wiązać z Nim dalej nadzieje??:( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » wiązać z Nim dalej nadzieje??:(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: wiązać z Nim dalej nadzieje??:(

Oboje jesteśmy w tym roku w klasie maturalnej,oboje stoimy przed wyborem miasta w którym będziemy studiować, jedno jest pewne nie będzie to miasto w którym aktualnie mieszkamy, spotykamy się 4miesiące,niemal codziennie i wszysto jest cudownie,romantyczne randki,wspólne rozmowy,oboje powiedzieliśmy sobie to najważniejsze słowo "kocham" ale co dalej...nie ma co ukrywać,że mój D. uczy się lepiej, zdaje na poziomie rozszerzonym matematykę i fizykę a ja geo i to na podstawie i chociaż liczę na pozytywny wynik, bo próbne wypadły świetnie to nie sądzę żebym miała szansę dostać się na dzienne studia do Warszawy czy Wrocławia, Łodzi na dosc popularny kierunek...Ja swoją przyszłość wiążę raczej z Katowicami lub Piotrkowem...Dziś jak tak siedzieliśmy z D. zapytałam Go czy mnie kocha, odpowiedział,ze tak, pocałował, nie wiedział,że to był wstęp do kolejnego pytania jakim było to na jakie uczelnie będzie składał podania i co sie okazało, on nawet nie rozważa wspólnego studiowania, nie padły Katowice ani Piotrków, perspektywa Łodzi się oddaliła, choć chciałam tam startować by móc z Nim zamieszkać i choć ja teraz jak to pisze to łzami się zalewam, bo im blizsza perspektywa składania podań tym bardziej przybliża się perspektywa rozstania, on kiedyś powiedział, że jak się będziemy spotykali parę razy w miesiącu to będzie dobrze,ale mówił to kiedyś, już tego nie powtarza, mówi raczej,że zastnawia się z kumplami nad wspólnym wynajęciem mieszkania... Gdy kiedyś poruszyłam ten temat z nim i się popłakałam to powiedział,że martwię się na zapas bo on jeszcze nie wie gdzie będzie studiował a póki co do października na pewno będziemy razem, czyli wygląda na to,ze to ja mam za nim latać i składać podania tam gdzie on żeby być blisko Niego ;( mówił ostatnio, że zastanawiał sie jaky to było jakbysmy z jakiś względów przestali się spotykać, że było by mu kogos strasznie brak i smutno by było...nie wiem co mam o tym myśleć, czy mu zależy, bo póki co jego podejście wygląda tak, że na razie jestem a jak nie będzie Cię później to trudno, bo jakoś ciężko mi sobie wyobrazić żeby przetrwał przez 5lat związek, który będzie dzieliło co najmniej 200km ...nie wiem czego od Niego oczekiwać, zmiany planów?? nie, tak chyba nie powinnam, ale jak zapytać go czy wiąże ze mną przyszłość,jak sobie to dalej wyobraża ... jak mam żyć z perspektywą,że za parę miesięcy się rozstaniemy, jak mam być teraz szczęśliwa jeśli teraz widząc go codziennie, później mogę go widzieć 2razy w miesiącu...wierzycie w takie uczucie??;( mówi się,że miłość przetrwa wszystko ale czy nazwać można miłością to co do mnie czuje jesli nie wspomina o mnie, ze chcialby byśmy studiowali w jednym mieście, bo bylibyśmy bliżej siebie;(

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-04-21 15:25:23)

Odp: wiązać z Nim dalej nadzieje??:(

Tygrysiak, strasznie się dołujesz i powiedziałabym, że wręcz szukasz dziury w całym.

To zrozumiałe, że chciałabyś studiować w tym samym mieście co ukochany, bo jest szansa na wspólne mieszkanie. Ale wiesz ile jest par, które nie studiują w tym samym mieście i dają sobie radę? Ja znam takie przypadki i uwierz mi - da się. Widują się w weekendy i jest dobrze. Ja z narzeczonym niby studiuję w tym samym mieście, ale bywa, że kompletnie nie ma jak się spotkać i widzimy się tylko w soboty u mnie w domu.

Jesteście dopiero 4 miesiące razem, nie każ mu już składać wielkich deklaracji i nie doszukuj się Bóg wie czego. Może on jeszcze nie dorósł do waszego wspólnego zamieszkania razem? Może najpierw chce zasmakować studenckiego życia bez dziewczyny pilnującej czy wraca do mieszkania o stałej porze?

Skup się na maturze i dostaniu na fajne studia.

