netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

37 odpowiedzi24 732 wyświetleniazałożony przez Magda021033, 25.04.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Hej jestem ze swoim chłopakiem od 4 lat. Szybko pojawiło się u nas dziecko, było planowane po to aby już na zawsze zacementować nasz związek i oczywiście dlatego że bardzo chcieliśmy je mieć. Mój problem polega na tym że jestem strasznie zazdrosna. To nie jest normalna zazdrość tylko chora! Może dam parę przykładów... Np. Za długo siedzi w toalecie ja idę sprawdzić czy czasem nie rozmawia lub pisze z jakąś kobieta, ciągle mówię mu o jego eks, gdy tylko się kłócimy mówię żeby sobie poszedł do niej! A najgorsze jest to jak wychodzi do pracy. Ciągle mu pisze smsy typu, co teraz robisz, a z kim stoisz, z kim gadasz i o czym. Na mieście gdy odpowiada część koleżance zaraz pytam kto to? Skąd ja zna? I dlaczego się tak uśmiechnął jak jej to mówił. Gdy jego siostra go np. Przytuli też robię się zazdrosna i jak tylko wychodzi robię mu z tego powodu wyrzuty. Już naprawdę nie wiem jak mam się przed tym powstrzymywać!

2

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Zazdrość trudno jest wyeliminować. Ale może postaraj się go nie sprawdzać, nie wysyłać smsów co 5 minut, gdy jest w pracy. Taka postawa nie jest niczym dobrym. Niszczy Was, a najbardziej niszczy Ciebie. Nie czujesz spokoju, radości, szczęścia. A masz jakieś podstawy, żeby być zazdrosna? Skrzywdził Cię kiedyś? Nadużył Twojego zaufania?

3

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

ciężko będzie go nie kontrolowac.........ja mam podobnie,ale moja zazdrosc polega na tym że nie wyobrazam sobie tego ze on wychodzi np z kolegami do baru lub gdzies indziej beze mnie,wydaje mi sie ze sie upije i zrobi cos glupiego........a przeciez to ja jestem jego zona!

4

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Nie dziwcie się dziewczyny jak Wasi mężczyźni zaczną Was okłamywać. Taka zazdrość to gwódź do trumny. Co to za życie w ogóle? Gdzie dojrzałość? Niczym dobry się to nie skończy. Każdy miałby dosyć takiego kontrolowania. Nie można zawładnąć czyimś życiem. Zresztą to nie miłość jak się nie ufa partnerowi. Uciekną oni od Was i wcale się nie będę temu dziwić i jeśli nie zacznie pracować nad tym to z nikim sobie życia nie ułożycie...

5

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?
zakochana__85 napisał/a:

Nie dziwcie się dziewczyny jak Wasi mężczyźni zaczną Was okłamywać. Taka zazdrość to gwódź do trumny. Co to za życie w ogóle? Gdzie dojrzałość? Niczym dobry się to nie skończy. Każdy miałby dosyć takiego kontrolowania. Nie można zawładnąć czyimś życiem. Zresztą to nie miłość jak się nie ufa partnerowi. Uciekną oni od Was i wcale się nie będę temu dziwić i jeśli nie zacznie pracować nad tym to z nikim sobie życia nie ułożycie...

Myslę ze One to wszytko wiedzą,ale i tak ciezko im sie zmienic i dla tego pytaja CO MAJA ZROBIC ZEBY TAK NIE ROBIĆ?
Ja zawsze byłam obsesyjnie zazdrosna o moich partnerów,o obecnego męża i przeszło mi to dopiero 3 lata temu,a w Avatarku widac ile mam lat,wiec współczuję. Boicie sie utracic to co kochacie i dla tego jest taka zazdrość.

6

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Wiem czym to grozi i dlatego chcem tego uniknąć. Jedna z pan zapytała czy mnie kiedyś skrzywdził. Więc niestety tak! Były przypadki że gdy jeszcze mieszkaliśmy osobno to oklamywal mnie że np. Się nie spotkamy bo rodzina jego przyjechała a tak naprawdę był z kolegami na piwie, kiedyś wzięłam koleżanki telefon bo podejrzewałam że mu się podoba i zaczelysmy pisać smsy z jej numeru do niego i zaczęła go nakręcać że chętnie by się z nim spotykała to bardzo był chętny, i pytał czy ja nie byłabym przeszkodą dla niej  w związku. I proponował jej trójkącik. Dobrze że wtedy to było kłamstwo za moja namową !  Gdyby chodziło o kobietę której nie znam to pewnie bym została wtedy zdradzona. No i oczywiście problem to alkohol. Fakt faktem nie pije często, tylko okazyjnie. Ale niestety jak zacznie to pije aż nie padnie, i gdy tylko jest pijany to mnie wyzywa i gada straszne głupoty co niestety doprowadziło do tego że gdy ktoś przychodzi do nas np. Jego kumple i pytają się jego czy wypije mnie zaraz robi się duszno i wychodzę z pokoju, a on znowu przy kolegach specjalnie bo wie że przy nich mu nie zabronie głupio się pyta czy może! Chcem też dodać że te głupie oszustwa występowały na samym początku związku, później już ich nie było.                  Kiedyś po 1.5 roku odeszłam bo miałam dość! Chciałam mu pokazać że on nie jest jedynym facetem który da mi szczęście i z którym ułoże sobie życie. Wtedy strasznie się załamał zaczął pić, przychodził pod okno i prosił abym wróciła ale byłam nie ugieta, potem zaczął mi grozić że mnie zabije. To znalazłam sobie nowego chłopaka który był tylko po to aby w razie czego mnie bronił. Odpuścił ale wciąż pisał że kocha i będzie kochał. Ja niestety też kochałam i wróciłam przez jakiś czas było dobrze starał się strasznie, zaplanowaliśmy dziecko wspólnie zamieszkalismy i w sumie jak jest dobrze to jest dobrze ale jak już pojawia się problem to mam ochotę odejść często też wypomina mi że go tak zraniłam!

