netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Taką jaka jestem

100 odpowiedzi12 595 wyświetleńzałożony przez Galapagoss, 04.07.2018

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 101 ]

1

Temat: Taką jaka jestem

Hej. Pisałam już to sam na innym forum, ale niesłusznie zostałam posądzona o trolling. Temat może i jest kontrowersyjne, ale liczę tutaj na większe zrozumienie.


Mam 27 lat, dość dobrze płatną pracę, wynajmuję kawalerkę - narzekać nie mogę. Od zawsze byłam tym typem, który w klasie raczej z nikim nie rozmawiał, więcej czasu niż poza domem spędzał w wirtualnej rzeczywistości. No i spoko, nigdy mi to jakoś specjalnie nie wadziło. Jakiś czas temu jednak, poczułam taką wewnętrzną potrzebę, że może fajnie byłoby poznać jakiegoś faceta. Jak nietrudno się domyślić zaczęłam spotykać się za pośrednictwem internetu. W przeciągu roku byłam na 3 spotkaniach, z których każde zakończyło się fiaskiem, czemu po części sama jestem winna. I tu mój problem, bo wcale nie czuję potrzeby naprawiania rzekomego błędu, ale bez tego chyba już faktycznie nikogo nie znajdę. Koło się zamyka.

Co w takim razie jest ze mną nie tak? Może pokrótce. Mam dość sporą nadwagę, co jest spowodowane stylem życia jaki prowadzę. Zdaję sobie z tego sprawę i nie mam ochoty tego zmieniać, dobrze się czuję ze swoimi nadprogramowymi kilogramami. Tak, jestem typem kanapowca, całymi dniami mogę leżeć i oglądać seriale, grać, czy słuchać muzyki, zapychając się pizzą. Kocham pizzę. Mcdonald też, ale, że w moim mieście nie ma opcji dowozu, na razie musi wystarczyć mi pizza. Potrafię bardzo wiele dni nie wychodzić z domu, zamawiając sobie przez internet jakieś fastfoody i tak jest idealnie. Pracuję zdalnie jako programistka co znacznie ułatwia sprawę. Lubię czasami usiąść sobie i miętosić wylewający się ze spodni brzuch. Tak jest mi dobrze. Łatwo jednak zgadnąć, że faceci zwykle z daleka omijają takie laski. Tych trzech śmiałków rzuciło się mimo to z motyką na naszą największą gwiazdę, tyle, że każdy po pierwszym spotkaniu powiedział adijos. Widać na żywo wygląda to jeszcze gorzej.

Druga sprawa. Nie dbam o siebie, też o tym wiem. Ostatni raz malowałam się na pożegnanie maturzystów w 3 liceum i to tylko na wyraźną prośbę koleżanek (zmówiły się, że wszystkie do zdjęcia pomalują usta na wściekły czerwony - nie mi w głowie takie fanaberie, ale zrobiłam im raz w życiu tę przyjemność). Mogę tygodniami łazić w tym samym dresie, włosy myję sporadycznie, higienę jakąś tam podstawową trzymam, ale też moja cera pozostawia wiele do życzenia. I wiecie co? Kompletnie mi to nie przeszkadza. Doskonale wiem za to, że przeszkadza facetom.

I tu moje pytanie. Czy warto zmieniać się, wychodzić ze swojej strefy komfortu dla kogoś? Wiem, że w związku musi być zaangażowanie obojga stron, ale ja przecież jestem w stanie poświęcić swój czas, okazać uczucia, tylko czy muszę do tego dokładać jakieś głupie diety, pindrzenie się przed lustrem. Każdy jest inny, wielu mężczyzn stąpa po tym świecie, czy naprawdę nie mam szans trafić na żadnego z nich, bez zastosowania zmian?

2

Odp: Taką jaka jestem

Zapewniam Cię, że jeśli będziesz czysta, pachnąca i pozostaniesz przy swoim poczuciu humoru, to znajdziesz podobnego jaskiniowca i będziesz szczęśliwa. To co wymieniłaś, że jesteś w stanie dać, jest wystarczające. Nie musisz udawać kogoś kim nie jesteś i się pindrzyć. Dermatolog, dużo różnych dresów na każdy dzień, myj włosy, zęby i ciało i wystarczy ;-)

3

Odp: Taką jaka jestem

Myślę, że jak spotkasz jakiegoś flejtucha, który wyznaje zasadę "częste mycie skraca życie", to będzie wielka miłość. Albo feedersa. Ogólnie rzecz biorąc ja bym w życiu takiej leniwej, zaniedbanej istoty nie tknął, nawet jakbym miał już nie uprawiać seksu do końca życia.

4

Odp: Taką jaka jestem

Leć do UK tam większość ludzi jest otyłych i ma to gdzieś.

5

Odp: Taką jaka jestem

Ten facet potrzebny by Ci byl  do czegoś innego jak przywozenie jedzenia  maca  ?

6

Odp: Taką jaka jestem

Co innego pindrzenie się przed lustrem, a co innego higiena osobista... Czyste włosy, czysta cera, czyste ubrania to jest absolutne minimum, o którym nie powinno się nawet musieć mówić. To jest oczywistość.

Znajdź sobie podobnego brudasa.

7 Ostatnio edytowany przez Galapagoss (2018-07-04 20:57:28)

Odp: Taką jaka jestem

Wiem, że powinnam zadbać o siebie, ale po prostu czasami tak baaaardzo się nie chce smile Jak tylko mam co jeść i jest mi ciepło to potrafię tygodniami zapominać o Bożym świecie. Koleżanka wpada raz na jakiś czas i każe się przywołać do porządku, ale to po prostu nie jest mój styl życia, więc tak jak piszecie bardzo chętnie znalazłabym sobie podobnego do mnie "brudasa", tylko sęk w tym, że jak na razie żaden taki nie pojawił się na horyzoncie.

8

Odp: Taką jaka jestem

Tzn żaden nie zapukał do drzwi ? Aplikacje randkowe to trochę mały wysilek zwlaszcza, ze grubaski brudaski raczej się nie oglaszaja tylko siedza  w norkach

9

Odp: Taką jaka jestem

Wystarczy, że odróżnisz zdrowe zasady współżycia społecznego od pindrzenia się. Te zasady to świeży oddech, czyste pachnące ciało, schludność ubioru, nawet jeśli jest sportowe. Jesteś niezależna, całkiem zabawna (chociaż ten humor to dla koneserów trochę), inteligentna. Warto też zauważyć, że lenistwo może być wynikiem diety. Odstaw dla eksperymentu na chwilę fast foody, a zobaczysz jakiego dostaniesz powera.

10 Ostatnio edytowany przez Galapagoss (2018-07-04 21:34:16)

Odp: Taką jaka jestem
ja86 napisał/a:

Tzn żaden nie zapukał do drzwi ? Aplikacje randkowe to trochę mały wysilek zwlaszcza, ze grubaski brudaski raczej się nie oglaszaja tylko siedza  w norkach

Oczywiście, że siedzą w norkach, tak jak wszystkie prawdziwe myszki - miłośniczki sera (na pizzy). Nie wiem jaka jest inna alternatywa niż portale randkowe dla kogoś kto prawie w ogóle nie wychodzi z domu, oczywiście oprócz takiej, że rzucimy się sobie w objęcia z panem, który przyjechał dostarczyć kebaby (mało realne). Więc w mojej sytuacji jest to raczej standardowy wysiłek, tym bardziej, że jestem tam już aktywna około rok, może półtora

MotoMegi napisał/a:

Wystarczy, że odróżnisz zdrowe zasady współżycia społecznego od pindrzenia się. Te zasady to świeży oddech, czyste pachnące ciało, schludność ubioru, nawet jeśli jest sportowe. Jesteś niezależna, całkiem zabawna (chociaż ten humor to dla koneserów trochę), inteligentna. Warto też zauważyć, że lenistwo może być wynikiem diety. Odstaw dla eksperymentu na chwilę fast foody, a zobaczysz jakiego dostaniesz powera.

