netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Brak poczucia hunoru

9 odpowiedzi1 239 wyświetleńzałożony przez oby_do_produ, 17.02.2019

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak poczucia hunoru

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez oby_do_produ (2019-02-17 18:37:23)

Temat: Brak poczucia hunoru

Około 3 lata byłam z partnerem.  Ciagle rozstania i powroty. Wczoraj kolejna awantura. Wscieklam się bo dowiedziałam się że nie był na misji w Iraku  ( powiedział że był). Dodatkowo dowiedziałam się że skończył studium A nie studia (mówił że studia). Awantura była nie z tej ziemi bo posądzilam go o kłamstwo.  Powiedział że żartował z tym Irakiem i to ja nie mam poczucia humoru. Ja mam taki charakter że łykam wszystko jak pelikan. Albo np były sytuacje że pisał mi SMS że nasza znajoma jest w ciąży.  Ja oczywiście uwierzyłam, A to żart był. Dodam że on to mówi tak jakby to prawda była.  To jest coś w rodzaju że nie wiadomo kiedy żart a kiedy prawda. Bynajmniej ja nie odróżniam.  Nigdy nie rozumiałam też sarkazmu. Np do syna mówił dambo (to taka postać z bajki). Irytowalo mnie to sad albo droczył się z nim np mówiąc że ma dziewczynę. 
Dodam że były chwilę gdy chichralismy się razem np. Gdy oglądaliśmy serial Przyjaciele.  Co z tego jak potem jakiś głupi żart mnie wkurzył. 
Były też sytuacje gdy np. W towarzystwie powiedział że jak pojedziemy na wakacje to on nie zapłaci za paliwo.  Potem oczywiście że to żart ale ja byłam wściekła.  Nie rozumiem po co te prowokacje. Mnie to cholernie boli.  Mówiłam mu o tym.
To dobry facet. Cholernie pracowity ale ten humor sad ja czuje się teraz jak ktoś zupełnie pozbawiony humoru. Dodam ze ten człowiek zna 99 % odpowiedzi w teleturnieju 1 z dziesięciu a  emocjonalnie jak dziecko.
Kompletnie nie wie co mówi.  Np oglądamy program o bitej kobiecie A on "widocznie zasluzyła". Poplakalam się bo wiem że jego ojciec bil matkę i wiem jak bardzo on to przeżył.  Tym bardziej nie rozumiem jak te słowa przeszły mu przez gardło.  Człowiek który jednocześnie odpycha i przyciąga.  Dodam ze ja niestety nadwrazliwa i stad awantura gotowa. Czy ktoś wie jak to możliwe że ktoś kto każdemu pomoże mówi takie głupoty? Wszyscy mowia że powinnam przyzwyczaić się do tych żartów.  Nie umiałam.

2

Odp: Brak poczucia hunoru

Trudno cokolwiek doradzać. Taki już ma charakter. Musisz podjąć jakąś decyzję. Nikt za Ciebie tego nie zrobi. Sama musisz zadbać o swój komfort życia.

3

Odp: Brak poczucia hunoru

Tak wiem. Po prostu niektórzy twierdzą że szukam księcia z bajki. Wtedy tym trudniej określić swoje potrzeby bo faktycznie zaczynam zastanawiać się czy to że mną wszystko ok. Mam 31 lat i dziecko.


balin napisał/a:

Trudno cokolwiek doradzać. Taki już ma charakter. Musisz podjąć jakąś decyzję. Nikt za Ciebie tego nie zrobi. Sama musisz zadbać o swój komfort życia.

4

Odp: Brak poczucia hunoru

Przecież to nie jest poczucie humoru. Twój facet jest bucem i tyle. Wkręcanie kogoś w ciążę kogoś innego i potem że to niby żart? No żart z definicji powinien być śmieszny, a on Tobą pomiata jak chce i Ty sobie na to pozwalasz. Kopnij go w tyłek raz a porządnie i przestań być jego podnóżkiem. Postawisz się raz, drugi i trzeci, to księciu odejdzie ochota na takie "żarty".

5

Odp: Brak poczucia hunoru

Trudno nazwać to poczuciem humoru, jego reakcje na Twoje samopoczucie spowodowane tymi "żartami" też nie wyglądają dobrze, np. awantura zamiast zrozumienia przyczyn.

