a teraz je ma. Od tego dnia zaczęła być oschła, obojętna, wszystko ją denerwowało we mnie. W niedzielę stwierdziła, że to było jedynie zauroczenie, że nie będzie z tego związku. Co dziwne ona podchodziła do tego bez żadnych emocji, chociaż wcześniej słyszałem wiele razy jak to świata sobie poza mną nie wyobraża, nawet coś o tym, że wie kogo kocha i z kim jest.
pozdrawiam
t

Nie wierzę jak to czytam. Panna kazała Ci się upić aby zobaczyć jak się zachowujesz i cała afera a to że o jakiejś Aśce coś gadałeś? Pewnie następne kroki to test Twojego zachowania po maryśce a następnie po koce. Dobrze @balin pisze, szukała pretekstu aby to zakończyć i zakończyła. Byłeś odskocznią, jej przeszło i sie skończyło.
@Salomonka
Ale on pisze że praktycznie w ogóle nie pije, sporadycznie.

11

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Nie zdziwiłbym się, gdyby w międzyczasie odezwał się pan były alkoholik, obiecując poprawę. Albo pojawił się jakiś ostrzejszy "przyjaciel".

12

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Janix, ja rozumiem, tylko mleko się rozlało. Z jakiś powodów było dla tej dziewczyny ważne, czy facet zachowuje klasę po alkoholu, czy robi z siebie błazna. Nic o niej nie wiemy i  trudno mi wyrokować dlaczego akurat chciala to sprawdzić. Jednak wiem, że jesli kobieta przeżyła kiedyś w zyciu traumę w tym temacie, to potem kandydat na partnera który w jakis sposób jej przypomina tamto, ginie w przedbiegach. Przynajmniej ze mną tak było. Bełkoczący, zataczający się facet do dziś dnia wzbudza we mnie mieszaninę strachu, odrazy i pogardy, choć uważam, że alkohol jest dla ludzi, bo sama lubię wypić lampkę czerwonego wina do kolacji "przy sobocie po robocie".

13

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Widzicie, dochodzimy do sedna problemu. Całą sytuacja została z nią wyjaśniona. Ona to rozumie, co się stało itd, ja rozumiem co mówi o tym strachu itd, ale ..... Czy to nie jest zasłona dymna, żeby wyjść z twarzą i zostawić kogoś w ...ównie po uszy i jeszcze z poczuciem winy? Zwracam uwagę, że zachowywać się zaczęła jak zupełnie inna osoba w porównaniu z tym, jaka była przed sylwestrem. Jeśli ktoś deklaruje, że jest tak pozytywnie nastawiony, ma tyle planów i wgl a nagle traktuje drugą osobę jak obcego człowieka? Co do tego, co o mnie myślicie, szanuję Waszą opinię, ale podejmuję ten temat bo ja prawie nie piję alkoholu, stąd zacząłem już szukać winy w sobie, co dodam, niezwykle dobrze mi idzie i oskarżam się o całe zło i o to, że straciłem kobietę życia a chciałbym dać jej najlepsze, co można ....

14

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
balin napisał/a:

Mówisz, że nie jesteś już licealistą, a zachowujesz się jak licealista. Zakochałeś się i odpłynąłeś jak szczeniak. Kompletnie panny nie obserwowałeś. Jak to bywa z takimi pannami po trudnych związkach, potrzebują odskoczni, bo niestety same nie potrafią sobie poradzić z emocjami, biorą sobie misiaczka, żeby dojść do jako takiej równowagi.
Po to tez był też jej seks. Dałeś jej wszystko co potrzeba, odbudowała poczucie własnej wartości.
Pozostał tylko problem jak kopnąć Cie w tyłek, aby jej sumienie nie gryzło, że Cię skrzywdziła.   
Byłeś łatwy od początku do końca. Dlatego Ciebie wybrała i skończyło się tak jak musiało skończyć.
PS Obrazowo wygląda to tak. Jest bokser po ciężkim nokaucie. Żeby się odbudować i wrócić na ring, szuka sparing partnera z niższej ligi.

Moim zdaniem Balin ma racje, ona cie wykorzystala aby wyleczyc swoje traumy, najlepiej zrobisz jak totalnie utniesz wszelkie z nia kontakty

Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz

Tadeusz Boy-Żeleński - Słówka

15

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
12miecio12 napisał/a:
balin napisał/a:

Mówisz, że nie jesteś już licealistą, a zachowujesz się jak licealista. Zakochałeś się i odpłynąłeś jak szczeniak. Kompletnie panny nie obserwowałeś. Jak to bywa z takimi pannami po trudnych związkach, potrzebują odskoczni, bo niestety same nie potrafią sobie poradzić z emocjami, biorą sobie misiaczka, żeby dojść do jako takiej równowagi.
Po to tez był też jej seks. Dałeś jej wszystko co potrzeba, odbudowała poczucie własnej wartości.
Pozostał tylko problem jak kopnąć Cie w tyłek, aby jej sumienie nie gryzło, że Cię skrzywdziła.   
Byłeś łatwy od początku do końca. Dlatego Ciebie wybrała i skończyło się tak jak musiało skończyć.
PS Obrazowo wygląda to tak. Jest bokser po ciężkim nokaucie. Żeby się odbudować i wrócić na ring, szuka sparing partnera z niższej ligi.

Moim zdaniem Balin ma racje, ona cie wykorzystala aby wyleczyc swoje traumy, najlepiej zrobisz jak totalnie utniesz wszelkie z nia kontakty

Możliwe, że macie rację, jednak będzie to ciężkie biorąc pod uwagę to, że najzwyczajniej w świecie bardzo mi na niej zależy. Szkoda tylko, że leczyła je przy pomocy mnie. Druga sprawa, gdybym wtedy nie odpisał na tę wiadomość .... Wszystko mogłoby być zdecydowanie prostsze.

16 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-01-20 14:27:13)

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:

Czy to nie jest zasłona dymna, żeby wyjść z twarzą i zostawić kogoś w ...ównie po uszy i jeszcze z poczuciem winy?

Ty masz poczucie winy a ona wg. niej jest czysta i sumienie jej nie gryzie. Chociaż trochę wątpie aby to o gadanie przez sen o Aśce miało decydujący wpływ.
Nie wierz nigdy (do końca) kobiecie, dobrą radę Ci dam...

17

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
Janix2 napisał/a:
msikt266 napisał/a:

Czy to nie jest zasłona dymna, żeby wyjść z twarzą i zostawić kogoś w ...ównie po uszy i jeszcze z poczuciem winy?

Ty masz poczucie winy a ona wg. niej jest czysta i sumienie jej nie gryzie. Chociaż trochę wątpie aby to o gadanie przez sen o Aśce miało decydujący wpływ.



Autor nie wszystko pamięta, więc mówienie tylko o gadaniu przez sen raczej nie wyczerpuje tematu.

18

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Macie wszyscy rację, ale .... Rano rozmawialiśmy o minionej nocy, ponoć zahaczyłem się przy wchodzeniu do łóżka, ok mój błąd. Byłem w łazience umyć twarz zimną wodą i z otwartych dłoni na otrzeźwienie kilka razy, to pamiętam. Dziwnie to koresponduje, z tym, że czułą strach a nagle stwierdziła, że to wszystko wyglądało nawet śmiesznie. Druga sprawa, nie jestem wielbłądem i nie będę się tłumaczył i zaklinał, że nim nie jestem, nie mam problemu, gdybym go miał to nie miałbym pretensji do niej.

