Witam. Postaram się zwięźle opisać sytuację. Od kilku miesięcy mieszkam sama za granicą. Mam pracę. Kiepsko się dogaduję z ludźmi, jestem b. skryta, nieśmiała, nie umiem fajnie i na luzie z nikim porozmawiać. Ciągle się boję, że palnę jakąś głupotę. Cały czas się zastanawiam, obsesyjnie wręcz próbuję dociekać, czy mnie lubią, czy obgadują za plecami. Cały czas uzależniam swoje samopoczucie od tego, co powiedzą/pomyślą o mnie inni. Strasznie mnie to dobija, bo już dawno straciłam całą radość z życia. Tylko zachodzę w głowę, czy ludzie mnie lubią, akceptują, oraz dlaczego nie mogę być taka jak oni. Od kilku miesięcy jest tylko gorzej i gorzej. Mam kilkoro znajomych, z którymi wychodzę w weekendy i to mi pomaga zapomnieć o problemach na chwilę. Spotykam się z jednym chłopakiem, ale chyba nic do niego nie czuję. Sama do siebie czuję tylko wstręt, smutek,jestem zawiedziona tym, jakim jestem człowiekiem. Mam bardzo, bardzo niskie mniemanie o sobie. Gdy w pracy zdarzyło mi się coś zepsuć w piątek, płakałam przez cały weekend, nie mogąc się opanować. Musiałam się wygadać, a pisemnie przychodzi to łatwiej niż werbalnie.
Powiedz a jak było wcześniej, zanim tam wyjechałaś? Może już wtedy miałaś jakieś problemy które przywiozłaś tu ze sobą? Czy Twój wyjazd był jakąś ucieczką przed trudną sytuacją, przed ludźmi z Twojego otoczenia?
Myślę, że to może być początek depresji. Masz tam możliwość uzyskania pomocy psychologicznej?
Dla mnie tez to wyglada niepokojaco.. byc moze warto byloby pogadac ze specjalista? Kazdy ma czasem dołą ale jesli on trwa długo to nie jest wstyd poprosic o pomoc
daj znac, co u ciebie..
Terapia w trybie now. Wychodzi na to, ze zaczynasz miec depresje, a to nie jest fajna sprawa. Mam depresje prawie cale zycie i naprawde, jak sie zacznie, bedzie tylko gorzej. Dzialaj.
Na pewno warto by było popracować nad pewnością siebie,nad przełamaniem tej nieśmiałości. Ona utrudnia Ci życie i to jest poważne wskazanie do podjęcia jakiś działań. A skoro nic Cię już nie cieszy to może być cienka granica między tym stanem a depresją - o ile już jej nie ma. I warto się udać do specjalisty. O ile z pewnością siebie i nieśmiałością można próbować powalczyć samemu o tyle już z depresją nie warto próbować walczyć samemu,bo można dużo przegrać. To jest poważna sprawa i wymaga poważnego działania.