Z jednej strony masz rację, ale ja tak na dłuższą metę nie pociągnę, no po prostu będę się z tym niemiłosiernie męczyła. Nawet koleżanka mówi, że ja nie mam takich ludzkich odruchów, żeby schludnie się prezentować, czasami poprawić wygląd, UMYĆ TE CHOLERNE WŁOSY. No nie mam, nie mam i dobrze mi z tym. Nie chcę więc też robić złudzenia facetowi, że tutaj nagle czysta, pachnąca, z dobrą dietą, a jak już się bliżej poznamy to siedzi zwinięta w kulkę w parotygodniowym dresie, żre śmieciowe jedzenie i chce zrobić zawody kto głośniej beknie. To może być dla niego za duży szok, a ja potem nie będę trupa za drzwi wystawiać, bo nie mam się w zwyczaju męczyć smile

11 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2018-07-04 21:41:28)

Odp: Taką jaka jestem

Niektórzy skazani są na tłuste włosy w samotności.

12

Odp: Taką jaka jestem

Nie ma innej alternatywy a twoje szanse sa rowne zeru. No chyba, ze forum specjalistyczne dla informatykow   wówczas tez obstawiam raczej na plomienny internetowy romans.

Inne opcja to tylko zmiana swojego życia. I nie chodzi nawet o tusze ale wszystko inn.

No i po co Ci chlop ?

13

Odp: Taką jaka jestem

Podobno nie można mieć wszystkiego, jeśli straszysz wyglądem i nie planujesz zrobić z tym kompletnie nic, to pozostaje Ci uprowadzić pizzermana i żyć długo i szczęśliwie, tzn. do momentu aż znajdzie Cię oddział SWAT i otoczy dom.

14 Ostatnio edytowany przez Galapagoss (2018-07-04 21:50:43)

Odp: Taką jaka jestem
ja86 napisał/a:

Nie ma innej alternatywy a twoje szanse sa rowne zeru. No chyba, ze forum specjalistyczne dla informatykow   wówczas tez obstawiam raczej na plomienny internetowy romans.

Inne opcja to tylko zmiana swojego życia. I nie chodzi nawet o tusze ale wszystko inn.

No i po co Ci chlop ?

Też wydaje mi się, że jak już kogoś znajdę to będzie ktoś z branży IT, ew. wykonujący pracę zdalną. No chyba, że będzie chciał mnie tylko odwiedzać albo tak się w nim zabujam, że dam się wyciągnąć na spacer. Masz jednak rację, informatycy są znikomo mobilni, więc raczej ta bratnia dusza nie przetransportuje się tak szybko i chętnie do mojego królestwa

A po co mi chłop? Bo czuję, że to już jest ten wiek. Nie mam żadnej presji czasu narzuconej z góry, tylko ukryte pod kupą kochanego ciałka serce informuje mnie uprzejmie, że może fajnie byłoby odezwać się do kogoś oprócz koleżanki i dostawcy pizzy za pomocą swojego aparatu mowy.

15

Odp: Taką jaka jestem
ja86 napisał/a:

Nie ma innej alternatywy a twoje szanse sa rowne zeru. No chyba, ze forum specjalistyczne dla informatykow   wówczas tez obstawiam raczej na plomienny internetowy romans.

Inne opcja to tylko zmiana swojego życia. I nie chodzi nawet o tusze ale wszystko inn.

No i po co Ci chlop ?

Zapewniam Cię, że programiści są w większości pachnący, czyściutcy, ogoleni i w zaciszu domowym nie organizują konkursów czyje majtki śmierdzą bardziej, albo czyimi skarpetami uda się wbić gwóźdź.

16

Odp: Taką jaka jestem
MotoMegi napisał/a:

Podobno nie można mieć wszystkiego, jeśli straszysz wyglądem i nie planujesz zrobić z tym kompletnie nic, to pozostaje Ci uprowadzić pizzermana i żyć długo i szczęśliwie, tzn. do momentu aż znajdzie Cię oddział SWAT i otoczy dom.

Niegłupie, ale chyba za wolno się ruszam, mógłby zbiec, bo ten co przychodzi to jakiś taki szczuplutki

17

Odp: Taką jaka jestem
MotoMegi napisał/a:
ja86 napisał/a:

Nie ma innej alternatywy a twoje szanse sa rowne zeru. No chyba, ze forum specjalistyczne dla informatykow   wówczas tez obstawiam raczej na plomienny internetowy romans.

Inne opcja to tylko zmiana swojego życia. I nie chodzi nawet o tusze ale wszystko inn.

No i po co Ci chlop ?

Zapewniam Cię, że programiści są w większości pachnący, czyściutcy, ogoleni i w zaciszu domowym nie organizują konkursów czyje majtki śmierdzą bardziej, albo czyimi skarpetami uda się wbić gwóźdź.

To w takim razie nie mam już żadnych szans smile

18

Odp: Taką jaka jestem

Ale mi się podoba, że jesteś szczera wobec samej siebie, nie oszukujesz, nie zrzucasz winy za swoją samotność na facetów. Niestety trzeba Ci wybrać z dwóch wykluczających się opcji: albo związek i sru pod prysznic, albo pizza w towarzystwie zeszłotygodniowych skarpet. Uważam, że nawet mocno zapuszczeni panowie oczekują od kobiet dbania o siebie. Taki jest już świat. Kobiety z nadwagą mają swoich miłośników, koneserów i adoratorów, tylko że też oczekuje się, że będą one zadbane, umyte, uczesane i ładnie ubrane.

19

Odp: Taką jaka jestem

No to ja nic innego Ci nie doradzę jak spacer. Znam wielu facetów w autobusach, na przystankach, czy koło sklepu, którzy nie wyglądają na czyścioszków. Jak takiego spotkasz (a można łatwo go zauważyć), to zagadaj i tyle. Może akurat będziecie bardzo szczęśliwi, bo on nie będzie się zmuszał do dbania o siebie i Ty też. wink

20

Odp: Taką jaka jestem
Galapagoss napisał/a:

(...) jestem typem kanapowca, całymi dniami mogę leżeć i oglądać seriale, grać, czy słuchać muzyki, zapychając się pizzą. Kocham pizzę. Mcdonald też, ale, że w moim mieście nie ma opcji dowozu, na razie musi wystarczyć mi pizza. Potrafię bardzo wiele dni nie wychodzić z domu, zamawiając sobie przez internet jakieś fastfoody i tak jest idealnie. Pracuję zdalnie jako programistka co znacznie ułatwia sprawę.

A w jakie gry grasz i w czym programujesz?

21

Odp: Taką jaka jestem

A ja się zastanawiam z jakiej racji ktoś ma zainteresować sie kobietą, która sama dla siebie nie ma szacunku?

Nie czarujmy się, zasyfianie własnego ciała śmieciowym jedzeniem, obarczanie go otyłością i związanymi z tym problemami zdrowotnymi, a do tego jeszcze nie przestrzeganie higieny i niemalże patologiczna duma z tego, że się jest zapuszczonym leniem, nie świadczy o wielkiej miłości do siebie. Co Ty masz niby do zaoferowania potencjalnemu kandydatowi? Pokazać się z Tobą wstyd, domu nie potrafisz ogarnąć, gotowac nie umiesz, a przed jakimkolwiek zbliżeniem trzeba by Cię na siłę pchać pod prysznic. Nie widzę jakiegokolwiek sensu zainteresowania się tak negatywną i przygnębiającą osobą, kiedy po ulicach chodzi mnóstwo zgrabnych, pachnących, pracowitych kobiet.