Wyjaśniliśmy sobie, ona przyjęła przeprosiny.

Zastanawia mnie po prostu jak mogło dojść do tak silnej zmiany, żeby stałą się tak zimna.

Po powrocie zarezerwowałem stoliki w dwóch restauracjach, zaprosiłem, ale nie mogła przyjść, chociaż była zaskoczona pozytywnie, bo coś tam miała już uplanowane, jakieś rodzinne sprawy. Powiedziała mi dwa dni później, że potrzebujemy chwili oddechu od siebie, że trzeba za sobą zatęsknić i odpocząć trochę ....

Od tego czasu piszemy ze sobą w ciągu dnia, zawsze rano i wieczorem i .......... z małymi wyjątkami, gdzie były to fajne rozmowy to można powiedzieć, że to zapychanie papierem toaletowym, ble, ble, ble, ble ....... Nie wiem, czy powinienem przestać w ogóle się z nią kontaktować, nie wiem .....

19

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
Salomonka napisał/a:
Janix2 napisał/a:
msikt266 napisał/a:

Czy to nie jest zasłona dymna, żeby wyjść z twarzą i zostawić kogoś w ...ównie po uszy i jeszcze z poczuciem winy?

Ty masz poczucie winy a ona wg. niej jest czysta i sumienie jej nie gryzie. Chociaż trochę wątpie aby to o gadanie przez sen o Aśce miało decydujący wpływ.



Autor nie wszystko pamięta, więc mówienie tylko o gadaniu przez sen raczej nie wyczerpuje tematu.


Rozumiem, do czego zmierzasz, ale rozmawialiśmy o tym rano. Nie groziłem jej, ani nie zrobiłem krzywdy. Byłem ponoć po prostu marudny.

20

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:

Macie wszyscy rację, ale .... Rano rozmawialiśmy o minionej nocy, ponoć zahaczyłem się przy wchodzeniu do łóżka, ok mój błąd. Byłem w łazience umyć twarz zimną wodą i z otwartych dłoni na otrzeźwienie kilka razy, to pamiętam. Dziwnie to koresponduje, z tym, że czułą strach a nagle stwierdziła, że to wszystko wyglądało nawet śmiesznie. Druga sprawa, nie jestem wielbłądem i nie będę się tłumaczył i zaklinał, że nim nie jestem, nie mam problemu, gdybym go miał to nie miałbym pretensji do niej.

Wyjaśniliśmy sobie, ona przyjęła przeprosiny.

Zastanawia mnie po prostu jak mogło dojść do tak silnej zmiany, żeby stałą się tak zimna.

Po powrocie zarezerwowałem stoliki w dwóch restauracjach, zaprosiłem, ale nie mogła przyjść, chociaż była zaskoczona pozytywnie, bo coś tam miała już uplanowane, jakieś rodzinne sprawy. Powiedziała mi dwa dni później, że potrzebujemy chwili oddechu od siebie, że trzeba za sobą zatęsknić i odpocząć trochę ....

Od tego czasu piszemy ze sobą w ciągu dnia, zawsze rano i wieczorem i .......... z małymi wyjątkami, gdzie były to fajne rozmowy to można powiedzieć, że to zapychanie papierem toaletowym, ble, ble, ble, ble ....... Nie wiem, czy powinienem przestać w ogóle się z nią kontaktować, nie wiem .....

Życzę ci jak najlepiej i w ogóle chciałabym, aby ludzie się ze sobą godzili, zwłaszcza jak im na sobie zależy. No i właśnie..
Możesz stracić sporo czasu a i tak nic z tego nie będzie, chcesz znowu cierpieć? Udzwigniesz to, że ona cię odrzuci?
Jeśli czujesz się na siłach to próbuj.

21

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Czego absolutnie nie mogę zrozumieć, to Twojej bezwolności i braku rozsądku.
Z tego co piszesz, to można uznać, że jesteś wręcz abstynentem, że bardzo rzadko pijesz alkohol.
I tu zjawia się jakaś ... za przeproszeniem - dziunia, która mówi, że masz się upić, bo ona chce zobaczyć jak będziesz się zachowywał po spożyciu alkoholu, a Ty natychmiast posłusznie wykonujesz polecenie??
W żaden sposób mi się to nie klei.
A gdyby powiedziała, że masz sobie obciąć nogę, bo ona chce zobaczyć jak chodzisz na jednej?
Jak to możliwe, że po prostu zrobiłeś to co panna Ci kazała, zamiast po prostu odrzucić ten durnowaty pomysł?

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

22

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Autorze, to nie jest Twój problem że partnerka miała faceta alkoholika (być może przemocowca fizycznego lub psychicznego), który zrobił jej jajecznicę z mózgu na punkcie alkoholu. Nie ma nic w tym złego, że od czasu do czasu się napijesz dla rozrywki. Tym bardziej skoro jak piszesz, rzadko sięgasz po alkohol. Nie rozumiem, też za co próbujesz przepraszać. Alkohol jak działa wszyscy wiedzą (głowa się kiwa) i jeśli nie byłeś agresywny albo wulgarny to wszystko jak w najlepszym porządku.

Jeszcze raz zaznaczę, to Twoja partnerka ma problem i ona go powinna rozwiązać. 6 lat w związku z alko-ćpunem to kawał czasu. Powinna zacząć pracę z terapeutom, skoro dopadają ją lęki na widok pijącego mężczyzny. Jak będziesz przepraszał za sytuacje w której nie zawiniłeś to jedynie wyjdziesz na mięczaka.

23 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-01-20 17:06:01)

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Mógł też wypić tyle, żeby nie zrobić z siebie pośmiewiska. Jednak co sie stało, to się nie odstanie, a jak wygląda sytuacja mamy w opisie. Dziewczyna się obraziła, a autor nie wie co z tym zrobić. Dziewczynie raczej trudno będzie "odzobaczyć" to co widziala, a autor nie umie się pogodzić z jej utratą. Och ludzie, ludzie...

24

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Spójrzcie na to jeszcze z jednej perspektywy. Czy ten temat skoro wyjaśniony i zakończony nie jest tylko zapchajdziurą? Mnie osobiście bardzo dziwi ta jej zmiana, pewność siebie i oschłość, może nie powinno, ale tak jest. Salomonka, skąd wiesz, że to było pośmiewisko? Byłaś z nami?

25

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:

Macie wszyscy rację, ale .... Rano rozmawialiśmy o minionej nocy, ponoć zahaczyłem się przy wchodzeniu do łóżka, ok mój błąd. Byłem w łazience umyć twarz zimną wodą i z otwartych dłoni na otrzeźwienie kilka razy, to pamiętam. Dziwnie to koresponduje, z tym, że czułą strach a nagle stwierdziła, że to wszystko wyglądało nawet śmiesznie. Druga sprawa, nie jestem wielbłądem i nie będę się tłumaczył i zaklinał, że nim nie jestem, nie mam problemu, gdybym go miał to nie miałbym pretensji do niej.
Wyjaśniliśmy sobie, ona przyjęła przeprosiny.
Zastanawia mnie po prostu jak mogło dojść do tak silnej zmiany, żeby stałą się tak zimna.
Po powrocie zarezerwowałem stoliki w dwóch restauracjach, zaprosiłem, ale nie mogła przyjść, chociaż była zaskoczona pozytywnie, bo coś tam miała już uplanowane, jakieś rodzinne sprawy. Powiedziała mi dwa dni później, że potrzebujemy chwili oddechu od siebie, że trzeba za sobą zatęsknić i odpocząć trochę ....
Od tego czasu piszemy ze sobą w ciągu dnia, zawsze rano i wieczorem i .......... z małymi wyjątkami, gdzie były to fajne rozmowy to można powiedzieć, że to zapychanie papierem toaletowym, ble, ble, ble, ble ....... Nie wiem, czy powinienem przestać w ogóle się z nią kontaktować, nie wiem .....