7

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

To widać, że Twoja historia jest bardziej skomplikowana. Nie chcę oceniać Twojego chłopaka, ale nie podoba mi się jego zachowanie. Pisałaś, że odeszłaś, bo miałaś dość. Nie rozumiem teraz Twojej zazdrości. Czegoś się obawiasz? Boisz się, że Cię zostawi z małym dzieckiem? Myśleliście o ślubie? Jesteś w trudnej sytuacji. Ale z pewnością nie możesz dać się porwać w sidła zazdrości. To dusi, paraliżuje. Sprawia, że znika radość, szczęście.
Zakochana napisała, że kontrola prowadzi do okłamywania. Coś w tym chyba jest. Ale z drugiej strony, nie wyobrażam sobie, zebym miała siedzieć w domu, a mój facet biegać po barach z kolegami. To coś nie gra. Albo się z kimś jest i z czegoś się rezygnuje. Albo po co sobie zawracać głowę.
Ja bym na Twoim miejscu poważnie zastanowiła się nad tym związkiem. A jaki on teraz jest? Stara się, dba o Was? Nie jesteście sami. Macie dziecko. I to o jego dobro powinniście walczyć. Oboje.
Pozdrawiam smile

8

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?
Magda021033 napisał/a:

Hej jestem ze swoim chłopakiem od 4 lat. Szybko pojawiło się u nas dziecko, było planowane po to aby już na zawsze zacementować nasz związek i oczywiście dlatego że bardzo chcieliśmy je mieć. Mój problem polega na tym że jestem strasznie zazdrosna. To nie jest normalna zazdrość tylko chora! Może dam parę przykładów... Np. Za długo siedzi w toalecie ja idę sprawdzić czy czasem nie rozmawia lub pisze z jakąś kobieta, ciągle mówię mu o jego eks, gdy tylko się kłócimy mówię żeby sobie poszedł do niej! A najgorsze jest to jak wychodzi do pracy. Ciągle mu pisze smsy typu, co teraz robisz, a z kim stoisz, z kim gadasz i o czym. Na mieście gdy odpowiada część koleżance zaraz pytam kto to? Skąd ja zna? I dlaczego się tak uśmiechnął jak jej to mówił. Gdy jego siostra go np. Przytuli też robię się zazdrosna i jak tylko wychodzi robię mu z tego powodu wyrzuty. Już naprawdę nie wiem jak mam się przed tym powstrzymywać!

Jak przeczytałam Twojego posa to tak jakbym sama to napisała... U mnie jest identycznie, też nie mam już na to siły. Zachowuje się tak samo jak Ty. Ciągle pytam co robi, gdy nie odpisuje nawet 5 minut to już przez głowę przechodzą mi różne myśli, jesli na dyskotece za długo siedzi w wc też zastanawiam się czy mnie może tam nie zdradza, gdy jedzie zbyt długo samochodem zastawiam się czy nie zatrzymał się na boku... To jest straszne!!!

9

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Widzę tu 2 problemy, które należy silnie rozgraniczyć: Magda masz problem z sobą i chorobliwą zazdrością a Twój chłopak też ma coś na sumieniu.

Niestety takie zachowania jak Twoje wcześniej czy później doprowadzają do tego, że facet czując się osaczony zacznie od małych kłamstewek i może dojść do większych. Skoro "nękasz" go co chwila sms lub telefonami to naprawdę może to wyprowadzić z równowagi każdego - no chyba, że jest maminsynkiem.

Nawet jeśli on powie Tobie prawdę co w danym momencie robi to Ty i tak zostawiasz sobie podejrzenie, że może wcale tak nie jest - błędne koło. Dlatego on uważa, że skoro i tak mówienie prawdy nie popłaca to łatwiej jest zakrzywiać rzeczywistość.

Magda021033 napisał/a:

Szybko pojawiło się u nas dziecko, było planowane po to aby już na zawsze zacementować nasz związek i oczywiście dlatego że bardzo chcieliśmy je mieć

A może pojawiło się za szybko? Czy nie było tak, że chciałaś poprzez dziecko mieć pewność, że on się zmieni, że będzie z Tobą już na zawsze? Ale jeśli tak, to i tak nie możesz wyzbyć się podejrzliwości. Na dłuższą metę to doprowadzi do dużych problemów.

Co do chłopaka to też na dwoje babka wróżyła. Jego zachowania to wypadkowa Twoich akcji, doświadczeń po Twoim odejściu i być może jego słabości. Sądzę, że musicie pracować oboje nad sobą samymi. Każde z Was musi coś dać od siebie bo przecież nie jesteście sami ze sobą. Ale zmiany potrzebne są diametralne.

10

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

W takim razie powiedzcie co ze sobą zrobić? Co zrobić jeśli bardzo chce się przestać być zazdrosną a i tak mimo wysiłku nic nie pomaga?

11

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Agnieszka - jak sama naprawdę tego nie zechcesz w sobie zmienić to nic nie pomoże. To musi być ciężka praca nad sobą. Przecież takie zachowania jak piszesz to jak owijanie pępowiną partnera i siebie samej. Żeby sobie poradzić czasem należy skorzystać z porad choćby psychologa. A wiem np, że chorobliwa zazdrość często ma związek z wychowaniem, relacjami rodzinnymi, wzorcami z okresu dorastania. Dochodzą jeszcze życiowe potknięcia i doświadczenia. Tak więc takie oczywiste to nie jest i recepty też prostej nie ma. Ale przeważnie trzeba naprawdę zajrzeć w głąb siebie i przyznać się, że to we mnie samym jest coś nie tak.

A potem to już tylko żelazna dyscyplina i praca, praca...

12

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Ja wiem, że ze mna jest coś nie tak. Doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Rozmawiałam ostatnio ze swoim partnerem i przyznałam się, że mam z tym duży problem, ale wierzę że może nam się udać. Nie musiałam się z resztą przyznawać bo on doskonale wiedział, że mam z tym problem. Oboje mamy, bo moja zazdrość to także ogromny problem dla mojego partnera. Wierzę że może nam się udać, przecież strasznie go kocham.
Teraz jest już trochę lepiej, ale ja nie zmieniłam się wewnętrznie, nie przestałam być zazdrosna, tylko powierzchownie udaję że wszystko jest ok, nie zadaje swoich pytań a tak naprawdę umieram z ciekawości co on robi, z kim jest... Także jak widać, zmiany żadnej nie ma. Jest tylko puste udawanie. Jedyny plus że się nie kłócimy, bo zazwyczaj kłóciliśmy się o moją zazdrość, a teraz gdy udaję że się zmieniam itd to już nie ma częstych awantur.
Jednak chciałabym zmienić się od środka, a nie tylko stwarzać pozory i czekać dopuki wulkan znów nie wybuchnie...

13

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

ja mam podobnie tez jestem bardzo zazdrosna o swojego partnera tez mnie to meczy i jego rowniez.
Na tym tle wybuchaja rozne klotnie, on czasem mowi ze ma dosc..Myslalam ze tylko ja tak mam  heh
A co u Ciebie jest powodem tej zazdrosci??
U mnie jest to spowodowane tym ze w przeszlosci zostalam zdradzona (a bylam w tym zwiazku 4lata) i nie moge o tym zapomniec pomino iz 2 lata z nim nie jestem caly czas mysle ze ten obecny zrobi tak samo i doprowadza mnie to łez.....
Chcialabym to zmienic tak jak i Ty bo zdaje sobie sprawe ze jego to rowniez meczy i ktoregos dnia tego nie wytrzyma i odejdzie a mi na nim bardzo zalezy dlatego czasem staram sie powstrzymywac jak Ty...
I tlumaczyc sobie ze przeciez gdyby mnie nie chcial to by ze mna nie zamieszkal i dawno mnie zostawil po scenach ktore nieraz mu zrobilam.

