netkobietyWszystkie działy
Wychowanie, zdrowie i edukacja dziecka

O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

19 odpowiedzi11 154 wyświetleniazałożony przez MaryMary, 21.04.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Mam takie pytanie do Was drogie mamy, o ktorej wg Was powinno chodzic spac 5 letnie dziecko? Znaczy, o ktorej powinno zasypiac, bo przygotowywanie do lozka do inna historia, a moze nie? Dzieki.

2

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

MaryMary, u mnie była to godzina 21:00, chociaż myślę, że 20:30 też powinna być dobrą godziną. Ale najważniejsze jest to, żeby codziennie odtwarzać te same zwyczaje. U mnie było tak, że najpierw "Wieczorynka" o 7, wcześniej/w trakcie kolacja, potem mycie i czytanie bajki. Ważne było to, że aż do momentu, kiedy poszłam do szkoły rodzice prawie nigdy nie zmieniali tej godziny, a ja w wieku Twojego malucha umiałam na zegarze rozróżnić tylko jedną godzinę - właśnie 21 smile I sama pilnowałam, jak zostawały 3-4 minuty to się upominałam o chwilę zabawy wink

U dzieci tak to działa, że lubią zwyczaje (stąd powtarzalność planu dnia w przedszkolach). Jeśli nauczysz dziecko kłaść się regularnie o tej samej porze, będzie się robiło śpiące i samo domagało snu.
Możecie przekuć to ustalenie godziny w coś, co będzie też dla dziecka nagrodą, np. powiedzcie, że jeśli się ładnie położy, to np. w weekend gdzieś się razem wybierzecie (byle tylko nagroda nie była materialna) albo będzie mogło samo wybrać, w co się pobawicie albo będą dwie bajki zamiast jednej czytane na dobranoc.
Powodzenia smile

3 Ostatnio edytowany przez MaryMary (2010-04-21 16:49:45)

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Yvette, dzieki za rady, ale to nie jest moje dziecko, ale mojego partnera smile  I poniewaz, jak on sie tlumaczy - mala jest u nas na co drugi weekend (poki co), to sila rzeczy nie da sie wprowadzic rutyny jego zdaniem. Nawet jak dziecko bylo u nas na tydzien, tez sie nie dalo...
I tak:
- dziecko w ryk, bo nie chce isc spac
- dziecko w ryk, bo na dworze jeszcze jasno, i nie pojdzie spac
- nie pojdzie spac, jesli my, a przynajmniej partner tez nie idzie do lozka
- nie pojdzie spac bez filmu wieczorem w naszym lozku (filmy te naogol zaczynaja sie miedzy 20.00 a 22.00, wiec koncza miedzy 21.00 a 23.00)
- nawet po filmie, nie pojdzie spac, bo nie chce, zaczynaja sie akcje na naszym lozku,skakanie i wymysla zabawy
- czesto nie chce isc w ogole spac do swojego lozka, wiec znowu ryk
- kiedy w koncu juz jest w lozku i partner jej czyta, opowiada bajki i spiewa kolysanki i zostaje z nia dopoki ona nie zasnie, co ona wykorzystuje i wymysla znowu zabawy, albo prosi o wiecej bajek
W efekcie dziecko chodzi spac ok polonocy. I to nie tylko w weekend, ale tak bylo codziennie, kiedy przyszla do nas ost na tydzien.

Za kazdym razem kiedy mala przychodzi, ja prosze partnera, by tym razem bral ja wczesniej do lozka - slysze odp - "moze" i na tym sie konczy, oboje robia co chca, znaczy, ona przeciaga, wymysla, albo ryczy, a on robi wszystko co ona chce.
Na nic moje teksty, ze to jest malutkie dziecko, ze musi odpoczac, wyspac sie, bo oczywiscie nastepnego dnia sa nowe fochy i ryki o byle co, bo przemeczona ale za to hyperaktywna (wstaje czesto o 7.30 i znowu przychodzi do naszego lozka, gra w gierki, wiec my spania tez juz nie mamy).
Partner sie tlumaczy, ze poniewaz mala jest tak rzadko u nas, to on nie ma szansy wprowadzic rutyny, poza tym, ze weekend to ma byc dla niej weekend, wiec ma byc szczegolnie - filmy w lozku i chodzenie spac pozniej.  A jak byla u nas na tydzien, nic to nie zmienilo, bylo jeszcze gorzej, bo "mala ma wakacje!", wiec, codziennie filmy w naszym lozku i codziennie zasypiala tuz przez polnoca.

