Witajcie moj problem jest byc moze banalny i napewno opisywany byl na forum nie raz ,ale mnie osobiscie bardzo wykonczyl,mianowicie chodzi o dziewczyne z mojej pracy i sasiadke ktorej u siebie zalatwilam prace , otuz moze przytocze pare sytuacji z pracy ktore mnie spotykaja na codzien ,ta dziewucha nabuntowala wszystkich przeciwko mnie wiekszosc osob nawet jak robie to i tak mowia ze nie wymyslaja to sobie poprostu , jak im nie raz to nie pyknie to pisza glupie kartki podpisujac sie jako przelozony naprzyklad a podejrzewam ze to ta dziewucha to pisze ,malo tego zauwazylam ze bardzo wtraca sie w moje juz osobiste sprawy a to juz dzieki mojej sasiadce raz zostalam wezwana do biura okazlo sie ze ta nie doslyszala pewnej rzeczy a dodala sobie i poleciala na skarge ,w skrocie boje sie rozmawiac ,stac palic ona siedzi mi na karku caly dzien zauwazylam tez ze jak ide do jadalni to jakos o dziwo zawsze lata kolomnie ,ja juz tylko patrze az na mnie doniesie do ops jeszcze tego by brakowalo bo mam corke,no poprostu dba o to zeby kazdy mnie nie nawidzil wymysla na mnie nie stworzone historie ,a wiem to od pracownikow moja sasiadka jest taka sama pracownik jeden mi powiedzial ze to obsesja dlatego bo one moj temat rozpoczynaja same, i to czesto kolega stwierdzil ze delikatnie dal im do zrozumienia ze go to nie obchodzi co ja tam robie po pracy ,a one dalej teraz akurat ponoc do niego zadziej gadaja ale tylko dlatego ze on im juz mowil ze go to nie obchodzi ,nie wiem podsumowujac one nie znaja innych tematow jak ja ,wyobrazcie sobie ze jak kolega kiedys przywiozl zwolnienie mojej sasiadce to na drugi dzien to we dwie tak musialy gdakac na ten temat ze masakra one narobia afery ze wszystkiego co mnie dotyczy
Podobne tematy
2 2017-12-23 01:28:45 Ostatnio edytowany przez strzała (2017-12-23 01:30:19)
W życiu nie widziałam tak długiego zdania .
Oooo i jeszcze się nawet nie skończyło.