Wyjście jest jedno- albo zmieniasz swoje życie i zaczynasz szanować siebie, albo samotnie wrastasz w brudną kanapę.

22 Ostatnio edytowany przez authority (2018-08-06 21:38:12)

Odp: Taką jaka jestem

Jej sprawa na ulicy widzę mnóstwo śmierdzieli (dlatego od 5 lat wcale nie jeżdżę miejską komunikacją) nasze państwo na tle europy wypada z higieną bardzo słabo.

23

Odp: Taką jaka jestem
authority napisał/a:

Jej sprawa na ulicy widzę mnóstwo śmierdzieli (dlatego od 5 lat wcale nie jeżdżę miejską komunikacją) nasze państwo na tle europy wypada z higieną bardzo słabo.

Na serio, może dużo kobiet nie wygląda jak modelki, ale są wykąpane, pachną, mają umyte włosy, zadbana cerę i jakiś makijaż. Nawet pulchna kobieta w takich wyrunkach może być pociągająca.

Autorka ma totalną zlewkę i nie widzę jak ktoś mógłby się nią zainteresować przy jej obrzydliwym wyglądzie i leniwym charakterze.

24 Ostatnio edytowany przez czekoladazfigami (2018-08-06 22:16:18)

Odp: Taką jaka jestem

Nie wyobrażam sobie mieszkać z takim brudasem, a co dopiero iść do łózka. Zemdliłoby mnie...

https://www.youtube.com/watch?v=x7Kl-bOJjQE

Co z tego, panna w filmiku się pomaluje. I tak wygląda jak  tucznik na ubój....

25

Odp: Taką jaka jestem
czekoladazfigami napisał/a:

Nie wyobrażam sobie mieszkać z takim brudasem, a co dopiero iść do łózka. Zemdliłoby mnie...

https://www.youtube.com/watch?v=x7Kl-bOJjQE

Co z tego, panna w filmiku się pomaluje. I tak wygląda jak  tucznik na ubój....

Obejrzałam filmik.

Powiem po prostu i chamsko- rzygać się chce hmm

26

Odp: Taką jaka jestem

Ja mam jeszcze jedną prośbę do autorki wątku. Niech nie wychodzi z domu, zwłaszcza w takie upały. Nikt nie musi wąchać jej smrodu...

27

Odp: Taką jaka jestem

"I tu moje pytanie. Czy warto zmieniać się, wychodzić ze swojej strefy komfortu dla kogoś?"

Nie dla kogoś, ale zrób to dla siebie samej, inaczej padnie Ci zdrowie przy takiej diecie i braku ruchu.
Już dziś nic Ci się nie chce, a jesteś młoda. Co będzie za parę lat? Kto Cię obsłuży, kiedy już tak się spasiesz, że nawet pójście do kuchni będzie dla Ciebie męczące? Warto by przerwać to błędne koło smile

28

Odp: Taką jaka jestem
czekoladazfigami napisał/a:

Ja mam jeszcze jedną prośbę do autorki wątku. Niech nie wychodzi z domu, zwłaszcza w takie upały. Nikt nie musi wąchać jej smrodu...

Ale autorka jest wolna i może robić co chce. Ona może się nie myć i ty nie możesz jej zakazywać wychodzenia z domu.

29

Odp: Taką jaka jestem
kao_makao napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:

Ja mam jeszcze jedną prośbę do autorki wątku. Niech nie wychodzi z domu, zwłaszcza w takie upały. Nikt nie musi wąchać jej smrodu...

Ale autorka jest wolna i może robić co chce. Ona może się nie myć i ty nie możesz jej zakazywać wychodzenia z domu.


A gdzie ja napisałam, że jej coś zakazuję. Wiesz jestem wolnym człowiekiem, będę stać przed tobą w sklepie i pierdzieć ci w nos... Przecież jestem wolnym człowiekiem. Nie wiem jak tobie, ale mi rodzice wpoili elementarne zasady higieny. Do tego dochodzi dobre wychowanie...

30

Odp: Taką jaka jestem
czekoladazfigami napisał/a:
kao_makao napisał/a:
czekoladazfigami napisał/a:

Ja mam jeszcze jedną prośbę do autorki wątku. Niech nie wychodzi z domu, zwłaszcza w takie upały. Nikt nie musi wąchać jej smrodu...

Ale autorka jest wolna i może robić co chce. Ona może się nie myć i ty nie możesz jej zakazywać wychodzenia z domu.


A gdzie ja napisałam, że jej coś zakazuję. Wiesz jestem wolnym człowiekiem, będę stać przed tobą w sklepie i pierdzieć ci w nos... Przecież jestem wolnym człowiekiem. Nie wiem jak tobie, ale mi rodzice wpoili elementarne zasady higieny. Do tego dochodzi dobre wychowanie...

Higiena higieną, a wolność wolnościa.

31 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2018-08-07 21:44:33)

Odp: Taką jaka jestem

"Brudas", "grubaska"... wyśmiewanie - te Wasze posty biją po oczach. Szczególnie Panow. Zero klasy. Jestem bardzo dobrze traktowana przez facetow, jak mniemam tylko przez aspekt atrakcyjności. Nieatrakcyjne dla Was kobiety już można jechać i nie szanować. +20 do człowieczeństwa. Załamka

Kochana. Tak jak Ci poprzedniczki pisały. Higiena to minimum. Psmietaj, że grubsze osoby maja bardziej intensywny pot. O ile Twój styl życia nie każdemu będzie przeszkadzał i na pewno ktoś pokocha Cie taką jaka jestes, to juz problemu z higieną nie jedna osoba, nie będzie w stanie przeskoczyć. Sama rozumiesz - przyjemny smak jest dla Ciebie bardzo ważny - tak samo dla wielu ludzi węch. Brak higieny przekłada się również na odczucia dotykowe. Higiena nie ma nic wspólnego z tym kim jesteś. Nie wkładaj tego, do tego samego worka, co styl życia. Nie każe Ci się pindrzyć. Tylko myć. Wymagasz od mężczyzny, by pokochał Cie taka jaka jestes. A co Ty mu oferujesz? Nie chcesz dla niego zadbać o higiene. To troche przesadne porownanie, ale gdybym przyprowadziła Ci faceta, od ktorego czuć odchody pokochałabyś go takiego jaki jest, bo brak higieny to jego styl życia? Czy jednak wolałabyś, by w minimalnym stopniu o siebie zdbał? Szkoda. Bo zamykasz sobie bardzo wiele furtek, a szczerze to tylko 10 min pod prysznicem, 3 minuty przy pralce i temat z głowy. Osoba, z która bedziesz powinna akceptować Twój charakter, ale zmiana nawykow nie jest tragedią. Związek nie polega tylko na braniu, ale i dawaniu - trzeba się postarać choć troszkę dla tej drugiej osoby. Przyznaję, że bierność, którą wykazujesz szokuje. Nie chodzi już nawet o higienę, ale o lenistwo w związku, bo nie chcesz drugiej osobie nic dać, co wymagałoby od Ciebie wysiłku. Powinnaś to naprawić. Też bym chciała, by spotkały się 2 osoby i nic, totalnie nic w sobie nie zmieniały, nie miały co do siebie żadnych oczekiwań i byli w tym szczęśliwi. Ale oczekiwania ma każdy, a szczęsliwego związku samą biernością nie zbudujesz.