Zamiast sie cieszyc takim wieczorem z dzieckiem ja jestem totalnie przemeczona, sflustrowana i zdenerwowana. Nie mowiac o tym, ze nie mam absolutnie zadnej prywatnosci we wlasnej sypialni i we wlasnym lozku, a juz nie wspomne, ze o wieczorach z partnerem, jakiej wolnej chwili dla nas moge absolutnie zapomniec.
On rozumiem, ze chce korzystac z kazdej minuty z dzieckiem, jesli je widzi co drugi weekend, ale to nie jest moim zdaniem zdrowe dla dziecka. Poza tym, jak byla na tydzien, bylo jeszcze gorzej. Proponowalam moze film co kilka dni, zeby bylo szczegolnie, i zebysmy my mieli tez troche swobody, nie, absolutnie, nawet jak on probuje jej wyjasnic ze juz jest 21.30, albo nawet 22.00 i musi isc do wlasnego lozka, ona w ryk, bo mial byc film, wiec go ma....

Mam tego dosc. On robi co ona chce, a jak ja np zwracam partnerowi uwage, to ona sie na mnie obraza, wychodzi z pokoju, zamyka drzwi i idzie sie boczyc w swoim pokoju.

Poradzcie cos, bo ja juz swiruje smile

Dodam, ze u mnie byla - Dobranocka o 19.00 i potem do mojego pokoju, czasem troche zabaw, czy czytania, ale absolutnie zadnych filmow!!!! i to w lozku rodzicow!! o 22.00!!!

4

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Widać wyraźnie, że dziewczynka jest rozpieszczana i wie, że tatuś spełni jej zachcianki. Jeżeli Twój partner nie będzie chciał zmienić swojego podejścia i być konsekwentnym, to nic z tym nie zrobisz.

5

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Ona u mamy w domu ma rutyne, chodzi do lozka o 19.30, moze troche pozniej. Nigdy nie ma filmow w lozku ani zabaw o tej porze. Dlatego mojemu partnerowi jej szkoda, i chce jej to wynagrodzic (tak mu sie wydaje, ze powinien) jak i wynagrodzic, ze nie ma taty na codzien.
Wszelkie rozmowy na temat jego dziecka powoduja miedzy nami konflikty.. A on i jego rodzina ucza ja, ze jak powie "prosze" to moze w zyciu wszystko miec, tak jak i do nich mowi "prosze" i na wszystko jej pozwalaja...On wychodzi z zalozenia, ze skoro nie urzadza histerii by cos dostac, ale ladnie i slodko prosi, to on nie moze jej odmowic...

No ale czy uwazacie, ze nie mam racji z tym chodzeniem spac tak pozno? I tym, ze nie mam ani ja, ani z partnerem zadnej prywatnosci, czas kiedy jest u nas jest kompletnie zdominowany przez nia i jej podporzadkowany?

6

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Ja uważam, że masz rację i dziecko za późno chodzi spać.

I co do rutyny, to rutyna rutyną, ale jej matka po prostu jest konsekwentna i jestem pewna, że mała nie ryczy, bo wie, że nic tym nie wskóra. A u tatusia może, bo on na wszystko pozwala. Po prostu owinęła go wokół palca, bo chce jej wynagrodzić, że tak rzadko się widują. To normalne, ale nie dobre dla dziecka.

7

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

No fakt, konsekwentny to on nie jest, ale sie zawsze tlumaczy tym samym - jakby mial dziecko pod swoja opieka codziennie, to bylby inny i bylaby rutyna, a tak nie moze stworzyc rutyny w trzy dni.
Moim zdaniem moze, bo juz to zrobil - rutyna ogladania pozno filmow w naszym lozku i rutyna bardzo poznego chodzenia spac.