Zerwanie kontaktu, zablokowanie to najlepsza opcja, ona robi z ciebie ofiare, najpierw wmusza ci wypicie ilosci alkoholu, ktorej nigdy wczesniej nie piles w zyciu, a teraz okazuje sie ze to twoja wina bo po tej ilosci zachowujesz sie tak a nie inaczej - to znaczy wmawia ci wine ze teraz bedziesz pijal takie ilosci I tak sie zachowywal? naprawde, I to ma byc twoja wina w zwiazku?

Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz

Tadeusz Boy-Żeleński - Słówka

26

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:

Spójrzcie na to jeszcze z jednej perspektywy. Czy ten temat skoro wyjaśniony i zakończony nie jest tylko zapchajdziurą? Mnie osobiście bardzo dziwi ta jej zmiana, pewność siebie i oschłość, może nie powinno, ale tak jest. Salomonka, skąd wiesz, że to było pośmiewisko? Byłaś z nami?

msikt266 napisał/a:

Rano rozmawialiśmy o minionej nocy, ponoć zahaczyłem się przy wchodzeniu do łóżka, ok mój błąd. Byłem w łazience umyć twarz zimną wodą i z otwartych dłoni na otrzeźwienie kilka razy, to pamiętam. Dziwnie to koresponduje, z tym, że czułą strach a nagle stwierdziła, że to wszystko wyglądało nawet śmiesznie.

Naprawdę nie życzę żadnej kobiecie widoku swojego mężczyzny, któremu urwał się film po alkoholu, zatacza się, wzbudza jej strach i jest w tym wszystkim śmieszny. Uwierz mi, to naprawdę niezbyt miłe uczucie patrzeć na coś takiego. Rozumiem, że czujesz się źle z tym, ale czasu nie cofniesz. Jedyne co możesz teraz zrobić, to albo liczyć na to, że jakoś zatrzesz w jej pamięci to wspomnienie, albo szukaj sobie innej dziewczyny. Możesz też szukać winy w niej, ok twoje prawo, jeśli będziesz się z tym czuł lepiej. Tylko czy na pewno o to ci chodzi?

27

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Nie szukam w nikim poczucia winy, w nikim również nie chcę go wzbudzać. Żałuję tego, co się stało każdego dnia, jednak nie cofnę czasu. Chciałbym jej to wynagrodzić i zdobyć jej zaufanie, wiem że intencje moje są szczerze, nie wiem, czy to dobry czas, czy zły, ale chcę spróbować. Możecie się śmiać, ale potwornie za nią tęsknię.

28 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-01-20 15:45:25)

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Różni ludzie różnie reagują na alkohol. Jedni dostają małpiego rozumu, inni stają sie weselsi a jeszcze inni zwyczajnie się wyłączają i zasypiają( ja np reaguję dokładnie w ten ostatni sposób smile)
To co mnie dziwi w tym przypadku, to to, że poddała Cię zwyczajnie próbie. Chciała zobaczyć Twoją reakcję na alkohol w bezpośredni sposób. I powiem tak, że patrząc z boku cała ta sytuacja wygląda dość kuriozalnie. O ile rozumiem ciężkie przejścia osób z alkoholem to sam sposób, w jaki to rozegrała jest delikatnie mówiąc, nie na miejscu. Wygląda na to, że jej uczulenie na alkohol jest na tyle spore, że potknięcie się o kraj łóżka jest dla niej oznaką upojenia..No cóż, można dyskutować.. Ale z kolei zaczynam myśleć, tak jak Ty Autorze czy to po prostu taki zastępczy temat, którym się mogła łatwo wykręcić z tej znajomości. Uderzająca jest szybkośc z jaką zmieniął swoje nastawienie do Ciebie.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

29

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
bagienni_k napisał/a:

Różni ludzie różnie reagują na alkohol. Jedni dostają małpiego rozumu, inni stają sie weselsi a jeszcze inni zwyczajnie się wyłączają i zasypiają( ja np reaguję dokładnie w ten ostatni sposób smile)
To co mnie dziwi w tym przypadku, to to, że poddała Cię zwyczajnie próbie. Chciała zobaczyć Twoją reakcję na alkohol w bezpośredni sposób. I powiem tak, że patrząc z boku cała ta sytuacja wygląda dość kuriozalnie. O ile rozumiem ciężkie przejścia osób z alkoholem to sam sposób, w jaki to rozegrała jest delikatnie mówiąc, nie na miejscu. Wygląda na to, że jej uczulenie na alkohol jest na tyle spore, że potknięcie się o kraj łóżka jest dla niej oznaką upojenia..No cóż, można dyskutować.. Ale z kolei zaczynam myśleć, tak jak Ty Autorze czy to po prostu taki zastępczy temat, którym się mogła łatwo wykręcić z tej znajomości. Uderzająca jest szybkośc z jaką zmieniął swoje nastawienie do Ciebie.

Bagienni-k, autor urżnął się jak pewien ssak przysłowiowy i  niewiele pamieta z całej akcji. Pił sam, bo nie wierzę że dziewczyna siłą mu alkohol do ust wlewała, albo terroryzowala pistoletem. PIŁ SAM. Jaką ona ma teraz pewność, że on tego nie zrobi kiedyś tam w przyszlości, bo mu ktoś alkohol zaproponuje i postawi? Jaką ma gwarancję, że nie będzie większej widowni wtedy niż tylko ona w pokoju hotelowym i będzie musiala swojego faceta z podłogi zbierać i wstydzić się za niego? Dziwi mnie przyzwolenie panów na takie ekscesy i teksty w stylu; masz prawo tak się upić a to ona ma problem. Tak, ma problem i próbuje z tym problemem sobie w zyciu poradzić w jedyny sposób jaki w tej sytuacji jest możliwy; Nie wiążac się z facetem który potrafi się doprowadzić do takiego stanu. Można ją za to winić? Jak widać można.

Inna rzecz, że autor jest porządnym gościem i wierzę mu, że nie jest ani ochlejem ani nie ma w zwyczaju robić z siebie takiego, ale skąd ona ma to wiedzieć? Przestraszyła się i wycofała. Autor ma pecha bo mu na niej zależy i teraz chyba trzeba wymyślić coś, żeby ich pogodzić a nie utwierdzać autora w przekonaniu, że jego wybryk to tylko niewinny żart, a dziewczyna jest do odstrzału. Dobrze im było razem i oboje  dołożyli cegłę do tego bałaganu i przegięli  równo. Jednak autor bez winy nie jest na pewno.
Kurcze, nie wiem co doradzć autorwi, bo porządny z niego gość i nie zasługuje na zupełne odrzucenie, ale ja na miejscu tej dziewczyny też bym chyba poczuła przed nim strach.

30

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Nikt nie umniejsza mojemu wkładowi. gwoli ścisłości alkohol piliśmy wspólnie. Jeśli w ogóle to na korzyść przemawia to, że na imprezach, gdzie jestem nie piję, przeważnie prowadzę samochód.

