netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Jak pomóc Mamie?

7 odpowiedzi4 074 wyświetleniazałożony przez liva, 15.04.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1 Ostatnio edytowany przez liva (2010-04-15 22:22:41)

Temat: Jak pomóc Mamie?

Witam wszystkich. Z góry dziękuję za każdą radę, bo już sama z tym wszystkim nie wytrzymuję.

Otóż problem nie jest generalnie mój, tylko mojej mamy, a ja po prostu chce jej jakoś pomóc, bo widze jak kobieta nie daje sobie rady...

Więc- moja mama pochodzi ze wsi, ze strasznej biedy, z wielodzietnej rodziny. Nikt nie doszedł tam dalej niż za szkołę podstawową. Jedynie mama, z całej wsi skonczyła liceum, do którego dojezdzała rowerem codziennie 16 km. Miała wielkie marzenie, być lekarzem. Wszyscy ją wyśmiewali, nikt nie wspierał, szydzili z niej dosłownie. Mimo wszystko marzenie spełniła. Dostała się na studia, przeprowadziła do miasta, żeby mieć gdzie spać, sprzątała szkoły, myła okna w firmach, łapała się dosłownie wszystkiego. A we wsi była obiektem pośmiewiska z tego powodu np. teksty w stylu 'ta co wyżej sra, niż dupe ma'.

Potem wyszła za mąż, za złego człowieka. Był rozwód.
Pochłonęła ją praca by zapomnieć.

W wieku 30 lat poznała mojego tatę. I ja przyszłam na świat. Ale Tata też nie był Święty. Też z nim wiele przeszła, był nierobem, wydawało mu się, że on nic nie musi robić, bo to kobieta jest stworzona do roboty.
Po kilku latach wszystko się zmieniło. Tata zmienił się w całkowicie innego człowieka, otworzyli razem firmę, stał się przykładnym ojcem i mężem.
Aktualnie jest w wysokim stadium pracoholizmu, tak mi się wydaje. Jeśli człowiek siedzi w pracy od 7 do 23 to chyba coś jest nie tak. A tym bardziej, że jest to dla niego przyjemność. Niby i Mama mu mówi i ja mu mówię, poprawa jest, ale kilkudniowa.

Druga sprawa, to rodzina. Otóż jej rodzeństwo- niektórzy nie robią nic, niektórzy wyjechali za granicę.

Na wsi został dziadek i najstarszy syn, bardzo już schorowani. Nikt się nimi nie zajmuje, tylko moja mama.
I wiecie co... Mama swój cel osiągneła i teraz wszyscy na niej żerują. Dlatego, że jest lekarzem to wygląda to tak, że jej obowiązkiem jest dbanie o całą rodzinę. Owszem moze i jest, ale tak jak oni to okazują to po prostu masakra.
Podam przykład - dziadek mówi do niej teraz tak :  'MUSISZ przywieźć nam leki, MUSISZ wypisać nam recepty, MUSISZ nas zbadać, MUSISZ przywieźć jogurty...' i tak dalej...

A słowa dziękuje nie usłyszała nigdy.

Reszta rodzenstwa ma wszystko ' w tyle ' . A dziadek kocha ich najbardziej na swiecie. Mojej mamy nigdy nie zapytał jak się czuje, co słychać, zawsze opowiada u kogo z rodzenstwa co sie dzieje, sugerując nawet komu powinna pomóc finansowo czy coś.
A, że mama serducho ma dobre, to każdemu pomaga. Jedzie od jednej rodziny do drugiej zawieźć pieniadze- bo przecież nie będą mieli za co jeść.

I summa summarum ona jedna utrzymuje kilka rodzin. Nikt jej za to nie docenia, nikt nie dziękuje, nikt nie mówi, że jest kochana.
Z boku wygląda to tak, że wszyscy sądzą, ze ona musi. Ahaaa i jeszcze komentarze! Bo kiedyś się zdenerwowała i powiedziała innym, ze mogli by ruszyć tyłek i też się zająć dziadkiem. To co usłyszała 'Takaś mądra, bo Ci łatwo jest, damo wielka, myslisz, ze kazdy ma tak łatwo jak Ty! '
I taką Mama ma opinie tam - wielkiej Damy, w tym negatywnym sensie. Nie wspominając o tym, że wiele razy pomagała i sąsiadom i innym bo dziadek stwierdził, że sąsiadka Halina sie zle czuje, to mama musi jechać 60 km natychmiast, zeby ją zbadać... A ona... Pojechała. Mimo, że odradzałam. Mówiłam, ze pomoc pomocą, ale bez przesady. Ale pojechała... A potem usłyszała, że owa Halina komentowała w jakiej to drogiej kurtce Dama się nosi.
Skłoniło ją to do zastanowienia, ale znowu za kilka dni zrobiła to samo. Niby wie, ze robi źle, ale nic z tym nie robi, wszystko odreagowuje poźniej, cały czas płacze...