14

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

nie wiem z czego to u mnie wynika. Mój chłopak nigdy mnie nie zdradził - przynajmniej nigdy nie miałam niezbitego dowodu, tylko swoje podejrzenia. A mimo to bez przerwy myślę że zostawiłby mnie dla byle kogo, że poszedłby do łóżka z każda... nie mam podstaw żeby tak myśleć...

Jedyny powód jaki przychodzi mi na myśl, że dowiedziałam się że mój chłopak od początku naszego związku oglądał strony pornograficzne... Ja nie miałam o tym pojęcia, nie wiedziałam że to robi i masturbuje się przy tym. Kilka lat żyłam w niewiedzy a gdy się dowiedziałam byłam w strasznym szoku. Nawet o mały włoś się nie rozstaliśmy przez to. Może dlatego boję się że zrobi coś gorszego, że nie ma na to wpływu, że ma taką naturę - jak oglądał inne na filmach to może nie pogardzi w realu....

15

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Nie mozesz tak o nim myslec ja sama staram sie to ograniczac bo wiem ze on rowniez moglby mnie podejrzewac o zdrade.
A sama nie chcialabys chyba by Cie na kazdym kroku podejrzewal o najgorsze...
Chyba w Twoim przypadku jest jak w moim uwazasz ze znajdzie sie lepsza od Ciebie i on wtedy Cie zostawi.
To znaczy ze masz niskie poczucie wlasnej wartosci - ja takze.
Jest to spowodowane wlasnie zdrada z przeszlosci prze eks i jego zachowaniami.
Mysle ze musimy przystopowac z tym bo w koncu zostaniemy same....
Tylko niepotrzebnie On jeszcze robil na zlosc z tym ze nie chcial zadzwonic jak wychodzil do pracy.
Tez bym sie czula zle i bylabym zazdrosna...
Bo skoro wie jak Ci trudno zaufac to powinien sie starac zdobyc to zaufanie i duzo rozmawiac.
Oczywiscie na spokojnie.
A on ma duzo kolezanek spotyka sie z nimi??

16

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Nie, on nie ma koleżanek wcale, nie ma żadnych bliższych znajomości z dziewczynami - z tego co wiem. Oczywiście, jak mnie złapie mój szał zazdrości to w mojej głowie są nie tylko wymyślone koleżanki, ale też kochanki itd. I wtedy to wydaje się bardzo realne. Ale odkąd zaczęłam być chorobliwie zazdrosna to jeśli miał chociaż najmniejsze kontakty z jakąkolwiek dziewczyną, czystko koleżeńskie np. z kumpelą z klasy to je zerwał. Nie ma w książce tel żadnych numerów do dziewczyn, nie ma na liście gg żadnych podejrzanych kontaktów, nawet na nk nie ma znajomych którch ja bym nie znała... Ale mnie to nie uspokaja. Przecież są inne sposoby do zdrady, a każdy normalnie myślący facet nie trzymałby numeru do swej kochanki...

17

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

I ja się włączę w dyskusję. Jestem zazdrosna o byłą dziewczynę mojego chłopaka. Byli ze sobą prawie 6 lat (rozstali się pośrednio z mojego powodu). Nasz związek trwa niecały rok,  w dodatku to związek na odległość. Wiem, że się nie spotykają, nie widują, a mimo wszystko boję się, że do siebie wrócą... Dzisiaj doszło z tego powodu do ostrej kłótni... Jakby tego było mało, jakaś blondyna uczepiła się mojego chłopaka, chociaż wie, że ma dziewczynę... Co robić?

18

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Oj dziewczyny widzę że ta zazdrość jest straszna. Trudno jest skupić się na wszystkich pytaniach od was ale postaram się jakoś to w skrócie opisać. Od kad pojawiło się u nas dziecko to stał się odpowiedzialny, tym bardziej że jest jego oczkiem w głowie. Mnie przez całą ciążę też dobrze traktował. Tak naprawdę główne powody do zazdrości dawał na samym początku naszej znajomości. Koledzy jego wciąż mnie zapewniają że w pracy to on koleżankom odpowiada służbowo i nic więcej. Ale wciąż boli mnie że gdy się upija to mi ubliza i gada mi straszne głupoty! Będę musiała nad sobą popracować bo naprawdę nie chce go stracić i tak jak brzmiało jedno pytanie odnośnie tego czy boję się zostać sama z dzieckiem to na szczęście nie muszę się o to bać bo zawsze jak mówię mu że chcem odejść bo mam dość to obraca to w żart i powtarza że na to nie pozwoli a jak coś to zamieszka w gościnnym pokoju. Co do ślubu to jak najbardziej ja tego pragnę i on. Zamierzamy się pobrać w czerwcu! Ale też czasami mam wątpliwości. Już sama nie wiem.                       Nitka szczerze to związki na odległość są bardzo trudne. Może odwiedz chłopaka, zrób taka niespodziewaną wizytę. Zbadaj sprawę to może poprawi ci nastrój  i będziesz spokojniesza

