netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Związek z obcokrajowcem

9 odpowiedzi8 818 wyświetleńzałożony przez Justyna25, 24.04.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Związek z obcokrajowcem

Hej

Mam problem, potrzebuję kilku rad, kilku słów, tych negatywnych i pozytywnych.
Od dłuższego czasu korzystałam z międzynarodowego portalu randkowego, jeśli tak to można nazwac, oczywiście bywali faceci którzy pisali tylko o seksie, pisali jak bardzo mnie kochaja - i moja córkę (jestem mamą z dzieckiem), zapraszali mnie do siebie, proponowali rozmowy przez telefon i kamerkę iinternetową - oczywiście na nic się nie zgadzałam a znajomości takei trwaly tydzien, gdzie maile pisaliśmy 2-4 razy. Było tak przez długi czas.
         Ostatnio poznałam mężczyznę, właściwie faceta hehe, który jakoś dziwnie mi pasuje. Nie pisze ze mnie kocha i mja corke, nie zaprasza do siebie, piszemy o roznych sprawach, naprawde jestem bardzo zdziwiona tym wszytskim, bo chyba to jest jednak normalny facet. ALE procz tego co pisze nie moge go sprawdzic, mieszka w Stanach. Sprawdziłam miejscowość, szkołe, wszytsko istnieje, wlaściwie to mu wierzę, nie dał mi powodu dla którego mam mu nie wierzyć.
        Od 3 miesiecy piszemy prawie codziennie maile, czasem kilka. Pisał, że porozmawiamy przez tel kiedy będę gotowa. Ja mam 25 lat, on 30. Jestem po rozwodzie, dlatego pewnie ciężko mi z tym wsyztskim sobie poradzić, od 3 lat jestem sama jak palec. Nie zakochałam się, właściwie, mało co czuję, tylko zaczynam się przyzwyczajać i myśleć, że ktoś TAM istnieje.
        Poradzcie mi, czy warto ciągnąć taką znajomośc? o co mam go pytać, żeby wyciągnąć coś z niego, ja do wsyztskiego podchodze bardzo niepewnie, i nie chce sie angazowac w jakis glupi zwiazek. on sam nie uważa tego za związek, pisaliśmy o tym kiedyś, ze zobaczymy co z tego wyjdzie, moze fajna znajomośc a moze tylko nauka języka obcego. Powiem szczerze ze dodało mi to trochę skrzydeł w zyciu, minimalnie, ale jakoś tak na odleglośc jest bezuczuciowo, sucho, nie wiem jak to okreslic.
Poradzcie mi coś, prosze.  Oczywiście oprócz tego, że czas wszytsko rozwiąże, bo to juz wiem. : )

2

Odp: Związek z obcokrajowcem

Zastanawiam się tutaj nad jedną rzeczą. Czy związek na odległość to aby na pewno jest to, co Ci da spełnienie, jeśli dojdzie do skutku? Bardzo wiele kobiet, które ma za sobą gorzkie rozczarowania nie umie się zaangażować w relację z kimś, kto jest blisko (paradoksalnie właśnie dlatego, że to może oznaczać bliskość, a wraz z nią ryzyko zranienia) i zaczyna nawiązywać znajomości z mężczyznami na ogromne dystanse.

Oczywiście nie mówię, że związek na odległość jest kompletnie bez szans. Zaraz pewnie napiszą tu dziewczyny, którym się udało taki związek doprowadzić do wspólnego życia.
Natomiast Stany Zjednoczone nie są nawet za miedzą i choćbyś nie wiem jak testowała go mailowo, nigdy nie będzie to się równało prawdziwym, regularnym, częstym spotkaniom.
Rzecz jasna nie chodzi o to, żebyś urwała z nim kontakt absolutnie - pisanie to jedna z fajniejszych metod podszkolenia języka - ale powinnaś się zastanowić, czy przypadkiem biorąc pod uwagę związek nie uciekasz od realnych znajomości do takiej, która się wydaje mniej ryzykowna.
Dopóki angażujesz się w pisanie z tym mężczyzną, Twoja uwaga wyłącza się dla tych, którzy być może tu, w kraju chcieliby Cię poznać i mają Ci wiele do zaoferowania. Jesteś jeszcze wciąż młoda i szczerze wierzę, że tu w Polsce też mamy mężczyzn, z którymi przy obopólnej dojrzałości można stworzyć coś fajnego... smile

3

Odp: Związek z obcokrajowcem

Może masz trochę racji, że jest to jakby ucieczka, ale w rzeczywistości, nie mam wielu znajomych, a przyjaciółki są daleko za granicą. Być może dlatego prawie codzienny kontakt z nim jest jakąś odskocznią.
Zastanawiałam się często nad jego zaangazowaniem, nawet pytałam dlaczego nie szuka kogoś bliżej, pisał, że miał wiele różnych związków i chce spróbwać z kimś z zagranicy, z jakąś inna kultura, moze to przez ciekawość.