I mogłabym pisać i pisać mnóstwo sytuacji, ale już mi się nawet nie chce...
Sęk w tym, że Mama strasznie to przeżywa. Czuje się niekochana, czuje się maszyną do zarabiania pieniedzy na nich. Chodzi smutna, płacze nocami, nie śpi, nie je.
Ja studiuję 300 km od domu, ale robie wszystko by jak najczesciej wracać do domu, czesciej niż wczesniej, bo wiem, ze na Tate nie ma co liczyć.. On siedzi w papierach do nocy i wogóle nie rozumie w czym jest problem.

Jest szansa, że to się zmieni?  przez te nerwy widzę jak traci osobowość, radość z życia, a nawet i wygląd bo na nim też ciągły stres się odbija. Tak mi jej cholernie szkoda, jest moją najlepszą przyjaciółką, zresztą, jestem jedynaczką więc wieź miedzy nami jest ogromna...

2

Odp: Jak pomóc Mamie?

Witaj Liva.

Wiem na własnym przykładzie że nie warto być dobrym bo ludzie to wykorzystuja. A jak twoja mama bedzie kiedyś potrzebować pomocy to  wszyscy gdzieś znikną jak bańki mydlane. Nie będzie telefonu do niej: czy pomóc? czy sobie radzisz? czy masz receptę? itp.
Opisałąm w jednym moim poscie "przyjaciele za pieniądze", jak to wujek był dobrym człowiekiem kiedy miał kase i pomagał wszystkim do okoła a gdy zachorował to stracił pseudo  przyjaciół.
Skoro masz z nią dobry kontakt i się dogadujecie to jej przepowiedz jakoś że nikt tego nie doceni, bo już nie doceniają jej dobrego serca.
Ona jest mądrą kobietą ma ciebie. Zabierz ja na jakąś wycieczkę,spedzaj z nią jak najwięcej czasu.
Niech używa życia. Żebyś stojąc nad jej trumną nie płakała i nie wyrzucała sobie że nic z życia nie miała i pracowała na innych.
A to jak się ubiera, to zawdziecza tylko sobie samej, swojej wytrwałości i ciężkiej pracy.

Trzymajcie sie dziewczyny i nie dawajcie sie wykorzystywać.

Można pomagać a  nawet trzeba ale z wzajemnością.

3

Odp: Jak pomóc Mamie?

No i nadal nic sie nie zmieniło, poza tym, że Mama ma coraz gorszego doła.

Ja już sama nie wiem jak jej pomóc, spedzam z nia czas, pokazuję, że jest dla mnie najwazniejsza, ze ją kocham. Ale mam wrażenie, ze to wszystko na nic...

Znowu ze wsi zadzwonili, ze wujka trzeba do szpitala odwieźć, o 3 w nocy. Mama powiedziała im, że przecież oni mają szpital w sasiedniej wsi i niech zamówią karetkę, bo zanim ona tam dojedzie i ich przewiezie do nas to ze trzy godziny miną, a oni - że nie sądzili, że jest taka bezduszna i, ze to jednak prawda, ze jak ktoś wiedzie szczesliwe zycie to zapomina o najbliższych, tych co im jest gorzej.

Boże, horror jakiś yikes

Najgorsze jest to, ze tak dziadka kocham, on jest dla mnie taki kochany, zresztą to jedyny z dziadków i babć który mi pozostał, nie wiem co bym zrobiła jakby go zabrakło... ale chwilami mam do niego taki żal, bo 'zabiera mi moją mamę'. Tę wesoła i radosną kobietę, a zostaje mi tylko wrak człowieka snujący się po domu.