19

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Szał dziewczyny... istny szał i paranoja... kochane moje kobietki szukacie rady to cos Wam powiem... nie szalejcie tak... pomyślcie ze jesteście na miejscu podejrzanego partnera ze to role się odwróciły i że teraz to Wy jesteście na widelcu... i jak? miło...? prawda ze mało miło wręcz niesmacznie... niekomfortowo... czujecie się podejrzane o czyny których popełnić nie macie zamiaru...
to powinno Was ostudzić...
przepraszam że nie będę tu cytować każdej z Was i odpowiem tak ogólnie... do Was wszystkich i do każdej z osobna choć nie po nicku...
po 1 wcześniejsze doświadczenie z byłym partnerem... ten obecny to nie ten były więc zaufaj na nowo albo daj spokój nie truj sobie i facetowi życia bo jeszcze Cie znienawidzi... nie postrzegaj obecnego przez pryzmat niewiernego byłego... wyciągnij jakieś wnioski i pracuj nad sobą ciężko pracuj bez udawania... a  miłość i wzajemne ciepło uleczą Cię i zaowocują pięknymi wrażeniami z obecnym partnerem...
po 2 faceci maja i mieć będą koleżanki... zależy jak je przedstawiają jeśli Ci o nich mówi to znaczy ze chce byc wobec Ciebie w porządku... żaden facet nia ma tylko kolegów... a sprawdzanie listy na gg, w komórce itp t wybaczcie ale to poniżej krytyki... jak się nie potrafi zaufać to dlaczego jesteście z Tymi mężczyznami? podobno kochacie i ja tego nie neguje ale po tym co tu czytam jestem przerażona lekko rozmiarem problemu... ja to znam z opowieści i zastanawiam się jak znoszą to Wasi partnerzy... wiec kochane nie inwigilujcie ich komórek nk i gg poczty email pracujcie nad zaufaniem...
po 3 wątek pornograficznych stron i masturbacji... facet to facet jest wzrokowcem... a ze ogląda to nie znaczy że zrobi coś gorszego... zresztą coś gorszego czyli co? masturbacja to nie jest nic strasznego i nie ludzkiego i Twój partner to nie wyjątek...
po 4 motyw dziecka żeby związać się z partnerem na zawsze... coż jak jest dziecko z miłości a nie żeby nie zostać samemu to ok... ale czy ono było tak wyczekiwane? a może inaczej czy z właściwego powodu zostało poczęte? jeśli masz faktyczny powód zeby kontrolować swego ukochanego to wyjaśnij to z nim... rozmawiać trzeba ale spokojnie i rzeczowo a nie z awantura i fochem na dzień dobry... to nic nie da i pogorszy tylko i tak napięte stosunki...
wiem ze sie tu wymądrzam ale ja nie znam zazdrości takiej o jakiej tu mowa... osobiście nie sprawdzam komórki, poczty, nk czy czego tam jeszcze... nigdy nawet jak ktoś zadzwonił nie sprawdzałam połączeń, nie czytałam sms itp owszem pytałam kto dzwonił to taki odruch jak sie razem mieszka i ma sie wspólne życie... zawsze dostawalam odpowiedz i nigdy jej nie negowałam... czy bywałam zazdrosna o koleżanki? owszem ale to tak raczej o to że np ze mną potrafił sie pokłócić a z koleżanką zawsze miał świetne relacje... ale to mija po czasie mi minęło... nie podejrzewałam o zdradę bo sam też nie chciałabym byc o to podejrzewana... kwestia wczucia się w położenie partnera... nawet jak bylismy osobno też szalałam ale tak wewnętrznie, niepokój z powodu niewidzenia sie prze ponad pół roku mieszkaliśmy w dwóch różnych miastach... ale rozmowa codzienna rozmowa dawała spokój i morze pozytywnych uczuć... piszę o tym w czsie przeszłym bo się skończyło po wielu latach... ale zostały miłe wspomnienia... teraz jestem na etapie nowego związku... poznawania walki o tę nowa znajomość i jest pieknie... choć tęsknię i nie wiem co robi całymi dniami... pracuje, chodzi na siłownie i z kolegami koleżankami... ale ufam bo wiele oboje przeszliśmy i wierzę ze szczera rozmowa może wiele zdziałać... poza tym myslę że jak by nie chciał ze mną być to by nie był i już... więc szczerość i rozmowa pomaga w budowaniu szczęścia i miłości...
Więc kochane moje... miłości i więcej zaufania w tej miłości Wam życzę serdecznie... może i jestem naiwna ale jak i w to strace wiarę to co Nam pozostanie... optymistycznie mówię Wam pa pa smile

20

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

droga koolko,
nie wiem, jak pozostałe dziewczyny, ale ja mojemu chłopakowi (ani żadnemu wcześniejszemu partnerowi) NIGDY nie sprawdzałam telefonu, gg, poczty.... I nie mam zamiaru!!! Więc również nie znam tego typu praktyk. Staram się ufać mojemu chłopakowi, ale w moim sercu jest zadra (kiedyś mnie bardzo zranił) i stąd moja niepewność...
co do niespodziewanej wizyty- nie mogę sobie na to pozwolić, bo pracuję, a autobus do jego miejscowości kursuje wcześniej (odległość 160 km). Poza tym w piątek albo w sobotę do mnie przyjedzie.
Dzisiaj rozmawialiśmy o tym, co jest nie tak. Ja będę próbowała walczyć z zazdrością, nieufnością i podejrzeniami o zdradę, a on nie będzie dawał mi powodów do niepokoju. Postaramy się wspólnie zawalczyć o nasz związek. 3majcie kciuki...

21

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?
agnieszka321 napisał/a:

Nie, on nie ma koleżanek wcale, nie ma żadnych bliższych znajomości z dziewczynami - z tego co wiem. Oczywiście, jak mnie złapie mój szał zazdrości to w mojej głowie są nie tylko wymyślone koleżanki, ale też kochanki itd. I wtedy to wydaje się bardzo realne. Ale odkąd zaczęłam być chorobliwie zazdrosna to jeśli miał chociaż najmniejsze kontakty z jakąkolwiek dziewczyną, czystko koleżeńskie np. z kumpelą z klasy to je zerwał. Nie ma w książce tel żadnych numerów do dziewczyn, nie ma na liście gg żadnych podejrzanych kontaktów, nawet na nk nie ma znajomych którch ja bym nie znała... Ale mnie to nie uspokaja. Przecież są inne sposoby do zdrady, a każdy normalnie myślący facet nie trzymałby numeru do swej kochanki...

Nie obraź się Agnieszka ale to co napisałaś powyżej zakrawa na niezły odchył. Ubezwłasnowalniasz faceta i szczerze mówiąc dziwię się jemu, że jeszcze na to pozwala. Twoja zazdrość jest totalnie toksyczna. Wygląda na to, że pragniesz zawłaszczyć chłopaka życie na swoje wyobrażenie. Albo mu to pasuje (w co wątpię) albo się tak kamufluje albo jest już nieźle zestresowany.

A Twoje ostatnie zdanie w zacytowanej wypowiedzi już kompletnie mnie rozwaliło. Widać zero zaufania do kogo i czegokolwiek. Chyba przemawia przez Ciebie totalny brak wiary w siebie, w swoją wartość i w swoją atrakcyjność. Niskie poczucie wartości to problem, który należy zmienić w sobie a nie szukać go w podejrzeniach w stosunku do partnera.

22

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Dziewczyny jak macie problem z zazdrością, to udajcie się do lekarza. Naprawdę to nie boli. Psycholog też jest dla ludzi. Po tym co czytam widzę, że niektóre z Was mają powazny problem. Nie obraź się Magda, ale czuć zazdrość o siostrę, z którą Twój facet się przytula? Wybacz, ale dla każdego normalnego faceta siostra nie jest postrzegana w kontekście seksualnym. W ogóle. Co będzie dalej, będziesz zazdrosna o jego mamę?

