Moja córeczka ma 10 miesięcy i nie mogę jej ustabilizowac godzin snu szczególnie wieczorem raz zasypia o 20,raz o 21 a innym razem o 23,albo jeszcze pozniej.Codzien staram sie aby wszystko było o podobnej gdzinie(posiłki,spacer,kapiel) ale mimo tego i tak nie moge jej nauczyc zeby zasypiala o jednej godzinie no mniej wiecej:) a jak to jest u was?
Podobne tematy
Witaj-mój synek ma 20 miesięcy i do niedawna też tak było że raz szedł spać o 20ej a raz po 21ej.Od jakiegoś czasu jednak czynności o których piszesz niezmiennie powtarzam o tej samej godzinie i okazało się że mój synek sam sobie ustawił czas zasypiania-ja postawiłam na bajkę wieczorem bo akurat to na niego działa usypiająco ale możesz spróbować innej metody.Zwracam uwagę na to do której mój synek śpi rano bo czasami wstaje o 6.30 a bywają takie dni że wstaje dopiero przed 8 rano-wtedy zmieniają mi się godziny drzemki w ciągu dnia bo zwykle kładę go o 10ej i wtedy śpi około 3 godzin ale jak wstaje później to usypiam go dopiero o 12ej wtedy śpi dłużej tym sposobem wszystko mi się przesuwa :i spacer i kąpiel i wieczorny sen ale kładę go zawsze do łóżeczka o tej samej godzinie-21 godzina to max i mały jest w łóżeczku.
U mojej córci (2,7 m-ca) pora snu zależy od pory roku. Latem chodzi spac poźniej, natomiast jesienią i zimą wcześniej. Ale schemat jest podobny: kolacja z bajką, kąpiel w pianie, czytanie bajki i całus na dobranoc. Najważniejsza jest regularaność, te same czynności o tych samych porach oraz wyciszanie przed snem.
Witaj, ja od początku przyzwyczajałam dzieci do stałej pory spania-czasami było ciężko,ale dzieki temu o 20 mam już spokój,dzieciaki śpia i bez problemu rano wstają.
Nauczyliśmy córkę 6 lat kłaść się spać po wieczorynce. młodsza też idzie spać razem z nią tylko gorzej zasypia
Ale nie ma oglądanie bajek do 21 i potem spać, ale to uczyliśmy je już od małego aby było łatwiej.
Mojej siostrzenicy (8 miesięcy) robię kąpanie o dwudzistej, a potem rzut dzieciakiem do wyrka, flaszeczka z mleczkim, misiak-przytulak, zmiana flaszki na smoka i po pol godzinie Kffiatuszek chrapie. Jasne, zdarza się, że jest przesunięcie.Jęsli nie spi po obiadku, to przesuwam kąpanie na siódmą, a jeśli drzemka poobiednia (czyli pół godziny dla słoniny) się przedłuża, to ją wymęczam i kąpię o 21.
Jak była mniejsza i nie chciała zasypiać (bo sama "wiedziała lepiej") to siostra "używała" kota, który przytulony do małej mruczał i ją uspokajał ![]()
Moje dzieci idą spać ok. 20.
U nas od urodzenia było tak: przed ósmą kolacja, kąpiel najpóźniej o 20-tej i potem spanie, i tak już zostało. Zazwyczaj dziecko śpi o 20:30. Rozregulowuje się tylko na wyjazdach, kiedy rzeczywiscie potrafi pójść spać o 22-ej, ale po 2-3 dniach wszystko wraca do normy. Pobudki też bardzo regularnie między 7-mą a 8-mą rano. Jedyna nieregularnośc to drzemki w ciągu dnia, od 40 minut do 2,5 godziny.
Mój maluszek na poczatku roku bedzie miała 4 latak kiedys godzina 20 byl juz w lozeczku polo godzinki i spał... Teraz to ja sama sobie z nim nie radze śpi jak chce czasami o 20 czasmi 21 a nawet 23:30 a rano wstaje do przedszkola nie idzie go ogarnać obrazi sie zacznie płakać krzyczec i dopiero długo zasypia... Co zrobic z takim małym rozrabiaką???
mój syn ma 2 lata i 3 miesiące i odkąd MiniMini kończy się o 21 nie ma szans aby mały poszedł wcześniej spać. Musi zawsze obejrzeć Misia w niebieskim domu, posłuchać kołysanki i dopiero pójdzie spac... dla mnie to bardzo męczące a MM mnie wkurza ![]()
Zawsze kładłam dziecko o stałej porze,bajka na dobranoc już w piżamie,potem książeczka w łóżku,buzi i spać.Tak do czasu podstawówki.