Pamiętaj jednak, że istnieje coś takiego jak wstręt. To jest mega silna emocja i większość ludzi brzydzi się właśnie wydzielinami ciała. Dlatego też tak się myjemy. Z ta emocja jest tak, że unikamy wszysykiego, co budzi w nas wstręt. To już Twój wybor - chcesz byc z ludzmi, czy wolisz się nie myć i ograniczyć tylko do tych jednostek, które tego wstrętu nie maja? Jest ich bardzo, bardzo mało. Twoje życie.

Mój wujek (przystojny swoją drogą) lubi kobiety przy kości. Jego pierwsza żona była bardzo zadbana i elegancka - taki typ Betty z Flinstonów. Miała śliczną buzię. Byla też bardzo władcza. Miła, ale konkretna i stawiała na swoim. Zdradził ją i związał się na stałe z całkowitym jej przeciwieństwem. Przyznam ona - wręcz szokuje nasze zmysly estetyczne tak na ostro. Rozumiemy brak urody, ale higieny już nie jestesmy w stanie. Nam jest bardzo ciężko wytrzymać. Wchodząc do ich domu czuje taki zapach, że mimowolnie uruchamia mi się odruch wymiotny. Jest jej też bardzo przykro, bo nigdy u niej nie jem i nie pije.  Ale jedno trzeba jej przyznać - jest dla nas wszystkich bardzo miła. Nie wiem jak, ale ten związek działa. Więc, może Tobie też się poszczęści.

32

Odp: Taką jaka jestem
Jovanna napisał/a:

"Brudas", "grubaska"... wyśmiewanie - te Wasze posty biją po oczach. Szczególnie Panow. Zero klasy. Jestem bardzo dobrze traktowana przez facetow, jak mniemam tylko przez aspekt atrakcyjności. Nieatrakcyjne dla Was kobiety już można jechać i nie szanować. +20 do człowieczeństwa. Załamka

Oj, bo przecież każda szanowna Pani nie traktuje podobnie facetów wink
W tym przypadku to jednak często Panie bywają bardziej bezlitosne.

Przy okazji wybacz - jeżeli ktoś sam o siebie nie dba w sposób świadomy (i to na podstawowych polach) to na szacunek za bardzo nie ma co liczyć - tak zawsze było.
Wszystko jest w rękach autorki - sama swoimi działaniami zadecyduje, do której szufladki siebie przypisze

33

Odp: Taką jaka jestem

Piszesz, że akceptujesz siebie taką, jaką jesteś, ale szczerze w to wątpię.
Gdyby tak było, nie pisałabyś na forum.

Czy ktoś Cię taką pokocha? Nikt normalny i zdrowy na pewno nie. Dlaczego? Bo normalni ludzie nie lubią smrodu. Normalnym ludziom nie podobają się zaniedbane osoby. Pomijam tuszę, bo to jest naprawdę najmniejszy problem.

Uważam, że powinnaś skorzystać z pomocy lekarza psychiatry. Ta Twoja obojętność nie jest jest normalna i zdrowa, moim zdaniem Ty nie jesteś zdrowa. Daj sobie szansę na normalne życie, jesteś młoda, tyle przed Tobą.

34

Odp: Taką jaka jestem
Lucyfer666 napisał/a:
Jovanna napisał/a:

"Brudas", "grubaska"... wyśmiewanie - te Wasze posty biją po oczach. Szczególnie Panow. Zero klasy. Jestem bardzo dobrze traktowana przez facetow, jak mniemam tylko przez aspekt atrakcyjności. Nieatrakcyjne dla Was kobiety już można jechać i nie szanować. +20 do człowieczeństwa. Załamka

Oj, bo przecież każda szanowna Pani nie traktuje podobnie facetów wink
W tym przypadku to jednak często Panie bywają bardziej bezlitosne.

Przy okazji wybacz - jeżeli ktoś sam o siebie nie dba w sposób świadomy (i to na podstawowych polach) to na szacunek za bardzo nie ma co liczyć - tak zawsze było.
Wszystko jest w rękach autorki - sama swoimi działaniami zadecyduje, do której szufladki siebie przypisze

Piszesz nie na temat. Ja nie komentuje kultury "sznowanych Pań", a konkretnych osob z postow. Jeżeli uważasz, że jeśli ktoś się zachowuje kijowo, to Ty też masz na to przyzwolenie to się mylisz. Każdy odpowiada za siebie i swoją kulturę. A Pani z posta owszem zasługuje na szacunek, bo nikogo nie rani. To osoby hejtujące na niego nie zasługują - czują się lepsze i gardzą innymi ludzmi, szukającymi rady. Nie szanujesz innych - Ciebie też nikt nie będzie szanował.

35

Odp: Taką jaka jestem

Ciekawe jest to, że ludzie w związkach naprawdę często się zaniedbują. Wystarczy poczytać kobiece wyznania - że ich faceci po wielu latach sa właśnie takimi kanapowcami - rzadko się kapią, lubią żreć, tyją, itd. Czyli SĄ tacy faceci. A Ty ich nie możesz znaleźć.

Problem jest po pierwsze taki, że oczekiwania są różne wobec obu płci. Facet, nawet taki który o siebie nie dba, nie będzie chciał zaniedbanej kobiety. Od kobiet oczekuje się urody, fizycznej harmonii, ładnego zapachu itp. Tak już jest i tego nie zmienisz. Akurat co do tuszy - jest wielu facetów którzy lubią okrągłe kobiety. Sama mam kolegów których kręcą takie babki, o ile te babki są zadbane i pewne swojej kobiecości.

Po drugie - w okresie "toków", "godów", nawet największy męski brudas zacznie się kapać i zakładać ładniejsze ciuchy. Ptaki odstawiają jakieś tańce, pawie rozkładają ogony, małpy walą się w klaty, koty urządzają męskie walki w tym który głośniej będzie krzyczał, psy nadstawiają aromatyczne tyłki do wąchania, a ludzie starają się ładnie wyglądać - to właśnie nasze ludzkie zaloty.

Nie ma co z tym walczyć. Albo się dostosujesz albo kupa.
No chyba że poznasz totalnego przegrańca, takiego 1/10, bardzo brzydkiego i głupiego, który się ucieszy że może dotknąć cycka, bo nigdy w zyciu żadna inna by mu nie pozwoliła.

36

Odp: Taką jaka jestem
madoja napisał/a:

Ciekawe jest to, że ludzie w związkach naprawdę często się zaniedbują. Wystarczy poczytać kobiece wyznania - że ich faceci po wielu latach sa właśnie takimi kanapowcami - rzadko się kapią, lubią żreć, tyją, itd. Czyli SĄ tacy faceci. A Ty ich nie możesz znaleźć.

Problem jest po pierwsze taki, że oczekiwania są różne wobec obu płci. Facet, nawet taki który o siebie nie dba, nie będzie chciał zaniedbanej kobiety. Od kobiet oczekuje się urody, fizycznej harmonii, ładnego zapachu itp. Tak już jest i tego nie zmienisz. Akurat co do tuszy - jest wielu facetów którzy lubią okrągłe kobiety. Sama mam kolegów których kręcą takie babki, o ile te babki są zadbane i pewne swojej kobiecości.

Po drugie - w okresie "toków", "godów", nawet największy męski brudas zacznie się kapać i zakładać ładniejsze ciuchy. Ptaki odstawiają jakieś tańce, pawie rozkładają ogony, małpy walą się w klaty, koty urządzają męskie walki w tym który głośniej będzie krzyczał, psy nadstawiają aromatyczne tyłki do wąchania, a ludzie starają się ładnie wyglądać - to właśnie nasze ludzkie zaloty.

Nie ma co z tym walczyć. Albo się dostosujesz albo kupa.
No chyba że poznasz totalnego przegrańca, takiego 1/10, bardzo brzydkiego i głupiego, który się ucieszy że może dotknąć cycka, bo nigdy w zyciu żadna inna by mu nie pozwoliła.