Jak byłam ostatnio u dziadka to próbowałam z nim o tym porozmawiać, ale mi nie wyszło. Cholera, kompletnie nie wiem jak to powiedzieć jemu. Bo trzeba wziąść pod uwagę, że on ma 90 lat, jest cholernie uparty i każdą rozmowę odbiera jako atak w jego stronę. I tak myslalam, myslalam i na prawdę nic sensownego nie wymyśliłam... Ale teraz zastanawiam się, czy ktokolwiek inny może tu cos wskurać jak nie ukochana wnusia, moze mi się uda? Ale co ja mam mu powiedzieć?

4

Odp: Jak pomóc Mamie?

Problem jest niezwykle trudny a mama wymaga porady i leczenia psychologicznego.Twoja mama wie co to jest bieda i stara się wszystkich uchronić od tego,własnym kosztem.Tak też wychowała wszystkich  i tak,teraz wszyscy  uważają,ze to jest jej obowiązek.Wychodzi u ludzi małostkowość i zawiść,że komuś się powidło w życiu(tylko kosztem czego ?)naśmiewają się i drwią,bo w życiu niczego nie osiągnęli.A jest ktoś kogo można wykorzystać aby go bardziej poniżyć a twoja mama w to wchodzi wiedząc dobrze co ją czeka.Do czasu jak nie zrozumie i sama się nie przekona nic się nie zmieni.Co nie znaczy,że należy to tak zostawić,musisz dużo z mamą rozmawiać ale na argumenty.Dobrze jak spiszesz sobie Twoje argumenty( w czasie rozmowy dużo się zapomina i nie powie tego co się chciało a później po przemyśleniu a mogłam to powiedzieć a jeszcze to,a tak będziesz przygotowana merytorycznie,i będzie więcej tych argumentów)Lub  udać się  o poradę do psychologa.Sprawa nie jest prosta ale jest szansa to zmienić.Mam musi się nauczyć jednego magicznego słowa NIE.( inie obawiać się tego co powiedzą i tak obgadają)

5

Odp: Jak pomóc Mamie?

Puki mama nie zrozumie,że sama wpedza sie w swój stan,to nic nie wskórasz.
Powinna kupic sobie ksiażke Asertywność,albo isc na takie warsztaty.
NIGDY nie dogodzi wszystkim. Albo da za duzo,albo da za mało i w każdym przypadku ja obgadają.

Powinna zastanowić sie czy kontakty z rodziną,z sąsiadami są jej do czegoś potrzebne,czy jak urwie kontakt to umrze,nie bedzie miała co jeść,rozchoruje sie.....? Jezeli urwanie kontaktów DA JEJ TYLKO PLUSY,to po co tkwic w tym bagnie?
Czy jej ktos pomoze jak dostanie depresji,bedzie długo na zwolnieniu,potem wywala ja z pracy,[bo jest niedyspozycyjna],runie jej małżeństwo......
CZY KTOS Z RODZINY,SĄSIADÓW POMOŻE? Nie,będą sie cieszyć!!!

Moim zdaniem tak powinnaś z nia porozmawiać,takie pytania jej zadać.
Trzymajcie sie.

6

Odp: Jak pomóc Mamie?

Powinnaś chyba poważnie porozmawiać z mamą i powiedzieć w czym rzecz, ona pewnie wie że źle robi ale chyba nie wie jak bardzo a co będzie jak ona zachoruje? Nikt jej nie pomoże, powinna przestać dawać pieniądze innym. A Ty zaproponuj jej, jeśli jest taka możliwość, wspólny wyjazd, Ty tata i mama. Wyłączcie telefony i odpoczywajcie razem, może więź miedzy wami się umocni i tata już nie będzie tylko pracować, bo zobaczy jakie ma wspaniałe kobiety. Pozdrawiam i życzę żeby się wszystko ułożyło.

7

Odp: Jak pomóc Mamie?

Moim zdaniem twoja mama powinna przestać utrzymywać tą całą reszte rodziny i zając sie sobą zainwestować w  siebie a nie w osoby którym tyłka do pracy ruszyć sie niechce. Prawda jest taka że z rodziną dobrze wygląda się tylko nan zdjęciu a każdy wie jak jest w normalnej roedzinie gdy chodzi o kase

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026