Z drugiej strony osobiście dziwi mnie, że jeszcze nie zrezygnował z tego mailowania ze mną, póki co nic z tego nie ma.

A wogóle to zaczęłam się nad tym wszytskim zastanawiać, dlategoże minęło te 3 miesiące, bo przypomniałam sobie że po 3ech miesiącach z moim ex już byłam zaręczona. Moje związki nigdy nie były długotrwałe, ale bardzo emocjonalne, z wszystkim ex mam świetny kontakt, właściwie moge pogadać z nimi o wszystkim gdybym potrzebowała.  Próbuję się jakoś określić w tym wszytskim, ale ciężko jest to zrobić samemu.

4

Odp: Związek z obcokrajowcem

Nie zrezygnował z mailowania z Tobą bo może i dla niego ta znajomość stała się odskocznią. Takim miłym uzależnieniem smile.

Na pewno nie porównuj tego do związków w realu gdyż te na odległość (znajomości również) moim zdaniem wykazują się większą dozą cierpliwości i tęsknoty. Dla przykładu: masz przyjaciółkę za granicą. Nie spotykałyście się codziennie jak była blisko, a na odległość brakuje wam siebie i często ze sobą piszecie... 

Z facetem na odległość też jest inaczej. Nie ma spotkań, porywów namiętności które towarzyszą gdy jest blisko. Jest ciekawość, skupianie się na wnętrzu, ewentualnie ciche marzenie aby go w końcu dotknąć, usłyszeć w realu... Kiedyś wydawało mi się że tydzień, dwa, kiedy nie widziałam ukochanego to jakaś tragedia, a teraz muszę "czekać" dwa-trzy miesiące i wcale nie mam ochoty kończyć, chociaż bywa ciężko...Paradoksalnie jest udowodnione że związek który się zaczyna od odległości ma większą szanse przetrwania niż ten, który się na odległości kończy... Ale co do Ciebie, zgadzam się z yvette. Jest to "zabawa" która wymaga pewnej odporności i luzu. Nie wiem czy mając dziecko możesz sobie na coś takiego pozwolić. Dla Twojego bezpieczeństwa i dzieciaczka nie wiem czy warto się angażować. Szczególnie że nie mówimy tutaj o Europie ale Stanach hmm... To piekielnie daleko...
Jedyne co moim zdaniem możesz w tej chwili zrobić to nie porywać się na myśli w stylu "pojadę do niego aby się przekonać" itd. Bądź ostrożna z lokowaniem uczuć. Facet na razie raczej chyba nie przejawia jakichś niesamowitych emocji (?)... A w razie jak już do spotkania będzie miało dojść (kto wie?), to absolutnie nie Ty pierwsza.

A póki co, baw się dobrze... smile

5

Odp: Związek z obcokrajowcem

Dzięki za odpowiedz.

Ja napewno nie będę tą pierwszą, która pojedzie do niego pierwsza, za duzo z tym problemów, za duzy wydatek, zresztą wiadomo o co chodzi, strach. Jesli będę miała się z nim spotkać, to zalezy od niego czy przyjedzie. Myślę, że jeśli zgodzę się na jakieś spotkanie w Polsce to będzie ok? Wydaje mi się, zresztą chyba wiem po sobie, że po  pierwszym takim spotkaniu będzie czuć chemię, albo absolutne zero, więc będzie wiadomo czy jest wogole nad czym się zatsnawiac. Co powinnam jeszcze o nim wiedzieć, zeby sie nie przejechac jak go zobacze??

Okruszka, a Ty jesteś w takim związku?

(u mnie to raczej nie związek tylko znajomośc : P)

6

Odp: Związek z obcokrajowcem

Spotkanie w Polsce, jestem jak najbardziej "za". Jesteś zawsze na swoim, nic Ci nie grozi smile. Wiem że to znajomość, ale wystarczy poczytać sobie na tym forum jak takie "znajomości" najczęściej się kończyły, a raczej w co przeradzały... Chociaż też podkreślam - niekoniecznie zawsze...