Mam trójkę siostrzeńców: Sebastiana 4 latka, Oliwiera 2,5 roku a Dominik 8 miesięcy. Najgorzej jest z Sebastianem bo on ogląda zawsze Cbeebies ( tak samo mnie to wkurza jak Sylfkę MiniMini ) Oliwier musi się wybiegać i dopiero lulu a Dominik jest łatwy w usypianiu gdyż buteleczka i dzieciątko już śpi.
moja córeczka ma 4 lata i po 20 jest w łóżeczku
Ja również mam problem z zasypianiem moich pociech:( starsza córka ma 4 lata a młodsza 17miesięcy. starsza zasypia o 22,24 a nawet 1 w nocy:( staram się zaplanować tak dzień aby wieczorem położyła się zmęczona spać ale niestety pomimo aktywnie spędzonego dnia ja jestem wykończona a ona nie:( młodsza córka zasypia w południe około 13 a później o 20 i nie zawsze przesypia całą noc gdy budzi się około 21 zasypia o 24:( może gdyby starsza kładła się wcześniej to i młodsza by spała:( nie wiem co robić;/
15 2009-12-11 09:21:02 Ostatnio edytowany przez oliwka (2009-12-11 09:22:50)
Ja mam dwie córki w wieku 7 i 4 lat. Moje dzieci o godzinie 19.3 leżą w łóżkach,a zasypiają 20 lub po 20.Nasz wieczór wygląda tak. Kolacja 18 -18.3,kąpiel i do łóżka. One sie kładą ,a ja czytam bajki. I tak wygląda nasz rytuał. Trwa to już kilka lat. Warto unormować dziecku godziny spania. Wtedy dzieci wiedzą czego sie spodziewać i sie tak nie buntują.Nie mówię,że chodzę z zegarkiem w ręce i pilnuje tego do minuty,bo nie raz coś sie przesunie czy wypadnie,a i dzieci nie zawsze zasną o tej godzinie.Nieraz jest to wcześniej a nieraz później. Wszystko zależy od tego jak są zmęczone, nieraz nie mogą zasnąć,bo są pobudzone jakąś sytuacją, która wydarzyła się w ciągu dnia itd. Po prostu pilnować godzin,ale nie podchodzić do tego tak,że punkt 20 i dziecko śpi. Musimy pamiętać ,że dziecko to nie robot i nie zaprogramujemy go tak jak byśmy tego chciały.Książki i czasopisma potrafią tylko nam tylko ładnie pisać i podawać mądre przykłady, a my potem matki dwoimy sie i troimy,że tam piszą tak, a u mnie jest tak i wkręcamy sobie,że nie jesteśmy dobrymi mamami.... Trzymam za Was kciuki,że uda sie Wam w końcu ustalić wieczorny rytm w Waszych domach.
weszłam na ten wątek, choć z dziećmi nie mam nic wspólnego, bo byłam ciekawa czy naturalnym jest że 4-latka chodzi spać to o 22.00 to o 23.30..to później...... Myślałam, że taka moda nastała, ale widzę że Wasze dzieci po dobranocce sa już RACZEJ w łóżkach.
Moja siedmiolatka idzie spać przed 22.W weekendy przed 23
Przed 20-tą marne szanse, chyba, że po dłuższej weekendowej eskapadzie
ale u nas zawsze się późno chodzi spać ![]()
Moje szkraby coreczka 6 miesiecy i syn 21 miesicy zasypiaja zazwyczaj po 21 czasem jak sa wyspani to 22
A o której wy jako dzieci chodziliscie spać?
mój roczny syn idzie spać tak koło 20 ale są takie dni jak dzisiaj że pada o 18,w sumie dla mnie to plus bo śpi do 7 rano i mam wolny wieczór,starszy 11 latek idzie spać koło 22-23,zależy od dnia
U mnie pory zasypiania były jednakowe, stałe. ![]()
Sądzicie, że dziecko od maleńkości ma swój zegar biologiczny, czy wszystko jest kwestią przyzwyczajenia/wychowania?
Ja myślę, że pora zasypiania jest kwestia wychowania, a przede wszystkim konsekwencji. Miedzy moimi synami jest półtora roku róznicy. I jak młodszy miał około 4 miesięcy zaczełam przyzwyczajać go do dostosowania jego pory snu przed południem do starszego syna. Przetrzymywałam go trochę ( codziennie kilka minut dłużej) do 11 i po kilku chyba dniach obaj o 11 sobie smacznie chrapali a ja miałam chwilkę dla siebie.
Od początku prawie kąpiel była po dobranocce, potem czytanie bajki i potem spać. I tak to spanie po dobranocce było baaardzo długo, potem czas był wydłużony - kąpiel o 20.30 i o 21.30 gaszenie światła. Nawet teraz wyganiam ich do mycia o 21.30, bo potem ja tez chce się położyć, a jakoś nie umiem jak oni jeszcze nie lezą w łóżkach. Chociaż już coraz częściej ulegam, no cóż... duzi już są
![]()
Mnie nikt nie nauczy klasc sie wczesnie i wstawac wczesnie. Rodzicom ani szkole to sie nie udalo.