Chciałem dla niej jak najlepiej, chciałem jej dać sposób i bezpieczeństwo, lepsze życie. Teraz będziecie ze śmiechu klaskać uszami ale ..... miałem w perspektywie to, że mogłaby być moją żoną. Zastanawia mnie jedynie, czy to, że tak zmieniła zachowanie i jest tak zimna to kwestia tego, że się zamknęła i emocje również, czy to coś innego .... Nie zrozumcie mnie źle, niczego nie sugeruję, nie podnoszę wątków nieszczerości, chociaż odrobinę tak się czuję.

Stojąc pośrodku plaży zadała mi pytanie "jak mocno mnie nienawidzisz?" Odpowiedziałem, że ją kocham ..... Ku...ła..... Kiedy rozmawialiśmy tydzień później i tłumaczyłem jej wszystko raz jeszcze odpisała, że czasami ona też nie wierzy w to jak mogło się tak stać i nie wierzy, że to było celowe. Nie wiem, bardzo się boję, że stracę ją na zawsze. Owa pani ma problem z emocjami i nie lubi o nich rozmawiać, czuje się niekomfortowo, może zbyt mocno jej okazywałem, że mi na niej zależy?

Obecnie jestem, wybaczcie bo nie powinienem, ale przyznaję, w głębokiej rozsypce, człowiek totalnie w proszku. Jest lepiej niż 2 tygodnie temu, ale ogólnie jest słabo. Będąc szczupłym facetem schudłem już 5 kg, poza goleniem porannym i prysznicem zero zainteresowania sobą, przestałem ćwiczyć, jak zawsze dbałem o samochód, żeby był  czysty tak wygląda teraz jak firmówka .... Przychodzę po pracy, siadam jak zombie i śni mi się, że ona jest obok. To się może skończyć w różny sposób.

31

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Laska robi Ci "testy" jaki jesteś po alkoholu? Potem robi dramat i ofiarę z siebie jakbyś ją prawie okrutnie czymś skszywdził? WTF? Jakaś chora akcja z jej strony... Nie podpowiada Ci intuicja, że ktoś tu nieczysto pogrywa? Nie palą Ci się czerwone lampki w głowie? Nie daj się wpędzić w poczucie winy. Zadaj sobie lepiej pytanie czy dobrze Ci jak ktoś robi Ci jakieś "testy" i z dnia na dzień zmienia się w stosunku do Ciebie o 180 stopni...

32

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
NatAnn napisał/a:

Laska robi Ci "testy" jaki jesteś po alkoholu? Potem robi dramat i ofiarę z siebie jakbyś ją prawie okrutnie czymś skszywdził? WTF? Jakaś chora akcja z jej strony... Nie podpowiada Ci intuicja, że ktoś tu nieczysto pogrywa? Nie palą Ci się czerwone lampki w głowie? Nie daj się wpędzić w poczucie winy. Zadaj sobie lepiej pytanie czy dobrze Ci jak ktoś robi Ci jakieś "testy" i z dnia na dzień zmienia się w stosunku do Ciebie o 180 stopni...


Oczywiście, że miałem takie odczucia, ale chyba emocje, uczucia i stres są we mnie jeszcze zbyt silne. Przysłaniają mi pewien obraz świata. Konstruktywne myślenie, chociaż walczy, nie jest w stanie się przebić. Drugą sprawą jest fakt, że to bardzo złożony problem. Nie wiem, jak to jednoznacznie oceniać.

A co powiecie, kiedy na zadane jej kilka razy pytanie, wprost, lub zawoalowane np. czy ktoś jest w jej życiu, kto teraz zajmuje jej myśli, czy ktoś inny zaprasza na kolację .... nic nie odpowiada, zawsze jest to pomijane. Nie oskarżam, ani nie szukam dziury w całym, ale taka nagła zmiana, stres, strach, czy może ktoś inny w postaci jakiegoś mężczyzny?

Jak to widzicie? Ale błagam Was nie "jedźcie" mnie ani jej, pytam Was to ludzie stojący obok mogą mieć zdecydowanie lepszy odbiór niż bezpośrednio zainteresowany.

33 Ostatnio edytowany przez Janix2 (2020-01-20 16:38:48)

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:

Jak to widzicie? Ale błagam Was nie "jedźcie" mnie ani jej, pytam Was to ludzie stojący obok mogą mieć zdecydowanie lepszy odbiór niż bezpośrednio zainteresowany.

A co chcesz usłyszeć, że jak rycerz na białym koniu chciałeś ją ocalić z sieci zła ale jakaś nieczysta siła nie dopuściła do tego. Tu są ludzie którzy czytają, piszą posiłkując się swoimi historiami lub przyjaciół oraz bliskich. Nikt nie będzie słodził że będzie dobrze jak nie będzie. Zobacz ile jest tematów: Kochał i przestał, obiecywał i porzucił dla innej/innego.

34

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Jako ludź stojący z boku mogę stwierdzić, że z mojej perspektywy ta dziewczyna, to manipulantka, która lubi uderzać w płaczliwe i egzaltowane tony. Lubi robić z siebie ofiarę i dobrze czuje się kreując sytuacje, w których może wywoływać u innych poczucie winy. Lubi odgrywać teatr jednego aktora (którym jest ona sama) dla jednego widza. Tania drama queen.

Ty zaś jawisz się jako bezwolny, pozbawiony rozsądku i bardzo podatny na jej śmieszne manipulacje mężczyzna.
Nie wiem, czy wynika to z Twojego uczucia do niej, ale dobraliście się nieomal perfekcyjnie w swoich rolach, w których będziecie długo, długo tańczyć toksyczny taniec, który oboje Was zniszczy emocjonalnie i psychicznie.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

35 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2020-01-20 16:47:57)

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:
NatAnn napisał/a:

Laska robi Ci "testy" jaki jesteś po alkoholu? Potem robi dramat i ofiarę z siebie jakbyś ją prawie okrutnie czymś skszywdził? WTF? Jakaś chora akcja z jej strony... Nie podpowiada Ci intuicja, że ktoś tu nieczysto pogrywa? Nie palą Ci się czerwone lampki w głowie? Nie daj się wpędzić w poczucie winy. Zadaj sobie lepiej pytanie czy dobrze Ci jak ktoś robi Ci jakieś "testy" i z dnia na dzień zmienia się w stosunku do Ciebie o 180 stopni...


Oczywiście, że miałem takie odczucia, ale chyba emocje, uczucia i stres są we mnie jeszcze zbyt silne. Przysłaniają mi pewien obraz świata. Konstruktywne myślenie, chociaż walczy, nie jest w stanie się przebić. Drugą sprawą jest fakt, że to bardzo złożony problem. Nie wiem, jak to jednoznacznie oceniać.

A co powiecie, kiedy na zadane jej kilka razy pytanie, wprost, lub zawoalowane np. czy ktoś jest w jej życiu, kto teraz zajmuje jej myśli, czy ktoś inny zaprasza na kolację .... nic nie odpowiada, zawsze jest to pomijane. Nie oskarżam, ani nie szukam dziury w całym, ale taka nagła zmiana, stres, strach, czy może ktoś inny w postaci jakiegoś mężczyzny?

Jak to widzicie? Ale błagam Was nie "jedźcie" mnie ani jej, pytam Was to ludzie stojący obok mogą mieć zdecydowanie lepszy odbiór niż bezpośrednio zainteresowany.

