netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

16 odpowiedzi3 145 wyświetleńzałożony przez Magie Blanche, 22.12.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

Szukam porady, ponieważ mocno zastanawiam się czy podjąć jakiekolwiek kroki czy zostawić sprawę w spokoju.

Otóż, od kilku lat już udzielam korepetycji z języka angielskiego. Jedną z moich pierwszych uczennic była 8-letnia dziewczynka. Zadzwonił jej tata do mnie, żeby rozpocząć współpracę.

Przez pierwszy rok uczyłam tylko ją. Widziałam, że przypadłam jej tacie do gustu, jakkolwiek to zabrzmi. Często pytał co u mnie słychać w życiu o moje zdrowie, niby czysta uprzejmość i sympatia. Prawie za każdym razem pytał czy nie odwieźć mnie do domu po skończonej lekcji. Raz nawet gdy już byłam w drodze na przystanek, to wołał do mnie z samochodu czy bym się z nim nie zabrała jednak.

Po pierwszym roku miałam przychodzić dwa razy na tydzień. Raz w tygodniu miałam mieć zajęcia z nim. Chciał powtórzyć sobie podstawy języka – czasy. Często dotykał mnie lekko. Nie był to jakiś zmysłowy dotyk. Zwykłe krótkie zaczepki w ramię. Gdy miałam na sobie coś dodatkowego i nawet jak było zimno u niego w domu, to często pytał czy mi nie gorąco, czy bym nie zdjęła żakietu, swetra.

Nigdy nie traktowałam tego poważnie, podchodziłam do tego z dystansem i zachowywałam się tak profesjonalnie jak tylko umiałam.

Niedawno miałam z nim lekcję. Byłam z nim sama w domu. Zaczęłam mu coś tłumaczyć, podczas gdy on nagle zdenerwował się i zaczął coś mruczeć pod nosem: „Gdzie one są?” (chodziło mu o jego żonę i dwie córki, które były w mieście i miały niedługo przyjechać). Wyszedł z lekcji i powiedział, żebym sobie posiedziała. Reszta rodzinki niedługo wróciła i zaczęłam lekcję z jego córką. Za kilka minut poczułam, że w pokoju jest zimno i poszłam do mamy dziewczynki, aby spytać o to jak uruchamia się grzejnik. Weszłam do pokoju, w którym podejrzewałam, że ją znajdę a ona siedziała na łóżku młodszej córki i płakała. Spytałam o co chodzi, ale nie odpowiedziała.

Na następnej lekcji znów miałam mieć lekcję z tatą mojej uczennicy. Na samym początku lekcji skrytykował to co robiłam z jego córką: przyklejanie zdań historyjki w odpowiedniej kolejności. Powiedział, że to strata czasu. Na sam koniec zapytał czy jest jakiś problem. Zapytałam, że mogę spytać o to samo. Zarzucił mi wtedy, że nie byłam przygotowana na ostatniej lekcji i dlatego był zły. Wściekłam się i zaczęłam z nim dyskusję. On przerwał naszą rozmowę, twierdząc że nie ma po co robić konfliktów. A po lekcji znów zaczął marudzić, że wstając uderzyłam go krzesłem i go bardzo teraz noga boli……


Nie wiem co mam o tym teraz myśleć, czy to zwykły kryzys wieku średniego czy on naprawdę jest niebezpiecznym typem. Facet naprawdę zachowuje się jak dziecko i ma humorki. Nie wiem tylko czy już rezygnować z zajęć w tej rodzinie czy porozmawiać czy nic nie robić.

2

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

Moim zdaniem ani zboczeniec, ani kryzys wieku średniego. Chory człowiek- prawdo podobnie lub stosuje przemoc wobec rodziny.
Masz prawo odmówić lekcji, na pewno znajdziesz innych uczniów. Rozmowa nic nie da, jak sądzę. Jeśli nie przeszkadza Tobie cała sytuacja nic nie rób, olewaj jego humorki i ucz dalej.