Dowiedz się wszystkiego, o czym chciałabyś wiedzieć żeby czuć się dobrze. Wiadomo, nie wszystko sprawdzisz. Ale sam fakt że może w przyszłości by przyleciał do Polski świadczy o tym że ma gest.
Moim zdaniem dobre jest wyciąganie wniosków nie tylko z tego co mówi gdy go o coś zapytasz (łatwo się zareklamować), ale z tego co robi tam, u siebie, na co dzień. Jaki tryb życia wiedzie, czy jest zadowolony z pracy, czy ma problemy, jak je rozwiązuje... No niestety, wszystkiego nie da się wyciągnąć na podstawie rozmów ale stwórz sobie w miarę obiektywny obraz jego jako człowieka... Ale nie ma gwarancji że się nie przejedziesz wink... Bynajmniej nie traktuj wtedy tego jako porażkę. Każda znajomość na odległość niestety niesie ze sobą takie konsekwencje...

Niestety jestem... Ostatnio nawet pisałam o tym na tym forum tongue...

7

Odp: Związek z obcokrajowcem

Interesują mnie związki zawierane z Pakistańczykami.Jeśli są kobiety żyjące właśnie w takich związkach to proszę podzielcie się swoimi doświadczeniami;Fascynacje,miłość,wzloty i upadki.Czy Pakistańczycy to mężczyżni stali w uczuciach?czy raczej cierpicie przez nich? Czy warto wiązać się na dobre i na złe?

8

Odp: Związek z obcokrajowcem

Witaj Mola smile
Nie moge wprost odpowiedziec na Twoje pytanie, bo nie jestem zwiazana z Pakistanczykiem.
Ale od 2 lat zyje z mezczyzna odmiennym ode mnie i kulturowo i religijnie i jezykowo.
Nie wiem czy bede umiala Ci wytlumaczyc na czym taki zwiazek polega, bede sie opierac na swoich i obserwacjach i doswiadczeniach.
Chcielismy byc razem, to dalo nam szanse na przetrwanie najgorszych chwil. Bo takie niestety nastepuja. Bariera i jezykowa i kulturowa itd. ITp.
I od tego trzeba zaczac - trzeba najpierw zapoznac sie z krajem, tradycjami, religia - partnera, starac sie zrozumiec, odnalezc i roznice i podobienstwa - zdziwisz sie jak jest ich (wbrew wszelkim pozorom) wiele - to daje podstawy do utrwalenia zwiazku. Wazne jest by i On rownie dobrze poznal wszystko co dotyczy Ciebie - poznal, zaakceptowal i uszanowal.
Mialam wiele sytuacji, kiedy myslalam - to koniec... po co sie tak szarpac... to nie ma sensu, zbyt wiele nas dzieli...
Mijalo kilka cichych dni, dzwonil i pytal, czy TERAZ  jestem gotowa na rozmowe. I zaczynalismy od poczatku.
Wiesz... kiedy Go poznalam staralam sie wyrzucic z glowy wszystkie stereoptypy, staralam sie dostrzec w miare obiektywnie i wady i zalety - przede wszystkim chcialam zobaczy Czlowieka a nie przedstawiciela okreslonej nacji, rasy, religii czy kultury.
Czy warto sie wiazac z Pakistanczykiem? Zauwaz, ze wlasnie zaczelas od tego - nie spytalas czy warto zwiazac sie z mezczyzna, ktory jest taki a taki ale przy tym jest Pakistanczykiem a Ty nie wiesz co sie za tym kryje...
Sprobuj spojrzec na Niego jak na mezczyzne, z ktorym chcesz zyc - biorac pod uwage WSZYSTKO a nie tylko Jego pochodzenie - rozumiesz? Wtedy latwiej Ci bedzie rozeznac sie w sytuacji i zrozumiec czego tak naprawde oczekujesz...
Pomysl, czy gdybys chciala sie zwiazac z Polakiem, czy spytalabys czy warto sie wiazac z Polakiem na dobre i zle?
smile

9

Odp: Związek z obcokrajowcem

A ja powiem Ci tylko z własnego doświadczenia że to bardzo dobrze że masz taką znajomość na odległość, niby nie związek ale jakaś nić przyjaźni, coś co sprawia że się uśmiechasz. Miła odskocznia bo ''prawdziwe'' życie nadal sie toczy i coś tu czeka na Ciebie. Nie myśl narazie o spotkaniu. Flirt wystarczy a z czasem i on zamieni się bardziej w przyjaźn. Bęziesz szczęśliwsza i inni to zauważą a od tego tylko krok....... może nowa miłość? smile kożystaj z tego że poznałaś kogoś takiego jak ON i nie zastanawiaj się nad niczym:) Powodzenia.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026