Moim zdaniem ona zwyczajnie wyleczyla swoje kompleksy przy Tobie albo zaleczyla rany po rozstaniu z bylym. Dostala atencje, uczucie, romantyczne zrywy i przekonanie ze jest w stanie w ciagu kilku mscy rozkochac w sobie innego. Nasycila sie tym i potrzebowala wyjscia ewakuacyjnego z ukladu, ktory juz jej zapewnil to co chciala. Wykorzystala motyw leku przed Twoim rzekomym niepanowaniem nad soba po alkoholu (na co jest wyczulona) i zapewnila sobie w ten sposob alibi. Nie sadze zeby chodzilo o kogos innego konkretnie(chociaz nie jest wykluczone ze rownolegle pisala na roznych portalach z kims innym i postanowila zainwestowac jednak docelowo w inna znajomosc).
Czego nie moge zrozumiec to tego jak byla w stanie Cie naklonic do spicia sie?? Ja rozumiem ze ktos proponuje napijmy sie ale musiales od razu sie utytłac? Czy ona Ci "podlewala" i zachecala no jeszcze jeszcze? Bo jesli to pierwsze to faktycznie nie dziwie sie jej ze mogla sie wystraszyc ze pierwsze wspolne picie a Ty juz w sztok upity (nie trafia do mnie argument ze jak sie rzadko pije to niewielka ilosc czlowieka od razu rozklada, chyba ze wazy sie z 40kg i pije na glodniaka) Jesli to byla opcja nr czyli nagabywala Cie na wypicie wiecej to tymbardziej uwazam ze mial byc to pretekst to powiedzenia nara i to tak zeby wyszlo ze to z Twej winy. Ale jednoczesnie swiadczy to o tym ze jestes ciapkiem bez wlasnego zdania ktorym mozna krecic i minaipulowac jak kukielka.

36

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
Janix2 napisał/a:
msikt266 napisał/a:

Jak to widzicie? Ale błagam Was nie "jedźcie" mnie ani jej, pytam Was to ludzie stojący obok mogą mieć zdecydowanie lepszy odbiór niż bezpośrednio zainteresowany.

A co chcesz usłyszeć, że jak rycerz na białym koniu chciałeś ją ocalić z sieci zła ale jakaś nieczysta siła nie dopuściła do tego. Tu są ludzie którzy czytają, piszą posiłkując się swoimi historiami lub przyjaciół oraz bliskich. Nikt nie będzie słodził że będzie dobrze jak nie będzie. Zobacz ile jest tematów: Kochał i przestał, obiecywał i porzucił dla innej/innego.

Janix, masz rację. Źle się wyraziłem, nie oczekuję bajek na dobranoc, ale szczerej opinii, za którą dziękuję.

37

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
IsaBella77 napisał/a:

Jako ludź stojący z boku mogę stwierdzić, że z mojej perspektywy ta dziewczyna, to manipulantka, która lubi uderzać w płaczliwe i egzaltowane tony. Lubi robić z siebie ofiarę i dobrze czuje się kreując sytuacje, w których może wywoływać u innych poczucie winy. Lubi odgrywać teatr jednego aktora (którym jest ona sama) dla jednego widza. Tania drama queen.

Ty zaś jawisz się jako bezwolny, pozbawiony rozsądku i bardzo podatny na jej śmieszne manipulacje mężczyzna.
Nie wiem, czy wynika to z Twojego uczucia do niej, ale dobraliście się nieomal perfekcyjnie w swoich rolach, w których będziecie długo, długo tańczyć toksyczny taniec, który oboje Was zniszczy emocjonalnie i psychicznie.

IsaBella, dziękuję za odpowiedź. Niestety jest chyba, tak jak napisałaś. Pisałem już wcześniej, że są we mnie silne emocje, może kiedy one opadną? Może wtedy rozum dojdzie do głosu? Nie jesteśmy już parą. Napisałaś, że ten toksyczny taniec nas wyniszczy, uważasz, że pomimo iż nie jesteśmy w związku to będziemy się widywać/kontaktować?

38 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-01-20 16:58:49)

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Może czegoś na początku nie doczytałem, ale mam wrażenie, że Autor został w pewnym stopniu "postawiony pod ścianą". Skoro ona ma takie traumatyczne przeżycia z alkoholem, to dziwne, że sama piła, tym bardziej, jeśli rozstanie z tamtym gościem było niedawno. W każdym razie oczekiwała niejako od Autora, żeby zaprezentował się jej "w stanie wskazującym". Tak to zrozumiałem. Skoro mało pije, to rezultat był łatwy do przewidzenia i gość mógł zostać skreślony w trybie natychmiastowym. Uderza tutajh trochę lekkie wyrachowanie dziewczyny, bo facet czuł niejako presję, czy dobrze wypadnie. Zazwyczaj jak ktoś źle końćzy na drugie dzień, to jest jego wina, ale wcześniej rzadko kto słyszy pewnie od bliskiej osoby takie słowa: "Chcę zobaczyć jak reagujesz na alkohol!" I co teraz sobie tak aosoba pomyśli? " Kurde, co on/ona wyprawia, zaczyna mnie testowąć czy sprawdzać?" Część osób tutaj tak to zapewne odebrało i też się ku temu skłaniam. Wbrew pozorom, osoby wrażliwe na alkohol mogą odlecieć bardzo szybko, nawet po 2 piwkach, pitych na puściaka. Dlatego niestety pachnie tutaj raczej próbą jakiejś manipulacji czy wyleczenia się z kompleksów z jej strony, połączone z zalczeniem ran i otrzymaniem odrobiny uawgi i dawki dobrych emocji. NIe daj się wbić w poczucie winy, bo raczej żadnej Twojej winy tutaj nie ma. Skoro zrobiła Ci taki specyficzny "test" z sobie tylko znanych powodów, po czym nagle jej się totalnie odwidziało, to nie jestem przekonany czy jest warta Twojej uwagi.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

39

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Autorze, doskonale rozumiem emocje, ale rozum się w końcu przebije smile Wsłuchaj się w intuicję, ten głos który nam dobrze podpowiada co jest grane, tylko lubimy go bardzo mocno zagłuszać. Wtedy zobaczysz, że to była nieczysta gra i manipulacja. Czy leczyła kompleksy czy grała na dwa fronty, to kwestia, moim zdaniem mało istotna. Nieczysta gra, to nieczysta gra. "Test", który wypada (ups!) negatywnie i ukochana, która się nagle zmienia w księżną lodu... Ciesz się, że nie doświadczyłeś większej ilości "testów" i jakiś niezdrowych akcji. Jak coś Ci w tym wszystkim nie gra i nie pasuje, to tak właśnie jest.

40

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:

IsaBella, dziękuję za odpowiedź. Niestety jest chyba, tak jak napisałaś. Pisałem już wcześniej, że są we mnie silne emocje, może kiedy one opadną? Może wtedy rozum dojdzie do głosu? Nie jesteśmy już parą. Napisałaś, że ten toksyczny taniec nas wyniszczy, uważasz, że pomimo iż nie jesteśmy w związku to będziemy się widywać/kontaktować?

