witam
Byłam z facetem 4 lata.Rozstałam się z nim prawie 2 lata temu, gdyż był to związek na odległość i nie wytrzymywałam już tych rzadkich spotkań.Wszyscy mi mówili znalazłabyś sobie chłopaka z bliska.Wreszcie ugięłam się i znalazłam sobie chłopaka z bliska.Myślałam, że jeżeli będę miała chłopaka z bliska wszystko jakoś się ułoży chociaż na początku nie będę kochać.Ale się nie ułożyło.Tamten chłopak z którym byłam 4 lata błagał,prosił żebym do niego wróciła.Teraz ja bardzo chciałabym wrócić do chłopaka z którym byłam 4 lata bo miłość jest dla mnie najważniejsza.Czuję że to jest jedyna i prawdziwa miłość w moim życiu. Jednak on nie chce już być ze mną.Mówi że za dużo czasu minęło a za chwilę że nie chce związku na odległość.Popełniłam największy błąd zostawiając go wtedy.Wiem że go skrzywdziłam i że się boi być znów ze mną.Nie mamy ze sobą kontaktu.On ma 30 lat a ja 26 lat. Nie wiem co robić, czy jest jeszcze jakaś szansa żebyśmy byli razem?
pozdrawiam
Podobne tematy
Jedź do niego, porozmawiaj z nim, powiedz, że odeszłaś wtedy, bo pewne sprawy Cię przerosły, ale dzięki temu rozstaniu wiesz, że to prawdziwa miłość, bo nigdy nie przestałaś kochać, powiedz, że teraz jesteś silniejsza i jesteś pewna, że przetrwacie wszystko. Swoją drogą to macie już tyle lat i jeśli On nadal Cię kocha i uda Wam się na nowo połączyć to nie widzę przeszkód na to by zrobić krok do przodu i zamieszkać razem. Życzę Ci POWODZENIA... Jedź do niego jak najprędzej i walcz ![]()
2 lata to spory kawałek czasu, możecie być już sobie obcy. Z perspektywy porzuconego chłopaka po ponad 3 letnim związku mogę napisać jak to jest po pewnym czasie. On się boi, zraniłaś go wcześniej, zabrałaś wszystko. Skoro chciał wrócić to miał nie jedną nie przespaną noc, wiele myśli. Uczucie miłość zastąpił obojętnością, może nawet złością.
P.S ponoć nic nie daje porzuconemu facetowi takiej satysfakcji, jak sytuacja gdy dziewczyna jednak chce wrócić a on jej daje takiego samego "kopa" jak ona jemu wcześniej
pojechać do niego nie mogę niestety
Również uważam, że powinnaś do niego pojechać. Dlaczego nie możesz? hm?
Ja chcesz wszystko wyjaśnić, nie spotykając się z nim w cztery oczy...
nie mogę do niego jechać bo mam problemy ze zdrowiem a ostatnio gdy byłam nie daleko i chciałam się spotkać to on nie chciał a mieszkam 200 km od niego.
Hmm.. 200km dla mnie to nie aż tak daleko żeby widzieć się chociaż na weekend...
2 lata naprawde bardzo duzo!! Uczucia po takim czasie mogą wygasnąć,może kogoś juz ma...
Dlatego jestem tutaj za dziewczynami żebyś postarała sie do niego pojechać,jesli masz problemy ze zdrowiem poproś kogoś żeby pojechał z toba...
A jestescie w takim wieku że możecie zamieszkać w jednym miejscu razem....
Powalcz troszke... Niech widze że popełniłaś straszny błąd...
Na pomoc mojej rodziny i kilku znajomych nie mogę liczyć.Nie akceptują naszego związku i cieszą się że nie jesteśmy razem.Miał dziewczynę więc nie wtrącałam się ale kilka dni temu rozstali się więc napisałam do niego czy "chce jeszcze ze mną spróbować być i że wiem że będzie trudno na początku i że się boi".Właśnie wtedy napisał mi że nie bo dużo czasu minęło a później że nie chce już związku na taką odległość.Co robić?Jak dalej żyć?Odpuścić czy walczyć?
Dobrze zrozumiałam?? Po dwóch latach nagle uświadomiłaś sobie, że chcesz z nim być?? Dla mnie to trochę dziwnie, wybacz. Byłaś w stanie z nim zerwać pod wpływem sugestii ze strony rodziny, a teraz po takim czasie kiedy on prawdopodobnie nic do Ciebie nie czuje, być może jest już innym człowiekiem niż ten którego pamiętasz, chcesz wrócić? Hmm, zyczę ci jak najlepiej ale jak dla mnie to masz marne szanse. Zawsze możesz spróbować, ale on dał Ci już przecież do zrozumienia, że jestes przeszłością.