Witam.
Na wstępie chciałem zaznaczyć, że szukam tutaj porady. Moja dziewczyna ma strasznie niską samoocenę, za (dosłownie) każdym razem, kiedy mówię, że jest moją piękną, ona kiwa głową na boki, mówiąc ,że tak nie jest. Dla mnie jest ona najpiękniejszą kobietą, inteligentną, zadbaną (nawet bardzo). Teraz przejdźmy do sedna, czyli jak ona wygląda (bo głównie ma kompleksy z powodu wyglądu). Jest nieco niższa ode mnie (około 160cm wzrostu), ma sporą wg niej nadwagę (owszem, jest parę fałdek tłuszczu, ale mnie to zupełnie nie przeszkadza, ba, nawet dla mnie to plus), jest brzydka. Mówi, że jest mało inteligentna, a wg mnie ma po prostu pecha. Jeśli chodzi o sprawy łóżkowe, to często mówi, że jestem przez nią niezaspokojony, i że są inne, o wiele ładniejsze kobiety. Jestem z nią od stycznia, czyli jakieś 8 miesięcy, kocham ją ponad życie i chciałbym, żeby zmieniła swoje zdanie na swój temat, ale nie wiem jak to zrobić. Słyszałem, że za dużo komplementów może zaszkodzić. Dodam, że moja dziewczyna choruje na Hashimoto, ma chorą tarczycę, ogólne problemy z hormonami.
Co robić?
Proszę o pomoc.
Pozdrawiam.