Chciałabym zaprzeczyć, bo zerwanie kontaktu z taką manipulantką, to jedna z lepszych rzeczy, jaka może Ci się przytrafić.
Ale nie mam złudzeń.
Oczywiście, że będziecie się kontaktowali.
Ty - będziesz podejmował próby kontaktu z nią i będzie to spowodowane silnym zauroczeniem, jak i nadzieją, którą ciągle żywisz.
Ona - ponieważ staniesz się dla niej łatwo dostępną ofiarą, którą będzie mogła lepić jak plastelinę.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

41

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
bagienni_k napisał/a:

Może czegoś na początku nie doczytałem, ale mam wrażenie, że Autor został w pewnym stopniu "postawiony pod ścianą". Skoro ona ma takie traumatyczne przeżycia z alkoholem, to dziwne, że sama piła, tym bardziej, jeśli rozstanie z tamtym gościem było niedawno. W każdym razie oczekiwała niejako od Autora, żeby zaprezentował się jej "w stanie wskazującym". Tak to zrozumiałem. Skoro mało pije, to rezultat był łatwy do przewidzenia i gość mógł zostać skreślony w trybie natychmiastowym. Uderza tutajh trochę lekkie wyrachowanie dziewczyny, bo facet czuł niejako presję, czy dobrze wypadnie. Zazwyczaj jak ktoś źle końćzy na drugie dzień, to jest jego wina, ale wcześniej rzadko kto słyszy pewnie od bliskiej osoby takie słowa: "Chcę zobaczyć jak reagujesz na alkohol!" I co teraz sobie tak aosoba pomyśli? " Kurde, co on/ona wyprawia, zaczyna mnie testowąć czy sprawdzać?" Część osób tutaj tak to zapewne odebrało i też się ku temu skłaniam. Wbrew pozorom, osoby wrażliwe na alkohol mogą odlecieć bardzo szybko, nawet po 2 piwkach, pitych na puściaka. Dlatego niestety pachnie tutaj raczej próbą jakiejś manipulacji czy wyleczenia się z kompleksów z jej strony, połączone z zalczeniem ran i otrzymaniem odrobiny uawgi i dawki dobrych emocji. NIe daj się wbić w poczucie winy, bo raczej żadnej Twojej winy tutaj nie ma. Skoro zrobiła Ci taki specyficzny "test" z sobie tylko znanych powodów, po czym nagle jej się totalnie odwidziało, to nie jestem przekonany czy jest warta Twojej uwagi.


bagienni_k masz po części rację, ponieważ chciałem wypaść jak najlepiej i pokazać się z jak najlepszej strony. A wyszło tak, że chyba zagrałem w tym teatrze. Tak, czy inaczej, bardzo mocno tego żałuję. Żałuję z tego powodu, że moje uczucia wobec niej są bardzo szczere...

42 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-01-20 17:21:38)

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
IsaBella77 napisał/a:
msikt266 napisał/a:

IsaBella, dziękuję za odpowiedź. Niestety jest chyba, tak jak napisałaś. Pisałem już wcześniej, że są we mnie silne emocje, może kiedy one opadną? Może wtedy rozum dojdzie do głosu? Nie jesteśmy już parą. Napisałaś, że ten toksyczny taniec nas wyniszczy, uważasz, że pomimo iż nie jesteśmy w związku to będziemy się widywać/kontaktować?

Chciałabym zaprzeczyć, bo zerwanie kontaktu z taką manipulantką, to jedna z lepszych rzeczy, jaka może Ci się przytrafić.
Ale nie mam złudzeń.
Oczywiście, że będziecie się kontaktowali.
Ty - będziesz podejmował próby kontaktu z nią i będzie to spowodowane silnym zauroczeniem, jak i nadzieją, którą ciągle żywisz.
Ona - ponieważ staniesz się dla niej łatwo dostępną ofiarą, którą będzie mogła lepić jak plastelinę.

Autor raczej  nie jest brany pod uwagę jako partner na przyszłość, więc gdzie tu możliwość lepienia go jak plastelinę?

msikt266 napisał/a:

bagienni_k masz po części rację, ponieważ chciałem wypaść jak najlepiej i pokazać się z jak najlepszej strony. A wyszło tak, że chyba zagrałem w tym teatrze. Tak, czy inaczej, bardzo mocno tego żałuję. Żałuję z tego powodu, że moje uczucia wobec niej są bardzo szczere...

Nie dobraliście się i czasem trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Było miło ale się skończyło, co do tego kto ponosi za to winę zawsze będą dwa odmienne zdania. Każde z was ma swoje przekonania i swoje racje, ty i inne i ona zapewne inne. Samo życie.

43

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
IsaBella77 napisał/a:
msikt266 napisał/a:

IsaBella, dziękuję za odpowiedź. Niestety jest chyba, tak jak napisałaś. Pisałem już wcześniej, że są we mnie silne emocje, może kiedy one opadną? Może wtedy rozum dojdzie do głosu? Nie jesteśmy już parą. Napisałaś, że ten toksyczny taniec nas wyniszczy, uważasz, że pomimo iż nie jesteśmy w związku to będziemy się widywać/kontaktować?

Chciałabym zaprzeczyć, bo zerwanie kontaktu z taką manipulantką, to jedna z lepszych rzeczy, jaka może Ci się przytrafić.
Ale nie mam złudzeń.
Oczywiście, że będziecie się kontaktowali.
Ty - będziesz podejmował próby kontaktu z nią i będzie to spowodowane silnym zauroczeniem, jak i nadzieją, którą ciągle żywisz.
Ona - ponieważ staniesz się dla niej łatwo dostępną ofiarą, którą będzie mogła lepić jak plastelinę.



Możliwe jest, że masz rację w całości tego, co piszesz. Kiedy się 4ozstalismy to byliśmy n plaży i powiedziałem, że spotkamy się tutaj za pół roku, ona odparła, że możemy, ale nie obiecuje niczego i zobaczymy jak czas pokaże. Obecnie jesteśmy na takim etapie, że rozmawialiśmy o jakimś wyjeździe wspólnym, w wakacje Praga albo Teneryfa i ona jest ogólnie na tak. Nie myślcie, że chodzi o pieniądze bo tutaj dzielilismy zawsze wydatki na pół. Ale nie wiem jak mam to odebrać obecnie, czy to jedynie żart z jej stoeny i nic takiego nie planuje, jedynie łudzi i daje nadzieję....

44

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
Salomonka napisał/a:

Autor raczej  nie jest brany pod uwagę jako partner na przyszłość, więc gdzie tu możliwość lepienia go jak plastelinę?

Ale jest dostępny na zawołanie, bo nie oprze się próbie kontaktu. Nie musi być brany na poważnie, ważne aby był właśnie dostępny.
A kiedy ponownie złapie haczyk, to znowu zostanie wciągnięty w jej manipulacje.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

45 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-01-20 17:29:51)

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Autorze, tak jak pisze Isabella:prawdopodobnie trafiłeś na manipulantkę, która postanowiła się jakoś dowartościować, robiąc Ci te durne testy i próbując sobie porqadzić ze swoimi emocjami Twoim kosztem. Możesz przewidzieć, co by się zdarzyło w przyszłości, przed jakimi wyborami by Cię zaczęła stawiać? Popatrz na to od tej strony właśnie. Ja cąłkowicie rozumiem, że ktoś może mieć problem z tolerowaniem
alkoholu, ale szczerze stawianie sprawy w taki sposób, jak w tych testach, stawia ją w dość słabym świetle. Na dodatek, żeby CIę odrzucić jako partnera, wystarczyło jej w sumie TYLKO to i nic więcej. Gdyby jej coś więcej nie pasowało, to już mógłbym zrozumieć, co też Tobie zapewne by powiedziała. A przecież znając jej traumę mozna się od samego alkoholu wstrzymać, tym bardziej, że sam przyznajesz, że pijesz sporadycznie, pewnie dużo rzadziej niż przeciętny Polak.
Tutaj się pojawia pewien paradoks: gdybyś był przeciętnie czy nawet ponad przeciętnie pijącym obywatelem, to taką ilością byś się pewnie nie upił i wszystko byłoby cacy. Potem po dłuższym czasie, mogłoby się zdarzyć, że przesadziłbyś i ona dopiero wtedy miałaby pretensje, być może nawet wtedy słuszniejsze. A tak co: skreśliła człowieka za JEDEN "wybryk"(specjalnie w cudzysłowie), bo akurat trafiła na kogoś mniej pijącego, który pod tym, tak ważnym dla niej względem, był tak naprawdę prawie idealny. Dlatego ja nie kupuję raczej tego, że Cię skreśliła tylko na podstawie tego incydentu. Nie wiem, co chciała osiagnąć, ale cieszyłbym się na Twoim miejscu teraz, że nie będę miał w przyszłosći okazji być narażonym na takie akcje..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

