Zdrada, brak poczucia winy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada, brak poczucia winy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1 Ostatnio edytowany przez pysia0609 (2021-11-10 21:23:51)

Temat: Zdrada, brak poczucia winy

Witam Was wszystkich. Postanowiłam napisac post z tematem Zdrady. Mój chłopak mnie zdradził i nie ma poczucia winy, mało tego przerzuca winę na mnie i czuję się jak dno. Sprawa wygląda nastepująco- Mieliśmy bardzo ciężkie chwile, już oboje myśleliśmy o rozstaniu, jednak postanowiliśmy zostać przy sobie i naprawić wszystko, było cudownie... czułam, ze możemy przetrwać tamte złe chwile i uwierzyłam, że może musiało być źle żeby było dobrze, Nasz związek rozkwitł, czułam, że ja byłam dla Niego, a On dla mnie, poczułam uczucia na nowo. W tę sobotę jednak wszystko się rozsypało na drobne kawałeczki. Zaprosiliśmy gości na, żeby usiąść i razem pójść na imprezę wszyscy. Było super, z domówki udaliśmy się na imprezę, bardzo się cieszyłam, bo nie wychodziliśmy też razem dawno. Nagle mój chłopak oznajmił wszystkim znajomym i mi, że obiecał komuś przysługę i o 23 będzie się musiał zmyć na max 1-2h, poprosił znajomych, aby zajęli się mną i jeśli nie wróci to żeby mnie odwieźli taxówkę, oczywiście wszyscy byliśmy pijani, dobrze sie bawiliśmy. Ok... niestety ja opadłam z sił około 1 i wzięłam taryfę do domu, po drodze dzwoniłam do Niego jednak miał wyłączony telefon. Weszłam do domu, ogarnęłam się w piżamę, zobaczyłam, ze nie ma auta Naszego (On był pijany) wkurzyłam się, że pijany gdzies pojechał. Dzwonie, wyłączony telefon. Zobaczyłam, ze lezy jego tablet, który jest synchronizowany z jego tel. Otworzyłam blokadą, którą znałam i zobaczyłam, ze pisał z jakąś dziewczyną, która pisała do Niego, że gdzie jest, że Ona dziecko usypia, pisali sobie, że są napaleni na siebie i że siebie chcą, i pisał jej, ze dla Niej jedzie pod wpływem... i nagle napisał, ze zgubił się i chce adres, ten adres tam był. Wzięłam taksówkę, pojechałam tam... chwyciłam za drzwi były otwarte, weszłam do środka zobaczyłam jego buty, weszłam dalej, a Ona była w bieliźnie pod kocem, a On ubrany siedział obok, drinka pił i oglądali sobie film, zaczęłam krzyczeć, akcja na całego! Wyrzuciła Nas z domu. Kłamał, ze był tam 5min, pozniej, ze 2h, pozniej, ze tylko flirtowali... w domu był dym kiedy wróciliśmy, a we mnie mega złość nie do opisania. Teraz sprawa wygląda tak, że znalazłam tą dziewczynę na fb, ona ma kogoś i chciałam zdjęcia wysłać jej facetowi, Ona mnie poprosiła żebym nie niszczyła jej życia, jednak Ona zniszczyła moje. Odpuściłam. Mój facet, nie ma poczucia winy, nie przeprosil, co więcej ma do mnie pretensje, że w niedziele po tej akcji pojechałam do mojej przyjaciólki się wypłakać i robi mi jazdy, ze komukolwiek to powiedziałam. Zwala na mnie winę, obraca kota ogonem.. nie rozmawiamy, a jakakolwiek próba rozmowy, kończy się krzykiem z jego strony, nie chce ze mną rozmawiać. Nie wiem co robić, czuję cierń w sercu, dodam, że razem mieszkamy za granicą. Jest mi bardzo źle, czuję się jak dno, a On ma to wsztsko gdzieś... Naprawdę bylismy dobrą parą, też jestem osobą pracowitą, zaradną i nie brakuje mu w domu nic, codziennie obioad, zakupy. Oczywiście od poniedziałku w domu dla Niego nie robię nic... Proszę o radę, ja zaraz zwariuje...
Dodam poproawkę :, zdjęcia zrobiłam rozmów na messengerze, które przeczytałam, podjechałam pod dom po 1 pod wskazany adres, nie chciałam dzwonić dzwonkiem, więc w tej adrenalinie chwyciłam za klamkę i drzwi były otwarte, nie myślałam trzeźwo, chciałam zobaczyć... a kiedy zobaczyłam jego buty to weszłam do srodka...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

To brzmi jak bajka, drzwi były otwarte, co raczej nieprawdopodobne, do tego chciałaś wysłać jej facetowi zdjęcia, tylko niby jakie i po co, trochę tu nieścisłości.