3

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

Uczę jego obie córki i obie mają kłopoty z pamięcią. Młodsza natomiast przeprasza za wszystko, a gdy przez przypadek zrobi coś złego to płacze. Bardzo je lubię, ale ojca zachowanie - nie podoba mi się i nie mam ochoty go uczyć.

4

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

Zgłoś ich może do pomocy społecznej... Być może tam jest tyrania.

5

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?
Gary napisał/a:

Zgłoś ich może do pomocy społecznej... Być może tam jest tyrania.

Dokładnie, koniecznie zgłoś podejrzenie. Nie pytaj matki czy pomóc, bo na pewno odpowie "nie trzeba/nic się nie dzieje" tylko stanowczo powiedz, że zdajesz sobie ze wszystkiego sprawę. Najczęściej rodzina boi się mówić z powodu strachu. Spróbuj namówić Ją do szukania pomocy m.in. założenia niebieskiej karty. Problemy z pamięcią i płaczliwość to typowe cechy dzieci z toksycznych rodzin.

6

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?
Magie Blanche napisał/a:

Uczę jego obie córki i obie mają kłopoty z pamięcią. Młodsza natomiast przeprasza za wszystko, a gdy przez przypadek zrobi coś złego to płacze. Bardzo je lubię, ale ojca zachowanie - nie podoba mi się i nie mam ochoty go uczyć.

Jeśli nie podoba ci się zachowanie ojca, to go nie ucz. Zawsze możesz się wytłumaczyć, że zabrakło ci czasu.
Jak dla mnie jego zachowanie dziwne i nie wiadomo czego się spodziewać.
Z tego co piszesz zatrudnił cię ojciec. Czy  matka nie interesuje się postępami dziewczynek?

7

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

Wydaje mi się, że mama interesuje się co i jak, prosiła mnie czasem, żebym z nimi przerobiła jakąś konkretną rzecz.
Nawet matkę częściej słyszałam zdenerwowaną. Krzyczała na córkę, bo tamta coś nierówno pisała w zeszycie. Albo na młodszą, bo pobrudziła dywan czekoladą.

8

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?
Magie Blanche napisał/a:

Wydaje mi się, że mama interesuje się co i jak, prosiła mnie czasem, żebym z nimi przerobiła jakąś konkretną rzecz.
Nawet matkę częściej słyszałam zdenerwowaną. Krzyczała na córkę, bo tamta coś nierówno pisała w zeszycie. Albo na młodszą, bo pobrudziła dywan czekoladą.

Nie wiem co Ci doradzić, bo jako pedagog (wydaje mi się, że masz takie wykształcenie) powinnaś dobrze rozpoznać problem smile. Powinnaś porozmawiać z rodzicami -być może (tak mi się wydaje) to jest toksyczna rodzina i trzeba działać dla dobra dzieci, być może dzieci są wrażliwe, a oni jako rodzice niestety nie potrafią odpowiednio zaopiekować się nimi (rozwój charakteru itp.)

9

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?
Magie Blanche napisał/a:

Wydaje mi się, że mama interesuje się co i jak, prosiła mnie czasem, żebym z nimi przerobiła jakąś konkretną rzecz.
Nawet matkę częściej słyszałam zdenerwowaną. Krzyczała na córkę, bo tamta coś nierówno pisała w zeszycie. Albo na młodszą, bo pobrudziła dywan czekoladą.

Jak dla mnie  to obydwoje rodzice mają duże ambicje, a  dzieci nie są takie zdolne. Mogę się mylić, oczywiście. Może to jest rodzina toksyczna, ale jakie ty masz dowody, żeby cokolwiek zgłosić?

10 Ostatnio edytowany przez Magie Blanche (2017-12-26 01:04:21)

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

Na moje [pedagogiczne] stwierdzenie, że dziecka nie należy szkolić jako osobę niższą w hierarchii jakby z góry zakładając, że cokolwiek trzeba u dziecka tępić; jakikolwiek przejaw entuzjazmu, jego naturalnej energii, to ich mama powiedziała, że dzieci muszą wiedzieć gdzie ich miejsce i należy je dyscyplinować -
- co mi się nie podoba, dlatego na lekcji stosowałam odwrotne metody do ich metod i mimo wszystko dziewczynki się słuchają, zwłaszcza młodsza. (staram się ją dowartościować)

Nie chcę wychodzić z żadnymi wnioskami zbyt szybko, bo właśnie za mało dowodów. Chociaż chętnie bym postraszyła tego ojca. Chodzi mi jedynie o niego, a z nim siłą rzeczy muszę mieć do czynienia, bo mam z nim lekcje... ciężko byłoby wykombinować, żeby tylko z niego zrezygnować ... musiałabym od razu odrzucić całą rodzinkę.. i nie wiem czy to w ogóle robić.