Wiadomo, że na początku związku człowiek się bardziej stroi i stroszy piórka. Ale nie myć się... Jak dla mnie to przesada. To samo chodzić w śmierdzących łachach. Idąc tym tropem to i tyłka można nie podcierać bo i po co?

37

Odp: Taką jaka jestem

Ja sobie też nie wyobrażam takiego zaniedbania. W zwiazku jestem od lat i Misiek widział mnie bez makijażu, z rozczochranymi włosami, po siłce, w starym podkoszulku- ale to były wyjątki od reguły, a nie stan chroniczny.

Chociaż pracuję z domu, to przyzwoicie się codziennie ubieram, delikatnie maluję, układam włosy, psikam perfumami, bo dzięki temu się lepiej czuję sama ze sobą, a i mój partner ma przyjemność z oglądania zadbanej kobiety, a nie śmierdzącego dresu. Nie rozumiem co jest tak trudnego w kupieniu sobie kilku fajnych ciuchów, podstawowych kosmetyków i poświęceniu dosłownie pół godziny rano by nie wyglądać jak chochoł??? Ja mam nawet tak, że kupuję kilka bluzek takich samych, czy też spodni, jak mi się podobają i tylko dokładam dodatki: szal, apaszkę, biżuterię, buty.

A już braku dbania o PODSTAWOWĄ higienę wogóle nie pojmuję. Jak można się nie myć dwa razy dziennie? Przecież w nocy człowiek się poci i z takim zapachem ciężko się ludziom pokazać, a wieczorem skóra i włosy są przesiąknięte smogiem (co mnie nie dotyczy, bo mieszkam prawie na wsi), potem, zapachami z kuchni- ohyda. Jak tak można funkcjonować?

38

Odp: Taką jaka jestem

Powiedzmy sobie szczerze, co jest atrakcyjnego w takiej niechlujnej babie? Ani nie jest pociągająca fizycznie, i nie mówię tu o tuszy bo są różne gusta i preferencje... Ale jak pokazać takiego niechluja znajomym czy rodzinie. Wstyd po prostu.  W domu też taka kobieta się nie popisze, jak ma syf wokoło i nie gotuję. I też nie mówię, że dbanie o to to wyłączny obowiązek kobiety. Ale kto normalny będzie sprzątał i gotował, a taka budyniowa królewna będzie leżeć na kanapie i jeść 3 kebaba. Bliskość też raczej przyjemna nie jest. Mało kto lubi wąchać smrody...
Podsumowując nikłe szanse na znalezienie partnera, chyba że jakiś fetyszysta brudu się trafi, albo bezdomny, co mu będzie zależało żeby mieć kawale kąta do spania. Ale też jak się ogarnie życiowo to ucieknie...

Prawda taka, że żeby być zadbaną wcale nie trzeba nie wiadomo się pindrzć. No chyba, że ktoś tak się zapuści że brud z ciała i z podłogi trzeba zmywać myjką ciśnieniową.

39

Odp: Taką jaka jestem

Autorka myśli,że "pindrzenie się" to podstawowa higiena i schludny strój. Masakra. Nawet grubaska, która spełnia takie kryteria znalazłaby amatorów. Bo ludzie mają oczy i nosy big_smile

Pindrzenie się, tak naprawdę, to włosy zrobione u fryzjera, żelowe paznokcie, pedicure, peeling, maseczka, nawilżanie, wosk na nogi i pachy, makijaż, który zabiera godzinę by go zrobić. To jest high maintanance. Nikt, dosłownie nikt, nie musi tego robić. Sama, poza wizytami u fryzjera, manicurem, jakąś maseczką i peelingiem, nie wyobrażam sobie spędzania godzin na szlifowaniu wyglądu. Makijaż jest podstawowy: krem BB, róż, brązowy cień, maskara, rozświetlacz i jasnoczrwona szminka. Włosy spinam w kucyk. Latem zwykle noszę białe szorty i bluzkę z granatowymi paskami (jestem taka nudna). Nie wydaje mi się, że taki dryl wymaga wiele czasu.

40

Odp: Taką jaka jestem

W takie upały praktycznie się nie maluję. Mam zalaminowane rzęsy. Wersja wyjściowa 10 minut, błyszczyk albo szminka, perfumy, włosy w koński ogon albo kok i jakaś sukienka. Ogólnie staram się o siebie dbać, żeby jakoś wyglądać, więc  nie zajmuje to dużo czasu. Mąż też stara się... W końcu kilkanaście lat młodsza zona zobowiązuje wink.

41

Odp: Taką jaka jestem

Mój narzeczony jest 10 lat starszy, i też się stara. Fajne koszule, dżinsy, dobrej jakości swetry i marynarki, a do pracy garnitur. W dresie to chyba tylko psa wyprowadza o szóstej rano w weekendy, jak nikt go nie widzi wink (ja też tak grzeszę w ciągu tygodnia, bo zaspana jestem i nikogo i tak w parku nie spotkam, więc mykam sobie bez makijazu i w jakiś dżinsach).

Nie ma takiej siły, która by mnie przekonała do siedzenia w domu w rozciągnietych portkach i podkoszulku. Nawet jak byłam chora na zapalenie krtani i dosłownie lewitowałam z gorączką ponad 38 stopni, to potrafiłam się wykapać, ubrać i zadbać o nawilżenie skóry.

Dlatego tak trudno mi zrozumieć stopień zapuszczenia Autorki.

42

Odp: Taką jaka jestem
Galapagoss napisał/a:

Lubię czasami usiąść sobie i miętosić wylewający się ze spodni brzuch. Tak jest mi dobrze. Łatwo jednak zgadnąć, że faceci zwykle z daleka omijają takie laski. Tych trzech śmiałków rzuciło się mimo to z motyką na naszą największą gwiazdę, tyle, że każdy po pierwszym spotkaniu powiedział adijos. Widać na żywo wygląda to jeszcze gorzej.

Druga sprawa. Nie dbam o siebie, też o tym wiem. Ostatni raz malowałam się na pożegnanie maturzystów w 3 liceum i to tylko na wyraźną prośbę koleżanek (zmówiły się, że wszystkie do zdjęcia pomalują usta na wściekły czerwony - nie mi w głowie takie fanaberie, ale zrobiłam im raz w życiu tę przyjemność). Mogę tygodniami łazić w tym samym dresie, włosy myję sporadycznie, higienę jakąś tam podstawową trzymam, ale też moja cera pozostawia wiele do życzenia. I wiecie co? Kompletnie mi to nie przeszkadza. Doskonale wiem za to, że przeszkadza facetom.

I tu moje pytanie. Czy warto zmieniać się, wychodzić ze swojej strefy komfortu dla kogoś? Wiem, że w związku musi być zaangażowanie obojga stron, ale ja przecież jestem w stanie poświęcić swój czas, okazać uczucia, tylko czy muszę do tego dokładać jakieś głupie diety, pindrzenie się przed lustrem. Każdy jest inny, wielu mężczyzn stąpa po tym świecie, czy naprawdę nie mam szans trafić na żadnego z nich, bez zastosowania zmian?

Dziewczyny, nie najeżdżajcie tak na Autorkę, bo ona nie napisała, że wcale się nie myje. A co do włosów, to zależnie od typu, nie zawsze trzeba je myć codziennie. Niektóre osoby mają taki typ włosa, że się nie przetłuszcza przez wiele dni.