Jak zdradził raz i to w taki sposób, to nie był jego pierwszy, ani ostani raz.

Co tu radzić, powinnaś go zostawić i tyle, jeśli to prawda co piszesz.

3

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Przepraszam, zdjęcia zrobiłam rozmów na messengerze, które przeczytałam, podjechałam pod dom po 1 pod wskazany adres, nie chciałam dzwonić dzwonkiem, więc w tej adrenalinie chwyciłam za klamkę i drzwi były otwarte, nie myślałam trzeźwo, chciałam zobaczyć... a kiedy zobaczyłam jego buty to weszłam do srodka...

4

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Ale mamy Ci napisac co robic w tej sytuacji czy w jakim celu piszesz?

5

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Sama nie wiem czego oczekuje od Was. Chciałam się z kimś z tym podzielić, mam ogromny ból w sobie, nie mam z kim o tym pogadać, a mój facet zachowuje się tak jakby nic się nie stało, mało tego to On jest na mnie obrażony chyba za to, ze zepsułam mu bzykanie... Czuję się jak niewolnik w złotej klatcce, zamknięta w domu, gdzie mamy wszystko.

6

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Czyli dalej jesteś w związku z tym samy mężczyzną co pisałaś w lipcu. Nie uważasz że tworzycie toksyczną relacje?

7

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Tak, zeszliśmy się... i od tamtego czasu było tyle miesięcy cudownie, ale On chyba zakładał maskę. Próbuje dążyć do harmonii, a On ciągle coś robi nie tak...

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Najlepiej by było dla was obojga gdybyście się rozstali. Oboje macie trudne charaktery i chyba przy każdej stresowej sytuacji oboje wybuchacie. Twój problem polega na tym, że najpierw działasz, a dopiero potem myślisz nad konsekwencjami. Krzyki, awantury, rzucanie rzeczami. No słabo to wygląda. On też święty nie jest bo Cię okłamał i chyba też jego zachowanie można uznać za zdradę, a przynajmniej usiłowanie.
To jest typowy toksyczny związek. Niestety na dłuższą metę nie da się w czymś takim funkcjonować. Terapia dla was obojga, ale to dopiero po rozstaniu. Musisz nauczyć się radzić sobie z emocjami.
Nie chcę go usprawiedliwiać, typek Cię ewidentnie okłamał, ale widać, że on z jakichś powodów ucieka od Ciebie. Potem wracacie do siebie, a potem znowu te same awantury.
Bez sensu, nie marnujcie sobie życia nawzajem.

9

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

wspaniały partner zyciowy ( z poprzedniego watku)

On jest bardzo trudnym człowiekiem, ma 35 lat i zero planów na przyszłość, imprezuje, pisze z innymi kobietami, ucieka mi weekendami,

Nie wiem ,musi cię w waszym własnym łóżku zdradzić żebyś w końcu go kopnęła w 4 litery? Przecież ten koleś ma cię w głębokim poważaniu i nie ma do ciebie żadnego szacunku. Oczywiście ze będzie ci wmawiał jakieś głupoty bo zmarnowałaś mu szanse na dalsze bzykanie u tej dziewczyny.
A tak z ciekawości to w jakim kraju żyjecie? I ten koleś to Polak?