Bycie w związku to nie tresura, ale kompromis. Musicie zaakceptować swoich partnerów takimi jacy są. Jeśli będziecie ich całe życie tresować pod siebie, to kiedyś nie wytrzymają. I co wtedy zostanie? Płacz, że jesteście same. Wasze związki opierają się na kontroli, a nie na zaufaniu. Kontrolujecie lub chcecie kontrolować kazdy ruch faceta. Ma to Wam dać poczucie bezpieczeństwa. Jednak nie da. Jak ktoś mądrze wcześniej napisał spróbujcie zmienić siebie. Uwierzyć w siebie, swoją atrakcyjność. Jesli trzeba wizyta do specjalisty - to naprawdę nie powód do wstydu.

Ja nigdy nie miałem nic do ukrycia będąc w związku, ale wiem jedno. Nie wytrzymałbym z kimś kto mi robi regularnie sceny zazdrości o nic (taka prawda), przegląda telefon czy gg i krzywi się o każdą koleżankę. Żaden facet nie wytrzyma. Tylko każdy ma inną granicę wytrzymałości.

I wiecie czemu czasem faceci kłócą się ze swoimi kobietami, a z tymi koleżankami nie? Bo z partnerkami poruszamy powazne życiowe tematy, a z tymi koleżankami gadamy o pierdołach. A mało kto lubi się kłócić o pierdoły smile

23

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Łatwo powiedziec "sprobujcie zmienic siebie".....
No coz gorzej zastosowac w teorii...
Ja staralam sie to zrobic niejednokrotnie(staram sie od 16 m-cy) bez wiekszych rezultatow niestety..
Ale tak jak wspomnialam powodem jest moj wczesniejszy zwiazek w ktorym zostalam zdradzona i nieraz bylam oszukiwana.
Ja wiem kazdy z Was powie ten partner to nie byly. Ok ja to wiem i co z tego?? Wiem tez ze pewnie niektore osoby potrafilyby postawic gruba kreske za tamtym zwiazkiem i otworzyc sie na nowy. Niestety ja tak nie potrafie.
Kazdy czlowiek jest inny. Moj byly zwiazek bardzo podkopal moja pewnosc siebie. Ale moj obecny facet o tym wiedzial duzo wczesniej . WIedzial zanim zamieszklaismy razem ze mam duzy problem z zazdroscia a mimo to zdecydowal sie na ten krok bo myslal ze wtedy mi przejdzie i zaczne byc go bardziej pewna. Jak widac tak sie nie stalo.
To nic nie zmienia. Ja po prostu nie chce znow ciepriec nie chce byc znow oszukiwana. Ja sie staram to zmienic tylko ze tak jak to Agnieszka napisala ja raczej udaje ze sie zmieniam niz robie to naprawde.
A to chyba nie jest dobre bo jest to tylko tzw "cisza przed burza" w tych dniach jest bardzo dobrze a pozniej wszystko uderza z podwojna sila.

24

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

A czy ktoś mówił, że zmienić siebie jest łatwo? A czy jak ktoś jest gruby i chce schudnąć to jest łatwo? Może walczyć sam z podjadaniem i nawykami albo pójść do dobrego dietetyka i uzyskać pomoc. Albo może poddać się, położyć przed tv i zajadać ciacha. Ty też masz wybór. Możesz iść do psychologa. Współczesna psychologia zna wiele metod tak prostych i zarazem skutecznych, że czasem nie chce się wierzyć, że to działa. Dwa warunki - pierwszy wybierz dobrego psychologa, a nie pierwszego lepszego. Drugi - musisz w rozmowie ze specjalistą absolutnie szczera. Ktoś musi Tobie pomóc uporać się z poprzednim związkiem, bo bez tego nowy związek nigdy nie będzie idealny.

A na koniec powiem tak. Pewnie, że niełatwo siebie zmienić, ale wielu osobom się udaje. Mnie udało się zmienić samego siebie. Kiedyś też miałem problem, wprawdzie nie z zazdrością ale poważny. Uwierz mi warto się poświęcić dla tej chwili, gdy poczuje się, że jest się wolnym od problemu.

25

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Pewnie masz racje myslalam o psychologu. Tylko sa 2 problemy.
1 to niewiem czy bede potrafila sie otworzyć przed obcą osobą i być w 100% szczera a po 2 to tez wielka role odgrywają tu względy finansowe...

26

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

I tu masz rację dobry psycholog teraz kosztuje. Jeśli się nie zapłaci to nie uzyska się dobrej porady. A co do wypowiedzi rafix niestety ta jego siostra gdyby była normalną osoba to nie przeszkadzało by mi to wogóle. Ale niestety nie raz opowiadała mi o swoich relacjach seksualnych z innymi facetami i o tym że z bratem też by chciała. Wiem to chore i jemu powinnam ufać bo sam mnie ostrzegał że jest chora psychiczne, ale gdy przychodzi i patrzę jak ona podczas rozmowy wykonując gesty go dotyka to mam ochotę ja wyrzucić za drzwi a na niego jestem zła że tak sobie pozwala. Oczywiście to są np. Dotknięcia za rękę czy za plecy nic więcej.

27

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

No to jak to sa zwykle dotkniecia to o co chodzi? to normalne wsrod rodzenstwa:)
nie mozna popadac w paranoje.

28

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Magda wiesz może to było tak powiedziane żartem - np siostra powiedziała: "mój brat to takie ciacho, że gdybyśmy nie byli rodzeństwem, to sama bym z nim próbowała" smile Naprawdę rzadko się zdarza, by rodzeństwo czuło do siebie pociąg fizyczny. Może jesteś przewrażliwiona i już wszystko widzisz jako zagrożenie. Nie mówię tego złośliwie. Zalecam więcej luzu, bo jak pisałem za chwile zrobisz scenę, że z mamą się za często przytula smile Może Tobie własnie pomoże, że zobaczysz absurd swojego zachowania. Sama musisz zrozumieć, że popadasz w paranoję. Jak zrozumiesz to, pozostanie tylko walka z własnymi słabościami i samokontrola, by nie dochodziło do wybuchów o nic.

A co do psychologa i kosztu wizyty. Są darmowe poradnie udzielające fachowej pomocy. Należy się rozejrzeć w swoim miejscu zamieszkania. Z dwojga złego lepiej iść do takiej poradni niż w ciemno do jakiegoś fachowca i zapłacic 100-150 zł za nic. Ja raczej mówiłem o tym, by pójść do kogoś poleconego. Może ktoś z bliskich, przyjaciół korzystał. Moze ktoś poleci, trzeba popytać. Niestety takie czasy mamy. Do dentysty też większość chodzi prywatnie jak coś pilnego potrzeba. Za darmo to w tym kraju możn umrzeć pod mostem.

