Dlaczego tak jest,że dla faceta łame wszystkie swoje zasady...Mój facet mnie olewa,nie widzieliśmy sie już miesiąc,bo zawsze ma coś ważniejszego do roboty,potem przeprasza,mówi ze sie poprawi...a ja znów daje mu szanse,wierze,że sie zmieni...i ciągle to samo,strasznie się mecze i czuje,że to ja popełniam bład...od innego faceta dawno bym odeszła a od niego nie potrafie...
1 2010-03-06 18:24:27 Ostatnio edytowany przez Ilonta22 (2010-03-06 18:25:10)
Podobne tematy
jesteś od niego uzależniona. on to widząc nic nie zmienia w swoim zachowaniu bo mu tak wygodnie (czytaj zawsze sie odezwiesz, przyjdziesz)
Krótka piłka, skoro mu na to pozwalasz, to myśli że wszystko mu wolno... Albo to zmienisz, ostro postawisz sprawe, albo ciągle będziesz czekać to na telefon, to na spotkanie...
a ja znów daje mu szanse,wierze,że sie zmieni...
Wg mnie to Twój podstawowy błąd. Skoro ciągle powtarza swoje beznadziejne zachowania to kiedy się zmieni? Chyba jak Ziemia odwróci się biegunami. Ilonta22, przejrzyj na oczy i nie daj sobą pomiatać.
Ilonta22 napisał/a:a ja znów daje mu szanse,wierze,że sie zmieni...
Wg mnie to Twój podstawowy błąd. Skoro ciągle powtarza swoje beznadziejne zachowania to kiedy się zmieni? Chyba jak Ziemia odwróci się biegunami. Ilonta22, przejrzyj na oczy i nie daj sobą pomiatać.
W ramach ciekawostek napiszę, że przebiegunowywanie Ziemi właśnie zachodzi.. Ale jest to wieloletni proces, nie dożyjemy tego hehe ( nie jest to ciekawostka z filmu 2012 tylko fakt
![]()
Z własnego doświadczenia powiem, że jeśli facet nie dostanie kopa to nie ma szans na zmianę. Musi zauważyć, że jeśli tego nie zrobi to po prostu odejdziesz. Zawsze możesz odejść, jeśli mu zależy na Tobie to się zmieni i będzie szansa, jeśli oleje to, to znaczy, że nigdy nie miał zamiaru się zmieniać
co racja to racja GRAAL. nic nie działa na motywacje faceta jak uciekająca myszka. kotek nagle się budzi i chce ją łapać