10 Ostatnio edytowany przez pysia0609 (2021-11-11 07:56:59)

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

w Norwegii, tak Polak. On nalegał żebym tu przyjechała, sama się tu nie pchałam, co więcej- ja nie byłam 100% pewna tego wyjazdu, w Pl miałam swoje poukładane zycie- praca, mieszkanie, znajomi, rodzina. Nasz związek był na odległość tak naprawdę, a Covid utrudniał spotkania.
Piszecie mi, że z jakiś powodów ucieka ode mnie, ale z jakich? Nie chcę robić z siebie idealnej kobiety, bo takiej nie ma, tylko ja pracuje, dbam o dom, zakupy, obiady, śniadania, kolacje, w łóżku też jest Nam dobrze... Każdy ma wady i zalety. Duzo rozmawiamy. Czasem myślę, że przez to, ze wszystko robię sama w domu, bez jego pomocy, nie daje mu przestrzeni dla siebie, żeby mógł się wykazać. Fakt, mam wybuchowy charakter, ale na moim miejscu i w tej sytuacji, każdy z Nas zrobiłby to samo. Emocje są złym doradcą, jednakże stało się jak się stało, a ja odryłam co odkryłam... I gdybym to ja zrobiła coś takiego, dawno byłabym już spakowana. Najgorsze w tym wszystkim jest jego zachowanie i postawa, brak poczucia winy, obrażony, nie odzywa się do mnie, piszę mi brzydkie sms i oskarża, że w Pl pewnie robiłam to sami kiedy go nie było, chociaż nigdy w życiu nie dałam mu powodów aby tak chociaż przez sekundę pomyślał, zrezygnowałam dla Niego z całego mojego poprzedniego zycia, które budowałam 8lat, nie widzicie mnie po stronie ekranu, jednak jestem zadbaną kobietą i patrząc w lustro zastanawiam się czego tak naprawdę mi brakuje i co takiego zrobiłam, że tak mnie potraktował, pisząc to myślę, że się użalam nad sobą. Mam dziś wizytę u psychologa, nie radzę sobie z tym wszystkim sama, a Norweska pogoda tylko mnie dobija w tym wszytskim. On nawet nie chce o tym rozmawiać co się wydarzyło, jakby to miało być ''stało się i już, po co drążyc temat'' . Zrobił mi tylko wczoraj awanturę, że wynoszę brudy z domu... (w niedziele po tej sytuacji pojechałam do mojej jedynej tu dobrej i zaufanej osoby pogadać i opowiedziałam co się stało) . Nie chcę dzwonić po znajomych, po rodzinie i opowiadać co się wydarzyło, wstyd mi o tym mówić. Teraz nie jest WAŻNE co On zrobił, tylko obraca kota ogonem, że obgadałam go do kolezanki, a to nie tak... musiałam z kimś porozmawiać i się komuś wypłakać. Czy ja źle zrobiłam?

11

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

A o czym Ty chcesz jeszcze z nim rozmawiac, bo sorry ale nie rozumiem? Masz jakąś godność albo szacunek do siebie? Jeżeli sama siebie nie szanujesz to jakim cudem on ma to robić. Musisz miec strasznie niską samoocene będąc z taką miernotą i jeszcze czekając na jego odzew. Dobrze, ze poszłaś do psychologa, takie relacje się kończy a nie w nich trwa. Musisz dużo nad sobą popracować.

12

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Pysia, ten człowiek Cie nie szanuje, nie przeprasza, nie dba o relację, oskarża Jesteś młoda, po co się męczysz? Nie macie dzieci, kredytów, po co tkwisz w takim związku, który Cie rani, a dla którego całkowicie zmieniłaś swoje życie i dostałaś właśnie To w zamian. Spróbuj organizować się do życia bez niego.

13

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Byłam wczoraj u Psychologa. Próbuję stanąć na nogi. Czuję się dziś lepiej. Kiedy wczoraj wróciłam od psychologa, nagle mój partner zaczął się do mnie normalnie odzywać, próbował mnie dotykać, chciał nawet się ze mną kochać, jednak mu na to nie pozwoliłam. Czuję, że chce pozamiatać to pod dywan, zobaczył, że poszłam do psychologa i wie, że musi mi być ciężko...
I tak też jest.
Totalnie nie rozumiem jego zachowania. Psycholoszka zaprosiła mnie za tydzień, dała mi 'lekcje domowe' zadając mi kilka pytań, mam przyjść za tydzień z szczera odpowiedzią. Pomogła mi ta rozmowa wczoraj. Boję się, że mój partner teraz chce to wszytsko naprawiać, ale zamiatając to pod dywan zrobi gorszy bałagan w mojej głowie. Nie znam dalej motywu zdrady, ani ile Ona trwała, temat tabu w domu, On nie chce rozmawiać na ten temat, wiem, że jeśli zostawię to tak jak jest... Będę rozwalona psychicznie jeszcze bardziej.

14

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Autorko, nie wiem ile macie lat ale naprawdę wyobrażasz sobie życie z człowiekiem któremu nie ufasz, który Ciebie oszukuje, zdradza, wykorzystuje?
Wyobraź sobie że macie dziecko a on odwala taki numer.
Naprawdę nie szkoda Ci życia?
On się nie zmieni, wracaj do kraju i na miejscu znajdź sobie kogoś wartościowego.

