Drogie Kobietki,
z X przyjaźnimy się od 7 lat. Byłyśmy nierozłączne, nawet jak ja zaczęłam być z Y to równiez bardzo dużo czasu razem spędzałyśmy. Tu razem na impreze (zresztą zawsze na impreze szłyśmy razem, nie było mowy żeby osobno
). Zawsze mogłam na nią liczyć, pogadać, wyżalić się. Do pewnego czasu. Zmieniło się to wszystko w styczniu. Jak X zdała prawo jazdy. Na imprezy owszem czasem nam sie zdarzy pojechać razem ale baaaardzo rzadko bo ona jeździ z koleżankami z pracy. Nie bronie jej broń Boże ale ona nawet nie zaproponuje żebym ja z Y pojechała z nimi (ale tu nie chodzi o imprezy) Ja teraz pracuje i mam naprawde mało czasu. Tu praca, szkoła (bo jeszcze sie uczę), mój Y no i przyjaciółka X. Ciężko wszystko pogodzić więc wiadome jest że spędzamy tego czasu mniej ze sobą niż dawniej. Staram się jak najczęściej się z nią spotykać. Ale kiedy dzwonie to ona z reguły nie ma czasu (przeważnie bywa gdzies z koleżankami z pracy) Cieszę sie że ma znajomych wiadomo. Ale strasznie sie zmieniła, zrobiła się strasznie cwana i pewna siebie. I odnoszę wrażenie że spotyka się ze mną tylko żeby głupio nie wyszło, z litości, z jakiegoś obowiązku.. sama nie wiem.. Dlaczego? Bo nie jestem taka rozrywkowa jak nowe koleżanki z pracy (bo one tylko imprezy -> imprezy -> imprezy!! Ja lubie się pobawić ale z umiarem. Są dla mnie ważniejsze rzeczy.) Z góry mówię że rozmowa z nią na ten temat nic nie da
Wiem jaka ona jest i stwierdzi że coś sobie ubzdurałam. A poza tym chyba już nie potrafię być z nią w 100% szczera. Co robić? ![]()
Podobne tematy
Może ona widzi że masz kogos . Poczuła sie odtrącona i efektem tego poszukała sobie towarzystwo które jej pasuje do sposobu jej życia . Zawsze mówie że człowiek w życiu poznaje wielu ludzi i jedni w nim zostaja na dłuzej inni na krócej a pozostali na ...zawsze ! Nie poradzę Ci co zrobic w tej sytuacji bo nie znam powodów dla których twoja koleżanka sie odsuneła ... ale wiesz każdy związek czy to koleżeński czy przyjacielski wymaga pielegnacji jak usycha to masz szanse i jesli masz chec można odświeżyć wszystko ale jesli nie masz czasi to lepiej zostaw to własnemu biegowi ...czas Ci pokaze czy to była prawdziwa przyjazń . Sama mam taką jedna która trwa juz od 36 lat przyjazń od szkoły podstawowej
i tylko raz sie pokłuciłyśmy przez nieporozumienie . Jednak od czasu gdy ja mam męza a kolezanka jest sama to zauwarzyłam że ona się wycofała bo nie chce być między nami ale nasza przyjazń dalej trwa i to jest taka na zawsze po drodze były przyjażnie na moment na chwilke i takie które otworzyły mi oczy ... pomyśl o co chodzi w waszej przyjażni bo skoro kiedys dobrze się rozumiałyscie to albo jedna udawała albo druga miała jakiś interes ...
Efcia44 O chłopaka tu nie chodzi bo ja jestem z Nim od 3,5 roku i zawsze było wszystko wporządku między mną a X. tylko teraz od pewnego czasu wszystko się popsuło
Myślę, że ona po prostu się nimi zafascynowała.
Z przyjaźnią jest chyba tak jak z miłością- po latach wydaje się tak oczywista że przestajemy o nia dbać.
A ona jest jak kwiatek, trzeba ją pielegnować. Może przez te wasze zapracowanie, miłości gdzieś się pogubiłyście. Tobie to może wydawać się nagłe, ale ona tak naprawdę, mogła odczuwać to od jakiegoś czasu, ale nawet nie miała do końca odwagi/ czasu się nad tym głębiej zastanowić.
Być może ją troszkę znużyło to że w kółko robicie to samo, powracające tematy twojej miłości pracy (nie mówię że tak na 100% jest)
Może zabrakło jej tego, że rzadko bywacie same, babskich spotkań, wypadów.
Zaproś ją gdzieś spontanicznie, za miasto a jak nie macie czasu ani środków to nawet do kina na przeglądy jakiś ciekawych filmów, jakiś koncert. Zaskocz ją.
Może faktycznie wpływ tych koleżanek źle na nią działa. Ale wiesz... myslę że jeżeli wasza przyjaźń jest prawdziwa, to ona w którymś momencie się zorientuje, ze to płytkie relacje.
![]()
Hej.
Napiszę ci krótko o mojej przyjażni, która trwa 6 lat.
Na początku było wszystko fajnie spotykałyśmy się na kawce raz u mnie raz u niej. Ja pomagałam jej we wszystkim lecz bez wzajemności. Zaczynało mnie to denerwować i pomału zaczęłam się wycofywać.
Parę razy wpadły do mnie inne kolezanki (które potem wykorzystały mnie na maxa) a moja przyjaciólka obraziła sie na mnie.
Nie odzywałysmy sie do siebie ponad pół roku.
Potem ja zachorowałam i potrzebowałam pomocy.
Wszystkie gdzieś zniknęły.
Było mi strasznie przykro, bo zostałam sama. Poradziłam sobie bez nich, byle jak ale sobie poradziłam.
Pewnego dnia dowiedziałam się że ta moja przyjaciółka ma problemy, no i nie moglam przejść obojętnie. Odezwałam sie do niej i wsparłam ją pomimo swoich problemów.
Nasza przyjażń się odnowiła.
Teraz wiem że kiedy żle się czuję to ona mi pomoże. Przywiezie zakupy czy zajmie się córką kiedy ja leże parę dni w łóżku.
Myślę, że twoja przyjaciółka może podobnie do mnie chce spróbować innej przyjażni, bo może myśli,że będą lepsze.
Ale co będzie jak się skończą imprezki a kolezanki bedą miały kiedyś swoje życie?
Czy okażą się przyjaciółkami?
Często nie doceniamy tego co mamy i szukamy czegoś innego.
Podoba mi się takie jedno zdanie i myślę że jest prawdziwe. NIE TEN CO SIE Z TOBA BAWI I TEN CO SIĘ Z TOBĄ ŚMIEJE, LECZ TEN CO Z TOBĄ PŁACZE JEST TWOIM PRZYJACIELEM.
A może ona nie zasługuje by być twoją przyjaciółką????????????????
Może spróbuj ją olać... Przez kilka dni nie pisz do niej i nie dzwoń i zobaczysz czy ona będzie chciała się spotkać. Jeśli nie... to chyba już wiesz... Wytrwałości życzę