Wojtek425 napisał/a:Witam. Kilka miesięcy temu poznałem w pracy koleżankę. Przez jakiś czas się mijaliśmy ze względu na inne godziny pracy. Dopiero od jakiegoś czasu pracujemy razem miesiąc w miesiąc obok siebie i złapaliśmy bardzo dobry kontakt. Bardzo mi się podoba i wydaje mi się, że ona też mnie lubi. Wnioskuję to po tym, że razem pracujemy, dojeżdżamy do pracy, zawsze wyciąga mnie na przerwy, chodzimy robić kawę, nawet ustawiała sobie takie same dni wolne co ja. Pomagam jej, gdy prosi o pomoc i sporo rozmawiamy. Zaprosiła mnie nawet na imprezę jako osobę towarzyszącą, niestety termin mi nie pasował. Ostatnio chorowała, więc trochę pisaliśmy przez facebooka. Nawet udało mi się ją zaprosić do kina w święta. Niestety była jeszcze chora, więc nie podjąłem żadnych działań na pierwszym spotkaniu. Pomyślałem że po nowym roku spotkamy się znowu i powiem jej co do niej czuję.
Po nowym roku moja sytuacja zmieniła się o 180 stopni...Okazało się, że 2 dni po naszym spotkaniu poznała kogoś. Sama do niego zagadała, a 3 dni później zaprosiła go na sylwestra. I tego wszystkiego dowiedziałem się stojąc obok słuchając jak opowiada o tym swojej koleżance. Powiedzcie mi proszę czy to jest normalne. Ja nie jestem w stanie do dzisiaj tego zrozumieć dlaczego ona tak postępuje.
Wiem, że spotkała się z nim niedawno. Nie jest to chyba jeszcze oficjalny związek stąd moje pytanie.
Czy powinienem jeszcze próbować się z nią spotkać sam na sam i wszystko jej powiedzieć? Czy jest już za późno?
Ciężko to znoszę...a chciałbym się z nią spotykać, bo nie mam w życiu szczęścia do kobiet.
Nie była zainteresowana tobą jako potencjalnym partnerem. Raczej urządzała się w pracy, była miła, chciała zaprosić cię gdzieś abyś jej w tym i tamtym pomagał i nie miał potem pretensji. Z ulgą przyjęła, że jej zaproszenie nie zostało przyjęte. A potem już z górki, twoje zaproszenia ślizgają się po niej.
Z twojego opisu sytuacji wynika jeszcze jedno. Twój świat jest uporządkowany i kobieta zajmuje w nim określone miejsce, zmiana tego miejsca jest dla ciebie nie do pomyślenia. A w realu kobieta potrafi wszystko przeorać regularnie a już na pewno jeden raz.
O co chodzi ? Koleżanka ci się spodobała i chciałeś ja zdobywać, albo zbliżyć się w twoim tempie wg twojego planu, spokojnie, systematycznie. Czas dla niej planowałeś w chwilach wolnych od planszówek lub czegoś podobnego. A mężczyzna, który chce (umownie) zdobyć kobietę wykorzystuje na bieżąco każdy dostępny czas. Ty tego nie łapiesz.
Teraz jak za nią będziesz łaził i tak samo planowo próbował na coś zaprosić będzie cię unikała i dawała sygnały braku zainteresowania. Będzie uważała z proszeniem cię o pomoc.
Jeśli odpuścisz zainteresowanie jej osobą ale nadal będziesz miał regularny kontakt z nią możesz się przyczaić, schować swoje intencje i czekać. Na moment, w którym ona może pozytywnie na ciebie reagować, np. żeby zobaczyć czy ty już z niej zrezygnowałeś.
Flirty, niedopowiedzenia, odrobina niejasności, dużo dwuznaczności, półsłówka, takie gierki, w które, aby grać trzeba mieć talent, ale nagroda jest zdobycie kobiety. Ale czy ty w ogóle wiesz o czym ja piszę ? Na dodatek są kobiety, które nie lubią tego, bo same nie maja do gierek talentów. Wróć, talent ma każda, ale nie mają poczucia własnej wartości lub miały złe wcześniejsze doświadczenia.
Co ci doradzić ? Przytulić się do kolegi, który umie skutecznie uwodzić kobiety i dałby ci parę lekcji. Inaczej będziesz miał ciężko, aby coś znależć na obecnym nieprzewidywalnym rynku.