Witam. Mam pytanie, czy któraś z Was jest w związku z Obcokrajowcem? Jeśli tak, to możecie napisać z jakiego kraju jest Wasz partner i jak Wam się żyje?
Pytam o to, ponieważ ja mam męża z Bułgarii.
Podobne tematy
Witam. Mam pytanie, czy któraś z Was jest w związku z Obcokrajowcem? Jeśli tak, to możecie napisać z jakiego kraju jest Wasz partner i jak Wam się żyje?
Pytam o to, ponieważ ja mam męża z Bułgarii.
A co konkretnie chcesz wiedziec?
Bo jak ci napisze ze mnie sie zyje dobrze to co ci to powie? ![]()
Na przykład interesuje mnie to jakie w Waszym domu panują relacje kulturowe i obyczajowe... Oczywiście wszystko zależy od tego skąd jest Twój partner.
Moj narzeczony jest Brytyjczykiem. Zyje mi sie dobrze. Co do tradycji to mu opowiadam polskie a on mi angielskie, w koncu nie znam jeszcze wszystkich. Jestesmy otwarci aby wykonywac tradycje z obu krajow.
Kiedy byl ze mna w Polsce, zostalismy zaproszeni na impreze rodzinna do mojej babci. Pochodzi ona z takiej prawdziwej wsi wiec jak impreza rodzinna to wodeczka na stol + mnostwo jedzenia. I Moj podolal i wodce i jedzeniu, zjadl 6 schabowych pod rzad, az mu sie uszy trzesly.
Moj maz jest Holendrem. Staramy sie laczyc obyczaje i tradycje. Obie kultury sa tak bogate ze jest w czym wybierac.
Zyje nam sie bardzo dobrze : )
Ja mam meza niemca i zyje mi sie bardzo dobrze.
Moj jest Brytyjczykiem, nie obchodzi świąt, ani urodzin, ani niczego.
Ja lubie typowe angielskie święta, lubię halloween również i raczej obchodzimy ich święta bo ja chce. Poza wigilią i niektórymi jej elementami z Polski to wszystko po 'ichnemu'
Moj (Niemiec) nie przywiązuje wagi do obyczajów/tradycji, jest otwarty i na luzie, więc nie ma problemów. Jest super ![]()
Witam. Mam pytanie, czy któraś z Was jest w związku z Obcokrajowcem? Jeśli tak, to możecie napisać z jakiego kraju jest Wasz partner i jak Wam się żyje?
Pytam o to, ponieważ ja mam męża z Bułgarii.
O proszę, mój ojciec również jest Bułgarem. ;-)
Mieszkając w Bułgarii związałam się z Amerykaninem. Pech chciał, że oboje byliśmy bardziej tymczasowo niż na stałe w Sofii. Dziwnie to trochę wyglądało, czasami było ciężko. On ze Stanów, ja w połowie Polka i Bułgarka, oboje w Bułgarii. Akurat jego rodzice to straszni 'światowcy', więc łatwo mu było zaakceptować tradycje panujące w Europie i samej już Bułgarii. Jednak czasami był mocno zdziwiony przyzwyczajeniami tubylców. Mnie z kolei nieco denerwowało jego 'amerykańskie' podejście. Jednak, mimo wszystko, było fajnie. I bardzo ciekawie. Właśnie przez to, że tworzyliśmy taką mieszankę kulturową.
Mój Narzeczony jest Duńczykiem.
Stworzyliśmy fajny związek oparty na zaufaniu, szacunku i miłości. Nie odczuwam jakoś bardzo różnicy kulturowej. Ogolnie na zycie oraz na ludzi patrzymy podobnym okiem, mamy też takie same priorytety
Ślub nasz będzie na zasadzie połączenia tradycji polsko - duńskich
Chcemy aby wszyscy goście byli zadowoleni, sam ślub i wesele odbędzie się w Polsce.
Czasem się kłócimy, ale wynika to raczej z naszych trudnych charakterów.
Zdarza się, że nie jest łatwo akceptować różnice, ale czasem trzeba sie postarać.