46

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:
IsaBella77 napisał/a:
msikt266 napisał/a:

IsaBella, dziękuję za odpowiedź. Niestety jest chyba, tak jak napisałaś. Pisałem już wcześniej, że są we mnie silne emocje, może kiedy one opadną? Może wtedy rozum dojdzie do głosu? Nie jesteśmy już parą. Napisałaś, że ten toksyczny taniec nas wyniszczy, uważasz, że pomimo iż nie jesteśmy w związku to będziemy się widywać/kontaktować?

Chciałabym zaprzeczyć, bo zerwanie kontaktu z taką manipulantką, to jedna z lepszych rzeczy, jaka może Ci się przytrafić.
Ale nie mam złudzeń.
Oczywiście, że będziecie się kontaktowali.
Ty - będziesz podejmował próby kontaktu z nią i będzie to spowodowane silnym zauroczeniem, jak i nadzieją, którą ciągle żywisz.
Ona - ponieważ staniesz się dla niej łatwo dostępną ofiarą, którą będzie mogła lepić jak plastelinę.



Możliwe jest, że masz rację w całości tego, co piszesz. Kiedy się 4ozstalismy to byliśmy n plaży i powiedziałem, że spotkamy się tutaj za pół roku, ona odparła, że możemy, ale nie obiecuje niczego i zobaczymy jak czas pokaże. Obecnie jesteśmy na takim etapie, że rozmawialiśmy o jakimś wyjeździe wspólnym, w wakacje Praga albo Teneryfa i ona jest ogólnie na tak. Nie myślcie, że chodzi o pieniądze bo tutaj dzielilismy zawsze wydatki na pół. Ale nie wiem jak mam to odebrać obecnie, czy to jedynie żart z jej stoeny i nic takiego nie planuje, jedynie łudzi i daje nadzieję....


jak dla mnie, to ty jestes po mistrzowsku rozegrany, tak rozegrany, bo w tym momencie pani odstawia cie do rezerwy, z poczuciem winy ze to ty wszystko zepsules, ze ona zniesmaczona, wystraszona, nie ma biedna innego wyjscia - a ty w poczuciu winy ze wszystko zepsules zebrzesz u niej o cien nadzieji - I wydaje mi sie, przy najmniej tak to wnosze po tym jak to opisales ze to byl jej cel, trzymac cie w rezerwie, na skinienie palca, skamlacego o jej przychylnosc. skoro nie odpowiada na twoje jasno sformuowane pytania, to poslij za nia kogos, detektywa, zaufanego kumpla, ktorego ona nie zna, I wreszcie rozszyfruj, czy ona testuje innego,a ciebie trzyma w odwodzie bo nie wie czy tamten bedzie tak dobry jak na tym etapie rokuje

Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz

Tadeusz Boy-Żeleński - Słówka

47 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-01-20 18:00:07)

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Salomona tutaj zgodziłbym się z tezą o manipulacji bo patrząc na nasze rozmowy, spotkania, plany n przyszłość i oczekiwania to byliśmy idealnie dobrani. Chyba, że była to jedna wielka gra, wówczas pozostaje spuścić zasłonę milczenia...

IsaBella77 co masz na myśli wskazując na wyciągnięcie w manipulacje? Niestety przyznaję, że chętnie bym się z nią spotkał.... Chociaż rozum podpowiada, że nie to serce wskazuje, że może warto walczyć? Przepras, am Was, ale zakochałem się, stąd moje, możliwe iż, nielogiczne podejście

48

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Pytanie

msikt266 napisał/a:

Zastanawia mnie po prostu jak mogło dojść do tak silnej zmiany, żeby stałą się tak zimna.

I zaraz idzie odpowiedź

msikt266 napisał/a:

Po powrocie zarezerwowałem stoliki w dwóch restauracjach, zaprosiłem, ale nie mogła przyjść, chociaż była zaskoczona pozytywnie, bo coś tam miała już uplanowane, jakieś rodzinne sprawy. Powiedziała mi dwa dni później, że potrzebujemy chwili oddechu od siebie, że trzeba za sobą zatęsknić i odpocząć trochę ....

Zamiast tych rodzinnych spraw, można podstawić daleki wyjazd, wizytę u koleżanki. Z wątków na forum można by mnożyć pomysły.

49

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:

IsaBella77 co masz na myśli wskazując na wyciągnięcie w manipulacje? Niestety przyznaję, że chętnie bym się z nią spotkał.... Chociaż rozum podpowiada, że nie to serce wskazuje, że może warto walczyć? Przepras, am Was, ale zakochałem się, stąd moje, możliwe iż, nielogiczne podejście

Więc się spotkaj skoro wierzysz że czarne jest białe i odwrotnie. Chcę Cie jednak uprzedzić że takie płaszczenie się tylko zmniejsza Twoją atrakcyjność w jej oczach.

50 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-01-20 18:01:18)

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
12miecio12 napisał/a:

jak dla mnie, to ty jestes po mistrzowsku rozegrany, tak rozegrany, bo w tym momencie pani odstawia cie do rezerwy, z poczuciem winy ze to ty wszystko zepsules, ze ona zniesmaczona, wystraszona, nie ma biedna innego wyjscia - a ty w poczuciu winy ze wszystko zepsules zebrzesz u niej o cien nadzieji - I wydaje mi sie, przy najmniej tak to wnosze po tym jak to opisales ze to byl jej cel, trzymac cie w rezerwie, na skinienie palca, skamlacego o jej przychylnosc. skoro nie odpowiada na twoje jasno sformuowane pytania, to poslij za nia kogos, detektywa, zaufanego kumpla, ktorego ona nie zna, I wreszcie rozszyfruj, czy ona testuje innego,a ciebie trzyma w odwodzie bo nie wie czy tamten bedzie tak dobry jak na tym etapie rokuje

12miecio12  możliwe, że masz rację. Jesteś drugą osobą, która wskazuję na taką możliwość rozwoju wypadków. Moja przyjaciółka wskazała, że mogę być odstawiony do rezerwy bo możliwe, że ktoś jest, ale nie wiadomo, czy sprosta wymaganiom. Nie wiem jedynie, czy to ma sens bo ludzie mogą patrzeć na mnie, skąd inąd słusznie, jak na wariata wink

Janix2 napisał/a:

Więc się spotkaj skoro wierzysz że czarne jest białe i odwrotnie. Chcę Cie jednak uprzedzić że takie płaszczenie się tylko zmniejsza Twoją atrakcyjność w jej oczach.