Galapagoss, myślę, że Twój wygląd nie przeszkadza Ci, ponieważ mało wychodzisz z domu i nie musisz często się konfrontować z tym, jak się wyróżniasz. Nadwaga jest ok, nie musisz się malować, ale dermatolog może pomóc Ci ze zmianami skórnymi. Jak pisały przedmówczynie, nawet faceci, którzy są zaniedbani i mają niewiele do zaoferowania, oczekują, że kobieta będzie dbała o wygląd. Zatem warto wyjść ze strefy komfortu. Co więcej, warto zrobić to dla siebie i zmienić swoje nawyki żywieniowe i aktywności, ponieważ kiedy poczujesz się atrakcyjna, to będziesz atrakcyjna. Są na świecie okrągłe kobiety, które są bardzo charakterystyczne, wzbudzają sympatię, które mają coś do powiedzenia i nie brak im mężczyzn do pary. Zobacz sobie np. Katarzynę Miller, jest psychologiem i jest całkiem okrągła, i ma sporo do powiedzenia o relacjach damsko-męskich.

43

Odp: Taką jaka jestem

Makagigi, ja tam nie wiem co Autorka rozumie pod "podstawową higieną", bo przyznaje się do nie mycia włosów przez kilka dni i chodzenia w tym samym dresie przez tydzień. Otyła osoba, która zachowuje taką "higienę", po prostu cuchnie. Nie oszukujmy się.

Normalny facet nie ma jakiś oczekiwań z księżyca, ale czyste włosy, umyte ciało, świeże ciuchy to jest absolutne MINIMUM. Ja nie radzę Autorce zacząć latać po kosmetyczkach, fryzjerach, sklepach z sukienkami i doklejać sobie sztucznych rzęs codziennie. Namawiam natomiast do minimalnego wkładu w przyzwoity wygląd. Dodałabym również, że otyłość ma niewielu amatorów i powoduje szereg, kompletnie możliwych do uniknięcia, chorób.

Nikt w takim stanie, w jakim ona jest, nie jest z siebie zadowolony, cokolwiek pisze.

44

Odp: Taką jaka jestem

Czytając to co napisałaś , ciężko wysnuć odpowiedź na pytanie czego tak naprawdę oczekujesz? Piszesz,że chciałabyś kogoś poznać, z drugiej strony niewiele robisz w tym kierunku licząc,że kandydat sam zapuka do drzwi? Zadaj sobie sama pytanie, czy Ty uznałabyś osobę żyjącą podobnie do Ciebie za atrakcyjną. Można gadać wiele,że wygląd nie ma znaczenia,ale to nie prawda. Aby cokolwiek zaiskrzyło potrzebna jest chemia, pociąg już w tej początkowej fazie. Sama jednak musisz uznać,że warto poświęcić trochę czasu na dbanie o siebie i to polubić,a przede wszystkim zmienić swoje podejście.

45

Odp: Taką jaka jestem

A ja myślę , że powinnaś siebie tak opisać na forum randkowym smile

Tak jak nam tu napisałaś smile.
a czy masz szansę ?
Myślę że tak,  podobnych ludzi jest wielu...ale niewielu ma odwagę żyć tak jak myślą i lubią smile

46 Ostatnio edytowany przez ronnypaua (2018-08-10 14:49:35)

Odp: Taką jaka jestem

Sprawa jest bardzo prosta. Pytasz czy warto? To od Ciebie zależy. Mówisz że Ci kogoś bliskiego brakuje. No to albo się weźmiesz za siebie albo będzie Ciężko taką osobę znaleźć.

No i w obecnej chwili też nie możesz za dużo wymagać. Nie ukrywamy nie jesteś zbyt atrakcyjna w takim stanie. Więc nie oczekuj super przystojnego zadbanego faceta. Ale jeśli nie masz wysokich wymagań to szukaj faceta na swoim poziomie. Otyłego i mało o siebie dbającego siedzącego dużo w internecie. Myślę że masz szansę bo takich facetów jest więcej niż kobiet.

Chyba że masz wyśrubowane wymagania no to sorry. Żeby wymagać od innych zacznij od siebie.

47

Odp: Taką jaka jestem

wystarczy brać prysznic minimum dwa razy w tygodniu oraz kąpać się i myć włosy raz w tygodniu i jest się zadbanym, nie ma sensu przesadzać z wymaganiami.

48

Odp: Taką jaka jestem
nika05 napisał/a:

wystarczy brać prysznic minimum dwa razy w tygodniu oraz kąpać się i myć włosy raz w tygodniu i jest się zadbanym, nie ma sensu przesadzać z wymaganiami.

Tak, myć się dwa razy w tygodniu... Super. Zwłaszcza w takie upały albo jak masz okres. Widać mamy wysyp miłośniczek brudu i smrodu.

49

Odp: Taką jaka jestem
nika05 napisał/a:

wystarczy brać prysznic minimum dwa razy w tygodniu oraz kąpać się i myć włosy raz w tygodniu i jest się zadbanym, nie ma sensu przesadzać z wymaganiami.

yikes

Chyba jak ktoś chce tak pięknie pachnąć jak ludzie w średniowieczu. Tak na serio, podstawowe MINIMUM to prysznic raz na dzień (chociaż dwa razy lepiej, a w upale to nawet i trzy razy nie zaszkodzi).

50

Odp: Taką jaka jestem

Autorko, od lat komputer przysłania Ci świat, tkwisz przy nim godzinami, co chyba sprzyja gnuśnięciu. Podpowiedziałabym Ci wzięcie psa ze schroniska, czas na spacery masz, rozruszałabyś kości, może przy okazji poznałabyś kogoś w realu - tylko że o psa trzeba dbać, tak że w Twoim przypadku to ryzykowna opcja, skoro nie chce Ci się zadbać nawet o samą siebie. Jeden dobry uczynek zrobiłaś już na pewno: parę osób ewidentnie skorzystało z okazji, aby się tu dowartościować.

51

Odp: Taką jaka jestem
nika05 napisał/a:

wystarczy brać prysznic minimum dwa razy w tygodniu oraz kąpać się i myć włosy raz w tygodniu i jest się zadbanym, nie ma sensu przesadzać z wymaganiami.

Aż mi się niedobrze zrobiło.
W takim upale, 2 kąpiele w tygodniu...?
A podczas miesiączki? Fuj.

52

Odp: Taką jaka jestem

jovanna adwokat sie znalazl czy leczenie kompleksow ?
Czy tego chcesz czy nie ale osoba dla której strefa komfortu to brak jakiejkolwiek higieny osobistej to jest to brudas.
Osoba otyla to grubas. O ile nie wynika to z choroby lub innych podobnych problemow to nie widzę nic złego w tym aby tak mowic

Wybrała sobie takie życie ? Nikt jej tutaj do niczego nie zmusza. Ale to nie zmienia faktu to ze brudasek grubasek.

53

Odp: Taką jaka jestem

ja86, nie bądź tak prędki do ferowania sądów, bo nie wiesz, czy konkretna osoba jest otyła na własne życzenie. Może ma niezdiagnozowaną chorobę? Może ma podwyższony poziom kortyzolu? Druga rzecz: uważasz, że otyłość to jest jakieś przestępstwo/zaburzenie czy coś? Dlaczego choroba ma usprawiedliwiać otyłość, a wybór to coś, co uprawnia do używania określeń pejoratywnych? I ostatecznie, twoja wypowiedź odnośnie tego, kogo uważasz za brudasa i grubasa nie wniosła nic merytorycznego do tematu.

54

Odp: Taką jaka jestem
Makigigi napisał/a:

ja86, nie bądź tak prędki do ferowania sądów, bo nie wiesz, czy konkretna osoba jest otyła na własne życzenie. Może ma niezdiagnozowaną chorobę? Może ma podwyższony poziom kortyzolu? Druga rzecz: uważasz, że otyłość to jest jakieś przestępstwo/zaburzenie czy coś? Dlaczego choroba ma usprawiedliwiać otyłość, a wybór to coś, co uprawnia do używania określeń pejoratywnych? I ostatecznie, twoja wypowiedź odnośnie tego, kogo uważasz za brudasa i grubasa nie wniosła nic merytorycznego do tematu.