Do tego mala bardzo grymasi z jedzeniem. Co partner jej nie zrobil, ona nie bedzie jadla, ona chce cos innego, a on jak glupi sie zgadza i leci jej robic co chce, wkoncu mu zwrocilam uwage, i sie postawil, oczywiscie mala plakala, no to jego brat czy mama dali malej to, czego on nie chcial.....grrrr
Kazalam mu zapytac sie matki dziecka co mala je - zrobila liste i nie bylo tam nic, czego by u nas nie dostawala tez, a nawet o wiele wiele wiecej, niz nam mowila. Nam mowila, ze nie lubi tego czy tamtego, a jadla u matki.
Ale i to nie pomoglo, bo teraz przy prawie kazdym posilku skarzy sie na bole brzucha i ze jej niedobrze i albo odchodzi od stolu w ogole, albo psa karmi swoim jedzeniem. Ja uwazam, ze sobie to zmyslila, bo jakby tak robila u matki, chyba by w koncu ta ja wziela do dorktora, a tak sie nie stalo.

Pytanie tylko, czy ja mam w ogole prawo cokolwiek powiedziec?

8

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Mary, on się najnormalniej w świecie MIGA. Tu nie chodzi o rutynę (strasznie się jej uczepił żeby mieć jakieś wytłumaczenie) tylko o KONSEKWENCJĘ swoich działań. Jak raz na kilka miesięcy przyjeżdżają do mnie dzieci mojej siostry to przecież też mozna powiedzieć, że pewna rutyna została zachwiana, ale nie przeszkadza to jakoś kłaść dzieciaki spać o tej godzinie o której chodzą w domu spać. Po prostu nie ma dyskusji - jest już późno, wybawiły się przez cały dzień i pora iść spać. Koniec i kropka.

Druga sprawa: wątpię żeby było inaczej gdyby miał dziecko na co dzień. Byłoby identycznie, mała chodziłaby spać wtedy kiedy by chciała i tłumaczyłby: tak jest zawsze i tak jest dobrze, więc po co cokolwiek zmieniać?

I to prawda: rutyna już jest, skoro jak w zegarku przyjeżdża co te dwa tygodnie i wygląda wszystko tak samo.

Pisałaś w innym wątku, że zastanawiasz się nad odejściem. Nie zastanawiaj się tylko to zrób. Na moje oko ten facet jest niedojrzały.

9

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Wiesz a_normalna, ja sie nad tym tez wlasnie zastanawialam, czyby rzeczywiscie byl inny wzgledem naszych dzieci. I jakos doszlam do wniosku, ze chyba nie bardzo...

Nadal sie zastanawiam nad odejsciem. Kazdego dnia.

10 Ostatnio edytowany przez La Que Sabe (2010-04-21 20:11:41)

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Mary, wydaje mi sie, że Mała chce za wszelką cenę zwrócić uwagę taty, być ciągle w centrum zainteresowania. Z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że może Wam wejść na głowę. Dziecko próbuje jak daleko może sobie pozwolić, i tutaj masz całkowitą rację - to dorośli powinni mu ustalić granicę.
Spokojnie bez rewolucji, tak aby czuło się kochane i ważne. Myślę, że fajnym pomysłem byłoby czytanie jej bajki w pokoju, a potem może puszczenie jej bajki do słuchania na płycie. Można przy niej posiedzieć dopóki nie uśnie ale bez zabaw, z przyciemnionym światłem aby się wyciszyła. Spokojnie też należy jej wytłumaczyć dlaczego tak robicie, że zależy wam aby była wyspana, radosna i wy też potrzebujecie wypocząć.
Masz racje tutaj potrzebna jest konsekwencja wasza wspolna i tutaj, też ważna jest rozmowa z twoim partnerem jeśli macie być razem - Twoje zdanie liczy się w połowie/ a w połowie jego - więc powiniście wypracować wspólne rozwiązania. Moze zacząc od tego, ze zgadzasz się aby jeden dzien posiedziała do 22.00 np w piatek, ale w sobote - ma byc w lozeczku najpozniej o 20.00 i ma godzinkę na bajki. O 21.00 zostawiacie ją samą.

