netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie rozumiem go... czy problemem są pieniądze ?

8 odpowiedzi1 992 wyświetleniazałożony przez julka1251256, 04.07.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem go... czy problemem są pieniądze ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Nie rozumiem go... czy problemem są pieniądze ?

Witajcie.

Zacznę od tego, że nie rozumiem zachowania mojego faceta. M pracuje na etacie, nie zarabia najniższej krajowej, moim zdaniem idzie
mu to całkiem dobrze. On jednak ma dużo wyższe ambicje i od dłuższego czasu biedny przeżywa, że on tak nie chce żyć, że tylko tyra
i nie ma żadnej przyjemności z życia. Pocieszam go, że przecież ma własne mieszkanie, niczego nam nie brakuje, powoli odłożymy na
pierwszą, wspólną wycieczkę.
M nie może się pogodzić z dotychczasowym stanem rzeczy. Bardzo to się odbija na naszym związku, ciągle się przez to kłócimy.
Wspieram go jak mogę, lecz on to odrzuca. Mam wrażenie, że ciągle stara się mnie ustawiać " źle położyłaś to, źle położyłaś tamto".
" źle uprasowałaś, źle posprzątałaś, źle postawiłaś buty ". Wszystko zaczęło się w tym samym czasie.
Dodam, że ja mam własny biznes, w którym on mi dużo pomaga. Na pewno boli go fakt, że zarabiam więcej. Niejednokrotnie powiedział
" kiedy żona Maćka zarabiała więcej od niego to w ich związku był dramat, bo chłopak nie mógł sobie z tym poradzić".
Mam wrażenie, że jestem na jakiejś totalnie straconej pozycji i to co mówię w ogóle nie ma dla niego żadnego znaczenia.
Jest bardzo młody, uważam, że świetnie sobie radzi, może to nie jest jeszcze czas dla niego na własny biznes, o którym tak marzy.

Jak mu pomóc ? Jak pomóc sobie i przestać być niewidzialną ? Tracę zmysły przez tą bezsilność.

2

Odp: Nie rozumiem go... czy problemem są pieniądze ?

Czy on całkiem za darmo tak dużo pomaga?

3

Odp: Nie rozumiem go... czy problemem są pieniądze ?
julka1251256 napisał/a:

Witajcie.

Zacznę od tego, że nie rozumiem zachowania mojego faceta. M pracuje na etacie, nie zarabia najniższej krajowej, moim zdaniem idzie
mu to całkiem dobrze. On jednak ma dużo wyższe ambicje i od dłuższego czasu biedny przeżywa, że on tak nie chce żyć, że tylko tyra
i nie ma żadnej przyjemności z życia. Pocieszam go, że przecież ma własne mieszkanie, niczego nam nie brakuje, powoli odłożymy na
pierwszą, wspólną wycieczkę.
M nie może się pogodzić z dotychczasowym stanem rzeczy. Bardzo to się odbija na naszym związku, ciągle się przez to kłócimy.
Wspieram go jak mogę, lecz on to odrzuca. Mam wrażenie, że ciągle stara się mnie ustawiać " źle położyłaś to, źle położyłaś tamto".
" źle uprasowałaś, źle posprzątałaś, źle postawiłaś buty ". Wszystko zaczęło się w tym samym czasie.
Dodam, że ja mam własny biznes, w którym on mi dużo pomaga. Na pewno boli go fakt, że zarabiam więcej. Niejednokrotnie powiedział
" kiedy żona Maćka zarabiała więcej od niego to w ich związku był dramat, bo chłopak nie mógł sobie z tym poradzić".
Mam wrażenie, że jestem na jakiejś totalnie straconej pozycji i to co mówię w ogóle nie ma dla niego żadnego znaczenia.
Jest bardzo młody, uważam, że świetnie sobie radzi, może to nie jest jeszcze czas dla niego na własny biznes, o którym tak marzy.

Jak mu pomóc ? Jak pomóc sobie i przestać być niewidzialną ? Tracę zmysły przez tą bezsilność.


Napisałaś,że to bardzo młody człowiek,może jeszcze sam dobrze nie wie czego tak naprawdę chce od życia,bo chyba nie chodzi mu o to,że Ty zarabiasz więcej i masz własny biznes.On zwyczajnie sam nie wie czego chce,chciałby, ale nie wie czego.Albo szczerze z nim porozmawiaj,wypytaj o co mu chodzi i w czym problem, albo powiedz,że jeśli się nie zmieni,to Ty zamienisz go na lepszy model,bo tak dłużej nie da się żyć. Przecież sama widzisz,że on chce żywcem zadręczyć. Jego podejście do życia jest naiwne i dziecinne. Musi wiedzieć,że nic łatwo nikomu nie przychodzi,na wszystko trzeba sobie zapracować i to czasami ciężką pracą.