Ale on ma przecież rację w kwestii definicji: jak jestes otyła, to jesteś gruba, a jak się nie myjesz, to jesteś brudasem. Proste.

I żeby nie było, każy ma prawo do obżerania się i braku ruchu, tak samo do nie mycia się- nikt nikomu tego nie zabrania. Ale jej decyzje spotkają się z takim, a nie innym odbiorem i musi być na to przygotowana. Ona ma wolność do tłuszczu i brudu, inni ludzie mają prawo do reakcji. To trochę tak jak ktoś ma prawo do picia litra wódki dziennie, ale ja mam prawo stwierdzić, ze jest alkoholikiem i nie chcę się z nim zadawać.

55

Odp: Taką jaka jestem

nie myjesz się to śmierdzisz proste.

56

Odp: Taką jaka jestem
Beyondblackie napisał/a:
Makigigi napisał/a:

ja86, nie bądź tak prędki do ferowania sądów, bo nie wiesz, czy konkretna osoba jest otyła na własne życzenie. Może ma niezdiagnozowaną chorobę? Może ma podwyższony poziom kortyzolu? Druga rzecz: uważasz, że otyłość to jest jakieś przestępstwo/zaburzenie czy coś? Dlaczego choroba ma usprawiedliwiać otyłość, a wybór to coś, co uprawnia do używania określeń pejoratywnych? I ostatecznie, twoja wypowiedź odnośnie tego, kogo uważasz za brudasa i grubasa nie wniosła nic merytorycznego do tematu.

Ale on ma przecież rację w kwestii definicji: jak jestes otyła, to jesteś gruba, a jak się nie myjesz, to jesteś brudasem. Proste.

I żeby nie było, każy ma prawo do obżerania się i braku ruchu, tak samo do nie mycia się- nikt nikomu tego nie zabrania. Ale jej decyzje spotkają się z takim, a nie innym odbiorem i musi być na to przygotowana. Ona ma wolność do tłuszczu i brudu, inni ludzie mają prawo do reakcji. To trochę tak jak ktoś ma prawo do picia litra wódki dziennie, ale ja mam prawo stwierdzić, ze jest alkoholikiem i nie chcę się z nim zadawać.

Co wiecej brudasa i smierdziela mozna wyprosic np ze srodka komunikacji miejskiej jako uciazliwego dla innych pasazerow. To ze on ma prawo smierdziec nie oznacza ze inni maja obowiazek ten smrod znosic.

57

Odp: Taką jaka jestem
feniks35 napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:
Makigigi napisał/a:

ja86, nie bądź tak prędki do ferowania sądów, bo nie wiesz, czy konkretna osoba jest otyła na własne życzenie. Może ma niezdiagnozowaną chorobę? Może ma podwyższony poziom kortyzolu? Druga rzecz: uważasz, że otyłość to jest jakieś przestępstwo/zaburzenie czy coś? Dlaczego choroba ma usprawiedliwiać otyłość, a wybór to coś, co uprawnia do używania określeń pejoratywnych? I ostatecznie, twoja wypowiedź odnośnie tego, kogo uważasz za brudasa i grubasa nie wniosła nic merytorycznego do tematu.

Ale on ma przecież rację w kwestii definicji: jak jestes otyła, to jesteś gruba, a jak się nie myjesz, to jesteś brudasem. Proste.

I żeby nie było, każy ma prawo do obżerania się i braku ruchu, tak samo do nie mycia się- nikt nikomu tego nie zabrania. Ale jej decyzje spotkają się z takim, a nie innym odbiorem i musi być na to przygotowana. Ona ma wolność do tłuszczu i brudu, inni ludzie mają prawo do reakcji. To trochę tak jak ktoś ma prawo do picia litra wódki dziennie, ale ja mam prawo stwierdzić, ze jest alkoholikiem i nie chcę się z nim zadawać.

Co wiecej brudasa i smierdziela mozna wyprosic np ze srodka komunikacji miejskiej jako uciazliwego dla innych pasazerow. To ze on ma prawo smierdziec nie oznacza ze inni maja obowiazek ten smrod znosic.

Okej, ale mówimy tu o problemie Autorki, która nie wychodzi z domu, jeśli nie musi i jak zaznaczyła - zachowuje minimum higieny. Dodatkowo ona sobie zdaje sprawę, jak sytuacja wygląda, więc chyba nie ma sensu jej dodatkowo "uświadamiać".
Jeśli chodzi o prawo innych do reakcji, to raczej chodzi o "nie podoba mi się twój zapach i to, że nie dbasz o wygląd", a nie o "jesteś brudasem i śmierdzielem". Dla mnie przegięciem są te słowa pod adresem osoby, której nawet nie znam i jej nawyki mnie nie dotyczą, a która "przyznaje się do winy" i nie prosiła o lincz, tylko o opinię, czy warto zmieniać nawyki dla kogoś innego.

58

Odp: Taką jaka jestem
Makigigi napisał/a:
feniks35 napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Ale on ma przecież rację w kwestii definicji: jak jestes otyła, to jesteś gruba, a jak się nie myjesz, to jesteś brudasem. Proste.

I żeby nie było, każy ma prawo do obżerania się i braku ruchu, tak samo do nie mycia się- nikt nikomu tego nie zabrania. Ale jej decyzje spotkają się z takim, a nie innym odbiorem i musi być na to przygotowana. Ona ma wolność do tłuszczu i brudu, inni ludzie mają prawo do reakcji. To trochę tak jak ktoś ma prawo do picia litra wódki dziennie, ale ja mam prawo stwierdzić, ze jest alkoholikiem i nie chcę się z nim zadawać.

Co wiecej brudasa i smierdziela mozna wyprosic np ze srodka komunikacji miejskiej jako uciazliwego dla innych pasazerow. To ze on ma prawo smierdziec nie oznacza ze inni maja obowiazek ten smrod znosic.

Okej, ale mówimy tu o problemie Autorki, która nie wychodzi z domu, jeśli nie musi i jak zaznaczyła - zachowuje minimum higieny. Dodatkowo ona sobie zdaje sprawę, jak sytuacja wygląda, więc chyba nie ma sensu jej dodatkowo "uświadamiać".
Jeśli chodzi o prawo innych do reakcji, to raczej chodzi o "nie podoba mi się twój zapach i to, że nie dbasz o wygląd", a nie o "jesteś brudasem i śmierdzielem". Dla mnie przegięciem są te słowa pod adresem osoby, której nawet nie znam i jej nawyki mnie nie dotyczą, a która "przyznaje się do winy" i nie prosiła o lincz, tylko o opinię, czy warto zmieniać nawyki dla kogoś innego.

Ale ja nikogo nie linczuje. Wskaz mi gdzie nazwalam tak Autorke bo chyba mamy dwie wersje mojego posta. Odnioslam sie tylko do dyskusji na ile prawa pewnych osob rodza okreslone konsekwencje dla nich. Zreszta nikt nie mowi o tym zeby wypraszac obrazajac tych ludzi.Tyle ze to ze sie kogos nie nazwie wprost na glos brudasem i smierdzielem tylko powie prosze opuscic pojazd bo wydziela pan nieprzyjemny zapach nie oznacza ze w glowie sie tak tej osoby nie postrzega. Nie badzmy obludni. Ja nikogo werbalnie nie obrazam ale myslec o takich ludziach  swoje chyba jeszcze mam prawo.

59

Odp: Taką jaka jestem

Zgodzę się z Feniks.