11

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

Sorry, ale to jak rodzice wychowuja WLASNE dzieci to nie jest Twoja sprawa. Ty moze i masz milion progresywnych teorii, ale jezeli sa one sprzeczne z pogladami matki i ojca dziewczynek, to albo  ugryz sie w jezyk, albo zrezygnuj z nich jako klientow.

A jezeli faktycznie zachowanie tego mezczyzni jest dla Ciebie dziwne lub niepokojace, to odejdz z tej posady. Wyklocanie sie z pracodawca w tym temacie i pouczanie go jak ma sie odnosic do wlasnych dzieci jest aroganckie i po prostu glupie. Innym rodzicom uczniow tez masz zamiar urzadzac wyklady?

12

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

Lubię urządzać wykłady od czasu do czasu big_smile

A tak szczerze, to powiedziałam jedno zdanie i się "zamknęłam." Po prostu obserwuję ludzi. I dopóki czegoś nie spróbuję to nie uważam tego za GŁUPIE.

(Mnie cały czas chodzi bardziej, że ojciec zaczyna również na mnie przelewać frustracje i traktuje jak koleżankę, którą nie jestem. Jako dorosły facet to już powinien wiedzieć co mu wypada. Jakoś inni tatusiowie nie przekraczają granic, dlatego nie mam powodu do niepokoju.)

13

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

No to zamiast wyklocac sie, powinna bylas prosto mu powiedziec, ze chcesz byc tylko na profesjonalnej stopie, ze nie jestes jego kolezanka, ale tylko nauczycielka. A jak to by nie poskutkowalo, zrezygnowac z tej rodziny jako klientow.

14

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?
Magie Blanche napisał/a:

Na moje [pedagogiczne] stwierdzenie, że dziecka nie należy szkolić jako osobę niższą w hierarchii jakby z góry zakładając, że cokolwiek trzeba u dziecka tępić; jakikolwiek przejaw entuzjazmu, jego naturalnej energii, to ich mama powiedziała, że dzieci muszą wiedzieć gdzie ich miejsce i należy je dyscyplinować -
- co mi się nie podoba, dlatego na lekcji stosowałam odwrotne metody do ich metod i mimo wszystko dziewczynki się słuchają, zwłaszcza młodsza. (staram się ją dowartościować)

Nie chcę wychodzić z żadnymi wnioskami zbyt szybko, bo właśnie za mało dowodów. Chociaż chętnie bym postraszyła tego ojca. Chodzi mi jedynie o niego, a z nim siłą rzeczy muszę mieć do czynienia, bo mam z nim lekcje... ciężko byłoby wykombinować, żeby tylko z niego zrezygnować ... musiałabym od razu odrzucić całą rodzinkę.. i nie wiem czy to w ogóle robić.

No, to już wiem, że chodzi o metody wychowawcze. Jednak ty jesteś z dziećmi tylko na lekcjach, a rodzice przez cały czas. Jeśli chciałabyś przekonać do swoich metod, to musisz mieć po swojej stronie rodziców. Mogłabyś ostatecznie zaprosić ich na lekcje z dziewczynkami, choć nie jestem pewna czy ich nie nagrywają.

Z ojcem już rozmawiałaś. A czy powiedziałaś mu, że krępuje cię jego protekcjonalność? Tu przyznaję rację Beyonblacke.

15 Ostatnio edytowany przez Magie Blanche (2017-12-26 15:40:54)

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

Ciężko mi przyrównać dyskusję do kłótni.
Nie rozmawiałam z nim jeszcze w ten sposób a chyba będę musiała. Właśnie moje pytanie było czy warto jeszcze rozmawiać czy to już dość sygnałów ostrzegawczych.