4

Odp: Nie rozumiem go... czy problemem są pieniądze ?

Napisz ile konkretnie zarabiacie i ile macie lat i wtedy coś doradzimy

5

Odp: Nie rozumiem go... czy problemem są pieniądze ?
Witold12 napisał/a:

Napis1z ile konkretnie zarabiacie i ile macie lat i wtedy coś doradzimy

Nie no masakra. Może jeszcze ma Ci swój adres podać? To ile konkretnie zarabia to jej sprawa.
Co do problemu autorki rozumiem Twojego faceta, może się czuć gorszy bo "Man has to provide". Sam musi sobie z tym poradzić, a jak dalej mubto będzie przeszkadzać proponuję wymienić na lepszy model.

6

Odp: Nie rozumiem go... czy problemem są pieniądze ?
Witold12 napisał/a:

Napisz ile konkretnie zarabiacie i ile macie lat i wtedy coś doradzimy

A co ma ilość pieniędzy do tego?

7

Odp: Nie rozumiem go... czy problemem są pieniądze ?

Wścibski pan pewnie ma kompleksy z tego powodu dlatego o konkretne liczby się dopytuje.

8 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2018-07-09 13:05:22)

Odp: Nie rozumiem go... czy problemem są pieniądze ?

A ja odniosłam wrażenie, że autorka chce się pochwalić, że więcej od niego zarabia. Nie wiem, może ja nie znam facetów, ale chyba sama na ich miejscu była bym wkurzona, gdyby mnie w takiej sytuacji baba pocieszała i jeszcze waliła teksty, że może "za młody jestem na własny biznes". Jak mu pomóc? Nijak. Można powiedzieć raz jedyny: "To spróbuj zmienić pracę, albo dokształć się na tyle, żebyś w przyszłości mógł to zrobić" i tyle. Więcej nie ma co radzić i pomagać, bo jak facet ma dwie rączki i móżdżek, to sam powinien do tych wniosków dojść. Można jeszcze wpierać pytając go co jakiś czas jak tam postępy idą w szukaniu lepszej pracy. Czyli: motywować, a nie "pocieszać", żeby się nie martwił. Jakie on ma plany? Co chce w życiu robić i co robi aby ten cel osiągnąć? Wspieraj go w działaniu, a nie mów mu, że to nic nie szkodzi, że mniej zarabia.

9

Odp: Nie rozumiem go... czy problemem są pieniądze ?
kikut napisał/a:

Wścibski pan pewnie ma kompleksy z tego powodu dlatego o konkretne liczby się dopytuje.

Wścibski to jedynie jesteś Ty.

Autorka sama napisała "pracuje na etacie, nie zarabia najniższej krajowej, moim zdaniem idzie
mu to całkiem dobrze. On jednak ma dużo wyższe ambicje i od dłuższego czasu biedny przeżywa, że on tak nie chce żyć, że tylko tyra
i nie ma żadnej przyjemności z życia. Pocieszam go, że przecież ma własne mieszkanie, niczego nam nie brakuje, powoli odłożymy na
pierwszą, wspólną wycieczkę."

Więc jest różnica jeśli autorka zarabia 4000 i jej facet 3000 albo jej facet 3000 a autorka 8000. W dobrym związku facet jednak powinien zarabiać minimalnie wiecej lub chociaż tyle samo własnie z tego powodu - większość będzie miała kompleksy lub kobieta w końcu przestanie szanować faceta(jednak zdolność do zarabiania pieniędzy to jeden z ważniejszych aspektów atrakcyjności u faceta)

Tak więc nie dziwię się facetowi autorki, że czuje się z tym źle.

Ważny też jst wiek bo jeśli np facet autorki ma 30 lat i zarabia tylko 3000 to bardzo mało i jest raczej niezaradny ale jeśli ma np 25 lat i zarabia 4000 to całkiem przeciętnie sobie radzi, więc nie powinien aż tak się tym przejmować.

Dwie najbardziej kluczowe informacje na temat problemu z tego temu to - ile zarabiacie i ile macie lat.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem go... czy problemem są pieniądze ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026