Witam �� Mam problem mój syn ma 14 lat i wykłóca się że chce iść do kolegi na sylwestra .Nie chce go puścić bo tam nie będzie jego rodziców ..nie mam z kim go zostawić córka zostaje w domu i zaprasza koleżanki ale syn nie chce z nimi siedzieć i córka też nie to powiedziałam mu że zabieram go ze sobą bo idę do koleżanki z z moja przyjaciółką. On zaczął się awanturować że nie pójdzie po tej awanturze już ostatecznie postanowiłam że idzie ze mną .Koleżanki też mówią żebym go brała bo w tym wieku nie powinien chodzić na imprezy a poza tym bardzo go lubią i zawsze się cieszą jak go gdzieś biorę ze sobą dlatego to nie problem . Wy puszczacie swoje pociechy w tym wieku na takie wydarzenia ?
2 2017-12-22 17:59:16 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2017-12-22 17:59:22)
Moim zdaniem jest za młody na Sylwestra u kolegi bez nadzoru osób dorosłych.
Przecież wiadomo czemu się tak upiera. Alkohol, może jakaś trawka, dziewczyny. To już ten głupi wiek, gdy w głowie jeszcze nic nie ma, ale czuje się jak dorosły.
Jeśli bardzo dobrze nie znam towarzystwa w jakim się będzie bawić, nie ma na miejscu rodziców, to nie pozwoliłabym. A potem, jakby się nie daj Boże coś stało, to mnie oskarżą, że się dzieckiem nie zajmuję. Dziś nie trudno o odebranie praw rodzicowi.
Moja młoda tez nie chce z dorosłymi, bo to nudy i siara, ale trudno. Jako rodzic jestem odpowiedzialna za swoje dziecko.
http://www.netkobiety.pl/t109114.html
A to w końcu Twój syn czy koleżanki?
Koleżanki też mówią żebym go brała bo w tym wieku nie powinien chodzić na imprezy a poza tym bardzo go lubią i zawsze się cieszą jak go gdzieś biorę ze sobą dlatego to nie problem .
A pytałaś syna, czy lubi Twoje koleżanki?
Serio? 14letni gość ma się nudzić ze starymi babami, bo one go lubią???
A może przynajmniej z kolegą jakimś byś go wzięła, skoro nie chcesz się zgodzić na jego indywidualnego sylwestra i nie może też zostać w domu (w sumie nie bardzo rozumiem, dlaczego, ale nie moja sprawa...)?