29

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Myśle ze wszystkie zazdrosne chorobliwie dziewczyny - tak jak ja - piszą tu dlatego żeby uzyskac jakieś pomocne rady kogos kto byc moze był zazdrosny tak jak my i dal sobie z tym rade, lub kogoś kto nas zrozumie, pomoże. Dla mnie psycholog to ostateczność, dlatego proszę o inne rady...

30

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

No to nie wiem na jakie Wy dziewczyny liczycie rady. Naprawdę Agnieszko uważasz, że ktoś tutaj napisze byłam chorobliwie zazdrosna, ale zrobiłam tak. I po kolei opisze co zrobiła? Wątpię w to. Ale spoko możecie czekać na cudowną receptę. Oby tylko ta ostateczność czyli psycholog nie przyszła jak już będzie za późno, czytaj facet nie wytrzyma. I tak podziwiam Waszych facetów, że dają radę, zwłaszcza Ci co żyją tak kilka lat.
Dobrze już nie będę się tutaj wymądrzał. Może ktoś napisze cudowną radę jak z tego wyjść.
Szczerze życzę wszystkim dziewczynom wyjścia z problemu.

Pozdrawiam

31

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Rafix ja uważam że psycholog to naprawdę dobry pomysł. Tylko nie każdy ma odwagę tam pójść. Ale chyba się zdecyduje. Może namówie chłopaka żeby poszedł ze mną. Bo wydaje mi się że nie tylko ja tu jestem winna tych ataków zazdrości. Zbyt często mnie prowokuje

32

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Agnieszko - proszę bardzo - cudowna recepta na to, co zrobić:
Wasza chorobliwa zazdrość bierze się z totalnego braku pewności siebie. Po lekturze Waszych postów nie wydaje mi się, żeby którakolwiek z Was umiała sobie podnieść samoocenę bez profesjonalnej pomocy. Można sobie poczytać książki z tej tematyki, są organizowane różne warsztaty i szkolenia, czasem za malutkie pieniądze lub nawet darmowe. Ale to wszystko wymaga czasu, a Wy tego czasu nie macie. Podobnie jak wypowiadająca się wcześniej płeć przeciwna - dziwię się, że ci faceci jeszcze Wam nie uciekli i że zgadzają się na takie traktowanie. Więc popieram Rafixa - dziewczyny, jak najszybciej do psychologa! Madziu, myślę jednak, że na początek udaj się tam sama.

33

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

może i psycholog to dobra rada, ale czuje przed tym jakis nieuzasadniony strach... jak ja mam komuś powiedzieć że robię takie rzeczy, że sprawdzam komuś pocztę, że po kryjomu czytam smsy, że staram się kontrolować wydatki mojego partnera a gdy tylko się coś nie zgadza to zarz myślę że wydał to na panienki stojące przy drodze...
To jest paranoja...

34

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Witaj z tego co piszesz mam wrazenie ,ze masz duzy problem .Takie napady bezpodstawnej zazdrosci nie sa normalne .Jezeli nie chcesz zniszczyc tego zwiazku musisz isc do psychologa a najlepiej do psychiatry Twoje objawy wskazuja na zespol Otella .Sama sobie nie poradzisz bedzie tylko gorzej .Mam ten problem w domu . Moj facet od dwoch lat jest na lekach .Przezylam koszmar .Choroba przybrala takie stadium ,ze dolaczyly sie urojenia oczywiscie zazdrosci  ,do tego stopnia , ze widzial filmy erotyczne  z moim udzialem nieistniejace esemesy.Nigdy go nie zdradzilam nie mam pojecia z kad to sie bierze .Lekarz powiedzial ,ze czasami zawodzi biologia . Jest na psychotropach ktore musi brac przez trzy lata - dwa juz za nami a potem sie odstawia i czeka  czy nie nastapi nawrot choroby .Przemysl to prosze , im wczesniej udasz sie po porade tym lepiej dla Ciebie Zycze Ci duzo wiary w siebie i pozdrawiam -Anie

35

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?
agnieszka321 napisał/a:

Myśle ze wszystkie zazdrosne chorobliwie dziewczyny - tak jak ja - piszą tu dlatego żeby uzyskac jakieś pomocne rady kogos kto byc moze był zazdrosny tak jak my i dal sobie z tym rade, lub kogoś kto nas zrozumie, pomoże. Dla mnie psycholog to ostateczność, dlatego proszę o inne rady...

Opiszę tu moje 3 historie, dość różne. Może to doda Ci otuchy...

1.
Kilka lat temu, w związku byłam bardzo zazdrosną i zaborczą osobą, mój facet robił wszystko, żeby mnie tego oduczyć, ale ja nawet nie starałam się pracować nad soba i zmieniać to... Om zawsze powtarzał, że trzeba sobie ufać, że związek to nie więzienie, nie można się zamykać. Młoda byłam, miałam 19 lat, nie wiele wiedziałam o związkach, tym bardziej, że był ode mnie 6 lat starszy... Wiedziałam, że prędzej czy później albo on nie wytrzyma, albo ja.. bardziej stawiałam jednak na niego, że cierpliwości mu braknie, bo może jednak bezpodstawnie jestem  o niego zazdrosna... Dodam jeszcze, że dzieliła nas odległość ponad 200 km, ale mimo tego starał się przyjeżdzać na każdy wolny weekend, czasem tak ustalał grafik w pracy, żeby weekend miał dłuższy... Było naprawde ok, ja młoda, on starszy, doświadczony życiowo, "wychowywał" mnie sobie jak chciał... Nie sprawdzałam go, nie było wtedy tyle portali, więc mniej zagrożenia... Poczty też nie przeglądałam, chociaż znałam login i hasło, bo kiedyś wpadła mi karteczka z tymi danymi, ale nie wykorzystałam tego smile Na GG miał bardzo dużo koleżanek, to zauważyłam, kiedyś nie dało mi to spokoju i weszłam sobie na nie pod jego nieobecność, intuicyjnie sprowokowałam dziewczyne, od której po nitce do kłebka dowiedziałam się, że mój pan dobrze sie lubi zabawić, gdy mnie nie ma, nawet padł zarzut, że mnie zdradza... Wpadłam w furie, gdy wrócił z pracy ostro mi sę tłumaczył, a ja naiwna gąska uwierzyłam, że to nieprawda... To było po roku naszego związku, zrobiłam się bardziej czujna, później jakieś smsy do byłej, od byłej, zdjecia "roznegliżowane" z przeszłości... mase tego było...
Następnie przyszedł czas na przeprowadzkę bliżej mnie, bo w planie zaręczyny, ślub, to było po 2,5 roku... Pięknie sie zapowiadało, przeprowadził się... Paradoksalnie, zamiast więcej czasu dla mnie miał go coraz mniej... Do zaręczyn nie doszło, bo nie mogłam się zdecydować jaki pierścionek chcę wink ale były odłożone na później, cały czas aktualne, a czasu razem coraz mniej spędzialiśmy... nastepnie częste i czułe smsy na dobranoc od jakiejś E. kilka razy sprawdziłam telefon i natknęłam się na to... niby kolegi dziewczyna mu wysyłała... brak słów...
Często wychodził z kolegami na piwo, nawet w środku tygodnia, późno w nocy wracał, a ja spać nie mgłam dopóki się nie "zameldował". Swoją drogą czasem zastanawiam się do czyjego domu wracał? Swojego, czy kolejnej panienki? ale nie chcę znać odpowiedzi...
I skończyło się po 3 latach, gdy nie wytrzymałam i coraz bardziej podejrzane było mi, że coraz mniej czasu ma dla mnie, coraz mniej się widzimy, kontaktujemym, nie mogłam w nocy spać i postanowiłam sprawdzić czy hasło do jego poczty, które widziałam przed laty jest aktualne...
I w jednej chwili, wszystkie konkrety, informacje, dowody, nowości wylały się na mnie... Pan mnie zdradzał, niejednokrotnie, w różnych miejscach, a gdy nie mógł przyjechać na weekend to tylko dlatego, że miał czas dla innej pani, z któa sobie gdzies wyjeżdzał... ehhhh... nie da się tego opisać... po przeprowadzce panie i tak przyjeżdzały z różnych stron Polski na sexi z moim panem... Wtedy przekonałam się, że nie chcę go znac i mimo tego, że czasem obwiniałam się za moją nieuzasadnioną zazdrość i wszelkie obawy, zrozumiałam, że jednak gdzieś moja intuicja pod skórą się odzywała i ostrzegała mnie,że to źle się skończy. Żałowałam tylko 3 straconych lat z nim, bo od samego początku nie był fair, zastanawiało mnie tylko dlaczego był ze mną, skoro skakał na bok, ale to się nazywa sexoholizm...