3 Ostatnio edytowany przez Okruszka (2010-04-21 19:24:40)

Odp: wiązać z Nim dalej nadzieje??:(

To zrozumiałe że jesteś zakochana i że chciałabyś być jak najbliżej jego.
Po pierwsze, popieram to, co napisała już a_normalna. Jesteście ze sobą cztery miesiące, teraz skup się na maturze i nie myśl co się stanie jak... Co ma być to będzie i nie uciekniesz od tego. Siedzeniem, gdybaniem i dołowaniem się pogorszysz tylko sytuację między wami, zamiast się cieszyć z czasu jaki macie jeszcze przed sobą do następnego roku akademickiego (hello pół roku smile ).
Nie idź za nim za wszelką cenę. Nie idź na byle jakie studia by być tylko bliżej jego. Zaraz, on pójdzie na upatrzone studia, a Ty na byle co, byle gdzie, byle z nim? A jaką masz gwarancję że za rok będziesz wciąż czuła do niego to, co czujesz teraz?

Tygrysiaczku, pierwsze co, zastanów się jaki kierunek Ciebie interesuje. Postaraj się uzyskać jak największy wynik na maturze. TO JEST NAJWAŻNIEJSZE! I idź tam gdzie TY chcesz. Życie samo zweryfikuje wasze dalsze losy. Może będzie tak że faktycznie będziecie ze sobą utrzymywać kontakt, widzieć się w weekendy, czego Ci życzę z całego serca.
Natomiast mniej optymistycznie: wiem że ludzie bardzo się na studiach zmieniają. To już nie jest liceum. Powiedziałabym wręcz że to jakiś taki szalony okres w życiu każdego. Człowiek wtedy się najlepiej poznaje. Być może nagle odkryjecie że nie macie o czym gadać. Że żyjecie w dwóch rożnych światach (pomimo że oboje jesteście studentami). Zobacz, on nie deklaruje nic "na poważnie". Po pierwsze jesteście ze sobą krótko, a po drugie macie 19 lat. Nie chodzi mi o to, że jesteście niedojrzali. Ale zastanów się ilu jeszcze Ty facetów spotkasz. Ile on spotka dziewczyn na swojej drodze. Ja wiem że każda z nas chciałaby, aby ten któremu mówimy "kocham" okazał się tym ostatnim smile. Ale wiedz, że dobrze jest również poznawać różne charaktery, różnych facetów wink szczególnie w tym wieku, po to, aby w przyszłości dokonywać lepszych wyborów...

Przepraszam jeśli Cie to zdołowało dodatkowo. Ale wolę napisać jak bywa niż mydlić Ci oczy "Na bank sobie poradzicie". Owszem, nie jest to wykluczone (prawdziwa miłość zwycięża, faktycznie). Ale wiem nie tylko ze swojego doświadczenia jak to bywa na studiach (szczególnie gdy rozpoczynasz je w innym mieście)... Życzę wam podejmowania zawsze dobrych decyzji smile.

Carpe Diem, tygrysiak wink. Ciesz się nim teraz. I wiedz że odległość nie zawsze bywa wrogiem smile.

4

Odp: wiązać z Nim dalej nadzieje??:(

post przeniesiony

tygrysiak napisał/a:

nie wiem jak to nazwac, nie wiem co ostatnio się z Nami stało. Po 3miesiącach usłyszałam, ze mnie kocha, po pół roku powiedział, ze moze powiedział to chyba zbyt pochopnie, ze stracił zapał... nie naciskałam go, dałam mu czas, przemyslal niby wszystko, znów było cudownie, ale od tamtego czasu minął prawie miesiąc i do tej pory nie usłyszałam tego wyznania, fakt, słowa to niby nic,a le jestem tylko kobietom i potrzebuje tego, zmienił sie ostatnio, moze dlatego ze poznajemy sie coraz lepiej i nie zawsze musi byc słodko ale brakuje mi jego milych słow takich jak kiedys, jest coraz bardziej uszczypliwy, a potem obraca to w żart, ktory mnie nie smieszy, niby planuje, ze zamieszkamy razem od października ale mi czegos brakuje, nie potrafie tego nazwac, moze właśnie tej pewnoscie jego milosci, bo skoro nie chce o niej powiedziec to jej nie ma...gdy ja mówię Kocham Cię, on milczy,albo słysze wierze Ci, albo to miłe a mi juz nie raz wtedy, wtulonej do niego poleciała łza, bo czuje sie kimś na chwile;( ciezko ciagnac zwiazek bez wzajemnosci:(

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » wiązać z Nim dalej nadzieje??:(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018