6

Odp: Brak poczucia hunoru

https://www.netkobiety.pl/t115689.html

Brak poczucia humoru jest/był akurat chyba najmniejszym problemem w tym związku.

https://www.netkobiety.pl/t111063.html

A ze sobą już coś zrobiłaś czy nadal tylko się zastanawiasz?

7

Odp: Brak poczucia hunoru

Błagał mnie o wybaczenie. Poza tym najbliższe mi osoby twierdzą że przesadzam i powinnam być bardzo szczęśliwa bo to dobry facet. Stąd zagubienie.
Uważam że poczynilam ogromne postępy bo potrafię żyć sama i brak mężczyzny to nie koniec świata.  Ten związek generowal taką trudność że ten mężczyzna naprawdę wiele mi pomagał.

santapietruszka napisał/a:

https://www.netkobiety.pl/t115689.html

Brak poczucia humoru jest/był akurat chyba najmniejszym problemem w tym związku.

https://www.netkobiety.pl/t111063.html

A ze sobą już coś zrobiłaś czy nadal tylko się zastanawiasz?

8

Odp: Brak poczucia hunoru
oby_do_produ napisał/a:

To jest coś w rodzaju że nie wiadomo kiedy żart a kiedy prawda. Bynajmniej ja nie odróżniam. 
Kompletnie nie wie co mówi.  Np oglądamy program o bitej kobiecie A on "widocznie zasluzyła".
Wszyscy mowia że powinnam przyzwyczaić się do tych żartów.  Nie umiałam.

To nie są żarty. On ma skłonności do wymyślania historii, do fantazjowania (np ten Irak) a potem przyłapany wykręca się, że to żart był. Całkowicie rozumiem Twoją irytację. Też łykam wszystko jak pelikan, biorę wszystko za dobrą monetę i nie lubie jak ktoś robi mnie tak w bambuko. Wcale nie musisz siedo tego przyzwyczajać, to raczej on powinien dojrzeć nieco - albo nawet sporo. Był na jakiejś terapii?

Na ten teks, że kobieta zasłużyła na bicie, to bym się wściekła. Lampka by mi się zapaliła ostrzegawcza.

9

Odp: Brak poczucia hunoru

Nie żebym cukrowala sobie, ale przy mnie zmienił się bardzo na plus. Było to okupione ciężką pracą. 
Cieszę się że mnie rozumiesz. Moja mama stwierdziła że powinnam się cieszyć że on chce być przy mnie. Kompletnie nie rozumie moich obaw jakbym to ja była wariatka.
Nie był na terapii choć rozmawialiśmy o tym. Ja też dużo zmieniłam w sobie w tym związku.  Pochodzę z domu gdzie był alkohol  w pewnym momencie sama zaczęłam tracić kontrolę nad piciem. Teraz nie piję wcale. I dobrze mi z tym.

CatLady napisał/a:
oby_do_produ napisał/a:

To jest coś w rodzaju że nie wiadomo kiedy żart a kiedy prawda. Bynajmniej ja nie odróżniam. 
Kompletnie nie wie co mówi.  Np oglądamy program o bitej kobiecie A on "widocznie zasluzyła".
Wszyscy mowia że powinnam przyzwyczaić się do tych żartów.  Nie umiałam.

To nie są żarty. On ma skłonności do wymyślania historii, do fantazjowania (np ten Irak) a potem przyłapany wykręca się, że to żart był. Całkowicie rozumiem Twoją irytację. Też łykam wszystko jak pelikan, biorę wszystko za dobrą monetę i nie lubie jak ktoś robi mnie tak w bambuko. Wcale nie musisz siedo tego przyzwyczajać, to raczej on powinien dojrzeć nieco - albo nawet sporo. Był na jakiejś terapii?

Na ten teks, że kobieta zasłużyła na bicie, to bym się wściekła. Lampka by mi się zapaliła ostrzegawcza.

10

Odp: Brak poczucia hunoru

Autorko, masz już dwa wątki poświęcone tej relacji i temu partnerowi.
Dlaczego po raz kolejny łamiesz regulamin forum i zakładasz nowy temat ?

Zapoznaj się ponownie z naszymi zasadami i stosuj się do nich.
Przestań proszę zaśmiecać forum dublami istniejących już wątków.
Moderator IsaBella77

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak poczucia hunoru


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026