15

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Skończyłam niedawno 29,On 35.
Jestem rozbita, nie jestem nawet w stanie opisać co czuje.

16

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Nie musi być motywów zdrady związanych z Tobą, nie masz na to wpływu.
Jest facetem "lubiacym" kobiety, pociąga go jakaś i leci, i to się będzie powtarzało, na to musisz być przygotowana, jeśli będziesz przy nim tkwiła.
Bardzo dobrze, że powiedziałaś koleżance, przynajmniej  wyrzuciłaś z siebie emocje, jak byście się rozstali, to on na Ciebie by zrzucił winę, że to Ty zdradzałaś.
Nie możesz mieć do niego zaufania, więc albo zaakceptujesz jego skoki w bok lub odchodzisz, na coś musisz się zdecydować, bo się psychicznie wykończysz.

To co on ostatnio odwalił, nie mieści się w głowie. Może nie wiesz, a on otworzył działalność "pogotowie seksualne":(

17

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Po pierwsze nie nazywaj go facetem ani mężczyzną ewentualnie gówniarzem lub bawidamkiem. Niestety on należy do grupy zwanej potocznie rucha.....czami bo takie mają priorytety życiowe i do momentu jak sami nie zostaną okrutnie potraktowani lub będą tak mało atrakcyjnie że żadna nie spojrzy to nic się u nich nie zmieni. Stety masz szczęscie i to bardzo duże bo już na początku związku zobaczyłaś kim on jest i jakie będziesz miała perspektywy będąc jego żoną. Więc dziewczyno UCIEKAJ jak najszybciej i jak najdalej od niego bo cię zniszczy psychicznie i emocjonalnie.

18

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Coś mi się wydaje, że to nie była jednorazowa akcja autorko.
Pewnie robił coś takiego wielokrotnie, z różnymi kobietami.
Trzeba mieć tupet, żeby umówić się z dziewczyną i znajomymi i w trakcie wyjść na 2h żeby pobzykać.
Nie ma do Ciebie szacunku, nie kocha Cię, nie szanuje, nawet nie przejmuje się tym, że go nakryłaś.. tu naprawdę nie ma już czego zbierać.
Musisz go po prostu zostawić, bo on marnuje Twój czas. Będzie tylko gorzej, będą następne i następne aż w końcu sam Cię dla jednej z nich zostawi, to już taki typ, nic z tym nie zrobisz i podejrzewam że będzie taki w stosunku do każdej kobiety z którą by nie był.

19 Ostatnio edytowany przez pysia0609 (2021-11-16 14:32:02)

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Nie pisałam kilka dni, jednak wchodziłam i czytałam wasze opinie. Byłam u psychologa, jednak jakoś mało mi pomogła jedna wizyta, w piątek mam kolejna.
Mój partner w domu zaczął zachowywać się normalnie do mnie, tak jakby się nic nie wydarzyło. Zaczepia mnie ciągle, mówi komplementy, nagle potrafił powoedziec, że pięknie pachnę, że zapomniał o tym... Ogólnie zachowuje się jka na początku związku jakby zapomniał jaka i kim dla Niego jestem i teraz, teraz dostał oświecenia. Zastanawiam się czy to chwilowe... Czy naprawdę żałuję... Nie rozmawialiśmy o tym co się wydarzyło, czuję ból i rozczarowanie jego osoba, złość minęła.
Powiedział tylko, że to był błąd. Czuję, że unika tego tematu jak ognia, nie potrafię tego pozamiatać pod dywan... Czuję, że jestem na takim etapie, żeby powoedziec mu 'idź do Niej jeśli była tego warta' puścić go wolno po prostu.

20 Ostatnio edytowany przez PainIsFinite (2021-11-17 14:57:06)

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

To jest hoovering. Znowu Cie wciągnie. A potem znowu zdewaluuje. Poczytaj o narcyzmie i cyklu przemocy psychicznej.
Z każdym kolejnym wciagnieciem jestes coraz bardziej ugotowaną żabą i to co my juz dzis widzimy z boku - ogromny brak szacunku do Twojej osoby, brak miłości, instrumentalne traktowanie  - Ty tego nie zobaczysz dzis. Musialabys zobaczyc to wszystko po odcięciu sie od niego i z dystansu. Na tym wlasnie polega to wszystki.
Uciekaj dziewczyno. Jakby Cie stado dzikich jeży goniło