Jasne, że nie chodzi o to by obrażać publicznie ludzi, wyzywając ich w środkach transportu. To jest niegrzeczne. Niestety, nasze mózgi tak pracują, że jak siedzi obok mnie ktoś kto cuchnie na kilometr, albo osiągnął rozmiar XXXL, także nie mam gdzie siedzieć sama, to słowa "brudas" i "grubas" same się narzucają.

Autorka musi po prostu zdecydować czy chce być atrakcyjna (również w kontekście społecznym), czy woli żyć po swojemu i tym samym skazać się na ostracyzm i wieczną samotność.

60 Ostatnio edytowany przez Jovanna (2018-08-13 13:38:40)

Odp: Taką jaka jestem
ja86 napisał/a:

jovanna adwokat sie znalazl czy leczenie kompleksow ?
Czy tego chcesz czy nie ale osoba dla której strefa komfortu to brak jakiejkolwiek higieny osobistej to jest to brudas.
Osoba otyla to grubas. O ile nie wynika to z choroby lub innych podobnych problemow to nie widzę nic złego w tym aby tak mowic

Wybrała sobie takie życie ? Nikt jej tutaj do niczego nie zmusza. Ale to nie zmienia faktu to ze brudasek grubasek.

W takim razie z ciebie dobry prokurator. Jestem na takich samych prawach, co Ty. Jeżeli chamstwo innych mnie razi, to się głośno na ten temat wypowiadam. W moim odczuciu taki lincz, to czysty brak kultury. Nie jeden z nas nie miałby odwagi pisać otwarcie o naszych negatywnych stronach. Nie spodobało Ci sie co napisalam, więc automatycznie atakujesz - ach kolejna typowa reakcja.

Idąc Twoim tropem myslenia mamy prawo do nieszanowania każdego, kto nam się nie podoba, czy śmie życ inaczej. Jest różnica określić kogoś osobą z nadwagą, a mówić o nim, że jest grubasem. Pierwsza opcja jest stwierdzeniem faktu, druga jest obraźliwa. Na prawdę trzeba Ci tłumaczyć tak elementarne rzeczy? Jeżeli ktoś jest mniej inteligentny ode mnie w jakimś temacie, to rozumiem, że mogę spokojnie z pełną kulturą głosić, że jest głupi? Tak to rozumiesz? A wiesz, że nikt nie jest idealny i na każdego można znaleźć wiele obraźliwych słów, czy epitetów? Tak Panie idealny. Rozumiem przekaz Twojej wypowiedzi i sie z nim zgadzam, ale Twoja kultura wskazuje też, że przy okazji chciałeś sobie pogardzić autorką. Do tego nic nie wniosłeś do rozmowy, poza tyraniem jej. Może miało to służyć Twojej własnej rozrywce. Nie wiem.  Kto tu leczy komplelsy. Ja, czy Ty? W moim odczuciu inteligentna osoba, raczej nie szłaby w zaparte - albo by coś przemyślała i przemilczala, albo by przyznala racje. A Ty zaatakowaleś mnie. smile przywykłeś już do tyrania i oceniania ludzi, prawda? Więc nawet jeśli Ci poradze, żebyś spojrzał w lustro i zaczął od siebie to nic Ci to nie pomoze. W zwiazku z czym zakonczmy te fantazyjną przepychanke.

61

Odp: Taką jaka jestem

Dziewczyno, ale ty nawet cery nie ogarniesz, bo stawiam, że te syfy to wina fast foodów i takiego trybu życia. Tu dermatolog co najwyżej dorzuci ci steryd, żeby było widać efekt, bo na zmianę trybu życia cie nie namówi. Poza tym no po prostu fujka i tyle. Nawet niemiło jest cię odwiedzić, bo z gory wiadomo, że nie ma co liczyć na rewizytę, bo ci sie nie bedzie chciało tak poświęcić dla drugiej osoby.
Chcesz leżeć i gnić na kanapie- ok, ale czy naprawdę łudzisz się, że znajdzie się ktoś, kto będzie chciał tak samo leżec, grać, programować i obzerać się fastfoodami i wspólnie zarastać brudem? W ogóle uważam, że taka niechęć do  dbania o siebie i skrajne lenistwo kwalifikuje się do: zrobienia kontroli u lekarza i badań: morfologii, moczu, badaniu poziomu cholesterolu i tarczycy oraz rozmowy z przynajmniej psychologiem.

Ja też gram w gry i jem fast foody czasem. Często razem z mężem sobie robimy wieczór gier, z piwem i przekąskami, kiedy dzieci śpią. Ale przed pójściem spać nie ma opcji, żeby z siebie nie zmyć całego dnia i nie umyć zębów.  Granie nie wyklucza innych aktywności życiowych przecież xD xD xD

A w ogóle w co grasz? :> Chyba już ktoś to pytanie zadał.

62

Odp: Taką jaka jestem
Galapagoss napisał/a:

I tu moje pytanie. Czy warto zmieniać się, wychodzić ze swojej strefy komfortu dla kogoś? Wiem, że w związku musi być zaangażowanie obojga stron, ale ja przecież jestem w stanie poświęcić swój czas, okazać uczucia, tylko czy muszę do tego dokładać jakieś głupie diety, pindrzenie się przed lustrem. Każdy jest inny, wielu mężczyzn stąpa po tym świecie, czy naprawdę nie mam szans trafić na żadnego z nich, bez zastosowania zmian?

To nie chodzi o wychodzenie ze swojej strefy komfortu, ale o zmianę nawyków. Zachowania i nawyki zawsze da się zmienić, do końca życia, gdy tylko się chce. A skoro nie chcesz, to może znajdzie się ktoś taki, kto zaakceptuje Ciebie taką, jaka jesteś, ze wszystkimi Twoimi zaletami i wadami. A może się nie znajdzie. Ostatecznie to czyściochy i chudzielce z nienaganną cerą też mają często problemy ze znalezieniem drugiej połówki.

63 Ostatnio edytowany przez jjbp (2018-08-13 18:34:08)

Odp: Taką jaka jestem

Autorko dziwi mnie ze mówisz że z aktualnym trybem życia i nawykami Ci dobrze.
Nie chce Cie pouczać i krytykować bo jesteś dorosła i masz prawo robić co chcesz ale nie myślisz że miło by było trochę bardziej o siebie zadbać? Tak dla samej siebie.
Nie mówię o makijażach, szpilkach i katorżniczych ćwiczeniach tylko o zwykłej wymianie garderoby na nową (mówisz że dobrze zarabiasz więc wnioskuję że nie jest to niemożliwe) nawet jeśli mają to być dalej dresy i bluzy tyle że nowe? Albo o kupieniu jakichś fajnych kosmetyków do kąpieli np fajne zapachowe żele, mgiełka zapachowa itd? Spacerach dwa razy w tygodniu? Nie musisz przecież od razu z trybu w którym funkcjonujeaz teraz przeskakiwac na skomplikowana pielęgnację, może spróbuj z tygodnia na tydzień częściej brać prysznic, robić jakąś pielęgnację ciała, myc włosy?
Ja myślę że jakbyś spróbowała to nawet by Ci się spodobało smile
Ja np nie robię makijażu, ciuchy znajduje w sieciowach lub second handach, ubieram się raczej tak by było wygodnie, ćwiczę tylko jak mam ochotę ale lubię np zrobić sobie maseczkę albo widzieć efekty nowej odżywki do włosów smile jest w tym jakąś frajda.
Po traktuj to jako eksperyment - jak nie wyjdzie zawsze możesz zostać przy starych nawykach.

64

Odp: Taką jaka jestem

Autorka się już nie odezwie...

65

Odp: Taką jaka jestem

Coś mi się wydaje, że Autorka jest trollem, co przyszedł, namieszał i się zmył...

Posty [ 1 do 65 z 101 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026