Do dziś budzi to we mnie wiele negatywnych emocji, tym bardziej, że pamiętam jak starałam się, pracowałam nad sobą, zazdrościa, podejrzliwością, jak moja mama mi w tym pomagała... Po latach wyszło szydło z worka...
Nie jest to pozywtywnie nastawiająca opowieść, ale napisałam o tym, bo od samego początku temu wszystkiemu towarzyszyła chorobliwa zazdrość, wmawiano mi, że w ten sposób wszystko zepsuje, że to moja wina itd.

To mimo wszystko nauczyło mnie podejścia, że co ma być, to będzie... W życiu jak i w związku, kieruje nami przeznazenie, nie ma co głową rozwalać mur...

2.
Kolejny związek odwrócił role... To mój partner przesadzał z zazdrością, często okazywał brak zaufania, we wszystkim doszukiwał się próby zdrady, wmawiał mi, że wszyscy przystojni faceci na pewno mi się podobają, że bez mrugnięcia okiem zostawiłabym Go dla innego...
Róźnica polegała na tym, że nigdy Go nie zdradziałam... Nawet przez myśl mi to nie przeszło... Ale jego podejście wynikało z Jego niskiej samooceny sad
Często próbowałam Go dowartościować, może nie robiłam tego zbyt umiejętnie, skoro nie przynosiło to oczekiwanego rezultatu sad
Problem tokstycznego związku, chorobliwej zazdrości poznałam tu na własnej skórze. Nie jestem w stanie przytoczyć wszystkich paradoksalnych zarzutów, podejrzeń, scen zazdrości jakie mi zrobił, bo o wielu chciałam szybko zapomnieć, żeby móc z nim dalej ze szczerych chęci i miłośći żyć...
M.in. ciągły dostę do mojego GG, nk, e-maili, znał wszystkie hasła, bo uznał, że skoro jesteśmy razem, to nie powinnismy mieć żadnych tajemnic przed sobą... przystanęłam na to, bo mając takie doświadczenia krętactwa z poprzedniego związku, wzięłam to za dobą monetę i prostolinijność... co miało dobrze wróżyć naszej współnej przyłości smile Mój telefon oczywiście zawsze w zasięgu jego rąk... zero prywatności sad
Pomyliłam się, bo Jemu ciągle było mało dowodów, skutecznie niszczył w ten sposób nasz związek i chęc bycia razem...
Dodam jeszcze, że nie mogłam wychodzić z koleżankami, na piwko, do koleżanki na ploty nie mogłam iść, a jesli już wywalczyłam, że mogłam się gdzieś ruszyc na 2 godizny, to było to spawdzane na różne możliwe sposoby czy tam jestem...

Po kolejnej kłotni obiecał, że to sie zmieni, że naprawi, że bedzie juz ok, że ostatniej szansy nie zmarnuje... obiecywał, a było jak wczesniej... Nie wytrzymaliśmy, rozstalismy sie... Najgorsze, że to dyktował mi rozum, bo serce chciało przy nim zostać... na zawsze!
Gdyby nie jego ciągłe podejrzenia, wybuchy zazdrości, zazdrośc o kolegów z pracy, z uczelni, koleżanki, sceny na imprezach, sceny o przechodzącego obok obcego faceta... Gdyby nie ta jego piep*** nieuzasadniona zazdrość DZIEWCZYNY o wszystko, jestem pewna, że do dziś bylibyśmy razem przeszczęsliwi...
Poza tym było między nami naprawde super, uwielbiałam z nim spedzac czas, naprawde czułam,że jestesmy dla siebie stworzeni i pisani sobie... ale ZAZDROŚĆ wszystko zniszczyła i mimo, że naprawde go kochałam i chiałam z nim spędzić reszte życia... ehhh, tego co czułam do niego nie da się opisać sad ale to nie wystarczyło, bo zazdrość potrafi zniszczyć najwiekszą miłość sad
Wiem, że dla nas obojga mimo naprawde ogromnego zaangażowania i uczucia była to męczarnia, bo on nie mgól zapanować nad sobą, a ja już miałam często dośc udawadniania, że nie jestem niczemu winna i że nic nam nie grozi z mojej strony sad

Dziewczyny niech to będzie dla Was przestrogą... jeżeli kochacie swoich facetów, nie chceci tego zniszczyc, walczcie z tym!
Bo jeśli ich cierpliwość się skończy, będzie już za późno, żeby to naprawić.
Mój Ex, mimo, że mijają 3 lata nie ma nikogo, nie chce mieć, twierdzi, że nie da rady już pokochac...