21

Odp: Zdrada, brak poczucia winy
PainIsFinite napisał/a:

To jest hoovering. Znowu Cie wciągnie. A potem znowu zdewaluuje. Poczytaj o narcyzmie i cyklu przemocy psychicznej.
Z każdym kolejnym wciagnieciem jestes coraz bardziej ugotowaną żabą i to co my juz dzis widzimy z boku - ogromny brak szacunku do Twojej osoby, brak miłości, instrumentalne traktowanie  - Ty tego nie zobaczysz dzis. Musialabys zobaczyc to wszystko po odcięciu sie od niego i z dystansu. Na tym wlasnie polega to wszystki.
Uciekaj dziewczyno. Jakby Cie stado dzikich jeży goniło

Temat poważny i masz rację, ale tymi jeżami to mnie rozwaliłaś:)

22

Odp: Zdrada, brak poczucia winy
PainIsFinite napisał/a:

To jest hoovering. Znowu Cie wciągnie. A potem znowu zdewaluuje. Poczytaj o narcyzmie i cyklu przemocy psychicznej.
Z każdym kolejnym wciagnieciem jestes coraz bardziej ugotowaną żabą i to co my juz dzis widzimy z boku - ogromny brak szacunku do Twojej osoby, brak miłości, instrumentalne traktowanie  - Ty tego nie zobaczysz dzis. Musialabys zobaczyc to wszystko po odcięciu sie od niego i z dystansu. Na tym wlasnie polega to wszystki.
Uciekaj dziewczyno. Jakby Cie stado dzikich jeży goniło

Więc proszę wytłumaczcie mi, po co ja jestem potrzebna mu w życiu?

23

Odp: Zdrada, brak poczucia winy
pysia0609 napisał/a:

Więc proszę wytłumaczcie mi, po co ja jestem potrzebna mu w życiu?

Ma wszystko pod jednym dachem, przyzwyczaił się, a lubi skoki w bok, bo to go kręci. Być może darzy Cię jakimś uczuciem, jeśli w ogólne zdolny jest do uczuć, ale ciągnie go do innych kobiet, nie może się widać oprzeć.
Nie rządzi nim głowa, tylko główka wink

24

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Zagłębiłam się trochę czytając o narcyzmie i cyklu przemocy psychicznej- bardzo dużo się zgadza z tym co miałam z Nim na codzień, oraz co dzieje się teraz. Dziękuje Wam wszystkim za odpowiedzi, czuje, że dużo pracy nad sobą mnie czeka, zmian i decyzji.

25

Odp: Zdrada, brak poczucia winy

Do seksu. Do jakiejs stabilności typu ma sie Z kim isc na spacer, do kina. Podzielic koszty mieszkania jeśli razem mieszkacie.
To taki człowiek który w innych widzi pożytek wymierny, a nie kocha.
Naprawdę. Jeże za Toba...

26

Odp: Zdrada, brak poczucia winy
PainIsFinite napisał/a:

Do seksu. Do jakiejs stabilności typu ma sie Z kim isc na spacer, do kina. Podzielic koszty mieszkania jeśli razem mieszkacie.
To taki człowiek który w innych widzi pożytek wymierny, a nie kocha.
Naprawdę. Jeże za Toba...

Kiedy to czytam to aż mi przykro samej siebie, że dałam się tak omamić...

27

Odp: Zdrada, brak poczucia winy
pysia0609 napisał/a:

z Nim...

Dlaczego "nim" piszesz z wielkiej litery, co generalnie pisze się z małej, tak jakby był "Bogiem" dla Ciebie.

28

Odp: Zdrada, brak poczucia winy
pysia0609 napisał/a:

Zagłębiłam się trochę czytając o narcyzmie i cyklu przemocy psychicznej- bardzo dużo się zgadza z tym co miałam z Nim na codzień, oraz co dzieje się teraz. Dziękuje Wam wszystkim za odpowiedzi, czuje, że dużo pracy nad sobą mnie czeka, zmian i decyzji.


Moge Ci z całego serca polecić książkę Jasona MacKenziego "Uwolnij się od psychopaty. Jak dojsć do siebie po toksycznym związku ". Mnie bardzo pomogła.