A co do jedzenia, to nie zmuszajcie jej, ale powiedzcie jej nie zje obiadku - nie ma deseru i będzie musiala czekac do kolacji. Trudno - raz , dwa odstawi histerie, ale potem sie przyzwyczaji. Mozna ją też zachecic do jedzenia, jesli bedzie wspolpracowala w przygotowaniu posiłków.

Mary, warto uświadomic partnerowi, ze jesli dzis nie wyrobi sobie u dziecka autorytetu konskekwentnym dzialaniem , to kiedys mocno bedzie tego żalowal, mała bedzie go szantażować cale życie - nie pozwoli jej byc na imprezie całą noc  w wieku 14 lat , to mu zagrozi , ze skoczy przez okno itd...
Zrobi jej dużą krzywdę, dziecko musi wiedzieć, że tata ma swoje zdanie i ona ma je respektować, tak samo liczy się twoje zdanie.

11 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-04-21 20:03:06)

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Widzisz jaki jest i on już raczej się nie zmieni, skoro nie widzi takiej potrzeby i dobrze mu tak jak jest. Spróbuj jeszcze z nim spokojnie i rzeczowo porozmawiać. Jeśli nie wyrazi chęci zmiany, będzie dalej obstawiał przy swoim, to naprawdę radziłabym Ci od niego odejść. Jest tylu porządnych facetów którzy liczą się ze zdaniem kobiet, że nie musisz trzymać się kurczowo tego... tego zatwardziałego zwolennika rutyny wink

Sabe, wydaje mi się, że problem polega na tym, że ojciec dziecka nie chce wprowadzać takich zmian. I w takim przypadku MAry niewiele możesz zrobić. Wszystkie nasze rady są na nic.

12

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

A-normalna, tak nie chce , albo nie potrafi ... masz racje, Mary też wie co dobre i słuszne, widać, że szuka drogi i dobrze, cokolwiek zrobi i czym bardziej bedzie jej decyzja przemyslana tym lepiej.

Partner i dziecko to ma być jej rodzina, w tej rodzinie ona ma prawo czuć się dobrze, więc jej zdanie ma się liczyć i tyle, czasem takie proste prawdy wypowiedziane przez innych utrwalają nas w poczuciu pewności.... a to takie ważne, szczegolnie gdy szarpią nami sprzecznosci ... Mary dobrze wie czego pragnie i to jest super. Sprzecznosc jest w rozumie i uczuciu ... ale da radę - jestem tego pewna smile rozpozna dobrze, podejmie działania, oceni rezultaty, a potem podejmie decyzje.

13

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Kochane, dzieki za rady.
Wiesz Sabe, to nie z dzieckiem jest problem. Masz racje, sprawdza granice i je coraz bardziej nagina.
Jemu sie nie da absolutnie wytlumaczyc, ze pozwalajac malej by ta juz teraz wchodzila mu na glowe, sam szykuje sidla na siebie. Ona juz teraz go poniekad szantazuje - "jak ty mi nie dasz to pojde do wujka, on mi da", "jak tego nie zrobisz to bede plakac", a ostatnio non stop - "nie jestes najlepszym tata na swiecie bo mi nie pozwalasz robic co ja chce". Ja to wzielam powaznie, nawet sie zdenerwowalam, ze mala juz go nie szanuje, kiedy on wszystko dla niej, a on , jak zawsze, zrobil z tego zart. I tak wiele razy, jak ona jest niegrzeczna, on sie z tego smieje, co moim zdaniem jest zlym sygnalem dla dziecka. Ono mysli, ze jest w porzadku to co robi, a nawet fajnie!
Sprawe poteguje fakt, ze mala jest jedynym dzieckiem i w rodzinie mojego partnera i jej matki, i poniewaz rodzice sie rozwiedli, cala uwaga jest skupiona na niej i dziadkowie i wujkowie chca jej wynagrodzic. Wiecie ile dostaje prezentow pod choinke? W tym roku bylo mniej - 11. w Zeszlym chyba z dwa razy tyle. Ja juz kilka razy powiedzialam jego bratu, by nie podwarzal decyzji ojca dziecka, to on mi na to"bo ona taka ladnie poprosila". Tak! To dziecko nie urzadza histerii jak cos chce, ona dobrze wie co na nich dziala, heh.