3.
Mój obecny facet, nie jest zazdrosny o mnie, tzn. nie okazuje mi tego, a mam ciągły kontakt z ludźmi, taka praca...
Ja o niego bywam zazdrosna, ale jest to bardzo delikatna, zdrowa zazdrość, której za nic w świecie nie chcę mu okazać... W ciągu dnia bywa w różnych miejscach, z różnymi osobami ma kontakt, prowadzi własną firmę, jest w ciągłym ruchu, mimo, iż czasem chciałabym miec na tym kontrolę, nie staram się o to...
Przeszłość wyplewiła u mnie wcześniejsze zachowania... wiem, że to nie jest dobre, zazdrość nic nie wniesie do związku, może jedynie wszystko zniszczyć.. zdarzają się sytuacje, w których mocniej zakłoje, jakies niedomówienia, imprezy osobno, ale nie szaleję z tego podowu, nie okazuję mu tego, On nawet się nie domyśla, że coś może mnie niepokoić...
Panuję nad soba i to nie jest chwilowe, udało mi się zapanować nad sobą, swoimi myślami...
Nie chcę zepsuć tego w ten spoób... Nie ma sensu sobie wmawiać, wkręcać, rozdrapywać, analizować, trzeba się też trochę zająć sobą, na początku wmawiać sobie, "co mabyc to będzie, przeznacznia nie zmienisz" to mi dodawało otuchy...
Sporo czytaam na ten temat, poradniki, artykuły, historie z życia wzięte z happy endem i bez... to wszystko plus przeszłośc wygrało we mnie z ZAZDROŚCIA! Z bólem serca obserwuję jak moje koleżanki nie potrafią jeszcze nad tym zapanować, jak psują wile w ten sposób, nie dają sobie wytłumaczyć, że zachowując sie pdobnie do Ciebie Magdo, ograniczając swoich facetów, kontrolujać, robiac problem o każde spojrzenie na inne, wbijaja gwódź do trumny swojego związku... Faceci też ludzie, mają swoją tolerancje, a ten, który przeszedł coś podobnego w przeszłość będzie się bronił przed wdepnięciem w kolejny taki związek...

Mam nadzieję, że w jakiś sposób dałam Ci do myślenia?
Przedstawiłam Ci 3 historie z mojego życia... wiele mnie one nauczyły...

WALCZ Z ZAZDROŚCIA, PÓKI JESZCZE WSZYSTKEIGO NIE STRACIŁAŚ!!!

Napisz jak się teraz w ogóle trzymasz??

36

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Witam wszystkich, wlasnie trafilam na to forum i chociaz moge komus opowiedziec o tym co mnie meczy a mianowice ta cholerna zazdrosc.Mam juz tego dosyc,jestem z moim chlopakiem 1,5 roku, wiem ze to nie za dlugo al;e dla mnie to juz troche czasu jednak jest razem,od razu powiem ze jest on z Indii, wiec duzo roznic miedzy nami i wogole ale jakos sie ukladalo do czasu kiedy zaczelam byc zazdrosna normalnie o wszystko,popadam w jakies obledy, wymyslam rozne rzeczy i pzresadzam, jestem zazdrosna o aktorki,piosenkarki, teledyksi,, o inne dziewczyny ehh o wszystko  a to wszystko chyba przez to ze kiedys na kompie znalazlam przegl;adane strony porno i rozne obrzydlistwa i mnie to strasznie zrazilo i stracilam zaufanie do mojego faceta choc mowil ze to nie on to ogladal ale kumpel co z nami mieszkal;/ ehh do tej pory niewiem co bylo prawda, po tym co sie stalo jak szlam do pracy a on zostawal nieraz calymi dniami na komputerze mialam miliony mysli w glowie co on tam mzoe robic, ze cos zlego, ze moze ogladac jakies dziewcyzny, albo jakies zboczone rzeczy i wogole, dochodzilo miedzy nami do powaznych klotni,co chwile mowilam mu ze to robi albo ze sie gapi na ulicy na inne co szczerze jednak zauwazalam  niechce zeby nawet ogladal jakies teledyski mna ktorych sa jakies dziewczyny i wogole  strasznie mnie to wszystko meczy, przez to nasz zwiazek sie sypal, teraz moj chlopak wyjechal do austrii bo musial, niewiem co teraz bedzie z nami,moze ta odleglosc nam pomoze, stesknimy sie za soba i cos zrozumiemy, ale mam tez mysli w glowie co on tam moze robic , ze moze sie patrzyc za dziewczynami, usmiechac sie do nich, gdzies z kolegami jezdzic, ehh ja sobie to wszystko wyobrazam i albo mi sie cisnienie podnosi albo lzy leca, co ja mamz robic?ja chce normalnie zyc,nie moge sie na niczym skoncentrowac bo o tym mysle, on mi mowil ze wcale sie nie oglada ze tylko ja sie licze itp ale jakos w to niewierze choc wiem ze mnie bardzo kocha  chcialabym przestac byc zazdrosna i pokazac mu ze mu ufam, wtedy jak on to zauwazy to bedzie szczesliwy, ja bede spokojna i moze miedzy nami sie polepszy ale jak to zrobic?jak uspokoic wodze fantazji i nei byc az tak zazdrosnym i jak zaufac znowu?bo jednak stracilam do niego zxaufanie, kiedys jak na jakis czas wyjechal to ani jednej zlej mysli nie mialam ze moze cos robic bo mu ufaalam ale wszystko sie zawalilo i neiwiem czy da sie to naprawic, chcialabym ale jesli mu nie zaufam i bede pewna ze naprawde inne go nie interesuja to musze z nim zerwac i ulozyc sobie zycie z kims innym kto udowodni mi i pokaze ze inne sie nie licza i ze ja jestem calym swiatem dla niego,, prosze o jakies rady bo ja sie wykoncze nerwowo

37

Odp: Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Ja tez jestem zazdrosna, ale uwazam, ze nie ma osob zupelnie obojetnych, jezeli sie kocha druga osobe. Bardzo pracuje nad soba, osiagnelam niewielki sukces w ograniczaniu zazdrosci, jak cos mnie wyprowadzi z rownowagi, staram sie odczekac godzine, chocby nie wiem co i wiecie, w tym czasie mysle o tym. Okazuje sie , ze niektore z rzeczy powodujace moja zazdrosc sa przesadzone i awantury z tego powodu bardzo sie ograniczyly. Staram sie wytrwac godzine!!!! eliminuje bardzo duzo sytuacji krytycznych.
Tylko wiem, ze jezeli intuicja mowi mi ze cos jest na rzeczy, to czesto jest.
Po drugie zazdrosc ma swoje podloze, zawsze jakies z przeszlosci, eh

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja zazdrość zabija mój związek co mam robić!?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026