Janix2 to fakt, jednak mam też inny motyw działania. Chciałbym zobaczyć, jak się zachowuje, jaka jest, po czymś takim też można sporo wywnioskować.

51

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
msikt266 napisał/a:

IsaBella77 co masz na myśli wskazując na wyciągnięcie w manipulacje? Niestety przyznaję, że chętnie bym się z nią spotkał.... Chociaż rozum podpowiada, że nie to serce wskazuje, że może warto walczyć? Przepras, am Was, ale zakochałem się, stąd moje, możliwe iż, nielogiczne podejście

Właśnie to, że jesteś i podatny i dostępny dla niej.
Ona swoimi niedorzecznymi i chorobliwymi manipulacjami wywołała u Ciebie takie zaćmienie i taką mgłę na mózgu i poczucie winy, że rozsądek się przez to nie przebija.
Dla mnie taka dziewczyna jest niesmacznie żałosna, a dla Ciebie to ósmy cud świata.
Gdyby zadzwoniła do mnie - powiedziałabym, żeby nigdy więcej się do mnie nie odzywała. Gdy zaś zadzwoni do Ciebie, Ty bez najmniejszego oporu dasz się jej ponownie wciągnąć w te durnowate gierki typu "chciałabym, ale boję się", "nie mogę ci ufać", "musisz się bardziej postarać", "na pewno mnie nie kochasz, tylko tak mówisz" i tym podobne duperele. Po prostu jesteś podatny na takie bzdury i uważasz je za prawdę objawioną.

Drugą kwestią jest użyte przez Ciebie określenie "walki" o miłość.
I owszem. Można walczyć. Można wraz z partnerem walczyć z przeciwnościami losu. Z trudnymi sytuacjami. Z chorobą, z kryzysami. Z ubóstwem. Z wieloma rzeczami można walczyć wspólnie, będąc razem i wspierając się nawzajem w związku.
No ale chyba nie wyobrażasz sobie walczyć o ten związek przeciwko partnerowi?
W sytuacji, kiedy ktoś mówi Ci NIE, Ty masz zamiar go przekonywać, że błagasz o szansę i zasługujesz na TAK?
No bez jaj wink
Ona w ten sposób używa Cię wyłącznie jako narzędzia do pompowania własnego ego, dzięki umacnianiu w Tobie poczucia winy, poczucia, że zrobiłeś coś strasznego - ona czuje się lepiej. Tym się karmi.
Ani to mądre, ani dojrzałe, ani zdrowe.
Albo jesteście razem, i jak najbardziej planujecie sobie Pragi, czy Teneryfy wspólnie.
Albo nie jesteście razem, i wtedy niech ona sobie swoją łaskę wsadzi gdzieś. Nie jesteś więźniem, który dokonał zbrodni, aby mogła Ci ewentualnie udzielić warunkowego wybaczenia, ale do czasu kiedy to nie nastąpi, to staraj się chłoptasiu, merdaj ogonkiem na zawołanie, szczekaj i aportuj.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

52

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Ja myślę, że jej "były" już nie mógł znieść wyjazdu swojej kobiety nad morze i jej szczęścia u boku kochanka. Zapewne był o tym świetnie poinformowany, choćby przez FB. Musiało się odbyć zaplanowane "spotkanie rodzinne" i facet w końcu pękł.

53

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

A może Ty teraz zrób jej mały test? na przykład taki, że definitywnie ucinasz kontakt, nie piszesz, nie dzwonisz, nie odbierasz telefonów, nie spotykasz się. Po prostu - zero.
Daję głowę, że spowoduje to u niej reakcję pt "gonienie króliczka" i to ona zacznie zabiegać o Twoją uwagę - by za jakiś czas, oczywiście, znów coś wymyślić i z Tobą skończyć.

Na poważnie, to daj sobie z nią spokój, nie jest Ciebie warta mam wrażenie.

54

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
IsaBella77 napisał/a:
msikt266 napisał/a:

IsaBella77 co masz na myśli wskazując na wyciągnięcie w manipulacje? Niestety przyznaję, że chętnie bym się z nią spotkał.... Chociaż rozum podpowiada, że nie to serce wskazuje, że może warto walczyć? Przepras, am Was, ale zakochałem się, stąd moje, możliwe iż, nielogiczne podejście

Właśnie to, że jesteś i podatny i dostępny dla niej.
Ona swoimi niedorzecznymi i chorobliwymi manipulacjami wywołała u Ciebie takie zaćmienie i taką mgłę na mózgu i poczucie winy, że rozsądek się przez to nie przebija.
Dla mnie taka dziewczyna jest niesmacznie żałosna, a dla Ciebie to ósmy cud świata.
Gdyby zadzwoniła do mnie - powiedziałabym, żeby nigdy więcej się do mnie nie odzywała. Gdy zaś zadzwoni do Ciebie, Ty bez najmniejszego oporu dasz się jej ponownie wciągnąć w te durnowate gierki typu "chciałabym, ale boję się", "nie mogę ci ufać", "musisz się bardziej postarać", "na pewno mnie nie kochasz, tylko tak mówisz" i tym podobne duperele. Po prostu jesteś podatny na takie bzdury i uważasz je za prawdę objawioną.

Drugą kwestią jest użyte przez Ciebie określenie "walki" o miłość.
I owszem. Można walczyć. Można wraz z partnerem walczyć z przeciwnościami losu. Z trudnymi sytuacjami. Z chorobą, z kryzysami. Z ubóstwem. Z wieloma rzeczami można walczyć wspólnie, będąc razem i wspierając się nawzajem w związku.
No ale chyba nie wyobrażasz sobie walczyć o ten związek przeciwko partnerowi?
W sytuacji, kiedy ktoś mówi Ci NIE, Ty masz zamiar go przekonywać, że błagasz o szansę i zasługujesz na TAK?
No bez jaj wink
Ona w ten sposób używa Cię wyłącznie jako narzędzia do pompowania własnego ego, dzięki umacnianiu w Tobie poczucia winy, poczucia, że zrobiłeś coś strasznego - ona czuje się lepiej. Tym się karmi.
Ani to mądre, ani dojrzałe, ani zdrowe.
Albo jesteście razem, i jak najbardziej planujecie sobie Pragi, czy Teneryfy wspólnie.
Albo nie jesteście razem, i wtedy niech ona sobie swoją łaskę wsadzi gdzieś. Nie jesteś więźniem, który dokonał zbrodni, aby mogła Ci ewentualnie udzielić warunkowego wybaczenia, ale do czasu kiedy to nie nastąpi, to staraj się chłoptasiu, merdaj ogonkiem na zawołanie, szczekaj i aportuj.


IsaBella77 dlaczego to co piszesz jest tak logiczne i zasadne? Uważasz, że ta całkowita zmiana nastawienia wobec mnie może być powodowane tym, że byłem instrumentem służącym do osiągnięcia celu?

55

Odp: Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...
balin napisał/a:

Ja myślę, że jej "były" już nie mógł znieść wyjazdu swojej kobiety nad morze i jej szczęścia u boku kochanka. Zapewne był o tym świetnie poinformowany, choćby przez FB. Musiało się odbyć zaplanowane "spotkanie rodzinne" i facet w końcu pękł.



Balin ona nie ma konta na fb, nk, ani niczym podobnym. Mógł się dowiedzieć, to fakt, ale tylko od niej, albo może jakichś znajomych, nie wiem

Posty [ 1 do 55 z 73 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstanie, które nie daje mi przestać o tym myśleć, proszę o pomoc ...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018