Magie Blanche napisał/a:

Nie wiem tylko czy już rezygnować z zajęć w tej rodzinie czy porozmawiać czy nic nie robić.

16

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

Wydaje mi się że ojciec jeśli Cię podrywał, to może w ogóle chciał te lekcje dla siebie temu, bo sobie coś tam nawyobrażał... Że jak sami będziecie to nie wiadomo co wink
Teraz jest może sfrustrowany, bo nic nie wychodzi w tym kierunku, a sama nauka jak widać go nie interesuje. To wymyśla jakieś głupoty, a to że źle uczysz, a to musi wyjść z lekcji nie wiadomo czemu. Zwyczajnie go chyba ten angielkski nie interesuje i nigdy nie interesował.
Ja myśle, że on nawet może by sie ucieszył, jakbyś zaproponowała koniec tych lekcji. Bo już sam dobrze widzi, ze nic z tego nie wychodzi poza nauką i temu pewnie jest sfrustrowany. Może po prostu powiedz, że skoro chciał poznac podstawy, to już podstawy przerobiliście (nie będzie to sprzeczne z prawda, bo w końcu "podstawy" to rzecz względna smile ) I jeśli jest tak, jak mówie, to facet odetchnie z ulgą i przyzna Ci rację, że więcej mu angielskiego rozwijać nie potrzeba wink
Natomiast co do dzieci, to chyba sie nie da za wiele zrobić za bardzo. Jakbyś widziała jakieś znęcanie, czy np. ślady po biciu, to by była inna sprawa. Można by na policję nawet zgłosić. Ale samo tylko to, że są zalęknione i płaczliwe, to chyba nie jest niestety żaden dowód. Chociaż z tego, co mi sie wydaje, to można zgłosić do pomocy społecznej nawet jak nie ma żadnych dowodów (czasem nawet zlośliwi sąsiedzi tak zgłaszają kogoś, to już jest przegięcie w drugą stronę). Skoro cos tam Cię zaniepkoiło, to może jakoś tam wyczuwasz podświadomie, że cos jest nie halo w tej rodzince. I jak zgłosisz do opieki społecznej, to oni tam sie zainteresują, może oni coś wykryją... A Ty będziesz miała chociaz spokój sumienia, że nie zostawiłaś tak sprawy, bo może na prawde sie tam jakaś krzywda dzieciom dzieje, wiec chyba nie warto tak tego zostawiać jednak.
Sama jednak sie tam może nie ładuj z pouczaniem dorosłych ludzi, bo kim ty dla nich jesteś, żeby oni Ciebie mieli słuchać? Nie jesteś raczej dla nich jakimś autorytetem, ani nawet kimś bliskim, ot po prostu dziewczyna co przychodzi i korki daje. Nie masz dla nich żadnej władzy, czy autorytetu. Więc obawiam sie, że jakbyś wyskoczyła z pouczeniami, czy co gorsza jakimiś podejrzeniami, to może wyniknąć z tego jedynie nieprzyjemna awantura i tyle z tego będzie.
Tak że na Twoim miejscu to bym pomyślała właśnie o rozmowie w MOPSie z pracownikami. Powiesz, co zauważyłaś i że nie masz jakichś dowodów, nie jesteś niczego pewna, prosisz jedynie o przyjrzenie się tej rodzinie (wywiad środowiskowy - się to chyba nazywa?) Niech ktoś kompetentny tam powęszy i tyle. Jak nic sie nie dzieje, to raczej nic złego z takiego donosu nie wyniknie. A jakby jednak, to będziesz zadowolona, że coś zrobiłaś.

17

Odp: Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

Dziękuję Koczek za wyczerpującą odpowiedź smile

Dało mi to do myślenia i nadało trochę innej perspektywy. Jednak mimo wszystko mam nadzieję, że nie chce mnie w ten sposób wykurzyć z ich domu.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Czy to zboczeniec czy kryzys wieku średniego?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026