Odp: Zdrada, brak poczucia winy
pysia0609 napisał/a:

Witam Was wszystkich. Postanowiłam napisac post z tematem Zdrady. Mój chłopak mnie zdradził i nie ma poczucia winy, mało tego przerzuca winę na mnie i czuję się jak dno. Sprawa wygląda nastepująco- Mieliśmy bardzo ciężkie chwile, już oboje myśleliśmy o rozstaniu, jednak postanowiliśmy zostać przy sobie i naprawić wszystko, było cudownie... czułam, ze możemy przetrwać tamte złe chwile i uwierzyłam, że może musiało być źle żeby było dobrze, Nasz związek rozkwitł, czułam, że ja byłam dla Niego, a On dla mnie, poczułam uczucia na nowo. W tę sobotę jednak wszystko się rozsypało na drobne kawałeczki. Zaprosiliśmy gości na, żeby usiąść i razem pójść na imprezę wszyscy. Było super, z domówki udaliśmy się na imprezę, bardzo się cieszyłam, bo nie wychodziliśmy też razem dawno. Nagle mój chłopak oznajmił wszystkim znajomym i mi, że obiecał komuś przysługę i o 23 będzie się musiał zmyć na max 1-2h, poprosił znajomych, aby zajęli się mną i jeśli nie wróci to żeby mnie odwieźli taxówkę, oczywiście wszyscy byliśmy pijani, dobrze sie bawiliśmy. Ok... niestety ja opadłam z sił około 1 i wzięłam taryfę do domu, po drodze dzwoniłam do Niego jednak miał wyłączony telefon. Weszłam do domu, ogarnęłam się w piżamę, zobaczyłam, ze nie ma auta Naszego (On był pijany) wkurzyłam się, że pijany gdzies pojechał. Dzwonie, wyłączony telefon. Zobaczyłam, ze lezy jego tablet, który jest synchronizowany z jego tel. Otworzyłam blokadą, którą znałam i zobaczyłam, ze pisał z jakąś dziewczyną, która pisała do Niego, że gdzie jest, że Ona dziecko usypia, pisali sobie, że są napaleni na siebie i że siebie chcą, i pisał jej, ze dla Niej jedzie pod wpływem... i nagle napisał, ze zgubił się i chce adres, ten adres tam był. Wzięłam taksówkę, pojechałam tam... chwyciłam za drzwi były otwarte, weszłam do środka zobaczyłam jego buty, weszłam dalej, a Ona była w bieliźnie pod kocem, a On ubrany siedział obok, drinka pił i oglądali sobie film, zaczęłam krzyczeć, akcja na całego! Wyrzuciła Nas z domu. Kłamał, ze był tam 5min, pozniej, ze 2h, pozniej, ze tylko flirtowali... w domu był dym kiedy wróciliśmy, a we mnie mega złość nie do opisania. Teraz sprawa wygląda tak, że znalazłam tą dziewczynę na fb, ona ma kogoś i chciałam zdjęcia wysłać jej facetowi, Ona mnie poprosiła żebym nie niszczyła jej życia, jednak Ona zniszczyła moje. Odpuściłam. Mój facet, nie ma poczucia winy, nie przeprosil, co więcej ma do mnie pretensje, że w niedziele po tej akcji pojechałam do mojej przyjaciólki się wypłakać i robi mi jazdy, ze komukolwiek to powiedziałam. Zwala na mnie winę, obraca kota ogonem.. nie rozmawiamy, a jakakolwiek próba rozmowy, kończy się krzykiem z jego strony, nie chce ze mną rozmawiać. Nie wiem co robić, czuję cierń w sercu, dodam, że razem mieszkamy za granicą. Jest mi bardzo źle, czuję się jak dno, a On ma to wsztsko gdzieś... Naprawdę bylismy dobrą parą, też jestem osobą pracowitą, zaradną i nie brakuje mu w domu nic, codziennie obioad, zakupy. Oczywiście od poniedziałku w domu dla Niego nie robię nic... Proszę o radę, ja zaraz zwariuje...
Dodam poproawkę :, zdjęcia zrobiłam rozmów na messengerze, które przeczytałam, podjechałam pod dom po 1 pod wskazany adres, nie chciałam dzwonić dzwonkiem, więc w tej adrenalinie chwyciłam za klamkę i drzwi były otwarte, nie myślałam trzeźwo, chciałam zobaczyć... a kiedy zobaczyłam jego buty to weszłam do srodka...


Jak zdradził raz i to w taki sposób, to nie był jego pierwszy, ani ostani raz.
Zostaw go

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada, brak poczucia winy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024