Moj partner niby pozwala mi wyrazic swoje zdanie, ale na tym sie na ogol konczy. Jesli przychodzi do dzialania, robi jak chce on, albo mala. Moje wszelkie prosby i propozycje a propo chodzenia spac odbijaja sie jak od sciany i spelzaja na niczym.
Co do jedzenia - ja mu juz te metody nieraz proponowalam. Gdzie, nie chciala obiadu, to od razu jej wcisneli deser.

A jesli chodzi o tworzenie razem wspolnie rodziny.. partner oczekuje ode mnie, ze bede nasza trojke nazywac rodzina, ale macie racje, w rodzinie wszyscy powinni szanowac potrzeby innych, a moje nie sa. Natomiast kiedy przychodzi do urzadzania pokoju malej, prania jej ciuchow, sprzatania po niej, czy zajmowania sie nia, czy jakiekolwiek male rzeczy, on tego ode mnie po prostu oczekuje, a jak mu zwroce uwage, zeby zajal sie sam corka, to wielka obraza.

Mi sie wydawalo, ze w takim zwiazku - gdzie partner ma dziecko, nie powinnam sie wtracac co do wychowania dziecka, jego rutyny spania, jedzenia, czegokolwiek. Ale tak sie po prostu nie da, bo kiedy jestesmy razem to jestesmy razem, jak rodzina. Dlatego mi sie wydaje, ze moje zdanie powinno sie liczyc... A rozmowy ? Wiele razy probowalam, odpowiada - "no", "moze".
Raz o 21.00 poszlam specjalnie ogladac godzinny film na dol, i poprosilam go, zeby w ciagu tej godziny juz wzial ja do lozka i uspal.
Przychodze po 22.00 do mojej sypialni, a oni dalej szaleja i dopiero jak zwrocilam mu uwage, zaczal ja zabierac do lozka, co jak juz wposmnialam, trwa inna godzine, alboe nawet wiecej. A potem mi powiedzial, ze wcale mi nie obiecal, ze ja wezmie do lozka i ze dobrze, ze tego nie zrobil, bo spedzili ze soba fajny czas, jakby mi na przekor. I tak wiele razy bylo. Moje gadanie, prosby na nic sie maja. Mam tego dosc.

14

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Mary, wydaje mi się,że jego już nie zmienisz. Musiałby dostać tak mocnego kopa w tyłek żeby się opamiętał. Ale nie wiem czy wtedy nie będzie już za późno...

15

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Mary Mary. Jak sie sprawa rozwiązała??

16

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Moja córa ma za kilka miesiecy 6 latek i w zimie usypia wczesniej nieraz nawet i ok 20 a w lecie jak jest cieplej i dzien jest dłuzszy t owiecej jest na dworku i zazwyczaj usypia ok 21 ale i  ok 22 tez ale to malo kiedy,zazwyczaj wtedy jak jest u niej jakaś kolezanka

17

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Mój 5-latek zasypia zawsze przed 20... Jak czasem się zasiedzi, to potem muszę go odnosić do pokoju wink
Do 7-8 rano snu mu wystarczy.

18

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Mary Mary
Napisz cos jak Ci idzie?

19

Odp: O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Hej Dziewczyny, sorki ze nie odpisalam.
Problem sam sie rozwiazal - krotko po tym jak zaczelam tego posta rozstalismy sie.
Dziecko bardzo za mna tesknilo - nawet jej matka pisala do mnie, kiedy mala sie ze
mna spotka, bo ciagle o mnie pytala. I pyta do dzis, pol roku po rozstaniu.
To chyba dowodzi, ze wcale nie bylam dla niej taka zla, jak moj ex - jej ojciec uwazal,
za co wlasnie mnie okropnie traktowal i rzucil.

Przykro mi tylko, ze bylam zmuszona odejsc bez pozegnania, ale pocieszam sie, ze
skoro to jeszcze male dziecko, to szybko zapomni.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WYCHOWANIE, ZDROWIE I EDUKACJA DZIECKA » O ktorej klasc spac 5letnie dziecko?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026