Mnie nikt nie nauczy klasc sie wczesnie i wstawac wczesnie. Rodzicom ani szkole to sie nie udalo.
Mam tak samo. To znaczy bywały lata, kiedy musiałam wstawać wcześnie, ale i tak kładłam się około 2-3 w nocy. Zanosi się, że moja córka pójdzie w moje ślady, bo zasypia dość późno.
O mnie moja babcia zawsze mowila, ze wdalam sie w prababke i matke i jestem 'krolowa nocy'. Moja prababcia juz przez ostatnie lata zycia wcale nie funkcjonowala w dzien tylko noca.
Zanosi się, że moja córka pójdzie w moje ślady, bo zasypia dość późno.
Wielce prawdopodobne ![]()
Oboje z mężem jesteśmy nocnymi markami i dzieci przyjęły takie same zwyczaje.
U mnie po urodzeniu była kąpiel o 19, jedzenie i spać.I w zasadzie do 3 roku życia tak to wyglądało.Starałam sie, aby córka po 19 była w łózku, czytałyśmy, czasem lubiła się powygłupiać jeśli była mniej śpiąca. Jednak jeżeli w ciągu dnia zdarzała jej sie dłuższa drzemka, była to za wczesna pora na sen.
Od czasu pójścia do przedszkola, córka funkcjonuje 12/12. Potrzebuje dużo snu (jak mamusia z reszta;). Też zazwyczaj o 19 była kolacja, potem spać. Ale i tak często trzeba ją było budzić przed 8 do przedszkola.
Teraz w wakacje z racji tego, że może pospać sobie dłużej kładzie się ok 20, 21.Może ze 3 razy zasnęła o 22.
oczywiście wieczorem sa prośby o bajkę, ale mówię jej, ze o tej godzinie to mama ogląda swój film, a dzieci już powinny spać. Inaczej też by siedziała przed TV
my jako dzieci mieliśmy wyznaczoną godzinę snu, jak byliśmy z bratem bardzo mali to po wieczorynce ewentualnie po wiadomościach, a później 21 i spać. Tak było długo chyba do 5 klasy podstawówki. Potem przeciągnelo się to do 22.
duży wpływ na to że chodziliśmy tak wcześnie spać to to że nie mieliśmy w swoim pokoju tv i komputera, i teraz uważam że całe szczęście
rodzice, zwłaszcza mama, pilnowała żebyśmy słuchali się jej, wszyscy się dziwili że dzieci jej słuchają, a to jest poprostu wychowanie a nie cackanie się z dzieckiem. ![]()
jedna moja znajoma zmuszała córkę w wielu około 2 lat żeby chodziła spać o 21 a nie o 19, bo po prostu, ona nie pracuje siedzi w domu to chciala sobie dłużej pospać a dziecko Wstawalo jej wtedy o 7 rano. A tak to z córka śpią sobie do 9 i 10.
A droga stwierdziła że jej córka ona sama wie kiedy ma iść spać, i odnośnie siebie to dziecko już wszystko wie co ma robić i w ogóle. A więc znajoma też nie chodzi do pracy, i pospala by sobie chociaż do 7 ale nie może, bo 3 letnia córkę kładzie w ciągu dnia jeszcze, a ona spi chyba z piętnaście minut, i potem wieczorem pada że zmęczenia około 17 albo 18 i budzi jej się o 4 albo 5 nad ranem ;O mama wstaje z nią i tak zaczynają dzień.
a jak znajomej mąż przychodzi z pracy to żony nie widzi bo ma tylko obiad podany a ona już o 19 chodzi spać. A teraz jak ma córkę trochę "przeciągnąć" że spaniem, to ona że nie bO córka wie kiedy chce jej się spać tak jak dorosły, zawsze odpowiada "przecież jak tobie chce się spać też idziesz".
Mój 6 miesięczny synek chodzi spać o stałych porach, ok godz 20. I jak najbardziej mi to odpowiada ponieważ mam wtedy wolny wieczór i mogę się zrelaksować lub po prostu ogarnąć dom po całym dniu.
Ja swojego 4 latka, różnie kładę, ale zazwyczaj o 20 jest już w łóżku, ogląda bajki na mini mini i później wyłączam tv i zasypia, ok 21 przeważnie już spi. Chociaż jeszcze jakieś 2 miesiące temu, oglądał bajki do końca i dopiero wtedy spać, ale ostatnio nie lubi "niedźwiedzia" i po "stacyjkowie" chce żebym wyłączyła.
Czasem się zdarza że przed 20 już synuś chce spać, a czasem nawet o 23 zaśnie dopiero. Ale staram się robić tak aby o 20 był już w piżamce i w łóżku.